logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Co jest mojemu storczykowi?

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Co jest mojemu storczykowi?

  • Cytuj lena

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor lena » 17-11-2011, 09:19

O tych książkowych warunkach to ja wiem, tylko chciałam żeby ktoś mi tak napisał z własnego doświadczenia;) Ale dziękuje na pewno poczytam, nigdy wiedzy nie zaszkodzi;)))
A czy teraz można zraszac liście? I jeśli tak to jak często?
O tych książkowych warunkach to ja wiem, tylko chciałam żeby ktoś mi tak napisał z własnego doświadczenia;) Ale dziękuje na pewno poczytam, nigdy wiedzy nie zaszkodzi;)))
A czy teraz można zraszac liście? I jeśli tak to jak często?
  • Cytuj gsm25

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor gsm25 » 17-11-2011, 09:00

lena pisze: A mogę wiedzieć jaka teraz temperatura jest dla nich odpowiednia, raczej ciepło, czy tak średnio?

Poczytaj:
http://www.storczyki.pl/?pokaz=uprawa&dzial=3
[quote="lena"] A mogę wiedzieć jaka teraz temperatura jest dla nich odpowiednia, raczej ciepło, czy tak średnio?[/quote]
Poczytaj:
http://www.storczyki.pl/?pokaz=uprawa&dzial=3
  • Cytuj lena

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor lena » 17-11-2011, 08:50

Na chwile obencą mam 3storczyki;) Dwa stoją u mnie w pokoju, i im właśnie lecą pąki, ale jeden się nawet rozwiną ł;) pozostałe kwiaty mają się dobrze, podejrzewam, że może mają trochę ciemno ponieważ nie stoją na parapecie z racji tego, że się nie nie mieszczą, tylko na szafkach po przeciwnej stronie okna, w pokoju jest dość ciepło więc może to im szkodzi, trzeci kwiatek stoi w salonie na stole i on się ma świetnie, chociaż ten pokój jest jaśniejszy;) Mam wrażenie, że niektóre kwiatki są silniejsze tak jak ten w salonie i zdołał się szybko przyzwyczaić, już sobie to nawet tak tłumaczę ;) postaram się zamieścić zdjęcia falków później;) A mogę wiedzieć jaka teraz temperatura jest dla nich odpowiednia, raczej ciepło, czy tak średnio?
Na chwile obencą mam 3storczyki;) Dwa stoją u mnie w pokoju, i im właśnie lecą pąki, ale jeden się nawet rozwiną ł;) pozostałe kwiaty mają się dobrze, podejrzewam, że może mają trochę ciemno ponieważ nie stoją na parapecie z racji tego, że się nie nie mieszczą, tylko na szafkach po przeciwnej stronie okna, w pokoju jest dość ciepło więc może to im szkodzi, trzeci kwiatek stoi w salonie na stole i on się ma świetnie, chociaż ten pokój jest jaśniejszy;) Mam wrażenie, że niektóre kwiatki są silniejsze tak jak ten w salonie i zdołał się szybko przyzwyczaić, już sobie to nawet tak tłumaczę ;) postaram się zamieścić zdjęcia falków później;) A mogę wiedzieć jaka teraz temperatura jest dla nich odpowiednia, raczej ciepło, czy tak średnio?
  • Cytuj Elazet

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor Elazet » 16-11-2011, 22:07

Na moje coś jest nie tak.Kiedyś kupiłam identycznego na wizus falenopsisa i w grudniu przywiozłam go do domu na rowerze 7,5 km.Wprawdzie był zapakowany,jednak był grudzień,ale nic mu się nie stało.Mam go do tej pory.
Na moje coś jest nie tak.Kiedyś kupiłam identycznego na wizus falenopsisa i w grudniu przywiozłam go do domu na rowerze 7,5 km.Wprawdzie był zapakowany,jednak był grudzień,ale nic mu się nie stało.Mam go do tej pory.
  • Cytuj Ania000

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor Ania000 » 16-11-2011, 11:13

Lena ja widzę, że u mnie też zaczynają usychać kolejne pąki ale mam nadzieję,że jest to spowodowane tylko tą różnicą temperatur podczas podróży ze sklepu do domu.
Lena ja widzę, że u mnie też zaczynają usychać kolejne pąki ale mam nadzieję,że jest to spowodowane tylko tą różnicą temperatur podczas podróży ze sklepu do domu.
  • Cytuj lena

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor lena » 15-11-2011, 15:36

Bardzo dziękuje nie wiem czy za gorąco jest w pokoju czy maja zbyt ciemno, troche mnie przerażają z tym usychaniem;(
Bardzo dziękuje nie wiem czy za gorąco jest w pokoju czy maja zbyt ciemno, troche mnie przerażają z tym usychaniem;(
  • Cytuj Ryszard410

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor Ryszard410 » 15-11-2011, 15:11

Leno ,bez paniki
- poczytaj - viewtopic.php?f=17&t=904#p6261
- skorzystaj z funkcji 'Szukaj' w pasek 'Szukaj słów kluczowych:' wpisz usychające pąki .Zobaczysz ile informacji otrzymasz na ten temat.
Powodzenia.
Leno ,bez paniki
- poczytaj - http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=904#p6261
- skorzystaj z funkcji 'Szukaj' w pasek 'Szukaj słów kluczowych:' wpisz usychające pąki .Zobaczysz ile informacji otrzymasz na ten temat.
Powodzenia.
  • Cytuj lena

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor lena » 15-11-2011, 14:52

Witam jestem tutaj nową osóbką, może Wy mi coś pomożecie:) Kupiłam sobie 2storczyki i mam problem bo po kilku dniach zaczynaja usychac pąki, po czym opadają, wszak nie stoja na parapecie bo mam za mały, ale na szafce obok, czy to wina braku światła czy tak sie dzieje po przyniesieniu do domu? Po drodze były szczelnie zapakowane więc nie powinny zmarznąć! I czy jak juz opadną to da się coś zrobić, pomóżcie błagam gdyż jest to mój odwieczny problem ;( I co ile dni najlepiej teraz podlewać, w pokoju jest ok 25stopni
Witam jestem tutaj nową osóbką, może Wy mi coś pomożecie:) Kupiłam sobie 2storczyki i mam problem bo po kilku dniach zaczynaja usychac pąki, po czym opadają, wszak nie stoja na parapecie bo mam za mały, ale na szafce obok, czy to wina braku światła czy tak sie dzieje po przyniesieniu do domu? Po drodze były szczelnie zapakowane więc nie powinny zmarznąć! I czy jak juz opadną to da się coś zrobić, pomóżcie błagam gdyż jest to mój odwieczny problem ;( I co ile dni najlepiej teraz podlewać, w pokoju jest ok 25stopni
  • Cytuj Ania000

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor Ania000 » 14-11-2011, 21:08

Mery dziękuję bardzo za Twoje rady ;)

Storczyk stoi u mnie na parapecie. Planuję zakup keramzytu, ponieważ obawiam się że powietrze nie jest odpowiednio wilgotne mimo że na grzejniku wiszą dwa nawilżacze. Myślałam też o jakiejś osłonce na doniczkę ale już wyczytałam że lepiej ich nie używać.
Okna raczej są szczelne, wymieniane kilka lat temu, więc storczykowi nie powinno "być zimno" :)
[b]Mery[/b] dziękuję bardzo za Twoje rady ;)

Storczyk stoi u mnie na parapecie. Planuję zakup keramzytu, ponieważ obawiam się że powietrze nie jest odpowiednio wilgotne mimo że na grzejniku wiszą dwa nawilżacze. Myślałam też o jakiejś osłonce na doniczkę ale już wyczytałam że lepiej ich nie używać.
Okna raczej są szczelne, wymieniane kilka lat temu, więc storczykowi nie powinno "być zimno" :)
  • Cytuj Mery

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor Mery » 14-11-2011, 20:27

Przepraszam, że się wtrącam . Dopiero teraz przeczytałam cały temat. [ Dziękuję [ gsm25 ] za uznanie.Muszę powiedzieć, że jest mi bardzo miło. :) ]

Nasze storczyki nie rozpoznają w pełni pory roku. One maja ciepło, bo grzeją piece, kaloryfery, więc nie odczuwają zbliżającej się zimy. Często są w pełni kwitnienia, lub mają pędy kwiatowe. Mogą odczuwać jedynie suchość powietrza i tu trzeba by zadbać o parowanie z pojemników [z wodą ] poniżej doniczek, tak by para podnosząc się stwarzała mikroklimat wokół roślin.
Inny problem może stanowić zmniejszająca się ilość światła słonecznego. Więc w mieszkaniach , w których okna wychodzą na północ, można by zacząć niedługo doświetlanie.
Natomiast moczenie bryły korzeniowej storczyków może być, moim zdaniem, takie samo jak w lecie.
Korzenie, które mają nalot, lub są suche, pomarszczone mogą być bez szkody dla storczyka moczone. Jedynie doniczki powinny być ustawione tak, by "nogi" naszych storczyków nie marzły. Stawiamy je nieco wyżej, by zimno wchodzące przez nieszczelne okna nie chłodziło doniczek. Parapety kamienne też bardzo chłodzą, więc stosujemy podkładki np. z ładnie przyciętej tektury lub gotowe z korka.

U mnie , obecnie obserwuję, że stary , pomarszczony korzeń w połowie uaktywnił się i wypuszcza odgałęzienie, szukając pary wodnej w powietrzu. Więc , moim zdaniem nie należy ucinać nawet "suchych" korzeni, bo one są często żywe. [chyba, że ze względów estetycznych.]
Przepraszam, że się wtrącam . Dopiero teraz przeczytałam cały temat. [ Dziękuję [ gsm25 ] za uznanie.Muszę powiedzieć, że jest mi bardzo miło. :) ]

Nasze storczyki nie rozpoznają w pełni pory roku. One maja ciepło, bo grzeją piece, kaloryfery, więc nie odczuwają zbliżającej się zimy. Często są w pełni kwitnienia, lub mają pędy kwiatowe. Mogą odczuwać jedynie suchość powietrza i tu trzeba by zadbać o parowanie z pojemników [z wodą ] poniżej doniczek, tak by para podnosząc się stwarzała mikroklimat wokół roślin.
Inny problem może stanowić zmniejszająca się ilość światła słonecznego. Więc w mieszkaniach , w których okna wychodzą na północ, można by zacząć niedługo doświetlanie.
Natomiast moczenie bryły korzeniowej storczyków może być, moim zdaniem, takie samo jak w lecie.
Korzenie, które mają nalot, lub są suche, pomarszczone mogą być bez szkody dla storczyka moczone. Jedynie doniczki powinny być ustawione tak, by "nogi" naszych storczyków nie marzły. Stawiamy je nieco wyżej, by zimno wchodzące przez nieszczelne okna nie chłodziło doniczek. Parapety kamienne też bardzo chłodzą, więc stosujemy podkładki np. z ładnie przyciętej tektury lub gotowe z korka.

U mnie , obecnie obserwuję, że stary , pomarszczony korzeń w połowie uaktywnił się i wypuszcza odgałęzienie, szukając pary wodnej w powietrzu. Więc , moim zdaniem nie należy ucinać nawet "suchych" korzeni, bo one są często żywe. [chyba, że ze względów estetycznych.]
  • Cytuj Ania000

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor Ania000 » 14-11-2011, 19:25

Dziękuję za pomoc :D
Dziękuję za pomoc :D
  • Cytuj gsm25

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor gsm25 » 14-11-2011, 18:13

Zgadzam się z przedmówczynią ;)
Zgadzam się z przedmówczynią ;)
  • Cytuj Elazet

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor Elazet » 14-11-2011, 18:07

Teraz w zimie raczej nie,tym bardziej że korzenie są nieco zbrązowiałe.Tu należy przystopować.Na takie "podlewanie 'będzie czas w lecie.Teraz trzeba odczekać,aż korzenie przeschną.
Teraz w zimie raczej nie,tym bardziej że korzenie są nieco zbrązowiałe.Tu należy przystopować.Na takie "podlewanie 'będzie czas w lecie.Teraz trzeba odczekać,aż korzenie przeschną.
  • Cytuj Ania000

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor Ania000 » 14-11-2011, 17:58

Dzięki ;)

Jeszcze jedno pytanie, już ostatnie :P chodzi mi o podlewanie poprzez zanurzanie doniczki w wodzie-trzeba zanurzyć całą doniczkę do jej krawędzi i woda sobie wsiąka przez otwory w dnie doniczki, czy zanurzyć doniczkę tak aby była zanurzona aż po liście, razem z korzeniami powietrznymi?
Dzięki ;)

Jeszcze jedno pytanie, już ostatnie :P chodzi mi o podlewanie poprzez zanurzanie doniczki w wodzie-trzeba zanurzyć całą doniczkę do jej krawędzi i woda sobie wsiąka przez otwory w dnie doniczki, czy zanurzyć doniczkę tak aby była zanurzona aż po liście, razem z korzeniami powietrznymi?
  • Cytuj gsm25

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor gsm25 » 14-11-2011, 17:53

Węgiel drzewny lub apteczny, może być też cynamon.
Węgiel drzewny lub apteczny, może być też cynamon.
  • Cytuj Ania000

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor Ania000 » 14-11-2011, 17:27

Ale ten węgiel to...taki z apteki? właśnie gdzieś coś wyczytałam o cynamonie :?
Ale ten węgiel to...taki z apteki? właśnie gdzieś coś wyczytałam o cynamonie :?
  • Cytuj gsm25

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor gsm25 » 14-11-2011, 17:26

Rankę można zasypać np: sproszkowanym węglem ;)
Rankę można zasypać np: sproszkowanym węglem ;)
  • Cytuj Ania000

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor Ania000 » 14-11-2011, 17:17

Dziękuję bardzo za rady, zobaczymy co będzie z tym moim storczykiem.

Mam jeszcze takie pytanie, chyba dość istotne a zapomnialam wcześniej napisać-podczas wypakowywania kawiatka, który był dość dobrze zabezpieczony folią-rozcinałam ją nożyczkami i przez nieuwagę przecięłam kawałek liścia. Czy to może w jakiś sposób zaszkodzić, nie wiem, jakieś bakterie mogą się tam pojawić? co z tym zrobić?
Dziękuję bardzo za rady, zobaczymy co będzie z tym moim storczykiem.

Mam jeszcze takie pytanie, chyba dość istotne a zapomnialam wcześniej napisać-podczas wypakowywania kawiatka, który był dość dobrze zabezpieczony folią-rozcinałam ją nożyczkami i przez nieuwagę przecięłam kawałek liścia. Czy to może w jakiś sposób zaszkodzić, nie wiem, jakieś bakterie mogą się tam pojawić? co z tym zrobić?
  • Cytuj gsm25

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor gsm25 » 14-11-2011, 17:09

Tak masz rację nie ma co tragizować tylko przyglądać się co będzie dalej, przy odpowiedniej pielęgnacji:)

Elżbieta pisze:A czy jest Ktoś,komu nigdy nie padł żaden storczyk? Osobiście nie znam.

No ja mam szczęście ponieważ jeszcze mi nic nie padło, moze dlatego, że bawię się nimi krótko (trzy latka). Może też dlatego, że zacząłem od poczytania a potem kupno, hodowla, rozmnażanie podstawowych okazów. :) Jestem pewien, że takich osób jest więcej :)

Dziękuję przy tej okazji Mery za cenne wskazówki, które ze spokojem udzielała innym (a, z których ja korzystałem:) Mery - to osoba podchodząca z wielkim sercem do ludzi i storczyków). Dziękuję
Tak masz rację nie ma co tragizować tylko przyglądać się co będzie dalej, przy odpowiedniej pielęgnacji:)

[quote="Elżbieta"]A czy jest Ktoś,komu nigdy nie padł żaden storczyk? Osobiście nie znam. [/quote]
No ja mam szczęście ponieważ jeszcze mi nic nie padło, moze dlatego, że bawię się nimi krótko (trzy latka). Może też dlatego, że zacząłem od poczytania a potem kupno, hodowla, rozmnażanie podstawowych okazów. :) Jestem pewien, że takich osób jest więcej :)

Dziękuję przy tej okazji Mery za cenne wskazówki, które ze spokojem udzielała innym (a, z których ja korzystałem:) Mery - to osoba podchodząca z wielkim sercem do ludzi i storczyków). Dziękuję
  • Cytuj Elazet

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor Elazet » 14-11-2011, 16:43

Jeżeli chodzi o korzenie,to tragizować nie ma co.Tak obficie i często nie podlewać.Teraz będą najkrótsze dni.Niech trochę odpocznie.Na pewno wypuści potem pęd kwiatowy,bo to że falenopsis nie odpoczywa nie znaczy,że mamy go podlewać litrami.Zimą,gdy dnie są krótsze należy zredukować podlewanie.
Generalnie to jest tak.
Im więcej światła,wyższa temperatura to więcej wody. I odwrotnie.

Drugie generalnie.
Nie ma co tragizować gdy:
-żółknie najstarszy liść
-czasami wyskoczy plamka czy kropka
- jakiś korzeń zbrązowieje.
Jeżeli storczyk rośnie to z nim się coś dziać musi,tyle,że nasza nieprawidłowa ingerencja może go zniszczyć,ale kto ma głowę na karku nie musi tego zrobić.Nie wiadomo jakby było w naturze.
A czy jest Ktoś,komu nigdy nie padł żaden storczyk? Osobiście nie znam.
W końcu człowiek zmienia naskórek co 3 tygodnie.Też coś się dzieje.
Trzeba poczytać.Wygodniej jest uzyskać info od kogoś z forum,może wtedy czujemy się pewniej.Myślimy.Forum od tego jest.
Tyz prowda jakby powiedział Rysio,ale to są rzeczy,o których powinniśmy wiedzieć zanim zaczniemy uprawiać storczyki.
Jeżeli chodzi o korzenie,to tragizować nie ma co.Tak obficie i często nie podlewać.Teraz będą najkrótsze dni.Niech trochę odpocznie.Na pewno wypuści potem pęd kwiatowy,bo to że falenopsis nie odpoczywa nie znaczy,że mamy go podlewać litrami.Zimą,gdy dnie są krótsze należy zredukować podlewanie.
Generalnie to jest tak.
Im więcej światła,wyższa temperatura to więcej wody. I odwrotnie.

Drugie generalnie.
Nie ma co tragizować gdy:
-żółknie najstarszy liść
-czasami wyskoczy plamka czy kropka
- jakiś korzeń zbrązowieje.
Jeżeli storczyk rośnie to z nim się coś dziać musi,tyle,że nasza nieprawidłowa ingerencja może go zniszczyć,ale kto ma głowę na karku nie musi tego zrobić.Nie wiadomo jakby było w naturze.
A czy jest Ktoś,komu nigdy nie padł żaden storczyk? Osobiście nie znam.
W końcu człowiek zmienia naskórek co 3 tygodnie.Też coś się dzieje.
Trzeba poczytać.Wygodniej jest uzyskać info od kogoś z forum,może wtedy czujemy się pewniej.Myślimy.Forum od tego jest.
Tyz prowda jakby powiedział Rysio,ale to są rzeczy,o których powinniśmy wiedzieć zanim zaczniemy uprawiać storczyki.
  • Cytuj Ania000

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor Ania000 » 14-11-2011, 16:37

Renia dziękuję bardzo za link, właśnie zapoznałam się z jego treścią :)

gsm25 pisze: Bardziej martwią mnie korzenie, które zdaje się gniją z powodu nadmiaru wody (wina wcześniejszego hodowcy).


O kurczę, a po czym poznałeś że korzenie gniją? da się coś z tym zrobić?
[b]Renia[/b] dziękuję bardzo za link, właśnie zapoznałam się z jego treścią :)

[quote="gsm25"] Bardziej martwią mnie korzenie, które zdaje się gniją z powodu nadmiaru wody (wina wcześniejszego hodowcy).[/quote]

O kurczę, a po czym poznałeś że korzenie gniją? da się coś z tym zrobić?
  • Cytuj gsm25

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor gsm25 » 14-11-2011, 15:36

tak jak wyżej było napisane storczyk przyniesiony do domu, przystosowując się do nowych warunków/ klimatu, jak również przechłodzony podczas transportu zrzuca pąki. Jest to normalne. Bardziej martwią mnie korzenie, które zdaje się gniją z powodu nadmiaru wody (wina wcześniejszego hodowcy).
tak jak wyżej było napisane storczyk przyniesiony do domu, przystosowując się do nowych warunków/ klimatu, jak również przechłodzony podczas transportu zrzuca pąki. Jest to normalne. Bardziej martwią mnie korzenie, które zdaje się gniją z powodu nadmiaru wody (wina wcześniejszego hodowcy).
  • Cytuj Renia T

Re: Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor Renia T » 14-11-2011, 14:52

Witam

Pączek miał prawo zaschnąć, choćby z powodu różnicy temperatur których zaznał w drodze między domem i sklepem.
Poczytaj proszę informacje zawarte w tym wątku: viewtopic.php?f=17&t=904

Znajdziesz tam wiele ciekawych i potrzebnych informacji. 8-)
Witam

Pączek miał prawo zaschnąć, choćby z powodu różnicy temperatur których zaznał w drodze między domem i sklepem.
Poczytaj proszę informacje zawarte w tym wątku: http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=904

Znajdziesz tam wiele ciekawych i potrzebnych informacji. 8-)
  • Cytuj Ania000

Co jest mojemu storczykowi?

Post Autor Ania000 » 14-11-2011, 14:24

Witam!
Jestem tutaj nowa.
Dostałam storczyka Phalaenopsis. Mimo, że to mój pierwszy kwiat i za bardzo się jeszcze nie znam na jego pielęgnacji (jestem w trakcie wertowania internetu :) ) wydaje mi się, że coś z nim jest nie tak, być może jest przesuszony. Jego jeden pąk jest właśnie jakby uschnięty, korzenie powietrzne w dniu zakupu były "na oko" bardzo wysuszone. Dziś pierwszy raz go podlewałam, ale chyba za słabo bo stan korzeni tylko trochę się poprawił. Możecie zerknąć na mojego storczyka i powiedzieć mi co z nim jest nie tak?
Dodam, że wody nie nalałam za dużo, bo bałam się ze przesadzę, więc może za słabo go podlałam? Wlana do doniczki woda od razu wypływała na spodek więc nie wiedziałam ile w zasadzie mam jej nalać. Następnym razem już zamoczę storczyka w misce z wodą bo właśnie wyczytałam że to najlepszy sposób.
Załączniki
Zdjęcie0215-1.jpg
Zdjęcie0222-1.jpg
Zdjęcie0217-1.jpg
Zdjęcie0218-1.jpg
Zdjęcie0221-1.jpg
Witam!
Jestem tutaj nowa.
Dostałam storczyka Phalaenopsis. Mimo, że to mój pierwszy kwiat i za bardzo się jeszcze nie znam na jego pielęgnacji (jestem w trakcie wertowania internetu :) ) wydaje mi się, że coś z nim jest nie tak, być może jest przesuszony. Jego jeden pąk jest właśnie jakby uschnięty, korzenie powietrzne w dniu zakupu były "na oko" bardzo wysuszone. Dziś pierwszy raz go podlewałam, ale chyba za słabo bo stan korzeni tylko trochę się poprawił. Możecie zerknąć na mojego storczyka i powiedzieć mi co z nim jest nie tak?
Dodam, że wody nie nalałam za dużo, bo bałam się ze przesadzę, więc może za słabo go podlałam? Wlana do doniczki woda od razu wypływała na spodek więc nie wiedziałam ile w zasadzie mam jej nalać. Następnym razem już zamoczę storczyka w misce z wodą bo właśnie wyczytałam że to najlepszy sposób.

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET