Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Storczyki.pl Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje
Przejdź do zawartości
Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera. Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje. Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.
Autor Bodzienka » 27-02-2012, 23:23
Autor Argo » 27-02-2012, 22:57
Autor Bodzienka » 27-02-2012, 22:30
Autor Argo » 27-02-2012, 22:21
Autor Bodzienka » 27-02-2012, 21:22
Autor gsm25 » 26-02-2012, 22:06
Autor matynka4 » 24-02-2012, 20:26
Autor Argo » 24-02-2012, 08:25
Autor Argo » 23-02-2012, 20:12
Autor Mery » 22-02-2012, 20:02
Autor piroman » 22-02-2012, 10:42
Argo pisze:Co do napowietrzania wody pompką akwarystyczną to należy sobie zdać sprawę, że do takiej wody będzie wprowadzane powietrze wraz ze wszystkimi zanieczyszczeniami, nie tylko o spaliny chodzi ale o zawieszony w nim kurz wraz za zarodnikami grzybów i bakterii, z których niejedne mogą okazać się patogenami. Oczywiście te same zarodniki są obecne w powietrzu otaczającym rośliny ale przy natlenianiu może dochodzić do ich znacznego nagromadzenia. W ilości siła. Ciekawe jak radzą sobie z tym problemem akwaryści, oni zapewne filtrują wodę my jednak powinniśmy filtrować powietrze.
Autor Argo » 22-02-2012, 03:09
Szereg adsorpcyjny dla kationów występujących w nawozach jest następujący:H>Zn>Mg>Ca>NH4>K>Na (jonu NH4 nie ma w węglu)zaś dla anionów:OH>NO2>Cl>HPO4>SO4 (jonu NO2, Cl i SO4 nie ma w węglu)
Autor Jan Ciepłucha » 21-02-2012, 23:59
Argo pisze:Jan ciągle czeka z odpowiedzią bo pojawiła się potrzeba uporządkowania forum. Panie Janie ja pamiętam. O cierpliwość apeluję bardzo. Barbara
Autor Argo » 21-02-2012, 22:21
@MarzenaNM pisze:....najprostszą domową gnojówką jest gnojówka drożdżowa. Tyle tylko, że jest uciążliwa bo śmierdzi okrutnie i należy ją stosować z umiarem, maksymalnie 2-3 razy na sezon. Ja przygotowuję też gnojówkę z suszu pokrzyw, z pierwszego majowego porostu. Tutaj można albo gotować susz i od razu podlewać, albo odstawić do przekiszenia...
Autor Marta » 21-02-2012, 21:10
Autor MarzenaNM » 21-02-2012, 20:44
agula pisze:hesia_wwl pisze:Może te wiatraczki powodują zbyt silny ruch powietrza i storczyki są jak w przeciągu- to też powoduje opadanie.Dzięki hesia, że jako jedyna nawiązałaś ze mną dialog. Niestety ja stąd spadam. Za dużo tu geniuszu. Na tak błahe problemy nikt nie zwraca uwagi. Jeśli masz ochotę pogadać to jestem gdzie indziej: arozycka33@wp.plPozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.Agnieszka.
hesia_wwl pisze:Może te wiatraczki powodują zbyt silny ruch powietrza i storczyki są jak w przeciągu- to też powoduje opadanie.
Autor gsm25 » 21-02-2012, 20:12
Ryszard410 pisze:Miałem nadzieję że główny nurt tej dyskusji zostanie, w porozumieniu z autorami wypowiedzi, przeredagowany i umieszczony w bibliotece. Nie groziłoby mu zaginięcie w mrokach mijającego czasu. Ba, zawsze pozostawałaby możliwość jego uzupełniania.ModeratorMamy podobne odczucia gsm25.
Autor agula » 21-02-2012, 19:29
Autor agula » 21-02-2012, 19:12
Autor Jan Ciepłucha » 21-02-2012, 19:03
gsm25 pisze:Czy nie uważacie, że ten temat powinien zostać uporządkowany i przeniesiony we właściwe miejsce, aby z czasem nie znikł w lawinie postów? Szkoda by było. Może zamieścić wybrane fragmenty w BIBLIOTECE?
Autor Ryszard410 » 21-02-2012, 19:00
Argo pisze:Niestety dopiero po napisaniu poprzedniego postu przyszedł mi do głowy ten pomysł. Tu zwracam się z prośbą do Moderatora. Czy można zainstalować licznik liczący głosy tak/nie. Ten licznik, który jest teraz zlicza tylko ilość wejść na stronę tematu ale nie zawiera oceny. Uniknęlibyśmy w ten sposób wypisywania laurek lub nagan co z pewnością zaszczędziłoby miejsca na forum.
Autor gsm25 » 21-02-2012, 18:21
Autor MarzenaNM » 21-02-2012, 18:15
Argo pisze:Marzena NM pisze:Roztwór wody utlenionej. Jeszcze nie próbowałam. Ktoś stosował? Krzysztof Gozdek pisze:Radzę nie eksperymentować z wodą utlenioną, choć jest to sposób natleniania wody. Najprostszym sposobem jest akwaryjna pompka membranowa do napowietrzania. ..Tak, stosowałam kiedyś apteczną, 3% wodę utlenioną w ilości 1ml/ litr wody. Tlen z wody utlenionej ma inne własności niż tlen atmosferyczny i ma silne właściwości utleniające (to tylko z pozoru jest masło maślane, ale znowu musiałabym zrobić wywód z chemii, czego wolę iniknąć zwłaszca, że nie jest to w tej chwili konieczne). Nie zauważyłam jakiś specjalnie ujemnych działań, nie mniej teraz stosuję sposób Krzysztofa. Myślę, że w przypadkach "przyduszenia" korzeni można doraźnie go stosować. W drugiej metodzie też istnieje pewne niebezpieczeństwo. Może ktoś wie jakie (podpowiem tylko, że problem ten ma jakiś związek z problemem wody deszczowej) i jak je rozwiązać?
Marzena NM pisze:Roztwór wody utlenionej. Jeszcze nie próbowałam. Ktoś stosował?
Krzysztof Gozdek pisze:Radzę nie eksperymentować z wodą utlenioną, choć jest to sposób natleniania wody. Najprostszym sposobem jest akwaryjna pompka membranowa do napowietrzania. ..
Autor SureLooksGoodToMe » 21-02-2012, 16:16
Autor piroman » 21-02-2012, 15:56
SureLooksGoodToMe pisze:Już pisałem-wolny kwas węglowy nie istnieje, dlatego nie ma niebezpieczeństwa nadmiernego zakwaszenia takiej wody na skutek wtłaczania powietrza z CO2.
Autor agula » 21-02-2012, 14:27
Autor SureLooksGoodToMe » 21-02-2012, 13:41
Autor Ryszard410 » 21-02-2012, 13:23
Argo pisze:Propolis dość szybko traci swoje własności, jego aktywność zachowana jest ok. dwóch lat. ........ Zaniechałam jednak tego gdyż było kosztowne a poza tym zdrowe rośliny posiadają własną warstwę ochronną w postaci wosku, która moim zdaniem jest wystarczająca. Ale można to robić w sytuacji roślin słabych i specjalnej troski.
Autor Argo » 21-02-2012, 12:07
Gość pisze:Czy z powyższego wynika,że dla storczyków epifitycznych najlepszy jest dobrze rozcieńczony nawóz pochodzenia roślinnego? Względnie, że należy odpowiednio skomponować podłoże, aby był pokarm dla bakterii, utrzymywać je wilgotne i już nie nawozić? Jak to funkcjonuje w niższej, niż w lesie deszczowym temperaturze, ok.20 st.C, na przeciętnym parapecie? Czy wolniejszy rozkład ma znaczenie - storczyk jest 'głodny', bo podłoże nie rozkłada się dostatecznie szybko, czy też równoważy się to z wolniejszym w tej temp.metabolizmem storczyka? ..
Autor hesia_wwl » 21-02-2012, 11:01
Autor agula » 21-02-2012, 10:25
Autor Krzysztof Gozdek » 21-02-2012, 09:36
Autor SureLooksGoodToMe » 21-02-2012, 08:32
Autor Maria M » 21-02-2012, 08:26
Autor titus1 » 21-02-2012, 07:54
Autor Jan Ciepłucha » 20-02-2012, 23:32
gsm25 pisze: Czy nie warto zastosować trochę bardziej przystępny język? Wiem, że witryna ma trzymać odpowiedni poziom, ale czy za cenę utraty bardzo wielu użytkowników? .
Autor agula » 20-02-2012, 23:28
Autor luk » 20-02-2012, 23:12
Autor Krzysztof Gozdek » 20-02-2012, 20:40
Autor MarzenaNM » 20-02-2012, 20:29
Argo pisze:Gnojówki, guano i odrażające klimaty w naszych domach!!!....
Argo pisze:Inni powinni pomyśleć co zrobić, żeby zwiększyć ilość tlenu w wodzie do podlewania.
Autor Efka » 20-02-2012, 20:03
Autor gsm25 » 20-02-2012, 20:02
Autor Krzysztof Gozdek » 20-02-2012, 19:58
Autor Argo » 20-02-2012, 19:56
Autor Marta » 20-02-2012, 19:39
Autor Argo » 20-02-2012, 19:31
Autor gsm25 » 20-02-2012, 18:21
Autor Argo » 20-02-2012, 12:31
Piroman pisze:….marzy mi się w dalszej przyszłości (może za kilka lat) zrobienie orchidarium połączonego z akwarium i w tym przypadku wszelka chemiczna ochrona roślin nie może się pojawić, bo uśmierci całe życie w wodzie, pierwsze polecą krewetki a zaraz potem ryby..
Autor titus1 » 19-02-2012, 16:11
Autor hesia_wwl » 19-02-2012, 15:17
Autor titus1 » 19-02-2012, 14:15
Autor matynka4 » 19-02-2012, 11:35
Autor Efka » 19-02-2012, 10:06
Autor Jan Ciepłucha » 18-02-2012, 23:22
MarzenaNM pisze:nie wolno lać nawozu na suchą bryłę korzeniową[/u], a tu obowiązek przesychania podłoża przesłonił mi resztę.Skąd tyle złości w tym temacie? I mnie również przez to poniosło...
Autor Efka » 18-02-2012, 23:19
Autor MarzenaNM » 18-02-2012, 23:08
??? pisze:W lasach deszczowych jest rozkładana przez mikroorganizmy materia pochodzenia roślinnego i zwierzęcego co ma z tym wspólnego biohumus,próchnica,gnojówka z roślin,guano Natomiast nie ma nawozów mineralnych,stężeń i PARAMETRÓW . Jeśli ktoś uważnie śledzi forum,to wie,że i owszem,takie tematy były poruszane,a takie nawozy z b.dobrym skutkiem stosowane Niektórym forumowiczom,po lekturze mądrych słów Pani Barbary,życzę miłego mierzenia parametrów KUPY.
Autor Efka » 18-02-2012, 22:41
Autor MarzenaNM » 18-02-2012, 22:10
Argo pisze: Dochodzi do tego oczywiście jeszcze ogólne stężenie, które określa się z grubsza jego przewodniością (EC) tak aby nie spowodować wzrostu ciśnienia osmotycznego co byłoby katastrofalne całkowicie. A kto z nas to robi? A do tego fundujemy naszym storczykom huśtawkę dostarczania wody. Owszem niektórzy mierzą całkiem gorliwie EC i odmierzają skrupulatnie nawozy, ale potem pozwalają korzeniom przesychać, nawozy się zatężają i wynik… sami wiecie.
Autor Jan Ciepłucha » 18-02-2012, 21:55
Ryszard410 pisze:Wszelkie dywagacje oboczne ( pochwały, uwagi grzecznościowe i ukłony) będą usuwane.Moderator
Autor Krzysztof Gozdek » 18-02-2012, 19:30
Autor Argo » 18-02-2012, 18:14
Autor titus1 » 18-02-2012, 11:53
Autor matynka4 » 18-02-2012, 09:13
Autor Ryszard410 » 18-02-2012, 09:11
Argo pisze:No cóż, zostałam przywołana do porządku, choć przyznam szczerze nie bez zaskoczenia. Na pochlebstwa wrażliwa nie jestem, a powyższe pochwały traktowałam raczej jako wyraz zainteresowania tematem. Jestem za humanizmem w stosunkach ludzkich, nawet wtedy gdy nie znamy się osobiście i dlatego starałam się odpowiadać zgodnie z zasadami naszej jak mniemam powszechnej kultury, o prostej życzliwości ludzkiej nie wspominając. Natomiast słowa "ściśle związane z tematem" zmusiły mnie do poważniejszego zastanowienia nad treścią moich postów. Jeśli ktoś podpisuje się nie imieniem a odwołuje się do pełnionej funkcji to sprawa jest poważna czyli... urzędowa i odpersonalizowana.
Argo pisze:Nie wiem co czytałeś Ryszardzie, literatura na ten temat jest dość bogata i jest też wiele opracowań naukowych.
Argo pisze: Chciałabym aby moją wypowiedź traktować jako coś w rodzaju przyczynku do być może szerszej dyskusji na temat nie tylko węgla drzewnego a szeroko pojętego zagadnienia wzajemnych relacji różnych czynników w hodowli.
Autor Bellagne » 17-02-2012, 23:59
Krzysztof Gozdek pisze:Nie do końca się zgodzę z twierdzeniem co do właściwości propolisu. Zawiera on naturalne antybiotyki, które wykazują silne właściwości bakteriobójcze. Nie wiem czy podatne na działanie biobójcze propolisu są te grupy bakterii, które wywołują infekcje bakteryjne na storczykach. Oczywiście pszczoły zbierają go z powierzchni pączków wymienionych drzew, ale jego rola własnie polega na ich ochronie przed patogenami przed ich rozwinięciem. Poza tym od wielu lat sam go stosuje powierzchniowo w przypadku skaleczeń lub oparzeń jako roztwór wodny nalewki alkoholowej, działa fantastycznie
Autor Argo » 17-02-2012, 23:04
Ryszard410 pisze:Zwracam się z prośbą o zabieranie głosu w sprawach ściśle związanych z tematem tj. z problemami uprawy storczyków. Wszelkie dywagacje oboczne ( pochwały, uwagi grzecznościowe i ukłony) będą usuwane.Moderator
Autor Krzysztof Gozdek » 17-02-2012, 22:01
Autor Ryszard410 » 17-02-2012, 19:57
Autor Mery » 17-02-2012, 15:49
Autor titus1 » 17-02-2012, 13:48
Autor Mery » 17-02-2012, 12:08
piroman pisze: Ogólnie jestem zafascynowany takim podejściem do sprawy i chciałbym hodować rośliny bez konieczności walki z szkodnikami i atakiem patogenów. Z racji mojego małego doświadczenia nic mądrego tu nie napiszę. Jedynie mogę zapytać czy ktoś już tego próbował?
Autor matynka4 » 17-02-2012, 11:06
Autor piroman » 17-02-2012, 09:36
Argo pisze:I tu drogi ku przyszłości są dwie dotyczy to także upraw storczyków na naszych parapetach. Albo idziemy drogą całkowitej sztuczności hodowli, wprowadzając czyste nawozy mineralne sterylne warunki, zero życia biologicznego w podłożu, walkę pestycydami z chorobami i szkodnikami ( i nie stosujemy węgla) albo kierujemy się na Naturę ogólnie biorąc sprowadzając to do ogólnego hasła: odżywiajmy podłoże (glebę) a ona wyżywi nasze rośliny (i storczyki) jak również nas samych. W tym drugim przypadku stosowanie węgla drzewnego należałoby rozpatrzeć ponownie. Łączenie tych dwóch dróg jako metody przejściowej czyli uprawy integrowanej wymagałoby ostrożności.
Autor MarzenaNM » 17-02-2012, 08:07
Autor Argo » 17-02-2012, 04:56
Ryszard410 pisze:[Poczytałem też o czarnej ziemi - stosowanej z ogromnym powodzeniem w uprawach różnych roślin.
Ryszard410 pisze:W wielu wypowiedziach o tym rodzaju podłoża przewijało się twierdzenie, że duże zdolności absorpcyjne węgla powodują jego szybkie nasycenie różnymi związkami tak organicznymi jak i nieorganicznymi. Właśnie po zabsorbowaniu na full podłoże to zaczyna oddawać to co pochłonęło. I stan pierwszy, nazwę go 'niedosyt' jak i 'sytość' nie ma dobrego wpływu na wzrost storczyków. Pierwszy zubaża dostarczane roślinom składniki a drugi podbija ich poziom co skutkuje przenawożeniem jak i zmianom chorobowym.To mnie przekonywuje, co nie oznacza, że mogę się mylić.
Ryszard410 pisze:Nie znalazłem nic na temat wykorzystania jej w uprawie storczyków. Zapewne niedokładnie szukałem.
Autor Argo » 16-02-2012, 23:00
Ryszard410 pisze:Zapewne niedokładnie szukałem.
Mery pisze:...z zainteresowaniem przeczytałam Pani wypowiedź.
Autor Argo » 16-02-2012, 22:21
Jan Ciepłucha pisze:...ciekaw jestem Pani stanowiska co do tych zmian na liściach, bo do mojej opinii akurat się Pani nie odniosła. Ja nie kwestionuję że wystąpiły tam infekcje, jednak uważam że mamy do czynienia z inokulacją na już osłabionych tkankach. Według mnie pierwotnie doszło do uszkodzeń błon komórkowych, a następnie dopiero do infekcji. Ale mogę się mylić.
Autor Mery » 16-02-2012, 19:04
Argo pisze:.......... Nie zastosowałam lakieru ale poczciwy propolis, który też zostawia po wyschnięciu cienką wodoodporną błonkę. Poza tym jest to produkt naturalny, który pozyskiwany jest przez pszczoły z substancji lepkiej pokrywającej pączki naszych poczciwych topoli i osik. Substancja ta ma działanie ochronne. Preparat propolisu jaki zastosowałam można nabyć w aptece pod nazwą "Propolisol", krople 3%, suplement diety. Preparat jest ekstraktem na bazie alkoholu etylowego 60%. Tym preparatem (nie rozcieńczać!!!) smarować miejsca zmienione chorobowo zarówno od góry jak i od dołu liścia. Radzę zrobić to za pomocą patyczka do czyszczenia uszu. Proszę się nie niepokoić, że coś złego stanie się z tkanką liściową. Preparat jest całkowicie bezpieczny,................................................. Ciekawi mnie czy ta metoda byłaby skuteczna na owady typu tarczniki odcinając ich od dostępu tlenu.......
Autor Ryszard410 » 16-02-2012, 17:06
Argo pisze:Z racji zawodowo-naukowych mam duży zmysł obserwacyjny i nie raz ratowałam swoje rośliny od zagłady obserwując i szukając informacji fachowych i stawiając odpowiednią diagnozę i środki zaradcze
Argo pisze: Poza tym może z racji owej świadomości biochemicznej i bardzo szczegółowych studiów nad składem i mechanizmem działania każdego środka, którego zamierzam użyć skłaniam się bardziej zawsze w kierunku właśnie niekonwencjonalnych metod hodowli. Po prostu wierzę w mądrość Natury. Metodami naturalnymi hoduję swoje storczyki i uprawiam ogród.
Argo pisze:Panie Janie. Kiedyś poruszył Pan kwestię stosowania węgla drzewnego jako podłoża i stwierdził, że nie sprawdza on się w hodowli. To pańskie doświadczenie i dużo było podobnych komentarzy. Ale proszę się zainteresować takim pojęciem jak "terra preta" lub "biochar"
Autor Jan Ciepłucha » 15-02-2012, 18:34
Autor Argo » 15-02-2012, 02:06
Jan Ciepłucha pisze:Oooo, to mamy w gronie nadzwyczaj wybitnego fitopatologa!...Albo też...jasnowidza Owszem, pewnie doszło w tym przypadku do infekcji, ale jeżeli już, jest to- przypuszczam- infekcja wtórna. Pierwotną przyczyną- jak pisałem- są prawdopodobnie zaburzenia fizjologiczne. Ja wprawdzie nie storczyki, ale uprawiam wiele roślin. Nigdy po takich oględzinach nie odważyłbym się postawić tak jednoznacznej diagnozy. Mogę co najwyżej domniemywać, uważać że, podejrzewać. Przepraszam za nieskromność, ale za wiele widziałem. W przypadku niemal wszystkich podejrzeń o infekcje, próbki wysyłam do badania, do moim zdaniem najlepszego fitopatologa prof. Orlikowskiego. Zawsze odpowiada rodzaju: wyłożymy i za 2-3 dni będziemy wiedzieć. "Im głębiej w las tym większy gąszcz". Pani Basiu, przepraszam za tę złośliwość na wstępie, ale proponuję więcej wstrzemięźliwości i ostrożności.Co do metod leczenia sposobami nie konwencjonalnymi, to jeżeli są skuteczne- czemu nie. Do takich celów jak Pani opisała można użyć również olej roślinny. W handlu są emulsje wytworzone na jego bazie, do stosowania w ochronie roślin.
Autor Jan Ciepłucha » 14-02-2012, 23:21
Argo pisze:To ewidentna infekcja.
Autor Argo » 14-02-2012, 22:46
madalada pisze:...Poczatkowo sa takie prezroczyste plamki...pozniej zoltkna...i tak jakby podsychaja.w miejascach plamek pojawia sie gdzie niegdznie kleista substancja...Przedstawiam poniezej zdjecia z nadzieja ze ktos mi pomoze....Sa to zdjecia kilku storczykow...w roznych etapach choroby...od poczatkowych jakby przezroczystch plamek do ich brazowienia i podsychania
Autor madalada » 14-02-2012, 17:04
Autor Jan Ciepłucha » 14-02-2012, 16:06
Autor Elazet » 14-02-2012, 15:01
Autor madalada » 14-02-2012, 10:51
Autor Jan Ciepłucha » 13-02-2012, 21:40
Autor madalada » 13-02-2012, 17:25
Na górę