logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

próba ukorzeniania w sphagnum

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: próba ukorzeniania w sphagnum

  • Cytuj Bellagne

Re: próba ukorzeniania w sphagnum

Post Autor Bellagne » 11-04-2012, 12:02

Krzysztof Gozdek pisze:Bardzo dobry i skuteczny sposób, dodam tylko, że sphagnum w pojemniku powinno być bardzo luźne nie ubite, wtedy uzyskujemy bardzo dużą powierzchnię parowania wody i max wilgotność wokół chorej rośliny. Poza tym raczej nie jest wskazane, aby dolna część storczyka miała kontakt z wodą, czyli była wilgotna.


Korzystając z ocieplenia (w pokoju mam teraz 25 st) wczoraj umieściłam tego "bezkorzeniowca" w namiociku wzorując się na wątku "Regeneracja przez powieszenie" (tytuł wg mnie nie trafiony, ale metoda ciekawa). "Podwiesiłam" swojego na miękkim drucie ogrodniczym, otworków ma więcej, bo akurat wykorzystałam pudełka wcześniej już podziurkowane i zamiast tacki styropianowej dałam plastikową.
Agnieszka
[quote="Krzysztof Gozdek"]Bardzo dobry i skuteczny sposób, dodam tylko, że sphagnum w pojemniku powinno być bardzo luźne nie ubite, wtedy uzyskujemy bardzo dużą powierzchnię parowania wody i max wilgotność wokół chorej rośliny. Poza tym raczej nie jest wskazane, aby dolna część storczyka miała kontakt z wodą, czyli była wilgotna.[/quote]

Korzystając z ocieplenia (w pokoju mam teraz 25 st) wczoraj umieściłam tego "bezkorzeniowca" w namiociku wzorując się na wątku "Regeneracja przez powieszenie" (tytuł wg mnie nie trafiony, ale metoda ciekawa). "Podwiesiłam" swojego na miękkim drucie ogrodniczym, otworków ma więcej, bo akurat wykorzystałam pudełka wcześniej już podziurkowane i zamiast tacki styropianowej dałam plastikową.
Agnieszka
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: próba ukorzeniania w sphagnum

Post Autor Krzysztof Gozdek » 10-04-2012, 06:36

Bardzo dobry i skuteczny sposób, dodam tylko, że sphagnum w pojemniku powinno być bardzo luźne nie ubite, wtedy uzyskujemy bardzo dużą powierzchnię parowania wody i max wilgotność wokół chorej rośliny. Poza tym raczej nie jest wskazane, aby dolna część storczyka miała kontakt z wodą, czyli była wilgotna.
Bardzo dobry i skuteczny sposób, dodam tylko, że sphagnum w pojemniku powinno być bardzo luźne nie ubite, wtedy uzyskujemy bardzo dużą powierzchnię parowania wody i max wilgotność wokół chorej rośliny. Poza tym raczej nie jest wskazane, aby dolna część storczyka miała kontakt z wodą, czyli była wilgotna.
  • Cytuj Bellagne

Re: próba ukorzeniania w sphagnum

Post Autor Bellagne » 09-04-2012, 23:03

Blue pisze:Delikatnie włożyć trzon rośliny do mchu .U mnie to się sprawdziło nawet bez stosowania chemii, w warunkach pokojowych,bez szklarenki.Mech jest podłożem sterylnym. Rośliny ładnie się ukorzeniły.


Dziękuję za odp :) . Raczej nie będę już przesadzała w/w storczyka do pudełka z mchem, bo dopiero co go przeniosłam z keramzytu, zostawię go w tej doniczce z mchem. Ciągłe zmiany mogą mu zaszkodzić. Ale w przyszłości gdy pojawi sie kolejny "bezkorzonkowiec" u mnie, to spróbuję ratować go wg.wskazań p. Reni
[quote="Blue"]Delikatnie włożyć trzon rośliny do mchu .U mnie to się sprawdziło nawet bez stosowania chemii, w warunkach pokojowych,bez szklarenki.Mech jest podłożem sterylnym. Rośliny ładnie się ukorzeniły.[/quote]

Dziękuję za odp :) . Raczej nie będę już przesadzała w/w storczyka do pudełka z mchem, bo dopiero co go przeniosłam z keramzytu, zostawię go w tej doniczce z mchem. Ciągłe zmiany mogą mu zaszkodzić. Ale w przyszłości gdy pojawi sie kolejny "bezkorzonkowiec" u mnie, to spróbuję ratować go wg.wskazań p. Reni
  • Cytuj Blue

Re: próba ukorzeniania w sphagnum

Post Autor Blue » 09-04-2012, 20:59

Delikatnie włożyć trzon rośliny do mchu .U mnie to się sprawdziło nawet bez stosowania chemii, w warunkach pokojowych,bez szklarenki.Mech jest podłożem sterylnym. Rośliny ładnie się ukorzeniły.
Delikatnie włożyć trzon rośliny do mchu .U mnie to się sprawdziło nawet bez stosowania chemii, w warunkach pokojowych,bez szklarenki.Mech jest podłożem sterylnym. Rośliny ładnie się ukorzeniły.
  • Cytuj Renia T

Re: próba ukorzeniania w sphagnum

Post Autor Renia T » 09-04-2012, 20:54

No, nie do końca, zauważ, że w ten sam sposób "wyprodukowałam" korzenie u Phal. Flores Moon, to ten sam przypadek.
Po "troskliwych rękach"w które trafił wrócił do mnie bez korzeni, tylko czarny trzon i dwa liście wiotkie, pomarszczone.
W ten sam sposób "produkowałam"korzenie u Phal. sumatrana wylicytowanego na Allegro, który trafił do mnie bez korzeni, sadzonka z dwoma liśćmi długości 2cm.
Też się udało.
Dobrze je wymoczyłam w Topsinie do pudełka włożyłam sporo sphagnum nalałam tyle wody,że był dobrze wilgotny, włożyłam w to trzon na tyle głęboko, by się nie chybotał i już.
Ponowiłam podlanie Topsinem po 2 tygodniach.
Myślę, że szanse na ratunek podnosi temperatura. Jak pisałam 25 * i więcej.
Ja swoje wietrzę co kilka dni, dla spokoju ducha ;) możesz wietrzyć codziennie...
Nigdy nie ma gwarancji, że się uda, ale warto próbować. Powodzenia.
No, nie do końca, zauważ, że w ten sam sposób "wyprodukowałam" korzenie u Phal. Flores Moon, to ten sam przypadek.
Po "troskliwych rękach"w które trafił wrócił do mnie bez korzeni, tylko czarny trzon i dwa liście wiotkie, pomarszczone.
W ten sam sposób "produkowałam"korzenie u Phal. sumatrana wylicytowanego na Allegro, który trafił do mnie bez korzeni, sadzonka z dwoma liśćmi długości 2cm.
Też się udało.
Dobrze je wymoczyłam w Topsinie do pudełka włożyłam sporo sphagnum nalałam tyle wody,że był dobrze wilgotny, włożyłam w to trzon na tyle głęboko, by się nie chybotał i już.
Ponowiłam podlanie Topsinem po 2 tygodniach.
Myślę, że szanse na ratunek podnosi temperatura. Jak pisałam 25 * i więcej.
Ja swoje wietrzę co kilka dni, dla spokoju ducha ;) możesz wietrzyć codziennie...
Nigdy nie ma gwarancji, że się uda, ale warto próbować. Powodzenia.
  • Cytuj Bellagne

Re: próba ukorzeniania w sphagnum

Post Autor Bellagne » 09-04-2012, 20:30

Reniu,

W tym wątku zaprezentowałaś storczyka z ps/b, a ja mam przypadek z falenopsis, który moim zdaniem gorzej się ukorzenia, bo przy życiu został mu tylko trzon i trzy słabe liście, nawet nie ma zachowanego żywego fragmentu łodygi kwiatowej. Mogłabym zastosować reanimację w zamkniętym pudełku (mam u siebie takie dwa plastikowe po owocach), ale nie wiem w jaki sposób ułożyć swojego "pacjenta" w sphagnum? Czy trzon powinien być przykryty mchem, czy tylko luźno na nim leżeć? Na Twoim zdjęciu nie widać w jaki sposób storczyk został umieszczony we wnętrzu pudełka. Przyznam, że boję się, że w ciągu kilku dni pod takim przykryciem spleśnieje albo zagnije to co przez ponad 2 mce udało się mi utrzymać żywego.
Pozdrawiam Agnieszka
Reniu,

W tym wątku zaprezentowałaś storczyka z ps/b, a ja mam przypadek z falenopsis, który moim zdaniem gorzej się ukorzenia, bo przy życiu został mu tylko trzon i trzy słabe liście, nawet nie ma zachowanego żywego fragmentu łodygi kwiatowej. Mogłabym zastosować reanimację w zamkniętym pudełku (mam u siebie takie dwa plastikowe po owocach), ale nie wiem w jaki sposób ułożyć swojego "pacjenta" w sphagnum? Czy trzon powinien być przykryty mchem, czy tylko luźno na nim leżeć? Na Twoim zdjęciu nie widać w jaki sposób storczyk został umieszczony we wnętrzu pudełka. Przyznam, że boję się, że w ciągu kilku dni pod takim przykryciem spleśnieje albo zagnije to co przez ponad 2 mce udało się mi utrzymać żywego.
Pozdrawiam Agnieszka
  • Cytuj Renia T

Re: próba ukorzeniania w sphagnum

Post Autor Renia T » 09-04-2012, 18:01

Witaj Agnieszko , jeśli mam potrzebę, albo z ciekawości ;) zawsze robię to tak jak opisałam w wątku viewtopic.php?f=3&t=1807&p=11939&hilit=taki+sobie+eksperyment#p11939

Do tej pory zawsze się udawało, tylko nie wolno zapomnieć o bardzo dokładnym oczyszczeniu ze zgniłych części i namoczeniu w środku p/grzybiczym, u mnie zawsze jest to Topsin.
Wspomniane Bulbophyllum nymphopolitanum po miesiącu korzeni jeszcze nie ma, ale na każdej starej psb rosną dorodne młode psb. ;)
A Phal. Flores Moon wnet trafi do normalnego podłoża, już sobie poradzi.
Witaj Agnieszko , jeśli mam potrzebę, albo z ciekawości ;) zawsze robię to tak jak opisałam w wątku http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=1807&p=11939&hilit=taki+sobie+eksperyment#p11939

Do tej pory zawsze się udawało, tylko nie wolno zapomnieć o bardzo dokładnym oczyszczeniu ze zgniłych części i namoczeniu w środku p/grzybiczym, u mnie zawsze jest to Topsin.
Wspomniane Bulbophyllum nymphopolitanum po miesiącu korzeni jeszcze nie ma, ale na każdej starej psb rosną dorodne młode psb. ;)
A Phal. Flores Moon wnet trafi do normalnego podłoża, już sobie poradzi.
  • Cytuj Bellagne

próba ukorzeniania w sphagnum

Post Autor Bellagne » 09-04-2012, 14:05

Witam

Od 2 mcy staram się uratować falenopsisa, najpierw trzymałam go w keramzycie, podlewalam wodą tylko od dołu na miseczkę. Po pewnym czasie uznałam, że mój keramzyt jest zbyt drobny, wilgoć w doniczce zbyt długo się trzyma i reanimacja w nim może się nie udać. Tuz przed świętami spróbowałam przenieść go do wilgotnego (odciśniętego z wody) sphagnum, na dnie doniczki zostawiłam warstwę tego keramzytu. Stoi w małym terrarium na parapecie.
Mój problem polega na tym, że nie wiem jak zwilżać takie podłoże, aby storczykowi nie zaszkodzić? Bardzo mi na nim zależy, ten egzemplarz to hybryda o liściach ze srebrnymi drobnymi plamkami, ale nie "Philadelphia", raz mi się taki trafił w markecie, nie chciałabym go stracić. Proszę o pomoc :cry:

Pozdrawiam Agnieszka
Witam

Od 2 mcy staram się uratować falenopsisa, najpierw trzymałam go w keramzycie, podlewalam wodą tylko od dołu na miseczkę. Po pewnym czasie uznałam, że mój keramzyt jest zbyt drobny, wilgoć w doniczce zbyt długo się trzyma i reanimacja w nim może się nie udać. Tuz przed świętami spróbowałam przenieść go do wilgotnego (odciśniętego z wody) sphagnum, na dnie doniczki zostawiłam warstwę tego keramzytu. Stoi w małym terrarium na parapecie.
Mój problem polega na tym, że nie wiem jak zwilżać takie podłoże, aby storczykowi nie zaszkodzić? Bardzo mi na nim zależy, ten egzemplarz to hybryda o liściach ze srebrnymi drobnymi plamkami, ale nie "Philadelphia", raz mi się taki trafił w markecie, nie chciałabym go stracić. Proszę o pomoc :cry:

Pozdrawiam Agnieszka

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET