logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

  • Cytuj a.misztal

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor a.misztal » 02-12-2011, 13:00

Dziękuję za szybka odpowiedź, pozostaje zatem strefa eksperymentów. :lol:
Dziękuję za szybka odpowiedź, pozostaje zatem strefa eksperymentów. :lol:
  • Cytuj Mery

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Mery » 02-12-2011, 12:54

Botaniczne w naturze też otrzymują wodę deszczową a nie destylowaną.
Trudno powiedzieć, nie znając składu wody w danym miejscu.
Myślę, że nie trzeba się tak dokładnie stosować do tej uwagi. To jest tylko wskazówka.
Botaniczne w naturze też otrzymują wodę deszczową a nie destylowaną.
Trudno powiedzieć, nie znając składu wody w danym miejscu.
Myślę, że nie trzeba się tak dokładnie stosować do tej uwagi. To jest tylko wskazówka.
  • Cytuj a.misztal

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor a.misztal » 02-12-2011, 11:56

Mery pisze:Wiem, że storczyki podlewane wodą destylowaną nawet z nawozem, po pewnym czasie wykazują oznaki niedożywienia.
Proponuję dodawanie jednak 10 % wody kranowej.

viewtopic.php?f=3&t=1651


A te 10 % to ma być woda przegotowana czy nie? I czy oprócz tego zakwaszać?

Niby wiadomo - człowiek całe życie się uczy :mrgreen: a i tak mało wie. :lol:
Do tej pory podlewam botaniczne i maluchy destylowaną, a resztę przegotowaną.
[quote="Mery"]Wiem, że storczyki podlewane wodą destylowaną nawet z nawozem, po pewnym czasie wykazują oznaki niedożywienia.
Proponuję dodawanie jednak 10 % wody kranowej.

http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=1651[/quote]

A te 10 % to ma być woda przegotowana czy nie? I czy oprócz tego zakwaszać?

Niby wiadomo - człowiek całe życie się uczy :mrgreen: a i tak mało wie. :lol:
Do tej pory podlewam botaniczne i maluchy destylowaną, a resztę przegotowaną.
  • Cytuj Efka

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Efka » 01-12-2011, 18:21

Na pewno tak jest na dłuższą metę bezpieczniej (tzn. mimo teorii dodawać trochę tej kranówki).
Na pewno tak jest na dłuższą metę bezpieczniej (tzn. mimo teorii dodawać trochę tej kranówki).
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Jan Ciepłucha » 01-12-2011, 18:11

To wszystko teoria. Praktyka mówi swoje. Ja obstaje przy stanowisku Marysi, albowiem sam mam podobne doświadczenia. Przez długi czas podlewałem wyłącznie wodą z RO i mimo stosowania przeróżnych nawozów nie było najlepiej. Teraz latem podlewam wodą ze studni głębinowej. Widać zdecydowaną różnicę. To tak jak np. porównać smak pomidorów uprawianych w szklarniach bezglebowo, z tymi uprawianymi w ziemi.
To wszystko teoria. Praktyka mówi swoje. Ja obstaje przy stanowisku Marysi, albowiem sam mam podobne doświadczenia. Przez długi czas podlewałem wyłącznie wodą z RO i mimo stosowania przeróżnych nawozów nie było najlepiej. Teraz latem podlewam wodą ze studni głębinowej. Widać zdecydowaną różnicę. To tak jak np. porównać smak pomidorów uprawianych w szklarniach bezglebowo, z tymi uprawianymi w ziemi.
  • Cytuj Efka

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Efka » 01-12-2011, 17:26

Marysiu,to dotyczy nawozów mineralnych,które nie zawierają w składzie Ca i Mg. Biohumus zawiera obydwa pierwiastki. Na pewno trzeba uważać i nawóz musi być dobrej jakości.
Przykładowy opis wg producenta,podkreślenie moje:
''Biohumus Extra jest czystym ekologicznie nawozem o charakterze biodynamicznym. Powstał w oparciu o własną bazę surowcową jaką jest hodowla dżdżownic kalifornijskich. Przeznaczony do ogólnego zasilania upraw ogrodniczych, działkowych i rabatowych. Dzięki swoim właściwościom jest swego rodzaju ",szczepionką", użyźniającą glebę.Optymalnie wpływa na wzrost i plonowanie roślin. Dobre rezultaty osiąga się przy zastosowaniu Biohumusu Extra do ratowania roślin słabych kondycyjnie lub ginących, o ile systemy korzeniowe wykazują możliwość pobierania pokarmu.Skład: Azot-100mg/L (forma amonowa), fosfor-180mg/L (rozpuszczalny w wodzie), potas-750mg/L (rozpuszczalny w wodzie), magnez-120mg/L, wapń-450mg/L oraz cynk, żelazo i mikroelementy w naturalnym biologicznie stosunku.''
Ponieważ biohumus pochodzi z przerobionej materii organicznej,pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego,zawiera wszystko,co ta materia zawierała. Musi mieć w składzie obydwa pierwiastki,są one makroelementami (występują w żywych organizmach w sporych ilościach). Zapewne różne są proporcje,w zależności od tego,czym karmione były dżdżownice.
Marysiu,to dotyczy nawozów mineralnych,które nie zawierają w składzie Ca i Mg. Biohumus zawiera obydwa pierwiastki. Na pewno trzeba uważać i nawóz musi być dobrej jakości.
Przykładowy opis wg producenta,podkreślenie moje:
''Biohumus Extra jest czystym ekologicznie nawozem o charakterze biodynamicznym. Powstał w oparciu o własną bazę surowcową jaką jest hodowla dżdżownic kalifornijskich. Przeznaczony do ogólnego zasilania upraw ogrodniczych, działkowych i rabatowych. Dzięki swoim właściwościom jest swego rodzaju ",szczepionką", użyźniającą glebę.Optymalnie wpływa na wzrost i plonowanie roślin. Dobre rezultaty osiąga się przy zastosowaniu Biohumusu Extra do ratowania roślin słabych kondycyjnie lub ginących, o ile systemy korzeniowe wykazują możliwość pobierania pokarmu.Skład: Azot-100mg/L (forma amonowa), fosfor-180mg/L (rozpuszczalny w wodzie), potas-750mg/L (rozpuszczalny w wodzie), [u]magnez-120mg/L, wapń-450mg/L[/u] oraz cynk, żelazo i mikroelementy [b]w naturalnym biologicznie stosunku[/b].''
Ponieważ biohumus pochodzi z przerobionej materii organicznej,pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego,zawiera wszystko,co ta materia zawierała. Musi mieć w składzie obydwa pierwiastki,są one makroelementami (występują w żywych organizmach w sporych ilościach). Zapewne różne są proporcje,w zależności od tego,czym karmione były dżdżownice.
  • Cytuj Mery

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Mery » 01-12-2011, 16:19

Wiem, że storczyki podlewane wodą destylowaną nawet z nawozem, po pewnym czasie wykazują oznaki niedożywienia.
Proponuję dodawanie jednak 10 % wody kranowej.

viewtopic.php?f=3&t=1651
Wiem, że storczyki podlewane wodą destylowaną nawet z nawozem, po pewnym czasie wykazują oznaki niedożywienia.
Proponuję dodawanie jednak 10 % wody kranowej.

http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=1651
  • Cytuj zabzazab

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor zabzazab » 01-12-2011, 12:27

Do piromana: Zgadzam się, w Krakowie straszna mgła:)

Podlewam woda z filtrem, tzn woda jest jak destylowana, 'bez niczego' do tego dodaje nawóz, wspomniany Biohumus.

Dzisiaj zauważyłem że powoli przekwita, więc może jednak ściąga sobie zkładniki odżywcze z liści:)
Do piromana: Zgadzam się, w Krakowie straszna mgła:)

Podlewam woda z filtrem, tzn woda jest jak destylowana, 'bez niczego' do tego dodaje nawóz, wspomniany Biohumus.

Dzisiaj zauważyłem że powoli przekwita, więc może jednak ściąga sobie zkładniki odżywcze z liści:)
  • Cytuj Efka

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Efka » 01-12-2011, 12:19

Nie wiem,jak często storczyk był podlewany biohumusem,ale jeśli choć kilka razy od zakupu-wykluczyłabym niedobór magnezu,ponieważ ten nawóz dość sporo go zawiera (a przynajmniej powinien zawierać). Z mojego doświadczenia z tym nawozem,nie ma potrzeby dodawania wody kranowej do deszczówki lub wody przegotowanej.
Również odległość od okna,tym bardziej,jeśli odsłonięte,nie powinna powodować żółknięcia - jeśli już,to ciemnienie liści,jak zauważył piroman. Mam hybrydy usytuowane do 2m :!: od okna i absolutnie nie żółkną. Najdalej położona wypuszcza właśnie dwa pędy kwiatowe i dwa odgałęzienia na ubiegłorocznych pędach,więc światła ma dość. Oczywiście okno oknu nierówne,ale metr od okna jakie opisuje zabzazab nie powinno się nic dziać z liśćmi,jeśli już,to z pączkami - mogą opadać.
Jeśli storczyk kwitnie dość długo,może po prostu zaczyna przekwitać. Wskazywałaby na to zmiana wyglądu kwiatów. Być może zacznie wypuszczać nowe liście i/lub korzenie i dlatego ściąga składniki ze starych liści. Za kilka dni się okaże.
Może być proces chorobowy lub inna przyczyna, zabzazab pisze: 'po drodze miałem jeszcze walke ze szkodnikami'. Nie wiem,jakie środki i jak dużo,ale też mogą powodować żółknięcie liści!
W innym wątku była mowa o walce z ziemiórkami Nomoltem. Jeśli chodziło o tego storczyka,Nomolt nie powinien był zaszkodzić,ale trzeba pamiętać,że ziemiórki uszkadzają czasem korzenie i mogą być przyczyną groźnych chorób. Podlałabym go dwa trzy razy Previcurem i Topsinem.
Trudna sprawa do odgadnięcia,mam nadzieję,że to jednak przekwitanie. Proszę napisać,co dalej będzie się działo ze storczykiem.
Nie wiem,jak często storczyk był podlewany biohumusem,ale jeśli choć kilka razy od zakupu-wykluczyłabym niedobór magnezu,ponieważ ten nawóz dość sporo go zawiera (a przynajmniej powinien zawierać). Z mojego doświadczenia z tym nawozem,nie ma potrzeby dodawania wody kranowej do deszczówki lub wody przegotowanej.
Również odległość od okna,tym bardziej,jeśli odsłonięte,nie powinna powodować żółknięcia - jeśli już,to ciemnienie liści,jak zauważył piroman. Mam hybrydy usytuowane do 2m :!: od okna i absolutnie nie żółkną. Najdalej położona wypuszcza właśnie dwa pędy kwiatowe i dwa odgałęzienia na ubiegłorocznych pędach,więc światła ma dość. Oczywiście okno oknu nierówne,ale metr od okna jakie opisuje zabzazab nie powinno się nic dziać z liśćmi,jeśli już,to z pączkami - mogą opadać.
Jeśli storczyk kwitnie dość długo,może po prostu zaczyna przekwitać. Wskazywałaby na to zmiana wyglądu kwiatów. Być może zacznie wypuszczać nowe liście i/lub korzenie i dlatego ściąga składniki ze starych liści. Za kilka dni się okaże.
Może być proces chorobowy lub inna przyczyna, zabzazab pisze: 'po drodze miałem jeszcze walke ze szkodnikami'. Nie wiem,jakie środki i jak dużo,ale też mogą powodować żółknięcie liści!
W innym wątku była mowa o walce z ziemiórkami Nomoltem. Jeśli chodziło o tego storczyka,Nomolt nie powinien był zaszkodzić,ale trzeba pamiętać,że ziemiórki uszkadzają czasem korzenie i mogą być przyczyną groźnych chorób. Podlałabym go dwa trzy razy Previcurem i Topsinem.
Trudna sprawa do odgadnięcia,mam nadzieję,że to jednak przekwitanie. Proszę napisać,co dalej będzie się działo ze storczykiem.
  • Cytuj Mery

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Mery » 01-12-2011, 11:04

Witam ponownie.
Wszyscy zastanawiamy się jaka jest przyczyna żółknięcia tych liści.
Nie wiemy jaką wodą storczyk jest podlewany.

Takie żółkniecie może też wskazywać na brak magnezu. Dla kwitnienia , storczyk ściąga sobie potrzebne składniki z liści.
Aby uzupełnić ten brak ,należy podlewać wodą deszczową z dodatkiem wody z kranu i połową dawki nawozu. Storczyk otrzyma niewielkie dawki magnezu i wapnia, które są mu też potrzebne.
Co czwarte podlewanie trzeba przepłukać podłoże czystą wodą deszczową , przelewając ją przez podłoże. Należy użyć wody w ilości równej dwukrotnej objętości podłoża.

Jeżeli kora jest zbyt świeża, żółknięcie może być też spowodowane niedoborem azotu.
Witam ponownie.
Wszyscy zastanawiamy się jaka jest przyczyna żółknięcia tych liści.
Nie wiemy jaką wodą storczyk jest podlewany.

Takie żółkniecie może też wskazywać na brak magnezu. Dla kwitnienia , storczyk ściąga sobie potrzebne składniki z liści.
Aby uzupełnić ten brak ,należy podlewać wodą deszczową z dodatkiem wody z kranu i połową dawki nawozu. Storczyk otrzyma niewielkie dawki magnezu i wapnia, które są mu też potrzebne.
Co czwarte podlewanie trzeba przepłukać podłoże czystą wodą deszczową , przelewając ją przez podłoże. Należy użyć wody w ilości równej dwukrotnej objętości podłoża.

Jeżeli kora jest zbyt świeża, żółknięcie może być też spowodowane niedoborem azotu.
  • Cytuj piroman

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor piroman » 01-12-2011, 09:46

zabzazab pisze:Nie wydaje mi się, poniewaz okno jest duze, trzyskrzydlowe:P biurko jest ustawione prostopadle do niego, storczyk stoi na koncu biurka, ok 1,2m od okna. Brak żaluzji, firanek, rolet itp okna czyste, wiec swiatlo dociera:) to chyba nie w tym problem:)


Co do światła to nie wiem czy może akurat w tym przypadku być powodem żółknięcia liści. Ale jeśli chodzi o ilość światła w mieszkaniu to maleje dość szybko w stosunku odległości od okna. Kiedyś mierzyłem u siebie luksometrem, metr od okna bez firanek miałem około 50% mniej światła. Z tym że moje okno, dwuskrzydłowe, nie jest jakoś specjalnie duże (nie takie jak kiedyś robili w blokach na prawie całą ścianę :) ). Dodam jeszcze, że jeśli nad oknem jest balkon lub daszek to bardzo ograniczony jest dopływ światła do samego okna. Zwłaszcza w pochmurne dni, bo wtedy mamy jedynie światło rozproszone i nie ma szansy na bezpośredni promyk słońca, który dotrze do liści. Tak jest zimą gdy słońce wędruje nisko, bo latem to daszek może w ogóle odciąć bezpośrednie promienie i wtedy nawet w słoneczny dzień metr od okna będzie ciemnawo. Twoje okno na pewno jest większe od mojego, więc i spadek światła będzie mniejszy, może dociera 2/3 tego co przy samym oknie. Nie wiem jak z pogodą u Ciebie, ale w Krakowie w ostatnim czasie słońca jest jak na lekarstwo. Są dni, takie jak dzisiejszy się zapowiada (z grubą warstwą chmur i mgłą), że przy samym oknie mam około 1000 luxów w samo południe od południowej strony, czyli straszna nędza. Metr od okna będzie około 500 luxów. To jest bardzo mało światła dla fotosyntezy, do czytania oczywiście będzie wystarczające takie światło, ale nie do prawidłowej fotosyntezy.

Teraz będą moje gdybania i domysły nie oparte o żadną wiedzę praktyczną ani teoretyczną, więc proszę nie sugerować się tym zbytnio. To tylko taka próba wzięcia problemu na czystą logikę nie skażoną większą wiedzą ;) Jeśli plotę głupoty proszę mnie sprowadzić na ziemię.

Tak jak pisałem na początku nie wiem czy to może powodować żółknięcie liści, bo jednak troszkę światła dociera. Tym bardziej, że roślina przy ograniczonym świetle powinna raczej zwiększyć produkcje chlorofilu. Ale z drugiej strony, gdy jest rozpoczęty proces budowy pędów kwiatowych, a fotosynteza ograniczona, pobór nawozu przez korzenie zapewne też, to roślina chcąc kontynuować kwitnienie pobiera z liści gotowe substancje odżywcze i po prostu transportuje je w pęd kwiatowy. W ten sposób nie potrzebuje aż tyle światła, co w przypadku asymilacji nowych związków organicznych potrzebnych do wzrostu.

Pozdrawiam,
Romek
[quote="zabzazab"]Nie wydaje mi się, poniewaz okno jest duze, trzyskrzydlowe:P biurko jest ustawione prostopadle do niego, storczyk stoi na koncu biurka, ok 1,2m od okna. Brak żaluzji, firanek, rolet itp okna czyste, wiec swiatlo dociera:) to chyba nie w tym problem:)[/quote]

Co do światła to nie wiem czy może akurat w tym przypadku być powodem żółknięcia liści. Ale jeśli chodzi o ilość światła w mieszkaniu to maleje dość szybko w stosunku odległości od okna. Kiedyś mierzyłem u siebie luksometrem, metr od okna bez firanek miałem około 50% mniej światła. Z tym że moje okno, dwuskrzydłowe, nie jest jakoś specjalnie duże (nie takie jak kiedyś robili w blokach na prawie całą ścianę :) ). Dodam jeszcze, że jeśli nad oknem jest balkon lub daszek to bardzo ograniczony jest dopływ światła do samego okna. Zwłaszcza w pochmurne dni, bo wtedy mamy jedynie światło rozproszone i nie ma szansy na bezpośredni promyk słońca, który dotrze do liści. Tak jest zimą gdy słońce wędruje nisko, bo latem to daszek może w ogóle odciąć bezpośrednie promienie i wtedy nawet w słoneczny dzień metr od okna będzie ciemnawo. Twoje okno na pewno jest większe od mojego, więc i spadek światła będzie mniejszy, może dociera 2/3 tego co przy samym oknie. Nie wiem jak z pogodą u Ciebie, ale w Krakowie w ostatnim czasie słońca jest jak na lekarstwo. Są dni, takie jak dzisiejszy się zapowiada (z grubą warstwą chmur i mgłą), że przy samym oknie mam około 1000 luxów w samo południe od południowej strony, czyli straszna nędza. Metr od okna będzie około 500 luxów. To jest bardzo mało światła dla fotosyntezy, do czytania oczywiście będzie wystarczające takie światło, ale nie do prawidłowej fotosyntezy.

Teraz będą moje gdybania i domysły nie oparte o żadną wiedzę praktyczną ani teoretyczną, więc proszę nie sugerować się tym zbytnio. To tylko taka próba wzięcia problemu na czystą logikę nie skażoną większą wiedzą ;) Jeśli plotę głupoty proszę mnie sprowadzić na ziemię.

Tak jak pisałem na początku nie wiem czy to może powodować żółknięcie liści, bo jednak troszkę światła dociera. Tym bardziej, że roślina przy ograniczonym świetle powinna raczej zwiększyć produkcje chlorofilu. Ale z drugiej strony, gdy jest rozpoczęty proces budowy pędów kwiatowych, a fotosynteza ograniczona, pobór nawozu przez korzenie zapewne też, to roślina chcąc kontynuować kwitnienie pobiera z liści gotowe substancje odżywcze i po prostu transportuje je w pęd kwiatowy. W ten sposób nie potrzebuje aż tyle światła, co w przypadku asymilacji nowych związków organicznych potrzebnych do wzrostu.

Pozdrawiam,
Romek
  • Cytuj zabzazab

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor zabzazab » 30-11-2011, 20:57

Nie wydaje mi się, poniewaz okno jest duze, trzyskrzydlowe:P biurko jest ustawione prostopadle do niego, storczyk stoi na koncu biurka, ok 1,2m od okna. Brak żaluzji, firanek, rolet itp okna czyste, wiec swiatlo dociera:) to chyba nie w tym problem:)
Nie wydaje mi się, poniewaz okno jest duze, trzyskrzydlowe:P biurko jest ustawione prostopadle do niego, storczyk stoi na koncu biurka, ok 1,2m od okna. Brak żaluzji, firanek, rolet itp okna czyste, wiec swiatlo dociera:) to chyba nie w tym problem:)
  • Cytuj darkeuphoria

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor darkeuphoria » 30-11-2011, 19:18

A może to biurko jest za daleko od okna :) ?
A może to biurko jest za daleko od okna :) ?
  • Cytuj zabzazab

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor zabzazab » 30-11-2011, 19:03

Zgadza się jest to hybryda:) stoi na biurku przy oknie południowo-zachodnim. Podlewam storczyki przelewając je kilka razy. Uzywam odzywek Biohumus i Florovit. Hmm... może ten sposób podlewania jest zły... albo go namoczyć, albo częściej przelewać? podlewam go raz na 7-10 dni zależy jak podłoże przeschnie. Jutro rano to zrobie:)
Zgadza się jest to hybryda:) stoi na biurku przy oknie południowo-zachodnim. Podlewam storczyki przelewając je kilka razy. Uzywam odzywek Biohumus i Florovit. Hmm... może ten sposób podlewania jest zły... albo go namoczyć, albo częściej przelewać? podlewam go raz na 7-10 dni zależy jak podłoże przeschnie. Jutro rano to zrobie:)
  • Cytuj Mery

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Mery » 30-11-2011, 18:51

Przepraszam, źle przeczytałam . To że kwiaty mają odcień lekko podbarwiony nie jest niczym niebezpiecznym. Storczyk prawdopodobnie jest hybryda i po przodkach dziedziczy też kolor[odrobinę barwy czerwonej]. Natomiast to żółknięcie liści ma prawdopodobnie podłoże związane z jego pielęgnacją. Nie wiem jaki nawóz jest stosowany, jak jest storczyk nawadniany, gdzie stoi, ile ma światła. Trudno jest się wypowiadać co może być przyczyną takiego żółknięcia liści.
Podłoże wygląda na zbyt suche.
Proszę warunki uprawy porównać z opisanymi na stronie: http://www.storczyki.pl/?pokaz=uprawa&dzial=3#80
A oprysk, moim zdaniem nie zaszkodzi.
Przepraszam, źle przeczytałam . To że kwiaty mają odcień lekko podbarwiony nie jest niczym niebezpiecznym. Storczyk prawdopodobnie jest hybryda i po przodkach dziedziczy też kolor[odrobinę barwy czerwonej]. Natomiast to żółknięcie liści ma prawdopodobnie podłoże związane z jego pielęgnacją. Nie wiem jaki nawóz jest stosowany, jak jest storczyk nawadniany, gdzie stoi, ile ma światła. Trudno jest się wypowiadać co może być przyczyną takiego żółknięcia liści.
Podłoże wygląda na zbyt suche.
Proszę warunki uprawy porównać z opisanymi na stronie: http://www.storczyki.pl/?pokaz=uprawa&dzial=3#80
A oprysk, moim zdaniem nie zaszkodzi.
  • Cytuj zabzazab

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor zabzazab » 30-11-2011, 17:13

Kwiaty nie mają punktowych plam, są tak jakby przefarbowane (jak biała koszulka wyprana z czerwoną). Dlatego nie wiem czy to wysiłek czy może jakieś choróbsko! Pozwolę sobie zdjęcia wkleić.
Załączniki
P1110094.JPG
P1110094.JPG (89.81 KiB) Przeglądane 8485 razy
P1110095.JPG
P1110095.JPG (71.65 KiB) Przeglądane 8485 razy
P1110106.JPG
P1110106.JPG (81.22 KiB) Przeglądane 8485 razy
P1110104.JPG
P1110104.JPG (69.98 KiB) Przeglądane 8485 razy
P1110102.JPG
1- jak się przyjrzeć to widać tam chyba nowy korzeń-kolor, wygląd tego jest taki sam jak na zdjęciu wyżej.
2- to nie wiem co to jest? Różni się od tych dwóch pozostałych korzonków/pędów/???
Kwiaty nie mają punktowych plam, są tak jakby przefarbowane (jak biała koszulka wyprana z czerwoną). Dlatego nie wiem czy to wysiłek czy może jakieś choróbsko! Pozwolę sobie zdjęcia wkleić.
  • Cytuj Mery

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Mery » 30-11-2011, 16:43

zabzazab pisze:.... Zaczęły najpierw żółknąć liście od spodu dwa najmniejsze, ... żółkły od końców w stronę pędu. ,,,potem zaczęły kolejne żółknąć- równomierniej, .... białe kwiatki troszkę sczerwieniały, ..... Zastanawiam się czy nie prysnąć storczyków Previcurem, albo Topsinem...

Żółknięcie nawet kilku dolnych liści w taki sposób nie jest niepokojące. Roślina ściąga z nich składniki potrzebne. Kwitnienie wymaga od niej dużego wysiłku energetycznego.
[Jeżeli żółkną od trzonu lub zachowują jędrność, wtedy należny się niepokoić. ]
Natomiast czernienie punktowe kwiatów, które nie były ostatnio w folii możne być spowodowane uszkodzeniami przez owady ssące. W takie uszkodzenia wtargnęły zarodniki grzybów i to są efekty. Następne kwiatki powinny być zdrowe. Obserwacja rośliny nie zaszkodzi.
Profilaktycznie można zrobić opryski Previcurem. Niektórzy z naszych kolegów [chemicy] robią takie opryski jesienią i na wiosnę.
[quote="zabzazab"].... Zaczęły najpierw żółknąć liście od spodu dwa najmniejsze, ... żółkły od końców w stronę pędu. ,,,potem zaczęły kolejne żółknąć- równomierniej, .... białe kwiatki troszkę sczerwieniały, ..... Zastanawiam się czy nie prysnąć storczyków Previcurem, albo Topsinem... [/quote]
Żółknięcie nawet kilku dolnych liści w taki sposób nie jest niepokojące. Roślina ściąga z nich składniki potrzebne. Kwitnienie wymaga od niej dużego wysiłku energetycznego.
[Jeżeli żółkną od trzonu lub zachowują jędrność, wtedy należny się niepokoić. ]
Natomiast czernienie punktowe kwiatów, które nie były ostatnio w folii możne być spowodowane uszkodzeniami przez owady ssące. W takie uszkodzenia wtargnęły zarodniki grzybów i to są efekty. Następne kwiatki powinny być zdrowe. Obserwacja rośliny nie zaszkodzi.
Profilaktycznie można zrobić opryski Previcurem. Niektórzy z naszych kolegów [chemicy] robią takie opryski jesienią i na wiosnę.
  • Cytuj zabzazab

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor zabzazab » 30-11-2011, 16:01

Postanowilem nie zakładać nowego tematu. Problem dotyczy liści, a w zasadzie ich żółknięcia. Dotyczy to Phalaenopsisa, dwupędowy, mozna powiedziec ze 'dosc masywny' stroczyk. Zaczely najpierw żołknąć liście od spodu dwa najmniejsze, nie bardzo mnie to zmartwilo, ponieważ żółkły od końców w stronę pędu. Pomyslalem że takie kwitnienie dużo go kosztuje, a po drodze miałem jeszcze walke ze szkodnikami, to bierze 'energie' z tych lisci. Jednak potem zaczely kolejne żółknąć- równomierniej, tzn caly lisc wytracał powoli swoją zieleń, która przechodzi już w kolor żółty. Zaczęlo mnie to niepokoic, pomyslalem ze ma za malo slonca, bo biale kwiatki troszke zczerwieniały, przestawiłem go w bardziej oświetlonym miejscu. Zastanawiam sie czy nie prysnąć storczyków Previcurem, albo Topsinem... Co o tym myślicie? Jak byście się zachowali?
Pozdrawiam
Postanowilem nie zakładać nowego tematu. Problem dotyczy liści, a w zasadzie ich żółknięcia. Dotyczy to Phalaenopsisa, dwupędowy, mozna powiedziec ze 'dosc masywny' stroczyk. Zaczely najpierw żołknąć liście od spodu dwa najmniejsze, nie bardzo mnie to zmartwilo, ponieważ żółkły od końców w stronę pędu. Pomyslalem że takie kwitnienie dużo go kosztuje, a po drodze miałem jeszcze walke ze szkodnikami, to bierze 'energie' z tych lisci. Jednak potem zaczely kolejne żółknąć- równomierniej, tzn caly lisc wytracał powoli swoją zieleń, która przechodzi już w kolor żółty. Zaczęlo mnie to niepokoic, pomyslalem ze ma za malo slonca, bo biale kwiatki troszke zczerwieniały, przestawiłem go w bardziej oświetlonym miejscu. Zastanawiam sie czy nie prysnąć storczyków Previcurem, albo Topsinem... Co o tym myślicie? Jak byście się zachowali?
Pozdrawiam
  • Cytuj darkeuphoria

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor darkeuphoria » 29-11-2011, 22:52

To ja tylko dodam, bardziej dla potomnych, niż dla autorki pytania:

Obserwuję takie pęknięcia (zdjęcie nr2) u mocno 'naszprycowanych' nawozami okazów z marketów.
Trochę tak, jak gdyby roślina nie nadążała za swoim szybkim, wymuszonym wzrostem budować odpowiednio mocnych liści.
Oprócz pęknięcia nie dzieje się z nimi nic więcej, rosną bez przeszkód i bez oznak chorobowych.
Z czasem, przy domowych warunkach uprawy, nowe liście rosną zdrowo i nie pękają.
To ja tylko dodam, bardziej dla potomnych, niż dla autorki pytania:

Obserwuję takie pęknięcia (zdjęcie nr2) u mocno 'naszprycowanych' nawozami okazów z marketów.
Trochę tak, jak gdyby roślina nie nadążała za swoim szybkim, wymuszonym wzrostem budować odpowiednio mocnych liści.
Oprócz pęknięcia nie dzieje się z nimi nic więcej, rosną bez przeszkód i bez oznak chorobowych.
Z czasem, przy domowych warunkach uprawy, nowe liście rosną zdrowo i nie pękają.
  • Cytuj Robert

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Robert » 21-11-2011, 22:43

Witam.
Na mój gust mamy tu do czynienia z różnego rodzaju uszkodzeniami.
Wg mnie przedstawiają się one następująco:
Fot.1 - uszkodzenie mechaniczne
Fot.2 - niewłaściwe podlewanie i nawożenie
Fot.3 - poparzenie słoneczne.
Pozdrawiam, r.
[i]Witam.
Na mój gust mamy tu do czynienia z różnego rodzaju uszkodzeniami.
Wg mnie przedstawiają się one następująco:
Fot.1 - uszkodzenie mechaniczne
Fot.2 - niewłaściwe podlewanie i nawożenie
Fot.3 - poparzenie słoneczne.
Pozdrawiam, r.[/i]
  • Cytuj Mery

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Mery » 20-11-2011, 08:11

Te pęknięcia, które ja widzę, są prawdopodobnie spowodowane uszkodzeniami mechanicznymi. Storczyk prawdopodobnie upadł i wtedy został uszkodzony.
Zmiany takie są trwałe, nie można ich leczyć. Zresztą roślina już zasklepiła powstałe uszkodzenia.
Storczyk może żyć z takimi pęknięciami.
Niepokojące nas zmiany , często wycinamy ostrym, sterylnym narzędziem ,zasypując ranę sproszkowanym węglem. Taki storczyk żyje zdrowo, nawet z dziurą na liściu, nawet z naderwanym do połowy liściem.
Pozdrawiam, Maria
Te pęknięcia, które ja widzę, są prawdopodobnie spowodowane uszkodzeniami mechanicznymi. Storczyk prawdopodobnie upadł i wtedy został uszkodzony.
Zmiany takie są trwałe, nie można ich leczyć. Zresztą roślina już zasklepiła powstałe uszkodzenia.
Storczyk może żyć z takimi pęknięciami.
Niepokojące nas zmiany , często wycinamy ostrym, sterylnym narzędziem ,zasypując ranę sproszkowanym węglem. Taki storczyk żyje zdrowo, nawet z dziurą na liściu, nawet z naderwanym do połowy liściem.
Pozdrawiam, Maria
  • Cytuj Gabriellaaa

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Gabriellaaa » 19-11-2011, 22:50

Hanna pisze:Witam .Pozwolę sobie zapytać Mario a jak się ma gospodarka wodna rośliny do pękania liści.Ostatnio mam takiego delikwenta co mu coraz bardziej pęka liść .Jest piękny zdrowy zielony tak jak myślę reszta rośliny i korzeni ale spotkałam pierwszy raz się z takim przypadkiem .A może to coś innego :mrgreen: Anna


Mam taki sam problem . Pragnę przyłączyc się do pytania , pozwolę dodać sobie zdjęcia ;) Jeśli wie ktoś jak to leczyć prosiłabym o kontakt na GG : 25334095 ;)
Załączniki
IMG558.jpg
Pęknięty.
IMG559.jpg
Zaczyna pękać .
IMG560.jpg
Podejrzane choróbstwo ;)
[quote="Hanna"]Witam .Pozwolę sobie zapytać Mario a jak się ma gospodarka wodna rośliny do pękania liści.Ostatnio mam takiego delikwenta co mu coraz bardziej pęka liść .Jest piękny zdrowy zielony tak jak myślę reszta rośliny i korzeni ale spotkałam pierwszy raz się z takim przypadkiem .A może to coś innego :mrgreen: Anna[/quote]

Mam taki sam problem . Pragnę przyłączyc się do pytania , pozwolę dodać sobie zdjęcia ;) Jeśli wie ktoś jak to leczyć prosiłabym o kontakt na GG : 25334095 ;)
  • Cytuj Elazet

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Elazet » 14-11-2011, 17:59

Też myślałam o ROZMOWACH TOWARZYSKICH,ale wpierw chciałabym wyjaśnić pewną sprawę związaną z moim loginem.
Już wpisałam na rozmowach.
Też myślałam o ROZMOWACH TOWARZYSKICH,ale wpierw chciałabym wyjaśnić pewną sprawę związaną z moim loginem.
Już wpisałam na rozmowach.
  • Cytuj zabzazab

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor zabzazab » 14-11-2011, 11:45

Chciałem jeszcze sobie to wszystko 'uporządkować', mam, pytanie do tych osób które po nabyciu nowego storczyka poddaja go kwarantannie i opryskami. Jakich srodkow uzywacie przeciwko grzybom i szkodnikom zapobiegawczo?
Chciałem jeszcze sobie to wszystko 'uporządkować', mam, pytanie do tych osób które po nabyciu nowego storczyka poddaja go kwarantannie i opryskami. Jakich srodkow uzywacie przeciwko grzybom i szkodnikom zapobiegawczo?
  • Cytuj Mery

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Mery » 13-11-2011, 15:13

Elżbieta pisze:Chciałam napisać na ten temat coś nowego.
Jeżeli będzie taka potrzeba,proszę bardzo.Odkryłam bowiem,że rośliny owadożerne,(prawidłowo powinno być mięsożerne) są bardzo pomocne przy uprawie storczyków.

Pani Elżbieto, bardzo chętnie przeczytam i zapewne nie tylko ja.
Myślę, że Taki temat może się znaleźć w dziale Rozmowy towarzyskie, ale po zalogowaniu się, bo taki jest wymóg.
Możliwe, że Moderator, pozwoli napisać o tych roślinach w dziale Gadu- Gadu. ;)
Pozdrawiam, Maria.

Edytowałam.
Poczytałam troszeczkę i zapewne też sobie zamówię. Szkoda jednak, że one zajmą się tylko latającą formą, a to co jest w podłożu musi jednak dorosnąć ,objadając korzenie naszych storczyków.
[quote="Elżbieta"]Chciałam napisać na ten temat coś nowego.
Jeżeli będzie taka potrzeba,proszę bardzo.Odkryłam bowiem,że rośliny owadożerne,(prawidłowo powinno być mięsożerne) są bardzo pomocne przy uprawie storczyków.[/quote]
Pani Elżbieto, bardzo chętnie przeczytam i zapewne nie tylko ja.
Myślę, że Taki temat może się znaleźć w dziale Rozmowy towarzyskie, ale po zalogowaniu się, bo taki jest wymóg.
Możliwe, że Moderator, pozwoli napisać o tych roślinach w dziale Gadu- Gadu. ;)
Pozdrawiam, Maria.

Edytowałam.
Poczytałam troszeczkę i zapewne też sobie zamówię. Szkoda jednak, że one zajmą się tylko latającą formą, a to co jest w podłożu musi jednak dorosnąć ,objadając korzenie naszych storczyków.
  • Cytuj Elżbieta

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Elżbieta » 13-11-2011, 11:53

A ja mam inną,naturalna metodę pozbycia się ziemiórek,którą wypraktykowałam ze 100% pozytywnym skutkiem postępując całkiem według logicznego myślenia,a nie z przypadku.
Kiedy przyniosłam storczyka z wakacji do domu dostrzegłam,że ma w podłożu mnóstwo ziemiór. Postawiłam więc obok niego tłustosza meksykańskiego - "Tinę",a ta zwabiła ziemiórki, myślę że nie tylko z tej doniczki.
Następnej wiosny jej średnica powiększyła się o 100%.
Więc może warto zainwestować w te oryginalne roślinki,bo ich koszt niewielki,a robota zrobiona.Do tego mają dość ładne kwiatuszki,podnoszą wilgotność i same jej potrzebują.

Chciałam napisać na ten temat coś nowego.
Jeżeli będzie taka potrzeba,proszę bardzo.Odkryłam bowiem,że rośliny owadożerne,(prawidłowo powinno być mięsożerne)
są bardzo pomocne przy uprawie storczyków.Zanim my zobaczymy,że gdzieś mamy nieproszonych gości,one je wywabią swoim słodkim zapachem.
Załączniki
Tina 2.jpg
Tina po akcji "Ziemióry".
A ja mam inną,naturalna metodę pozbycia się ziemiórek,którą wypraktykowałam ze 100% pozytywnym skutkiem postępując całkiem według logicznego myślenia,a nie z przypadku.
Kiedy przyniosłam storczyka z wakacji do domu dostrzegłam,że ma w podłożu mnóstwo ziemiór. Postawiłam więc obok niego tłustosza meksykańskiego - "Tinę",a ta zwabiła ziemiórki, myślę że nie tylko z tej doniczki.
Następnej wiosny jej średnica powiększyła się o 100%.
Więc może warto zainwestować w te oryginalne roślinki,bo ich koszt niewielki,a robota zrobiona.Do tego mają dość ładne kwiatuszki,podnoszą wilgotność i same jej potrzebują.

Chciałam napisać na ten temat coś nowego.
Jeżeli będzie taka potrzeba,proszę bardzo.Odkryłam bowiem,że rośliny owadożerne,(prawidłowo powinno być mięsożerne)
są bardzo pomocne przy uprawie storczyków.Zanim my zobaczymy,że gdzieś mamy nieproszonych gości,one je wywabią swoim słodkim zapachem.
  • Cytuj Mery

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Mery » 13-11-2011, 07:21

Hanna pisze:Witam .Pozwolę sobie zapytać Mario, a jak się ma gospodarka wodna rośliny do pękania liści.

Aniu ,poczytaj tu: viewtopic.php?f=3&t=307
Pozdrawiam, Maria
[quote="Hanna"]Witam .Pozwolę sobie zapytać Mario, a jak się ma gospodarka wodna rośliny do pękania liści.[/quote]
Aniu ,poczytaj tu: http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=307
Pozdrawiam, Maria
  • Cytuj zabzazab

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor zabzazab » 13-11-2011, 01:04

Dziekuje za odpowiedzi:)
Widze ze innego wyjscia jak 'wojna chemiczna' nie ma. Tylko czy ten Nomolt wystarczy? Może pozbęde się larw, ale co z muszkami które złożą jaja i na nowo się zacznie... Ten środek należy stosować wg instrukcji na opakowaniu, czy polecacie wlasne 'recepty'?
Dziekuje za odpowiedzi:)
Widze ze innego wyjscia jak 'wojna chemiczna' nie ma. Tylko czy ten Nomolt wystarczy? Może pozbęde się larw, ale co z muszkami które złożą jaja i na nowo się zacznie... Ten środek należy stosować wg instrukcji na opakowaniu, czy polecacie wlasne 'recepty'?
  • Cytuj Hanna

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Hanna » 12-11-2011, 22:08

Witam .Pozwolę sobie zapytać Mario a jak się ma gospodarka wodna rośliny do pękania liści.Ostatnio mam takiego delikwenta co mu coraz bardziej pęka liść .Jest piękny zdrowy zielony tak jak myślę reszta rośliny i korzeni ale spotkałam pierwszy raz się z takim przypadkiem .A może to coś innego :mrgreen: Anna
Witam .Pozwolę sobie zapytać Mario a jak się ma gospodarka wodna rośliny do pękania liści.Ostatnio mam takiego delikwenta co mu coraz bardziej pęka liść .Jest piękny zdrowy zielony tak jak myślę reszta rośliny i korzeni ale spotkałam pierwszy raz się z takim przypadkiem .A może to coś innego :mrgreen: Anna
  • Cytuj Bellagne

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Bellagne » 12-11-2011, 18:57

zabzazab pisze:nie zakladam nmowego tematu, postanowilem dalej ten ciagnac. Pytanie i wątpliwosci dotyczą podlewania storczyka wywarem z czosnku w celach pozbycia see ziemiórek. Czy to jest skuteczne i zdrowe dla storczyka? Istnieje obawa że mu może zaszkodzic? Czy polecacie od razu jakiś skuteczny środek chemiczny? Pozdrawiam



Na ziemiórki stosowałam z pozytywnym skutkiem roztwór "Nomolt".Ten niszczy larwy, które uszkadzają korzenie. Można sie też zaopatrzyć w zółte tabliczki lepne (bywają w sklepach ogrodniczych), ale dla mnie osobiście nie sa wygodne. Wetknięte w doniczki z roślinami co prawda zwabiają "muszki" dorosłych ziemiórek, ale przy dużym zagęszczeniu roślin na parapecie, "przyklejaja sie" do liści, rąk w czasie prac pielegnacyjnych, "zbierają" kurz.
Mnie kiedyś trwale uszkodziły firankę :evil:
[quote="zabzazab"]nie zakladam nmowego tematu, postanowilem dalej ten ciagnac. Pytanie i wątpliwosci dotyczą podlewania storczyka wywarem z czosnku w celach pozbycia see ziemiórek. Czy to jest skuteczne i zdrowe dla storczyka? Istnieje obawa że mu może zaszkodzic? Czy polecacie od razu jakiś skuteczny środek chemiczny? Pozdrawiam[/quote]


Na ziemiórki stosowałam z pozytywnym skutkiem roztwór "Nomolt".Ten niszczy larwy, które uszkadzają korzenie. Można sie też zaopatrzyć w zółte tabliczki lepne (bywają w sklepach ogrodniczych), ale dla mnie osobiście nie sa wygodne. Wetknięte w doniczki z roślinami co prawda zwabiają "muszki" dorosłych ziemiórek, ale przy dużym zagęszczeniu roślin na parapecie, "przyklejaja sie" do liści, rąk w czasie prac pielegnacyjnych, "zbierają" kurz.
Mnie kiedyś trwale uszkodziły firankę :evil:
  • Cytuj zabzazab

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor zabzazab » 12-11-2011, 00:18

nie zakładam nowego tematu, postanowiłem dalej ten ciągnać. Pytanie i wątpliwości dotyczą podlewania storczyka wywarem z czosnku w celach pozbycia się ziemiórek. Czy to jest skuteczne i zdrowe dla storczyka? Istnieje obawa że mu może zaszkodzić? Czy polecacie od razu jakiś skuteczny środek chemiczny? Pozdrawiam
nie zakładam nowego tematu, postanowiłem dalej ten ciągnać. Pytanie i wątpliwości dotyczą podlewania storczyka wywarem z czosnku w celach pozbycia się ziemiórek. Czy to jest skuteczne i zdrowe dla storczyka? Istnieje obawa że mu może zaszkodzić? Czy polecacie od razu jakiś skuteczny środek chemiczny? Pozdrawiam
  • Cytuj Newbell

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Newbell » 09-11-2011, 17:58

Ja swoje Orchidea podlewam wodą z kranu :D tylko zawsze w dzień wcześniej nalewam wodę do wiaderka żeby doszła do temperatury pokojowej i może niech chlor odparuje jak inni pisali. Co do robaków to nie wiem ale polecam viewtopic.php?f=17&t=533
Powodzenia
Ja swoje Orchidea podlewam wodą z kranu :D tylko zawsze w dzień wcześniej nalewam wodę do wiaderka żeby doszła do temperatury pokojowej i może niech chlor odparuje jak inni pisali. Co do robaków to nie wiem ale polecam http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=533
Powodzenia
  • Cytuj zabzazab

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor zabzazab » 09-11-2011, 17:54

Moi Kochani zauwazylem cos niepokojacego w storczyku, a mianowicie male robaczki. sa na prawde minimalnych rozmiarów. Storczyk jest podczas kwitnięcia, nie bardzo wiem co mam robić. Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy to przesadzić go. Zmienić podłoże, umyć korzenie-tylko nie wiem w jakiej wodzi tzn bierząca, ciepla, letnia, zwykla kranówka?
Moi Kochani zauwazylem cos niepokojacego w storczyku, a mianowicie male robaczki. sa na prawde minimalnych rozmiarów. Storczyk jest podczas kwitnięcia, nie bardzo wiem co mam robić. Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy to przesadzić go. Zmienić podłoże, umyć korzenie-tylko nie wiem w jakiej wodzi tzn bierząca, ciepla, letnia, zwykla kranówka?
  • Cytuj zabzazab

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor zabzazab » 09-11-2011, 17:01

Newbell dzięki za radę. Teraz będe wiedział jak postępować przy następnych moich okazach, będe nacinał doniczke:)
Newbell dzięki za radę. Teraz będe wiedział jak postępować przy następnych moich okazach, będe nacinał doniczke:)
  • Cytuj Newbell

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Newbell » 09-11-2011, 16:16

Ja po bokach nie robię dziur tylko przecinam doniczkę 4 razy.(tzn ścianki) I sądzę ze to lepszy sposób ponieważ tak mają moje dwie Orchidea i korzenie prezentują się zdrowo. Podłoże szybciej przesycha i bardziej równomiernie niż dzięki dziurze.
Ja po bokach nie robię dziur tylko przecinam doniczkę 4 razy.(tzn ścianki) I sądzę ze to lepszy sposób ponieważ tak mają moje dwie Orchidea i korzenie prezentują się zdrowo. Podłoże szybciej przesycha i bardziej równomiernie niż dzięki dziurze.
  • Cytuj zabzazab

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor zabzazab » 09-11-2011, 15:53

Stan korzeni patrząc przez doniczkę wydaje się ok. korzenie zielone bo wilgotne, widać odrosty. Zrobilem dodatkowe dziury po bokach doniczki.
Stan korzeni patrząc przez doniczkę wydaje się ok. korzenie zielone bo wilgotne, widać odrosty. Zrobilem dodatkowe dziury po bokach doniczki.
  • Cytuj Mery

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Mery » 09-11-2011, 10:51

Proponuję sprawdzić stan korzeni.
Proponuję sprawdzić stan korzeni.
  • Cytuj zabzazab

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor zabzazab » 08-11-2011, 23:22

Czyli mam rozumieć że storczyk cierpi na nadmiar wody, przez co zwinął się w rulon? Nie do końca rozumiem zwijanie sie na zewnatrz i do wewnatrz?
Czyli mam rozumieć że storczyk cierpi na nadmiar wody, przez co zwinął się w rulon? Nie do końca rozumiem zwijanie sie na zewnatrz i do wewnatrz?
  • Cytuj Mery

Re: pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor Mery » 08-11-2011, 23:09

Liście reagują na ilość wody pobieraną przez korzenie.
Przy nadmiarze wody ,liście odginają się na zewnątrz, wtedy rozszerzają się aparaty szparkowe ,i woda łatwiej odparowuje z liścia.
Jeżeli brakuje wody , roślina kurczy aparaty szparkowe, by zatrzymać wilgoć w tkankach.Tak roślina broni się przed suszą.

Woda w studni możne zawierać różne zanieczyszczenia spływające z otaczającego studnię terenu. Zawiera też często nadmierne ilości różnych składników wypłukiwanych z wodonośnych warstw . Wiele tych składników , jest szkodliwych dla roślin.

Pączki mogły być przewiane, przechłodzone i fakt , że znalazły się w otoczeniu zapewne bardziej suchym, możne być przyczyną ich więdnięcia.
Liście reagują na ilość wody pobieraną przez korzenie.
Przy nadmiarze wody ,liście odginają się na zewnątrz, wtedy rozszerzają się aparaty szparkowe ,i woda łatwiej odparowuje z liścia.
Jeżeli brakuje wody , roślina kurczy aparaty szparkowe, by zatrzymać wilgoć w tkankach.Tak roślina broni się przed suszą.

Woda w studni możne zawierać różne zanieczyszczenia spływające z otaczającego studnię terenu. Zawiera też często nadmierne ilości różnych składników wypłukiwanych z wodonośnych warstw . Wiele tych składników , jest szkodliwych dla roślin.

Pączki mogły być przewiane, przechłodzone i fakt , że znalazły się w otoczeniu zapewne bardziej suchym, możne być przyczyną ich więdnięcia.
  • Cytuj zabzazab

pytania dot lisci, wody, kwiatow:)

Post Autor zabzazab » 08-11-2011, 21:43

Witam Wszystkich Serdecznie:)
Zapoznałem się z dostępnymi informacjami na temat storczyków, ale czuje niedosyt i niepewność swoich wniosków-może dlatego że to pierwszy storczyk:)
Problem nr 1. Liscie.
Zaczęły się skręcać, wyginać, juz mialem taki przypadek, wrocilo do normy, ale dzisiaj znowu to samo. Dzisiaj sie tak pokrecily. Widac na zdjeciach. Szukalem przyczyny.Wydaję mi się że może to być przelanie, jednak szukam potwierdzenia i wiadomości u ludzi z większym doświadczeniem.

Problem nr 2. Woda.
Wiem że woda miękka, jednak nigdzie nie mogę znaleźć nic na temat wody ze studni. Podejrzewam że taka woda jest raczej niewskazana ze względu na ewentualne zanieczyszczenia. Może się mylę? Ktoś może mnie wyprowadzi z błędnego myślenia?

Problem nr 3. Kwiaty, a w zasadzie pączki.
W nowym nabytku po przyniesieniu do domu, zaczęły marszczyć się niektóre pączki, dosyć sporo. Ja usprawiedliwiam to tym że podczas transportu do mieszkania zostały 'przewiane', 'obmarzły'.
Bardzo proszę o jakieś sugestie, rady na temat przyczyn takiego 'zachowania' storczyka.
pozdrawiam
Załączniki
P1110056.JPG
P1110057.JPG
Witam Wszystkich Serdecznie:)
Zapoznałem się z dostępnymi informacjami na temat storczyków, ale czuje niedosyt i niepewność swoich wniosków-może dlatego że to pierwszy storczyk:)
Problem nr 1. Liscie.
Zaczęły się skręcać, wyginać, juz mialem taki przypadek, wrocilo do normy, ale dzisiaj znowu to samo. Dzisiaj sie tak pokrecily. Widac na zdjeciach. Szukalem przyczyny.Wydaję mi się że może to być przelanie, jednak szukam potwierdzenia i wiadomości u ludzi z większym doświadczeniem.

Problem nr 2. Woda.
Wiem że woda miękka, jednak nigdzie nie mogę znaleźć nic na temat wody ze studni. Podejrzewam że taka woda jest raczej niewskazana ze względu na ewentualne zanieczyszczenia. Może się mylę? Ktoś może mnie wyprowadzi z błędnego myślenia?

Problem nr 3. Kwiaty, a w zasadzie pączki.
W nowym nabytku po przyniesieniu do domu, zaczęły marszczyć się niektóre pączki, dosyć sporo. Ja usprawiedliwiam to tym że podczas transportu do mieszkania zostały 'przewiane', 'obmarzły'.
Bardzo proszę o jakieś sugestie, rady na temat przyczyn takiego 'zachowania' storczyka.
pozdrawiam

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET