logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Mizerny storczyk

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Mizerny storczyk

  • Cytuj agnes

Re: Mizerny storczyk

Post Autor agnes » 07-09-2012, 13:50

"To mój pierwszy i postanowiłam, że jeśli z nim mi sie nie powiedzie to wiecej nie kupię. Innych roślin nie zarazi bo tylko storczyk jest w pokoju. Dziękuję za diagnozę. Napiszę jak się potoczą dalsze jego losy..."

Twoje podejście jest nieracjonalne. Jak chcesz ratować tak chorą rośline bez doświadczenia i potrzebnej wiedzy" jeśli masz inne rośliny w domu, to one mogą się zainfekowac od tego storczyka. Mało tego okoliczności przyrody są już niesprzyjające, idzie jesień i Phalaenopsisy w naturalny sposób będą coraz wolniej rosnąc, nie mówiąc o okresie grzewczym. Szkoda twojego czasu i wysiłku
"To mój pierwszy i postanowiłam, że jeśli z nim mi sie nie powiedzie to wiecej nie kupię. Innych roślin nie zarazi bo tylko storczyk jest w pokoju. Dziękuję za diagnozę. Napiszę jak się potoczą dalsze jego losy..."

Twoje podejście jest nieracjonalne. Jak chcesz ratować tak chorą rośline bez doświadczenia i potrzebnej wiedzy" jeśli masz inne rośliny w domu, to one mogą się zainfekowac od tego storczyka. Mało tego okoliczności przyrody są już niesprzyjające, idzie jesień i Phalaenopsisy w naturalny sposób będą coraz wolniej rosnąc, nie mówiąc o okresie grzewczym. Szkoda twojego czasu i wysiłku
  • Cytuj Bellagne

Re: Mizerny storczyk

Post Autor Bellagne » 06-09-2012, 19:05

dla niektórych jest prościej kupić nowy, ale to nie tylko na tym polega.
pozdrawiam :P


Osoby z większym doświadczeniem nie raz pisały na tym forum, że ratowanie zgniłych storczyków jest zbyt trudnym zadaniem dla początkujących w tej dziedzinie. Ze swojej kilkuletniej praktyki widzę brak powodzenia w podobnych przypadkach jak przedstawiony w tym wątku. Falenopsisy hybrydy są tak popularne i niedrogie, że rację mają ci, którzy rezygnują z kosztownego reanimowania na rzecz uczenia się na popełnionych własnych błędach (czasem wynikających z braku odpowiedniej opieki ze strony domowników w czasie wyjazdu).
[quote] dla niektórych jest prościej kupić nowy, ale to nie tylko na tym polega.
pozdrawiam :P[/quote]

Osoby z większym doświadczeniem nie raz pisały na tym forum, że ratowanie zgniłych storczyków jest zbyt trudnym zadaniem dla początkujących w tej dziedzinie. Ze swojej kilkuletniej praktyki widzę brak powodzenia w podobnych przypadkach jak przedstawiony w tym wątku. Falenopsisy hybrydy są tak popularne i niedrogie, że rację mają ci, którzy rezygnują z kosztownego reanimowania na rzecz uczenia się na popełnionych własnych błędach (czasem wynikających z braku odpowiedniej opieki ze strony domowników w czasie wyjazdu).
  • Cytuj gggoska

Re: Mizerny storczyk

Post Autor gggoska » 06-09-2012, 13:41

Też obstawiam zaawansowaną inwazję przędziorka, bardziej niepokojące jest jednak "to czarne". Wygląda na to, że storczyk ma bardzo mało liści i pęd kwiatowy jeśli dobrze widzę. Na Twoim miejscu obcięłabym go i wstawiła do wazonu żeby dodatkowo nie obciążał schorowanej rośliny. Ja bym usunęła tę czarną część i zobaczyła co jest pod spodem- jeśli zdrowa tkanka (i zostanie po operacji jakiś liść) to są szanse a jeśli czarne jest do spodu to można tylko liczyć na basal keiki
Też obstawiam zaawansowaną inwazję przędziorka, bardziej niepokojące jest jednak "to czarne". Wygląda na to, że storczyk ma bardzo mało liści i pęd kwiatowy jeśli dobrze widzę. Na Twoim miejscu obcięłabym go i wstawiła do wazonu żeby dodatkowo nie obciążał schorowanej rośliny. Ja bym usunęła tę czarną część i zobaczyła co jest pod spodem- jeśli zdrowa tkanka (i zostanie po operacji jakiś liść) to są szanse a jeśli czarne jest do spodu to można tylko liczyć na basal keiki
  • Cytuj Mery

Re: Mizerny storczyk

Post Autor Mery » 05-09-2012, 20:33

Piszesz:" A pod spodem ma pomarańczowe kropeczki. Jak przecieram szmatką to się barwi na pomarańczowo... Pojęcia nie mam cóż to może być. Może wciornastki? Bo liści jakby troche powietrza miały pod skórką..."
To są przędziorki . Poczytaj w Bibliotece temat Szkodniki.
Ale ten czarny trzon to też poważna sprawa. Nie wiadomo jaki jest stan korzeni.
Nikt nie da gwarancji wyleczenia, ale próbować można.
Linku do porady nie mogę tu podać, bo poprzedni mój post zawierający link został usunięty. Napiszę Ci na Pw.
Pozdrawiam, Maria.
Piszesz:" A pod spodem ma pomarańczowe kropeczki. Jak przecieram szmatką to się barwi na pomarańczowo... Pojęcia nie mam cóż to może być. Może wciornastki? Bo liści jakby troche powietrza miały pod skórką..."
To są przędziorki . Poczytaj w Bibliotece temat Szkodniki.
Ale ten czarny trzon to też poważna sprawa. Nie wiadomo jaki jest stan korzeni.
Nikt nie da gwarancji wyleczenia, ale próbować można.
Linku do porady nie mogę tu podać, bo poprzedni mój post zawierający link został usunięty. Napiszę Ci na Pw.
Pozdrawiam, Maria.
  • Cytuj cambria12

Re: Mizerny storczyk

Post Autor cambria12 » 05-09-2012, 16:40

Życzę powodzenia, też staram się ratować swoje storczyki gdy któryś chorował :) , dla niektórych jest prościej kupić nowy, ale to nie tylko na tym polega.
pozdrawiam :P
Życzę powodzenia, też staram się ratować swoje storczyki gdy któryś chorował :) , dla niektórych jest prościej kupić nowy, ale to nie tylko na tym polega.
pozdrawiam :P
  • Cytuj kamiangel

Re: Mizerny storczyk

Post Autor kamiangel » 05-09-2012, 15:31

Jednak chciałabym storczyka ratować. To mój pierwszy i postanowiłam, że jeśli z nim mi sie nie powiedzie to wiecej nie kupię. Innych roślin nie zarazi bo tylko storczyk jest w pokoju. Dziękuję za diagnozę. Napiszę jak się potoczą dalsze jego losy...
Jednak chciałabym storczyka ratować. To mój pierwszy i postanowiłam, że jeśli z nim mi sie nie powiedzie to wiecej nie kupię. Innych roślin nie zarazi bo tylko storczyk jest w pokoju. Dziękuję za diagnozę. Napiszę jak się potoczą dalsze jego losy...
  • Cytuj titus1

Re: Mizerny storczyk

Post Autor titus1 » 05-09-2012, 12:16

No i potencjalne źródło zarazy dla innych roślin. Spalić.
No i potencjalne źródło zarazy dla innych roślin. Spalić.
  • Cytuj Robert

Re: Mizerny storczyk

Post Autor Robert » 05-09-2012, 11:48

Na moje oko w tym stanie roślinę należałoby niestety wyrzucić i kupić sobie nową.
Koszt i czas reanimacji, nb. nie gwarantującej sukces, jest nieopłacalny.
Pozdrawiam, r,
[i]Na moje oko w tym stanie roślinę należałoby niestety wyrzucić i kupić sobie nową.
Koszt i czas reanimacji, nb. nie gwarantującej sukces, jest nieopłacalny.
Pozdrawiam, r,[/i]
  • Cytuj titus1

Re: Mizerny storczyk

Post Autor titus1 » 05-09-2012, 10:44

Nie, roślina gnije, stąd czarna barwa szyjki rozety. Na dodatek przyplątał się jakiś grzyb.
Proszę sprawdzić korzenie, bo prawdopodobnie zgniły. Metody reanimacji phalaenpsisa były opisywane kilka razy w tym tygodniu.
Nie, roślina gnije, stąd czarna barwa szyjki rozety. Na dodatek przyplątał się jakiś grzyb.
Proszę sprawdzić korzenie, bo prawdopodobnie zgniły. Metody reanimacji phalaenpsisa były opisywane kilka razy w tym tygodniu.
  • Cytuj kamiangel

Mizerny storczyk

Post Autor kamiangel » 05-09-2012, 10:33

Witam, szukam od kilku dni porad na różnych forach lecz niestety nie znalazłam nic pomocnego.
Otóż nie wiem co jest nie tak z moim storczykiem.. Kupiłam go jakiś rok temu i od tego czasu staram się doprowadzić do kwitnienia. Niestety kiedy puścił w końcu pęd kot przewrócił doniczkę i pęd sie złamał :(
Nie zraziłam się, ale ostatnio po powrocie do domku z dwutygodniowego urlopu okazało się że moja babcia storczyka troche poddtopiła. Myślalam, że doszedł do siebie i po półtoratygodniowym poście zrobiłam mu kąpiel z dodatkiem nawozu. Drugiego dnia pożókł mu liść i cały nie wygląda za wesoło.. CZy to jakiś pasożyt ?

Bardzo prosze o pomoc bardziej doświadczonych...
Załączniki
_IGP0416.JPG
Coś się czarny zrobił, również liście przy podstawie....
_IGP0416.JPG (78.7 KiB) Przeglądane 1721 razy
_IGP0415.JPG
A pod spodem ma pomarańczowe kropeczki. Jak przecieram szmatką to się barwi na pomarańczowo... Pojęcia nie mam cóż to może być. Może wciornastki? Bo liści jakby troche powietrza miały pod skórką...
_IGP0415.JPG (69.21 KiB) Przeglądane 1721 razy
Witam, szukam od kilku dni porad na różnych forach lecz niestety nie znalazłam nic pomocnego.
Otóż nie wiem co jest nie tak z moim storczykiem.. Kupiłam go jakiś rok temu i od tego czasu staram się doprowadzić do kwitnienia. Niestety kiedy puścił w końcu pęd kot przewrócił doniczkę i pęd sie złamał :(
Nie zraziłam się, ale ostatnio po powrocie do domku z dwutygodniowego urlopu okazało się że moja babcia storczyka troche poddtopiła. Myślalam, że doszedł do siebie i po półtoratygodniowym poście zrobiłam mu kąpiel z dodatkiem nawozu. Drugiego dnia pożókł mu liść i cały nie wygląda za wesoło.. CZy to jakiś pasożyt ?

Bardzo prosze o pomoc bardziej doświadczonych...

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET