Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Storczyki.pl Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje
Przejdź do zawartości
Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera. Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje. Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.
Autor SureLooksGoodToMe » 27-02-2012, 08:39
Autor Ryszard410 » 26-02-2012, 17:59
Autor Efka » 26-02-2012, 15:27
Autor Ryszard410 » 26-02-2012, 12:08
Autor Gość » 26-02-2012, 11:27
Renia T pisze:Gość pisze:Pozwolę sobie zacytowac P.Renie "W dobrze wentylowanym!!! mieszkaniu, w którym się gotuje i normalnie żyje wilgotność względna przy temp. 24*C nie przekracza 20-25%, przy słabej wentylacji wzrasta do 30-35%, większość higrometrów elektronicznych ma buźki, które odczytują to wskazanie jako niezadowalające."Nie znam nikogo , kto wytrzymałby w mieszkaniu temperatury rzędu 24 C, tym bardziej przy wilgotnosci 20-25%.Człowiek przy takiej temp. by sie ugotował i zakasłał.A ja znam, nawet kilka takich osób Z tym ugotowaniem, to nie przesadzajmy, natomiast z kasłaniem się zgadzam i dodam zakichał na amen , bo w takich warunkach wysychają śluzówki i doskonale krąży kurz..."Oczywista oczywistość", bywam w takim mieszkaniu i kicham potężnie, nie czuję się tam komfortowo, ani nawet dobrze i uciekam z niego tak szybko jak mogę. Natomiast jego właściciel nie narzeka, choć też kicha, prycha i ma stale przekrwione spojówki, ale tematu podniesienia wilgotności w jakikolwiek sposób, jak wielu nie chwyta...W większości mieszkań panują temp. 19-21 C i wilgotność przeważnie 50% ( wahania rzędu 45-60%) , w zależności od rożnych czynników.Tutaj gościowi kimkolwiek nie jest gratuluję odwagi i... nie zazdroszczę Dla przypomnienia, bo dopiero o tym rozmawialiśmy przy okazji dużych mrozów i przemarzających ścian i parapetów.Ciekawe jaką przy temp. 21 stopni ma ściana np. szczytowa?Otóż znawcy budownictwa podają, że zimą na słabo izolowanej ścianie, przy temp. pomieszczenia 22 stopni, temp. ściany wynosi 8 stopni, czyli różnica temp. to 14 stopni. Im zimniej na dworze, tym różnica jest większa.Na styku zderzenia "ciepłego"powietrza z zimną ścianą dochodzi do skraplania się pary wodnej, czytaj ściana staje się wilgotna, a grzyb po cichu rośnie, nie widać go od razu...Prędzej, czy później zaczyna się kichanie i prychanie, bo oddycha się zagrzybionym powietrzem i nie radzę się do tego przyzwyczajać...Skąd się wzięły dane, które wymieniłam.Z kajecika inspektora budowlanego, który na zlecenie zarządcy przeprowadził pomiary w budynku, w którym od niedawna mieszkam, a którego lokatorzy skarżyli się na zawilgocenie ścian, tak jako ciekawostkę podam, że ci ostatni mieli znaczące oszczędności na ogrzewaniu.Sprawdzono 30 mieszkań, w 11 było zawilgocenie, reszta j.w.Wydaje mi się, że nie trzeba wyjaśniać, że tego typu pomiary nie są żadną stałą i niezmienną, ale trochę obrazują problem. PS.Widocznie zestarzałam się i nie lubię marznąć i chodzić w mieszkaniu w kufajce...W temp. 23-24 stopnie czuję się dobrze, ale wilgotność mam wyższą niż podałam, bo świadomie ją podnoszę.Wolno mi
Gość pisze:Pozwolę sobie zacytowac P.Renie "W dobrze wentylowanym!!! mieszkaniu, w którym się gotuje i normalnie żyje wilgotność względna przy temp. 24*C nie przekracza 20-25%, przy słabej wentylacji wzrasta do 30-35%, większość higrometrów elektronicznych ma buźki, które odczytują to wskazanie jako niezadowalające."Nie znam nikogo , kto wytrzymałby w mieszkaniu temperatury rzędu 24 C, tym bardziej przy wilgotnosci 20-25%.Człowiek przy takiej temp. by sie ugotował i zakasłał.
W większości mieszkań panują temp. 19-21 C i wilgotność przeważnie 50% ( wahania rzędu 45-60%) , w zależności od rożnych czynników.
Autor Renia T » 26-02-2012, 11:02
Ja nie twierdzę,że podwyższona wilgotność otaczającego powietrza nie sprawiłaby,że te storczyki rosłyby szybciej,pewnie kwitły obficiej itd. Natomiast upieram się przy tym,że odpowiednio podlewając,stwarzając mikroklimat wyłącznie wokół korzeni,można utrzymać wiele storczyków w niezłej formie,pomimo niezbyt wilgotnego powietrza w pomieszczeniu. Tylko tyle i aż tyle.Pozdrawiam,Efka
Autor Ryszard410 » 26-02-2012, 08:48
Autor Efka » 26-02-2012, 03:10
Renia T pisze:Wielokrotnie już powiedzieliśmy, że na ogólną kondycję rośliny ma wpływ wiele czynników i tak jak roślina stanowi całość, tak temperatura, światło, podlewanie, odżywianie i wilgotność powietrza są jednakowo niezbędne do dobrej kondycji i kwitnienia.
Renia T pisze:I, owszem, wiele storczyków dobrze znosi przeciętną wilgotność, tylko skąd przez cały rok, nie tylko zimą, tyle postów o spadających pączkach, zasychających korzeniach powietrznych, wiotkawych liściach, mimo, że korzenie zdrowe i jędrne, podłoża nie "zasolone"...dlaczego Miltonie i im pokrewne na parapetach mających podobno świetne parametry z wilgotnością na czele nie zakwitają ponownie, albo kwitną sporadycznie, że o Oncidiach nie wspomnę...
Autor Bellagne » 26-02-2012, 00:23
Autor Renia T » 25-02-2012, 21:17
Efka pisze:W orchidarium była nie tylko inna wilgotność,ale też średnia temperatura (wyższa-bardziej sprzyjająca),storczyk był DOŚWIETLANY,inaczej odżywiany,miał stały dostęp wilgoci do korzeni. Czyli na jego dobrą kondycję złożyło się kilka czynników więcej.
Storczyki na parapecie też nie miały jednakowo:jeden w osłonce,drugi bez.
podłoże storczyka w suchszych warunkach przesychało szybciej,więc miał mniej wody do dyspozycji,a to ma znaczenie dla kondycji i kwitnienia."
Podobnie jak Michał,uważam,że wiele storczyków bardzo dobrze toleruje taką przeciętną mieszkaniową wilgotność (u mnie ok.40%) i to nie ona ma największy wpływ na kwitnienie.
można odpuścić nawilżacze i ryzyko grzyba na ścianach,i tak jak w wątku o wilgotności sugerował Piroman - zadbać o nią MIEJSCOWO
Autor Renia T » 25-02-2012, 19:31
Autor Efka » 25-02-2012, 12:03
Gość pisze:...uważam,że wiele storczyków bardzo dobrze toleruje taką przeciętną mieszkaniową wilgotność (u mnie ok.40%) i to nie ona ma największy wpływ na kwitnienie.
Autor Krzysztof Gozdek » 25-02-2012, 10:18
Autor hesia_wwl » 25-02-2012, 10:14
Autor Gość » 25-02-2012, 09:48
Autor Efka » 24-02-2012, 22:30
Autor matynka4 » 24-02-2012, 21:05
Autor Ryszard410 » 24-02-2012, 20:25
Na górę