logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Wilgotność

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post
  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: Ryszard410 Data » 07-02-2012, 14:01

Nastały mrozy, a z nimi bardzo suche powietrze, do tego doszło grzanie zmniejszając wilgotność prawie do zera. Kiedyś tam zgłaszałem problem wilgotności, ale czas mija, a informacje giną gdzieś w czeluściach forum.
Nie mam tu na uwadze wilgotności panującej w podłożu, bo to kwestia podlewania roślin, lecz wilgotność wokół roślin wyznaczanej w % względem temperatury otoczenia. Starałem się zwrócić uwagę na tą kwestię i wywołać dyskusję, bo sam mam z otrzymaniem poziomu tego parametru problemy - viewtopic.php?f=3&t=532#p3776 . Również kiedyś tam w małej ankietce - viewtopic.php?f=3&t=722 odnosiliśmy się do kontroli tego parametru i działań jakie czynimy by utrzymać go :| na odpowiednim, dla danego gatunku, poziomie. Wyniki były zastanawiające. Myślę, że trochę 'luźne' traktowanie wilgotności i uleganie opinii, że tacki rozwiązują kłopot spowodowały, iż zabrałem się do poczynienia serii pomiarów i zobrazowania wyników na poniższych zdjęciach. ( kliknięcie na fotkę powoduje jej powiększenie )

1. Higrometr ustawiony na tacy z korą i keramzytem, ostatnie zdjęcie pokazuje pomiar kiedy zaszło słońce.

Wilgotność 1.jpg

2. Higrometr ustawiony nad wodą w misce (od lewej zd1 - kuchnia, 2i3- pokoje, 4 - łazienka

Wilgotność 4.jpg

3. Higrometr ustawiony w 'ogródku' (od lewej pomiar ranny, południowy, ostatnie po 22.00)

Wilgotność 2.jpg

4. Urządzenia stosowane przy pomiarach (środkowe zdjęcie pokazuje folię bąbelkową, jaką wyłożony jest ogródek, zalana wodą). Gdy pracuje nawilżacz wilgotność wzrasta o około 10% z zaznaczeniem, że temperatura nie ulega zmianie. Gdy zaświeci słońce wilgotność leci w dół.

Wilgotność 5.jpg

Pomiary, nawet jeżeli mają błąd wynikający z wyskalowania Higrometru, dają obraz warunków panujących na większości naszych parapetów.
I to jest, moim zdaniem, przyczyną wielu kłopotów w uprawie storczyków. Nie mają ich 'akwaryści', posiadający orchidaria, czy też gabloty kwiatowe.
Myślę, że warto wymienić się poglądami w tej sprawie jak i wynikami własnych pomiarów. :)

Ale się napstrykałem :roll: ;) .
Fotografia użytkownika
Ryszard410
 
Posty: 1547
Z nami od: 25-10-2010, 08:56
Lokalizacja: Łódź
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: SureLooksGoodToMe Data » 07-02-2012, 21:02

Ryszard, bardzo podoba mi się Twój "termohigrometr", mój jest tak toporny, że muszę mocniej dociskać bryle do nosa, żeby cokolwiek dojrzeć :lol: W kwestii wilgotności-też uważam, że tacki z keramzytem czy inne zabawki nie są w stanie zapewnić odpowiedniej wilgotności storczykom. Owszem, są gatunki pochodzące z suchszych środowisk, które doskonale radzą sobie w warunkach parapetowych nawet bez żadnych zabiegów podwyższających wilgotność. Pewnym kryterium jest też wielkość rośliny (zarówno stadium rozwoju, jak i wielkość rośliny dorosłej)-zauważyłem, że miniatury są o wiele wrażliwsze na niską wilgotność, jak również osobniki młode, np. dopiero co wyjęte z agaru. Łatwo to sobie wytłumaczyć. Kiedy wilgotność spada, roślina intensywniej transpiruje (czyli "paruje z liści") na skutek zarówno parcia korzeniowego, które pompuje wodę w górę, jak i podciśnienia tworzonego przez liście (wyobraźmy sobie, że z liści nieustannie wypływa słup pary wodnej, który ulatuje w górę-ten słup indukuje pobieranie wody przez korzenie), co skutkuje większym zapotrzebowaniem na wodę w podłożu. Jeśli jednak taka roślina wyschnie na wiór, błyskawicznie odbija się to na jej kondycji, a nawet kończy śmiercią. Dlatego jestem zdania, że pewnych gatunków nie warto próbować nawet uprawiać bezpośrednio na parapecie, bo nawet jeśli roślina się zaadaptuje, to kwitnienia nie będą raczej spektakularne. Zdolności do adaptacji mają swoje ograniczenia. Proszę o wybaczenie, trochę obok tematu. Nie stosuję póki co żadnych urządzeń podwyższających wilgotność, ale mimo to udaje mi się utrzymać w akwariach wilgotność ok. 70% (raz troszkę więcej, raz troszkę mniej). Jest to najzupełniej wystarczający poziom. Zazdroszczę Ci, Ryszard, tych 90 % :roll: A wilgotność spada, kiedy świeci słońce, bo mówimy przecież o wilgotności względnej, czyli stosunku objętności/masy pary wodnej obecnej w określonej objętości powietrza (np. 1 m^3) do tej objętości/masy tejże pary wodnej, która w danej temperaturze mogłaby się w tej objętości znajdować. A jak wzrasta temperatura (=świeci słońce), to zdolność powietrza do "przyjmowania" pary wodnej jest większa. Najlepiej wyobrazić sobie powietrze jako roztwór, w którym rozpuszczona jest para wodna. Im więcej rozpuszczonej pary wodnej, tym większa wilgotność względna (i bezwzględna też). Ale jak wiadomo, rozpuszczalność wzrasta wraz z temperaturą. Stąd takie problemy z utrzymaniem wilgotności. Poza tym przy stosowaniu tacek każdy ruch powietrza powoduje zachwianie delikatnej równowagi para wodna-powietrze, jaka tworzy się wokół roślin. A jak wiadomo, cząstki powietrza są w nieustannym ruchu. Tylko stworzenie niewielkiej ograniczonej w taki czy inny sposób przestrzeni daje szanse na powodzenie. Wysoka wilgotność to nie tylko lepsza kondycja roślin, ale również mniejszy kłopot-storczyki wymagają rzadszego podlewania, a więc mniej zachodu.

Pozdrawiam, Michał
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny, niż mniema.
Fotografia użytkownika
SureLooksGoodToMe
 
Posty: 592
Z nami od: 01-04-2011, 14:18
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: Bellagne Data » 08-02-2012, 00:56

Już od dość dawna nie stosuję tacek z keramzytem, kiedyś wylęgały się w takich "korytkach" u mnie ziemiórki, poza tym nieraz długo stojącą wodę czuć było stęchlizną i wylewała się na parapet przy porządkowaniu. Od tego czasu chwalę sobie bardzo nawilżacz ultradźwiękowy, mam niewielki, niedrogi. Z jednym dużym wyjątkiem: problemem jest zawilgocenie sprzętów typu odtwarzacz CD, już mi padł;(. Laptop trzymam na stałe w grubym pokrowcu w obawie, żeby mi też nie wysiadł. Dodam, że nigdy nie ustawiałam nawilżacza na dłużej niż kilka godzin na dobę, a i tak nawet płyty w pudełkach 3 metry od nawilżacza zachodzą osadem :(. Ciekawe jak u Was do wygląda? Pozdrawiam Agnieszka
Fotografia użytkownika
Bellagne
 
Posty: 128
Z nami od: 26-10-2011, 19:07
Lokalizacja: Warszawa
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: hesia_wwl Data » 08-02-2012, 10:18

Ją mam nawilżacz z jonizacją. Powiem szczerze, że zakup tego urządzenia raczej był zbyteczny... Zazwyczaj jest on włączony od wieczora do rana w sypialni. W trakcie mrozów jakie były piec gazowy ogrzewał wodę do temp. 60*C (normalnie grzeje do 50*C) wilgotność spadła wtedy o 13%. Nawilżacz pracował całą noc by podnieść wilgotność o 10% podczas gdy w dzień wstawiłam suszarkę, powiesiłam pranie i w ciągu 4 godzin wilgotność wzrosła o 13%.
Ktoś kto rozważa zakup takiego urządzenia powinien to dobrze przemyśleć.
Pozdrawiam Karolina.

...smile or die...
Fotografia użytkownika
hesia_wwl
 
Posty: 248
Z nami od: 13-10-2011, 19:59
Lokalizacja: Mazowsze
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: SureLooksGoodToMe Data » 08-02-2012, 10:28

Karolino, z urządzeniem jest wszystko ok. Prostu podniesienie wilgotności w CAŁYM pomieszczeniu jest tym trudniejsze, im większą objętość ono zajmuje. Dlatego najlepiej odgrodzić dla storczyków jakiś skrawek pokoju i tylko w jego obrębie podwyższać wilgotność. Niektórzy używają do tego celu np. folii malarskiej. Rozwiązanie mało estetyczne, ale skuteczne. I to się liczy.

Pozdrawiam, Michał
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny, niż mniema.
Fotografia użytkownika
SureLooksGoodToMe
 
Posty: 592
Z nami od: 01-04-2011, 14:18
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: hesia_wwl Data » 08-02-2012, 10:40

Z tego co podaje producent urządzenia, powinno ono sprostać pomieszczeniu o wymiarach ok 45m2, sypialnia ma 23m2..
Wiem, że nie podniesie ono wilgotności np. o te 30%-40% ale spodziewałam się troszkę lepszych wyników.
Oczywiście - podkreślam, że ma to miejsce przy obecnych mrozach (wiadomo, piece mocniej grzeją), gdy temperatura zewnętrzna wraca do "normy" tj. ok -5*C to tedy i automatycznie wilgotność w pomieszczeniach wzrasta. Na szczeście robi się cieplej i będzie można wietrzyć mieszkanie - do tej pory każdorazowe otwarcie okna kończyło się dodatkowym obniżeniem wilgotności w pomieszczeniu.
Pozdrawiam Karolina.

...smile or die...
Fotografia użytkownika
hesia_wwl
 
Posty: 248
Z nami od: 13-10-2011, 19:59
Lokalizacja: Mazowsze
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: Ryszard410 Data » 08-02-2012, 15:41

Dodam jeszcze, że miska wilgotność na zewnątrz ma duży wpływ na zawartość pary wodnej w naszych domach i sprzyja powstawaniu ładunków elektrostatycznych co objawia się 'iskrzeniem' w momencie zetknięcia się z przedmiotem dobrze uziemionym. W suchym powietrzu ładunki elektrostatyczne mogą powstawać drogą kontaktową, w czasie chodzenia, zdejmowania odzieży lub wykonywania czynności domowych.
Zjawisko to obserwuję właśnie podczas panowania mroźnych zimowych wyżów co w zdecydowanym stopniu pogarsza warunki klimatyczne w naszych uprawach. Jeżeli poczujemy, że występujemy w roli Zeusa Gromowładnego :lol: to wilgotność względna w domu nie przekracza 30 % .

I pytania.
hesia_wwl pisze:Ją mam nawilżacz ... zakup tego urządzenia raczej był zbyteczny... Zazwyczaj jest on włączony od wieczora do rana w sypialni. W trakcie mrozów jakie były piec gazowy ogrzewał wodę do temp. 60*C (normalnie grzeje do 50*C) wilgotność spadła wtedy o 13%. Nawilżacz pracował całą noc by podnieść wilgotność o 10% podczas gdy w dzień wstawiłam suszarkę, powiesiłam pranie i w ciągu 4 godzin wilgotność wzrosła o 13%.

Ale jaka była przed spadkiem lub wzrostem. :?:
Bellagne pisze: chwalę sobie bardzo nawilżacz ultradźwiękowy, mam niewielki, niedrogi. Z jednym dużym wyjątkiem: problemem jest zawilgocenie sprzętów typu odtwarzacz CD, już mi padł;(

A jaką masz wilgotność, mierzysz ją, masz higrometr :?: pomiar którego wskazywałby na potrzebę włączania/wyłączania nawilżacza.

Chcę zwrócić uwagę na to, że incydentalne próby podwyższania wilgotności w pomieszczeniu dają niewielkie efekty a to z powodu, że całe otoczenie : ściany,meble a nawet firanki mają taką samą wilgotność jak otaczająca je atmosfera. Po włączeniu nawilżacza także chłoną emitowaną wilgoć co wpływa na wydłużenie czasu nasycenia parą wodną powietrza.
Fotografia użytkownika
Ryszard410
 
Posty: 1547
Z nami od: 25-10-2010, 08:56
Lokalizacja: Łódź
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: piroman Data » 08-02-2012, 16:00

Wczoraj natknąłem się na stronę o tematyce storczykowej.

Pozwoliłem sobie na przetłumaczenie tekstu dotyczącego wilgotności, tu orginał:
http://members.optusnet.com.au/bdobson/ ... lants.html

Jest to bardzo luźne tłumaczenie, czasami wstawiałem sformułowania (może nawet całe zdanie się znajdzie), których nie ma w tekście oryginalnym.

Zaczynam:
Wszystkie rośliny potrzebują dwutlenku węgla do wzrostu. Ten gaz jest używany podczas fotosyntezy. Rośliny nadwodne, mają o tyle prosta sytuację ze mają go pod dostatkiem w atmosferze i pobierają go wprost z atmosfery poprzez otwory szparkowe w liściach. Pewna ilość wilgoci ucieka do atmosfery za każdym razem, gdy roślina otwiera pory, żeby pobrać dwutlenek węgla. Dlatego roślina traci wilgoć, kiedy oddycha.

Suche powietrze powoduje znacznie większą utratę wilgoci niż jest to w przypadku wilgotnego powietrza. Jest to oczywiste, większy gradient (różnica) to większe parowanie. Tym sposobem rośliny tracą więcej wilgoci niż korzenie są w stanie wchłonąć. Roślina broniąc się przez kompletnym wyschnięciem praktycznie całkowicie zamyka mechanizm szparkowy. Ale wtedy zaprzestaje pobierania dwutlenku węgla, czyli przestaje oddychać. Z powodu braku dostaw dwutlenku węgla i zbyt małej wilgoci w liściach, komórki zaczynają obumierać a liście się marszczą. Roślina wygląda na chorą i zmęczoną. Niewątpliwie jest w wielkim stresie i podatna na wszelkiej maści patogeny i szkodniki.

Najważniejsze jest, aby pamiętać, że suche powietrze powoduje szybsze wyciąganie wody z liści, korzenie nie są w stanie uzupełnić strat. Mowa tu oczywiście o roślinach, które są stworzone do życia w wilgotnym otoczeniu. Nie ma znaczenia jak często będziemy podlewać, duża wilgoć w doniczce nie pomoże, roślina będzie cierpiała na niedobór wody. A częste podlewanie jedynie zmniejszy dopływ świeżego powietrza i będzie sprzyjało gniciu korzeni.

Jeśli rośliny mają odpowiednią wilgotność, to dobrze rosną, bo mogą otwierać pory całkowicie i głęboko oddychać, bez ryzyka nadmiernej utraty wilgoci. Jeśli powietrze jest wilgotne niewiele wilgoci jest tracone przez liście. Dlatego zwilżanie otoczenia i wszystkie inne zabiegi podnoszące wilgoć powietrza są wskazane. Gość pisze też, że zamgławianie liści jest wskazane przy suchym powietrzu, ale pewnie to zależy od gatunku i temperatury, w której trzymamy storczyki. Gwałtowny wzrost temperatury, również może być szkodliwy dla storczyków. Taki wzrost powoduje, że liście szybko się nagrzewają i stają się fizjologicznie aktywne, podczas gdy system korzeniowy zanurzony w podłożu jest nadal zimny, przez co fizjologicznie uśpiony. Aktywne liście wymagają dużych ilości wody i składników odżywczych, których system korzeniowy nie jest w stanie zapewnić. Dlatego fotosynteza, transpiracja i inne życiowe procesy roślin są znacznie ograniczone. Rezultatem jest zamieranie nowych przyrostów i całej rośliny. Możemy uniknąć szybkiego wzrostu temperatury w słoneczne dni otwierając drzwi szklarni wcześnie rano, dzięki temu temperatura będzie rosła wolniej.

Stojące wilgotne powietrze jest szczególnie nie korzystne. Jest zachęta dla pleśni i chorób bakteryjnych. Światło, nieustanny ruch powietrza oraz ->(tego nie rozumiem ‘buoyant atmosphere’, może chodzi o wilgotne powietrze) powodują zdrowy wzrost roślin, pełnych wigoru.

Pozdrawiam,
Romek
piroman
 
Posty: 103
Z nami od: 25-07-2011, 10:22
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: hesia_wwl Data » 08-02-2012, 16:28

Ryszardzie wstyd się przyznać ale obecnie w mieszkaniu mam wilgotność na poziomie 35-40% i za cholerę nie idzie jej wyżej podnieść... Naczynia z wodą też nie za wiele pomagają...
Pozdrawiam Karolina.

...smile or die...
Fotografia użytkownika
hesia_wwl
 
Posty: 248
Z nami od: 13-10-2011, 19:59
Lokalizacja: Mazowsze
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: Newbell Data » 08-02-2012, 17:18

A ja mam 44% ale kwiatki pewnie więcej mają bo są w łazience.
Fotografia użytkownika
Newbell
 
Posty: 125
Z nami od: 16-05-2011, 20:48
Lokalizacja: Zagłębie Dąbrowskie
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: hesia_wwl Data » 08-02-2012, 17:23

Żeby kwiaty nie ucierpiały, codziennie je zraszam. Przelewam je co 4-5 dni bo tak szybko przesychają.
Pozdrawiam Karolina.

...smile or die...
Fotografia użytkownika
hesia_wwl
 
Posty: 248
Z nami od: 13-10-2011, 19:59
Lokalizacja: Mazowsze
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: SureLooksGoodToMe Data » 08-02-2012, 17:29

Panie Romku, fajny tekst, miło, że Pan przetłumaczył. Tego sformułowania o atmosferze też nie rozumiem. Mniejsza o to, chciałem o CO2. Są rośliny (np. kukurydza, storczyki do nich nie należą), które mają sposób na to, aby zmagazynować CO2 do fotosyntezy, a w ciągu dnia mieć zamknięte aparaty szparkowe i nie tracić wilgoci. Jest to możliwe dzięki obecności tzw. mezofilu. Jest to tkanka mająca zdolność do magazynowania CO2, który rośliny przyswajają nocą, w warunkach niższej temperatury i wyższej wilgotności. W ciągu dnia, kiedy temperatura rośnie, a wilgotność spada, zmagazynowany CO2 jest wykorzystywany do fotosyntezy (dokładnie w tzw. cyklu Calvina). Cykl Calvina składa się na fazę ciemną, która może zachodzić bez obecności światła. Światło potrzebne jest w fazie jasnej do fotolizy wody. Za pomocą białkowych przenośników związanych z błoną chloroplastów elektrony przekazywane są do struktury białkowej, która wykorzystuje je do fosforylacji ADP (adenozynodifosforan) do ATP (adenozynotrifosforan). Ta ostatnia cząsteczka to uniwersalny przenośnik energii. W cyklu Calvina energia ta jest zużywana do syntezy cukrowych trójwęglowych jednostek, z których następnie powstaje glukoza, jednak rośliny w tej formie nie magazynują energii-glukoza jest przekształcana najczęściej w skrobię. Kukurydza, poza tym, że posiada mezofil, jest tzw. rośliną C4, czyli w cyklu Calvina powstaje cukrowiec, ale 4-węglowy, a nie 3-węglowy. Trochę obok tematu, ale dobrze takie rzeczy wiedzieć. Przytoczony przez Pana tekst jest merytoryczny i pozwala w prosty sposób zrozumieć pewne zjawiska, z którymi się spotykamy.

Pozdrawiam, Michał
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny, niż mniema.
Fotografia użytkownika
SureLooksGoodToMe
 
Posty: 592
Z nami od: 01-04-2011, 14:18
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: Bellagne Data » 09-02-2012, 14:02

Witam

Wszystko OK. Ale jak w swoich mieszkaniach rozwiązujecie problem zawilgocenia sprzętów eletronicznych? Przecież oprócz storczyków prawie każdy ma w tym samym pomieszczeniu choćby niewielki odbiornik RTV lub płyty CD/DVD :?:
Pozdrawiam Agnieszka
Fotografia użytkownika
Bellagne
 
Posty: 128
Z nami od: 26-10-2011, 19:07
Lokalizacja: Warszawa
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: hesia_wwl Data » 09-02-2012, 14:14

U mnie jest zbyt sucho by coś zawilgotniało...
Pozdrawiam Karolina.

...smile or die...
Fotografia użytkownika
hesia_wwl
 
Posty: 248
Z nami od: 13-10-2011, 19:59
Lokalizacja: Mazowsze
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: piroman Data » 09-02-2012, 15:39

Problem skraplania się pary wodnej na sprzętach RTV/AGD raczej nie ma prawa wystąpić, jeśli urządzenie jest w głębi pokoju (czytaj jest ciepłe). Czyli jeśli nie stoi na parapecie lub nie wieje na nie zimne powietrze nie będzie na min skraplać się woda przy wilgotności dochodzącej nawet do 90%. Taka wilgotność bardziej nam zaszkodzi niż telewizorowi. Zimne ściany (te które mają kontakt bezpośredni z zewnętrznym zimnym powietrzem) też ucierpią, bo będzie się na nich woda skraplać i po czasie pojawi się grzyb. Absolutnie nie zalecam takiej wilgotności w domu, około 55% to jest optimum, co powinniśmy mieć. A że storczyki lubią więcej to można jedynie starać się miejscowo zwiększyć wilgoć.

Pozdrawiam,
Romek
piroman
 
Posty: 103
Z nami od: 25-07-2011, 10:22
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: darkeuphoria Data » 11-02-2012, 21:58

Ja w trakcie tych mrozów mam ok 20%-25% :/
hesia_wwl - mam takie same obserwacje.
też mam nawilżacz, chodzi całymi dniami i nie widzę zbytniej poprawy.. może w granicach 5%.
Pranie radzi sobie dużo lepiej, ale przecież nie można codziennie prać :roll:

Moje storczyki chyba się przyzwyczaiły :?
Fotografia użytkownika
darkeuphoria
 
Posty: 70
Z nami od: 21-06-2011, 12:40
Lokalizacja: Mazowsze
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: hesia_wwl Data » 11-02-2012, 22:01

:)
Ja dziś prawie 2 godziny (!) prasowałam i wilgotność wzrosła o 10% :lol: gdzie niby od ciepła żelazka powinna opaść...
Fakt - żelazko ma dobry wyrzut pary :)
Pozdrawiam Karolina.

...smile or die...
Fotografia użytkownika
hesia_wwl
 
Posty: 248
Z nami od: 13-10-2011, 19:59
Lokalizacja: Mazowsze
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: darkeuphoria Data » 11-02-2012, 22:49

:D hahahaha no to mamy już pewne wskazówki...
w dni parzyste robimy pranie, a w dni nieparzyste prasujemy i będzie dobrze :!: :lol:

Znalazłam nawet zdjęcie, na którym (nie)widać mój higrometr.
Po przyjrzeniu się i znajomości skali z pamięci, widać, że wilgotność jest ok 20% :(
Czyli duuużo brakuje do optimum :cry:
Załączniki
IMG_0069m.JPG
Śmieszny z niego badylak, bo kwitnie już prawie rok.. wydłuża sobie pędy, rozwijając po jeden dwa kwiatki..
Na zdjęciu widać zimowe kwitnienie wzbogacone jednym dodatkowym pędem (tym z tyłu) :)
Fotografia użytkownika
darkeuphoria
 
Posty: 70
Z nami od: 21-06-2011, 12:40
Lokalizacja: Mazowsze
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: gsm25 Data » 12-02-2012, 18:22

hesia_wwl pisze::)
Ja dziś prawie 2 godziny (!) prasowałam i wilgotność wzrosła o 10% :lol: gdzie niby od ciepła żelazka powinna opaść...
Fakt - żelazko ma dobry wyrzut pary :)

Mam pytanie. Wilgotność wzrosła o 10% czy o 10 punktów procentowych? Bo to duża różnica.
Fotografia użytkownika
gsm25
 
Posty: 77
Z nami od: 11-11-2011, 22:50
Lokalizacja: OPOLSZCZYZNA
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Wilgotność

Nieprzeczytany post Autor: hesia_wwl Data » 12-02-2012, 18:27

10%- u mnie higrometr jest cyfrowy
Pozdrawiam Karolina.

...smile or die...
Fotografia użytkownika
hesia_wwl
 
Posty: 248
Z nami od: 13-10-2011, 19:59
Lokalizacja: Mazowsze
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Powiadom znajomych
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET