logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Żółknący phalaenopsis

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Żółknący phalaenopsis

  • Cytuj uleczka

Re: Żółknący phalaenopsis

Post Autor uleczka » 21-12-2011, 11:46

Dziękuje pani Marto.
Następnym razem na pewno zwrócę uwagę na nazewnictwo. Jeszcze dziś wieczorem na pewno przejrzę roślinkę.
Dziękuje pani Marto.
Następnym razem na pewno zwrócę uwagę na nazewnictwo. Jeszcze dziś wieczorem na pewno przejrzę roślinkę.
  • Cytuj Marta

Re: Żółknący phalaenopsis

Post Autor Marta » 21-12-2011, 11:20

Pisząc, czy rozmawiając o storczykach posługujemy się nazwami łacińskimi. Wbrew pozorom jest to całkiem proste, a za to jednoznacznie określa rodzaj rośliny. Tak więc nie używajmy nazw w typie: pantofelek, sabotek, ćmówka czy coś tam jeszcze innego.
Temperatura 22-23*C hybrydom phalaenopsis powinna wystarczyć. Podlewa się raz na tydzień miękką wodą o temperaturze pokojowej itd zgodnie z wskazówkami uprawy. Jeśli wszystkie storczyki po czasie giną, to należy się zastanowić nad obecnością szkodników. Mogą to być przędziorki, czy wełnowce korzeniowe. Przeglądać należy roślinę całą, wieczorem , w dobrym oświetleniu i przez lupę oraz przez kilka kolejnych dni.
Myślę żeby najpierw nauczyć się podejścia do storczyków na łatwiejszych phalaenopsis, a gdy dojdziesz do wprawy kupić można te trudniejsze i droższe (np. phragmipedium czy paphiopedilum).
Musisz jeszcze raz przeanalizować sposób uprawy bo gdzieś musi być błąd. Powodzenia Marta
Pisząc, czy rozmawiając o storczykach posługujemy się nazwami łacińskimi. Wbrew pozorom jest to całkiem proste, a za to jednoznacznie określa rodzaj rośliny. Tak więc nie używajmy nazw w typie: pantofelek, sabotek, ćmówka czy coś tam jeszcze innego.
Temperatura 22-23*C hybrydom phalaenopsis powinna wystarczyć. Podlewa się raz na tydzień miękką wodą o temperaturze pokojowej itd zgodnie z wskazówkami uprawy. Jeśli wszystkie storczyki po czasie giną, to należy się zastanowić nad obecnością szkodników. Mogą to być przędziorki, czy wełnowce korzeniowe. Przeglądać należy roślinę całą, wieczorem , w dobrym oświetleniu i przez lupę oraz przez kilka kolejnych dni.
Myślę żeby najpierw nauczyć się podejścia do storczyków na łatwiejszych phalaenopsis, a gdy dojdziesz do wprawy kupić można te trudniejsze i droższe (np. phragmipedium czy paphiopedilum).
Musisz jeszcze raz przeanalizować sposób uprawy bo gdzieś musi być błąd. Powodzenia Marta
  • Cytuj uleczka

Re: Żółknący phalaenopsis

Post Autor uleczka » 21-12-2011, 10:10

Witam ponownie i z dziękuję za przeniesienie jak również za odpowiedź panie r. :)
Niestety fotki nie da rady na razie. Dodam tylko,ze ma trzy zdrowe (jeszcze) górne liście i przesadziłam go do świeżego podłoża po przeglądzie korzeni. Zraszam podłoże w nadziei na korzonki powietrzne chociaż. Ale już tracę nadzieje. Może by po prostu spróbować z jakimś innym rodzajem? Bo tak sobie teraz myślę, że może im za zimno po prostu. chciałabym hodować jakieś "buciki", bo z tego, co wyczytałam są dla mnie lepsze. ale czy to dobry pomysł?
Witam ponownie i z dziękuję za przeniesienie jak również za odpowiedź panie r. :)
Niestety fotki nie da rady na razie. Dodam tylko,ze ma trzy zdrowe (jeszcze) górne liście i przesadziłam go do świeżego podłoża po przeglądzie korzeni. Zraszam podłoże w nadziei na korzonki powietrzne chociaż. Ale już tracę nadzieje. Może by po prostu spróbować z jakimś innym rodzajem? Bo tak sobie teraz myślę, że może im za zimno po prostu. chciałabym hodować jakieś "buciki", bo z tego, co wyczytałam są dla mnie lepsze. ale czy to dobry pomysł?
  • Cytuj Robert

Re: Żółknący phalaenopsis

Post Autor Robert » 20-12-2011, 14:21

Pani Uleczko... może jakieś zdjęcie rozjaśni przyczyny Pani niepowodzeń.
Pozdrawiam, r.
[i]Pani Uleczko... może jakieś zdjęcie rozjaśni przyczyny Pani niepowodzeń.
Pozdrawiam, r.[/i]
  • Cytuj uleczka

Żółknący phalaenopsis

Post Autor uleczka » 20-12-2011, 11:13

Witam wszystkich serdecznie!
Jestem tu nowa i zieloniuśka z tego co tu widzę. Mam nadzieję, ze wiele się nauczę od was.
A tak do tematu bijąc - mój problem dotyczy falenopsis, a mianowicie jego (ich,ponieważ za każdym razem jest to samo)żółknących i zamierających korzeni. staram się podlewać umiarkowanie ,dopiero po przeschnięciu,delikatnie zraszam roślinę,stoi na tacy z keramzytem. Światło raczej też ok, bo przed przeprowadzka miałam okna południowe,teraz mam wschodnie. Temp. 20-23st. cały rok (choć tyle czasu nigdy nie wytrzymują). Potem reszty można się domyśleć - opadanie liści (od dołu) i ogólne pogorszenie aż do śmierci (zżółkniecie całej rośliny). Czy to może być za niska temperatura? Co ja robię nie tak?!
Dodam,że jestem cierpliwym amatorem; staram się już od 3 lat stosując się do wszystkich poradnikowych wskazówek i to samo. a tak kocham te roślinki... :(
Witam wszystkich serdecznie!
Jestem tu nowa i zieloniuśka z tego co tu widzę. Mam nadzieję, ze wiele się nauczę od was.
A tak do tematu bijąc - mój problem dotyczy falenopsis, a mianowicie jego (ich,ponieważ za każdym razem jest to samo)żółknących i zamierających korzeni. staram się podlewać umiarkowanie ,dopiero po przeschnięciu,delikatnie zraszam roślinę,stoi na tacy z keramzytem. Światło raczej też ok, bo przed przeprowadzka miałam okna południowe,teraz mam wschodnie. Temp. 20-23st. cały rok (choć tyle czasu nigdy nie wytrzymują). Potem reszty można się domyśleć - opadanie liści (od dołu) i ogólne pogorszenie aż do śmierci (zżółkniecie całej rośliny). Czy to może być za niska temperatura? Co ja robię nie tak?!
Dodam,że jestem cierpliwym amatorem; staram się już od 3 lat stosując się do wszystkich poradnikowych wskazówek i to samo. a tak kocham te roślinki... :(

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET