logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Pomocy!

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Pomocy!

  • Cytuj Agnieszka Dobek

Re: Pomocy!

Post Autor Agnieszka Dobek » 10-05-2012, 22:11

Gość pisze:Każda reanimacja to dla nas nowe doświadczenie i nauka. Ale czy warto reanimować "coś" co już je w zaświatach :?: :!: Dla mnie bezsens, żadnej wiedzy z tego nie wyciągniemy.


Witam

Z mojego ponad 5-letniego już doświadczenia, wiem, że warto pokusić się na reanimację storczyków, nawet w podobnych stanie jak pokazał Lukas, ale zdecydowanie tylko tych mających pseudobulwy. Szkoda czasu i nerwów na ratowanie phalaenopisa pozbawionego liści z kilkoma jeszcze w miarę normalnymi korzeniami, a nawet takiego z dwoma liścmi ale bez korzeni. Chyba, że ktoś czeka na "cud przyrodniczy" we własnym domu. To jak los na loterii, wiele zależy nie tylko od właściciela, ale też od ratowanego egzemplarza. Ktoś np. kupił silną, młodą hybrydę phal, jesli ta zagnije z pewnością ma szansę. U mnie nie pomogły ani miniszklarenki, doświetlanie, preparaty grzybobójcze ani studiowanie różnych porad bardziej zaawansowanych storczykarzy. Po kilku miesiącach od rozpoczęcia reanimacji było tylko gorzej i to w okresie wiosennym. Ostatnio kilka phalaenopsis musiałam wyrzucić, uratowała się tylko laelia miniaturka, której zimą zgniły wszystkie korzenie, teraz ma już nowe korzonki i wypuszcza przyrost. Podobnie miałam kiedyś z zygopetalum. Po reanimacji rośnie i zakwita mi co roku super. Pomarszczone ps/b bez korzeni stanowią magazyn energii życiowej dla reanimowanej rośliny, a phal. ma tylko 1 trzon i cóż oczekiwać od biedaka, że odrodzi się, gdy zgniją mu wszystkie korzenie lub na odwrót - zostaną z niego dwa słabe liście z kawałkiem trzonu. Pozdrawiam, Agnieszka
[quote="Gość"]Każda reanimacja to dla nas nowe doświadczenie i nauka. Ale czy warto reanimować "coś" co już je w zaświatach :?: :!: Dla mnie bezsens, żadnej wiedzy z tego nie wyciągniemy.[/quote]

Witam

Z mojego ponad 5-letniego już doświadczenia, wiem, że warto pokusić się na reanimację storczyków, nawet w podobnych stanie jak pokazał Lukas, ale zdecydowanie tylko [b]tych mających pseudobulwy[/b]. Szkoda czasu i nerwów na ratowanie phalaenopisa pozbawionego liści z kilkoma jeszcze w miarę normalnymi korzeniami, a nawet takiego z dwoma liścmi ale bez korzeni. Chyba, że ktoś czeka na "cud przyrodniczy" we własnym domu. To jak los na loterii, wiele zależy nie tylko od właściciela, ale też od ratowanego egzemplarza. Ktoś np. kupił silną, młodą hybrydę phal, jesli ta zagnije z pewnością ma szansę. U mnie nie pomogły ani miniszklarenki, doświetlanie, preparaty grzybobójcze ani studiowanie różnych porad bardziej zaawansowanych storczykarzy. Po kilku miesiącach od rozpoczęcia reanimacji było tylko gorzej i to w okresie wiosennym. Ostatnio kilka phalaenopsis musiałam wyrzucić, uratowała się tylko laelia miniaturka, której zimą zgniły wszystkie korzenie, teraz ma już nowe korzonki i wypuszcza przyrost. Podobnie miałam kiedyś z zygopetalum. Po reanimacji rośnie i zakwita mi co roku super. Pomarszczone ps/b bez korzeni stanowią magazyn energii życiowej dla reanimowanej rośliny, a phal. ma tylko 1 trzon i cóż oczekiwać od biedaka, że odrodzi się, gdy zgniją mu wszystkie korzenie lub na odwrót - zostaną z niego dwa słabe liście z kawałkiem trzonu. Pozdrawiam, Agnieszka
  • Cytuj Megg

Re: Pomocy!

Post Autor Megg » 10-05-2012, 20:00

Kupiłam na wyprzedaży jakieś 2 lata temu żółtego phalaenopsisa. Nie ważne, że kosztował 10zł i miał 1 kwiatek. Do tej pory żaden mi tak nie kwitnie, jak właśnie ten. Uważam, że nie ma wielkiego znaczenia, jaką cenę zapłacimy, ponieważ nie każdy ma dużo pieniędzy, ale ogromne znaczenie ma, jak się opiekujemy. Oczywiście, nie każdego należy oceniać jedną miarą. Kwiaty uczą pokory. Więcej wyrozumienia dla innych. Chylę czoło przed Mery. Cierpliwość, takt, szacunek dla drugiego człowieka. Bierzmy przykład.
Kupiłam na wyprzedaży jakieś 2 lata temu żółtego phalaenopsisa. Nie ważne, że kosztował 10zł i miał 1 kwiatek. Do tej pory żaden mi tak nie kwitnie, jak właśnie ten. Uważam, że nie ma wielkiego znaczenia, jaką cenę zapłacimy, ponieważ nie każdy ma dużo pieniędzy, ale ogromne znaczenie ma, jak się opiekujemy. Oczywiście, nie każdego należy oceniać jedną miarą. Kwiaty uczą pokory. Więcej wyrozumienia dla innych. Chylę czoło przed Mery. Cierpliwość, takt, szacunek dla drugiego człowieka. Bierzmy przykład.
  • Cytuj Gość

Re: Pomocy!

Post Autor Gość » 10-05-2012, 18:06

Każda reanimacja to dla nas nowe doświadczenie i nauka. Ale czy warto reanimować "coś" co już je w zaświatach :?: :!: Dla mnie bezsens, żadnej wiedzy z tego nie wyciągniemy.
Każda reanimacja to dla nas nowe doświadczenie i nauka. Ale czy warto reanimować "coś" co już je w zaświatach :?: :!: Dla mnie bezsens, żadnej wiedzy z tego nie wyciągniemy.
  • Cytuj gajosy1@gazeta.pl

Re: Pomocy!

Post Autor gajosy1@gazeta.pl » 10-05-2012, 13:50

Myślę, że warto reanimować, bo uczymy sie na przyszłość. Zwłaszcza, gdy są to nasze pierwsze storczyki. Ja też pewnie, jak większość korzystających z forum "trenowałam " uprawy, reanimację w keramzycie, workach, butelkach, mchu, na korze itd. I zawsze miałam dużo radosci z próbowania. Warto próbować na początku, gdy się uczymy, ale też, gdy nam na jakiejs roslinie zależy.
Pozdrawiam właściciela roślinki i wszystkich pozostałych.
Iwona
Pani Mery, proszę nie przepraszać, od Pani ja zawsze uczę się radzić z tym hodowlanym "zielskiem" i ratować je. :)
Myślę, że warto reanimować, bo uczymy sie na przyszłość. Zwłaszcza, gdy są to nasze pierwsze storczyki. Ja też pewnie, jak większość korzystających z forum "trenowałam " uprawy, reanimację w keramzycie, workach, butelkach, mchu, na korze itd. I zawsze miałam dużo radosci z próbowania. Warto próbować na początku, gdy się uczymy, ale też, gdy nam na jakiejs roslinie zależy.
Pozdrawiam właściciela roślinki i wszystkich pozostałych.
Iwona
Pani Mery, proszę nie przepraszać, od Pani ja zawsze uczę się radzić z tym hodowlanym "zielskiem" i ratować je. :)
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Pomocy!

Post Autor Jan Ciepłucha » 09-05-2012, 14:07

Jeżeli jesteśmy związani ze storczykiem emocjonalnie, lub gdy jest to np. bardzo cenny egzemplarz, to owszem można podjąć próbę przywrócenia z zaświatów. Ale w przypadku zwykłej hybrydki, którą można kupić w markecie na wyprzedaży po 5 zł. i to w pełnej kondycji, jedynie po kwitnieniu, no to czy gra warta świeczki?
Jeżeli jesteśmy związani ze storczykiem emocjonalnie, lub gdy jest to np. bardzo cenny egzemplarz, to owszem można podjąć próbę przywrócenia z zaświatów. Ale w przypadku zwykłej hybrydki, którą można kupić w markecie na wyprzedaży po 5 zł. i to w pełnej kondycji, jedynie po kwitnieniu, no to czy gra warta świeczki?
  • Cytuj Mery

Re: Pomocy!

Post Autor Mery » 09-05-2012, 09:38

Lukas pisze:Mam pytanie czy są jakieś szanse na odżycie tego kwiatka?

Przepraszam, że zabieram głos.
Storczyk , jak widzimy ma nie najgorsze korzenie. Liście ma zupełnie zniszczone, ale moim zdaniem ma szanse na życie.
Phalaenopsis ze zniszczonym stożkiem wzrostu, czasem nawet zupełnie bez liści, wypuszcza keiki (nowa roślina u podstawy rośliny matecznej) i czasem nawet wtedy, gdy nie ma już ani jednego liścia, ale korzenie są zdrowe. I w tym wypadku może również istnieje jakaś szansa na pojawienie się keiki bazalnego. Można na nie czekać nawet rok[jednak bez gwarancji] W takim wypadku proponuję podlanie stosując [ Previcur 607 SL 0,15,+ Topsin M 500 SC 0,1]
Rozcieńczyć je wg zaleceń producenta, sporządzając ich mieszaninę i podlać takim roztworem roślinę. Powtórzyć zabieg po 7 dniach.
Dlaczego dwa na raz? Ponieważ każdy z nich działa na inną grupę grzybów.
Ale potem odradzałabym zraszania, a warunki i podlewanie trzeba zapewnić właściwe dla falenopsisów.

Proszę poczytać porady:
http://www.floraforum.net/topics27/rean ... -vt715.htm
http://www.orchidarium.pl/forum/read_thr.php?f=0&r=9863

http://www.storczyki.pl/forum/table_vie ... 1226918414

Czy ratować storczyka - trzeba poczytać cały wątek.- dotyczy falenopsisa
http://www.orchidarium.pl/forum/read_th ... =0&r=12509

Udana reanimacja- storczyk miał tylko zdrowe korzenie
http://www.storczyki.pl/forum/table_vie ... e=storczyk
Przykładów jest znacznie więcej.
Niemożność skontaktowania się przez pocztę spowodowała to, że zabieram głos na forum.
Pozdrawiam, Maria.
[quote="Lukas"]
Mam pytanie czy są jakieś szanse na odżycie tego kwiatka?
[/quote]
Przepraszam, że zabieram głos.
Storczyk , jak widzimy ma nie najgorsze korzenie. Liście ma zupełnie zniszczone, ale moim zdaniem ma szanse na życie.
Phalaenopsis ze zniszczonym stożkiem wzrostu, czasem nawet zupełnie bez liści, wypuszcza keiki (nowa roślina u podstawy rośliny matecznej) i czasem nawet wtedy, gdy nie ma już ani jednego liścia, ale korzenie są zdrowe. I w tym wypadku może również istnieje jakaś szansa na pojawienie się keiki bazalnego. Można na nie czekać nawet rok[jednak bez gwarancji] W takim wypadku proponuję podlanie stosując [ Previcur 607 SL 0,15,+ Topsin M 500 SC 0,1]
Rozcieńczyć je wg zaleceń producenta, sporządzając ich mieszaninę i podlać takim roztworem roślinę. Powtórzyć zabieg po 7 dniach.
Dlaczego dwa na raz? Ponieważ każdy z nich działa na inną grupę grzybów.
Ale potem odradzałabym zraszania, a warunki i podlewanie trzeba zapewnić właściwe dla falenopsisów.

Proszę poczytać porady:
http://www.floraforum.net/topics27/reanimacja-storczyka-phalaenopsisa-lekcja-pogladowa-vt715.htm
http://www.orchidarium.pl/forum/read_thr.php?f=0&r=9863

http://www.storczyki.pl/forum/table_view.php3?bn=storczyk_storczyki2&key=1200478634&first=1228074885&last=1226918414

Czy ratować storczyka - trzeba poczytać cały wątek.- dotyczy falenopsisa
http://www.orchidarium.pl/forum/read_thr.php?f=0&r=12509

Udana reanimacja- storczyk miał tylko zdrowe korzenie
http://www.storczyki.pl/forum/table_view.php3?key=1233225696&bn=storczyk_storczyki2&site=storczyk
Przykładów jest znacznie więcej.
Niemożność skontaktowania się przez pocztę spowodowała to, że zabieram głos na forum.
Pozdrawiam, Maria.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Pomocy!

Post Autor Ryszard410 » 08-05-2012, 17:16

Jan Ciepłucha pisze:Trochę mi się żal zrobiło Lukasa. :( Bo pewnie człek chciał dobrze.

Tak jest Szefie, już się poprawiam. :roll:
Ale, gdybym widział na zdjęciu Lukasa cień działań pokazujących jego dbałość o roślinkę to "Pierwszy bym pałkę strzaskał na" swej "głowie" ...... Przyznaję, że ja także przyłożyłem się do zwiększenia upraw na niebieskich łąkach ale nigdy przez zapomnienie, zaniedbanie raczej przez zbytnią troskliwość. To co można zobaczyć na prezentowanych zdjęciach Lukasa nie budzi we mnie żalu a raczej to drugie. Zaznaczam, że tego drugiego nie należy wiązać z kamieniami. ;)
[quote="Jan Ciepłucha"]Trochę mi się żal zrobiło Lukasa. :( Bo pewnie człek chciał dobrze.[/quote]
Tak jest Szefie, już się poprawiam. :roll:
Ale, gdybym widział na zdjęciu Lukasa cień działań pokazujących jego dbałość o roślinkę to "[i]Pierwszy bym pałkę strzaskał na" swej "głowie[/i]" ...... Przyznaję, że ja także przyłożyłem się do zwiększenia upraw na [i][color=#0000FF]niebieskich łąkach[/color][/i] ale nigdy przez zapomnienie, zaniedbanie raczej przez zbytnią troskliwość. To co można zobaczyć na prezentowanych zdjęciach Lukasa nie budzi we mnie żalu a raczej to drugie. Zaznaczam, że tego drugiego nie należy wiązać z kamieniami. ;)
  • Cytuj titus1

Re: Pomocy- cd.

Post Autor titus1 » 08-05-2012, 16:21

W tej chwili choruje połowa kolekcji. Ile przeżyje, nie wiem. I jestem pewien, że storczyk nie umiera bo miał taki kaprys, w 100 procentach to my jesteśmy sprawcami.
W tej chwili choruje połowa kolekcji. Ile przeżyje, nie wiem. I jestem pewien, że storczyk nie umiera bo miał taki kaprys, w 100 procentach to my jesteśmy sprawcami.
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Pomocy- cd.

Post Autor Jan Ciepłucha » 08-05-2012, 15:21

Na pocieszenie dla Lukasa.
Ryszard zamknął watek, wiec nie będę Mu mieszał.
....Ale przecież można założyć nowy.... jak się nie będzie spodobało, można skasować, nie będę protestował.
Trochę mi się żal zrobiło Lukasa. :( Bo pewnie człek chciał dobrze. Storczyk prawdopodobnie był zalany i już z niego nic nie będzie. Ale kto z nas w przeszłości nie popełniał podobnych błędów? A możne tak przyznajmy się ile to storczyków uśmierciliśmy? Oj, była by to pewnie lektura, że cho cho.
Proponuję żeby w przyszłości kamieniem rzucał najpierw ten, kto nigdy nie zamordował żadnego storczyka. Ja w tej kolejce będę na szarym końcu.
Na pocieszenie dla Lukasa.
Ryszard zamknął watek, wiec nie będę Mu mieszał.
....Ale przecież można założyć nowy.... jak się nie będzie spodobało, można skasować, nie będę protestował.
Trochę mi się żal zrobiło Lukasa. :( Bo pewnie człek chciał dobrze. Storczyk prawdopodobnie był zalany i już z niego nic nie będzie. Ale kto z nas w przeszłości nie popełniał podobnych błędów? A możne tak przyznajmy się ile to storczyków uśmierciliśmy? Oj, była by to pewnie lektura, że cho cho.
Proponuję żeby w przyszłości kamieniem rzucał najpierw ten, kto nigdy nie zamordował żadnego storczyka. Ja w tej kolejce będę na szarym końcu.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Pomocy!

Post Autor Ryszard410 » 08-05-2012, 13:41

Lukas90 pisze:A mógłbyś uściślić co zrobiłem wg ciebie nie tak?

Przepraszam, że się wtrącam. Gdyby nie trafna, dowcipna i pewnie trochę złośliwa wypowiedź titusa1` wątek byłby skasowany. a tak to tylko zostaje zamknięty. Jak można doprowadzić roślinę do takiego stanu, to się w głowie nie mieści. :o :shock:

Moderator.
[quote="Lukas90"]A mógłbyś uściślić co zrobiłem wg ciebie nie tak? [/quote]
Przepraszam, że się wtrącam. Gdyby nie trafna, dowcipna i pewnie trochę złośliwa wypowiedź titusa1` wątek byłby skasowany. a tak to tylko zostaje zamknięty. Jak można doprowadzić roślinę do takiego stanu, to się w głowie nie mieści. :o :shock:

Moderator.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Pomocy!

Post Autor SureLooksGoodToMe » 08-05-2012, 13:41

Nie wiadomo, co zrobiłeś nie tak, bo nie opisałeś, jak traktowałeś roślinę-stąd złośliwość titusa ;) Czy da się ją uratować? Odpowiedzi już udzielono. Ale mała strata, pójdziesz do sklepu i kupisz za 10 zł nową.

Pozdrawiam, Michał
Nie wiadomo, co zrobiłeś nie tak, bo nie opisałeś, jak traktowałeś roślinę-stąd złośliwość titusa ;) Czy da się ją uratować? Odpowiedzi już udzielono. Ale mała strata, pójdziesz do sklepu i kupisz za 10 zł nową.

Pozdrawiam, Michał
  • Cytuj Lukas90

Re: Pomocy!

Post Autor Lukas90 » 08-05-2012, 13:38

A mógłbyś uściślić co zrobiłem wg ciebie nie tak?
Obok rośnie drugi storczyk i jakoś daje radę już ponad pół roku mimo mojego nietrafionego hobby ;)
Nad baletem na pewno się zastanowię, dzięki za podpowiedź!
A mógłbyś uściślić co zrobiłem wg ciebie nie tak?
Obok rośnie drugi storczyk i jakoś daje radę już ponad pół roku mimo mojego nietrafionego hobby ;)
Nad baletem na pewno się zastanowię, dzięki za podpowiedź!
  • Cytuj titus1

Re: Pomocy!

Post Autor titus1 » 08-05-2012, 12:55

Nie.
Proponuje na przyszłość inne hobby, np: zbieranie kapsli, szachy lub balet. Kwiatom daj już spokój.
Nie.
Proponuje na przyszłość inne hobby, np: zbieranie kapsli, szachy lub balet. Kwiatom daj już spokój.
  • Cytuj Lukas

Pomocy!

Post Autor Lukas » 08-05-2012, 12:51

Cześć.
Mam pytanie czy są jakieś szanse na odżycie tego kwiatka?
A jeśli tak, to proszę o pomoc i podpowiedzi co robić.
Pozdrawiam
Załączniki
DSCF4252.JPG
DSCF4259.JPG
Zdjęcie zaraz po umyciu korzeni.
Cześć.
Mam pytanie czy są jakieś szanse na odżycie tego kwiatka?
A jeśli tak, to proszę o pomoc i podpowiedzi co robić.
Pozdrawiam

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET