logo forum

Prezentujemy kwitnienia - pokazujemy fotografie naszych ulubieńców

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Moje problemy z Cambrią.

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Moje problemy z Cambrią.

  • Cytuj Bellagne

Re: Moje problemy z Cambrią.

Post Autor Bellagne » 30-07-2012, 08:47

Z tego wynika, że Zygopetalum i to najzwyklejsze hybrydy są czasem kapryśne ;). Storczyki uprawiam w bloku na wysokim piętrze, warunki do ich hodowania dość trudne, nawet nie mam balkonu. Plusem jest to, że mieszkanie jest słoneczne, zacieniane roletami, okien nie zasłaniają żadne drzewa lub budynki. Ale akurat ten mój egzemplarz "zygo" dobrze się czuje cały rok w mieszkaniu, umieszczony na stojaku ok. pół metra od dużego okna, ma światło rozproszone, latem praktycznie stale okno jest otwarte (jak nie leje i nie wieje ;), wbrew temu co zalecają, często go spryskuję wodą, nigdy nie dostał żadnych plam na liścich.
Z tego wynika, że Zygopetalum i to najzwyklejsze hybrydy są czasem kapryśne ;). Storczyki uprawiam w bloku na wysokim piętrze, warunki do ich hodowania dość trudne, nawet nie mam balkonu. Plusem jest to, że mieszkanie jest słoneczne, zacieniane roletami, okien nie zasłaniają żadne drzewa lub budynki. Ale akurat ten mój egzemplarz "zygo" dobrze się czuje cały rok w mieszkaniu, umieszczony na stojaku ok. pół metra od dużego okna, ma światło rozproszone, latem praktycznie stale okno jest otwarte (jak nie leje i nie wieje ;), wbrew temu co zalecają, często go spryskuję wodą, nigdy nie dostał żadnych plam na liścich.
  • Cytuj Elazet

Re:Moje problemy z Cambrią.

Post Autor Elazet » 29-07-2012, 10:32

A widzisz? A Zygopetalum u ludzi padają.Ja dostałam ostatnio od koleżanki,która mieszka w bloku.Ładne i od razu u mnie ruszyło,bo stoi na dworze.U Ciebie ono rośnie,to znaczy,że masz tam coś specyficznego ;) Z moimi różnie bywało,ale narzekać nie mogę.Kiedyś prezentowałam swoje.Gorzej z Mackaii.Przyrost ma ładny,pseudobulwa starsza mało nie pęknie.A czy zakwitnie?
Ja gdzieś czytałam,że jako Cambria figurują tak zwane międzyrodzajowe i międzygatunkowe mieszańce i dlatego tak napisałam.Nie mogłabym pisać w ciemno,albo popełniać rzeczowy błąd.
Fajnie,że Zygopetalum rośnie.Pozdrów je ode mnie. :lol:
Pozdrawiam.
Elżbieta
A widzisz? A Zygopetalum u ludzi padają.Ja dostałam ostatnio od koleżanki,która mieszka w bloku.Ładne i od razu u mnie ruszyło,bo stoi na dworze.U Ciebie ono rośnie,to znaczy,że masz tam coś specyficznego ;) Z moimi różnie bywało,ale narzekać nie mogę.Kiedyś prezentowałam swoje.Gorzej z Mackaii.Przyrost ma ładny,pseudobulwa starsza mało nie pęknie.A czy zakwitnie?
Ja gdzieś czytałam,że jako Cambria figurują tak zwane międzyrodzajowe i międzygatunkowe mieszańce i dlatego tak napisałam.Nie mogłabym pisać w ciemno,albo popełniać rzeczowy błąd.
Fajnie,że Zygopetalum rośnie.Pozdrów je ode mnie. :lol:
Pozdrawiam.
Elżbieta
  • Cytuj Bellagne

Re: Moje problemy z Cambrią.

Post Autor Bellagne » 28-07-2012, 18:56

Racja, że ten sam rodzaj storczyka inaczej rośnie u różnych osób. Nie tylko miejsce uprawy jest inne, ale i woda, którą używamy do podlewania. Ta ostatnia dobrej jakości np. z filtra RO lub deszczówka to połowa sukcesu w uprawie nawet opornych mieszańców. Taki wniosek wysnułam z postów osób stosujących "lepszą" wodę do storczyków. U mnie deszczówka nie nadaje się (obszar wielkomiejski), używam do storczyków wody z filtra dzbankowego.
Wracajac do cambrii. Na stronie orchidarium.pl jest oznaczony podział na rodzaje: Miltonia, Cambria, Zygopetalum itd.
Natomiast w książce "Storczyki w mieszkaniu" J. Erfkamp podobnie przedstawiono podział na rodzaje. Nazwa "Cambria" jest nazwą handlową i odnosi się np. do Odontoglossum. Nie spotkałam Zygopetalum z fiszką "Cambria", ale może czasem takie bywają. To może być mylące gdy ktoś niezorientowany akurat poszukuje "Zygopetalum" ze względu na oryginalny mocny zapach, a na etykiecie ma Cambrię. Moje Zygopetalum kupiłam ok. 7 lat temu z etykietą o tej nazwie. U mnie jest to "żelazny" storczyk. Od tego czasu niejeden falenopsis padł, a "zygo" przeżyło je wszystkie i ma się doskonale :D Pozdrawiam Agnieszka
Racja, że ten sam rodzaj storczyka inaczej rośnie u różnych osób. Nie tylko miejsce uprawy jest inne, ale i woda, którą używamy do podlewania. Ta ostatnia dobrej jakości np. z filtra RO lub deszczówka to połowa sukcesu w uprawie nawet opornych mieszańców. Taki wniosek wysnułam z postów osób stosujących "lepszą" wodę do storczyków. U mnie deszczówka nie nadaje się (obszar wielkomiejski), używam do storczyków wody z filtra dzbankowego.
Wracajac do cambrii. Na stronie orchidarium.pl jest oznaczony podział na rodzaje: Miltonia, Cambria, Zygopetalum itd.
Natomiast w książce "Storczyki w mieszkaniu" J. Erfkamp podobnie przedstawiono podział na rodzaje. Nazwa "Cambria" jest nazwą handlową i odnosi się np. do Odontoglossum. Nie spotkałam Zygopetalum z fiszką "Cambria", ale może czasem takie bywają. To może być mylące gdy ktoś niezorientowany akurat poszukuje "Zygopetalum" ze względu na oryginalny mocny zapach, a na etykiecie ma Cambrię. Moje Zygopetalum kupiłam ok. 7 lat temu z etykietą o tej nazwie. U mnie jest to "żelazny" storczyk. Od tego czasu niejeden falenopsis padł, a "zygo" przeżyło je wszystkie i ma się doskonale :D Pozdrawiam Agnieszka
  • Cytuj Elazet

Re: Moje problemy z Cambrią.

Post Autor Elazet » 28-07-2012, 12:52

Każdy swoje wie.Tutaj na witrynie był rozpatrywany problem chyba na podstawie Brassia,którą to kupiłam jako Cambria.
W książce zobaczyłam,że to Brassia rex i tak się do niej "odnosiłam".To jak Zygopetalum bez nazwy.Też mam Zygopetalum z Niemiec - 3 szt.bez nazw.Już 8 lat? Nie pamiętam.Dawniej to było Zygopetalum,teraz może figurować jako Zygopetalum i jako Cambria.Moja koloeżanka ma kwiaciarnię i miała kiedyś Zygopetalum jako Cambria.Sama byłam zdziwiona.A ile Miltoniopsis sprzedają pod nazwą Miltonia,albo Cambria?
Mnie to wszystko się nie podoba.Dawniej była nazwa Vuyelstekeara i to było najlepsze.Potem pojawiły się Cambrie jakby nie można było wpisać nazwy Odontocidium np.Człowiek by wiedział jak do tego podejść,a sprzedawcy tłumaczą,że Cambria ma być w cieniu.Jak ma Onicidium,albo Cattleya w mixie,to musi mieć słońce!A może to taka polityka.Jeden padnie to się kupi drugiego.
Na Mini Mark się nie zmam,koleżanki ma 8 kwiatów i bardzo sobie go chwali.Ja nie mam go w kolekcji,ale się zastanawiam,czy go nie kupić.
A odnośnie sabotków.Dostałam kilka lat temu z Warszawy 3 sabotki,bo u osoby która mi je wysłała nie chciały rosnąć.Mam je do tej pory.Kwiaty jednego z nich figurują na awatarku.U mnie sabotki to jedne z najlepiej rosnących storczyków.Bardzo je lubię i sobie cenię.Na witrynie Orchidarium.pl była kiedyś mowa o tym,że u jednych rosną dobrze,a u innych nie.
U mnie na ten przykład nie chcą rosnąć Cattleya i ciepłolubne Dendrobium.Każdy ma swoje.
Każdy swoje wie.Tutaj na witrynie był rozpatrywany problem chyba na podstawie Brassia,którą to kupiłam jako Cambria.
W książce zobaczyłam,że to Brassia rex i tak się do niej "odnosiłam".To jak Zygopetalum bez nazwy.Też mam Zygopetalum z Niemiec - 3 szt.bez nazw.Już 8 lat? Nie pamiętam.Dawniej to było Zygopetalum,teraz może figurować jako Zygopetalum i jako Cambria.Moja koloeżanka ma kwiaciarnię i miała kiedyś Zygopetalum jako Cambria.Sama byłam zdziwiona.A ile Miltoniopsis sprzedają pod nazwą Miltonia,albo Cambria?
Mnie to wszystko się nie podoba.Dawniej była nazwa Vuyelstekeara i to było najlepsze.Potem pojawiły się Cambrie jakby nie można było wpisać nazwy Odontocidium np.Człowiek by wiedział jak do tego podejść,a sprzedawcy tłumaczą,że Cambria ma być w cieniu.Jak ma Onicidium,albo Cattleya w mixie,to musi mieć słońce!A może to taka polityka.Jeden padnie to się kupi drugiego.
Na Mini Mark się nie zmam,koleżanki ma 8 kwiatów i bardzo sobie go chwali.Ja nie mam go w kolekcji,ale się zastanawiam,czy go nie kupić.
A odnośnie sabotków.Dostałam kilka lat temu z Warszawy 3 sabotki,bo u osoby która mi je wysłała nie chciały rosnąć.Mam je do tej pory.Kwiaty jednego z nich figurują na awatarku.U mnie sabotki to jedne z najlepiej rosnących storczyków.Bardzo je lubię i sobie cenię.Na witrynie Orchidarium.pl była kiedyś mowa o tym,że u jednych rosną dobrze,a u innych nie.
U mnie na ten przykład nie chcą rosnąć Cattleya i ciepłolubne Dendrobium.Każdy ma swoje.
  • Cytuj Bellagne

Re: Moje problemy z Cambrią.

Post Autor Bellagne » 27-07-2012, 15:01

Do Elazet: może faktycznie warto spróbować uprawy cambrii. Myślę, że powodzenie zależy od konkretnego egzemplarza jaki się nam trafi i warunków jakie panują w danym mieszkaniu. Podobnie jest z chimerycznym sabotkiem (opinia zasłyszana od osoby z WTMO), jak i phal. mini mark. Akurat te miałam u siebie około 2 lat, pomimo starań padły, nie doczekałam się kwitnienia żadnego z nich. Natomiast zygopetalum, z tego co czytałam na innym portalu o tej tematyce, nie jest mieszańcem z rodzaju cambria, podobnie jak oncidium. Zygopetalum hybr. mam u siebie od 7 lat, rośnie i zakwita bezproblemowo, na stojaku w pewnym oddaleniu od okna.
Do Elazet: może faktycznie warto spróbować uprawy cambrii. Myślę, że powodzenie zależy od konkretnego egzemplarza jaki się nam trafi i warunków jakie panują w danym mieszkaniu. Podobnie jest z chimerycznym sabotkiem (opinia zasłyszana od osoby z WTMO), jak i phal. mini mark. Akurat te miałam u siebie około 2 lat, pomimo starań padły, nie doczekałam się kwitnienia żadnego z nich. Natomiast zygopetalum, z tego co czytałam na innym portalu o tej tematyce, nie jest mieszańcem z rodzaju cambria, podobnie jak oncidium. Zygopetalum hybr. mam u siebie od 7 lat, rośnie i zakwita bezproblemowo, na stojaku w pewnym oddaleniu od okna.
  • Cytuj Elazet

Re: Moje problemy z Cambrią.

Post Autor Elazet » 27-07-2012, 10:20

A ja miałam 2 miltoniopsisy .Jeden miał piękne korzenie,był zdrowy itd.Padł 2 mies.po zakupie,tylko przekwitł.Drugi był prawie bez korzeni,ale żyje do tej pory.Ostatnio wypuszcza mnóstwo przyrostów i ma 2 pączki.Na początku przesadziłam go do podłoża proponowanego dla tego gatunku.Od razu liście zaczęły się marszczyć,pogniły korzenie.Zmieniłam podłoże na bardziej przepuszczalne,a więc drobna kora z dodatkami kokosków,węgla drzewnego,perlitu.Jeszcze dodam,że podlewam oszczędnie.Korzenie powoli ruszyły.Przyrosty zaczęły rosnąć baaardzo wolno,ale jednak.Po wykształceniu się największego zobaczyłam,ze ma po bokach po przyroście i zaczynają wychodzić 2 pączki.On ma duże kwiaty,o pięknym zapachu.Pachnie na 2 metry dookoła.Kolor bordowy jak z aksamitu.Cieszę się ,że zaczęliśmy się dogadywać.Teraz go pryskam codziennie,a podłoże dobrze spryskuję, by korzenie się napiły. Wiem jedno.Że zimą wymaga minimum podlewania.Strasznie muszę uważać,ale chyba warto ;) .
A ja miałam 2 miltoniopsisy .Jeden miał piękne korzenie,był zdrowy itd.Padł 2 mies.po zakupie,tylko przekwitł.Drugi był prawie bez korzeni,ale żyje do tej pory.Ostatnio wypuszcza mnóstwo przyrostów i ma 2 pączki.Na początku przesadziłam go do podłoża proponowanego dla tego gatunku.Od razu liście zaczęły się marszczyć,pogniły korzenie.Zmieniłam podłoże na bardziej przepuszczalne,a więc drobna kora z dodatkami kokosków,węgla drzewnego,perlitu.Jeszcze dodam,że podlewam oszczędnie.Korzenie powoli ruszyły.Przyrosty zaczęły rosnąć baaardzo wolno,ale jednak.Po wykształceniu się największego zobaczyłam,ze ma po bokach po przyroście i zaczynają wychodzić 2 pączki.On ma duże kwiaty,o pięknym zapachu.Pachnie na 2 metry dookoła.Kolor bordowy jak z aksamitu.Cieszę się ,że zaczęliśmy się dogadywać.Teraz go pryskam codziennie,a podłoże dobrze spryskuję, by korzenie się napiły. Wiem jedno.Że zimą wymaga minimum podlewania.Strasznie muszę uważać,ale chyba warto ;) .
  • Cytuj grażynasz

Re: Moje problemy z Cambrią.

Post Autor grażynasz » 26-07-2012, 18:55

Witam,
Dziękuję Elu za cenne uwagi.Miltoniopsis, który jest u mnie od roku ,wprawdzie ma dwa młode
przyrosty, ale rosną opornie, coś wyraźnie im nie pasuje.Nie wiem do jakiej grupy należy,widocznie tu
popełniam jakiś błąd.Poszukam wiadomości na ten temat,bo zależy mi na tym storczyku.
Agnieszko,nie bój się Cambrii są łatwe w uprawie, mam je od kilku lat, kwitną dwa razy w roku, są
wdzięczne za opiekę.Warto spróbować. Na pewno sprawią Ci dużo satysfakcji.
Pozdrawiam Grażyna.
Witam,
Dziękuję Elu za cenne uwagi.Miltoniopsis, który jest u mnie od roku ,wprawdzie ma dwa młode
przyrosty, ale rosną opornie, coś wyraźnie im nie pasuje.Nie wiem do jakiej grupy należy,widocznie tu
popełniam jakiś błąd.Poszukam wiadomości na ten temat,bo zależy mi na tym storczyku.
Agnieszko,nie bój się Cambrii są łatwe w uprawie, mam je od kilku lat, kwitną dwa razy w roku, są
wdzięczne za opiekę.Warto spróbować. Na pewno sprawią Ci dużo satysfakcji.
Pozdrawiam Grażyna.
  • Cytuj Bellagne

Re: Moje problemy z Cambrią.

Post Autor Bellagne » 26-07-2012, 15:26

Witam

Z zaciekawieniem oglądam Wasze udane cambrie i przyznam, że nie wiem czym tem sukces jest spowodowany :o
Nigdy nie miałam u siebie cambrii, choć bardzo mi się podobają te hybrydy. Jestem nastawiona sceptycznie do nich po tym, jak przeczytałam na tym portalu w rozdziale "Kupujemy storczyki" tekst, w którym Autor przestrzega przed nabywaniem cambrii z zamiarem ich dalszej uprawy po kwitnieniu. Jakby "na przekór" temu, na Waszych zdjęciach widzę kwitnące cambrie (pewnie te kwitnienia są zainicjowane już u Was w domach). Pozdrawiam Agnieszka
Witam

Z zaciekawieniem oglądam Wasze udane cambrie i przyznam, że nie wiem czym tem sukces jest spowodowany :o
Nigdy nie miałam u siebie cambrii, choć bardzo mi się podobają te hybrydy. Jestem nastawiona sceptycznie do nich po tym, jak przeczytałam na tym portalu w rozdziale "Kupujemy storczyki" tekst, w którym Autor przestrzega przed nabywaniem cambrii z zamiarem ich dalszej uprawy po kwitnieniu. Jakby "na przekór" temu, na Waszych zdjęciach widzę kwitnące cambrie (pewnie te kwitnienia są zainicjowane już u Was w domach). Pozdrawiam Agnieszka
  • Cytuj Elazet

Re: Moje problemy z Cambrią.

Post Autor Elazet » 26-07-2012, 06:38

Piękna kolekcja,gratuluję.
Ta pierwsza Cambria to najprawdobodobniej Odontioda Stirbic,ale ta nazwa ma różne numery.Bardzo mi się podoba,chociaż generalnie za cambriami nie przepadam.Vanda robi wrażenie,a ta Phaphiopedilum to może być hybryda z Insygne,więc proszę uważać z nawożenie,bo Insygne nie lubi dużo nawozu.To tylko ewentualność,którą można wziąć pod uwagę.Ale śliczna,taki delikatny kwiatuszek.
Co do Miltoniopsis.To nie tylko niska wilgotność powoduje harmonijkowatość liści.Wysoka także.Sama przez to przeszłam.Tu należy tak podlać,aby nie było za dużo i za mało.I trzeba wiedzieć,czy to Miltoniopsis z grupy bardziej chłodnolubnych - kolumbijskich,czy tych cieplolubnych ekwadorskich.Jest czas ,że lubią bardziej sucho,w przeciwnym razie korzenie im lecą na łeb,na szyję.
Piękna kolekcja,gratuluję.
Ta pierwsza Cambria to najprawdobodobniej Odontioda Stirbic,ale ta nazwa ma różne numery.Bardzo mi się podoba,chociaż generalnie za cambriami nie przepadam.Vanda robi wrażenie,a ta Phaphiopedilum to może być hybryda z Insygne,więc proszę uważać z nawożenie,bo Insygne nie lubi dużo nawozu.To tylko ewentualność,którą można wziąć pod uwagę.Ale śliczna,taki delikatny kwiatuszek.
Co do Miltoniopsis.To nie tylko niska wilgotność powoduje harmonijkowatość liści.Wysoka także.Sama przez to przeszłam.Tu należy tak podlać,aby nie było za dużo i za mało.I trzeba wiedzieć,czy to Miltoniopsis z grupy bardziej chłodnolubnych - kolumbijskich,czy tych cieplolubnych ekwadorskich.Jest czas ,że lubią bardziej sucho,w przeciwnym razie korzenie im lecą na łeb,na szyję.
  • Cytuj Kasia_B

Re: Moje problemy z Cambrią.

Post Autor Kasia_B » 25-07-2012, 21:54

grażynasz pisze:Witam,
To młody przyrost,który powinien wykształcić korzenie, pseudobulwę,a na końcu pęd kwiatowy.
Życzę powodzenia.Grażyna.

Dzięki za odpowiedź. Przyrost rośnie jak na drożdżach póki co i mam nadzieję, że nastąpi piękny kwiatowy finał :)
[quote="grażynasz"]Witam,
To młody przyrost,który powinien wykształcić korzenie, pseudobulwę,a na końcu pęd kwiatowy.
Życzę powodzenia.Grażyna.[/quote]
Dzięki za odpowiedź. Przyrost rośnie jak na drożdżach póki co i mam nadzieję, że nastąpi piękny kwiatowy finał :)
  • Cytuj grażynasz

Re: Moje problemy z Cambrią.

Post Autor grażynasz » 19-07-2012, 06:28

Witam,
To młody przyrost,który powinien wykształcić korzenie, pseudobulwę,a na końcu pęd kwiatowy.
Życzę powodzenia.Grażyna.
Witam,
To młody przyrost,który powinien wykształcić korzenie, pseudobulwę,a na końcu pęd kwiatowy.
Życzę powodzenia.Grażyna.
  • Cytuj Kasia_B

Moje problemy z Cambrią.

Post Autor Kasia_B » 18-07-2012, 16:43

Sporo tu o Cambriach, to odwaze się i zapytam o swoją. otóż niedawno zakupiłam swoją 1 i dziś zauważyłam takie nowe "coś". Zastanawiam się czy to nowe liście, korzeń czy pęd kwiatowy?

2012-07-18 cambria.jpg
2012-07-18 cambria.jpg (48.37 KiB) Przeglądane 2746 razy
Sporo tu o Cambriach, to odwaze się i zapytam o swoją. otóż niedawno zakupiłam swoją 1 i dziś zauważyłam takie nowe "coś". Zastanawiam się czy to nowe liście, korzeń czy pęd kwiatowy?

[attachment=0]2012-07-18 cambria.jpg[/attachment]

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET