logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Chyba popełniłam błąd

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Chyba popełniłam błąd

  • Cytuj luk

Re: Chyba popełniłam błąd

Post Autor luk » 11-01-2012, 16:47

Dziekuje za odpowiedz ;) Postanowilem podlac piwem rozcienczonym , bede czekac ))) obserwowac i Que sera sera :lol: Pozdrawiam
Dziekuje za odpowiedz ;) Postanowilem podlac piwem rozcienczonym , bede czekac ))) obserwowac i Que sera sera :lol: Pozdrawiam
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Chyba popełniłam błąd

Post Autor SureLooksGoodToMe » 11-01-2012, 14:16

Ryszard, na temat wpływu nawozu na wzrost storczyków można napisać pracę doktorską, tak uważam. Ze swoich obserwacji dochodzę do pewnego wniosku: w przypadku form botanicznych nie przeceniajmy znaczenia nawozu :!: Przecież w naturze storczyki epifityczne mogą liczyć jedynie na jakiegoś ptaszka, że podleci i "narobi" :) Inaczej sprawa ma się ze storczykami naziemnymi-one mogą liczyć na np. butwiejące liście i inne szczątki organiczne. Oczywiście sam nawóz jest ważny w uprawie, bo przecież zapewniamy roślinom w 100% sztuczne warunki (no, parę procent mniej, jeśli rosną na podkładce ;) ). U mnie najlepiej sprawdzają się nawozy naturalne, np. guano. Co do roli samego fosforu (P) i potasu (K), to na pewno nie jest ona bez znaczenia. Nieważne, że pęd się pojawił, nie należy zaprzestawać nawożenia! Tyle tylko, że nie jest to sztywna reguła, ponieważ niektóre gatunki mogłyby zareagować zamieraniem pędu. Ciężko sobie wyobrazić nawożenie roślin, które przechodzą suchy i chłodny spoczynek, im składników pokarmowych można dostarczać tylko w czasie wzrostu. Natomiast w przypadku roślin nieprzechodzących okresu spoczynku, wykazujących właściwie nieprzerwany wzrost w ciągu roku, można z powodzeniem stosować nawóz (tylko oczywiście mniejsze dawki w warunkach ciemnego, krótkiego dnia). Ilość dostarczonych jonów w czasie jego wzrostu (tj. pędu kwiatowego/kwiatostanowego) może wymiernie wpłynąć na liczbę zawiązanych pąków, a także wielkość i jakość kwiatów. Niemniej rzeczywiście dobre efekty uzyskuje się, stosując cały czas nawóz zrównoważony. Najważniejsze są osobiste doświadczenia. Jak mówią Amerykanie: whatever works ;)

Pani Olu, pisze Pani "ciepło i wilgotno"-ciepło, tzn. ile stopni w ciągu dnia, ile w nocy? Phal. schilleriana, jak i jej krzyżówki, mają bardzo duże wymagania temperaturowe, a nocą wcale nie ma potrzeby obniżać temperatury. Poza tym kluczowa może być wilgotność powietrza. Dobrze by było umieścić roślinę w łazience z oknem, jeśli nie dysponuje Pani np. akwarium.

Pozdrawiam, Michał
Ryszard, na temat wpływu nawozu na wzrost storczyków można napisać pracę doktorską, tak uważam. Ze swoich obserwacji dochodzę do pewnego wniosku: w przypadku form botanicznych nie przeceniajmy znaczenia nawozu :!: Przecież w naturze storczyki epifityczne mogą liczyć jedynie na jakiegoś ptaszka, że podleci i "narobi" :) Inaczej sprawa ma się ze storczykami naziemnymi-one mogą liczyć na np. butwiejące liście i inne szczątki organiczne. Oczywiście sam nawóz jest ważny w uprawie, bo przecież zapewniamy roślinom w 100% sztuczne warunki (no, parę procent mniej, jeśli rosną na podkładce ;) ). U mnie najlepiej sprawdzają się nawozy naturalne, np. guano. Co do roli samego fosforu (P) i potasu (K), to na pewno nie jest ona bez znaczenia. Nieważne, że pęd się pojawił, nie należy zaprzestawać nawożenia! Tyle tylko, że nie jest to sztywna reguła, ponieważ niektóre gatunki mogłyby zareagować zamieraniem pędu. Ciężko sobie wyobrazić nawożenie roślin, które przechodzą suchy i chłodny spoczynek, im składników pokarmowych można dostarczać tylko w czasie wzrostu. Natomiast w przypadku roślin nieprzechodzących okresu spoczynku, wykazujących właściwie nieprzerwany wzrost w ciągu roku, można z powodzeniem stosować nawóz (tylko oczywiście mniejsze dawki w warunkach ciemnego, krótkiego dnia). Ilość dostarczonych jonów w czasie jego wzrostu (tj. pędu kwiatowego/kwiatostanowego) może wymiernie wpłynąć na liczbę zawiązanych pąków, a także wielkość i jakość kwiatów. Niemniej rzeczywiście dobre efekty uzyskuje się, stosując cały czas nawóz zrównoważony. Najważniejsze są osobiste doświadczenia. Jak mówią Amerykanie: whatever works ;)

Pani Olu, pisze Pani "ciepło i wilgotno"-ciepło, tzn. ile stopni w ciągu dnia, ile w nocy? Phal. schilleriana, jak i jej krzyżówki, mają bardzo duże wymagania temperaturowe, a nocą wcale nie ma potrzeby obniżać temperatury. Poza tym kluczowa może być wilgotność powietrza. Dobrze by było umieścić roślinę w łazience z oknem, jeśli nie dysponuje Pani np. akwarium.

Pozdrawiam, Michał
  • Cytuj Ryszard410

Re: Chyba popełniłam błąd

Post Autor Ryszard410 » 11-01-2012, 13:33

luk pisze:Ja mam problem z pedem phal. urosl tylko do 2 cm. i juz ponad 2 miesiace stoi , przypomne , ze warunki ma dobre wigotno i cieplo a w nocy obnizam temperature o kilka stopni , jest nawozony 1x na 3 tygodnie nawozem o wiekszej zawartosci fosforu . Nie wiem o co mu chodzi :?: :mrgreen: Prosze o porade .

Obawiam się, że tej porady nie otrzymasz bo przyczyn może być wiele i trudno sprecyzować co jest w tym przypadku przyczyną, że mimo twych wysiłków roślina nie reaguje. Ja mam podobny przypadek, który poruszyłem - viewtopic.php?f=7&t=1089#p10873. Zobacz ile porad .Nie wszystkie zastosowałem bo albo ,moim zdaniem akurat w mym przypadku nietrafne, albo za kosztowne ,poza piwem . :lol: I nic Phal. stoi nic się nie zmienia poza wzrostem korzeni napowietrznych . Wybrałem najtrudniejszy wariant przekazany przez Martę i Jana - cierpliwość. :!:

Ale pytanie ,czy słusznym jest zwiększanie stężenia fosforu podczas inicjacji wytwarzania pędu kwiatowego. :?: Jak podają doświadczeni / sieć / to fosfor powinno się zwiększać wcześniej aby wspomóc roślinę gdy uzna, że pora zakwitnąć. Przecież storczyki kwitną także przy stężeniach NPK równoważnych. Ale tu mam też wątpliwości :mrgreen: może ktoś podpowie jak to z tym 'P' kiedy i ile razy. :?:
[quote="luk"]Ja mam problem z pedem phal. urosl tylko do 2 cm. i juz ponad 2 miesiace stoi , przypomne , ze warunki ma dobre wigotno i cieplo a w nocy obnizam temperature o kilka stopni , jest nawozony 1x na 3 tygodnie nawozem o wiekszej zawartosci fosforu . Nie wiem o co mu chodzi :?: :mrgreen: Prosze o porade .[/quote]
Obawiam się, że tej porady nie otrzymasz bo przyczyn może być wiele i trudno sprecyzować co jest w tym przypadku przyczyną, że mimo twych wysiłków roślina nie reaguje. Ja mam podobny przypadek, który poruszyłem - http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=7&t=1089#p10873. Zobacz ile porad .Nie wszystkie zastosowałem bo albo ,moim zdaniem akurat w mym przypadku nietrafne, albo za kosztowne ,poza piwem . :lol: I nic Phal. stoi nic się nie zmienia poza wzrostem korzeni napowietrznych . Wybrałem najtrudniejszy wariant przekazany przez Martę i Jana - cierpliwość. :!:

Ale pytanie ,czy słusznym jest zwiększanie stężenia fosforu podczas inicjacji wytwarzania pędu kwiatowego. :?: Jak podają doświadczeni / sieć / to fosfor powinno się zwiększać wcześniej aby wspomóc roślinę gdy uzna, że pora zakwitnąć. Przecież storczyki kwitną także przy stężeniach NPK równoważnych. Ale tu mam też wątpliwości :mrgreen: może ktoś podpowie jak to z tym 'P' kiedy i ile razy. :?:
  • Cytuj veda

Re: Chyba popełniłam błąd

Post Autor veda » 10-01-2012, 23:31

Dziękuję dziewczyny :) Pocieszyłyście mnie :)

Barbara J. pisze:Dodam, że jeżeli pęd kwiatowy nie uschnie, nie warto go obcinać, gdyż może się rozgałęzić i zakwitnąć.
Rozumiem, że ten pędzik wyrasta z oczka na uciętym pędzie kwiatowym?
Z doświadczenia bowiem wiem, że czasem storczyk zainicjuje pęd kwiatowy, po czym ów przestaje rosnąć.


Tak, wyrasta z oczka. No mogłam nie obcinać, ale taka łysa miotła sterczała na pół okna :lol:

Renia T pisze:Może nie spotka mnie za to inkwizycja ;) , ale zdarza mi się u młodych roślin, które kwitną pierwszy raz i są słabszej kondycji pędy kwiatowe po prostu wycinać :ugeek:


Podziwiam. Ja na razie chyba bym się na to nie zdobyła. Jestem na takim etapie, że każde moje kwitnienie storczyka to święto w domu :lol:


Pozdrawiam
Ola
Dziękuję dziewczyny :) Pocieszyłyście mnie :)

[quote="Barbara J."]Dodam, że jeżeli pęd kwiatowy nie uschnie, nie warto go obcinać, gdyż może się rozgałęzić i zakwitnąć.
Rozumiem, że ten pędzik wyrasta z oczka na uciętym pędzie kwiatowym?
Z doświadczenia bowiem wiem, że czasem storczyk zainicjuje pęd kwiatowy, po czym ów przestaje rosnąć.
[/quote]

Tak, wyrasta z oczka. No mogłam nie obcinać, ale taka łysa miotła sterczała na pół okna :lol:

[quote="Renia T"]
Może nie spotka mnie za to inkwizycja ;) , ale zdarza mi się u młodych roślin, które kwitną pierwszy raz i są słabszej kondycji pędy kwiatowe po prostu wycinać :ugeek:
[/quote]

Podziwiam. Ja na razie chyba bym się na to nie zdobyła. Jestem na takim etapie, że każde moje kwitnienie storczyka to święto w domu :lol:


Pozdrawiam
Ola
  • Cytuj luk

Re: Chyba popełniłam błąd

Post Autor luk » 10-01-2012, 23:12

Ja mam problem z pedem phal. urosl tylko do 2 cm. i juz ponad 2 miesiace stoi , przypomne , ze warunki ma dobre wigotno i cieplo a w nocy obnizam temperature o kilka stopni , jest nawozony 1x na 3 tygodnie nawozem o wiekszej zawartosci fosforu . Nie wiem o co mu chodzi :?: :mrgreen: Prosze o porade .
Ja mam problem z pedem phal. urosl tylko do 2 cm. i juz ponad 2 miesiace stoi , przypomne , ze warunki ma dobre wigotno i cieplo a w nocy obnizam temperature o kilka stopni , jest nawozony 1x na 3 tygodnie nawozem o wiekszej zawartosci fosforu . Nie wiem o co mu chodzi :?: :mrgreen: Prosze o porade .
  • Cytuj Renia T

Re: Chyba popełniłam błąd

Post Autor Renia T » 10-01-2012, 22:47

veda pisze:Witam
Niedawno kupiłam Phalaenopsis schilleriana. Miała pięknie rozgałęziony pęd kwiatowy jak do mnie trafiła. Pąki były malutkie ale zaczęły ładnie rosnąć. Niestety tuż przed rozwinięciem opadły :(
Uciełam pęd w połowie. Pogodziłam się już z tym, że z kwitnienia nic nie będzie. Roślina była posadzona w ciasnej osłonce foliowej, w spagnum. Praktycznie rozrywała korzeniami tą folię. Korzenie wystawały splątane Prawie nie było widać podłoża. Przesadziłam ją do większej doniczki w mieszankę kory ze spagnum. I w dniu przesadzania zauważyłam, że z jednego oczka wypuszcza 1 cm pęd. I teraz mam stres czy to przesadzenie wpłynie na to, że zasuszy ten pęd i zainwestuje w korzenie.
Mogłam jej nie ruszać :(


Witaj Olu
Stres niepotrzebny, jeśli roślina "zainwestuje" w korzenie, to przecież dobrze, zdrowe i bujne korzenie=zdrowa roślina=bujne kwitnienie...

Nawet jeśli zasuszy pęd, a wcale nie musi, myślę, że warto poczekać.

Może nie spotka mnie za to inkwizycja ;) , ale zdarza mi się u młodych roślin, które kwitną pierwszy raz i są słabszej kondycji pędy kwiatowe po prostu wycinać :ugeek:
U Haraella odorata, której kwitnienie prezentowałam viewtopic.php?f=17&t=1209
obłamałam bez żalu :roll: kolejny pęd kwiatowy, miałam wrażenie, że za wcześnie powtórzyła kwitnienie, a pęd był rachityczny, po jego usunięciu momentalnie urosły nowe liście i korzenie.
Czyli było warto, roślina się zregenerowała i wiosną pokaże na co ją stać...

Pozdrawiam Renia
[quote="veda"]Witam
Niedawno kupiłam Phalaenopsis schilleriana. Miała pięknie rozgałęziony pęd kwiatowy jak do mnie trafiła. Pąki były malutkie ale zaczęły ładnie rosnąć. Niestety tuż przed rozwinięciem opadły :(
Uciełam pęd w połowie. Pogodziłam się już z tym, że z kwitnienia nic nie będzie. Roślina była posadzona w ciasnej osłonce foliowej, w spagnum. Praktycznie rozrywała korzeniami tą folię. Korzenie wystawały splątane Prawie nie było widać podłoża. Przesadziłam ją do większej doniczki w mieszankę kory ze spagnum. I w dniu przesadzania zauważyłam, że z jednego oczka wypuszcza 1 cm pęd. I teraz mam stres czy to przesadzenie wpłynie na to, że zasuszy ten pęd i zainwestuje w korzenie.
Mogłam jej nie ruszać :([/quote]

Witaj Olu
Stres niepotrzebny, jeśli roślina "zainwestuje" w korzenie, to przecież dobrze, zdrowe i bujne korzenie=zdrowa roślina=bujne kwitnienie...

Nawet jeśli zasuszy pęd, a wcale nie musi, myślę, że warto poczekać.

Może nie spotka mnie za to inkwizycja ;) , ale zdarza mi się u młodych roślin, które kwitną pierwszy raz i są słabszej kondycji pędy kwiatowe po prostu wycinać :ugeek:
U Haraella odorata, której kwitnienie prezentowałam http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=1209
obłamałam bez żalu :roll: kolejny pęd kwiatowy, miałam wrażenie, że za wcześnie powtórzyła kwitnienie, a pęd był rachityczny, po jego usunięciu momentalnie urosły nowe liście i korzenie.
Czyli było warto, roślina się zregenerowała i wiosną pokaże na co ją stać...

Pozdrawiam Renia
  • Cytuj Barbara J.

Re: Chyba popełniłam błąd

Post Autor Barbara J. » 10-01-2012, 22:39

Moim zdaniem nie trzeba się martwić.
Z opisu wynika, że roślina jest zdrowa, ma ładnie rozrośnięty system korzeniowy. Poradzi sobie bez problemu. :)
Dodam, że jeżeli pęd kwiatowy nie uschnie, nie warto go obcinać, gdyż może się rozgałęzić i zakwitnąć.
Rozumiem, że ten pędzik wyrasta z oczka na uciętym pędzie kwiatowym?
Z doświadczenia bowiem wiem, że czasem storczyk zainicjuje pęd kwiatowy, po czym ów przestaje rosnąć.
Nie wiem, dlaczego tak się dzieje, bo kolejne pędy rosną i kwitną, ale tak bywa.
Życzę wielu kwitnień na tej Phalaenopsis. :P
Moim zdaniem nie trzeba się martwić.
Z opisu wynika, że roślina jest zdrowa, ma ładnie rozrośnięty system korzeniowy. Poradzi sobie bez problemu. :)
Dodam, że jeżeli pęd kwiatowy nie uschnie, nie warto go obcinać, gdyż może się rozgałęzić i zakwitnąć.
Rozumiem, że ten pędzik wyrasta z oczka na uciętym pędzie kwiatowym?
Z doświadczenia bowiem wiem, że czasem storczyk zainicjuje pęd kwiatowy, po czym ów przestaje rosnąć.
Nie wiem, dlaczego tak się dzieje, bo kolejne pędy rosną i kwitną, ale tak bywa.
Życzę wielu kwitnień na tej Phalaenopsis. :P
  • Cytuj veda

Chyba popełniłam błąd

Post Autor veda » 10-01-2012, 22:17

Witam
Niedawno kupiłam Phalaenopsis schilleriana. Miała pięknie rozgałęziony pęd kwiatowy jak do mnie trafiła. Pąki były malutkie ale zaczęły ładnie rosnąć. Niestety tuż przed rozwinięciem opadły :(
Uciełam pęd w połowie. Pogodziłam się już z tym, że z kwitnienia nic nie będzie. Roślina była posadzona w ciasnej osłonce foliowej, w spagnum. Praktycznie rozrywała korzeniami tą folię. Korzenie wystawały splątane Prawie nie było widać podłoża. Przesadziłam ją do większej doniczki w mieszankę kory ze spagnum. I w dniu przesadzania zauważyłam, że z jednego oczka wypuszcza 1 cm pęd. I teraz mam stres czy to przesadzenie wpłynie na to, że zasuszy ten pęd i zainwestuje w korzenie.
Mogłam jej nie ruszać :(

Pozdrawiam
Ola
Witam
Niedawno kupiłam Phalaenopsis schilleriana. Miała pięknie rozgałęziony pęd kwiatowy jak do mnie trafiła. Pąki były malutkie ale zaczęły ładnie rosnąć. Niestety tuż przed rozwinięciem opadły :(
Uciełam pęd w połowie. Pogodziłam się już z tym, że z kwitnienia nic nie będzie. Roślina była posadzona w ciasnej osłonce foliowej, w spagnum. Praktycznie rozrywała korzeniami tą folię. Korzenie wystawały splątane Prawie nie było widać podłoża. Przesadziłam ją do większej doniczki w mieszankę kory ze spagnum. I w dniu przesadzania zauważyłam, że z jednego oczka wypuszcza 1 cm pęd. I teraz mam stres czy to przesadzenie wpłynie na to, że zasuszy ten pęd i zainwestuje w korzenie.
Mogłam jej nie ruszać :(

Pozdrawiam
Ola

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET