logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Wypadek storczyka - pomocy !

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Wypadek storczyka - pomocy !

  • Cytuj qrt

Re: Wypadek storczyka - pomocy !

Post Autor qrt » 20-11-2012, 13:42

nastka pisze:
goshua pisze:Tak wiem. To dość idiotyczne nazywać rośliny :)
PS. Winowajca zwie się Szisza :)

Mam ponad 30 storczyków,każdy ma naklejoną karteczkę z kolorem ,data i imieniem osoby
od której go otrzymałam :lol: Te które kupiłam sama też mają imiona :D


Kyrieeleison! nie wiedziałem, że jest taki prosty sposób aby być znanym i popularnym;
nastka - podaruję Ci 31 storczyków :), na imię mi Michał, wtedy Ty praktycznie
co drugie spojrzenie w kierunku roślin, będziesz widzieć moje Imię ;P

Michał
[quote="nastka"][quote="goshua"]Tak wiem. To dość idiotyczne nazywać rośliny :)
PS. Winowajca zwie się Szisza :)[/quote]
Mam ponad 30 storczyków,każdy ma naklejoną karteczkę z kolorem ,data i imieniem osoby
od której go otrzymałam :lol: Te które kupiłam sama też mają imiona :D[/quote]

Kyrieeleison! nie wiedziałem, że jest taki prosty sposób aby być znanym i popularnym;
nastka - podaruję Ci 31 storczyków :), na imię mi Michał, wtedy Ty praktycznie
co drugie spojrzenie w kierunku roślin, będziesz widzieć moje Imię ;P

Michał
  • Cytuj agnes

Re: Wypadek storczyka - pomocy !

Post Autor agnes » 19-11-2012, 16:58

ja mam w komputerze dla każdej rosliny osobny plik z ich "życiorysem", zdjęcia, daty kwitnień itp, taki bzik :roll:
ja mam w komputerze dla każdej rosliny osobny plik z ich "życiorysem", zdjęcia, daty kwitnień itp, taki bzik :roll:
  • Cytuj kavala

Re: Wypadek storczyka - pomocy !

Post Autor kavala » 19-11-2012, 15:33

nastka pisze:
goshua pisze:Tak wiem. To dość idiotyczne nazywać rośliny :)
PS. Winowajca zwie się Szisza :)

Mam ponad 30 storczyków,każdy ma naklejoną karteczkę z kolorem ,data i imieniem osoby
od której go otrzymałam :lol: Te które kupiłam sama też mają imiona :D

Ja robię to samo, tylko w specjalnym zeszycie :)
[quote="nastka"][quote="goshua"]Tak wiem. To dość idiotyczne nazywać rośliny :)
PS. Winowajca zwie się Szisza :)[/quote]
Mam ponad 30 storczyków,każdy ma naklejoną karteczkę z kolorem ,data i imieniem osoby
od której go otrzymałam :lol: Te które kupiłam sama też mają imiona :D[/quote]
Ja robię to samo, tylko w specjalnym zeszycie :)
  • Cytuj nastka

Re: Wypadek storczyka - pomocy !

Post Autor nastka » 18-11-2012, 21:16

goshua pisze:Tak wiem. To dość idiotyczne nazywać rośliny :)
PS. Winowajca zwie się Szisza :)

Mam ponad 30 storczyków,każdy ma naklejoną karteczkę z kolorem ,data i imieniem osoby
od której go otrzymałam :lol: Te które kupiłam sama też mają imiona :D
[quote="goshua"]Tak wiem. To dość idiotyczne nazywać rośliny :)
PS. Winowajca zwie się Szisza :)[/quote]
Mam ponad 30 storczyków,każdy ma naklejoną karteczkę z kolorem ,data i imieniem osoby
od której go otrzymałam :lol: Te które kupiłam sama też mają imiona :D
  • Cytuj goshua

Re: Wypadek storczyka - pomocy !

Post Autor goshua » 27-10-2012, 16:08

Tak wiem. To dość idiotyczne nazywać rośliny :)
PS. Winowajca zwie się Szisza :)
Tak wiem. To dość idiotyczne nazywać rośliny :)
PS. Winowajca zwie się Szisza :)
  • Cytuj Ryszard410

Re: Wypadek storczyka - pomocy !

Post Autor Ryszard410 » 27-10-2012, 15:51

O Alberta się nie martw, uprawiaj roślinę zgodnie z zasadami a odwdzięczy Ci się kwitnieniem.. Ten kawałek pędu w kieliszku nie rokuje pozytywnych efektów. :(
Ale, ale, jak się wabi kot :?: , o przyjaciółkę nie zapytam. ;)
O Alberta się nie martw, uprawiaj roślinę zgodnie z [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=904#p6261]zasadami[/url] a odwdzięczy Ci się kwitnieniem.. Ten kawałek pędu w kieliszku nie rokuje pozytywnych efektów. :(
Ale, ale, jak się wabi kot :?: , o przyjaciółkę nie zapytam. ;)
  • Cytuj goshua

Wypadek storczyka - pomocy !

Post Autor goshua » 27-10-2012, 12:44

Dzień dobry wszystkim,
jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch pięknych storczyków. W zwyczaju mam nazywać swoje pociechy, więc jeden z nich to Albert, a drugi Karol. Pecha ma ten pierwszy, ponieważ najpierw- miesiąc po tym jak go dostałam, czyli w grudniu jeden z moich kotów zrzucił go na podłogę. Przez ten incydent stracił kilka kwiatów. Przekwitł i około miesiąca temu zauważyłam łodyżkę. Pech chciał, że przyjaciółka, która chciała go podpiąć podłamała tę łodyżkę. Oderwałam to co ,,zwisało" i został sam trzon łodygi, który z dnia na dzień był coraz bardziej zeschnięty. Dziś po ,,kąpieli" postanowiłam łodyżkę odciąć. Dopiero wtedy zauważyłam, że od tego co odcięłam wychodził kolejny pęd.
Tak wiem - cała ta historia jest absurdalna, jednak bardzo zależy mi żeby Albert przetrwał.
Przeczytałam gdzieś, że można spróbować wsadzić oderwaną część do wody.
Co myślicie?
Czy oderwany pęd ma jakieś szanse w wodzie, no i czy Albert wypuści jeszcze kiedykolwiek?
Przesyłam fotki i z góry dziękuję za pomoc ;)
Załączniki
1.jpg
22.jpg
3.jpg
Dzień dobry wszystkim,
jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch pięknych storczyków. W zwyczaju mam nazywać swoje pociechy, więc jeden z nich to Albert, a drugi Karol. Pecha ma ten pierwszy, ponieważ najpierw- miesiąc po tym jak go dostałam, czyli w grudniu jeden z moich kotów zrzucił go na podłogę. Przez ten incydent stracił kilka kwiatów. Przekwitł i około miesiąca temu zauważyłam łodyżkę. Pech chciał, że przyjaciółka, która chciała go podpiąć podłamała tę łodyżkę. Oderwałam to co ,,zwisało" i został sam trzon łodygi, który z dnia na dzień był coraz bardziej zeschnięty. Dziś po ,,kąpieli" postanowiłam łodyżkę odciąć. Dopiero wtedy zauważyłam, że od tego co odcięłam wychodził kolejny pęd.
Tak wiem - cała ta historia jest absurdalna, jednak bardzo zależy mi żeby Albert przetrwał.
Przeczytałam gdzieś, że można spróbować wsadzić oderwaną część do wody.
Co myślicie?
Czy oderwany pęd ma jakieś szanse w wodzie, no i czy Albert wypuści jeszcze kiedykolwiek?
Przesyłam fotki i z góry dziękuję za pomoc ;)

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET