logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Pomarszczone i żółte liście

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Pomarszczone i żółte liście

  • Cytuj Cizar

Re: Pomarszczone i żółte liście

Post Autor Cizar » 07-10-2012, 09:30

Witam serdecznie w ten pochmurny deszczowy dzień.
Pytanie dodatkowe. Czy ktoś wie co to za habaź na samym dole zdjęcia orchdarium?
Robię znajomemu terrarium dla anolisów zielonych i nie wiem czy to trująca czy nie.
Witam serdecznie w ten pochmurny deszczowy dzień.
Pytanie dodatkowe. Czy ktoś wie co to za habaź na samym dole zdjęcia orchdarium?
Robię znajomemu terrarium dla anolisów zielonych i nie wiem czy to trująca czy nie.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Pomarszczone i żółte liście

Post Autor Ryszard410 » 26-09-2012, 15:44

Odniosę się tylko do światła, trochę się z tym problemem barowałem. Na twoim miejscu zamontowałbym na bocznych ścianach po jednej świetlówce T5 o mocy 35 W, oczywiście z odbłyśnikiem i oprawkami hermetycznymi. Po przyklejeniu siliconem odpowiednich wymiarowo pasków z korka, mocowanie takiego oświetlenia to 'bułka z masłem. Trzeba tylko umieścić je bliżej drzwiczek i skierować do wnętrza by światło nie raziło w oczy. Akcesoria znajdziesz tutaj . Pod tym linkiem znajdziesz sporo rad i informacji.
Odniosę się tylko do [i]światła[/i], trochę się z tym problemem barowałem. Na twoim miejscu zamontowałbym na bocznych ścianach po jednej świetlówce T5 o mocy 35 W, oczywiście z odbłyśnikiem i oprawkami hermetycznymi. Po przyklejeniu siliconem odpowiednich wymiarowo pasków z korka, mocowanie takiego oświetlenia to 'bułka z masłem. Trzeba tylko umieścić je bliżej drzwiczek i skierować do wnętrza by światło nie raziło w oczy. Akcesoria znajdziesz [url=http://www.aqva-light.pl/shop.php?UID_c=759d1af3987d&UID_p=aa8ac9e45ad5&UID=5fdea346bfd4http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=29&t=19075]tutaj[/url] . Pod tym linkiem [url=http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=29&t=19075]znajdziesz[/url] sporo rad i informacji.
  • Cytuj Renia T

Re: Pomarszczone i żółte liście

Post Autor Renia T » 26-09-2012, 09:48

Cizar pisze: W obecnej chwili wygląda dość skromnie gdyż niewiele tam jeszcze roślin oraz przyznam szczerze mam straszne problemy z mchem, jakbym się nie starał powoli marnieje, na dnie wygląda lepiej bo po odchorowaniu odżywa powolutku lecz ten którym są obłożone pnie ma się coraz gorzej.


Pierwszy problem, myślę, że rośliny jednak mają za mało światła, mimo, że trochę pozyskują z otoczenia, to świetlówki są o małej mocy, a rośliny są zamontowane dużo niżej niż oświetlenie,(ok 40 cm?, to za daleko) mam wątpliwości, czy jakkolwiek światło z nich do roślin dociera, chyba, ze zdjęcie przekłamuje odległości.
Druga sprawa przepadające mchy.
Myślę, że słuszniejsze nie tylko ze względu na mchy ;) byłoby przejście na wodę demineralizowaną, jak zamontujesz kiedyś system zraszający należy w nim używać tylko takiej. Mchy mogą zanikać z kilku powodów zasolenie, nadmiar nawozów, i banalne, wydawałoby się, brak związania z podłożem.W poprzednim urządzeniu orchidarium mchy z ogródka dobrze rosły o ile były dobrze, ściśle zamontowane na podkładce, jakakolwiek"nieszczelność" sprawiała, że mchy marniały, zdarzało się, że wyrastały poza nią i to co było w "powietrzu"po jakimś czasie zamierało.Te, które były zamontowane ściśle na podkładkach były piękne i bujne cały rok, no i nie lubią też przesychać. Piszesz, że okresowo masz 40 %, to może być za mało. I po raz kolejny, to że w pokoju masz 60 % nie ma tu żadnego znaczenia, orchidarium, czyli świat za zamkniętą szybką, rządzi się własnymi prawami.

A wczoraj właśnie zauważyłem problem mianowicie 2 młode przyrosty Cambri dosłownie zgniły, niestety jestem pewien że przez zalegająca wodę w liściach, na tą chwilę posadziłem je na wyższych stanowiskach. Poza wspomnianą Vandą storczyki chyba czują się dobrze bo można zauważyć wyraźne przyrosty, mimo moich błędów których jako młody fan storczyków mimo starań nie udaje mi się unikać.
Jeśli znalazłaby się osoba z Warszawy posiadająca więcej doświadczenia i chętna do fachowej pomocy z chęcią zapraszam na piwo :).

Na piwo nie mam szans :lol: , bo nijak mi po drodze do Warszawy. :|
Odnośnie Cambrii na pewno zaleganie wody w liściach mogło sprawić, że zgniły, ale pamiętam też, że posadziłeś ją w wielkiej poduszce mchu, przy 2 wentylatorach w tak dużym orchidarium może być za mały ruch powietrza i korzenie mają za mokro. :?:
[quote="Cizar"] W obecnej chwili wygląda dość skromnie gdyż niewiele tam jeszcze roślin oraz przyznam szczerze mam straszne problemy z mchem, jakbym się nie starał powoli marnieje, na dnie wygląda lepiej bo po odchorowaniu odżywa powolutku lecz ten którym są obłożone pnie ma się coraz gorzej.
[/quote]

Pierwszy problem, myślę, że rośliny jednak mają za mało światła, mimo, że trochę pozyskują z otoczenia, to świetlówki są o małej mocy, a rośliny są zamontowane dużo niżej niż oświetlenie,(ok 40 cm?, to za daleko) mam wątpliwości, czy jakkolwiek światło z nich do roślin dociera, chyba, ze zdjęcie przekłamuje odległości.
Druga sprawa przepadające mchy.
Myślę, że słuszniejsze nie tylko ze względu na mchy ;) byłoby przejście na wodę demineralizowaną, jak zamontujesz kiedyś system zraszający należy w nim używać tylko takiej. Mchy mogą zanikać z kilku powodów zasolenie, nadmiar nawozów, i banalne, wydawałoby się, brak związania z podłożem.W poprzednim urządzeniu orchidarium mchy z ogródka dobrze rosły o ile były dobrze, ściśle zamontowane na podkładce, jakakolwiek"nieszczelność" sprawiała, że mchy marniały, zdarzało się, że wyrastały poza nią i to co było w "powietrzu"po jakimś czasie zamierało.Te, które były zamontowane ściśle na podkładkach były piękne i bujne cały rok, no i nie lubią też przesychać. Piszesz, że okresowo masz 40 %, to może być za mało. I po raz kolejny, to że w pokoju masz 60 % nie ma tu żadnego znaczenia, orchidarium, czyli świat za zamkniętą szybką, rządzi się własnymi prawami.

[quote]A wczoraj właśnie zauważyłem problem mianowicie 2 młode przyrosty Cambri dosłownie zgniły, niestety jestem pewien że przez zalegająca wodę w liściach, na tą chwilę posadziłem je na wyższych stanowiskach. Poza wspomnianą Vandą storczyki chyba czują się dobrze bo można zauważyć wyraźne przyrosty, mimo moich błędów których jako młody fan storczyków mimo starań nie udaje mi się unikać.
Jeśli znalazłaby się osoba z Warszawy posiadająca więcej doświadczenia i chętna do fachowej pomocy z chęcią zapraszam na piwo :).[/quote]
Na piwo nie mam szans :lol: , bo nijak mi po drodze do Warszawy. :|
Odnośnie Cambrii na pewno zaleganie wody w liściach mogło sprawić, że zgniły, ale pamiętam też, że posadziłeś ją w wielkiej poduszce mchu, przy 2 wentylatorach w tak dużym orchidarium może być za mały ruch powietrza i korzenie mają za mokro. :?:
  • Cytuj Cizar

Re: Pomarszczone i żółte liście

Post Autor Cizar » 25-09-2012, 20:33

Witam,
Wymiary są dokładnie takie jak Pan wspomniał.

Świetlówki są typu Life GLO i Aqua GLO każda po 15W. Służą tylko doświetlaniu kwiatów, orchidarium stoi przy północno zachodnim oknie i od godziny ok 15 słońce już tam zagląda mniej więcej do połowy wysokości. Świecą od 6.30 do 21.

Z podaniem wilgotności mam problem gdyż higrometr na ścianie w pokoju pokazuje zawsze ok 60%, a elektroniczny zamontowany w środku potrafi spaść do 40% gdy zapomnę spryskać ich rano ( lecz za każdym razem jak je otwieram można odczuć że jest tam parno) Mimo to zazwyczaj się utrzymuje na granicy 70-85%.

Temperatura waha się od 28*C w dzień do 22*C w nocy. Dodatkowo zamontowane mam 2 wiatraczki od zasilaczy komputerowych w środku aby zapewnić ruch powietrza.

Podlewam poprzez spryskiwanie korzeni lub podłoża wąskim strumieniem ze spryskiwacza, po czym całość opryskuję mgiełką. Używam przegotowanej i odstałej wody z kranu z niewielkim dodatkiem nawozu- ok 1ml/l.

A wczoraj właśnie zauważyłem problem mianowicie 2 młode przyrosty Cambri dosłownie zgniły, niestety jestem pewien że przez zalegająca wodę w liściach, na tą chwilę posadziłem je na wyższych stanowiskach. Poza wspomnianą Vandą storczyki chyba czują się dobrze bo można zauważyć wyraźne przyrosty, mimo moich błędów których jako młody fan storczyków mimo starań nie udaje mi się unikać.
Jeśli znalazłaby się osoba z Warszawy posiadająca więcej doświadczenia i chętna do fachowej pomocy z chęcią zapraszam na piwo :).
Witam,
Wymiary są dokładnie takie jak Pan wspomniał.

Świetlówki są typu Life GLO i Aqua GLO każda po 15W. Służą tylko doświetlaniu kwiatów, orchidarium stoi przy północno zachodnim oknie i od godziny ok 15 słońce już tam zagląda mniej więcej do połowy wysokości. Świecą od 6.30 do 21.

Z podaniem wilgotności mam problem gdyż higrometr na ścianie w pokoju pokazuje zawsze ok 60%, a elektroniczny zamontowany w środku potrafi spaść do 40% gdy zapomnę spryskać ich rano ( lecz za każdym razem jak je otwieram można odczuć że jest tam parno) Mimo to zazwyczaj się utrzymuje na granicy 70-85%.

Temperatura waha się od 28*C w dzień do 22*C w nocy. Dodatkowo zamontowane mam 2 wiatraczki od zasilaczy komputerowych w środku aby zapewnić ruch powietrza.

Podlewam poprzez spryskiwanie korzeni lub podłoża wąskim strumieniem ze spryskiwacza, po czym całość opryskuję mgiełką. Używam przegotowanej i odstałej wody z kranu z niewielkim dodatkiem nawozu- ok 1ml/l.

A wczoraj właśnie zauważyłem problem mianowicie 2 młode przyrosty Cambri dosłownie zgniły, niestety jestem pewien że przez zalegająca wodę w liściach, na tą chwilę posadziłem je na wyższych stanowiskach. Poza wspomnianą Vandą storczyki chyba czują się dobrze bo można zauważyć wyraźne przyrosty, mimo moich błędów których jako młody fan storczyków mimo starań nie udaje mi się unikać.
Jeśli znalazłaby się osoba z Warszawy posiadająca więcej doświadczenia i chętna do fachowej pomocy z chęcią zapraszam na piwo :).
  • Cytuj Ryszard410

Re: Pomarszczone i żółte liście

Post Autor Ryszard410 » 25-09-2012, 13:33

Podejrzewam, biorąc pod uwagę rozmiary tego orchidarium, że jest w nim mało światła no i .... . A w ogóle to podaj więcej parametrów klimatycznych tam panujących w dolnej jaki i w górnej części tego storczykowego domu : temperatury, wilgotność , co to za świetlówki i jaka jest ich moc, jak długo doświetlasz.
Podejrzewam, biorąc pod uwagę [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=2366&p=17340#p16505]rozmiary[/url] tego orchidarium, że jest w nim mało światła no i .... . A w ogóle to podaj więcej parametrów klimatycznych tam panujących w dolnej jaki i w górnej części tego storczykowego domu : temperatury, wilgotność , co to za świetlówki i jaka jest ich moc, jak długo doświetlasz.
  • Cytuj Cizar

Re: Pomarszczone i żółte liście

Post Autor Cizar » 23-09-2012, 12:32

Witam,

Naprawdę byłem przekonany że zamieściłem zdjęcia w odpowiednim wątku, byłem w błędzie. W obecnej chwili wygląda dość skromnie gdyż niewiele tam jeszcze roślin oraz przyznam szczerze mam straszne problemy z mchem, jakbym się nie starał powoli marnieje, na dnie wygląda lepiej bo po odchorowaniu odżywa powolutku lecz ten którym są obłożone pnie ma się coraz gorzej. Pierwsze zdjęcie poglądowe, na drugim na ścianie od górnego prawego rogu Dendrobium signatum ( z karteczką), Coś nieokreślonego (na korze), Sedirea japonica (pomarańczowa doniczka), Cattaleya forbesii (przezroczysta doniczka) i Vanda coreulea na korze. Na pniu Angraecum magdalenae w czarnej doniczce i maluch Bulbophyllum annandalei w mchu schowany :). Reszta to mieszańce marketowe i ciekawa jest jedynie Cattaleya z pierwszego planu trzeciego zdjęcia i prawego rogu (podzieliłem ją jakiś czas temu i połowę dałem rodzicielce lecz strasznie u niej zmizerniała więc wróciła do mnie, powoli dochodzi do siebie). Po zakwitnięciu wygląda trochę jak ta http://healthyhomegardening.com/images/ ... 070348.jpg z tym że kwiatów jest kilkadziesiąt i każdy ma ok 2-3cm wielkości w kolorze czerwonym tworzących zwartą kulę na końcu pędu. Oprócz tego rosła tam jeszcze Laelia tenebrosa lecz przez dwa miesiące stała w miejscu więc wylądowała na parapecie może tam będziee jej lepiej, a korzystając z okazji poskarżę się że Vanda też stoi w miejscu. No, puścila dwa korzonki. Może macie dla mej zielonej osoby co robię źle.
Pozdrawiam
Cezary
Załączniki
DSCF0606.jpg
DSCF0607.jpg
DSCF0608.jpg
Witam,

Naprawdę byłem przekonany że zamieściłem zdjęcia w odpowiednim wątku, byłem w błędzie. W obecnej chwili wygląda dość skromnie gdyż niewiele tam jeszcze roślin oraz przyznam szczerze mam straszne problemy z mchem, jakbym się nie starał powoli marnieje, na dnie wygląda lepiej bo po odchorowaniu odżywa powolutku lecz ten którym są obłożone pnie ma się coraz gorzej. Pierwsze zdjęcie poglądowe, na drugim na ścianie od górnego prawego rogu Dendrobium signatum ( z karteczką), Coś nieokreślonego (na korze), Sedirea japonica (pomarańczowa doniczka), Cattaleya forbesii (przezroczysta doniczka) i Vanda coreulea na korze. Na pniu Angraecum magdalenae w czarnej doniczce i maluch Bulbophyllum annandalei w mchu schowany :). Reszta to mieszańce marketowe i ciekawa jest jedynie Cattaleya z pierwszego planu trzeciego zdjęcia i prawego rogu (podzieliłem ją jakiś czas temu i połowę dałem rodzicielce lecz strasznie u niej zmizerniała więc wróciła do mnie, powoli dochodzi do siebie). Po zakwitnięciu wygląda trochę jak ta http://healthyhomegardening.com/images/orchidman/smp1070348.jpg z tym że kwiatów jest kilkadziesiąt i każdy ma ok 2-3cm wielkości w kolorze czerwonym tworzących zwartą kulę na końcu pędu. Oprócz tego rosła tam jeszcze Laelia tenebrosa lecz przez dwa miesiące stała w miejscu więc wylądowała na parapecie może tam będziee jej lepiej, a korzystając z okazji poskarżę się że Vanda też stoi w miejscu. No, puścila dwa korzonki. Może macie dla mej zielonej osoby co robię źle.
Pozdrawiam
Cezary
  • Cytuj Robert

Re: Pomarszczone i żółte liście

Post Autor Robert » 22-09-2012, 16:45

Wskazuje na to pokrój rośliny, kształt pseudobulw i liści, ich wielkość, grubość i sztywność [tu akurat lekko sflaczałe] i ta "czupryna", o której piszesz.
Dodatkowo widać charakterystyczne dla tej grupy roślin czerwonawo-fioletowe przebarwienia na brzegach listków i takież żyłkowanie na zasychających później listkach* tworzących na pseudobulwach łuski*.
* nazewnictwo moje ;-)
Pozdrawiam, r.
[i]Wskazuje na to pokrój rośliny, kształt pseudobulw i liści, ich wielkość, grubość i sztywność [tu akurat lekko sflaczałe] i ta "czupryna", o której piszesz.
Dodatkowo widać charakterystyczne dla tej grupy roślin czerwonawo-fioletowe przebarwienia na brzegach listków i takież żyłkowanie na zasychających później listkach* tworzących na pseudobulwach łuski*.
* nazewnictwo moje ;-)
Pozdrawiam, r.[/i]
  • Cytuj Ryszard410

Re: Pomarszczone i żółte liście

Post Autor Ryszard410 » 22-09-2012, 16:31

Jasne, masz racje Robercie, świadczy o tym ta czupryna liści na pierwszym zdjęciu. :oops: :mrgreen: ;)
Jasne, masz racje Robercie, świadczy o tym ta czupryna liści na pierwszym zdjęciu. :oops: :mrgreen: ;)
  • Cytuj Robert

Re: Pomarszczone i żółte liście

Post Autor Robert » 22-09-2012, 16:27

To nie jest Yamamoto, ale hybryda Den.phalaenopsis. Opis uprawy można znaleźć na stronie podanej przez Ryszarda, deko niżej. ;-)
Stare pseudobulwy, jeśli nie gniją, można zostawić do całkowitego obumarcia, a następnie usunąć.
Pozdrawiam, r.
[i]To nie jest Yamamoto, ale hybryda Den.phalaenopsis. Opis uprawy można znaleźć na stronie podanej przez Ryszarda, deko niżej. ;-)
Stare pseudobulwy, jeśli nie gniją, można zostawić do całkowitego obumarcia, a następnie usunąć.
Pozdrawiam, r.[/i]
  • Cytuj Ryszard410

Re: Pomarszczone i żółte liście

Post Autor Ryszard410 » 22-09-2012, 16:11

Sadzę, że to hybryda Dendrobium z grupy Yamamoto. Znajdziesz sporo informacji o uprawie, a także ciekawy opis w rozdziale Kwitnienie.
Pamiętam Twoje wypowiedzi na temat urządzania orchidarium, to zdjęcie pokazuje, że umieściłeś to Den. w gniazdku z korka. ;) Myślę, że warunki orchidaryjne nie pozwolą na zainicjowanie jej kwitnienia.
A tak w ogóle to pochwal się tym domem storczykowym.
Sadzę, że to hybryda Dendrobium z grupy [url=http://www.orchidarium.pl/rodzaje/html/Dendrobium_nble.html]Yamamoto[/url]. Znajdziesz sporo informacji o uprawie, a także ciekawy opis w rozdziale [i]Kwitnienie[/i].
Pamiętam Twoje wypowiedzi na temat urządzania orchidarium, to zdjęcie pokazuje, że umieściłeś to Den. w gniazdku z korka. ;) Myślę, że warunki orchidaryjne nie pozwolą na zainicjowanie jej kwitnienia.
A tak w ogóle to pochwal się tym domem storczykowym.
  • Cytuj Cizar

Pomarszczone i żółte liście

Post Autor Cizar » 21-09-2012, 13:29

Witam,

około dwa tygodnie temu przygarnąłem storczyka do reanimacji, nie mam pojęcia co to, obstawiam hybrydę dendrobium. Ale do rzeczy, roślina posiada 4 PSB(?) z liśćmi z czego na dwóch pożółkły i systematycznie odpadają. Pozostałe dwie poza lekkim pomarszczeniem mają liście zdrowe. Przejrzałem bryłę korzeniową i po delikatnych zabiegach pielęgnacyjnych wygląda na stosunkowo zdrową i rozrośniętą pomimo oberwania kilku przegniłych sztuk. Teraz pytanie właściwe: Usunąć pożółkłe PSB czy je zostawić nich dogorywają? Dołączam kilka zdjęć, niestety i aparat małpi i moje umiejętności średnie.
Załączniki
DSCF0601.JPG
DSCF0600.JPG
DSCF0599.JPG
Witam,

około dwa tygodnie temu przygarnąłem storczyka do reanimacji, nie mam pojęcia co to, obstawiam hybrydę dendrobium. Ale do rzeczy, roślina posiada 4 PSB(?) z liśćmi z czego na dwóch pożółkły i systematycznie odpadają. Pozostałe dwie poza lekkim pomarszczeniem mają liście zdrowe. Przejrzałem bryłę korzeniową i po delikatnych zabiegach pielęgnacyjnych wygląda na stosunkowo zdrową i rozrośniętą pomimo oberwania kilku przegniłych sztuk. Teraz pytanie właściwe: Usunąć pożółkłe PSB czy je zostawić nich dogorywają? Dołączam kilka zdjęć, niestety i aparat małpi i moje umiejętności średnie.

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET