logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

  • Cytuj matynka4

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor matynka4 » 25-04-2012, 20:06

Ja nie zraszam moich Zygopetalum, bo czytałam, że mają wrażliwe liście i w warunkach braku silnego ruchu powietrza łatwo łapią choróbska. Młode przyrosty po zalaniu czernieją bardzo szybko. Najczęściej moczę doniczkę w wodzie ale pilnuję, by poziom tej wody sięgał do ok. 3/4, ewentualnie 5/6 doniczki, tak by nie moczyć podstawy rośliny. Nie wiem jak u innych, ale u mnie ta metoda się sprawdza, w tym sensie, że nie tracę nowych przyrostów. Z początku kiedy kupiłam te rośliny miałam największe kłopoty z czernieniem młodych przyrostów, odkąd stosuję tylko namaczanie,nie mam z nimi problemu a rośliny się ładnie rozrastają. Na wiosnę podzieliłam jedno Zygopetalum na dwie doniczki, obawiałam się że nowe przyrosty będą miały za mało miejsca.
Co do braku kwitnienia w kuchni to też uważam, że winę ponosi ten mój zadaszony balkon, choć z drugiej strony jak po południu przywali na niego słońce i temperatura szybuje ponad 35 stopni celsjusza i wyżej, to cieszę się że jest jakaś osłona przed palącym słońcem.
Ja nie zraszam moich Zygopetalum, bo czytałam, że mają wrażliwe liście i w warunkach braku silnego ruchu powietrza łatwo łapią choróbska. Młode przyrosty po zalaniu czernieją bardzo szybko. Najczęściej moczę doniczkę w wodzie ale pilnuję, by poziom tej wody sięgał do ok. 3/4, ewentualnie 5/6 doniczki, tak by nie moczyć podstawy rośliny. Nie wiem jak u innych, ale u mnie ta metoda się sprawdza, w tym sensie, że nie tracę nowych przyrostów. Z początku kiedy kupiłam te rośliny miałam największe kłopoty z czernieniem młodych przyrostów, odkąd stosuję tylko namaczanie,nie mam z nimi problemu a rośliny się ładnie rozrastają. Na wiosnę podzieliłam jedno Zygopetalum na dwie doniczki, obawiałam się że nowe przyrosty będą miały za mało miejsca.
Co do braku kwitnienia w kuchni to też uważam, że winę ponosi ten mój zadaszony balkon, choć z drugiej strony jak po południu przywali na niego słońce i temperatura szybuje ponad 35 stopni celsjusza i wyżej, to cieszę się że jest jakaś osłona przed palącym słońcem.
  • Cytuj Gość

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor Gość » 24-04-2012, 23:25

Karola S pisze:Nie zraszam. Podlewam raz w tygodniu. Aby przesuszyc wystarczy ok 1,5tyg-2tyg bez podlewania?


Karolu - ani zygopetalum ani tym bardziej paphiopedilum nie powinny być tak przesuszane. To rośliny wymagające stale wilgotnego choć nie mokrego podłoża. Brak podlewania przez dwa tygodnie w okresie grzewczym może zabić korzenie
[quote="Karola S"]Nie zraszam. Podlewam raz w tygodniu. Aby przesuszyc wystarczy ok 1,5tyg-2tyg bez podlewania?[/quote]

Karolu - ani zygopetalum ani tym bardziej paphiopedilum nie powinny być tak przesuszane. To rośliny wymagające stale wilgotnego choć nie mokrego podłoża. Brak podlewania przez dwa tygodnie w okresie grzewczym może zabić korzenie
  • Cytuj Bellagne

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor Bellagne » 24-04-2012, 22:26

Witam

Od około 5 lat mam u siebie hybrydę zygopetalum, w miedzy czasie była raz reanimowana. Od 2 lat rośnie w dość dużej przezroczystej donicy na kwietniku metr od zachodniego okna, którego nie zasłania żaden daszek czy balkon, drzewa tym bardziej, bo to XII piętro ;). Na jesieni i zimie nie jest przechładzane, tyle, że temp. w pokoju trochę się obniża (okna są starsze, drewniane, nieszczelne). Moje zygopetalum systematycznie wiosną i latem dwa razy w sezonie wypuszcza pędy kwiatowe na młodych przyrostach. Starych brzydkich ps/b nigdy nie usuwam, za to robię im przy okazji podlewania co tydzień prysznic zraszaczem ciśnieniowym (woda z dzbanka filtrującego). Kranówy nie używam do roślin, woda z mojej "warszawki" delikatnie mówiąc pachnie chemią jak tylko odkręci się kran :( Sama piję tylko oligoceńską.
Witam

Od około 5 lat mam u siebie hybrydę zygopetalum, w miedzy czasie była raz reanimowana. Od 2 lat rośnie w dość dużej przezroczystej donicy na kwietniku metr od zachodniego okna, którego nie zasłania żaden daszek czy balkon, drzewa tym bardziej, bo to XII piętro ;). Na jesieni i zimie nie jest przechładzane, tyle, że temp. w pokoju trochę się obniża (okna są starsze, drewniane, nieszczelne). Moje zygopetalum systematycznie wiosną i latem dwa razy w sezonie wypuszcza pędy kwiatowe na młodych przyrostach. Starych brzydkich ps/b nigdy nie usuwam, za to robię im przy okazji podlewania co tydzień prysznic zraszaczem ciśnieniowym (woda z dzbanka filtrującego). Kranówy nie używam do roślin, woda z mojej "warszawki" delikatnie mówiąc pachnie chemią jak tylko odkręci się kran :( Sama piję tylko oligoceńską.
  • Cytuj Gość

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor Gość » 24-04-2012, 20:29

matynka4 pisze:Ja mam storczyki na parapecie w kuchni, stoją ok. 1 m od kuchenki gazowej, okno wychodzi na zachodnią stronę, niestety na zadaszony balkon. Storczyki stoją nad tacą z wodą, wilgotność od ok. 50 % gdy nie gotuję do prawie 70% w czasie gotowania bo wtedy rozszczelniam okno. Storczyki tu stojące są w ładnym żywozielonym kolorze, ale nie chcą tu kwitnąć.

Brak kwitnienia tych storczyków jest spowodowany niedostatkiem światła, a nie faktem pobytu w kuchni. Daszek nad balkonem za oknem wiele zmienia. Mam podobną sytuację: dwa okna na zachód, ale jedno z takim daszkiem. Na nim o wiele trudniej niektóre zakwitają. Żywozielony odcień liści to potwierdza. Często przy wystarczającej do kwitnienia ilości światła liście stają jasnozielone,żółtawe. Natomiast większość storczyków trzymam w kuchni (okno bez daszku) i tam świetnie rosną i żadne wyziewy im nie straszne. Fakt, że ta kuchnia ma niezłą wentylację. Dlatego jeśli ktoś ma jasną kuchnię, proponuję ją 'wypróbować', bo może to być naprawdę niezłe miejsce do uprawy.
Pozdrawiam, Efka
[quote="matynka4"]Ja mam storczyki na parapecie w kuchni, stoją ok. 1 m od kuchenki gazowej, okno wychodzi na zachodnią stronę, niestety na zadaszony balkon. Storczyki stoją nad tacą z wodą, wilgotność od ok. 50 % gdy nie gotuję do prawie 70% w czasie gotowania bo wtedy rozszczelniam okno. Storczyki tu stojące są w ładnym żywozielonym kolorze, ale nie chcą tu kwitnąć. [/quote]
Brak kwitnienia tych storczyków jest spowodowany niedostatkiem światła, a nie faktem pobytu w kuchni. Daszek nad balkonem za oknem wiele zmienia. Mam podobną sytuację: dwa okna na zachód, ale jedno z takim daszkiem. Na nim o wiele trudniej niektóre zakwitają. Żywozielony odcień liści to potwierdza. Często przy wystarczającej do kwitnienia ilości światła liście stają jasnozielone,żółtawe. Natomiast większość storczyków trzymam w kuchni (okno bez daszku) i tam świetnie rosną i żadne wyziewy im nie straszne. Fakt, że ta kuchnia ma niezłą wentylację. Dlatego jeśli ktoś ma jasną kuchnię, proponuję ją 'wypróbować', bo może to być naprawdę niezłe miejsce do uprawy.
Pozdrawiam, Efka
  • Cytuj Karola S

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor Karola S » 16-04-2012, 14:26

Nie zraszam. Podlewam raz w tygodniu. Aby przesuszyc wystarczy ok 1,5tyg-2tyg bez podlewania?
Nie zraszam. Podlewam raz w tygodniu. Aby przesuszyc wystarczy ok 1,5tyg-2tyg bez podlewania?
  • Cytuj MarzenaNM

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor MarzenaNM » 15-04-2012, 20:05

Zygopetala wytwarzają pędy kwiatowe na niedojrzałych przyrostach, więc jest nadzieja na kwitnięcie. Proponuję jedynie nie spryskiwać rośliny, a w szczególności młodych przyrostów. Zarówno po kwitnieniu, jak i po dojrzeniu pseudobulw należy lekko przesuszyć storczyka wydłużając przerwy między podlewaniem, można w razie potrzeby zwilżyć wierzchnią warstwę podłoża.
Powodzenia.
Zygopetala wytwarzają pędy kwiatowe na niedojrzałych przyrostach, więc jest nadzieja na kwitnięcie. Proponuję jedynie nie spryskiwać rośliny, a w szczególności młodych przyrostów. Zarówno po kwitnieniu, jak i po dojrzeniu pseudobulw należy lekko przesuszyć storczyka wydłużając przerwy między podlewaniem, można w razie potrzeby zwilżyć wierzchnią warstwę podłoża.
Powodzenia.
  • Cytuj Karola S

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor Karola S » 15-04-2012, 19:06

Trzeba cos dzialac. Przygotowalam juz wode na jutrzejsze podlewanie wode przegotowana odstana:) Dzieki
Trzeba cos dzialac. Przygotowalam juz wode na jutrzejsze podlewanie wode przegotowana odstana:) Dzieki
  • Cytuj matynka4

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor matynka4 » 15-04-2012, 14:47

Ja mam storczyki na parapecie w kuchni, stoją ok. 1 m od kuchenki gazowej, okno wychodzi na zachodnią stronę, niestety na zadaszony balkon. Storczyki stoją nad tacą z wodą, wilgotność od ok. 50 % gdy nie gotuję do prawie 70% w czasie gotowania bo wtedy rozszczelniam okno. Storczyki tu stojące są w ładnym żywozielonym kolorze, ale nie chcą tu kwitnąć. Jest to dobre miejsce do poprawienia kondycji osłabionych roślin, wszystkie tu postawione w szybkim czasie odzyskują wigor. Mam też łazienkę z oknem, jest w niej piecyk gazowy, okna wychodzą też na zachodnią stronę ale nie ma daszku z balkonu. Tam też storczyki dobrze rosną ale kwitną te które są doświetlane zima. W mojej łazience storczyki mają trochę nietypowe warunki, bo stoją na parapecie przy chłodnych szybach a kaloryfer jest powieszony ok 75 cm od okna na ścianie na wysokości parapetu, z przodu chłodno, ciepło w plecy.. Tam muszę ich bardziej pilnować, latem cieniować a zimą wykładam parapet styropianem, bo okno nie jest osłonięte balkonem. Po wyłożeniu parapetów w nocy temperatura na parapecie zimą to ok 18 stopni, w dzień podnosi się do 20 -21 stopni. Wilgotność ma częste wachania, bo cztery osoby kąpią się o różnych porach dnia i nocy. Unikam za to wieszania w łazience jakiegoś dużego i ciężkiego prania. Tyle w temacie wpływy gazu na uprawę storczyków. Co do kwitnienia Zygopetalum to w przypadku tej rośliny bardzo ważne jest jej lekkie wychłodzenie. Jesienią moje zygopetalum wypuściło pęd kwiatowy i prawie jednocześnie rozpoczął się sezon grzewczy, obawiałam się, że nagła zmiana warunków zaszkodzi pąkom i w panice przeniosłam roślinę do chłodniejszego zsypu, z oknem na wschodnią stronę. Po dwóch tygodniach stwierdziłam, że w warunkach w zsypie pęd przestał rosnąć i się rozwijać więc z powrotem ustawiłam roślinę na jej miejscu w pokoju na parapecie. Okazało się potem, że to dwutygodniowe przechłodzenie zaowocowało nowym pędem kwiatowym z bulwy obok. Na dowód pokażę jego kwitnienie.
Załączniki
Zygo m.jpg
Ja mam storczyki na parapecie w kuchni, stoją ok. 1 m od kuchenki gazowej, okno wychodzi na zachodnią stronę, niestety na zadaszony balkon. Storczyki stoją nad tacą z wodą, wilgotność od ok. 50 % gdy nie gotuję do prawie 70% w czasie gotowania bo wtedy rozszczelniam okno. Storczyki tu stojące są w ładnym żywozielonym kolorze, ale nie chcą tu kwitnąć. Jest to dobre miejsce do poprawienia kondycji osłabionych roślin, wszystkie tu postawione w szybkim czasie odzyskują wigor. Mam też łazienkę z oknem, jest w niej piecyk gazowy, okna wychodzą też na zachodnią stronę ale nie ma daszku z balkonu. Tam też storczyki dobrze rosną ale kwitną te które są doświetlane zima. W mojej łazience storczyki mają trochę nietypowe warunki, bo stoją na parapecie przy chłodnych szybach a kaloryfer jest powieszony ok 75 cm od okna na ścianie na wysokości parapetu, z przodu chłodno, ciepło w plecy.. Tam muszę ich bardziej pilnować, latem cieniować a zimą wykładam parapet styropianem, bo okno nie jest osłonięte balkonem. Po wyłożeniu parapetów w nocy temperatura na parapecie zimą to ok 18 stopni, w dzień podnosi się do 20 -21 stopni. Wilgotność ma częste wachania, bo cztery osoby kąpią się o różnych porach dnia i nocy. Unikam za to wieszania w łazience jakiegoś dużego i ciężkiego prania. Tyle w temacie wpływy gazu na uprawę storczyków. Co do kwitnienia Zygopetalum to w przypadku tej rośliny bardzo ważne jest jej lekkie wychłodzenie. Jesienią moje zygopetalum wypuściło pęd kwiatowy i prawie jednocześnie rozpoczął się sezon grzewczy, obawiałam się, że nagła zmiana warunków zaszkodzi pąkom i w panice przeniosłam roślinę do chłodniejszego zsypu, z oknem na wschodnią stronę. Po dwóch tygodniach stwierdziłam, że w warunkach w zsypie pęd przestał rosnąć i się rozwijać więc z powrotem ustawiłam roślinę na jej miejscu w pokoju na parapecie. Okazało się potem, że to dwutygodniowe przechłodzenie zaowocowało nowym pędem kwiatowym z bulwy obok. Na dowód pokażę jego kwitnienie.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor SureLooksGoodToMe » 14-04-2012, 16:41

Nie zgodzę się z Panią, Pani Marto, że kuchnia to pomieszczenie o najwyższej wilgotności (powietrza) w mieszkaniu/domu. Takim miejscem jest zdecydowanie łazienka. Oczywiście stosunkowo rzadko jest wyposażona w okno, ale jeśli tak-to Eldorado! ;)

Pozdrawiam, Michał
Nie zgodzę się z Panią, Pani Marto, że kuchnia to pomieszczenie o najwyższej wilgotności (powietrza) w mieszkaniu/domu. Takim miejscem jest zdecydowanie łazienka. Oczywiście stosunkowo rzadko jest wyposażona w okno, ale jeśli tak-to Eldorado! ;)

Pozdrawiam, Michał
  • Cytuj Karola S

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor Karola S » 14-04-2012, 16:27

http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=519396&page=91 jesli chcecie zerknac na Zygopetalum to tak wygladalo przed przesadzeniem. Bardziej mnie zastanawia to ze ok, moga nie kwitnac ale sa z trzy nowe przyrosty widac ze dojrzale i nic a teraz zaczynaja sie pokazywac nowe male, w takim razie mozna powiedziec ze z tych wlasciwie starych nic:( Jestem cierpliwa ale poprostu sie zastanawiam czy robie cos nie tak.
Paphiopedilum moje to http://www.sborchid.com/plantdisplay.php?ocode=CPA1116
Postaram sie zrobic wszystko zeby zaczac podlewac inna woda. Acha i paphio nie stoi bezposrednio oslonka na keramzycie tylko jest oslonka przezroczysta i jeszcze dekoracyjna i ta dekoracyjna stoi na keramzycie.
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=519396&page=91 jesli chcecie zerknac na Zygopetalum to tak wygladalo przed przesadzeniem. Bardziej mnie zastanawia to ze ok, moga nie kwitnac ale sa z trzy nowe przyrosty widac ze dojrzale i nic a teraz zaczynaja sie pokazywac nowe male, w takim razie mozna powiedziec ze z tych wlasciwie starych nic:( Jestem cierpliwa ale poprostu sie zastanawiam czy robie cos nie tak.
Paphiopedilum moje to http://www.sborchid.com/plantdisplay.php?ocode=CPA1116
Postaram sie zrobic wszystko zeby zaczac podlewac inna woda. Acha i paphio nie stoi bezposrednio oslonka na keramzycie tylko jest oslonka przezroczysta i jeszcze dekoracyjna i ta dekoracyjna stoi na keramzycie.
  • Cytuj Marta

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor Marta » 14-04-2012, 15:27

A propos kuchni i trzymania w niej roślin. Jest to pomieszczenie o najwyższej wilgotności w domu więc bardzo dobre. Od bardzo wielu lat stale trzymam w niej cymbidium i nic mu nie szkodzi. Teraz mam trzecie i dobrze rośnie. Poprzednie podarowałam bo nadmiernie się rozrosły dzielić nie lubię i znudziły mi się. Zimują u mnie w kuchni te storczyki, które muszą przejść okres spoczynku bo to jest w moim domu najchłodniejsze pomieszczenie i stale wietrzone. Teraz doszła Brassavola nodosa. Nie zauważyłam niekorzystnego wpływu produktów spalania gazu ( junkers i gazówka). Marta
A propos kuchni i trzymania w niej roślin. Jest to pomieszczenie o najwyższej wilgotności w domu więc bardzo dobre. Od bardzo wielu lat stale trzymam w niej cymbidium i nic mu nie szkodzi. Teraz mam trzecie i dobrze rośnie. Poprzednie podarowałam bo nadmiernie się rozrosły dzielić nie lubię i znudziły mi się. Zimują u mnie w kuchni te storczyki, które muszą przejść okres spoczynku bo to jest w moim domu najchłodniejsze pomieszczenie i stale wietrzone. Teraz doszła Brassavola nodosa. Nie zauważyłam niekorzystnego wpływu produktów spalania gazu ( junkers i gazówka). Marta
  • Cytuj wojtek

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor wojtek » 14-04-2012, 09:19

Tylko rok czekania na kwiaty i nic ?? Na niektóre kwitnienia czeka się kilka lat ;) Odnośnie Twoich storczyków. Paphiopedilum i Zygopetylum wypuszczają pęd kwiatowy inaczej niż Phalaenopsisy i aby go wypuściły to zarówno rozeta u P. i bsb u Z. musi dojrzeć. Po osiągnięciu dojrzałości z ich środka zacznie się ukazywać pęd kwiatowy.
Czy zdolne do kwitnienia są Twoje storczyki, tego nie wiem. Wiem tylko, że w szczególności Z. jest bezproblemowy w uprawie i gdy nastąpi odpowiedni moment to zakwitnie.


1.Storczyki uczą cierpliwości.

Na osłodę zamieszczam moje Zygopetalum które co roku zakwita.
Załączniki
P1020505.JPG
P1020505.JPG (60.1 KiB) Przeglądane 2420 razy
Tylko rok czekania na kwiaty i nic ?? Na niektóre kwitnienia czeka się kilka lat ;) Odnośnie Twoich storczyków. Paphiopedilum i Zygopetylum wypuszczają pęd kwiatowy inaczej niż Phalaenopsisy i aby go wypuściły to zarówno rozeta u P. i bsb u Z. musi dojrzeć. Po osiągnięciu dojrzałości z ich środka zacznie się ukazywać pęd kwiatowy.
Czy zdolne do kwitnienia są Twoje storczyki, tego nie wiem. Wiem tylko, że w szczególności Z. jest bezproblemowy w uprawie i gdy nastąpi odpowiedni moment to zakwitnie.


1.Storczyki uczą cierpliwości.

Na osłodę zamieszczam moje Zygopetalum które co roku zakwita.
  • Cytuj Marta

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor Marta » 14-04-2012, 07:44

Jakby chcieć wyszukać szkodniki to napewno nic by się tam nie znalazło? Przędziorki bardzo lubią miękkie liście zygopetalum. Czy nie mają ślimaków? Marta
Jakby chcieć wyszukać szkodniki to napewno nic by się tam nie znalazło? Przędziorki bardzo lubią miękkie liście zygopetalum. Czy nie mają ślimaków? Marta
  • Cytuj Marta

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor Marta » 14-04-2012, 07:38

Zdjęcia bardzo by pomogły w udzieleniu rady. Po pierwsze wszystko co żyje (i kwiaty) jest ważniejsze od estetyki pomieszczeń. Paphiopedilum śmiało może stać na północnym oknie. Zadna roślina nie lubi przestawiania. Są nawet tacy, o zgrozo, którzy odwracają roślinę aby przez krótki czas przyjęła pionową pozycję, znowu zwracając liście w stronę światła. Wyczerpuje to dużo energii rośliny.
Nie można podlewać wodą ze skorupek jajek zygopetalum! Paphiopedila dzielimy na wapniolubne i te, które potrzebują kwaśnego odczynu podłoża. Które jest Twoje nie wiadomo. Sześć korzeni żywych dla paphiopedilum to nie najgorszy wynik.
Trzeba przemyśleć jakość wody używanej do podlewania. Zaden cud się nie stanie i rośliny nie da się oszukać, czy coś jej kazać. Pomiędzy keramzyt a doniczkę dałabym spodek aby woda nie podsiąkała bo napewno zawiera dużo wapnia. Poza tym jest to niejako ściek z doniczki.
Może obydwie rośliny są zbyt młode na kwitnienie.
Zygopetalum napewno nie zakwitnie jeśli w zimie nie przejdzie okresu spoczynku. Teraz powinno mieć ciepło i musi być zasilane co ~2 tygodnie, a w przypadku okresów ciepłej pogody nawet raz na tydzień. Stężenie nawozów najmniejsze jakie można osiągnąć - jedna do dwóch kropli na ~0,5l konewkę. Nie warto stosować polskich nawozów bo znam już drugi przypadek spalenia korzeni przy prawidłowo zastosowanym nawozie.
Ponieważ zygopetalum było przesadzane ma prawo nie zakwitnąć w najbliższym sezonie.
Rady ogólne: 1.lepszy storczyk głodny niż przenawożony
2.kto dziel storczyki kwiatów nie ogląda
Marta
Zdjęcia bardzo by pomogły w udzieleniu rady. Po pierwsze wszystko co żyje (i kwiaty) jest ważniejsze od estetyki pomieszczeń. Paphiopedilum śmiało może stać na północnym oknie. Zadna roślina nie lubi przestawiania. Są nawet tacy, o zgrozo, którzy odwracają roślinę aby przez krótki czas przyjęła pionową pozycję, znowu zwracając liście w stronę światła. Wyczerpuje to dużo energii rośliny.
Nie można podlewać wodą ze skorupek jajek zygopetalum! Paphiopedila dzielimy na wapniolubne i te, które potrzebują kwaśnego odczynu podłoża. Które jest Twoje nie wiadomo. Sześć korzeni żywych dla paphiopedilum to nie najgorszy wynik.
Trzeba przemyśleć jakość wody używanej do podlewania. Zaden cud się nie stanie i rośliny nie da się oszukać, czy coś jej kazać. Pomiędzy keramzyt a doniczkę dałabym spodek aby woda nie podsiąkała bo napewno zawiera dużo wapnia. Poza tym jest to niejako ściek z doniczki.
Może obydwie rośliny są zbyt młode na kwitnienie.
Zygopetalum napewno nie zakwitnie jeśli w zimie nie przejdzie okresu spoczynku. Teraz powinno mieć ciepło i musi być zasilane co ~2 tygodnie, a w przypadku okresów ciepłej pogody nawet raz na tydzień. Stężenie nawozów najmniejsze jakie można osiągnąć - jedna do dwóch kropli na ~0,5l konewkę. Nie warto stosować polskich nawozów bo znam już drugi przypadek spalenia korzeni przy prawidłowo zastosowanym nawozie.
Ponieważ zygopetalum było przesadzane ma prawo nie zakwitnąć w najbliższym sezonie.
Rady ogólne: 1.lepszy storczyk głodny niż przenawożony
2.kto dziel storczyki kwiatów nie ogląda
Marta
  • Cytuj hesia_wwl

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor hesia_wwl » 13-04-2012, 20:53

Karola S pisze:Powiem tak szczerze ze podlewam z kranu bo jest najszybciej. Ja mam sporo storczykow i gdybym dla kazdego miala teraz naszykowac przegotowana wode to cala kuchnia by byla w wodzie




Idąc tym tokiem rozumowania, prędzej czy później roślinki zaczną marnieć - podłoże będzie pełne białych złogów itp itd - na dłuższą metę takie działanie jest destrukcyjne dla kwiatów.
Zawsze mozna zrobić zapas takiej wody (tak jak to się robi w przypadku deszczówki czy wody pośniegowej), albo tak jak ja kozystać z filtra dzbankowego. Podlanie moich 36 storczyków raz w tygodniu zajmuje mi ok 30 min.
[quote="Karola S"]Powiem tak szczerze ze podlewam z kranu bo jest najszybciej. Ja mam sporo storczykow i gdybym dla kazdego miala teraz naszykowac przegotowana wode to cala kuchnia by byla w wodzie[/quote]



Idąc tym tokiem rozumowania, prędzej czy później roślinki zaczną marnieć - podłoże będzie pełne białych złogów itp itd - na dłuższą metę takie działanie jest destrukcyjne dla kwiatów.
Zawsze mozna zrobić zapas takiej wody (tak jak to się robi w przypadku deszczówki czy wody pośniegowej), albo tak jak ja kozystać z filtra dzbankowego. Podlanie moich 36 storczyków raz w tygodniu zajmuje mi ok 30 min.
  • Cytuj Karola S

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor Karola S » 13-04-2012, 19:56

Powiem tak szczerze ze podlewam z kranu bo jest najszybciej. Ja mam sporo storczykow i gdybym dla kazdego miala teraz naszykowac przegotowana wode to cala kuchnia by byla w wodzie:(

Sprobuje z paphiopedilum, niechce zeby sie zmarnowal:( nie on!! Dzieki:)
Powiem tak szczerze ze podlewam z kranu bo jest najszybciej. Ja mam sporo storczykow i gdybym dla kazdego miala teraz naszykowac przegotowana wode to cala kuchnia by byla w wodzie:(

Sprobuje z paphiopedilum, niechce zeby sie zmarnowal:( nie on!! Dzieki:)
  • Cytuj alicjawanda

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor alicjawanda » 13-04-2012, 17:43

Podpowiem ci w sprawie Paphiopedilum. Zalej skorupki od jajek przegotowaną wodą i zostaw na kilka dni /3-4/ i tą woda podlewaj storczyka powiedzmy raz w tygodniu. Miałam podobnie, jak ty i potej kuracji wypuścił 4 nowe przyrosty.
Zygopetalum mam rownież, ale było kupione w fatalnym stanie po kwitnieniu i z przeceny. Stare pseudobulwy już pozamierały, ale wypuścił kilka nowych, w tym jedną gdzieś z korzeni, więc mam nadzieję doczekać i kwitnienia.
I jeszcze jedno, mam sporo storczyków, ale żaden nie stoi w kuchni. Zauważyłam, że wyziewy kuchenne nie idą im na zdrowie.
I jeszcze jedno, nie namaczaj w wodzie z kranu. Jesli nie destylowana, to przynajmniej przegotowana i odstala choc dobe z dodatkiem nawozu do storczykow.
Podpowiem ci w sprawie Paphiopedilum. Zalej skorupki od jajek przegotowaną wodą i zostaw na kilka dni /3-4/ i tą woda podlewaj storczyka powiedzmy raz w tygodniu. Miałam podobnie, jak ty i potej kuracji wypuścił 4 nowe przyrosty.
Zygopetalum mam rownież, ale było kupione w fatalnym stanie po kwitnieniu i z przeceny. Stare pseudobulwy już pozamierały, ale wypuścił kilka nowych, w tym jedną gdzieś z korzeni, więc mam nadzieję doczekać i kwitnienia.
I jeszcze jedno, mam sporo storczyków, ale żaden nie stoi w kuchni. Zauważyłam, że wyziewy kuchenne nie idą im na zdrowie.
I jeszcze jedno, nie namaczaj w wodzie z kranu. Jesli nie destylowana, to przynajmniej przegotowana i odstala choc dobe z dodatkiem nawozu do storczykow.
  • Cytuj Karola S

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor Karola S » 13-04-2012, 12:30

Zygopetalum stoi na zachodnim parapecie w kuchni. Misiac temu go przesadzalam bo mial za ciasno zreszta nowe bulwy mu rosna.Korzenie byly zdrowe, pare zgnilych ale kondycja ogolna korzeni bardzo dobra. Podlewam poprzez namaczanie 3/4 doniczki raz w tygodniu. Nie zraszam. Stoi na keramzycie zalanym woda. Ma dosc duzo swiatla. Teraz dosc czesto otwieram okno kolo niego. Nawoze malo.
Martwia mnie jego liscie bo wygladaja jakby sie łamaly :( moze miejsce ma zle? za jasno? juz probowalam roznych miejsc dla niego ale zadnych efektow niema.

Paphiopedilum stoi rowniez na zachodnim parapecie z reszta storczykow. Kupilam go ponad rok temu. Wczoraj stwierdzilam ze go przesadze bo powinno sie go przesadzac co roku.
Nistety bylam troszke zaskoczona!! bo on niema duzo korzeni!! z 4korzenie zgnite i z 6 srednich dobrych! Troszke jestem wystraszona bo moze dlatego przestal rosnac:( od pol roku nic sie na nim nie dzieje albo i dluzej.
Podlewam go tak jak Zygopetalum raz w tygodniu woda z kranu zanurzajac oslonke. Rowniez stoi na keramzycie zalanym woda. Raczej nie nawoze. Byl w czarnej oslonce, teraz wsadzilam do przezroczystej, mam wieksza kontrole kiedy podlewac.
Zygopetalum stoi na zachodnim parapecie w kuchni. Misiac temu go przesadzalam bo mial za ciasno zreszta nowe bulwy mu rosna.Korzenie byly zdrowe, pare zgnilych ale kondycja ogolna korzeni bardzo dobra. Podlewam poprzez namaczanie 3/4 doniczki raz w tygodniu. Nie zraszam. Stoi na keramzycie zalanym woda. Ma dosc duzo swiatla. Teraz dosc czesto otwieram okno kolo niego. Nawoze malo.
Martwia mnie jego liscie bo wygladaja jakby sie łamaly :( moze miejsce ma zle? za jasno? juz probowalam roznych miejsc dla niego ale zadnych efektow niema.

Paphiopedilum stoi rowniez na zachodnim parapecie z reszta storczykow. Kupilam go ponad rok temu. Wczoraj stwierdzilam ze go przesadze bo powinno sie go przesadzac co roku.
Nistety bylam troszke zaskoczona!! bo on niema duzo korzeni!! z 4korzenie zgnite i z 6 srednich dobrych! Troszke jestem wystraszona bo moze dlatego przestal rosnac:( od pol roku nic sie na nim nie dzieje albo i dluzej.
Podlewam go tak jak Zygopetalum raz w tygodniu woda z kranu zanurzajac oslonke. Rowniez stoi na keramzycie zalanym woda. Raczej nie nawoze. Byl w czarnej oslonce, teraz wsadzilam do przezroczystej, mam wieksza kontrole kiedy podlewac.
  • Cytuj Renia T

Re: BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor Renia T » 12-04-2012, 12:27

Ja też nie wiem co robisz nie tak ;) , bo nie napisałaś ani słowa w jakich warunkach roślinę uprawiasz :P
W dziale Biblioteka masz opracowania, w których napisano bardzo dużo i o wiele więcej ;) o uprawie tych roślin, przeważnie zastosowanie się do tych porad skutkuje .;)
Miłej lektury.
Ja też nie wiem co robisz nie tak ;) , bo nie napisałaś ani słowa w jakich warunkach roślinę uprawiasz :P
W dziale Biblioteka masz opracowania, w których napisano bardzo dużo i o wiele więcej ;) o uprawie tych roślin, przeważnie zastosowanie się do tych porad skutkuje .;)
Miłej lektury.
  • Cytuj Karola S

BRAK kwitnienia Zygopetalum, Paphiopedilum!!

Post Autor Karola S » 11-04-2012, 17:54

Witam, mam pytanie odnosnie Zygopetalum. Kupilam go chyba z rok temu jak nie pozniej i niechce mi kwitnac! nie kwitl mi ani razu. Korzenie rosna, nowe liscie czy tez nowe bulwy ale kwiatow niema!! juz niewiem co robie nie tak! Tak samo paphiopedilum! kupilam go tez w zeszlym roku przed wakacjami i to tej pory nic:(
Witam, mam pytanie odnosnie Zygopetalum. Kupilam go chyba z rok temu jak nie pozniej i niechce mi kwitnac! nie kwitl mi ani razu. Korzenie rosna, nowe liscie czy tez nowe bulwy ale kwiatow niema!! juz niewiem co robie nie tak! Tak samo paphiopedilum! kupilam go tez w zeszlym roku przed wakacjami i to tej pory nic:(

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET