logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

wypiekanie ziemi

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: wypiekanie ziemi

  • Cytuj KarolW

Re: wypiekanie ziemi

Post Autor KarolW » 24-05-2012, 07:59

joanna 1983 pisze: Na razie poszukam owadozercy :twisted:


Dodam w takim razie, że rosiczki są znacznie skuteczniejsze niż kapturnice (zajmują też mniej miejsca) a tak jak pisze Renia, ich łatwe w uprawie gatunki (Alicae i Capensis) są dostępne w marketach ogrodniczych. Chociaż nie ukrywam że kapturnice są moim przynajmniej zdaniem bardzo urodziwe i imponująco kwitną:
http://www.terraforums.com/forums/showt ... 2012/page8

Agnieszka Dobek pisze: Zamawianie profesjonalnego podłoża wysyłkowo z firm storczykowych wiąże się z dodatkowym kosztem

Tzw. profesjonalne podłoże można kupić w Leroy Merlin (przynajmniej we Wrocławiu, ale jak znam życie może to dotyczyć całej sieci). Zresztą jeżeli alternatywą miało by być stosowanie jakiegoś substrala czy innego "wynalazku" to wydaje mi się, że lepiej kupić wysyłkowo na zapas...
[quote="joanna 1983"] Na razie poszukam owadozercy :twisted:[/quote]

Dodam w takim razie, że rosiczki są znacznie skuteczniejsze niż kapturnice (zajmują też mniej miejsca) a tak jak pisze Renia, ich łatwe w uprawie gatunki (Alicae i Capensis) są dostępne w marketach ogrodniczych. Chociaż nie ukrywam że kapturnice są moim przynajmniej zdaniem bardzo urodziwe i imponująco kwitną:
http://www.terraforums.com/forums/showthread.php?129714-Flower-Watch-2012/page8

[quote="Agnieszka Dobek"] Zamawianie profesjonalnego podłoża wysyłkowo z firm storczykowych wiąże się z dodatkowym kosztem[/quote]
Tzw. profesjonalne podłoże można kupić w Leroy Merlin (przynajmniej we Wrocławiu, ale jak znam życie może to dotyczyć całej sieci). Zresztą jeżeli alternatywą miało by być stosowanie jakiegoś substrala czy innego "wynalazku" to wydaje mi się, że lepiej kupić wysyłkowo na zapas...
  • Cytuj Agnieszka Dobek

Re: wypiekanie ziemi

Post Autor Agnieszka Dobek » 23-05-2012, 22:49

Wspomniałam o wyparzaniu podłoża, w której krótko (zaledwie 1-2 tyg) siedział chory storczyk bez korzeni.
Czasem umieszczam takie w nowym podłożu na zasadzie eksperymentu, jak padnie po upływie np. miesiaca to dla mnie niewielka strata, gdy to zwykła hybryda phal. łatwo dostępna w mojej okolicy. Zamawianie profesjonalnego podłoża wysyłkowo z firm storczykowych wiąże się z dodatkowym kosztem, a nie każdego stać, aby co miesiąc zakupywać drogie podłoże albo specjalistyczne składniki do samodzielnego skomponowania. Zawsze wyrzucam tylko takie podłoże, w którym rosło coś rok lub dłużej.
Wspomniałam o wyparzaniu podłoża, w której krótko (zaledwie 1-2 tyg) siedział chory storczyk bez korzeni.
Czasem umieszczam takie w nowym podłożu na zasadzie eksperymentu, jak padnie po upływie np. miesiaca to dla mnie niewielka strata, gdy to zwykła hybryda phal. łatwo dostępna w mojej okolicy. Zamawianie profesjonalnego podłoża wysyłkowo z firm storczykowych wiąże się z dodatkowym kosztem, a nie każdego stać, aby co miesiąc zakupywać drogie podłoże albo specjalistyczne składniki do samodzielnego skomponowania. Zawsze wyrzucam tylko takie podłoże, w którym rosło coś rok lub dłużej.
  • Cytuj joanna 1983

Re: wypiekanie ziemi

Post Autor joanna 1983 » 23-05-2012, 21:17

Krzysztof Gozdek pisze:Jeżeli podłoże jest zainfekowane przez różnego rodzaju patogeny to raczej pozbył się problemów po prostu wyrzucając to podłoże, tym bardziej że można bez problemu kupić nowe, lub nawet zrobić nowe na bazie surowców krajowych, ponieważ chodzi nam głównie o ratowanie rośliny, a nie podłoża.

:D No wlasnie chodzi o rosline - a jaka ja mam pewnosc ze w kolejnym podlozu nie bedzie jakiegos swinstwa ->nie mam, dlatego mysle ze to wypiekanie chyba bedzie bezpieczniejsze niz moze gorsze robactwo w nowym podlozu ;) na razie poszukam owadozercy :twisted:
[quote="Krzysztof Gozdek"]Jeżeli podłoże jest zainfekowane przez różnego rodzaju patogeny to raczej pozbył się problemów po prostu wyrzucając to podłoże, tym bardziej że można bez problemu kupić nowe, lub nawet zrobić nowe na bazie surowców krajowych, ponieważ chodzi nam głównie o ratowanie rośliny, a nie podłoża.
[/quote]
:D No wlasnie chodzi o rosline - a jaka ja mam pewnosc ze w kolejnym podlozu nie bedzie jakiegos swinstwa ->nie mam, dlatego mysle ze to wypiekanie chyba bedzie bezpieczniejsze niz moze gorsze robactwo w nowym podlozu ;) na razie poszukam owadozercy :twisted:
  • Cytuj joanna 1983

Re: wypiekanie ziemi

Post Autor joanna 1983 » 23-05-2012, 21:08

o plesni nie pomyslalam - fakt!!! to by juz chyba calkiem zabilo moje starania o odratowanie phaleonopsisa i dendrobium ...
w takim razie musze rozejrzec sie za owadozerca :D jednak przyznajcie kupujac nowa ziemie w ogrodniczym malo kto zastanawia sie czym zarazi roslinke :oops:
o plesni nie pomyslalam - fakt!!! to by juz chyba calkiem zabilo moje starania o odratowanie phaleonopsisa i dendrobium ...
w takim razie musze rozejrzec sie za owadozerca :D jednak przyznajcie kupujac nowa ziemie w ogrodniczym malo kto zastanawia sie czym zarazi roslinke :oops:
  • Cytuj Renia T

Re: wypiekanie ziemi

Post Autor Renia T » 23-05-2012, 20:59

Jeśli problemem są tylko ziemiórki to polecam uprawę rosiczek/kapturnic. Ziemiórki uwielbiają ich zapachy :twisted: . U mnie populacja utrzymuje się dzięki temu na minimalnym poziomie a owadożercy mają co jeść.


Potwierdzam, "zainstalowałam" sobie jedną malutką (obecnie jest ich wysyp w marketach)i po ziemiórkach.
A zapach przy gotowaniu i wyparzaniu podłoża, bo wypiekanie, jak każdemu łasuchowi kojarzy mi się raczej z bułeczkami ;) :lol: jest jednakowo nieciekawy.
Tyle tylko, że po wygotowaniu kory jak się ją źle wysuszy pojawi się piękna niebieska pleśń i będzie kolejny problem. ;)
[quote]Jeśli problemem są tylko ziemiórki to polecam uprawę rosiczek/kapturnic. Ziemiórki uwielbiają ich zapachy :twisted: . U mnie populacja utrzymuje się dzięki temu na minimalnym poziomie a owadożercy mają co jeść.[/quote]

Potwierdzam, "zainstalowałam" sobie jedną malutką (obecnie jest ich wysyp w marketach)i po ziemiórkach.
A zapach przy gotowaniu i wyparzaniu podłoża, bo wypiekanie, jak każdemu łasuchowi kojarzy mi się raczej z bułeczkami ;) :lol: jest jednakowo nieciekawy.
Tyle tylko, że po wygotowaniu kory jak się ją źle wysuszy pojawi się piękna niebieska pleśń i będzie kolejny problem. ;)
  • Cytuj Marta

Re: wypiekanie ziemi

Post Autor Marta » 23-05-2012, 20:53

Ja wkładam podłoże do tkaniny o rzadkim splocie. Tenże woreczek do garnka do gotowania na parze, zapalam gaz i mam czas wolny :lol: . Pyrka sobie ta woda z godzinkę, potem stawiam górną część na parapecie okna i podłoże stygnie w parę godzin. Ta metoda jest lepsza bo podłoże nie jest nadmiernie wyschnięte przy przesadzaniu. Jedyne co odzyskuję, to keramzyt, który gotuję w wodzie zdemineralizowanej z paroma kroplami soku z cytryny aby węglanom dać możliwość rozpuszczenia. C
Sądzę że nie najlepszym sposobem jest gotowanie starego podłoża w kranówce. Marta
Ja wkładam podłoże do tkaniny o rzadkim splocie. Tenże woreczek do garnka do gotowania na parze, zapalam gaz i mam czas wolny :lol: . Pyrka sobie ta woda z godzinkę, potem stawiam górną część na parapecie okna i podłoże stygnie w parę godzin. Ta metoda jest lepsza bo podłoże nie jest nadmiernie wyschnięte przy przesadzaniu. Jedyne co odzyskuję, to keramzyt, który gotuję w wodzie zdemineralizowanej z paroma kroplami soku z cytryny aby węglanom dać możliwość rozpuszczenia. C
Sądzę że nie najlepszym sposobem jest gotowanie starego podłoża w kranówce. Marta
  • Cytuj KarolW

Re: wypiekanie ziemi

Post Autor KarolW » 23-05-2012, 20:47

joanna 1983 pisze:po przedziorkach przyniosłam z obi wraz z ziemia ziemiorki - o czym nie mialam pojecia. Slyszalam ze taka nowa ziemie trzeba wypiec w piekarniku lub nawet w mikrofalowce....tylko jak to zrobic? na ten temat nie znalazlam odpowiedzi moze wy wiecie?


Jeśli problemem są tylko ziemiórki to polecam uprawę rosiczek/kapturnic. Ziemiórki uwielbiają ich zapachy :twisted: . U mnie populacja utrzymuje się dzięki temu na minimalnym poziomie a owadożercy mają co jeść.
[quote="joanna 1983"]po przedziorkach przyniosłam z obi wraz z ziemia ziemiorki - o czym nie mialam pojecia. Slyszalam ze taka nowa ziemie trzeba wypiec w piekarniku lub nawet w mikrofalowce....tylko jak to zrobic? na ten temat nie znalazlam odpowiedzi moze wy wiecie?[/quote]

Jeśli problemem są tylko ziemiórki to polecam uprawę rosiczek/kapturnic. Ziemiórki uwielbiają ich zapachy :twisted: . U mnie populacja utrzymuje się dzięki temu na minimalnym poziomie a owadożercy mają co jeść.
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: wypiekanie ziemi

Post Autor Krzysztof Gozdek » 23-05-2012, 19:54

Jeżeli podłoże jest zainfekowane przez różnego rodzaju patogeny to raczej pozbył się problemów po prostu wyrzucając to podłoże, tym bardziej że można bez problemu kupić nowe, lub nawet zrobić nowe na bazie surowców krajowych, ponieważ chodzi nam głównie o ratowanie rośliny, a nie podłoża.
W przypadku wszelkiego rodzaju robactwa już temperatura 75 C i wyższa powinna je uśmiercić. Jak dobrze (lub nie) pamiętam można przeprowadzić sterylizację wysoką temperaturą poprzez ogrzanie do 170 - 180 C przez 0,5 godziny, ale tą operację należy powtórzyć trzykrotnie. Jest to oczywiście dość kłopotliwe, ze względu chociażby na zapachy.
Jeżeli podłoże jest zainfekowane przez różnego rodzaju patogeny to raczej pozbył się problemów po prostu wyrzucając to podłoże, tym bardziej że można bez problemu kupić nowe, lub nawet zrobić nowe na bazie surowców krajowych, ponieważ chodzi nam głównie o ratowanie rośliny, a nie podłoża.
W przypadku wszelkiego rodzaju robactwa już temperatura 75 C i wyższa powinna je uśmiercić. Jak dobrze (lub nie) pamiętam można przeprowadzić sterylizację wysoką temperaturą poprzez ogrzanie do 170 - 180 C przez 0,5 godziny, ale tą operację należy powtórzyć trzykrotnie. Jest to oczywiście dość kłopotliwe, ze względu chociażby na zapachy.
  • Cytuj Agnieszka Dobek

Re: wypiekanie ziemi

Post Autor Agnieszka Dobek » 23-05-2012, 18:30

Witam. Dobrze, że ten temat Pani podjęła. Na różnych forach storczykowych można przeczytać o zaleceniu wyprażenia kory, w której są insekty. Ale nie podają, w jakiej temp piekarnika i ile minut powinno trwać prażenie, aby zniwelować szkodniki. Przyznam, że próbowałam już prażyć nie tylko korę, ale i keramzyt po wyrzuceniu zgniłego storczyka. Po prostu chciałam wykorzystać dobre, specjalistyczne podłoże, w którym wcześniej bez powodzenia coś reanimowałam zaledwie kilka tygodni. A kora może się przydać do posadzenia innej rośliny. W takich sytuacjach podłoże wygotowywałam w garze przez kilkanaście minut. Jednak zrezygnowałam z tego, specyficzny zapach i potem przecedzanie, studzenie, to zajecie dla bardziej cierpliwych ;). Prażenie jest wygodniejsze, tylko znów problem: czas i temp?

Agnieszka
Witam. Dobrze, że ten temat Pani podjęła. Na różnych forach storczykowych można przeczytać o zaleceniu wyprażenia kory, w której są insekty. Ale nie podają, w jakiej temp piekarnika i ile minut powinno trwać prażenie, aby zniwelować szkodniki. Przyznam, że próbowałam już prażyć nie tylko korę, ale i keramzyt po wyrzuceniu zgniłego storczyka. Po prostu chciałam wykorzystać dobre, specjalistyczne podłoże, w którym wcześniej bez powodzenia coś reanimowałam zaledwie kilka tygodni. A kora może się przydać do posadzenia innej rośliny. W takich sytuacjach podłoże wygotowywałam w garze przez kilkanaście minut. Jednak zrezygnowałam z tego, specyficzny zapach i potem przecedzanie, studzenie, to zajecie dla bardziej cierpliwych ;). Prażenie jest wygodniejsze, tylko znów problem: czas i temp?

Agnieszka
  • Cytuj joanna 1983

wypiekanie ziemi

Post Autor joanna 1983 » 23-05-2012, 15:02

po przedziorkach przyniosłam z obi wraz z ziemia ziemiorki - o czym nie mialam pojecia. Slyszalam ze taka nowa ziemie trzeba wypiec w piekarniku lub nawet w mikrofalowce....tylko jak to zrobic? na ten temat nie znalazlam odpowiedzi moze wy wiecie?
po przedziorkach przyniosłam z obi wraz z ziemia ziemiorki - o czym nie mialam pojecia. Slyszalam ze taka nowa ziemie trzeba wypiec w piekarniku lub nawet w mikrofalowce....tylko jak to zrobic? na ten temat nie znalazlam odpowiedzi moze wy wiecie?

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET