Witam. Posiadam nawóz do zamiokulkasa NPK 6:4:5 w tym 6% azot całkowity w tym 6% azot amidowy.Czytałam trochę o azocie i czym więcej czytam,tym mniej wiem Chemiczka ze mnie słaba,więc proszę o radę.Podlewam wodą demiralizowaną z kranówką z filtra brita w proporcji 1:2 Rośliny rosną w korze lub w korze z seramisem (nowy zakup).Z góry dziękuję za odpowiedź
Z pewnością chodzi o azot w nawozie zawarty w moczniku. Rośliny nie przyswajają tej formy od razu, musi być forma amidowa przekształcona w formę amonową. Czyli przyswająnie tego azotu w tym nawozie trwa dłużej niż w nawozach zawierających formę amonową lub azotanową.
No faktycznie -nie zadałam pytania (miałam umieścić je w tytule i w końcu pooszło-bez).Chodziło mi czy nadaje się do storczyków.Gdzieś czytałam,że azotu w nawozach roślina przyjmuje ok połowę a amidowy cały.Ucieszyłam się że mam taki super nawóz ale czy dobry do storczyka?Szukam,czytam i znalazłam właśnie ,że długo się rozpuszcza. A ,że te tematy to dla mnie czarna magia,postanowiłam poszukać odpowiedzi u bardziej doświadczonych hodowców.Po przeczytaniu odpowiedzi,zastanawiam się jeszcze....czy lepiej częściej nawozić innym nawozem z azotem,czy rzadziej a tym długo rozpuszczającym się?
Dodam jeszcze,że wyczytałam coś takiego -mocznik jest dwuamidem kwasu węglowego. Zatem każdy azot mocznikowy jest azotem amidowym, ale nie każdy amidowy mocznikowym.I tu już właśnie "zgłupiałam" Skąd mam niby wiedzieć ,jaki jest ten mój nawóz?
Jeszcze coś takiego względem nawozu- mocznik powoduje 2 - 4 krotnie mniejsze zasolenie gleby niż inne formy azotu. A to jest chyba dobre dla storczyków z tego co wiem:)
Mocznik jest bardzo dobrze rozpuszczalny w wodzie (o ile pamiętam ok. pół kg w litrze), ale nie ma to nic wspólnego z dostępnością dla roślin zawartego w nim azotu. Aby azot w nim zawarty mógł być przyswojony przez rośliny najpierw musi zajść hydroliza formy amidowej do amonowej, a następnie nitryfikacja do formy azotanowej, która właściwie jako jedyna jest przyswajana w całości i od razu. Z uwagi na brak lub też znikomą ilość bakterii nitryfikacyjnych w podłożach stosowanych do uprawy storczyków (zwłaszcza epifitycznych) proces nitryfikacji nie zachodzi i azot występuje jedynie w niezmienionej formie amidowej (niedostępnej), a częściowo amonowej (ta jest dostępna dla roślin w dłuższym czasie).
Nawóz, który Pani posiada z pewnością jest na bazie mocznika i dlatego nie nadaje się do nawożenia storczyków... no chyba, że potraktujemy go jako nawóz fosforowo-potasowy, na kwitnienie. Osobiście stosuję różne nawozy, niekoniecznie 'storczykowe', ale zawsze sprawdzam ich skład i stosuję odpowiednio do fazy wzrostu roślin. Życzę wielu sukcesów uprawowych i pozdrawiam, r.
Dziękuję za radę.Tak się cieszyłam i nic z tego ;( Chciałam użyć nawóz do tych aktualnie idących w liście i korzenie. Do innych używam Bloosom Booster (ostatnio nie fartownie).Czyli muszę szukać innego nawozu z azotem.Lub stosować zrównoważony.Jeszcze raz dziękuję.
Na tym forum wyczytałam że do storczyków niekwitnących warto stosować nawóz Peters Professional Foliar Feed o stosunku NPK = 27-15-12. Kosztuje 3,0 zł+3,8 zł koszt wysyłki, 10dkg. Kupiłam na Allegro. Sprzedającym był jendrzej1-j1. Nawóz momentalnie wysłał i polecam go. Sam nawóz jest świetny dla młodych storczyków, którym daleko do kwitnienia. Już widać efekty. 10dkg to olbrzymia ilość i można podlewać nim a i ogródek. Nawozy podlegają hydrolizie, nie mogą leżeć latami. Kiedyś takim jakimś wadliwym Agrecolu, spaliłam korzenie wielu storczyków, a część z nich straciłam. Te, które przeżyły latami dochodzą do siebie. Od tamtego czasu używam najlepszych. Każdy stały nawóz rozpuszczam w filiżance i gdy wszystkie kryształki się rozpuszczą dodaję ten roztwór do konewki, dopełniam wodą i podlewam. Jeszcze jedna rada - lepszy storczyk głodny niż przenawożony. Jest takie powiedzenie, choć wszystko zależy od fazy wzrostu i rozpatrywanej rośliny. Niektóre są bardzo żarłoczne. Marta
Dziękuję za radę odnośnie nawozu-nie słyszałam o nim .Wydaje się ciekawy pod względem azotu.Z pewnością poszukam.Ja raczej jestem z tych co to "nieba przychylą" storczykom i pewnie miłością je przytłaczam.Koleżanka podlewa gotowaną kranówką ,nie nawozi i kwitną a ja podlewam demiralizowaną z kranówką z brity ,staram się nawozić według potrzeb i nie kwitną. Stoją na oknie zachodnim,cieniuję od słońca-jeszcze trochę to mąż rozwodu będzie się domagał tyle im poświęcam a one co ? Ospałe.