logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Złamanie... :((

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Złamanie... :((

  • Cytuj xmarta826x

Re: Złamanie... :((

Post Autor xmarta826x » 20-01-2015, 20:16

Miałam kiedyś podobne zdarzenie ;-) też wszystko wydawało mi się nie możliwe do póki nie spróbowałam.Pękniętą łodygę postanowiłam skleić plastrem... z czasem pękniecie się jakby zrosło....jest ślad złamania ( wiadomo- to nie ręka czy noga ludzka) ale lodyga rośnie i co najważniejsze wypuściła już pączki ;-) Nie mogę doczekać się aż zakwitnie. Więc i Tobie życzę powodzenia ;-)
Załączniki
DSC_0049.JPG
DSC_0049.JPG (62.63 KiB) Przeglądane 33307 razy
DSC_0051.JPG
DSC_0051.JPG (55.37 KiB) Przeglądane 33307 razy
DSC_0001.JPG
Miałam kiedyś podobne zdarzenie ;-) też wszystko wydawało mi się nie możliwe do póki nie spróbowałam.Pękniętą łodygę postanowiłam skleić plastrem... z czasem pękniecie się jakby zrosło....jest ślad złamania ( wiadomo- to nie ręka czy noga ludzka) ale lodyga rośnie i co najważniejsze wypuściła już pączki ;-) Nie mogę doczekać się aż zakwitnie. Więc i Tobie życzę powodzenia ;-)
  • Cytuj asia

Re: Złamanie... :((

Post Autor asia » 19-01-2015, 20:36

Mi się również złamał pęd storczyka, ale tak nie do końca. Na razie zrobiłam mu protezę - owinęłam plastrem wokół wykałaczki - zobaczymy, co z tego wyjdzie, ale słyszałam, że tak można ratować "zwichnięte" kwiatki. Mamie mojego lubego się udało to czemu nie mi;).
Mi się również złamał pęd storczyka, ale tak nie do końca. Na razie zrobiłam mu protezę - owinęłam plastrem wokół wykałaczki - zobaczymy, co z tego wyjdzie, ale słyszałam, że tak można ratować "zwichnięte" kwiatki. Mamie mojego lubego się udało to czemu nie mi;).
  • Cytuj usmieszka1

Re: Złamanie... :((

Post Autor usmieszka1 » 03-06-2012, 12:39

podobno pęd który został złamany bądź też obcięty można wstawić do wody i postawić na południowym oknie i puści nową roślinkę z bocznego oczka.
brzmi to ciekawie . czytałam o tym gdzieś na forum nie dawno .jak się ma miejsce na słonecznym parapecie można spróbować eksperymentu.
pozdrawiam wiola
podobno pęd który został złamany bądź też obcięty można wstawić do wody i postawić na południowym oknie i puści nową roślinkę z bocznego oczka.
brzmi to ciekawie . czytałam o tym gdzieś na forum nie dawno .jak się ma miejsce na słonecznym parapecie można spróbować eksperymentu.
pozdrawiam wiola
  • Cytuj Gość

Re: Złamanie... :((

Post Autor Gość » 30-05-2012, 15:30

Gość pisze:
SureLooksGoodToMe pisze:Rozbawiłaś mnie, Karolina :lol: Przyklejać roślinie plaster opatrunkowy... No, to nie mogło się udać.

Pozdrawiam, Michał


Oj mogło się udać, jeśli pęd nie był złamany całkowicie :lol: Przynajmniej mi taka operacja się udała :)


Mój zabieg tego typu też kiedyś zakończył się powodzeniem :) Z tym,że pęd też nie był złamany do końca. Storczyk doszedł do siebie, nie obcięłam pędu i z boku wypuścił nową gałązkę :) Ależ była radocha :)
[quote="Gość"][quote="SureLooksGoodToMe"]Rozbawiłaś mnie, Karolina :lol: Przyklejać roślinie plaster opatrunkowy... No, to nie mogło się udać.

Pozdrawiam, Michał[/quote]

Oj mogło się udać, jeśli pęd nie był złamany całkowicie :lol: Przynajmniej mi taka operacja się udała :)[/quote]

Mój zabieg tego typu też kiedyś zakończył się powodzeniem :) Z tym,że pęd też nie był złamany do końca. Storczyk doszedł do siebie, nie obcięłam pędu i z boku wypuścił nową gałązkę :) Ależ była radocha :)
  • Cytuj Gość

Re: Złamanie... :((

Post Autor Gość » 30-05-2012, 08:06

SureLooksGoodToMe pisze:Rozbawiłaś mnie, Karolina :lol: Przyklejać roślinie plaster opatrunkowy... No, to nie mogło się udać.

Pozdrawiam, Michał


Oj mogło się udać, jeśli pęd nie był złamany całkowicie :lol: Przynajmniej mi taka operacja się udała :)
[quote="SureLooksGoodToMe"]Rozbawiłaś mnie, Karolina :lol: Przyklejać roślinie plaster opatrunkowy... No, to nie mogło się udać.

Pozdrawiam, Michał[/quote]

Oj mogło się udać, jeśli pęd nie był złamany całkowicie :lol: Przynajmniej mi taka operacja się udała :)
  • Cytuj hesia_wwl

Re: Złamanie... :((

Post Autor hesia_wwl » 30-05-2012, 07:37

Poczytaj to co wyżej napisaliśmy.
Poczytaj to co wyżej napisaliśmy.
  • Cytuj OLA

Re: Złamanie... :((

Post Autor OLA » 30-05-2012, 07:27

CZESC.WLASNIE ZLAMAL SIE MOJ PIEKNY NIEBIESKI DODAM KWITNACY PED STORCZYKA,JESTEM ZDOLOWNA BO MAM GO DOPIERO OD SOBOTY.CO ROBIC?
CZESC.WLASNIE ZLAMAL SIE MOJ PIEKNY NIEBIESKI DODAM KWITNACY PED STORCZYKA,JESTEM ZDOLOWNA BO MAM GO DOPIERO OD SOBOTY.CO ROBIC?
  • Cytuj hesia_wwl

Re: Złamanie... :((

Post Autor hesia_wwl » 13-05-2012, 10:29

Michale, tonący brzytwy się chwyta ;)
Popatrzyłam wczoraj na tą sierotę... doszłam do wniosku, że jeśli mam patrzeć jak więdnie pęd, to wolałam go obciąć, wsadzić do wazonu. Dziś kwiaty jakby odżyły.
Michale, tonący brzytwy się chwyta ;)
Popatrzyłam wczoraj na tą sierotę... doszłam do wniosku, że jeśli mam patrzeć jak więdnie pęd, to wolałam go obciąć, wsadzić do wazonu. Dziś kwiaty jakby odżyły.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Złamanie... :((

Post Autor SureLooksGoodToMe » 12-05-2012, 19:46

Rozbawiłaś mnie, Karolina :lol: Przyklejać roślinie plaster opatrunkowy... No, to nie mogło się udać. Matynka ma rację-trzeba obciąć i wstawić do wazonu. Poza tym to TYLKO ROŚLINA. Niejedno kwitnienie przed nią. Zresztą jeśli ktoś zamierza się tym hobby zajmować dalej, to w przyszłości czekają o wiele większe rozczarowania, nie zawsze wynikające z naszej winy.

Pozdrawiam, Michał
Rozbawiłaś mnie, Karolina :lol: Przyklejać roślinie plaster opatrunkowy... No, to nie mogło się udać. Matynka ma rację-trzeba obciąć i wstawić do wazonu. Poza tym to TYLKO ROŚLINA. Niejedno kwitnienie przed nią. Zresztą jeśli ktoś zamierza się tym hobby zajmować dalej, to w przyszłości czekają o wiele większe rozczarowania, nie zawsze wynikające z naszej winy.

Pozdrawiam, Michał
  • Cytuj hesia_wwl

Re: Złamanie... :((

Post Autor hesia_wwl » 12-05-2012, 15:39

Raczej nic z tych zabiegów jednak nie wyjdzie, kwiaty wyraźnie zwiotczały.
Uszkodzony pęd jest po lewej. Klamerką jest zabezpieczony plaster by się nie odklejał.
IMAG1752.jpg
Raczej nic z tych zabiegów jednak nie wyjdzie, kwiaty wyraźnie zwiotczały.
Uszkodzony pęd jest po lewej. Klamerką jest zabezpieczony plaster by się nie odklejał.[attachment=0]IMAG1752.jpg[/attachment]
  • Cytuj Mychotaja

Re: Złamanie... :((

Post Autor Mychotaja » 12-05-2012, 11:09

hesia_wwl pisze:Kurcze :/ u mnie dziś spadł z parapetu 'falek', obsypany kwiatami i pąkami....


Ciekawy pomysł- daj znać, jak "falek" na to zareaguje. Też drżę o moje storczyki, więc dobrze będzie wiedzieć, a Twoje rozwiązanie powinno zadziałać :)
[quote="hesia_wwl"]Kurcze :/ u mnie dziś spadł z parapetu 'falek', obsypany kwiatami i pąkami.... [/quote]

Ciekawy pomysł- daj znać, jak "falek" na to zareaguje. Też drżę o moje storczyki, więc dobrze będzie wiedzieć, a Twoje rozwiązanie powinno zadziałać :)
  • Cytuj Agnieszka Dobek

Re: Złamanie... :((

Post Autor Agnieszka Dobek » 11-05-2012, 12:09

hesia_wwl pisze:Kurcze :/ u mnie dziś spadł z parapetu 'falek', obsypany kwiatami i pąkami...


Witam
Przykre zdarzenia z tymi złamanymi pędami. Mogę zasugerować, aby umieszczać storczyki stojące na parapecie w stabilnych szklanych osłonkach (ryzyko przeciągu i strącenia roślin). Większość trzymam na parapecie okna, które w ciepłe dni jest stale uchylone od góry, nie ma obaw, że nagle otworzy się pod wpływem wiatru i zwali mi rośliny (jest to aż XII p). Wiem, że niektórzy stosują tace z mokrym keramzytem pod doniczki ze storczykami, na nich łatwo o przypadkowe potrącenie kwitnącego pędu. Pozdrawiam Agnieszka
[quote="hesia_wwl"]Kurcze :/ u mnie dziś spadł z parapetu 'falek', obsypany kwiatami i pąkami...[/quote]

Witam
Przykre zdarzenia z tymi złamanymi pędami. Mogę zasugerować, aby umieszczać storczyki stojące na parapecie w stabilnych szklanych osłonkach (ryzyko przeciągu i strącenia roślin). Większość trzymam na parapecie okna, które w ciepłe dni jest stale uchylone od góry, nie ma obaw, że nagle otworzy się pod wpływem wiatru i zwali mi rośliny (jest to aż XII p). Wiem, że niektórzy stosują tace z mokrym keramzytem pod doniczki ze storczykami, na nich łatwo o przypadkowe potrącenie kwitnącego pędu. Pozdrawiam Agnieszka
  • Cytuj hesia_wwl

Re: Złamanie... :((

Post Autor hesia_wwl » 11-05-2012, 09:58

Kurcze :/ u mnie dziś spadł z parapetu 'falek', obsypany kwiatami i pąkami.... Wypadł z doniczki, jeden pęd ocalał, drugi nie miał tyle szczęścia, ale nie ułamał się zupełnie. Jak go zobaczyłam to myślałam, że zawału dostane (mam sentyment do niego jest ze mną od lat)
Pierwsza, i pewnie nie do końca racjonalna myśl jaka mi przyszła do głowy by ocalić gałązkę to zrobić jej opatrunek :D
Pęd jest złamany w połowie więc jakieś substancje ciągle docierają do kwiatów i pączków. Złamane miejsce zakleiłam plastrem opatrunkowym - co będzie, to będzie.
Kurcze :/ u mnie dziś spadł z parapetu 'falek', obsypany kwiatami i pąkami.... Wypadł z doniczki, jeden pęd ocalał, drugi nie miał tyle szczęścia, ale nie ułamał się zupełnie. Jak go zobaczyłam to myślałam, że zawału dostane (mam sentyment do niego jest ze mną od lat)
Pierwsza, i pewnie nie do końca racjonalna myśl jaka mi przyszła do głowy by ocalić gałązkę to zrobić jej opatrunek :D
Pęd jest złamany w połowie więc jakieś substancje ciągle docierają do kwiatów i pączków. Złamane miejsce zakleiłam plastrem opatrunkowym - co będzie, to będzie.
  • Cytuj matynka4

Re: Złamanie... :((

Post Autor matynka4 » 29-04-2012, 21:56

Złamany pęd wstaw do wody i będzie kwitł w wazonie. Na następne kwitnienie storczyka przyjdzie poczekać, ale przy prawidłowej pielęgnacji w przyszłości znów zakwitnie.
Złamany pęd wstaw do wody i będzie kwitł w wazonie. Na następne kwitnienie storczyka przyjdzie poczekać, ale przy prawidłowej pielęgnacji w przyszłości znów zakwitnie.
  • Cytuj -Agness-

Złamanie... :((

Post Autor -Agness- » 29-04-2012, 21:12

Witam

Niestety znów pytanko dot. złamanego storczyka...
A mianowicie Storczyk miał już rozwinięte kwiaty i sobie spokojnie rósł ale niestety pech chciał, że przymknięte okno się uchyliło z powodu silnego wiatru i spadł z parapetu :( czego wynikiem było złamanie... złamała się cała część pędu z kwiatami! Co teraz z nim będzie?? A co zrobić z gałązką z kwiatami?? Doczepić z powrotem do gałązki?? Nie wiem sama... tak mi go szkoda... Poradźcie coś!!
Czy storczyk za jakiś czas jeszcze w ogóle zakwitnie??
Proszę o poradę! :(
Witam

Niestety znów pytanko dot. złamanego storczyka...
A mianowicie Storczyk miał już rozwinięte kwiaty i sobie spokojnie rósł ale niestety pech chciał, że przymknięte okno się uchyliło z powodu silnego wiatru i spadł z parapetu :( czego wynikiem było złamanie... złamała się cała część pędu z kwiatami! Co teraz z nim będzie?? A co zrobić z gałązką z kwiatami?? Doczepić z powrotem do gałązki?? Nie wiem sama... tak mi go szkoda... Poradźcie coś!!
Czy storczyk za jakiś czas jeszcze w ogóle zakwitnie??
Proszę o poradę! :(

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET