Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Storczyki.pl Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje
Przejdź do zawartości
Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera. Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje. Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.
Autor KarolW » 06-04-2013, 10:12
Autor majani » 05-04-2013, 21:36
Autor ilona » 12-02-2012, 19:48
Autor SureLooksGoodToMe » 08-02-2012, 08:25
Autor piroman » 08-02-2012, 08:19
Autor SureLooksGoodToMe » 08-02-2012, 08:09
Autor Krzysztof Gozdek » 08-02-2012, 08:00
Autor SureLooksGoodToMe » 08-02-2012, 07:33
Autor SureLooksGoodToMe » 08-02-2012, 07:11
Autor piroman » 08-02-2012, 00:14
SureLooksGoodToMe pisze:Na początek może o "agresywnym dwutlenku węgla". Taki związek nie istnieje. Otwierając butelkę wody gazowanej, do której wtłoczono CO2, w momencie otwarcia nie ma ani jednego mikromola kwasu węglowego. Jest on tak nietrwały, że natychmiast ulega rozkładowi do wody i tlenku węgla (IV). CO2 rozpuszcza się w wodzie fizycznie, a od strony chemicznej równowaga reakcji tworzenia kwasu węglowego jest tak silnie przesunięta w lewo (czyli w stronę rozkładu tego związku), że praktycznie nie ma go w roztworze. Trwałe są wyłącznie sole kwasu węglowego-węglany i wodorowęglany. Z tej prostej przyczyny "agresywny dwutlenek węgla" nie mógł spowodować korozji rur.
SureLooksGoodToMe pisze:Żeby pozbyć się choćby części soli składających się na tzw. twardość przemijającą, trzeba gotować samą wodę i to pod przykryciem. Potem taką wodę cedzimy i koniec, nie ma potrzeby dodawania czegokolwiek, chyba że mamy do czynienia ze storczykiem kwasolubnym. Dodatek nawet niewielkich ilości nawet słabego kwasu powoduje drastyczne obniżenie pH roztworu, co może wpłynąć bardzo negatywnie na kondycję zwłaszcza korzeni.
Autor titus1 » 07-02-2012, 23:58
Autor MarzenaNM » 07-02-2012, 23:49
Autor SureLooksGoodToMe » 07-02-2012, 22:19
Autor Ryszard410 » 02-02-2012, 08:38
titus1 pisze: wystarczy zwykły tester dla akwariów ze sklepu zoologicznego?
MarzenaNM pisze:Jak się ma pewną rękę i wprawne oko to można mierzyć. Kropla kropli nie równa, a z postrzeganiem odcieni też różnie bywa.
Autor MarzenaNM » 01-02-2012, 23:56
titus1 pisze:Podbijam sprawę zdjęć korzeni dendrobium farmerii. Czy to grzyb czy tylko pozostałości po wodzie?Ryszard, a wystarczy zwykły tester dla akwariów ze sklepu zoologicznego?
Autor titus1 » 01-02-2012, 23:48
Autor Jan Ciepłucha » 01-02-2012, 22:21
titus1 pisze: Do czystej kory sosnowej (około 5 litrów) wsypała i wymieszała kopiastą łyżkę wapna.
Autor Ryszard410 » 01-02-2012, 16:38
titus1 pisze:O sabotkach jako wapnolubach już pisano na tym forum, natomiast do tej pory mnie dziwi epifit - dendrobium harveyanum.
Autor Krzysztof Gozdek » 31-01-2012, 19:29
Autor Marta » 31-01-2012, 19:07
Autor Krzysztof Gozdek » 31-01-2012, 18:34
Autor titus1 » 31-01-2012, 11:07
Autor piroman » 31-01-2012, 08:47
titus1 pisze: Rozumiem, że ten agresywny dwutlenek węgla, skoro nie służy rurom, tym bardziej nie będzie służył korzeniom.
Autor titus1 » 30-01-2012, 23:27
Autor titus1 » 30-01-2012, 23:11
Autor Marta » 30-01-2012, 21:49
Autor Krzysztof Gozdek » 30-01-2012, 21:21
Autor titus1 » 30-01-2012, 21:06
Autor Krzysztof Gozdek » 30-01-2012, 20:58
Autor Elazet » 30-01-2012, 15:16
Autor hesia_wwl » 30-01-2012, 15:04
Autor sej » 30-01-2012, 14:56
hesia_wwl pisze:sej pisze:A człowiek czasem przedobrza gotując wodę,filtrując ją,a efektów jak nie było tak nie ma.Trudno,więc też określić,czy na pewno woda ma tak duże znaczenie jak nam się wydaje Chyba nie wiesz co piszesz...Storczyki występujące w naturze to zazwyczaj takie rosnące w dziczy, miejscach tak czystych, że człowiek może tylko marzyć o tym by w takich warunkach mieszkać. Co za tym idzie, deszcze które tam padają są czyste. Wyobraź teraz sobie zwykłą kranówkę z sieci wodociągowej, która jest nafaszerowana tymi wszystkimi składnikami które mają ją "uzdatnić" - człowiek ponoć jest jak świnia, do wszystkiego się przyzwyczai... ale nie roślina która do tej pory w takich warunkach nie żyła, prędzej czy później odchoruje chlor, wapń i inne szkodliwe dla niej składniki.
sej pisze:A człowiek czasem przedobrza gotując wodę,filtrując ją,a efektów jak nie było tak nie ma.Trudno,więc też określić,czy na pewno woda ma tak duże znaczenie jak nam się wydaje
Autor hesia_wwl » 30-01-2012, 14:47
Autor sej » 30-01-2012, 14:34
hesia_wwl pisze:titus1 pisze:Filtr Brita lub podobne.Wydaje mi się, że rzecz dobra, ale tylko na krótką metę, jeśli potrzebujemy 3-4 litrów tygodniowo. Przy większej ilości roślin rozkłada nas koszt wymiany wkładów.I znowu powraca temat wydajnego, ale drogie filtra R.O...Miałam ten sam problem z wodą- co widać w odpowiednich postach.Odkąd korzystam z filtra dzbankowego, problem ten się skończył. Tak mi się przynajmniej wydaje (stosuję taką wodę już ponad 2 miesiące) bo nie zauważyłam nalotu na podłożu.U mnie z deszczówką i wodą pośniegową jest podobnie. Nazbierałam śniegu, ten się rozpuścił, ale w butelkach na dnie jest coś jakby osad (sądzę, że to efekt spalin z kominów) ale takiej wody nie wylewam, tylko filtruję właśnie.Dodam jeszcze, że większość wkładów do dzbanków należy wymieniać po ok 6 tygodniach lub 150 litrach przefiltrowanej wody. Ja średnio ok 10 razy dziennie korzystam z tego dzbanka i wymieniam filtr co 3-4 tygodnie.
titus1 pisze:Filtr Brita lub podobne.Wydaje mi się, że rzecz dobra, ale tylko na krótką metę, jeśli potrzebujemy 3-4 litrów tygodniowo. Przy większej ilości roślin rozkłada nas koszt wymiany wkładów.I znowu powraca temat wydajnego, ale drogie filtra R.O...
Autor hesia_wwl » 30-01-2012, 14:25
Autor titus1 » 30-01-2012, 14:09
Na górę