logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

"Recykling" storczyków

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: "Recykling" storczyków

  • Cytuj Przemek Bożek

Re: "Recykling" storczyków

Post Autor Przemek Bożek » 27-08-2012, 13:20

Tutaj jeszcze przypomniało mi się o dwóch roślinach :)
Załączniki
IMG_5330.jpg
Dendrobium draconis
IMG_5335.jpg
Dendrobium pierardii x loddigesii
Tutaj jeszcze przypomniało mi się o dwóch roślinach :)
  • Cytuj Leokadia

Re: "Recykling" storczyków

Post Autor Leokadia » 26-08-2012, 18:12

Przykładem woli życia była u mnie tej wiosny Lc "Angel Kiss". Ponieważ roślina była duża, wymagała przesadzenia. Zdecydowałam się jednak na rozmnożenie. Pocięłam zgodnie z zaleceniami. Uzyskałam dwie dość duże sadzonki. Pozostały mi starsze pseudobulwy, które też wsadziłam do małych doniczek.Wszystkie umieściłam na zacienionym balkonie. Ku mojemu zaskoczeniu wszystkie rośliny po pewnym czasie ukorzeniły się :) .
Z podziału rośliny została mi pojedyncza pseudobulwa, którą miałam wyrzucić, ale zaryzykowałam. W tunelu foliowym w wiszącej doniczce wypełnionej żwirkiem położyłam wspomnianą pseudobulwę. Czasem żwirek polałam wodą. Proszę zobaczyć efekt.

W tej chwili roślina jest już w doniczce i ładnie się ukorzenia. Zdjęcia nie mogę dzisiaj umieścić, ale zrobię to w najbliższym czasie. Nie wyrzucajcie więc nic z Waszych roślin ;)
Załączniki
Sadzonka1.JPG
Sadzonka 2.JPG
Sadzonka 3.JPG
W spagmum.JPG
To już po przyniesieniu na parapet.
Przykładem woli życia była u mnie tej wiosny Lc "Angel Kiss". Ponieważ roślina była duża, wymagała przesadzenia. Zdecydowałam się jednak na rozmnożenie. Pocięłam zgodnie z zaleceniami. Uzyskałam dwie dość duże sadzonki. Pozostały mi starsze pseudobulwy, które też wsadziłam do małych doniczek.Wszystkie umieściłam na zacienionym balkonie. Ku mojemu zaskoczeniu wszystkie rośliny po pewnym czasie ukorzeniły się :) .
Z podziału rośliny została mi pojedyncza pseudobulwa, którą miałam wyrzucić, ale zaryzykowałam. W tunelu foliowym w wiszącej doniczce wypełnionej żwirkiem położyłam wspomnianą pseudobulwę. Czasem żwirek polałam wodą. Proszę zobaczyć efekt.

W tej chwili roślina jest już w doniczce i ładnie się ukorzenia. Zdjęcia nie mogę dzisiaj umieścić, ale zrobię to w najbliższym czasie. Nie wyrzucajcie więc nic z Waszych roślin ;)
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: "Recykling" storczyków

Post Autor Krzysztof Gozdek » 24-08-2012, 06:39

Możliwość uzyskania nowej rośliny, nowego przyrostu nawet z bardzo wiekowej pseudobulwy występuje dość często u "spiochów", a szczególnie z rodzaju Catasetum i Clowesia. Mają one dość trwałe starsze pseudobulwy i dzieląc je można dość łatwo powiększyć ilość storczyków. Taki system "recyklingu" wymaga jednak zwiększonej opieki nad takimi maluchami, ze względu na możliwość przelania i określenie odpowiedniego systemu nawożenia. Oczywiście są wymagane pozostałe czynniki uprawowe na optymalnym poziomie (wilgotność powietrza, temperatura i oświetlenie). Frajda jest duża, gdy prawie z niczego możemy uzyskać nową roślinę ;)
Możliwość uzyskania nowej rośliny, nowego przyrostu nawet z bardzo wiekowej pseudobulwy występuje dość często u "spiochów", a szczególnie z rodzaju Catasetum i Clowesia. Mają one dość trwałe starsze pseudobulwy i dzieląc je można dość łatwo powiększyć ilość storczyków. Taki system "recyklingu" wymaga jednak zwiększonej opieki nad takimi maluchami, ze względu na możliwość przelania i określenie odpowiedniego systemu nawożenia. Oczywiście są wymagane pozostałe czynniki uprawowe na optymalnym poziomie (wilgotność powietrza, temperatura i oświetlenie). Frajda jest duża, gdy prawie z niczego możemy uzyskać nową roślinę ;)
  • Cytuj Przemek Bożek

"Recykling" storczyków

Post Autor Przemek Bożek » 23-08-2012, 23:53

Pomyślałem sobie, że temat jest dość ciekawy, a chodzi mi konkretnie o odzyskiwanie roślin z pojedynczych pseudobulw/liści/kawałków kłącza i tak dalej. Z własnego doświadczenia wiem już, że fantastycznie sprawdzają się tutaj Stanhopee wszelakie. Jeśli chodzi o tą grupę to najlepszy sposób to położyć je na powierzchni stale lekko wilgotnego podłoża. Wypuszczały u mnie nowe przyrosty zarówno w korze, samym sphagnum jak i rzucone po prostu między rośliny rosnące w szklarni, więc dużą rolę odgrywa tutaj wilgotność powietrza.
Zdecydowanie lepiej też odbijały na przestrzeni wiosna-lato, bo zimą nic się prawie nie ruszało. Dopiero odkąd zrobiło się ciepło ruszyły pełną parą.
Pseudobulwę Promenea xanthina po prostu wkopałem w korę i mech. Przy czym ona dość szybko wypuściła przyrościk, który z kolei później stał bardzo długo w miejscu. Ewidentnie ta bulwa musiała mieć mokro, żeby coś się zaczęło dziać. Jak podłoże choć lekko przesychało to maluch zatrzymywał wzrost.
C. pandurata wisiała na podkładce ledwo co obejmowana przez zraszanie. No i z kolei w czasie największych upałów zdecydowała się na "dzieciaka" ;)
A to maleńkie D. tetragonum ma już ponad dwa lata i cały czas czekam, aż się weźmie za siebie :/
Wstawiajcie zdjęcia i dzielcie się swoimi doświadczeniami, może komuś pozwoli to na "odzysk" rośliny ;)
Załączniki
6.jpg
STANHOPEA GRAVEOLENS
7.jpg
STANHOPEA CANDIDA
8.jpg
STANHOPEA TIGRINA
9.jpg
STANHOPEA OCULATA X TIGRINA
10.jpg
PROMENEA XANTHINA - co ciekawe, ten duży przyrost wyrósł z czubka pseudobulwy, a dopiero teraz rośnie nowy od dołu oO'
11.jpg
DENDROBIUM TETRAGONUM
12.jpg
CATTLEYA HYBR. - tutaj też wyrasta jeden przyrost od spodu, a drugi na czubku pseudobulwy, jeszcze się z takimi cudakami nie spotkałem ;) Widać, że mają wolę życia
14.jpg
COELOGYNE PANDURATA - ta pojedyncza pseudobulwa z kawałkami kłącza wisiała tak prawie półtorej roku, więc czasem naprawdę warto zaczekać ;)
13.jpg
CAMBRIA NOID
Pomyślałem sobie, że temat jest dość ciekawy, a chodzi mi konkretnie o odzyskiwanie roślin z pojedynczych pseudobulw/liści/kawałków kłącza i tak dalej. Z własnego doświadczenia wiem już, że fantastycznie sprawdzają się tutaj Stanhopee wszelakie. Jeśli chodzi o tą grupę to najlepszy sposób to położyć je na powierzchni stale lekko wilgotnego podłoża. Wypuszczały u mnie nowe przyrosty zarówno w korze, samym sphagnum jak i rzucone po prostu między rośliny rosnące w szklarni, więc dużą rolę odgrywa tutaj wilgotność powietrza.
Zdecydowanie lepiej też odbijały na przestrzeni wiosna-lato, bo zimą nic się prawie nie ruszało. Dopiero odkąd zrobiło się ciepło ruszyły pełną parą.
Pseudobulwę Promenea xanthina po prostu wkopałem w korę i mech. Przy czym ona dość szybko wypuściła przyrościk, który z kolei później stał bardzo długo w miejscu. Ewidentnie ta bulwa musiała mieć mokro, żeby coś się zaczęło dziać. Jak podłoże choć lekko przesychało to maluch zatrzymywał wzrost.
C. pandurata wisiała na podkładce ledwo co obejmowana przez zraszanie. No i z kolei w czasie największych upałów zdecydowała się na "dzieciaka" ;)
A to maleńkie D. tetragonum ma już ponad dwa lata i cały czas czekam, aż się weźmie za siebie :/
Wstawiajcie zdjęcia i dzielcie się swoimi doświadczeniami, może komuś pozwoli to na "odzysk" rośliny ;)

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET