logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Brassia - jak uprawiać

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Brassia - jak uprawiać

  • Cytuj ferduson

Re: Brassia - jak uprawiać

Post Autor ferduson » 10-09-2012, 20:38

A ja też mam brassie i z chęcią bym się dowiedział jak to z nią postępować.
Ale tak prostymi słowami jak koleżanka prosi o wytłumaczenie.
A ja też mam brassie i z chęcią bym się dowiedział jak to z nią postępować.
Ale tak prostymi słowami jak koleżanka prosi o wytłumaczenie.
  • Cytuj rudka

Re: Brassia - jak uprawiać

Post Autor rudka » 03-09-2012, 20:35

piroman pisze: U Ciebie może być całkiem inaczej, bo na kondycję rośliny wpływa cała plejada parametrów. Dlatego nie odważę się i nie doradzę Ci nic.
viewtopic.php?f=3&t=1071&p=14147#p14147

Mimo to bardzo dziękuję za odpowiedź. Higrometr mam i już coś tam działam.
[quote="piroman"] U Ciebie może być całkiem inaczej, bo na kondycję rośliny wpływa cała plejada parametrów. Dlatego nie odważę się i nie doradzę Ci nic.
http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=1071&p=14147#p14147
[/quote]
Mimo to bardzo dziękuję za odpowiedź. Higrometr mam i już coś tam działam.
  • Cytuj piroman

Re: Brassia - jak uprawiać

Post Autor piroman » 02-09-2012, 14:32

rudka pisze: a w internecie są wprawdzie prawie naukowe wywody na ten temat, łącznie z temperaturami i wilgotnością...

Akurat to są jedne z najważniejszych parametrów uprawy, zwłaszcza zimą, która już jest blisko. Nie szukaj wiedzy łopatologicznej, bo to do niczego się przyda. Poczytaj konkretów i postaraj się to zrozumieć. Osobiście uważam, że jesteś w stanie spokojnie zrozumieć większość na prawdę rzeczowych i fachowych opracowań. Nie ma w tym żadnej filozofii ani wyższej matematyki. Jak już się dowiesz jaka wilgotność i temperatura jest odpowiednia to trzeba kupić termometr i higrometr, warto byłoby też nad ilością światła i składem podłoża się pochylić. Następnie kombinować i eksperymentować tak żeby parametry były najbliższe tych optymalnych. Obserwować roślinę i uczyć się od niej. Gwarantuję Ci, że roślina nie oszuka Cię i gdy będzie jej źle to powie Ci o tym. Jedynie postępując tą drogą posiądziesz faktyczną wiedzę a nie tylko książkową. Dla tego proponuję Ci żebyś nie bała się tych opracowań i korzystała z nich a to, że trzeba troszkę wysiłku włożyć i kupić np. higrometr to cóż mogę powiedzieć, nie ma nic za darmo a wiedza kosztuje. Łopatą tego nie załatwisz ;) Podsumowując głowa do góry i do dzieła. Oczywiście można też próbować bez higrometru, ale bez doświadczenia, to będzie przypominać naukę czytania przy zgaszonym świetle. A gdy już zdobędziesz jakąś wiedzę praktyczną na temat uprawy, to będziesz wiedzieć gdzie u Ciebie w domu i na którym oknie dany gatunek dobrze się miewa. Ale zanim to nastąpi to pewnie jeszcze kilka błędów przed Tobą. Najtrwalsza wiedza to ta zdobywana na własnych błędach. A żeby móc z tych błędów wyciągnąć wnioski, to trzeba co nieco wiedzieć o warunkach własnej uprawy, czyli temperatura wilgotność i takie tam.

Tu masz link do moich zmagań z hybrydą Brassi, może to Ci choć troszkę wyznaczy drogę, choć to jest opis reanimacji a nie uprawy. Obecnie roślina już jest po posadzeniu w nowe podłoże i testuje nową dla mnie metodę uprawy, podsiąkową (Argo kiedyś na naszym forum podzieliła się tą metodą). Póki co radzi sobie całkiem dobrze. Zobaczymy jak będzie zimą. Jeśli to przeżyje bez strat to może za rok będą z niej niezłe kwiatki ;) Z tego co zauważyłem, to wilgoć w korzeniach jej nie przeszkadza, wręcz stymuluje dobry rozrost korzeni. Korzenie nawet całkowicie zalane wodą (mam takich kilku uciekinierów z doniczki) mają się dobrze, to znaczy dalej rosną i rozgałęziają się. Ale to jest tak u mnie. U Ciebie może być całkiem inaczej, bo na kondycję rośliny wpływa cała plejada parametrów. Dlatego nie odważę się i nie doradzę Ci nic.
viewtopic.php?f=3&t=1071&p=14147#p14147

Serdecznie pozdrawiam,
Romek
[quote="rudka"] a w internecie są wprawdzie prawie naukowe wywody na ten temat, łącznie z temperaturami i wilgotnością...[/quote]
Akurat to są jedne z najważniejszych parametrów uprawy, zwłaszcza zimą, która już jest blisko. Nie szukaj wiedzy łopatologicznej, bo to do niczego się przyda. Poczytaj konkretów i postaraj się to zrozumieć. Osobiście uważam, że jesteś w stanie spokojnie zrozumieć większość na prawdę rzeczowych i fachowych opracowań. Nie ma w tym żadnej filozofii ani wyższej matematyki. Jak już się dowiesz jaka wilgotność i temperatura jest odpowiednia to trzeba kupić termometr i higrometr, warto byłoby też nad ilością światła i składem podłoża się pochylić. Następnie kombinować i eksperymentować tak żeby parametry były najbliższe tych optymalnych. Obserwować roślinę i uczyć się od niej. Gwarantuję Ci, że roślina nie oszuka Cię i gdy będzie jej źle to powie Ci o tym. Jedynie postępując tą drogą posiądziesz faktyczną wiedzę a nie tylko książkową. Dla tego proponuję Ci żebyś nie bała się tych opracowań i korzystała z nich a to, że trzeba troszkę wysiłku włożyć i kupić np. higrometr to cóż mogę powiedzieć, nie ma nic za darmo a wiedza kosztuje. Łopatą tego nie załatwisz ;) Podsumowując głowa do góry i do dzieła. Oczywiście można też próbować bez higrometru, ale bez doświadczenia, to będzie przypominać naukę czytania przy zgaszonym świetle. A gdy już zdobędziesz jakąś wiedzę praktyczną na temat uprawy, to będziesz wiedzieć gdzie u Ciebie w domu i na którym oknie dany gatunek dobrze się miewa. Ale zanim to nastąpi to pewnie jeszcze kilka błędów przed Tobą. Najtrwalsza wiedza to ta zdobywana na własnych błędach. A żeby móc z tych błędów wyciągnąć wnioski, to trzeba co nieco wiedzieć o warunkach własnej uprawy, czyli temperatura wilgotność i takie tam.

Tu masz link do moich zmagań z hybrydą Brassi, może to Ci choć troszkę wyznaczy drogę, choć to jest opis reanimacji a nie uprawy. Obecnie roślina już jest po posadzeniu w nowe podłoże i testuje nową dla mnie metodę uprawy, podsiąkową (Argo kiedyś na naszym forum podzieliła się tą metodą). Póki co radzi sobie całkiem dobrze. Zobaczymy jak będzie zimą. Jeśli to przeżyje bez strat to może za rok będą z niej niezłe kwiatki ;) Z tego co zauważyłem, to wilgoć w korzeniach jej nie przeszkadza, wręcz stymuluje dobry rozrost korzeni. Korzenie nawet całkowicie zalane wodą (mam takich kilku uciekinierów z doniczki) mają się dobrze, to znaczy dalej rosną i rozgałęziają się. Ale to jest tak u mnie. U Ciebie może być całkiem inaczej, bo na kondycję rośliny wpływa cała plejada parametrów. Dlatego nie odważę się i nie doradzę Ci nic.
http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=1071&p=14147#p14147

Serdecznie pozdrawiam,
Romek
  • Cytuj rudka

Brassia - jak uprawiać

Post Autor rudka » 01-09-2012, 22:11

Od niedawna jestem właścicielką Brassii- jest to maleńka roślinka z młodym pędem, nie chciałabym jej zmarnować, nie znalazłam w Bibliotece czy w Uprawie jakiegoś artykułu na ten temat, a w internecie są wprawdzie prawie naukowe wywody na ten temat, łącznie z temperaturami i wilgotnością...a może miałby ktoś czas tak łopatologicznie mi wyjaśnić jak Brassię uprawiać, by ładnie przyrastała i kwitła. Teraz trzymam ją na południowym oknie zacienionym, opryskuję podłoże plus co jakiś czas nawilżacz powietrza...Z góry dziękuję
Ps. niestety nie znam dokładnie gatunku.
Od niedawna jestem właścicielką Brassii- jest to maleńka roślinka z młodym pędem, nie chciałabym jej zmarnować, nie znalazłam w Bibliotece czy w Uprawie jakiegoś artykułu na ten temat, a w internecie są wprawdzie prawie naukowe wywody na ten temat, łącznie z temperaturami i wilgotnością...a może miałby ktoś czas tak łopatologicznie mi wyjaśnić jak Brassię uprawiać, by ładnie przyrastała i kwitła. Teraz trzymam ją na południowym oknie zacienionym, opryskuję podłoże plus co jakiś czas nawilżacz powietrza...Z góry dziękuję
Ps. niestety nie znam dokładnie gatunku.

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET