Witam,
Prezentowaną cattleyę kupiłem dwa lata temu w sklepiku u Danusi Pańczyk. Był to prezent dla mojej mamy. W tym roku mama zdecydowała, że u niej tylko phalaenopsisy ładnie rosną i kwitną wiec oddała ją mnie, żeby przywrócić ją do stanu używalności. Cattleya powędrowała do namiotu foliowego, gdzie mieszkała aż do momentu, kiedy temperatura nocą zaczęła spadać poniżej 13 stopni.
Trochę mnie zaskoczyła tym kwitnieniem, co opisywałem w tym wątku viewtopic.php?f=3&t=1407.
Na płatkach widać pewne braki w barwniku, myślę, że komuś smakowała.
Cattleya pachnie intensywnie miodowym zapachem.