logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Czystość bakteriologiczna nawozów naturlanych

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Czystość bakteriologiczna nawozów naturlanych

  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Czystość bakteriologiczna nawozów naturlanych

Post Autor Krzysztof Gozdek » 13-11-2012, 13:18

To czy nawóz jest przefermentowany najprościej można stwierdzić po zapachu, jeżeli on jest dość nieprzyjemny to nawóz jest nierozłożony i trzeba go dofermentować. Dla całkowitej pewności radzę rozpuścić w wodzie określoną ilość i postawić na kilka dni, jeżeli nic nie będzie się działo to jest ok., jeżeli zacznie wydzielać się dość specyficzny zapach (należy wstawić pojemnik w dość przewiewnym miejscu) i roztwór zacznie zmieniać barwę na ciemnoszarą to wtedy zachodzić będzie fermentacja.
To czy nawóz jest przefermentowany najprościej można stwierdzić po zapachu, jeżeli on jest dość nieprzyjemny to nawóz jest nierozłożony i trzeba go dofermentować. Dla całkowitej pewności radzę rozpuścić w wodzie określoną ilość i postawić na kilka dni, jeżeli nic nie będzie się działo to jest ok., jeżeli zacznie wydzielać się dość specyficzny zapach (należy wstawić pojemnik w dość przewiewnym miejscu) i roztwór zacznie zmieniać barwę na ciemnoszarą to wtedy zachodzić będzie fermentacja.
  • Cytuj Jan Wątroba

Re: Czystość bakteriologiczna nawozów naturlanych

Post Autor Jan Wątroba » 13-11-2012, 10:58

Panie Krzysztofie,

może zrobiłem zbyt duży skrót myślowy. Czy krowieniec, którego ja użyłem, mógł przejść taką fermentację, skoro leżał jakiś długi okres czasu w gnojowniku przy oborze? Do pryzmy dostawała się woda z opadów, wyższa temperatura też była, bo kiedy sąsiad ładował cyklopem nawóz, wyraźnie parował. Słoma ze ściółki była prawie całkowicie rozłożona
Czy muszę go fermentować jeszcze raz?

pozdrawiam

Jan
Panie Krzysztofie,

może zrobiłem zbyt duży skrót myślowy. Czy krowieniec, którego ja użyłem, mógł przejść taką fermentację, skoro leżał jakiś długi okres czasu w gnojowniku przy oborze? Do pryzmy dostawała się woda z opadów, wyższa temperatura też była, bo kiedy sąsiad ładował cyklopem nawóz, wyraźnie parował. Słoma ze ściółki była prawie całkowicie rozłożona
Czy muszę go fermentować jeszcze raz?

pozdrawiam

Jan
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Czystość bakteriologiczna nawozów naturlanych

Post Autor Krzysztof Gozdek » 13-11-2012, 10:29

Nigdy nie używałem tego typu nawozu, ale w samym przygotowaniu nawozu popełnił pan błąd polegający na sposobie jego przygotowania . Wysuszony krowieniec powinien być rozpuszczony w wodzie i przetrzymywany w ciepłym miejscu przez około miesiąc dla przeprowadzenia naturalnej fermentacji nawozu. W czasie tego procesu związki zawierające azot (głównie białka) przechodzą w formę azotu amonowego dostępną dla rośliny. Dopiero taki nawóz można w pewien sposób sterylizować przez gotownie i stosować do nawożenia.
Natomiast nie sądzę aby opisana procedura nawożenia miała wpływ na problemy zdrowotne storczyków.
Nigdy nie używałem tego typu nawozu, ale w samym przygotowaniu nawozu popełnił pan błąd polegający na sposobie jego przygotowania . Wysuszony krowieniec powinien być rozpuszczony w wodzie i przetrzymywany w ciepłym miejscu przez około miesiąc dla przeprowadzenia naturalnej fermentacji nawozu. W czasie tego procesu związki zawierające azot (głównie białka) przechodzą w formę azotu amonowego dostępną dla rośliny. Dopiero taki nawóz można w pewien sposób sterylizować przez gotownie i stosować do nawożenia.
Natomiast nie sądzę aby opisana procedura nawożenia miała wpływ na problemy zdrowotne storczyków.
  • Cytuj Jan Wątroba

Czystość bakteriologiczna nawozów naturlanych

Post Autor Jan Wątroba » 12-11-2012, 18:35

Witam,

pod tym groźnie brzmiącym tytułem chciałem zadać dość błahe pytanie. Wielokrotnie na tym forum wychwalano pod niebiosa nawozy na bazie naturalnych gnojówek, wywarów z pokrzyw czy skrzypu. Ja też postanowiłem spróbować i wczesną jesienią postanowiłem sporządzić wywar z nawozu krowiego. Nawóz był sezonowany na pryzmie, ja użyłem tylko kilka gramów wysuszonego krowieńca, rozpuszczonego w wodzie. Gotowałem to wszystko przez około 20 minut w plastikowej butelce, w kąpieli wodnej. Następnie wlałem kilka kropel wywaru do czystej wody z filtra, tak aby woda do podlewania przybrała barwę słomkową, czyli cienkiej herbaty. Taką wodą podlałem moje storczyki, uprzednio pamiętając o zmoczeniu korzeni czystą wodą. Po trzech tygodniach użyłem tego samego roztworu, sporządziłem wodę do podlewania z nawozem w takich samych proporcjach. Niestety, teraz obserwuję galopująca infekcję bakteryjną. Pojawiają się plamy na liściach, liście czernieją i opadają. Dotyczy to dendrobiów i cattleji. Roślin nie zraszam, nie stosuje magicznych mgiełek, rośliny mają ruch powietrza wymuszony wiatrakami. Czy mogłem je czymś nieumyślnie zarazić?

Jan
Witam,

pod tym groźnie brzmiącym tytułem chciałem zadać dość błahe pytanie. Wielokrotnie na tym forum wychwalano pod niebiosa nawozy na bazie naturalnych gnojówek, wywarów z pokrzyw czy skrzypu. Ja też postanowiłem spróbować i wczesną jesienią postanowiłem sporządzić wywar z nawozu krowiego. Nawóz był sezonowany na pryzmie, ja użyłem tylko kilka gramów wysuszonego krowieńca, rozpuszczonego w wodzie. Gotowałem to wszystko przez około 20 minut w plastikowej butelce, w kąpieli wodnej. Następnie wlałem kilka kropel wywaru do czystej wody z filtra, tak aby woda do podlewania przybrała barwę słomkową, czyli cienkiej herbaty. Taką wodą podlałem moje storczyki, uprzednio pamiętając o zmoczeniu korzeni czystą wodą. Po trzech tygodniach użyłem tego samego roztworu, sporządziłem wodę do podlewania z nawozem w takich samych proporcjach. Niestety, teraz obserwuję galopująca infekcję bakteryjną. Pojawiają się plamy na liściach, liście czernieją i opadają. Dotyczy to dendrobiów i cattleji. Roślin nie zraszam, nie stosuje magicznych mgiełek, rośliny mają ruch powietrza wymuszony wiatrakami. Czy mogłem je czymś nieumyślnie zarazić?

Jan

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET