logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

czy w ten sposób ją uratuję?

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: czy w ten sposób ją uratuję?

  • Cytuj qrt

Re: czy w ten sposób ją uratuję?

Post Autor qrt » 17-11-2012, 12:22

Samo ACE wystarczy, a jeśli chodzi o domestos, to nie wiem, nie znam składu;
Woda utl będzie już zbędna, proponuje węgiel :)

Michał
Samo ACE wystarczy, a jeśli chodzi o domestos, to nie wiem, nie znam składu;
Woda utl będzie już zbędna, proponuje węgiel :)

Michał
  • Cytuj hellena

Re: czy w ten sposób ją uratuję?

Post Autor hellena » 16-11-2012, 11:31

qrt pisze:Proszę zastosować profesjonalny środek sterylizujący:
NaOCl - podchloryn sodu (ACE w stężeniu 20% - dwie kąpiele po 5-10 minut)
Nadtlenek wodoru 3 - 3,5 %
albo wspomniana wóda tylko w co najmniej 70% roztworze (może być metanol)


Serdecznie dziękuję za odpowiedź.
Rozumiem że najpierw ACE (20% rozpuszczone w wodzie) - czytałam że domestos to też jest na bazie podhlorynu sodu - może też być?
a potem polać wodą utlenioną zamiast zasypywać węglem?
[quote="qrt"]
Proszę zastosować profesjonalny środek sterylizujący:
NaOCl - podchloryn sodu (ACE w stężeniu 20% - dwie kąpiele po 5-10 minut)
Nadtlenek wodoru 3 - 3,5 %
albo wspomniana wóda tylko w co najmniej 70% roztworze (może być metanol)
[/quote]

Serdecznie dziękuję za odpowiedź.
Rozumiem że najpierw ACE (20% rozpuszczone w wodzie) - czytałam że domestos to też jest na bazie podhlorynu sodu - może też być?
a potem polać wodą utlenioną zamiast zasypywać węglem?
  • Cytuj qrt

Re: czy w ten sposób ją uratuję?

Post Autor qrt » 16-11-2012, 10:56

hellena pisze:Witam,
dostałam w spadku troszke zaniedbaną orchidee (Phalaenopsis Calimero) i niestety z braku wiedzy jeszcze bardziej pogorszyłam jej stan przez nadmierne podlewanie. Na wierzchu pojawiła się pleśń a po oczyszczeniu rośliny z podłoża okazało się że większość korzeni jest zgnitych.

Na podstwie informacji znalezionych w internecie rozpoczęłam ratowanie rośliny poprzez usunięcie zgnitych korzeni oraz pozwolenie na wyschnięcie (Schnie od wczoraj). Nie kupiłam jeszcze węgla na posypanie ran (zrobię to jutro) ale widzę, że pozostałe żywe korzenie są punktowo zaczernione i popękane.Górne części korzeni mają nadal ślady pleśni (mimo umycia) ale są w tym miejscu już suche i jakby "zdrewniałe" (załączam zdjęcia).

Obawiam się że roślinka jest już w bardzo złym stanie dlatego chciałabym poprosić o fachową poradę. Czy dobrze zrobię jeśli teraz:
- zasypię rany na korzeniach węglem aptecznym (tym w kapsułkach)
- pozwolę przeschnąć jeszcze 1 dzień
- przemyję korzenie w roztworze wody z piwem
- posypię węglem + kolejne 3 dni schnięcia
- wsadzę do nowego suchego podłoża i troszke większej doniczki umożliwiającej wykonanie drenażu (aktualna doniczka jest malutka i była wypełniona mchem - wysuszyłam ten mech, ale chyba już się nie nadaje do ponownego użycia?)
- podleję dopiero po tygodniu.

To na podstawie informacji z różnych źródeł (i porad dla innych przypadków) dlatego proszę o poradę.


Ważna rzecz!
Ten egzemplarz rośliny jest już albo za chwilę będzie skrajnie 'odwodniony', więc proszę nie robić mu akcji - podleję dopiero po tygodniu albo 3 dni schnięcia;
Takiego dictum storczyk nie przeżyje i uschnie; proponowałbym po przeprowadzonej sterylizacji codzienne godzinne namaczanie; aż do zaobserwowania
pierwszych korzeni...

Michał
[quote="hellena"]Witam,
dostałam w spadku troszke zaniedbaną orchidee (Phalaenopsis Calimero) i niestety z braku wiedzy jeszcze bardziej pogorszyłam jej stan przez nadmierne podlewanie. Na wierzchu pojawiła się pleśń a po oczyszczeniu rośliny z podłoża okazało się że większość korzeni jest zgnitych.

Na podstwie informacji znalezionych w internecie rozpoczęłam ratowanie rośliny poprzez usunięcie zgnitych korzeni oraz pozwolenie na wyschnięcie (Schnie od wczoraj). Nie kupiłam jeszcze węgla na posypanie ran (zrobię to jutro) ale widzę, że pozostałe żywe korzenie są punktowo zaczernione i popękane.Górne części korzeni mają nadal ślady pleśni (mimo umycia) ale są w tym miejscu już suche i jakby "zdrewniałe" (załączam zdjęcia).

Obawiam się że roślinka jest już w bardzo złym stanie dlatego chciałabym poprosić o fachową poradę. Czy dobrze zrobię jeśli teraz:
- zasypię rany na korzeniach węglem aptecznym (tym w kapsułkach)
- pozwolę przeschnąć jeszcze 1 dzień
- przemyję korzenie w roztworze wody z piwem
- posypię węglem + kolejne 3 dni schnięcia
- wsadzę do nowego suchego podłoża i troszke większej doniczki umożliwiającej wykonanie drenażu (aktualna doniczka jest malutka i była wypełniona mchem - wysuszyłam ten mech, ale chyba już się nie nadaje do ponownego użycia?)
- podleję dopiero po tygodniu.

To na podstawie informacji z różnych źródeł (i porad dla innych przypadków) dlatego proszę o poradę.[/quote]

Ważna rzecz!
Ten egzemplarz rośliny jest już albo za chwilę będzie skrajnie 'odwodniony', więc proszę nie robić mu akcji - podleję dopiero po tygodniu albo 3 dni schnięcia;
Takiego dictum storczyk nie przeżyje i uschnie; proponowałbym po przeprowadzonej sterylizacji codzienne godzinne namaczanie; aż do zaobserwowania
pierwszych korzeni...

Michał
  • Cytuj qrt

Re: czy w ten sposób ją uratuję?

Post Autor qrt » 16-11-2012, 10:49

- przemyję korzenie w roztworze wody z piwem

...a czemu nie w roztworze z wódka ? :)
niech ma coś od życia :)

Proszę zastosować profesjonalny środek sterylizujący:
NaOCl - podchloryn sodu (ACE w stężeniu 20% - dwie kąpiele po 5-10 minut)
Nadtlenek wodoru 3 - 3,5 %
albo wspomniana wóda tylko w co najmniej 70% roztworze (może być metanol)

węglem drzewnym zasypuje się grille :) a nie storczyki ;)


Michał
[i]- przemyję korzenie w roztworze wody z piwem[/i]

...a czemu nie w roztworze z wódka ? :)
niech ma coś od życia :)

Proszę zastosować profesjonalny środek sterylizujący:
NaOCl - podchloryn sodu (ACE w stężeniu 20% - dwie kąpiele po 5-10 minut)
Nadtlenek wodoru 3 - 3,5 %
albo wspomniana wóda tylko w co najmniej 70% roztworze (może być metanol)

węglem drzewnym zasypuje się grille :) a nie storczyki ;)


Michał
  • Cytuj hellena

czy w ten sposób ją uratuję?

Post Autor hellena » 15-11-2012, 21:26

Witam,
dostałam w spadku troszke zaniedbaną orchidee (Phalaenopsis Calimero) i niestety z braku wiedzy jeszcze bardziej pogorszyłam jej stan przez nadmierne podlewanie. Na wierzchu pojawiła się pleśń a po oczyszczeniu rośliny z podłoża okazało się że większość korzeni jest zgnitych.

Na podstwie informacji znalezionych w internecie rozpoczęłam ratowanie rośliny poprzez usunięcie zgnitych korzeni oraz pozwolenie na wyschnięcie (Schnie od wczoraj). Nie kupiłam jeszcze węgla na posypanie ran (zrobię to jutro) ale widzę, że pozostałe żywe korzenie są punktowo zaczernione i popękane.Górne części korzeni mają nadal ślady pleśni (mimo umycia) ale są w tym miejscu już suche i jakby "zdrewniałe" (załączam zdjęcia).

Obawiam się że roślinka jest już w bardzo złym stanie dlatego chciałabym poprosić o fachową poradę. Czy dobrze zrobię jeśli teraz:
- zasypię rany na korzeniach węglem aptecznym (tym w kapsułkach)
- pozwolę przeschnąć jeszcze 1 dzień
- przemyję korzenie w roztworze wody z piwem
- posypię węglem + kolejne 3 dni schnięcia
- wsadzę do nowego suchego podłoża i troszke większej doniczki umożliwiającej wykonanie drenażu (aktualna doniczka jest malutka i była wypełniona mchem - wysuszyłam ten mech, ale chyba już się nie nadaje do ponownego użycia?)
- podleję dopiero po tygodniu.

To na podstawie informacji z różnych źródeł (i porad dla innych przypadków) dlatego proszę o poradę.
Załączniki
P1140007.JPG
widoczne ślady po pleśni, jednak widziałam takie "zdrewnienia" na podobno zdrowych roślinach
P1140008.JPG
pęknięcie korzenia w miejscu zaczernienia
P1140009.JPG
P1140011.JPG
na pozostałych (jedynie dwóch) korzeniach widoczne są nowe świeże przyrosty, jednak nie wiem czy nie zaczęły one rosnąć zanim dany korzeń uległ uszkodzeniu
P1140010.JPG
i widok rośliny w całej okazałości
Witam,
dostałam w spadku troszke zaniedbaną orchidee (Phalaenopsis Calimero) i niestety z braku wiedzy jeszcze bardziej pogorszyłam jej stan przez nadmierne podlewanie. Na wierzchu pojawiła się pleśń a po oczyszczeniu rośliny z podłoża okazało się że większość korzeni jest zgnitych.

Na podstwie informacji znalezionych w internecie rozpoczęłam ratowanie rośliny poprzez usunięcie zgnitych korzeni oraz pozwolenie na wyschnięcie (Schnie od wczoraj). Nie kupiłam jeszcze węgla na posypanie ran (zrobię to jutro) ale widzę, że pozostałe żywe korzenie są punktowo zaczernione i popękane.Górne części korzeni mają nadal ślady pleśni (mimo umycia) ale są w tym miejscu już suche i jakby "zdrewniałe" (załączam zdjęcia).

Obawiam się że roślinka jest już w bardzo złym stanie dlatego chciałabym poprosić o fachową poradę. Czy dobrze zrobię jeśli teraz:
- zasypię rany na korzeniach węglem aptecznym (tym w kapsułkach)
- pozwolę przeschnąć jeszcze 1 dzień
- przemyję korzenie w roztworze wody z piwem
- posypię węglem + kolejne 3 dni schnięcia
- wsadzę do nowego suchego podłoża i troszke większej doniczki umożliwiającej wykonanie drenażu (aktualna doniczka jest malutka i była wypełniona mchem - wysuszyłam ten mech, ale chyba już się nie nadaje do ponownego użycia?)
- podleję dopiero po tygodniu.

To na podstawie informacji z różnych źródeł (i porad dla innych przypadków) dlatego proszę o poradę.

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET