logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Cymbidium

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Cymbidium

  • Cytuj madzinska

Re: Cymbidium

Post Autor madzinska » 25-10-2012, 21:16

Kasiek pisze:Moje Cymbidium tez wypuscilo przyrost, ma mase nowych korzeni i chyba mu dobrze. Stoi tam gdzie wyladowalo po przyniesieniu do domu, na jedynym pojedynczym oknie w domu, strona poludniowa.



Ja też niedawno nabyłam cymbidium, tyle, że kwitnące. Przeczytałam na jego temat mnóstwo rzeczy zarówno tu, jak i w książce o uprawie storczyków, którą mam. Z tego wszystkiego wynika, że ono lubi chłód - około 10-14 stopni C w nocy, a w dzień około 10 st. wyżej. Niestety, mieszkam w dość małym mieszkaniu i z powodu posiadania tylko dwóch okien mam bardzo ograniczone możliwości różnicowania temperatury temu storczykowi aż do takich wartości. Obecnie po okresie przebywania na balkonie od paru dni stoi na oknie, także południowym i rozszczelnionym - ma tak chłodno, jak tylko mogę mu to zapewnić - ostatnio właśnie około 15 st. Tyle, że różnica pomiędzy dniem a nocą wynosi zaledwie kilka stopni, bo w dzień zwykle nie przekracza 20 - muszę mieć też na uwadze m.in. phalaenopsisy, które stoją niedaleko, żeby ich nie przemrozić. Czy ma ktoś doświadczenia w hodowli cymbidium w takich warunkach parapetowych? Proszę tylko mi nie pisać, że mam go wynieść tam gdzie będzie mu chłodniej, bo po prostu nie mam gdzie. Na razie roślina wygląda dobrze, kwiaty nie opadły (chociaż w niektórych opisach straszono tym właśnie). Wiem, że warunki uprawy tego storczyka i phalaenopsisa różnią się, ale zastanawiam się, czy w takich warunkach cymbidium będzie w stanie zdrowo rosnąć? Próbował ktoś utrzymać cymbidium w warunkach odrobinę tylko chłodniejszych niż phalaenopsisy? Po cichu liczę na to, że moje cymbidium, jest trochę odporniejsze bo jest hybrydą i w związku z tym bardziej wytrzymałe na nieidalne dla niego warunki :)
[quote="Kasiek"]Moje Cymbidium tez wypuscilo przyrost, ma mase nowych korzeni i chyba mu dobrze. Stoi tam gdzie wyladowalo po przyniesieniu do domu, na jedynym pojedynczym oknie w domu, strona poludniowa.[/quote]


Ja też niedawno nabyłam cymbidium, tyle, że kwitnące. Przeczytałam na jego temat mnóstwo rzeczy zarówno tu, jak i w książce o uprawie storczyków, którą mam. Z tego wszystkiego wynika, że ono lubi chłód - około 10-14 stopni C w nocy, a w dzień około 10 st. wyżej. Niestety, mieszkam w dość małym mieszkaniu i z powodu posiadania tylko dwóch okien mam bardzo ograniczone możliwości różnicowania temperatury temu storczykowi aż do takich wartości. Obecnie po okresie przebywania na balkonie od paru dni stoi na oknie, także południowym i rozszczelnionym - ma tak chłodno, jak tylko mogę mu to zapewnić - ostatnio właśnie około 15 st. Tyle, że różnica pomiędzy dniem a nocą wynosi zaledwie kilka stopni, bo w dzień zwykle nie przekracza 20 - muszę mieć też na uwadze m.in. phalaenopsisy, które stoją niedaleko, żeby ich nie przemrozić. Czy ma ktoś doświadczenia w hodowli cymbidium w takich warunkach parapetowych? Proszę tylko mi nie pisać, że mam go wynieść tam gdzie będzie mu chłodniej, bo po prostu nie mam gdzie. Na razie roślina wygląda dobrze, kwiaty nie opadły (chociaż w niektórych opisach straszono tym właśnie). Wiem, że warunki uprawy tego storczyka i phalaenopsisa różnią się, ale zastanawiam się, czy w takich warunkach cymbidium będzie w stanie zdrowo rosnąć? Próbował ktoś utrzymać cymbidium w warunkach odrobinę tylko chłodniejszych niż phalaenopsisy? Po cichu liczę na to, że moje cymbidium, jest trochę odporniejsze bo jest hybrydą i w związku z tym bardziej wytrzymałe na nieidalne dla niego warunki :)
  • Cytuj Kasiek

Re: Cymbidium

Post Autor Kasiek » 24-10-2012, 10:03

Moje Cymbidium tez wypuscilo przyrost, ma mase nowych korzeni i chyba mu dobrze. Stoi tam gdzie wyladowalo po przyniesieniu do domu, na jedynym pojedynczym oknie w domu, strona poludniowa.
Moje Cymbidium tez wypuscilo przyrost, ma mase nowych korzeni i chyba mu dobrze. Stoi tam gdzie wyladowalo po przyniesieniu do domu, na jedynym pojedynczym oknie w domu, strona poludniowa.
  • Cytuj Patka

Re: Cymbidium

Post Autor Patka » 16-10-2012, 18:08

Dzięki. U mnie też coś wypuszcza, najpierw myślałam, że to pęd a teraz juz sama nie wiem. Grunt, że w ogóle coś się dzieje. Patrycja.
Dzięki. U mnie też coś wypuszcza, najpierw myślałam, że to pęd a teraz juz sama nie wiem. Grunt, że w ogóle coś się dzieje. Patrycja.
  • Cytuj titus1

Re: Cymbidium

Post Autor titus1 » 16-10-2012, 08:33

Pomysł ok. Moje cymbidium stoi w nieogrzewanym ganku, na wschodnim oknie. I na dodatek bestia wypuściła kolejny przyrost.
Pomysł ok. Moje cymbidium stoi w nieogrzewanym ganku, na wschodnim oknie. I na dodatek bestia wypuściła kolejny przyrost.
  • Cytuj Patka

Re: Cymbidium

Post Autor Patka » 16-10-2012, 08:30

Tak się zastanawiam gdzie postawic cymbidium po przeniesieniu do domu. Wiem, ze miejsce ma być jasne i chłodne i dochodzę do wniosku, że w domu chłodnego miejsca raczej mu stworzyc nie mogę i czy nie lepsza była by dla niego piwnica? Taka z dużym oknem i przypuszczam, że jest tam teraz kilkanaście stopni a w domu na pewno ponad 20. Co o tym sądzicie? Oczywiście jak nadejdą mrozy to przeniosę do mieszkania- wtedy na parapecie też będzie w miarę chłodno. Pozdrawiam, Patrycja.
Tak się zastanawiam gdzie postawic cymbidium po przeniesieniu do domu. Wiem, ze miejsce ma być jasne i chłodne i dochodzę do wniosku, że w domu chłodnego miejsca raczej mu stworzyc nie mogę i czy nie lepsza była by dla niego piwnica? Taka z dużym oknem i przypuszczam, że jest tam teraz kilkanaście stopni a w domu na pewno ponad 20. Co o tym sądzicie? Oczywiście jak nadejdą mrozy to przeniosę do mieszkania- wtedy na parapecie też będzie w miarę chłodno. Pozdrawiam, Patrycja.
  • Cytuj qrt

Re: Cymbidium

Post Autor qrt » 14-09-2012, 15:58

Kasiek pisze:Duzo mi pomogl Twoj komentarz, oby takich wiecej qrt.


Na mnie zawsze możesz liczyć :D

PS. nie zapomnij o podlaniu :)


Michał
[quote="Kasiek"]Duzo mi pomogl Twoj komentarz, oby takich wiecej qrt. [/quote]

Na mnie zawsze możesz liczyć :D

PS. nie zapomnij o podlaniu :)


Michał
  • Cytuj Kasiek

Re: Cymbidium

Post Autor Kasiek » 12-09-2012, 13:36

Duzo mi pomogl Twoj komentarz, oby takich wiecej qrt.
Nie jest to moj pierwszy storczyk, nigdy nie podlewam bezposrednio po przesadzeniu. Cymbidium poki co ma sie dobrze. Podlewanie we czwartek, raczej nie uschnie do tego czasu.
Duzo mi pomogl Twoj komentarz, oby takich wiecej qrt.
Nie jest to moj pierwszy storczyk, nigdy nie podlewam bezposrednio po przesadzeniu. Cymbidium poki co ma sie dobrze. Podlewanie we czwartek, raczej nie uschnie do tego czasu.
  • Cytuj qrt

Re: Cymbidium

Post Autor qrt » 12-09-2012, 13:26

No i tez wlasnie boje sie o te korzenie po radykalnym cieciu i czyszczeniu ze zgnilkow. Zamiast podlewania zafunduje im zamglawianie lisci, bo nie chcialabym ich zamordowac zbyt wczesnym podlaniem. Nie wiem czy moge tu wkleic link do youtuba, w filnie byla pokazana bardzo podobna operacja i padlo polecenie niepodlewania po niej.


Kyrie eleison!
Jak nie podlejesz, to uschnie ;)

Ale co racja, to racja... Lepiej nie dać "ich zamordować" zbyt wczesnym podlaniem, lepiej niech uschnie :D
powodzenia!


Michał
[quote]No i tez wlasnie boje sie o te korzenie po radykalnym cieciu i czyszczeniu ze zgnilkow. Zamiast podlewania zafunduje im zamglawianie lisci, bo nie chcialabym ich zamordowac zbyt wczesnym podlaniem. Nie wiem czy moge tu wkleic link do youtuba, w filnie byla pokazana bardzo podobna operacja i padlo polecenie niepodlewania po niej.[/quote]

Kyrie eleison!
Jak nie podlejesz, to uschnie ;)

Ale co racja, to racja... Lepiej nie dać "ich zamordować" zbyt wczesnym podlaniem, lepiej niech uschnie :D
powodzenia!


Michał
  • Cytuj Kasiek

Re: Cymbidium

Post Autor Kasiek » 08-09-2012, 02:24

Storczyki należy uprawiać tak jakby składały się z samych korzeni. Tak aby to ich korzeniom było dobrze.


No i tez wlasnie boje sie o te korzenie po radykalnym cieciu i czyszczeniu ze zgnilkow. Zamiast podlewania zafunduje im zamglawianie lisci, bo nie chcialabym ich zamordowac zbyt wczesnym podlaniem. Nie wiem czy moge tu wkleic link do youtuba, w filnie byla pokazana bardzo podobna operacja i padlo polecenie niepodlewania po niej.
[quote]Storczyki należy uprawiać tak jakby składały się z samych korzeni. Tak aby to ich korzeniom było dobrze. [/quote]

No i tez wlasnie boje sie o te korzenie po radykalnym cieciu i czyszczeniu ze zgnilkow. Zamiast podlewania zafunduje im zamglawianie lisci, bo nie chcialabym ich zamordowac zbyt wczesnym podlaniem. Nie wiem czy moge tu wkleic link do youtuba, w filnie byla pokazana bardzo podobna operacja i padlo polecenie niepodlewania po niej.
  • Cytuj Kamil.W

Re: Cymbidium

Post Autor Kamil.W » 07-09-2012, 21:51

Gość pisze:Tak nawiasem mówiąc. Wszyscy uprawiamy storczyki dla kwiatów. .


-to ciekawe< ja je uprawiam bo lubię zieleń, nawet jak nie kwitną a rosną jak chcą to też nie mam nic przeciwko, w końcu to ich życie. A jeśli zaszczycą mnie kwiatami to też sie cieszę. Więc ogólnie ja je uprawiam z miłości do zieloności ale kwiaty tez lubię.
[quote="Gość"]Tak nawiasem mówiąc. Wszyscy uprawiamy storczyki dla kwiatów. .[/quote]

-to ciekawe< ja je uprawiam bo lubię zieleń, nawet jak nie kwitną a rosną jak chcą to też nie mam nic przeciwko, w końcu to ich życie. A jeśli zaszczycą mnie kwiatami to też sie cieszę. Więc ogólnie ja je uprawiam z miłości do zieloności ale kwiaty tez lubię.
  • Cytuj Gość

Re: Cymbidium

Post Autor Gość » 07-09-2012, 17:51

Kaśku. To nie tak. Dom i ciepło ma z tym niewiele wspólnego. Psb z powodzeniem mogą wyrastać w domu, Starałem się to napisać wcześniej. Może niewyraźnie. Cymbidia od maja do sierpnia wymagają dużej ilości wody i nawozu. Są stosunkowo odporne na zasolenie podłoża. Ale. Zbyt słabe w tym czasie podlewanie i wynikające także z tego (w silnie nawiezionym podłożu przy gwałtownym jego wysuszeniu bardzo wzrasta stężenie) zbyt zasolone podłoże prowadzi do śmierci korzeni. Czasem wszystkich, czasem części. Wówczas cymbidium rośnie słabo, psb nie dojrzewają i nie ma kwitnienia. Podtrzymuję, że wrześniowe przechładzanie to tylko kwestia techniczna bardziej wpływająca na jakość niż na fakt kwitnienia. Stąd moja sugestia zastąpienia nawożenia doglebowego nawożeniem dolistnym tak aby zabezpieczyć system korzeniowy przynajmniej przed nadmiernym stężeniem roztworu glebowego.

Tak nawiasem mówiąc. Wszyscy uprawiamy storczyki dla kwiatów. Ale skupianie swojej uwagi na uzyskaniu kwiatów jest błędem. Tezy :
1. Kwitnie roślina która jest bogato ulistniona
2. Bogate ulistnienie ma roślina z silnym systemem korzeniowym
3. Najczęstszą przyczyną śmierci storczyków jest utrata korzeni

Wniosek :

Storczyki należy uprawiać tak jakby składały się z samych korzeni. Tak aby to ich korzeniom było dobrze. Wówczas będą bogato ulistnione, będą miały dorodne psb a w efekcie będą kwitnąć, czego udowodnienia życzę wszystkim.
Kaśku. To nie tak. Dom i ciepło ma z tym niewiele wspólnego. Psb z powodzeniem mogą wyrastać w domu, Starałem się to napisać wcześniej. Może niewyraźnie. Cymbidia od maja do sierpnia wymagają dużej ilości wody i nawozu. Są stosunkowo odporne na zasolenie podłoża. Ale. Zbyt słabe w tym czasie podlewanie i wynikające także z tego (w silnie nawiezionym podłożu przy gwałtownym jego wysuszeniu bardzo wzrasta stężenie) zbyt zasolone podłoże prowadzi do śmierci korzeni. Czasem wszystkich, czasem części. Wówczas cymbidium rośnie słabo, psb nie dojrzewają i nie ma kwitnienia. Podtrzymuję, że wrześniowe przechładzanie to tylko kwestia techniczna bardziej wpływająca na jakość niż na fakt kwitnienia. Stąd moja sugestia zastąpienia nawożenia doglebowego nawożeniem dolistnym tak aby zabezpieczyć system korzeniowy przynajmniej przed nadmiernym stężeniem roztworu glebowego.

Tak nawiasem mówiąc. Wszyscy uprawiamy storczyki dla kwiatów. Ale skupianie swojej uwagi na uzyskaniu kwiatów jest błędem. Tezy :
1. Kwitnie roślina która jest bogato ulistniona
2. Bogate ulistnienie ma roślina z silnym systemem korzeniowym
3. Najczęstszą przyczyną śmierci storczyków jest utrata korzeni

Wniosek :

Storczyki należy uprawiać tak jakby składały się z samych korzeni. Tak aby to ich korzeniom było dobrze. Wówczas będą bogato ulistnione, będą miały dorodne psb a w efekcie będą kwitnąć, czego udowodnienia życzę wszystkim.
  • Cytuj Kasiek

Re: Cymbidium

Post Autor Kasiek » 07-09-2012, 16:12

Mam nadzieje ze widziales moja fotorelacje, bylo tam o usuwaniu duzej ilosci korzeni i stad ten moment niepodlewania po posadzeniu, wlasciwie to upewnilam sie co do tego ogladajac na pewnej stronie video o przesadzaniu i rozdzielaniu Cymbidiow.
To ze wyglada jak wyglada to nie moja zasluga, kupilam go zapuszczonego i dopiero mam w planach doprowadzic do wersji "okazalej siedmiolatki" ;) Ale do tego konieczne byly zabiegi jakim zostal bidul poddany. Ponadto podejrzewam, ze ostatnie lata spedzil w domu w cieple i stad brak kwitnienia i male psb.
Mam nadzieje ze widziales moja fotorelacje, bylo tam o usuwaniu duzej ilosci korzeni i stad ten moment niepodlewania po posadzeniu, wlasciwie to upewnilam sie co do tego ogladajac na pewnej stronie video o przesadzaniu i rozdzielaniu Cymbidiow.
To ze wyglada jak wyglada to nie moja zasluga, kupilam go zapuszczonego i dopiero mam w planach doprowadzic do wersji "okazalej siedmiolatki" ;) Ale do tego konieczne byly zabiegi jakim zostal bidul poddany. Ponadto podejrzewam, ze ostatnie lata spedzil w domu w cieple i stad brak kwitnienia i male psb.
  • Cytuj Gość

Re: Cymbidium

Post Autor Gość » 07-09-2012, 15:11

Chyba nie o to Ci chodziło. Psb niedojrzałe więc ja dawałbym wody i nawozu do wyrośnięcia psb ale już raczej w domu, w cieple. Krótko spoczynku ale bez wysychania a jedynie z lekkim przesuszaniem i wiosną ogród i duuuużo wody i nawozu bardziej dolistnie niż doglebowo.
Cymbidium aby kwitło, na koniec sierpnia powinno wyglądać jak okazała 7-latka - bardzo szeroka "cebula", wyraźne przewężenie na jej szczycie, i grzywa z liści. Chłodzenie i przesuszanie niedojrzałych psb niewiele daje.
Chyba nie o to Ci chodziło. Psb niedojrzałe więc ja dawałbym wody i nawozu do wyrośnięcia psb ale już raczej w domu, w cieple. Krótko spoczynku ale bez wysychania a jedynie z lekkim przesuszaniem i wiosną ogród i duuuużo wody i nawozu bardziej dolistnie niż doglebowo.
Cymbidium aby kwitło, na koniec sierpnia powinno wyglądać jak okazała 7-latka - bardzo szeroka "cebula", wyraźne przewężenie na jej szczycie, i grzywa z liści. Chłodzenie i przesuszanie niedojrzałych psb niewiele daje.
  • Cytuj Kasiek

Re: Cymbidium

Post Autor Kasiek » 07-09-2012, 15:04

Na razie marze o tym zeby sie przyjely w nowym podlozu i nie uschly, wlasnie doczytalam ze najblizsze podlewanie po tej calej akcji za 10 dni.
Na razie marze o tym zeby sie przyjely w nowym podlozu i nie uschly, wlasnie doczytalam ze najblizsze podlewanie po tej calej akcji za 10 dni.
  • Cytuj Gość

Re: Cymbidium

Post Autor Gość » 07-09-2012, 14:55

Jest całkiem dobrze. Psb niedojrzałe więc na kwitnienie niespecjalnie licz. Ja dołożyłbym jeszcze 2-3 opryski co 7-10dni jakimś systemicznym insektycydem. Tak na wszelki wypadek...
Jest całkiem dobrze. Psb niedojrzałe więc na kwitnienie niespecjalnie licz. Ja dołożyłbym jeszcze 2-3 opryski co 7-10dni jakimś systemicznym insektycydem. Tak na wszelki wypadek...
  • Cytuj Kasiek

Re: Cymbidium

Post Autor Kasiek » 06-09-2012, 16:25

Za pozno na edit.
Po zdjeciu doniczki z nieszczesnika, zobaczylam taki widok:
https://lh5.googleusercontent.com/-4eueIC8vD9U/UEi6fjm6BaI/AAAAAAAABB0/0PTpFMYi7hM/s512/IMAG0228.jpg

https://lh4.googleusercontent.com/-spMRT4jHnug/UEi6gc9-GNI/AAAAAAAABB8/8QdpEwFiiWA/s512/IMAG0229.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-t0SjYaIQQOU/UEi6gHlOr1I/AAAAAAAABB4/ihEZMz6QCnk/s512/IMAG0230.jpg

Korzenie w wiekszosci "puste", albo zgnile, ale wygladaly na zasuszone, a potem zalane woda. Jednak pare mlodych obiecujacych kielkow tez sie pokazalo. Medium zezarte doszczetnie, rozsypytwalo sie w palcach na miazge. Postanowilam zrobic radykalne ciecie na pol, przy czym oczywiscie wyszlo mi cos mniejszego i cos wiekszego. Najpierw jednak czyszczenie zdechlych korzeni.

https://lh3.googleusercontent.com/-kdj7_O8q47E/UEi6l0UXr0I/AAAAAAAABCM/UmLy8ThvSPI/s512/IMAG0232.jpg

Po rozdzieleniu nozem (poswiecilam na to jedna z martwych pseudobulw) oczyszczalam dalez z nieuzytecznych korzonkow, kawalkow starych lisci, uszkodzonych lisci itp. Niestety moje umiejetnosci manualne doprowadzily do oddzielenia malej sadzonki, nie wiem czy wyzyje, ale to dwie bulwy, wiec moze da rade.

https://lh4.googleusercontent.com/-thBD8-cSwC0/UEi6t18wO6I/AAAAAAAABCY/oC4zmnDUjMQ/s512/IMAG0233.jpg

Po ostatecznym oczyszczeniu z niechcianych fragmentow, pozwolilam roslinom obeschnac, potem wykapalam w topsinie. W tym czasie przygotowalam medium, zyzna ziemia ogrodnicza z kora sosnowa pol na pol, do tego szczypta ukorzeniacza w proszku jak zalecano na jednej ze stron wuwuwu, stosuje to tez do innych roslin i dziala.

https://lh6.googleusercontent.com/-5qKk3-wD33s/UEi606raaQI/AAAAAAAABCo/HS6rUjqJLFQ/s512/IMAG0235.jpg

I nawet wysokie doniczki sie znalazly w sam raz.

https://lh3.googleusercontent.com/-7xbIRdSu-vE/UEi6vyHXH4I/AAAAAAAABCg/YfeZJBVKjqQ/s640/IMAG0234.jpg

Posadzone, popryskane provado tak w razie czego, nie podlewalam jeszcze, bo tak naprawde nie wiem czy powinnam, duzo korzeni bylo obcietych wiec boje sie podgniwania.

https://lh4.googleusercontent.com/-Jst2yHoCGsw/UEi6-u3p-_I/AAAAAAAABC8/2ZYLNA6CYrY/s640/IMAG0237.jpg

Nie obylo sie bez ofiar, przy rozdzielaniu utracilam 4cm odrost :( Ale chyba wyszlo na zero, bo odrost okazal sie byc do polowy zezarty, chyba przez wyzej wspomnianego slimaka.
No i na koniec pytania.
Kiedy podlac?
W jakim zakatku trzymac - poki co beda w ogrodzie, ale slonce czy cien? Otwarta przestrzen czy zadzaszenie?
Za pozno na edit.
Po zdjeciu doniczki z nieszczesnika, zobaczylam taki widok:
[url]https://lh5.googleusercontent.com/-4eueIC8vD9U/UEi6fjm6BaI/AAAAAAAABB0/0PTpFMYi7hM/s512/IMAG0228.jpg[/url]

[url]https://lh4.googleusercontent.com/-spMRT4jHnug/UEi6gc9-GNI/AAAAAAAABB8/8QdpEwFiiWA/s512/IMAG0229.jpg[/url]

[url]https://lh3.googleusercontent.com/-t0SjYaIQQOU/UEi6gHlOr1I/AAAAAAAABB4/ihEZMz6QCnk/s512/IMAG0230.jpg[/url]

Korzenie w wiekszosci "puste", albo zgnile, ale wygladaly na zasuszone, a potem zalane woda. Jednak pare mlodych obiecujacych kielkow tez sie pokazalo. Medium zezarte doszczetnie, rozsypytwalo sie w palcach na miazge. Postanowilam zrobic radykalne ciecie na pol, przy czym oczywiscie wyszlo mi cos mniejszego i cos wiekszego. Najpierw jednak czyszczenie zdechlych korzeni.

[url]https://lh3.googleusercontent.com/-kdj7_O8q47E/UEi6l0UXr0I/AAAAAAAABCM/UmLy8ThvSPI/s512/IMAG0232.jpg[/url]

Po rozdzieleniu nozem (poswiecilam na to jedna z martwych pseudobulw) oczyszczalam dalez z nieuzytecznych korzonkow, kawalkow starych lisci, uszkodzonych lisci itp. Niestety moje umiejetnosci manualne doprowadzily do oddzielenia malej sadzonki, nie wiem czy wyzyje, ale to dwie bulwy, wiec moze da rade.

[url]https://lh4.googleusercontent.com/-thBD8-cSwC0/UEi6t18wO6I/AAAAAAAABCY/oC4zmnDUjMQ/s512/IMAG0233.jpg[/url]

Po ostatecznym oczyszczeniu z niechcianych fragmentow, pozwolilam roslinom obeschnac, potem wykapalam w topsinie. W tym czasie przygotowalam medium, zyzna ziemia ogrodnicza z kora sosnowa pol na pol, do tego szczypta ukorzeniacza w proszku jak zalecano na jednej ze stron wuwuwu, stosuje to tez do innych roslin i dziala.

[url]https://lh6.googleusercontent.com/-5qKk3-wD33s/UEi606raaQI/AAAAAAAABCo/HS6rUjqJLFQ/s512/IMAG0235.jpg[/url]

I nawet wysokie doniczki sie znalazly w sam raz.

[url]https://lh3.googleusercontent.com/-7xbIRdSu-vE/UEi6vyHXH4I/AAAAAAAABCg/YfeZJBVKjqQ/s640/IMAG0234.jpg[/url]

Posadzone, popryskane provado tak w razie czego, nie podlewalam jeszcze, bo tak naprawde nie wiem czy powinnam, duzo korzeni bylo obcietych wiec boje sie podgniwania.

[url]https://lh4.googleusercontent.com/-Jst2yHoCGsw/UEi6-u3p-_I/AAAAAAAABC8/2ZYLNA6CYrY/s640/IMAG0237.jpg[/url]

Nie obylo sie bez ofiar, przy rozdzielaniu utracilam 4cm odrost :( Ale chyba wyszlo na zero, bo odrost okazal sie byc do polowy zezarty, chyba przez wyzej wspomnianego slimaka.
No i na koniec pytania.
Kiedy podlac?
W jakim zakatku trzymac - poki co beda w ogrodzie, ale slonce czy cien? Otwarta przestrzen czy zadzaszenie?
  • Cytuj Kasiek

Re: Cymbidium

Post Autor Kasiek » 06-09-2012, 13:00

Fotorelacji poczatek:
rzut ogolny:
https://lh5.googleusercontent.com/-uEyPqkiQ9zE/UEiO3nJO77I/AAAAAAAABBc/ZwzSIrlc4pM/s512/IMAG0222.jpg

https://lh4.googleusercontent.com/-kK4yrZK77o8/UEiOwRRegEI/AAAAAAAABBE/tHeLWgWSyt8/s512/IMAG0223.jpg

Nowe przyrosty, jakies 3 lub 4:
https://lh4.googleusercontent.com/-zu5ZXGSE9Io/UEiOucoieDI/AAAAAAAABA8/jUxrSiKnBHE/s512/IMAG0224.jpg

https://lh6.googleusercontent.com/-vN3-nVK2WeM/UEiOyu-7kfI/AAAAAAAABBM/QoltcykpDcs/s512/IMAG0225.jpg

widok z gory na ten caly balagan:
https://lh3.googleusercontent.com/-SjiiGnvD2ew/UEiO4dNZw4I/AAAAAAAABBg/RYANctIUV5U/s640/IMAG0227.jpg

Postanowilam jednak go rozdzielic, ma kilka zasuszonych pseudobulw, chyba wole sie ich pozbyc.
Ogolnie wydaje mi sie ze w niezlej kondycji, poza jednym malym slimakiem niczego niebezpiecznego nie zaobserwowalam.
A teraz ide eksmitowac toto z doniczki.
Fotorelacji poczatek:
rzut ogolny:
[url]https://lh5.googleusercontent.com/-uEyPqkiQ9zE/UEiO3nJO77I/AAAAAAAABBc/ZwzSIrlc4pM/s512/IMAG0222.jpg[/url]

[url]https://lh4.googleusercontent.com/-kK4yrZK77o8/UEiOwRRegEI/AAAAAAAABBE/tHeLWgWSyt8/s512/IMAG0223.jpg[/url]

Nowe przyrosty, jakies 3 lub 4:
[url]https://lh4.googleusercontent.com/-zu5ZXGSE9Io/UEiOucoieDI/AAAAAAAABA8/jUxrSiKnBHE/s512/IMAG0224.jpg[/url]

[url]https://lh6.googleusercontent.com/-vN3-nVK2WeM/UEiOyu-7kfI/AAAAAAAABBM/QoltcykpDcs/s512/IMAG0225.jpg[/url]

widok z gory na ten caly balagan:
[url]https://lh3.googleusercontent.com/-SjiiGnvD2ew/UEiO4dNZw4I/AAAAAAAABBg/RYANctIUV5U/s640/IMAG0227.jpg[/url]

Postanowilam jednak go rozdzielic, ma kilka zasuszonych pseudobulw, chyba wole sie ich pozbyc.
Ogolnie wydaje mi sie ze w niezlej kondycji, poza jednym malym slimakiem niczego niebezpiecznego nie zaobserwowalam.
A teraz ide eksmitowac toto z doniczki.
  • Cytuj Mery

Re: Cymbidium

Post Autor Mery » 06-09-2012, 10:39

Gość pisze: Moim zdaniem niemożliwe jest utopienie korzeni u cymbidium. To co utopieniem nazwała w bibliotece Maria tak na prawdę spowodowane zostało zasoleniem podłoża. Otwór u dołu doniczki musi być stale drożny. Podlewanie " w podstawkę tak by wsiąkło" w ciągu kilku tygodni może doprowadzić do gnicia korzeni.
.


W temacie Cymbidium, pod zdjęciem ze zniszczonymi korzeniami napisałam:
Korzenie uległy zniszczeniu, bo storczyk stał w osłonce w której zatrzymywała się woda.

Sam piszesz, że jest możliwe doprowadzenie do gnicia korzeni, jeżeli będzie niedrożny otwór w doniczce.
Tak właśnie działa stojąca ciągle woda w osłonce.Woda nie odpływając stoi ciągle i korzenie duszą się.
A czy są zasolone? Zapewne też. W każdym razie uległy zupełnemu zniszczeniu z powodu stojącej w osłonce wody.[Zdjęcie to podchodzi z tematu na tym forum, gdzie na początku poleciliśmy usunięcie osłonki . Potem , po wyjęciu rośliny z doniczki ukazał się stan korzeni..]
Czy było to zasolenie, ? Możliwe. Napisałam, że korzenie uległy zniszczeniu. A to wyraźnie widać na zamieszczonym zdjęciu.

Proponuje, tak jak prosi Ryszard napisać własne opracowanie i podpisać się pod nim.
Pozdrawiam , Maria Majchrzak
[quote="Gość"] Moim zdaniem niemożliwe jest utopienie korzeni u cymbidium. To co utopieniem nazwała w bibliotece Maria tak na prawdę spowodowane zostało zasoleniem podłoża. Otwór u dołu doniczki musi być stale drożny. Podlewanie " w podstawkę tak by wsiąkło" w ciągu kilku tygodni może doprowadzić do gnicia korzeni.
.[/quote]

W temacie Cymbidium, pod zdjęciem [b]ze zniszczonymi korzeniami [/b]napisałam:
[b]Korzenie uległy zniszczeniu, bo storczyk stał w osłonce w której zatrzymywała się woda.[/b]

Sam piszesz, że jest możliwe doprowadzenie do gnicia korzeni, jeżeli będzie niedrożny otwór w doniczce.
Tak właśnie działa stojąca ciągle woda w osłonce.Woda nie odpływając stoi ciągle i korzenie duszą się.
A czy są zasolone? Zapewne też. W każdym razie uległy zupełnemu zniszczeniu z powodu stojącej w osłonce wody.[Zdjęcie to podchodzi z tematu na tym forum, gdzie na początku poleciliśmy usunięcie osłonki . Potem , po wyjęciu rośliny z doniczki ukazał się stan korzeni..]
Czy było to zasolenie, ? Możliwe. Napisałam, że korzenie uległy zniszczeniu. A to wyraźnie widać na zamieszczonym zdjęciu.

Proponuje, tak jak prosi Ryszard napisać własne opracowanie i podpisać się pod nim.
Pozdrawiam , Maria Majchrzak
  • Cytuj Ryszard410

Re: Cymbidium

Post Autor Ryszard410 » 06-09-2012, 09:58

Przyznaję, że faktycznie jestem zbyt optymistyczny, bo myślałem, że Biblioteka będzie zapełniała się lawiną opracowań i ich uzupełnień. A jest przecież działem często odwiedzanym o czym świadczą wskaźniki ilości przeglądania poszczególnych wątków.
I właśnie, cóż stoi na przeszkodzie byś sympatyczny Gościu zgłosił swe uwagi/uzupełnienia do istniejących w bibliotece artykulików w postaci krótkiego opracowania. Wzbogaci to już istniejące treści i da możliwość wariantowego postępowania w uprawach interesujących nas roślin.
Gość pisze:Sadzenie - polecam przeczytać art. o cymbidiach w Storczykach K.Oszkinis a szczególnie ten kawałek o wpływie na kwitnienie przemiennego sadzenia cymbidium na zagonach i w wiadrach.

Nie miałem tej rośliny - piękna, ale za duża. :( Jednakże zajrzałem do 'Storczyki' K.O. i czego się tam nie naczytałem :D , a to, że "Nie tyle ważna jest zasobność podłoża w składniki pokarmowe, ile stosunki wodno-powietrzne" , a to, że dobrze jest "wzbogacić podłoże w wapń, można zastosować zwietrzałą glinę, gliniasta ziemię darniową lub dolomit" a to, że ..... . Nie będę więcej przytaczał porad Autorki mego elementarza storczykomaniaka bo nie jest tu na to miejsce.
Jenak chciałbym wykorzystać moment i zwrócić się do Was o dzielenie się swymi sprawdzonymi 'przepisami' bardziej kompleksowo (od A-Z) zgłaszając je do Biblioteki (PW Kreatora). Porady wyrywkowe na GG, niewątpliwie ciekawe i przydatne, nie dają pełnego obrazu problemu uprawy i giną w powodzi innych tematów(wątków).
Przyznaję, że faktycznie jestem zbyt optymistyczny, bo myślałem, że Biblioteka będzie zapełniała się lawiną opracowań i ich uzupełnień. A jest przecież działem często odwiedzanym o czym świadczą wskaźniki ilości przeglądania poszczególnych wątków.
I właśnie, cóż stoi na przeszkodzie byś sympatyczny Gościu zgłosił swe uwagi/uzupełnienia do istniejących w bibliotece artykulików w postaci krótkiego opracowania. Wzbogaci to już istniejące treści i da możliwość wariantowego postępowania w uprawach interesujących nas roślin.
[quote="Gość"]Sadzenie - polecam przeczytać art. o cymbidiach w Storczykach K.Oszkinis a szczególnie ten kawałek o wpływie na kwitnienie przemiennego sadzenia cymbidium na zagonach i w wiadrach.[/quote]
Nie miałem tej rośliny - piękna, ale za duża. :( Jednakże zajrzałem do 'Storczyki' K.O. i czego się tam nie naczytałem :D , a to, że "Nie tyle ważna jest zasobność podłoża w składniki pokarmowe, ile stosunki wodno-powietrzne" , a to, że dobrze jest "wzbogacić podłoże w wapń, można zastosować zwietrzałą glinę, gliniasta ziemię darniową lub dolomit" a to, że ..... . Nie będę więcej przytaczał porad Autorki mego elementarza storczykomaniaka bo nie jest tu na to miejsce.
[i]Jenak chciałbym wykorzystać moment i zwrócić się do Was o dzielenie się swymi sprawdzonymi 'przepisami' bardziej kompleksowo (od A-Z) zgłaszając je do Biblioteki [/i](PW Kreatora).[i] Porady wyrywkowe na GG, niewątpliwie ciekawe i przydatne, nie dają pełnego obrazu problemu uprawy i giną w powodzi innych tematów(wątków).[/i]
  • Cytuj Gość

Re: Cymbidium

Post Autor Gość » 05-09-2012, 19:36

Kasiek pisze: Ryszardzie, przeczytalam Biblioteke o tym gatunku zanim zaczelam licytowac. Nie watpie w doswiadczenie wlasne uzytkownikow, ale podkreslam, ze chodzilo o ten akurat egzemplarz ze zdjecia, nie o zasady dla calego gatunku, bo to juz zdazylam przyswoic.

Odczucia mam podobne :oops: Pomimo optymizmu Ryszarda :oops:

Z życia. Popieram Martę i Qrta . Dostałaś roślinę która nie kwitła 3 lata = popełnione zostały błędy = trzeba wyjąć z doniczki i zobaczyć co w korzeniach.
Doniczka - wysoka tzw. palmówka. Z doniczki niskiej silnie rosnące korzenie wypchną roślinę do góry - cymbidium tak ma i zygopetalum też.
Sadzenie - polecam przeczytać art. o cymbidiach w Storczykach K.Oszkinis a szczególnie ten kawałek o wpływie na kwitnienie przemiennego sadzenia cymbidium na zagonach i w wiadrach. Ja sadzę tak, żeby pomiędzy rośliną a krawędzią doniczki było miejsce na wypasioną psb z każdej strony. Rosną szybko to i miejsca muszą mieć dużo.
Podłoże - bez większego znaczenia ale chyba najkorzystniej wychodzi zwykłe ogrodnicze np. do paproci oparte na torfie z dużą ilością drenażu na dnie.
Podlewanie - najtrudniej się do niego przekonać. Roślina powinna stać na podstawce i codziennie należy wlać w doniczkę tyle wody, żeby połowa wylała się poza podstawkę :mrgreen:. Robię to po to by płukać podłoże z nadmiaru soli . Cymbidium w okresie wzrostu ma mieć wody do oporu co oznacza zazwyczaj więcej niż nam się wydaje. Moim zdaniem niemożliwe jest utopienie korzeni u cymbidium. To co utopieniem nazwała w bibliotece Maria tak na prawdę spowodowane zostało zasoleniem podłoża. Otwór u dołu doniczki musi być stale drożny. Podlewanie " w podstawkę tak by wsiąkło" w ciągu kilku tygodni może doprowadzić do gnicia korzeni.
Nawożenie - z obawy o zasolenie podłoża doglebowo nawożę raz na miesiąc a dolistnie raz na tydzień roztworem 2cm Florowitu na litr wody. Nie narzekam ani na stan korzeni ani na tempo wzrostu. Tegoroczne psb są już dojrzałe.
Stare bezlistne psb bezlitośnie usuwam.
Pzdr.
[quote="Kasiek"] Ryszardzie, przeczytalam Biblioteke o tym gatunku zanim zaczelam licytowac. Nie watpie w doswiadczenie wlasne uzytkownikow, ale podkreslam, ze chodzilo o ten akurat egzemplarz ze zdjecia, nie o zasady dla calego gatunku, bo to juz zdazylam przyswoic.[/quote]
Odczucia mam podobne :oops: Pomimo optymizmu Ryszarda :oops:

Z życia. Popieram Martę i Qrta . Dostałaś roślinę która nie kwitła 3 lata = popełnione zostały błędy = trzeba wyjąć z doniczki i zobaczyć co w korzeniach.
Doniczka - wysoka tzw. palmówka. Z doniczki niskiej silnie rosnące korzenie wypchną roślinę do góry - cymbidium tak ma i zygopetalum też.
Sadzenie - polecam przeczytać art. o cymbidiach w Storczykach K.Oszkinis a szczególnie ten kawałek o wpływie na kwitnienie przemiennego sadzenia cymbidium na zagonach i w wiadrach. Ja sadzę tak, żeby pomiędzy rośliną a krawędzią doniczki było miejsce na wypasioną psb z każdej strony. Rosną szybko to i miejsca muszą mieć dużo.
Podłoże - bez większego znaczenia ale chyba najkorzystniej wychodzi zwykłe ogrodnicze np. do paproci oparte na torfie z dużą ilością drenażu na dnie.
Podlewanie - najtrudniej się do niego przekonać. Roślina powinna stać na podstawce i codziennie należy wlać w doniczkę tyle wody, żeby połowa wylała się poza podstawkę :mrgreen:. Robię to po to by płukać podłoże z nadmiaru soli . Cymbidium w okresie wzrostu ma mieć wody do oporu co oznacza zazwyczaj więcej niż nam się wydaje. Moim zdaniem niemożliwe jest utopienie korzeni u cymbidium. To co utopieniem nazwała w bibliotece Maria tak na prawdę spowodowane zostało zasoleniem podłoża. Otwór u dołu doniczki musi być stale drożny. Podlewanie " w podstawkę tak by wsiąkło" w ciągu kilku tygodni może doprowadzić do gnicia korzeni.
Nawożenie - z obawy o zasolenie podłoża doglebowo nawożę raz na miesiąc a dolistnie raz na tydzień roztworem 2cm Florowitu na litr wody. Nie narzekam ani na stan korzeni ani na tempo wzrostu. Tegoroczne psb są już dojrzałe.
Stare bezlistne psb bezlitośnie usuwam.
Pzdr.
  • Cytuj Kasiek

Re: Cymbidium

Post Autor Kasiek » 05-09-2012, 15:18

Michale, wstawie zdjecia jak juz wiechec bedzie u mnie, zadecydujemy razem co z nim zrobic. Na dzien dobry traktowanie anty robalom i anty grzybom ma jak w banku. Bez mrozu moze byc u mnie jeszcze dluuuugo, w zeszlym roku pierwsze przymrozki byly pod koniec listopada (ciepla Anglia). Nie wiem czy dzielenie nie zahamuje mu wzrostu, albo nie spowoduje utraty energi, ktora pojdzie w odbudowe korzeni. Tak troche "na dwoje babka wrozyla".
Dwa kwitnace Cymbidia na swieta/przelomie roku to byloby niesamowite szczescie;)

Ryszardzie, przeczytalam Biblioteke o tym gatunku zanim zaczelam licytowac. Nie watpie w doswiadczenie wlasne uzytkownikow, ale podkreslam, ze chodzilo o ten akurat egzemplarz ze zdjecia, nie o zasady dla calego gatunku, bo to juz zdazylam przyswoic.
Michale, wstawie zdjecia jak juz wiechec bedzie u mnie, zadecydujemy razem co z nim zrobic. Na dzien dobry traktowanie anty robalom i anty grzybom ma jak w banku. Bez mrozu moze byc u mnie jeszcze dluuuugo, w zeszlym roku pierwsze przymrozki byly pod koniec listopada (ciepla Anglia). Nie wiem czy dzielenie nie zahamuje mu wzrostu, albo nie spowoduje utraty energi, ktora pojdzie w odbudowe korzeni. Tak troche "na dwoje babka wrozyla".
Dwa kwitnace Cymbidia na swieta/przelomie roku to byloby niesamowite szczescie;)

Ryszardzie, przeczytalam Biblioteke o tym gatunku zanim zaczelam licytowac. Nie watpie w doswiadczenie wlasne uzytkownikow, ale podkreslam, ze chodzilo o ten akurat egzemplarz ze zdjecia, nie o zasady dla calego gatunku, bo to juz zdazylam przyswoic.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Cymbidium

Post Autor Ryszard410 » 05-09-2012, 14:51

Kasiek pisze:Interesowaloby mnie raczej doswiadczenie wlasne forumowiczow, wiec prosze nie odsylajcie mnie do Biblioteki po to co juz wyczytalam

Ależ tam są tylko doświadczenia własne uczestników tego Forun zdobyte na domowych parapetach. :)
Taka była idea utworzenia Biblioteki. :!:
[quote="Kasiek"]Interesowaloby mnie raczej doswiadczenie wlasne forumowiczow, wiec prosze nie odsylajcie mnie do Biblioteki po to co juz wyczytalam[/quote]
Ależ tam są [b]tylko[/b] [i][color=#FF0000]doświadczenia własne uczestników tego Forun[/color][/i] zdobyte na domowych parapetach. :)
Taka była idea utworzenia Biblioteki. :!:
  • Cytuj qrt

Re: Cymbidium

Post Autor qrt » 05-09-2012, 14:04

Marta pisze:Zdecydowanie proszę przesadzić do większej doniczki z wypalonymi otworami i drenażem. Trzeba też obserwować czy nie ma szkodników. Marta


Polecam przesadzić do dwóch doniczek, skoro taki wielki krzak, niewykluczone że przy zachowaniu odpowiednich różnic
temperatury na święta zakwitną dwa cymbidia;
Do końca września (bez mrozu) na zewnątrz, potem przenieść na parapet :)

Michał
[quote="Marta"]Zdecydowanie proszę przesadzić do większej doniczki z wypalonymi otworami i drenażem. Trzeba też obserwować czy nie ma szkodników. Marta[/quote]

Polecam przesadzić do dwóch doniczek, skoro taki wielki krzak, niewykluczone że przy zachowaniu odpowiednich różnic
temperatury na święta zakwitną dwa cymbidia;
Do końca września (bez mrozu) na zewnątrz, potem przenieść na parapet :)

Michał
  • Cytuj Marta

Re: Cymbidium

Post Autor Marta » 04-09-2012, 22:11

Zdecydowanie proszę przesadzić do większej doniczki z wypalonymi otworami i drenażem. Trzeba też obserwować czy nie ma szkodników. Marta
Zdecydowanie proszę przesadzić do większej doniczki z wypalonymi otworami i drenażem. Trzeba też obserwować czy nie ma szkodników. Marta
  • Cytuj Kasiek

Re: Cymbidium

Post Autor Kasiek » 04-09-2012, 20:02

Interesowaloby mnie raczej doswiadczenie wlasne forumowiczow, wiec prosze nie odsylajcie mnie do Biblioteki po to co juz wyczytalam. Po wstawieniu zdjecia moze latwiej bedzie podjac decyzje czy przesadzac i rozdzielac, czy zostawic w obecnej formie do wiosny. Ale dziekuje za rade Ryszardzie.

http://www.ebay.co.uk/itm/150888299642? ... 1439.l2649
Interesowaloby mnie raczej doswiadczenie wlasne forumowiczow, wiec prosze nie odsylajcie mnie do Biblioteki po to co juz wyczytalam. Po wstawieniu zdjecia moze latwiej bedzie podjac decyzje czy przesadzac i rozdzielac, czy zostawic w obecnej formie do wiosny. Ale dziekuje za rade Ryszardzie.

http://www.ebay.co.uk/itm/150888299642?ssPageName=STRK:MEWNX:IT&_trksid=p3984.m1439.l2649
  • Cytuj Ryszard410

Re: Cymbidium

Post Autor Ryszard410 » 04-09-2012, 19:13

Opracowanie o uprawie tej rośliny znajdziesz w Bibliotece. :!:
Powodzenia.
Opracowanie o uprawie tej rośliny znajdziesz w [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=698#p4934]Bibliotece[/url]. :!:
Powodzenia.
  • Cytuj Kasiek

Cymbidium

Post Autor Kasiek » 04-09-2012, 16:02

Nabylam zaniedbane, przerosniete Cymbidium, dojedzie do mnie w czwartek wiec wtedy zamieszcze zdjecia. Z fotografii zamieszczonych na aukcji wynika, ze roslina zajela cala doniczke, ale jest zdrowa i bujna. Od czasu kupna przez poprzednia wlascicielke do teraz (3,5 roku) nie kwitla. I tu mam dylemat, czy zostawic storczyka w tej postaci do konca sezonu kiedy moge go trzymac poza domem, zeby zapewnic amplitude dobowa, czy po pierwsze rozdzielic i przesadzic do kilku doniczek. Prosze o rady teoretyczne, poki nie moge wstawic zdjec.
Nabylam zaniedbane, przerosniete Cymbidium, dojedzie do mnie w czwartek wiec wtedy zamieszcze zdjecia. Z fotografii zamieszczonych na aukcji wynika, ze roslina zajela cala doniczke, ale jest zdrowa i bujna. Od czasu kupna przez poprzednia wlascicielke do teraz (3,5 roku) nie kwitla. I tu mam dylemat, czy zostawic storczyka w tej postaci do konca sezonu kiedy moge go trzymac poza domem, zeby zapewnic amplitude dobowa, czy po pierwsze rozdzielic i przesadzic do kilku doniczek. Prosze o rady teoretyczne, poki nie moge wstawic zdjec.

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET