logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Reanimacja?

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Reanimacja?

  • Cytuj Elazet

Re: Reanimacja?

Post Autor Elazet » 08-02-2012, 15:27

Proszę ,proszę,jakie ładne roślinki.Jednak warto.
Proszę ,proszę,jakie ładne roślinki.Jednak warto.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Reanimacja?

Post Autor SureLooksGoodToMe » 08-02-2012, 11:10

Fantastyczny przykład, jak doprowadzić roślinę do modelowego stanu (jakoś nie przepadam za słowem reanimacja, kojarzy mi się z doraźną pomocą medyczną, której to kurs mam już na szczęście za sobą). BRAVISSIMO!

Pozdrawiam, Michał
Fantastyczny przykład, jak doprowadzić roślinę do modelowego stanu (jakoś nie przepadam za słowem reanimacja, kojarzy mi się z doraźną pomocą medyczną, której to kurs mam już na szczęście za sobą). BRAVISSIMO!

Pozdrawiam, Michał
  • Cytuj tomkoc

Re: Reanimacja?

Post Autor tomkoc » 08-02-2012, 11:05

Rok temu u żółto kwitnącej hybrydy Oncidium zaczęły zasychać liście i pseudobulwy. W ostatniej chwili odciłąłem trzy małe pseudobulwy, które nawet nie miały swoich korzeni. Umieściłem je w mchu mając nadzieję, że coś z nich będzie. Na samym początku stały na parapecie, po ok. dwóch miesiącach nabyłęm nieogrzewaną mini szklarenkę i tam je umieściłem. Od jesieni rosną już w normalnym podłożu z domieszką sphagnum. Jak widać na załączonych zdjęciach, nawet takie maleństwa mają wielką wolę życia :)
Załączniki
oncidiumforum.jpg
Tak wyglądały 02.02.2011
01-P1290346.jpg
Tak preznentują się obecnie - zdjęcie z dn. 04.02.2012r.
Rok temu u żółto kwitnącej hybrydy Oncidium zaczęły zasychać liście i pseudobulwy. W ostatniej chwili odciłąłem trzy małe pseudobulwy, które nawet nie miały swoich korzeni. Umieściłem je w mchu mając nadzieję, że coś z nich będzie. Na samym początku stały na parapecie, po ok. dwóch miesiącach nabyłęm nieogrzewaną mini szklarenkę i tam je umieściłem. Od jesieni rosną już w normalnym podłożu z domieszką sphagnum. Jak widać na załączonych zdjęciach, nawet takie maleństwa mają wielką wolę życia :)
  • Cytuj Daro1230

Re: Reanimacja?

Post Autor Daro1230 » 07-02-2012, 21:17

U mnie był podobny problem. Zrobiłem "namiot" z przeciętej butelki (w miom przypadku 5l), w dnie, a w naszym przypadku, na górze zrobiłem kilka dziurek i przykryłem doniczkę. Podlewałem bardzo umiarkowanie, ale starałem się utrzymywać wysoką wilgotność i po kilku tygodniach pojawił się nowy przyrost.
U mnie był podobny problem. Zrobiłem "namiot" z przeciętej butelki (w miom przypadku 5l), w dnie, a w naszym przypadku, na górze zrobiłem kilka dziurek i przykryłem doniczkę. Podlewałem bardzo umiarkowanie, ale starałem się utrzymywać wysoką wilgotność i po kilku tygodniach pojawił się nowy przyrost.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Reanimacja?

Post Autor Ryszard410 » 04-02-2012, 19:08

Możliwe, że znajdziecie wskazówki pod linkiem - viewtopic.php?f=17&t=1989#p13282
Możliwe, że znajdziecie wskazówki pod linkiem - http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=1989#p13282
  • Cytuj piroman

Re: Reanimacja?

Post Autor piroman » 04-02-2012, 14:23

Faktycznie przy takiej temperaturze pewnie jest problem z wilgotnością. Nie wiem jak tam ogólny stan korzeni, ale trzeba brać pod uwagę to że przez liście paruje woda i jeśli jest mało korzeni, wysoka temperatura i mała wilgotność powietrza to zwiększenie podlewania nie wystarczy. Ja bym wsadził delikwentowi na łeb worek foliowy z dziurami, dodatkowo pod doniczkę coś na zwiększenie wilgotności. Może być podstawka z keramzytem. Worek nie powinien dotykać rośliny, żeby rosa nie osadzała się na niej.

Poczekaj na inne komentarze i rady, bo ja jeszcze sporo muszę się nauczyć i na razie jest spore ryzyko że akurat w tym przypadku się mylę.
Faktycznie przy takiej temperaturze pewnie jest problem z wilgotnością. Nie wiem jak tam ogólny stan korzeni, ale trzeba brać pod uwagę to że przez liście paruje woda i jeśli jest mało korzeni, wysoka temperatura i mała wilgotność powietrza to zwiększenie podlewania nie wystarczy. Ja bym wsadził delikwentowi na łeb worek foliowy z dziurami, dodatkowo pod doniczkę coś na zwiększenie wilgotności. Może być podstawka z keramzytem. Worek nie powinien dotykać rośliny, żeby rosa nie osadzała się na niej.

Poczekaj na inne komentarze i rady, bo ja jeszcze sporo muszę się nauczyć i na razie jest spore ryzyko że akurat w tym przypadku się mylę.
  • Cytuj zabzazab

Re: Reanimacja?

Post Autor zabzazab » 04-02-2012, 13:36

Stoi pod oknami dachowymi, wiec wydaje mi sie ze sporo swiatla ma. Temperatura w granicach 27 stopni. Moze problem w wilgotności i podlewaniu? Może trzeba zwiększyć intensywność podlewania jak zaczął wypuszczać korzeń i liście?
Stoi pod oknami dachowymi, wiec wydaje mi sie ze sporo swiatla ma. Temperatura w granicach 27 stopni. Moze problem w wilgotności i podlewaniu? Może trzeba zwiększyć intensywność podlewania jak zaczął wypuszczać korzeń i liście?
  • Cytuj piroman

Re: Reanimacja?

Post Autor piroman » 04-02-2012, 13:32

A jaką ma temperaturę w miejscu gdzie obecnie stoi? Oraz ile światła ma? Metr od okna ilość docierającego światła jest, mniej więcej, o połowę mniejsza. Ja miałem problem z Brassią w jesień, temperatury za oknem były znacznie powyżej zera a i światła było więcej. Wydaje mi się, że w przypadku takich zdechlaków jak nasze trzeba zapewnić idealne warunki i to jest recepta na sukces. Czyli jeśli którykolwiek z parametrów (wilgotność, światło, temperatura) nie jest odpowiedni to taki delikwent ma marne szanse. Co innego w przypadku zdrowego okazu, on jest w stanie znacznie więcej wytrzymać.
A jaką ma temperaturę w miejscu gdzie obecnie stoi? Oraz ile światła ma? Metr od okna ilość docierającego światła jest, mniej więcej, o połowę mniejsza. Ja miałem problem z Brassią w jesień, temperatury za oknem były znacznie powyżej zera a i światła było więcej. Wydaje mi się, że w przypadku takich zdechlaków jak nasze trzeba zapewnić idealne warunki i to jest recepta na sukces. Czyli jeśli którykolwiek z parametrów (wilgotność, światło, temperatura) nie jest odpowiedni to taki delikwent ma marne szanse. Co innego w przypadku zdrowego okazu, on jest w stanie znacznie więcej wytrzymać.
  • Cytuj zabzazab

Re: Reanimacja?

Post Autor zabzazab » 04-02-2012, 13:13

Dodam że nie trzymam storczyka na parapecie, nie jest narażony na zimno z powodu niedużej odległości od okna przy takich dużych mrozach.
Dodam że nie trzymam storczyka na parapecie, nie jest narażony na zimno z powodu niedużej odległości od okna przy takich dużych mrozach.
  • Cytuj piroman

Re: Reanimacja?

Post Autor piroman » 04-02-2012, 13:11

Jestem w trakcie reanimacji hybrydy Brassi. I jedno mogę powiedzieć. Na parapecie szło cienko, nowie korzenie zamierały, choć jeszcze nie było zimy. Bardzo pomocne przy reanimacji okazało się małe akwarium. Światło i wilgotność jest bardzo ważna ale nie mniej ważna jest odpowiednia temperatura. W obecnej sytuacji na parapecie trudno będzie uzyskać wyższą temperaturę. Na razie nie mogę się wypowiadać jaki będzie finalny rezultat moich kombinacji ale póki co korzenie przestały zamierać i nawet przyrastają. Pojawiły się miejscami siedliska pleśni, pomimo wentylacji dwoma wiatrakami, ale na razie nie zauważyłem żeby ta pleśń atakowała nowe korzenie. Tak czy siak w porównaniu do parapetu jest znacznie lepiej. Wcześniej myślałem, że to patogeny powodują gnicie korzeni, więc pryskałem czym popadło. Ale schemat był nadal ten sam: korzonek kiełkował rósł kilka centymetrów potem zamierał.

Tu możesz poczytać o moich kombinacjach viewtopic.php?f=3&t=1071 jak będę miał chwilę to zaktualizuję.

Pozdrawiam,
Romek
Jestem w trakcie reanimacji hybrydy Brassi. I jedno mogę powiedzieć. Na parapecie szło cienko, nowie korzenie zamierały, choć jeszcze nie było zimy. Bardzo pomocne przy reanimacji okazało się małe akwarium. Światło i wilgotność jest bardzo ważna ale nie mniej ważna jest odpowiednia temperatura. W obecnej sytuacji na parapecie trudno będzie uzyskać wyższą temperaturę. Na razie nie mogę się wypowiadać jaki będzie finalny rezultat moich kombinacji ale póki co korzenie przestały zamierać i nawet przyrastają. Pojawiły się miejscami siedliska pleśni, pomimo wentylacji dwoma wiatrakami, ale na razie nie zauważyłem żeby ta pleśń atakowała nowe korzenie. Tak czy siak w porównaniu do parapetu jest znacznie lepiej. Wcześniej myślałem, że to patogeny powodują gnicie korzeni, więc pryskałem czym popadło. Ale schemat był nadal ten sam: korzonek kiełkował rósł kilka centymetrów potem zamierał.

Tu możesz poczytać o moich kombinacjach http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=1071 jak będę miał chwilę to zaktualizuję.

Pozdrawiam,
Romek
  • Cytuj hesia_wwl

Re: Reanimacja?

Post Autor hesia_wwl » 04-02-2012, 12:43

Mi to wygląda na Oncindium lub Cambrię...
Mi to wygląda na Oncindium lub Cambrię...
  • Cytuj zabzazab

Reanimacja?

Post Autor zabzazab » 04-02-2012, 12:28

Witam,
mam pewien problem z delikwentem. Wypuścił już nowe liście po czym zaczęły schnąć. Problem jest o tyle kłopotliwy że nikt nie wie co to za storczyk;/. Jest uprawiany przy oknie dachowym pd-zach. Podlewany bardzo umiarkowanie. Na jednym zdjęciu zaznaczyłem w kólko korzonek który wypuścił. Mógłby ktoś doradzić co dalej robić? Głebiej wsadzić? zwiększyć podlewanie/wilgotność? Załączam zdjęcia.
Załączniki
IMG_7803.JPG
IMG_7802.JPG
IMG_7799.JPG
IMG_7799.JPG (53.58 KiB) Przeglądane 1209 razy
IMG_7798.JPG
Witam,
mam pewien problem z delikwentem. Wypuścił już nowe liście po czym zaczęły schnąć. Problem jest o tyle kłopotliwy że nikt nie wie co to za storczyk;/. Jest uprawiany przy oknie dachowym pd-zach. Podlewany bardzo umiarkowanie. Na jednym zdjęciu zaznaczyłem w kólko korzonek który wypuścił. Mógłby ktoś doradzić co dalej robić? Głebiej wsadzić? zwiększyć podlewanie/wilgotność? Załączam zdjęcia.

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET