logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Woda dla storczyków.

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Woda dla storczyków.

  • Cytuj Waleria

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Waleria » 27-06-2012, 09:44

Co do szczepionki to nigdy jej nie stosowałam, ale mgiełkę z takim nabłyszczaczem stosuję z powodzeniem. Mam też ściereczki nabłyszczające do liści. Systematycznie nawożę swoje storczyki i moim zdaniem są utrzymane w bardzo dobrej kondycji. Cały czas przepięknie kwitną :)
Co do szczepionki to nigdy jej nie stosowałam, ale mgiełkę z takim nabłyszczaczem stosuję z powodzeniem. Mam też ściereczki nabłyszczające do liści. Systematycznie nawożę swoje storczyki i moim zdaniem są utrzymane w bardzo dobrej kondycji. Cały czas przepięknie kwitną :)
  • Cytuj Mychotaja

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Mychotaja » 23-05-2012, 13:34

Trafiłam jeszcze na bloga na temat storczyków i tam dowiedziałam się, że inni to polecają, postanowiłam więc spróbować, po prostu.
Dziękuję za link do wątku.
Trafiłam jeszcze na bloga na temat storczyków i tam dowiedziałam się, że inni to polecają, postanowiłam więc spróbować, po prostu.
Dziękuję za link do wątku.
  • Cytuj Mychotaja

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Mychotaja » 22-05-2012, 17:48

Elazet pisze:A ja bym uważała na te nabłyszczacze,bo mogą zatykać aparaty szparkowe w liściach.


Kupiłam tą mgiełkę/odzywke... zobaczymy, co z tego wyjdzie, na razie widze że liście dość ładnie się błyszczą, a przeczytałam w sieci że ludzie stosują to z powodzeniem.
Zastanawiam się teraz z kolei nad szczepionka mikoryzową - podobno zwiększają powierzchnię chłonną korzeni - czy bardziej doświadczeni forumowicze wiedzą coś o tym? :)
[quote="Elazet"]A ja bym uważała na te nabłyszczacze,bo mogą zatykać aparaty szparkowe w liściach.[/quote]

Kupiłam tą mgiełkę/odzywke... zobaczymy, co z tego wyjdzie, na razie widze że liście dość ładnie się błyszczą, a przeczytałam w sieci że ludzie stosują to z powodzeniem.
Zastanawiam się teraz z kolei nad szczepionka mikoryzową - podobno zwiększają powierzchnię chłonną korzeni - czy bardziej doświadczeni forumowicze wiedzą coś o tym? :)
  • Cytuj titus1

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor titus1 » 26-03-2012, 19:20

Ela ma rację.
Nemezja, a ile już lat podlewasz tą wodą? Ile lat uprawiasz storczyki? Nie masz problemów z ukorzenianiem keiki?
Ela ma rację.
Nemezja, a ile już lat podlewasz tą wodą? Ile lat uprawiasz storczyki? Nie masz problemów z ukorzenianiem keiki?
  • Cytuj Elazet

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Elazet » 25-03-2012, 12:44

A ja bym uważała na te nabłyszczacze,bo mogą zatykać aparaty szparkowe w liściach.
A ja bym uważała na te nabłyszczacze,bo mogą zatykać aparaty szparkowe w liściach.
  • Cytuj Nemezja

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Nemezja » 22-03-2012, 09:52

Ja stosuję taki nabłyszczacz z odżywką do swoich storczyków i muszę przyznać, że znacznie poprawiła się ich kondycja. Do podlewania używam tylko przegotowanej wody i co dwa tygodnie stosuję nawozy, a raz na trzy miesiące pałeczki nawozowe i nie mam żadnych problemów ze storczykami. Pozdrawiam
Ja stosuję taki nabłyszczacz z odżywką do swoich storczyków i muszę przyznać, że znacznie poprawiła się ich kondycja. Do podlewania używam tylko przegotowanej wody i co dwa tygodnie stosuję nawozy, a raz na trzy miesiące pałeczki nawozowe i nie mam żadnych problemów ze storczykami. Pozdrawiam
  • Cytuj Elazet

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Elazet » 22-03-2012, 07:57

Woda to temat baaardzo istotny i nie można go ignorować.Ale to też filozofia,jak wszystko na świecie.Jesteśmy tylko ludźmi i nie mówimy za storczyki,bo nawet nie potrafimy.Skąd wiemy,jak nam się wydaje,że storczyki lubią tę,czy tamtą wodę.Myśląc jak człowiek (nie mam innej możliwości)widzę jak storczyki się zachowują.Jeżeli kranówka jest bez chloru ale twarda, może być i jest gratką dla wapnolubów takich jak Paphiopedilum Concolor,bo widzę,że ją uwielbia.Korzenie ma zdrowe,dobrze rośnie.
Deszczówka jest dobrodziejstwem od Najwyższego,ale,ale...najlepsza z długotrwałych opadów,co nie zadowala Dendrobium.Dla tych rozkapryszonych kwasolubów chyba za mało kwaśna,bo dobrze jest przed podlaniem moczyć w niej torf.
Jeszcze do deszczówki.Zależy gdzie się mieszka.Ja chętnie korzystam z tego typu dobrodziejstw mieszkając w miejscu gdzie nie ma przemysłu,a zacofanym.
Jednak chyba jakieś związki mineralne są roślinom potrzebne.Mówi się,że woda destylowana osłabia rośliny.Nie stosuję tej wody.
Przegotowana deszczówka.Wiele ludzi ją stosuje i nie narzeka.No,nie wiem jak to podziała na dłuższą metę,bo to inna gałąź filozofii.
Najwięcej pozytywów pozostaje chyba między deszczówką ,a RO z niewielkim ale nie zawsze nachyleniem w stronę tego drugiego.Składy pozostawiam specjalistom.
Do wody dodajemy przecież nawozy i jeżeli widać niepożądane efekty to zastanówmy się,czy to nie wina nawozu właśnie,a nie wody,chociaż tego też nie można wykluczyć.
To tyle na razie.
Pozdrawiam.
Woda to temat baaardzo istotny i nie można go ignorować.Ale to też filozofia,jak wszystko na świecie.Jesteśmy tylko ludźmi i nie mówimy za storczyki,bo nawet nie potrafimy.Skąd wiemy,jak nam się wydaje,że storczyki lubią tę,czy tamtą wodę.Myśląc jak człowiek (nie mam innej możliwości)widzę jak storczyki się zachowują.Jeżeli kranówka jest bez chloru ale twarda, może być i jest gratką dla wapnolubów takich jak Paphiopedilum Concolor,bo widzę,że ją uwielbia.Korzenie ma zdrowe,dobrze rośnie.
Deszczówka jest dobrodziejstwem od Najwyższego,ale,ale...najlepsza z długotrwałych opadów,co nie zadowala Dendrobium.Dla tych rozkapryszonych kwasolubów chyba za mało kwaśna,bo dobrze jest przed podlaniem moczyć w niej torf.
Jeszcze do deszczówki.Zależy gdzie się mieszka.Ja chętnie korzystam z tego typu dobrodziejstw mieszkając w miejscu gdzie nie ma przemysłu,a zacofanym.
Jednak chyba jakieś związki mineralne są roślinom potrzebne.Mówi się,że woda destylowana osłabia rośliny.Nie stosuję tej wody.
Przegotowana deszczówka.Wiele ludzi ją stosuje i nie narzeka.No,nie wiem jak to podziała na dłuższą metę,bo to inna gałąź filozofii.
Najwięcej pozytywów pozostaje chyba między deszczówką ,a RO z niewielkim ale nie zawsze nachyleniem w stronę tego drugiego.Składy pozostawiam specjalistom.
Do wody dodajemy przecież nawozy i jeżeli widać niepożądane efekty to zastanówmy się,czy to nie wina nawozu właśnie,a nie wody,chociaż tego też nie można wykluczyć.
To tyle na razie.
Pozdrawiam.
  • Cytuj Mychotaja

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Mychotaja » 21-03-2012, 20:12

Ojej, dzieki. Zerknęłam na te Pokonowe "mgiełki" i widzę, że to nabłyszczacz z odżywką, ma odzywić i uczynić liście silniejszymi. Co o tym myślicie? Kosztuje chyba około 10zł i mam ochotę kupić na próbę...
Ojej, dzieki. Zerknęłam na te Pokonowe "mgiełki" i widzę, że to nabłyszczacz z odżywką, ma odzywić i uczynić liście silniejszymi. Co o tym myślicie? Kosztuje chyba około 10zł i mam ochotę kupić na próbę...
  • Cytuj hesia_wwl

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor hesia_wwl » 21-03-2012, 16:17

Zanim ją kupisz, poczytaj : viewtopic.php?f=3&t=1898&p=12806&hilit=mgie%C5%82ka#p12806
Zanim ją kupisz, poczytaj : http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=1898&p=12806&hilit=mgie%C5%82ka#p12806
  • Cytuj Mychotaja

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Mychotaja » 21-03-2012, 14:16

Ja moje storczyki traktuję po prostu przegotowaną wodą, najczęściej raz w tygodniu, a raz na dwa tygodnie dodaję im trochę nawozu do storczyków Pokon - taki dostałam w prezencie razem z kwiatkiem. ;) Musze jeszcze rozejrzeć się za jakąś mgiełką do spryskiwania, bo one to podobno lubią :)
Ja moje storczyki traktuję po prostu przegotowaną wodą, najczęściej raz w tygodniu, a raz na dwa tygodnie dodaję im trochę nawozu do storczyków Pokon - taki dostałam w prezencie razem z kwiatkiem. ;) Musze jeszcze rozejrzeć się za jakąś mgiełką do spryskiwania, bo one to podobno lubią :)
  • Cytuj Argo2

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Argo2 » 22-02-2012, 13:46

Dzień dobry. To ja Argo, choć przez chwilkę Argo 2, i to nie zmojej winy. Właśnie się zarejestrowałam i dopóki nie dostanę klucza aktywacji moja nick jest odrzucany nawet dla mnie. To tytułem wyjaśnienia. Nie chcę się wciskać do następnego wątku powiem tylko, że piasek z Sahary w czasie burz piaskowych leci ponad Oceanem Atlantyckim aż do Brazylii i widać to na zdjęciach satelitarnych publikowanych przez NASA. Jak znajdę link do takiego zdjęcia to podam. I to by było tyle odnośnie tego co w przyrodzie jest możliwe a co nie. Spadają też z nieba ryby i żaby, chociaż rzadko. Pozdrowionka dla wszystkich. Barbara
Dzień dobry. To ja Argo, choć przez chwilkę Argo 2, i to nie zmojej winy. Właśnie się zarejestrowałam i dopóki nie dostanę klucza aktywacji moja nick jest odrzucany nawet dla mnie. To tytułem wyjaśnienia. Nie chcę się wciskać do następnego wątku powiem tylko, że piasek z Sahary w czasie burz piaskowych leci ponad Oceanem Atlantyckim aż do Brazylii i widać to na zdjęciach satelitarnych publikowanych przez NASA. Jak znajdę link do takiego zdjęcia to podam. I to by było tyle odnośnie tego co w przyrodzie jest możliwe a co nie. Spadają też z nieba ryby i żaby, chociaż rzadko. Pozdrowionka dla wszystkich. Barbara
  • Cytuj piroman

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor piroman » 22-02-2012, 11:33

A wstępie napiszę, że nie jestem po żadnej stronie interesuje mnie, jak zwykle, tylko zrozumienie tematu. Czy ktoś badał skład kurzu? Piszę, bo kiedyś bawiłem się pyłem aluminiowym i nadmanganianem potasu do robienia ładunków pirotechnicznych. Pamiętam, że pył był tak drobny że jak się ubrudziłem do nie mogłem rąk domyć, bo jakoś tak wnikał w skórę. A jak się na niego dmuchnęło to rozpylał się w powietrzu lepiej niż mąka. Jestem w stanie wyobrazić sobie, że odpowiednio sproszkowana skała np. wapienna też będzie się unosić przy sporych prądach wznoszących w lecie.

Dlatego najlepiej zrobić test mierząc wodę przy różnych porach roku oraz lokalizacji i zweryfikować teorię. Bo może deszcz nie wie, że powinien być bez tych związków i je jednak ma.

Pozdrawiam,
Romek
A wstępie napiszę, że nie jestem po żadnej stronie interesuje mnie, jak zwykle, tylko zrozumienie tematu. Czy ktoś badał skład kurzu? Piszę, bo kiedyś bawiłem się pyłem aluminiowym i nadmanganianem potasu do robienia ładunków pirotechnicznych. Pamiętam, że pył był tak drobny że jak się ubrudziłem do nie mogłem rąk domyć, bo jakoś tak wnikał w skórę. A jak się na niego dmuchnęło to rozpylał się w powietrzu lepiej niż mąka. Jestem w stanie wyobrazić sobie, że odpowiednio sproszkowana skała np. wapienna też będzie się unosić przy sporych prądach wznoszących w lecie.

Dlatego najlepiej zrobić test mierząc wodę przy różnych porach roku oraz lokalizacji i zweryfikować teorię. Bo może deszcz nie wie, że powinien być bez tych związków i je jednak ma.

Pozdrawiam,
Romek
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor SureLooksGoodToMe » 22-02-2012, 08:47

Panie Janie, zgoda, ale minerały i sole nie unoszą się w powietrzu. Cząsteczki kurzu, mikroorganizmy, brud i inne owszem. Stanowią one rzeczywiście inicjację dla opadów (nie tylko śniegu, ale i deszczu) jako tzw. jądra kondensacji, ale przy bardzo dużej wilgotności względnej nawet obecność jąder kondensacji nie jest niezbędna. Czasami deszcz "wisi" w powietrzu, a nie może spaść-wtedy jest albo za mało jąder kondensacji, albo wilgotność nie sięgnęła jeszcze odpowiedniego pułapu.

Co do roli rozjemcy, jestem wdzięczny, nie chcę podsycać antagonizmów, najdalej do jutra i tak mi przejdzie, ale niesmak pozostanie.

Pozdrawiam, Michał
Panie Janie, zgoda, ale minerały i sole nie unoszą się w powietrzu. Cząsteczki kurzu, mikroorganizmy, brud i inne owszem. Stanowią one rzeczywiście inicjację dla opadów (nie tylko śniegu, ale i deszczu) jako tzw. jądra kondensacji, ale przy bardzo dużej wilgotności względnej nawet obecność jąder kondensacji nie jest niezbędna. Czasami deszcz "wisi" w powietrzu, a nie może spaść-wtedy jest albo za mało jąder kondensacji, albo wilgotność nie sięgnęła jeszcze odpowiedniego pułapu.

Co do roli rozjemcy, jestem wdzięczny, nie chcę podsycać antagonizmów, najdalej do jutra i tak mi przejdzie, ale niesmak pozostanie.

Pozdrawiam, Michał
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Jan Ciepłucha » 22-02-2012, 08:35

Zgłaszam się jako rozjemca. 8-)
Uważam że obaj macie rację. Tyle że kolega Michał ma pewnie na myśli wodę deszczową prosto z nieba (czytaj z chmur), a kolega Krzysztof badał tą spływającą z dachu. Poza tym przypuszczam że Michał miał ma myśli powiedzmy czystość nazwijmy to praktyczną. Bo to że drobiny minerałów, związków i mikro organizmów unoszą się w powietrzu które są wyłapywane przez krople deszczu, nie trzeba nikogo przekonywać. Gdyby było inaczej, to prawdopodobnie nigdy nie padałby śnieg, a mimo niskich temperatur, deszcz. Jest tak ponoć dlatego, że aby mogło dojść do inicjacji kryształka lodu, musi rozpocząć się ona jakiejś substancji stałej. Tak więc w powietrzu musi unosić się tego sporo.
Zgłaszam się jako rozjemca. 8-)
Uważam że obaj macie rację. Tyle że kolega Michał ma pewnie na myśli wodę deszczową prosto z nieba (czytaj z chmur), a kolega Krzysztof badał tą spływającą z dachu. Poza tym przypuszczam że Michał miał ma myśli powiedzmy czystość nazwijmy to praktyczną. Bo to że drobiny minerałów, związków i mikro organizmów unoszą się w powietrzu które są wyłapywane przez krople deszczu, nie trzeba nikogo przekonywać. Gdyby było inaczej, to prawdopodobnie nigdy nie padałby śnieg, a mimo niskich temperatur, deszcz. Jest tak ponoć dlatego, że aby mogło dojść do inicjacji kryształka lodu, musi rozpocząć się ona jakiejś substancji stałej. Tak więc w powietrzu musi unosić się tego sporo.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor SureLooksGoodToMe » 22-02-2012, 08:31

Pani Marzeno, proszę po imieniu ;) Niestety, wydział farmaceutyczny to nie stacja badawcza. Nie można zlecić żadnych badań na własną rękę, nawet będąc w kole naukowym. Musiałoby to być uzasadnione w kontekście jakiejś pracy naukowej. Jak byłem w kole z botaniki farmaceutycznej, to tam do przygotowywania pożywek agarowych używało się wody redestylowanej, bo tylko ona spełnia restrykcyjne wymogi. Pan Krzysztof zdyskredytował mnie publicznie, stąd moja oschłość w stosunku do niego. W dodatku nie ma i nie miał racji.

Zachwala Pan właściwości wody deszczowej, a zawartość metali ciężkich, nawet niewielka, dyskwalifikuje ją jako wodę do podlewania storczyków.

Pozdrawiam, Michał
Pani Marzeno, proszę po imieniu ;) Niestety, wydział farmaceutyczny to nie stacja badawcza. Nie można zlecić żadnych badań na własną rękę, nawet będąc w kole naukowym. Musiałoby to być uzasadnione w kontekście jakiejś pracy naukowej. Jak byłem w kole z botaniki farmaceutycznej, to tam do przygotowywania pożywek agarowych używało się wody redestylowanej, bo tylko ona spełnia restrykcyjne wymogi. Pan Krzysztof zdyskredytował mnie publicznie, stąd moja oschłość w stosunku do niego. W dodatku nie ma i nie miał racji.

Zachwala Pan właściwości wody deszczowej, a zawartość metali ciężkich, nawet niewielka, dyskwalifikuje ją jako wodę do podlewania storczyków.

Pozdrawiam, Michał
  • Cytuj MarzenaNM

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor MarzenaNM » 22-02-2012, 08:27

Panie Michale, niedługo wiosna i wiosenne deszcze. Ze względu na studia ma pan dostęp do laboratorium, ewentualnie pana koledzy, więc może mógłby pan nałapać trochę deszczówki (oczywiście nie na początku opadów i nie, żeby woda po czymś spływała do naczynia) i poddać ją analizie? Oczywiście po uprzednim otrzymaniu zgody od opiekuna laboratorium.
Panie Michale, niedługo wiosna i wiosenne deszcze. Ze względu na studia ma pan dostęp do laboratorium, ewentualnie pana koledzy, więc może mógłby pan nałapać trochę deszczówki (oczywiście nie na początku opadów i nie, żeby woda po czymś spływała do naczynia) i poddać ją analizie? Oczywiście po uprzednim otrzymaniu zgody od opiekuna laboratorium.
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Krzysztof Gozdek » 22-02-2012, 07:47

Nigdzie tego nie czytałem, tylko zanalizowałem w 2002 roku osobiście moją wodę deszczową. Oto wyniki zamieszczone na stronie www.storczyki.org.pl:
"Witam
Przedstawiam wszystkim zainteresowanym wyniki badania wody deszczowej na zawartość metali (w nawiasie podaję klasę czystości wody powierzchniowej jakiej odpowiada oznaczona zawartość danego metalu):
- miedź 0,0076 mg/l (I)
- chrom ogólny 0,02 mg/l (I)
- chrom +6 brak
- cynk 41,4 mg/l (pozaklasowa)
- nikiel 0,001 mg/l (I)
- kobalt 0,024 mg/l nieokreślany w wodach powierzchniowych
- ołów 0,094 mg/l (I)
- kadm 0,030 mg/l (II)
Krótki komentarz - analizowana woda jest ta sama, w której wykonywałem poprzednio przedstawione oznaczenia.
Duże stężenie cynku w wodzie spowodowane jest najprawdopodobniej pokryciem dachu blachą ocynkowaną, ale chyba nie wpływa to negatywnie na storczyki (w "fizjologii roślin" znalazłem informacje dotyczące tylko wpływu niedoboru cynku na roślin). Potwierdza to, że wskazane jest zbieranie wody deszczowej po pewnym czasie od rozpoczęcia opadów."
Nigdzie tego nie czytałem, tylko zanalizowałem w 2002 roku osobiście moją wodę deszczową. Oto wyniki zamieszczone na stronie http://www.storczyki.org.pl:
"Witam
Przedstawiam wszystkim zainteresowanym wyniki badania wody deszczowej na zawartość metali (w nawiasie podaję klasę czystości wody powierzchniowej jakiej odpowiada oznaczona zawartość danego metalu):
- miedź 0,0076 mg/l (I)
- chrom ogólny 0,02 mg/l (I)
- chrom +6 brak
- cynk 41,4 mg/l (pozaklasowa)
- nikiel 0,001 mg/l (I)
- kobalt 0,024 mg/l nieokreślany w wodach powierzchniowych
- ołów 0,094 mg/l (I)
- kadm 0,030 mg/l (II)
Krótki komentarz - analizowana woda jest ta sama, w której wykonywałem poprzednio przedstawione oznaczenia.
Duże stężenie cynku w wodzie spowodowane jest najprawdopodobniej pokryciem dachu blachą ocynkowaną, ale chyba nie wpływa to negatywnie na storczyki (w "fizjologii roślin" znalazłem informacje dotyczące tylko wpływu niedoboru cynku na roślin). Potwierdza to, że wskazane jest zbieranie wody deszczowej po pewnym czasie od rozpoczęcia opadów."
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor SureLooksGoodToMe » 22-02-2012, 02:59

Skoro odgrzewamy wątek, to odgrzewamy. Panie Krzysztofie, nie wiem, gdzie Pan o tym czytał, ale w wodzie deszczowej, która spada prosto z nieba, bez kontaktu z czymkolwiek, jest tylko woda i trochę rozpuszczonych gazów, nic więcej. Jest to woda niezwykle miękka. Sole nie fruwają w powietrzu. Jeśli powietrze jest zanieczyszczone, naturalnie w takiej wodzie mogą się znajdować kwasy powstałe w wyniku reakcji bezwodników kwasowych z wodą. Nic poza tym. Inna sprawa, że woda spływa po skałach i innych obiektach, zmieniając w ten sposób swoje właściwości. Moim zdaniem nie ma sensu opracowywanie takiego tematu, bo "każden sobie rzepke skrobie". Nie można nikomu niczego narzucać. Kto chce podlewać kranówką-niech podlewa, kto woli taszczyć butle wody destylowanej-proszę bardzo, kto kupić filtr RO-nie widzę przeszkód. Przestańmy się wreszcie spinać, kontakt z roślinami ma uspokajać, a nie stresować. A tak każdy ma inny patent. Najgorzej, jak człowiek chce pomóc, wie, co mówi, a inni w ogóle tego nie doceniają... Taka już przewrotna ludzka natura. Zakończmy temat wody definitywnie. Zarzucono mi powielanie informacji z Wikipedii, której w ogóle nie używam, więc niech każdy szuka na własną rękę, skoro to takie miarodajne źródło dla niektórych.

Pozdrawiam, Michał
Skoro odgrzewamy wątek, to odgrzewamy. Panie Krzysztofie, nie wiem, gdzie Pan o tym czytał, ale w wodzie deszczowej, która spada prosto z nieba, bez kontaktu z czymkolwiek, jest tylko woda i trochę rozpuszczonych gazów, nic więcej. Jest to woda niezwykle miękka. Sole nie fruwają w powietrzu. Jeśli powietrze jest zanieczyszczone, naturalnie w takiej wodzie mogą się znajdować kwasy powstałe w wyniku reakcji bezwodników kwasowych z wodą. Nic poza tym. Inna sprawa, że woda spływa po skałach i innych obiektach, zmieniając w ten sposób swoje właściwości. Moim zdaniem nie ma sensu opracowywanie takiego tematu, bo "każden sobie rzepke skrobie". Nie można nikomu niczego narzucać. Kto chce podlewać kranówką-niech podlewa, kto woli taszczyć butle wody destylowanej-proszę bardzo, kto kupić filtr RO-nie widzę przeszkód. Przestańmy się wreszcie spinać, kontakt z roślinami ma uspokajać, a nie stresować. A tak każdy ma inny patent. Najgorzej, jak człowiek chce pomóc, wie, co mówi, a inni w ogóle tego nie doceniają... Taka już przewrotna ludzka natura. Zakończmy temat wody definitywnie. Zarzucono mi powielanie informacji z Wikipedii, której w ogóle nie używam, więc niech każdy szuka na własną rękę, skoro to takie miarodajne źródło dla niektórych.

Pozdrawiam, Michał
  • Cytuj luk

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor luk » 20-02-2012, 08:45

Pani Mario ja mam wodę z filtra i to nie byle jakie, bo były bardzo drogie :!: Filtry wymieniam raz na pół roku , wydatek był duży ale się opłacał . Wodę mam miękką sabotki dobrze tolerują . Jeśli gatunek storczyka wymaga zakwaszenia lub dodatek wapnia wtedy dodaje odpowiednie składniki .Pozdrawiam
Pani Mario ja mam wodę z filtra i to nie byle jakie, bo były bardzo drogie :!: Filtry wymieniam raz na pół roku , wydatek był duży ale się opłacał . Wodę mam miękką sabotki dobrze tolerują . Jeśli gatunek storczyka wymaga zakwaszenia lub dodatek wapnia wtedy dodaje odpowiednie składniki .Pozdrawiam
  • Cytuj Maria M

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Maria M » 19-02-2012, 22:44

luk pisze:Witam , a czy ktoś pomyślał , że deszczówka nie jest dobra w niektórych rejonach Polski ? Używam wody do wszystkich storczyków z filtra RO. do sabotków też .Pozdrawiam ;)

Pomyślał, pomyślał. ;)
Jak byś przeczytał opracowanie znalazłbyś tam: "Bardzo dobra jest woda z filtra odwróconej osmozy lub woda destylowana. ...............
[quote="luk"]Witam , a czy ktoś pomyślał , że deszczówka nie jest dobra w niektórych rejonach Polski ? Używam wody do wszystkich storczyków z filtra RO. do sabotków też .Pozdrawiam ;)[/quote]
Pomyślał, pomyślał. ;)
Jak byś przeczytał opracowanie znalazłbyś tam: "Bardzo dobra jest woda z filtra odwróconej osmozy lub woda destylowana. ...............
  • Cytuj piroman

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor piroman » 19-02-2012, 21:53

Podejrzewam, że kwaśny deszcz nie byłby wskazany. Gdzieś na tym forum były przytoczone parametry deszczówki i właśnie odczyn wypadał nie najlepiej, był kwaśny jak woda z ogórków kiszonych ;) Troszkę przesadzam, ale jak dobrze pamiętam to było poniżej 6pH.
Podejrzewam, że kwaśny deszcz nie byłby wskazany. Gdzieś na tym forum były przytoczone parametry deszczówki i właśnie odczyn wypadał nie najlepiej, był kwaśny jak woda z ogórków kiszonych ;) Troszkę przesadzam, ale jak dobrze pamiętam to było poniżej 6pH.
  • Cytuj luk

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor luk » 19-02-2012, 19:56

Witam , a czy ktoś pomyślał , że deszczówka nie jest dobra w niektórych rejonach Polski ? Używam wody do wszystkich storczyków z filtra RO. do sabotków też .Pozdrawiam ;)
Witam , a czy ktoś pomyślał , że deszczówka nie jest dobra w niektórych rejonach Polski ? Używam wody do wszystkich storczyków z filtra RO. do sabotków też .Pozdrawiam ;)
  • Cytuj MarzenaNM

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor MarzenaNM » 17-02-2012, 08:49

Zgadzam się z panem Krzysztofem - woda deszczowa jednakowo podlewa epifity, litofity i storczyki gruntowe. Zapewne można dysputować w jakim rejonie pada deszcz, co po drodze krople w sobie rozpuszczają, itd., jednak parametry wody do podlewania hodowli storczyków powinny być zbliżone do deszczówki.
Co do podłoża i częstości podlewania - można pewnie ten temat jakoś uogólnić i podzielić rośliny na grupy, które wymagają podobnego traktowania, jednak trzeba tu brać pod uwagę naturalne siedliska roślin i ich fizjologię. Nawet wapniolubne sabotki w naturze podlewa deszcz.
Zgadzam się z panem Krzysztofem - woda deszczowa jednakowo podlewa epifity, litofity i storczyki gruntowe. Zapewne można dysputować w jakim rejonie pada deszcz, co po drodze krople w sobie rozpuszczają, itd., jednak parametry wody do podlewania hodowli storczyków powinny być zbliżone do deszczówki.
Co do podłoża i częstości podlewania - można pewnie ten temat jakoś uogólnić i podzielić rośliny na grupy, które wymagają podobnego traktowania, jednak trzeba tu brać pod uwagę naturalne siedliska roślin i ich fizjologię. Nawet wapniolubne sabotki w naturze podlewa deszcz.
  • Cytuj Renia T

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Renia T » 16-02-2012, 19:52

Krzysztof Gozdek pisze:Ryszardzie, zgadzam się z Tobą, ze to opracowanie adresowane jest do osób początkujących, a tym samym dla uprawiajacych hybrydy phalaenopsis.


Ryszard410 pisze: Opracowanie to było oceniane przez zespół redakcyjny, który proponował wniesienie kilku poprawek. Nie udało się to i temat tonie w powodzi innych wypowiedzi na forum, taki to już los - wątki podlegają działaniu czasu - daty.
Nie będę wracał do negocjacji 'uwagowych' ale moim zdaniem tytuł opracowania "Woda dla storczyków" jest nieadekwatny do tego co zawiera w swej treści. :!:


W całej rozciągłości zgadzam się z Krzysztofem i Ryszardem!
[quote="Krzysztof Gozdek"]Ryszardzie, zgadzam się z Tobą, ze to opracowanie adresowane jest do osób początkujących, a tym samym dla uprawiajacych hybrydy phalaenopsis.[/quote]

[quote="Ryszard410"] Opracowanie to było oceniane przez zespół redakcyjny, który proponował wniesienie kilku poprawek. Nie udało się to i temat tonie w powodzi innych wypowiedzi na forum, taki to już los - wątki podlegają działaniu czasu - daty.
Nie będę wracał do negocjacji 'uwagowych' ale moim zdaniem tytuł opracowania "Woda dla storczyków" jest nieadekwatny do tego co zawiera w swej treści. :!: [/quote]

W całej rozciągłości zgadzam się z Krzysztofem i Ryszardem!
  • Cytuj gsm25

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor gsm25 » 16-02-2012, 19:27

Ryszard410 pisze:Tak naprawdę to opracowanie kierowane jest głównie do uprawiających Phalaenopsis i to w zasadzie hybryd tego rodzaju storczyka.
Mogę się mylić ale na to mi wygląda i jeżeli popełniam błąd to proszę o wykazanie mego błędnego myślenia przedstawiając konkretne argumenty .
Spróbujmy wyjaśnić i zamknąć ten problem. :!:

Zatem proponuję aby zmienić tytuł opracowania na np. Woda dla Phalaenopsis - hybrydy i umieścić w bibliotece. No ale to tylko moja propozycja, nie wiem co na to inni forumowicze.
Krzysztof ma rację, bo wszystkie storczyki w naturze korzystają z wody deszczowej, więc jest ona dobra dla wszystkich uprawianych w naszych domach.
[quote="Ryszard410"]
Tak naprawdę to opracowanie kierowane jest głównie do uprawiających Phalaenopsis i to w zasadzie hybryd tego rodzaju storczyka.
Mogę się mylić ale na to mi wygląda i jeżeli popełniam błąd to proszę o wykazanie mego błędnego myślenia przedstawiając [i]konkretne argumenty [/i].
Spróbujmy wyjaśnić i zamknąć ten problem. :!:[/quote]
Zatem proponuję aby zmienić tytuł opracowania na np. Woda dla Phalaenopsis - hybrydy i umieścić w bibliotece. No ale to tylko moja propozycja, nie wiem co na to inni forumowicze.
Krzysztof ma rację, bo wszystkie storczyki w naturze korzystają z wody deszczowej, więc jest ona dobra dla wszystkich uprawianych w naszych domach.
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Krzysztof Gozdek » 16-02-2012, 19:11

Ryszardzie, zgadzam się z Tobą, ze to opracowanie adresowane jest do osób początkujących, a tym samym dla uprawiajacych hybrydy phalaenopsis.
Natomiast, żeby nie dzielić włosa na czworo, jako punktem odniesienia rozważań jakości wody dla naszych roślin jest woda deszczowa, bo tak jest w naturze.
Jaka jest różnica między np. dobrej jakości deszczówką, a wodą uzdatnioną metodą destylacji lub RO - otóż ta pierwsza zawiera śladowe ilości pierwiastków, które w mikro ilości są również potrzebne do wzrostu i rozwoju roślin, a woda destylowana lub po RO to prawie czysty związek chemiczny.
Ryszardzie, zgadzam się z Tobą, ze to opracowanie adresowane jest do osób początkujących, a tym samym dla uprawiajacych hybrydy phalaenopsis.
Natomiast, żeby nie dzielić włosa na czworo, jako punktem odniesienia rozważań jakości wody dla naszych roślin jest woda deszczowa, bo tak jest w naturze.
Jaka jest różnica między np. dobrej jakości deszczówką, a wodą uzdatnioną metodą destylacji lub RO - otóż ta pierwsza zawiera śladowe ilości pierwiastków, które w mikro ilości są również potrzebne do wzrostu i rozwoju roślin, a woda destylowana lub po RO to prawie czysty związek chemiczny.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Ryszard410 » 16-02-2012, 18:35

Wypowiedzi: gsm25/Sławka , Daro1230/Darka jak i Gościa spowodowały, że postanowiłem odgrzać zimny już temat Wody dla storczyków.
Woda jak to woda ciągle płynie jak powiedział 'panta rhei' ;) i będzie, jak znam życie ciągle wypływała. Ale do rzeczy. Opracowanie to było oceniane przez zespół redakcyjny, który proponował wniesienie kilku poprawek. Nie udało się to i temat tonie w powodzi innych wypowiedzi na forum, taki to już los - wątki podlegają działaniu czasu - daty.
Nie będę wracał do negocjacji 'uwagowych' ale moim zdaniem tytuł opracowania "Woda dla storczyków" jest nieadekwatny do tego co zawiera w swej treści. :!:
To opracowanie jak sugeruje tytuł nie dotyczy wszystkich rodzajów/gatunków storczyków , bo gdzie są np. Paphiopedilum, Restrepia , Bulbophyllum i wiele innych preferujących stale wilgotne podłoże. Nie mówiąc o storczykach naziemnych .
Także wiele orchidei w okresie wegetacji nie znosi przesuszenia systemu korzeniowego np. Miltonia, Dendrobium, Oncidium ( storczyki o drobnych korzeniach uprawianych w drobnym mniej przewiewnym podłożu) nie mówiąc potrzebie większej wilgotności podłoża od momentu inicjacji i w czasie kwitnienia.
Także mam uwagę do kwestii twardości wody, przecież możemy bez problemu wskazać gatunki 'wapniolube' , podobnie można dyskutować na temat spryskiwania roślin, niektóre gatunki je wręcz uwielbiają z korzonkami włącznie.
Tak naprawdę to opracowanie kierowane jest głównie do uprawiających Phalaenopsis i to w zasadzie hybryd tego rodzaju storczyka.
Mogę się mylić ale na to mi wygląda i jeżeli popełniam błąd to proszę o wykazanie mego błędnego myślenia przedstawiając konkretne argumenty .
Spróbujmy wyjaśnić i zamknąć ten problem. :!:
Wypowiedzi: gsm25/Sławka , Daro1230/Darka jak i Gościa spowodowały, że postanowiłem odgrzać zimny już temat Wody dla storczyków.
Woda jak to woda ciągle płynie jak powiedział 'panta rhei' ;) i będzie, jak znam życie ciągle wypływała. Ale do rzeczy. Opracowanie to było oceniane przez zespół redakcyjny, który proponował wniesienie kilku poprawek. Nie udało się to i temat tonie w powodzi innych wypowiedzi na forum, taki to już los - wątki podlegają działaniu czasu - daty.
Nie będę wracał do negocjacji 'uwagowych' ale moim zdaniem tytuł opracowania "Woda dla storczyków" jest nieadekwatny do tego co zawiera w swej treści. :!:
To opracowanie jak sugeruje tytuł nie dotyczy wszystkich rodzajów/gatunków storczyków , bo gdzie są np. Paphiopedilum, Restrepia , Bulbophyllum i wiele innych preferujących [b]stale wilgotne podłoże[/b]. Nie mówiąc o storczykach naziemnych .
Także wiele orchidei w okresie wegetacji nie znosi [b]przesuszenia systemu korzeniowego[/b] np. Miltonia, Dendrobium, Oncidium ( storczyki o drobnych korzeniach uprawianych w drobnym mniej przewiewnym podłożu) nie mówiąc potrzebie większej wilgotności podłoża od momentu inicjacji i w czasie kwitnienia.
Także mam uwagę do kwestii [b]twardości[/b] wody, przecież możemy bez problemu wskazać gatunki 'wapniolube' , podobnie można dyskutować na temat [b]spryskiwania[/b] roślin, niektóre gatunki je wręcz uwielbiają z korzonkami włącznie.
Tak naprawdę to opracowanie kierowane jest głównie do uprawiających Phalaenopsis i to w zasadzie hybryd tego rodzaju storczyka.
Mogę się mylić ale na to mi wygląda i jeżeli popełniam błąd to proszę o wykazanie mego błędnego myślenia przedstawiając [i]konkretne argumenty [/i].
Spróbujmy wyjaśnić i zamknąć ten problem. :!:
  • Cytuj Daro1230

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Daro1230 » 13-02-2012, 22:11

Bardzo ciekawe opracowanie, oczywiście każy z nas będzie miał jakiś mały kamyczek do dorzucennia. Co do wody z filtrów węglowych typu Britta i innych wskazane jest, żeby woda sobie trochę odstała, jednak uważam, że dla przeciętnego miłośnika storczyków filtr RO jest najlepszym i ekonomicznie - najtańszym rozwiązaniem, mimo sporych kosztów początkowych (w zależności od sprawności membrany) + odpowiedni zestaw nawozów. W końcu membrana daje nam ok 99% czystej chemicznie wody.
Pozdrawiam
Bardzo ciekawe opracowanie, oczywiście każy z nas będzie miał jakiś mały kamyczek do dorzucennia. Co do wody z filtrów węglowych typu Britta i innych wskazane jest, żeby woda sobie trochę odstała, jednak uważam, że dla przeciętnego miłośnika storczyków filtr RO jest najlepszym i ekonomicznie - najtańszym rozwiązaniem, mimo sporych kosztów początkowych (w zależności od sprawności membrany) + odpowiedni zestaw nawozów. W końcu membrana daje nam ok 99% czystej chemicznie wody.
Pozdrawiam
  • Cytuj gsm25

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor gsm25 » 13-02-2012, 20:39

Jest wiele pytań dotyczacych wody. Szkoda, że ten wątek znika w tłumie nowych tematów.
Jest wiele pytań dotyczacych wody. Szkoda, że ten wątek znika w tłumie nowych tematów.
  • Cytuj Gość

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Gość » 04-01-2012, 18:28

Bardzo ciekawy artykuł, teraz już wiem dokładnie co i jak. Dziękuję za pomoc :)
Bardzo ciekawy artykuł, teraz już wiem dokładnie co i jak. Dziękuję za pomoc :)
  • Cytuj Mery

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Mery » 10-12-2011, 18:44

Wszystkim wypowiadającym się dziękujemy.
Brakujące słowo zostało dopisane.
Pozdrawiamy.
Wszystkim wypowiadającym się dziękujemy.
Brakujące słowo zostało dopisane.
Pozdrawiamy.
  • Cytuj Bellagne

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Bellagne » 27-11-2011, 23:12

Marta pisze:Od bardzo dawna wożę miękką wodę z terenu i do storczyków może być używana nawet po kilku miesiącach. Sprawdziłam. Co innego przechowywanie wody do picia a co innego do podlewania. Marta


Też mi się wydaje, że wodę przeznaczoną do podlewania storczyków można magazynować, oczywiście w opowiednich warunkach. Co do filtra Brita, jednak spróbuję z niego skorzystać skoro jeden wkład praktycznie jest skuteczny nawet po 4 tyg. Oczywiście do podlewania taką wodą roślin, a nie dla ludzi. Od dawna jako pitnej wody używam oligoceńskiej, w Warszawie wiele osób z takiej korzysta, jest lepsza od kranówki na herbatę. Szkoda, że nie nadaje się dla storczyków, bo mam ją stale dostępną gratis blisko domu. Dla utrzymania zdrowych storczyków pozostaje mi trochę się pomęczyć z uzdatnianiem wody.
[quote="Marta"]Od bardzo dawna wożę miękką wodę z terenu i do storczyków może być używana nawet po kilku miesiącach. Sprawdziłam. Co innego przechowywanie wody do picia a co innego do podlewania. Marta[/quote]

Też mi się wydaje, że wodę przeznaczoną do podlewania storczyków można magazynować, oczywiście w opowiednich warunkach. Co do filtra Brita, jednak spróbuję z niego skorzystać skoro jeden wkład praktycznie jest skuteczny nawet po 4 tyg. Oczywiście do podlewania taką wodą roślin, a nie dla ludzi. Od dawna jako pitnej wody używam oligoceńskiej, w Warszawie wiele osób z takiej korzysta, jest lepsza od kranówki na herbatę. Szkoda, że nie nadaje się dla storczyków, bo mam ją stale dostępną gratis blisko domu. Dla utrzymania zdrowych storczyków pozostaje mi trochę się pomęczyć z uzdatnianiem wody.
  • Cytuj Marta

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Marta » 27-11-2011, 22:28

Od bardzo dawna wożę miękką wodę z terenu i do storczyków może być używana nawet po kilku miesiącach. Sprawdziłam. Co innego przechowywanie wody do picia a co innego do podlewania. Marta
Od bardzo dawna wożę miękką wodę z terenu i do storczyków może być używana nawet po kilku miesiącach. Sprawdziłam. Co innego przechowywanie wody do picia a co innego do podlewania. Marta
  • Cytuj Efka

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Efka » 27-11-2011, 22:19

Przefiltrowaną wodę moim zdaniem można przechować w czystych bańkach i użyć po czasie.Względnie podgrzać do 70-80 stopni przed użyciem lub zagotować.
Używając filtra,trzeba pamiętać,że musi być wilgotny,aby działał. Jeśli wyschnie,trzeba go namoczyć 20 minut i przepłukać.
Przefiltrowaną wodę moim zdaniem można przechować w czystych bańkach i użyć po czasie.Względnie podgrzać do 70-80 stopni przed użyciem lub zagotować.
Używając filtra,trzeba pamiętać,że musi być wilgotny,aby działał. Jeśli wyschnie,trzeba go namoczyć 20 minut i przepłukać.
  • Cytuj Efka

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Efka » 27-11-2011, 22:13

Bellagne pisze: Gdy myję naczynia albo się kąpię, często zalatuje z kranu chemiczna woń :evil: Jeśli dłonie po każdym umyciu taką kranówką są przesuszone, to jak mam ją stosować do wrażliwych storczyków? Nie wiem, co wyjdzie taniej, czy kupowanie baniaków demineralizowanej czy filtra Britta? Problem w tym, że taki filtr działa tylko przez 4 tygodnie od założenia, co miesiąc nie stać mnie na nowy, finansowo jest u mnie kiepsko, może kupię sobie jeden taki wkład i przefiltruję "hurtowo" na zapas np. kilkanaście litrów do baniaków. Mam miejsce w ciemnym schowku, to chyba się ta woda nie popsuje...

Do niedawna używałam tej naszej wersji filtrów - Anna. Nie wiem,jakie są teraz,ale wtedy byłam z nich bardzo zadowolona. Myślę,że przy kiepskiej wodzie zalatującej chemią,warto używać takiego filtra ze względu na własne zdrowie :!: Storczyki przy okazji. Nie wiem,ile kosztuje woda demineralizowana w W-wie i ile Pani potrzebuje do podlewania,ale sądzę,że filtr bardziej się opłaci. Pojedynczy,najprostszy - takich używałam -kosztował ok.13zł,była też trochę droższa wersja do bardzo twardej wody. Na stronie firmy reklamują zestaw ECO - otwierany filtr z saszetkami do samodzielnego napełniania. Może jest do nabycia też w zwykłych sklepach? Taki zestaw wystarcza na pół roku.
W zależności od jakości wody,można przefiltrować 100-150 litrów wody. To bardzo dużo,wystarczy i do picia i dla roślin. Po przegotowaniu takiej wody,kamień się nie wytrąca. Gdy filtr się 'zapcha',w czajniku znów pojawi się osad - sygnał do wymiany. Smak napojów był lepszy, moje samopoczucie również.
To nie jest tak,że filtr działa 4 tygodnie. Działa,dopóki nie 'zatka' go kamień i to,co z wody wyłapuje. Ze względu na możliwy rozwój bakterii powinno się go wymieniać po takim czasie. Myślę,że do storczyków będzie można korzystać z niego i dłużej.
[quote="Bellagne"] Gdy myję naczynia albo się kąpię, często zalatuje z kranu chemiczna woń :evil: Jeśli dłonie po każdym umyciu taką kranówką są przesuszone, to jak mam ją stosować do wrażliwych storczyków? Nie wiem, co wyjdzie taniej, czy kupowanie baniaków demineralizowanej czy filtra Britta? Problem w tym, że taki filtr działa tylko przez 4 tygodnie od założenia, co miesiąc nie stać mnie na nowy, finansowo jest u mnie kiepsko, może kupię sobie jeden taki wkład i przefiltruję "hurtowo" na zapas np. kilkanaście litrów do baniaków. Mam miejsce w ciemnym schowku, to chyba się ta woda nie popsuje...[/quote]
Do niedawna używałam tej naszej wersji filtrów - Anna. Nie wiem,jakie są teraz,ale wtedy byłam z nich bardzo zadowolona. Myślę,że przy kiepskiej wodzie zalatującej chemią,warto używać takiego filtra ze względu na własne zdrowie :!: Storczyki przy okazji. Nie wiem,ile kosztuje woda demineralizowana w W-wie i ile Pani potrzebuje do podlewania,ale sądzę,że filtr bardziej się opłaci. Pojedynczy,najprostszy - takich używałam -kosztował ok.13zł,była też trochę droższa wersja do bardzo twardej wody. Na stronie firmy reklamują zestaw ECO - otwierany filtr z saszetkami do samodzielnego napełniania. Może jest do nabycia też w zwykłych sklepach? Taki zestaw wystarcza na pół roku.
W zależności od jakości wody,można przefiltrować 100-150 litrów wody. To bardzo dużo,wystarczy i do picia i dla roślin. Po przegotowaniu takiej wody,kamień się nie wytrąca. Gdy filtr się 'zapcha',w czajniku znów pojawi się osad - sygnał do wymiany. Smak napojów był lepszy, moje samopoczucie również.
To nie jest tak,że filtr działa 4 tygodnie. Działa,dopóki nie 'zatka' go kamień i to,co z wody wyłapuje. Ze względu na możliwy rozwój bakterii powinno się go wymieniać po takim czasie. Myślę,że do storczyków będzie można korzystać z niego i dłużej.
  • Cytuj matynka4

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor matynka4 » 27-11-2011, 19:18

Nie wiem czy to dobry pomysł. Ja nie używam wody, nawet uzdatnionej jeśli stała dłużej nawet przykryta pokrywką. Jeśli nie wykorzystam wody do następnego dnia to wolę ją wylać i przygotować świeżą. Może to zbyteczna ostrożność, ale ja tak wolę.
Nie wiem czy to dobry pomysł. Ja nie używam wody, nawet uzdatnionej jeśli stała dłużej nawet przykryta pokrywką. Jeśli nie wykorzystam wody do następnego dnia to wolę ją wylać i przygotować świeżą. Może to zbyteczna ostrożność, ale ja tak wolę.
  • Cytuj Bellagne

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Bellagne » 27-11-2011, 19:03

Niestety u mnie jest woda z warszawskich wodociągów. Pomimo medialnego zapewniania, że stan warszawskiej wody jest całkiem dobry, osobiście mam odmienne odczucia :o. Gdy myję naczynia albo się kąpię, często zalatuje z kranu chemiczna woń :evil: Jeśli dłonie po każdym umyciu taką kranówką są przesuszone, to jak mam ją stosować do wrażliwych storczyków? Nie wiem, co wyjdzie taniej, czy kupowanie baniaków demineralizowanej czy filtra Britta? Problem w tym, że taki filtr działa tylko przez 4 tygodnie od założenia, co miesiąc nie stać mnie na nowy, finansowo jest u mnie kiepsko, może kupię sobie jeden taki wkład i przefiltruję "hurtowo" na zapas np. kilkanaście litrów do baniaków. Mam miejsce w ciemnym schowku, to chyba się ta woda nie popsuje...
Niestety u mnie jest woda z warszawskich wodociągów. Pomimo medialnego zapewniania, że stan warszawskiej wody jest całkiem dobry, osobiście mam odmienne odczucia :o. Gdy myję naczynia albo się kąpię, często zalatuje z kranu chemiczna woń :evil: Jeśli dłonie po każdym umyciu taką kranówką są przesuszone, to jak mam ją stosować do wrażliwych storczyków? Nie wiem, co wyjdzie taniej, czy kupowanie baniaków demineralizowanej czy filtra Britta? Problem w tym, że taki filtr działa tylko przez 4 tygodnie od założenia, co miesiąc nie stać mnie na nowy, finansowo jest u mnie kiepsko, może kupię sobie jeden taki wkład i przefiltruję "hurtowo" na zapas np. kilkanaście litrów do baniaków. Mam miejsce w ciemnym schowku, to chyba się ta woda nie popsuje...
  • Cytuj matynka4

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor matynka4 » 26-11-2011, 04:05

Ja uzdatniam w ten sposób wodę do moich storczyków, korzystam z tańszej wersji, naszej polskiej, gdyż filtry Britta są sporo droższe. Po przefiltrowaniu nie gotuję wody, czasem mieszam ze zdemineralizowaną. Przed podlewaniem podgrzewam do 26-27 stopni. Dłuższy czas wszystko było w porządku, ostatnio pogorszyły się parametry wody z wodociągu,(córka sprawdza na bieżąco, bo ma akwarium.), a może i w ramach oszczędzania w czasie kryzysu producent obniżył jakość filtrów, bo na korze w wielu doniczkach pojawiły się osady na wierzchniej warstwie kory.Możesz spróbować takiego uzdatniania wody, ale wiele zależy od twardości wody w twojej miejscowości i jakości filtra.
Ja uzdatniam w ten sposób wodę do moich storczyków, korzystam z tańszej wersji, naszej polskiej, gdyż filtry Britta są sporo droższe. Po przefiltrowaniu nie gotuję wody, czasem mieszam ze zdemineralizowaną. Przed podlewaniem podgrzewam do 26-27 stopni. Dłuższy czas wszystko było w porządku, ostatnio pogorszyły się parametry wody z wodociągu,(córka sprawdza na bieżąco, bo ma akwarium.), a może i w ramach oszczędzania w czasie kryzysu producent obniżył jakość filtrów, bo na korze w wielu doniczkach pojawiły się osady na wierzchniej warstwie kory.Możesz spróbować takiego uzdatniania wody, ale wiele zależy od twardości wody w twojej miejscowości i jakości filtra.
  • Cytuj Bellagne

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Bellagne » 25-11-2011, 22:38

Witam

Ciekawa jestem, czy woda kranowa przelana w dzbanku filtrującym "Brita" nadaje się dla storczyków? Mam u siebie taki dzbanek, dłuższy czas nie używany, zastanawiam się czy zaopatrzyć się w nowy wkład i zacząć nim uzdatniać wodę dla storczyków?

Pozdrawiam Agnieszka
Witam

Ciekawa jestem, czy woda kranowa przelana w dzbanku filtrującym "Brita" nadaje się dla storczyków? Mam u siebie taki dzbanek, dłuższy czas nie używany, zastanawiam się czy zaopatrzyć się w nowy wkład i zacząć nim uzdatniać wodę dla storczyków?

Pozdrawiam Agnieszka
  • Cytuj Marta

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Marta » 24-11-2011, 20:04

Każde miejsce na ziemi jest inne, tak więc każde źródełko ma inny chemizm i każde ujęcie wody. Najlepiej dowiedzieć się w miejscowych wodociągach jaka jest twardość wody itp. Skrócone analizy fizyko-chemiczne są wykonywane regularnie i można się dowiedzieć o wynikach badań laboratoryjnych. Większe wodociągi mają swoje strony internetowe na których zamieszczają chemizm wód podawanych na miasto. Z tymi źródełkami i płytkimi ujęciami trzeba uważać bo zazwyczaj są skażone. Są to wody płytkiego krążenia, bardzo słabo izolowane i narażone na antropopresję. Marta
Każde miejsce na ziemi jest inne, tak więc każde źródełko ma inny chemizm i każde ujęcie wody. Najlepiej dowiedzieć się w miejscowych wodociągach jaka jest twardość wody itp. Skrócone analizy fizyko-chemiczne są wykonywane regularnie i można się dowiedzieć o wynikach badań laboratoryjnych. Większe wodociągi mają swoje strony internetowe na których zamieszczają chemizm wód podawanych na miasto. Z tymi źródełkami i płytkimi ujęciami trzeba uważać bo zazwyczaj są skażone. Są to wody płytkiego krążenia, bardzo słabo izolowane i narażone na antropopresję. Marta
  • Cytuj piroman

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor piroman » 24-11-2011, 15:53

H. pisze:podlewam moje storczyki przegotowana i odstaną przez kilka dni woda a i tak zauważyłam, że korzenie brązowieją i robią sie twarde do tego pojawia się biały nalot na korze [...]

Twardość nie węglanowa będzie zostawiać osad po odparowaniu wody. Czy to będzie uszkadzać korzenie to nie wiem, ale można się spodziewać, że będzie negatywnie wpływać. Z tego, co się orientuję to nie ma innej drogi na pełne pozbycie się soli z wody niż destylacja lub filtracja. Jest też możliwość filtracji przy pomocy żywic jonowymiennych, ale tego nie stosowałem. Na dłuższą metę filtr RO nie ma sobie równych pod względem wygody i kosztów. Filtr RO ma trzy rurki: zasilanie wodą wejściową, odpływ wody po przefiltrowaniu oraz odpływ wody do ścieku. Czyli, żeby go zamontować trzeba mieć dojście do ścieku. U mnie filtr jest podłączony obok pralki. Wszystko pięknie hula już 1.5 roku a przerabiam spore ilości wody, bo do akwarium używam.

Gotowanie wody jedynie zmniejszy ilość soli, wytrącą się tylko te związane z wodorowęglanami i to też nie w 100%. Jeśli, niefortunnie, okazałoby się, że twardość naszej wody w większości składa się z twardości nie węglanowej, to gotowanie wody mija się z celem. Dlatego najlepiej, według mnie, byłoby zmierzyć twardość ogólną wody po gotowaniu. Wtedy będziemy wiedzieć, jaką wodą podlewamy. Inna sprawa to określenie, jaki poziom twardości jest dobry, czy 8 stopni niemieckich to już dobrze czy może dopiero 3 stopnie. Ale tu już nie wypowiem się, bo nie mam takiego doświadczenia w uprawie storczyków.

Nie ma też, co popadać w paranoje. Czasami woda z kranu jest wystarczająca. Teść podlewa storczyki w wannie prysznicem lejąc je równo, no może kwiatki omija. Robi tak od początku jak tam sie pojawiam, czyli jakieś 5 lat. Wszystkie storczyki pięknie kwitną i są okazami zdrowia.

Pozdrawiam,
Romek
[quote="H."]podlewam moje storczyki przegotowana i odstaną przez kilka dni woda a i tak zauważyłam, że korzenie brązowieją i robią sie twarde do tego pojawia się biały nalot na korze [...] [/quote]
Twardość nie węglanowa będzie zostawiać osad po odparowaniu wody. Czy to będzie uszkadzać korzenie to nie wiem, ale można się spodziewać, że będzie negatywnie wpływać. Z tego, co się orientuję to nie ma innej drogi na pełne pozbycie się soli z wody niż destylacja lub filtracja. Jest też możliwość filtracji przy pomocy żywic jonowymiennych, ale tego nie stosowałem. Na dłuższą metę filtr RO nie ma sobie równych pod względem wygody i kosztów. Filtr RO ma trzy rurki: zasilanie wodą wejściową, odpływ wody po przefiltrowaniu oraz odpływ wody do ścieku. Czyli, żeby go zamontować trzeba mieć dojście do ścieku. U mnie filtr jest podłączony obok pralki. Wszystko pięknie hula już 1.5 roku a przerabiam spore ilości wody, bo do akwarium używam.

Gotowanie wody jedynie zmniejszy ilość soli, wytrącą się tylko te związane z wodorowęglanami i to też nie w 100%. Jeśli, niefortunnie, okazałoby się, że twardość naszej wody w większości składa się z twardości nie węglanowej, to gotowanie wody mija się z celem. Dlatego najlepiej, według mnie, byłoby zmierzyć twardość ogólną wody po gotowaniu. Wtedy będziemy wiedzieć, jaką wodą podlewamy. Inna sprawa to określenie, jaki poziom twardości jest dobry, czy 8 stopni niemieckich to już dobrze czy może dopiero 3 stopnie. Ale tu już nie wypowiem się, bo nie mam takiego doświadczenia w uprawie storczyków.

Nie ma też, co popadać w paranoje. Czasami woda z kranu jest wystarczająca. Teść podlewa storczyki w wannie prysznicem lejąc je równo, no może kwiatki omija. Robi tak od początku jak tam sie pojawiam, czyli jakieś 5 lat. Wszystkie storczyki pięknie kwitną i są okazami zdrowia.

Pozdrawiam,
Romek
  • Cytuj H.

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor H. » 24-11-2011, 15:11

podlewam moje storczyki przegotowana i odstaną przez kilka dni woda a i tak zauważyłam, że korzenie brązowieją i robią sie twarde do tego pojawia się biały nalot na korze, nawozu używam co 2 - 3 podlewanie dosłownie kropelkę, deszczówka odpada bo nie pada, śniegu tym bardziej, filtru nie mam tak więc ciągle szukam jakiegoś rozwiązania dobrego dla moich roślinek
podlewam moje storczyki przegotowana i odstaną przez kilka dni woda a i tak zauważyłam, że korzenie brązowieją i robią sie twarde do tego pojawia się biały nalot na korze, nawozu używam co 2 - 3 podlewanie dosłownie kropelkę, deszczówka odpada bo nie pada, śniegu tym bardziej, filtru nie mam tak więc ciągle szukam jakiegoś rozwiązania dobrego dla moich roślinek
  • Cytuj Ania000

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Ania000 » 23-11-2011, 10:21

A jak jest z wodą źródlaną? W mojej wsi jest źródełko, z którego woda jest doprowadzana do części domostw, w tym do mnie. Czy taką wodą można podlewać storczyki czy już lepiej pozostać przy przegotowanej i odstanej wodzie?
A jak jest z wodą źródlaną? W mojej wsi jest źródełko, z którego woda jest doprowadzana do części domostw, w tym do mnie. Czy taką wodą można podlewać storczyki czy już lepiej pozostać przy przegotowanej i odstanej wodzie?
  • Cytuj piroman

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor piroman » 23-11-2011, 09:42

Krzysztof Gozdek pisze:[...] praktycznie tak jest, że nie ma wód wodociągowych o takim samym składzie chemicznym i dlatego podawanie, że na twardość węglanowa spowodowana jest obecnością 25% wodorowęglanu magnezu (który oczywiście jest :!: ) i 75% wodorowęglanu wapnia jest trochę ryzykowne :?:

Tak oczywiście, może też być inny układ procentowy. Kiedyś na jednym z wykładów o akwarystyce usłyszałem, że przeciętnie 3/4 twardości węglanowej jest związane z Ca a reszta z Mg. Oczywiście to jest spore uproszczenie i mogą być większe odstępstwa od tych wartości.
[quote="Krzysztof Gozdek"][...] praktycznie tak jest, że nie ma wód wodociągowych o takim samym składzie chemicznym i dlatego podawanie, że na twardość węglanowa spowodowana jest obecnością 25% wodorowęglanu magnezu (który oczywiście jest :!: ) i 75% wodorowęglanu wapnia jest trochę ryzykowne :?: [/quote]
Tak oczywiście, może też być inny układ procentowy. Kiedyś na jednym z wykładów o akwarystyce usłyszałem, że przeciętnie 3/4 twardości węglanowej jest związane z Ca a reszta z Mg. Oczywiście to jest spore uproszczenie i mogą być większe odstępstwa od tych wartości.
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Krzysztof Gozdek » 22-11-2011, 18:18

Generalnie zadzam się z "piromanem", ale praktycznie tak jest, że nie ma wód wodociągowych o takim samym składzie chemicznym i dlatego podawanie, że na twardość węglanowa spowodowana jest obecnością 25% wodorowęglanu magnezu (który oczywiście jest :!: ) i 75% wodorowęglanu wapnia jest trochę ryzykowne :?:
Ale oczywiście cieszę się, że na forum pojawił się Romek, który dobrze orientuje się w temacie jakości wody 8-)
Generalnie zadzam się z "piromanem", ale praktycznie tak jest, że nie ma wód wodociągowych o takim samym składzie chemicznym i dlatego podawanie, że na twardość węglanowa spowodowana jest obecnością 25% wodorowęglanu magnezu (który oczywiście jest :!: ) i 75% wodorowęglanu wapnia jest trochę ryzykowne :?:
Ale oczywiście cieszę się, że na forum pojawił się Romek, który dobrze orientuje się w temacie jakości wody 8-)
  • Cytuj Mery

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor Mery » 22-11-2011, 15:39

piroman pisze:Bardzo fajne i klarowne opracowanie. Jedna sprawa natury teoretycznej mnie tylko nurtuje.

Dlaczego węglan wapnia a właściwie w wodzie to będzie wodorowęglan Ca(HCO3)2 jest tu potraktowany wyjątkowo, .......

Inna sprawa to twardość nie węglanowa, czyli sole niezwiązane z wodorowęglanem. ......


Dziękuję za wypowiedź.
Po zebraniu uwag i po przeanalizowaniu ich, wprowadzone zostaną poprawki i ewentualne uzupełnienia.
Pozdrawiam serdecznie, Maria
[quote="piroman"]Bardzo fajne i klarowne opracowanie. Jedna sprawa natury teoretycznej mnie tylko nurtuje.

Dlaczego węglan wapnia a właściwie w wodzie to będzie wodorowęglan Ca(HCO3)2 jest tu potraktowany wyjątkowo, .......

Inna sprawa to twardość nie węglanowa, czyli sole niezwiązane z wodorowęglanem. ......[/quote]

Dziękuję za wypowiedź.
Po zebraniu uwag i po przeanalizowaniu ich, wprowadzone zostaną poprawki i ewentualne uzupełnienia.
Pozdrawiam serdecznie, Maria
  • Cytuj piroman

Re: Woda dla storczyków.

Post Autor piroman » 22-11-2011, 11:21

Bardzo fajne i klarowne opracowanie. Jedna sprawa natury teoretycznej mnie tylko nurtuje.

Mery pisze:Dlaczego „twarda” woda, zawierająca dużo rozpuszczonych soli wapniowych jest tak niekorzystna dla storczyków? Ponieważ osad węglanu wapnia gromadzi się na korzeniach, powodując ich niszczenie. Osad pozostaje na korzeniach, mimo spłukiwania. Powoduje to powolne niszczenie zewnętrznej części korzeni (welamen), co skutkuje zatkaniem „gąbek” pochłaniających wodę .


Dlaczego węglan wapnia a właściwie w wodzie to będzie wodorowęglan Ca(HCO3)2 jest tu potraktowany wyjątkowo, jako jedyny powód niszczenia korzeni? W wodzie kranowej z tego co się orientuję na twardość węglanową składa się też wodorowęglan magnezu Mg(HCO3)2, którego nie jest wcale tak mało bo około 25% (są też inne ale w śladowych ilościach). Oczywiście jest tego znacznie mniej od wodorowęglanu wapnia (stanowiącego około 75% twardości węglanowej), ale zawsze jest to 1/4 całości, czyżby węglan magnezu nie osadzał się na korzeniach lub osadzał, ale nie szkodził?

Inna sprawa to twardość nie węglanowa, czyli sole niezwiązane z wodorowęglanem. W ich przypadku gotowanie wody nic nie zmienia, bo nie wytrącają się w ten sposób. Czyli bez destylacji lub odpowiedniej filtracji nie jesteśmy w stanie pozbyć się tych soli. Po podlaniu i odparowaniu wody, te sole też będą zalegać na korzeniach. I wydaje mi się, że mogą mieć negatywny wpływ, tak jak węglan wapnia. Czyli mogą uszkadzać korzenie lub upośledzać ich funkcje.

Pozdrawiam,
Romek
Bardzo fajne i klarowne opracowanie. Jedna sprawa natury teoretycznej mnie tylko nurtuje.

[quote="Mery"]Dlaczego „twarda” woda, zawierająca dużo rozpuszczonych soli wapniowych jest tak niekorzystna dla storczyków? Ponieważ osad węglanu wapnia gromadzi się na korzeniach, powodując ich niszczenie. Osad pozostaje na korzeniach, mimo spłukiwania. Powoduje to powolne niszczenie zewnętrznej części korzeni (welamen), co skutkuje zatkaniem „gąbek” pochłaniających wodę .
[/quote]

Dlaczego węglan wapnia a właściwie w wodzie to będzie wodorowęglan Ca(HCO3)2 jest tu potraktowany wyjątkowo, jako jedyny powód niszczenia korzeni? W wodzie kranowej z tego co się orientuję na twardość węglanową składa się też wodorowęglan magnezu Mg(HCO3)2, którego nie jest wcale tak mało bo około 25% (są też inne ale w śladowych ilościach). Oczywiście jest tego znacznie mniej od wodorowęglanu wapnia (stanowiącego około 75% twardości węglanowej), ale zawsze jest to 1/4 całości, czyżby węglan magnezu nie osadzał się na korzeniach lub osadzał, ale nie szkodził?

Inna sprawa to twardość nie węglanowa, czyli sole niezwiązane z wodorowęglanem. W ich przypadku gotowanie wody nic nie zmienia, bo nie wytrącają się w ten sposób. Czyli bez destylacji lub odpowiedniej filtracji nie jesteśmy w stanie pozbyć się tych soli. Po podlaniu i odparowaniu wody, te sole też będą zalegać na korzeniach. I wydaje mi się, że mogą mieć negatywny wpływ, tak jak węglan wapnia. Czyli mogą uszkadzać korzenie lub upośledzać ich funkcje.

Pozdrawiam,
Romek
  • Cytuj Mery

Woda dla storczyków.

Post Autor Mery » 20-11-2011, 21:34

Woda dla storczyków

-Podlewanie

Ogólnie biorąc, storczyki nie lubią mokrego, „nasączonego” wodą podłoża. Długo utrzymująca się w podłożu wilgoć spowodowana zbyt częstym podlewaniem oraz nieprzepuszczalnym dla powietrza, zbyt drobnym lub rozłożonym podłożem powoduje gnicie korzeni. Rozwojowi organizmów powodujących gnicie korzeni, czyli głównie bakterii, sprzyjają warunki w podłożu podane wyżej. Czynnikiem sprzyjającym gniciu korzeni jest również zbyt niska temperatura mokrego podłoża. W podłożu o dużym stopniu rozłożenia mogą rozwijać się pleśnie, które są również szkodliwe dla korzeni.
Podłoże przed kolejnym namoczeniem powinno przeschnąć w całej objętości. Często w środku doniczki znajduje się zwinięty mech lub gąbka [materiał poprodukcyjny w nowo - kupionych storczykach] i tam długo utrzymuje się wilgoć, a tego storczyki na dłuższą metę nie lubią.
W czasie podlewania trzeba zwrócić uwagę, by woda nie pozostała między liśćmi. Ważne jest, by nie pozostała ona na stożku wzrostu [tam gdzie wyrasta nowy listek]. Pozostawienie wody w tym miejscu może wywołać chorobę, która często doprowadza do zniszczenia całej rośliny.
Jeżeli woda zaleje stożek wzrostu, lub zostanie między liśćmi, należy ją usunąć przy pomocy papierowej chusteczki, lub przy pomocy kawałka papieru toaletowego.

- Kiedy podlewać?

Storczyki powinny być podlewane rano. Pozwoli to liściom na przeschnięcie przed nadejściem zmroku i uchroni je przed atakiem patogenów w czasie, gdy spada temperatura, a roślina jeszcze jest mokra.
W czasie mocnego nasłonecznienia na liściach storczyków nie powinny znajdować się krople wody, bo działałyby one jak soczewka. Nastąpiłoby punktowe poparzenie storczyka.

System nawadniania podłoża powinniśmy określić sami, biorąc pod uwagę warunki, w jakich przebywa roślina oraz jej potrzeby w określonej fazie wzrostu lub spoczynku.
Szybkość przesychania podłoża uzależniona jest od wielkości granulacji, temperatury i wilgotności powietrza w pomieszczeniu. Natomiast w okresie wzrostu nowych pseudobulw nie jest wskazane przesychanie podłoża.

Sposobem określającym, w którym momencie należy nawodnić podłoże jest obserwacja korzeni storczyka przez przeźroczystą doniczkę. Storczyk przed kolejnym podlaniem nie powinien mieć korzeni zielonych.
Można to też określić, jeżeli będziemy trzymali w doniczce [bliżej środka] patyczek drewniany. Po wyjęciu patyczek powinien być suchy. Jeżeli patyczek jest mokry, należy jeszcze odczekać z następnym podlewaniem.
Innym sposobem określenia potrzeby podlania jest „waga” doniczki. Podłoże potrzebujące podlania staje się lekkie.
Jeżeli nie mamy pewności, czy należy podlać storczyka, powinniśmy jeszcze się wstrzymać z podlewaniem. Storczyki, ogólnie biorąc, lepiej znoszą okres suszy, niż nadmierne nawodnianie podłoża.
Są takie storczyki, które potrzebują do ponownego zakwitnięcia przejścia okresu suszy – okresu spoczynku [np. z rodzaju Cattleya, Dendrobium ].Ograniczamy im podlewanie lub nawet z niego rezygnujemy.



-Jak często podlewać?

Trudno jest określić, co ile dni powinno się nawadniać storczyki. Okresy między przelewaniem – nawadnianiem nie mogą być sztywno określone. Zależą one od tego, jaka jest temperatura, jaka wilgotność i z jakim podłożem mamy do czynienia. Podłoże świeże mniej namaka i krócej utrzymuje wilgoć.
W temperaturze wyższej szybciej następuje przesychanie podłoża. Wilgotne powietrze spowalnia przesychanie substratu w doniczce.
Trzeba samemu spraktykować, jak często podlewać w określonych warunkach i w określonej porze roku.
Najlepiej jest nawadniać podłoże przez zanurzenie w wodzie i przetrzymanie w niej doniczki z rośliną przez około 20 minut, starając się, by cały substrat był zanurzony w wodzie, by podłoże dobrze nasiąkło i by korzenie wystające ponad podłoże też naciągnęły wody.
Nie powinno się zostawiać wody na podstawce.
Nie powinniśmy wykorzystywać tej samej wody - w przypadku zamaczania - dla kilku roślin. Jest to najprostszy sposób przenoszenia chorób i infekowania patogenami zdrowych roślin!

-Jaką wodą podlewać?

Najlepszą wodą do podlewania jest woda deszczowa [przewodność na poziomie ok. 20-40 μS], lub woda pośniegowa. Jest ona miękka. Woda do podlewania powinna mieć temperaturę pokojową, lub może być nieco cieplejsza.
Woda deszczowa powinna być zbierana po pół godzinie od rozpoczęcia opadów, gdy powietrze zostanie przepłukane z zawartych w nim zanieczyszczeń.
Deszczówka czysta zawiera wolny tlen, który pozytywnie wpływa na mikroorganizmy żyjące w podłożu i na zdrowie storczyka. [Tlen z powietrza rozpuszcza się w wodzie i wtedy między cząsteczkami H2O istnieją cząsteczki O2.]
W zanieczyszczonej wodzie deszczowej, zawierającej rozpuszczone związki organiczne, szybko rozwijają się bakterie, które zużywają ten wolny tlen. Woda wtedy ma nieprzyjemny „stęchły” zapach.

Okazało się, że woda ze śniegu jakościowo jest jeszcze lepsza od deszczówki, ponieważ na podstawie pomiaru przewodnictwa, które wyniosło 25μS, odczynie 4,97 pH, substancjach rozpuszczonych 13,7 mg/l i obecności niewielkich ilości wapnia, nie przekraczające 0,5mg Ca2+/l, nadaje się idealnie do podlewania. (K. Gozdek)

Bardzo dobra jest woda z filtra odwróconej osmozy lub woda destylowana. Jednak do wody destylowanej dodajemy co kilka podlewań trochę wody z kranu (ok. 10%). Storczykom potrzebne są pewne pierwiastki zawarte w wodzie kranowej [wapń i magnez.....]. W naturalnym środowisku rośliny pobierają je z naturalnych siedlisk, w których żyją.
Storczyki uprawiane w sztucznych warunkach, muszą być jednak systematycznie nawożone, bo sama woda nie dostarczy im potrzebnych mikroelementów.
Jeżeli nie możemy swoim storczykom zapewnić dobrej wody, musimy korzystać z wody kranowej [minerałów średnio ok 400 μS.] . Woda taka powinna być przegotowana (ok. pół godziny) i pozostawiona do odstania. Nastąpi wytrącenie ok. 50% rozpuszczonych soli wapniowych oraz osadzenie się wytrąconego w czasie gotowania węglanu wapnia i odparowanie chloru (jeżeli jest chlorowana).
Dlaczego „twarda” woda, zawierająca dużo rozpuszczonych soli wapniowych jest tak niekorzystna dla storczyków? Ponieważ osady węglanu wapnia i magnezu gromadzą się na korzeniach, powodując ich niszczenie. Osad pozostaje na korzeniach, mimo spłukiwania. Powoduje to powolne niszczenie zewnętrznej części korzeni (welamen), co skutkuje zatkaniem „gąbek” pochłaniających wodę .
Woda z kranu powoduje też osadzanie się złogów na podłożu, co powoduje szybkie zasolenie podłoża. Przy stosowaniu wody wodociągowej storczyki powinny być przesadzane co 1-2 lata, a to nie jest z kolei dla nich dobre, ze względu na możliwość uszkadzania korzeni przy przesadzaniu.
Jeśli woda demineralizowana jest łatwo dostępna, możemy jej używać. Dodajemy wtedy do niej nawóz, podnosząc potrzebną zawartość minerałów.
Stosowanie samej wody destylowanej w dłuższym okresie czasu nie jest wskazane. Storczyki mimo stosowania nawozów wykazują po pewnym czasie objawy niedożywienia.
Wodę do podlewania można zakwaszać, wieszając we wiadrze woreczek z torfem wysokim przez kilka dni lub dodając 1-2 krople soku z cytryny na litr wody. Lekko kwaśna woda jest „lubiana” przez storczyki.

Uwaga. Zebraną wodę deszczową należy przechowywać koniecznie w ciemnym zbiorniku, dla zapobieżenia wzrostu glonów, które po wyczerpaniu szczególnie fosforu obumierają i silnie zanieczyszczają wodę. (K. Gozdek)

Zapas wody powinien być przechowywany w ciemnym, chłodnym miejscu, aby nie namnażały się w niej glony. Woda z glonami staje się zasadowa [nie jest dobra dla storczyków, bo glony wytwarzają szkodliwe substancje dla innych organizmów: bakterii, grzybów, pożytecznych dla storczyków].

Woda oligoceńska, moim zdaniem nie nadaje się do nawadniania storczyków. Jest ona z reguły bardziej zmineralizowana niż woda wodociągowa. Szczególnie dotyczy to zwiększonych ilości rozpuszczonych soli żelaza i manganu.

Uwaga: Ważne dla storczyków jest natlenienie wody. Aby to natlenienie zwiększyć, należy wodę przelewać przed zastosowaniem. Zabiera ona wtedy z powietrza dodatkowy tlen, tak ważny dla dobrego rozwoju storczyków.

-Czy można stosować tą samą wodę do namaczania kolejnych roślin?

Każda roślina powinna dostawać swoją porcję wody. Nie dopuścimy wtedy do przenoszenia się ewentualnych chorób, lub szkodników, z jednej doniczki do drugiej.
Można zastosować metodę spryskiwania podłoża, ale takie dostarczanie wody musi być obfite i znacznie częstsze.

-Czy opryskiwać liście storczyków?


Zraszanie storczyków nie jest najlepsze dla nich. Młode przyrosty mogą zagniwać. Opryskiwanie podnosi wilgotność jedynie na chwilę. Lepsze jest zamgławianie, a najlepiej by rosły one w grupach i miały zwiększone parowanie od spodu, co stwarza dobry mikroklimat.
Młodych korzonków nie należy też spryskiwać. Spryskujemy podłoże w pobliżu korzonków, które zaczynają wyrastać.

-Jak dbać o mikroklimat w pobliżu storczyków?

Trzeba dbać o wilgotność wokół rośliny – mikroklimat. Można zraszać storczyki wodą deszczową lub zdemineralizowaną
[Woda zawierająca minerały pozostawia plamy - złogi. One zatykają aparaty szparkowe, utrudniając oddychanie roślinie, a pozostające na korzeniach utrudniają lub uniemożliwiają pobieranie wody przez korzenie.]
Liście można przecierać kawałkiem mokrej waty lub miękkiej tkaniny, aby zebrać kurz i nawilżyć je.
Ale skuteczniejsze jest zapewnienie storczykom stałej wilgotności.
Storczyki powinny stać NAD dużymi tacami - [kuwetami] z wodą lub z mokrym keramzytem, która ciągle paruje. Rośliny stawiamy w grupach, wtedy zwiększa się wilgotność . Bardzo dobrze na storczyki wpływa towarzystwo paproci.

-Jak pielęgnować liście storczyków?

Co jakiś czas można przecierać liście storczyków wodą z piwem 1:1, oczyszczając je z kurzu i stosując tym sposobem nawożenie dolistne. Konieczne jest zmienianie waty, by nie przenosić szkodników i zarodników grzybów.

-Czy zawsze dodawać nawóz?

Nie dodajemy nawozu przy każdym namaczaniu. Co czwarte nawadnianie przepłukujemy podłoże namaczając je czystą wodą [bez nawozu]. Nastąpi wtedy wypłukanie nadmiaru nawozów osiadających w podłożu.




autor : Maria Majchrzak przy współpracy
z Krzysztofem Gozdkiem.
[b][size=150]Woda dla storczyków
[/size][/b]
[b]-Podlewanie[/b]

Ogólnie biorąc, storczyki nie lubią mokrego, „nasączonego” wodą podłoża. Długo utrzymująca się w podłożu wilgoć spowodowana zbyt częstym podlewaniem oraz nieprzepuszczalnym dla powietrza, zbyt drobnym lub rozłożonym podłożem powoduje gnicie korzeni. Rozwojowi organizmów powodujących gnicie korzeni, czyli głównie bakterii, sprzyjają warunki w podłożu podane wyżej. Czynnikiem sprzyjającym gniciu korzeni jest również zbyt niska temperatura mokrego podłoża. W podłożu o dużym stopniu rozłożenia mogą rozwijać się pleśnie, które są również szkodliwe dla korzeni.
Podłoże przed kolejnym namoczeniem powinno przeschnąć w całej objętości. Często w środku doniczki znajduje się zwinięty mech lub gąbka [materiał poprodukcyjny w nowo - kupionych storczykach] i tam długo utrzymuje się wilgoć, a tego storczyki na dłuższą metę nie lubią.
W czasie podlewania trzeba zwrócić uwagę, by woda nie pozostała między liśćmi. Ważne jest, by nie pozostała ona na stożku wzrostu [tam gdzie wyrasta nowy listek]. Pozostawienie wody w tym miejscu może wywołać chorobę, która często doprowadza do zniszczenia całej rośliny.
Jeżeli woda zaleje stożek wzrostu, lub zostanie między liśćmi, należy ją usunąć przy pomocy papierowej chusteczki, lub przy pomocy kawałka papieru toaletowego.

-[b] Kiedy podlewać?[/b]

Storczyki powinny być podlewane rano. Pozwoli to liściom na przeschnięcie przed nadejściem zmroku i uchroni je przed atakiem patogenów w czasie, gdy spada temperatura, a roślina jeszcze jest mokra.
W czasie mocnego nasłonecznienia na liściach storczyków nie powinny znajdować się krople wody, bo działałyby one jak soczewka. Nastąpiłoby punktowe poparzenie storczyka.

System nawadniania podłoża powinniśmy określić sami, biorąc pod uwagę warunki, w jakich przebywa roślina oraz jej potrzeby w określonej fazie wzrostu lub spoczynku.
Szybkość przesychania podłoża uzależniona jest od wielkości granulacji, temperatury i wilgotności powietrza w pomieszczeniu. Natomiast w okresie wzrostu nowych pseudobulw nie jest wskazane przesychanie podłoża.

Sposobem określającym, w którym momencie należy nawodnić podłoże jest obserwacja korzeni storczyka przez przeźroczystą doniczkę. Storczyk przed kolejnym podlaniem nie powinien mieć korzeni zielonych.
Można to też określić, jeżeli będziemy trzymali w doniczce [bliżej środka] patyczek drewniany. Po wyjęciu patyczek powinien być suchy. Jeżeli patyczek jest mokry, należy jeszcze odczekać z następnym podlewaniem.
Innym sposobem określenia potrzeby podlania jest „waga” doniczki. Podłoże potrzebujące podlania staje się lekkie.
Jeżeli nie mamy pewności, czy należy podlać storczyka, powinniśmy jeszcze się wstrzymać z podlewaniem. Storczyki, ogólnie biorąc, lepiej znoszą okres suszy, niż nadmierne nawodnianie podłoża.
Są takie storczyki, które potrzebują do ponownego zakwitnięcia przejścia okresu suszy – okresu spoczynku [np. z rodzaju [b]Cattleya, Dendrobium[/b] ].Ograniczamy im podlewanie lub nawet z niego rezygnujemy.



[b]-Jak często podlewać?[/b]

Trudno jest określić, co ile dni powinno się nawadniać storczyki. Okresy między przelewaniem – nawadnianiem nie mogą być sztywno określone. Zależą one od tego, jaka jest temperatura, jaka wilgotność i z jakim podłożem mamy do czynienia. Podłoże świeże mniej namaka i krócej utrzymuje wilgoć.
W temperaturze wyższej szybciej następuje przesychanie podłoża. Wilgotne powietrze spowalnia przesychanie substratu w doniczce.
Trzeba samemu spraktykować, jak często podlewać w określonych warunkach i w określonej porze roku.
Najlepiej jest nawadniać podłoże przez zanurzenie w wodzie i przetrzymanie w niej doniczki z rośliną przez około 20 minut, starając się, by cały substrat był zanurzony w wodzie, by podłoże dobrze nasiąkło i by korzenie wystające ponad podłoże też naciągnęły wody.
Nie powinno się zostawiać wody na podstawce.
Nie powinniśmy wykorzystywać tej samej wody - w przypadku zamaczania - dla kilku roślin. Jest to najprostszy sposób przenoszenia chorób i infekowania patogenami zdrowych roślin!

[b]-Jaką wodą podlewać?[/b]

Najlepszą wodą do podlewania jest [b]woda deszczowa[/b] [przewodność na poziomie ok. 20-40 μS], lub [b]woda pośniegowa.[/b] Jest ona miękka. Woda do podlewania powinna mieć temperaturę pokojową, lub może być nieco cieplejsza.
Woda deszczowa powinna być zbierana po pół godzinie od rozpoczęcia opadów, gdy powietrze zostanie przepłukane z zawartych w nim zanieczyszczeń.
Deszczówka czysta zawiera wolny tlen, który pozytywnie wpływa na mikroorganizmy żyjące w podłożu i na zdrowie storczyka. [Tlen z powietrza rozpuszcza się w wodzie i wtedy między cząsteczkami H2O istnieją cząsteczki O2.]
W zanieczyszczonej wodzie deszczowej, zawierającej rozpuszczone związki organiczne, szybko rozwijają się bakterie, które zużywają ten wolny tlen. Woda wtedy ma nieprzyjemny „stęchły” zapach.

Okazało się, że woda ze śniegu jakościowo jest jeszcze lepsza od deszczówki, ponieważ na podstawie pomiaru przewodnictwa, które wyniosło 25μS, odczynie 4,97 pH, substancjach rozpuszczonych 13,7 mg/l i obecności niewielkich ilości wapnia, nie przekraczające 0,5mg Ca2+/l, nadaje się idealnie do podlewania. (K. Gozdek)

Bardzo dobra jest woda [b]z filtra odwróconej osmozy[/b] lub [b]woda destylowana[/b]. Jednak do wody destylowanej dodajemy co kilka podlewań trochę wody z kranu (ok. 10%). Storczykom potrzebne są pewne pierwiastki zawarte w wodzie kranowej [wapń i magnez.....]. W naturalnym środowisku rośliny pobierają je z naturalnych siedlisk, w których żyją.
Storczyki uprawiane w sztucznych warunkach, muszą być jednak systematycznie nawożone, bo sama woda nie dostarczy im potrzebnych mikroelementów.
Jeżeli nie możemy swoim storczykom zapewnić dobrej wody, musimy korzystać z [b]wody kranowej[/b] [minerałów średnio ok 400 μS.] . Woda taka powinna być przegotowana (ok. pół godziny) i pozostawiona do odstania. Nastąpi wytrącenie ok. 50% rozpuszczonych soli wapniowych oraz osadzenie się wytrąconego w czasie gotowania węglanu wapnia i odparowanie chloru (jeżeli jest chlorowana).
Dlaczego „twarda” woda, zawierająca dużo rozpuszczonych soli wapniowych jest tak niekorzystna dla storczyków? Ponieważ osady węglanu wapnia i magnezu gromadzą się na korzeniach, powodując ich niszczenie. Osad pozostaje na korzeniach, mimo spłukiwania. Powoduje to powolne niszczenie zewnętrznej części korzeni (welamen), co skutkuje zatkaniem „gąbek” pochłaniających wodę .
Woda z kranu powoduje też osadzanie się złogów na podłożu, co powoduje szybkie zasolenie podłoża. Przy stosowaniu wody wodociągowej storczyki powinny być przesadzane co 1-2 lata, a to nie jest z kolei dla nich dobre, ze względu na możliwość uszkadzania korzeni przy przesadzaniu.
Jeśli [b]woda demineralizowana[/b] jest łatwo dostępna, możemy jej używać. Dodajemy wtedy do niej nawóz, podnosząc potrzebną zawartość minerałów.
Stosowanie samej [b]wody destylowanej[/b] w dłuższym okresie czasu nie jest wskazane. Storczyki mimo stosowania nawozów wykazują po pewnym czasie objawy niedożywienia.
Wodę do podlewania można [b]zakwaszać[/b], wieszając we wiadrze woreczek z torfem wysokim przez kilka dni lub dodając 1-2 krople soku z cytryny na litr wody. Lekko kwaśna woda jest „lubiana” przez storczyki.

[b]Uwaga.[/b] Zebraną wodę deszczową należy przechowywać koniecznie w ciemnym zbiorniku, dla zapobieżenia wzrostu glonów, które po wyczerpaniu szczególnie fosforu obumierają i silnie zanieczyszczają wodę. (K. Gozdek)

Zapas wody powinien być przechowywany w ciemnym, chłodnym miejscu, aby nie namnażały się w niej glony. Woda z glonami staje się zasadowa [nie jest dobra dla storczyków, bo glony wytwarzają szkodliwe substancje dla innych organizmów: bakterii, grzybów, pożytecznych dla storczyków].

[b]Woda oligoceńska[/b], moim zdaniem nie nadaje się do nawadniania storczyków. Jest ona z reguły bardziej zmineralizowana niż woda wodociągowa. Szczególnie dotyczy to zwiększonych ilości rozpuszczonych soli żelaza i manganu.

[b]Uwaga:[/b] Ważne dla storczyków jest natlenienie wody. Aby to natlenienie zwiększyć, należy wodę przelewać przed zastosowaniem. Zabiera ona wtedy z powietrza dodatkowy tlen, tak ważny dla dobrego rozwoju storczyków.

[b]-Czy można stosować tą samą wodę do namaczania kolejnych roślin?[/b]

Każda roślina powinna dostawać swoją porcję wody. Nie dopuścimy wtedy do przenoszenia się ewentualnych chorób, lub szkodników, z jednej doniczki do drugiej.
Można zastosować metodę spryskiwania podłoża, ale takie dostarczanie wody musi być obfite i znacznie częstsze.

[b]-Czy opryskiwać liście storczyków?[/b]


Zraszanie storczyków nie jest najlepsze dla nich. Młode przyrosty mogą zagniwać. Opryskiwanie podnosi wilgotność jedynie na chwilę. Lepsze jest zamgławianie, a najlepiej by rosły one w grupach i miały zwiększone parowanie od spodu, co stwarza dobry mikroklimat.
Młodych korzonków nie należy też spryskiwać. Spryskujemy podłoże w pobliżu korzonków, które zaczynają wyrastać.

[b]-Jak dbać o mikroklimat w pobliżu storczyków?[/b]

Trzeba dbać o wilgotność wokół rośliny – mikroklimat. Można zraszać storczyki wodą deszczową lub zdemineralizowaną
[Woda zawierająca minerały pozostawia plamy - złogi. One zatykają aparaty szparkowe, utrudniając oddychanie roślinie, a pozostające na korzeniach utrudniają lub uniemożliwiają pobieranie wody przez korzenie.]
Liście można przecierać kawałkiem mokrej waty lub miękkiej tkaniny, aby zebrać kurz i nawilżyć je.
Ale skuteczniejsze jest zapewnienie storczykom stałej wilgotności.
Storczyki powinny stać NAD dużymi tacami - [kuwetami] z wodą lub z mokrym keramzytem, która ciągle paruje. Rośliny stawiamy w grupach, wtedy zwiększa się wilgotność . Bardzo dobrze na storczyki wpływa towarzystwo paproci.

[b]-Jak pielęgnować liście storczyków?[/b]

Co jakiś czas można przecierać liście storczyków wodą z piwem 1:1, oczyszczając je z kurzu i stosując tym sposobem nawożenie dolistne. Konieczne jest zmienianie waty, by nie przenosić szkodników i zarodników grzybów.

[b]-Czy zawsze dodawać nawóz?[/b]

Nie dodajemy nawozu przy każdym namaczaniu. Co czwarte nawadnianie przepłukujemy podłoże namaczając je czystą wodą [bez nawozu]. Nastąpi wtedy wypłukanie nadmiaru nawozów osiadających w podłożu.




autor : [b]Maria Majchrzak[/b] przy współpracy
[b]z Krzysztofem Gozdkiem[/b].

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET