Zainstalowałem roślinkę na kawałku kory z robinii i rozpoczął się ‘egzamin’, który udało mi się zdać – doprowadziłem storczyka do kwitnienia. Zapewniając mu temperaturę w granicach 22-24 *C. w dzień i 17-18 * C. w nocy. Wilgotność w dzień około 65% a w nocy w granicach 80%. Światło , z uwagi na niewielkie okienko doświetlam lampą sodową 6 godzin dziennie .Uważam, że jest to równoważne z ilością światła jaka jest dostępna na parapecie okna o normalnej wielkości.
Podlewanie to dwu, trzy krotne zraszanie korzeni co dziennie a nawożenie raz w tygodniu nawóz podawany przy zraszaniu.
Kwiaty niewielkie ale subtelny rysunek i barwa urzeka.
Zabiegi trwały miesiąc i kilka dni i udało się,mogę parafrazując, zacytować "melduję wykonanie zadania".