logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Podniesienie wiglotności - proszę o ocenę

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Podniesienie wiglotności - proszę o ocenę

  • Cytuj titus1

Re: Podniesienie wiglotności - proszę o ocenę

Post Autor titus1 » 30-11-2012, 08:30

Hmm, woda wodzie nie równa. Ja wykonując takie brodzikowe kąpiele phalaenopsisom, po jakimś czasie zauważam, że korzenie pokrywają się brunatnymi plamami, mech zaczyna "rdzewieć". Znajomy, mieszkający kilka kilometrów dalej, ale zaopatrywany przez inny zakład wodociągów i kanalizacji, leje swoje rośliny wężem. Też rosną i mają się dobrze. Niby ten sam region, bez różnic w geologicznych. A jednak.
Hmm, woda wodzie nie równa. Ja wykonując takie brodzikowe kąpiele phalaenopsisom, po jakimś czasie zauważam, że korzenie pokrywają się brunatnymi plamami, mech zaczyna "rdzewieć". Znajomy, mieszkający kilka kilometrów dalej, ale zaopatrywany przez inny zakład wodociągów i kanalizacji, leje swoje rośliny wężem. Też rosną i mają się dobrze. Niby ten sam region, bez różnic w geologicznych. A jednak.
  • Cytuj Gość

Re: coś w tym jest co pisze Titus

Post Autor Gość » 30-11-2012, 01:32

Nie chciałem pisać o swoich doświadczeniach dlatego celowo odesłałem do wątka Reni gdzie opisała jak podlewa - moim zdanie bardzo dobrze - swojego mini marka. Zostałem wywołany do odpowiedzi to proszę.
Korzenie storczyków nie umierają od nadmiaru wody i ustawianie ich na wilgotnym keramzycie nie ma negatywnego wpływu na zdrowie korzeni. Korzenie umierają od czegoś co w uproszczeniu nazywamy zasoleniem i mierzymy w mikrosiemensach bo tak jest najłatwiej. Ale na "zasolenie" podłoża wcale nie najistotniejszy wpływ mają sole mineralne z nawożenia ale to, że w wilgotnym podłożu rozwijają się bakterie, grzyby i pierwotniaki i to one "zasalają" podłoże uwalniając duże ilości najróżniejszych rozpuszczalnych związków organicznych. Z kory uwalniają się "niejadalne" resztki a żyjątka pozostawiają w glebie swoje produkty przemiany materii. W miarę wzrostu "zasolenia" roślina pobiera wodę z podłoża coraz słabiej, w pewnym momencie przestaje pobierać wodę w ogóle i może być tak, że Twój storczyk cierpi od suszy pomimo tego że podłoże jest mokre. Gdy "zasolenie" wzrasta dalej dochodzi do odwadniania korzeni i ich uszkodzeń lub nawet śmierci. W naturze podłoże jest wypłukiwane przez obfite opady deszczu i woda w podłożu jest czysta. Spróbuj więc postępować tak jak poleca to Renia. Regularnie raz w tygodniu porządnie wymocz podłoże - a nawet w trakcie moczenia zmień wodę a potem w tygodniu obficie PRZELEJ doniczkę. Doprowadź do tego, żeby po moczeniu woda wypływająca z doniczki była bezbarwna. Dobrze jest również każdą nowo zakupioną roślinę wyjąć z doniczki, sprawdzić korzenie i przesadzić do swojego podłoża. I kwarantanna. I opryski. Ale przede wszystkim podlewanie.
Znam storczyki których właściciel bardzo solidnie co tydzień wstawia je wszystkie na co najmniej 2 godziny do brodzika z wodą prosto z wodociągu a po spuszczeniu wody jeszcze płucze całość pod prysznicem. Wszystkie są zdrowe i chętnie kwitną. Najstarsze mają po 6-7 lat bo wtedy zaczął.
Nie wiem Gośka co było przyczyną zamierania Twojego mini marka. Za mało napisałaś ale na pewno nie keramzyt.
Nie chciałem pisać o swoich doświadczeniach dlatego celowo odesłałem do wątka Reni gdzie opisała jak podlewa - moim zdanie bardzo dobrze - swojego mini marka. Zostałem wywołany do odpowiedzi to proszę.
Korzenie storczyków nie umierają od nadmiaru wody i ustawianie ich na wilgotnym keramzycie nie ma negatywnego wpływu na zdrowie korzeni. Korzenie umierają od czegoś co w uproszczeniu nazywamy zasoleniem i mierzymy w mikrosiemensach bo tak jest najłatwiej. Ale na "zasolenie" podłoża wcale nie najistotniejszy wpływ mają sole mineralne z nawożenia ale to, że w wilgotnym podłożu rozwijają się bakterie, grzyby i pierwotniaki i to one "zasalają" podłoże uwalniając duże ilości najróżniejszych rozpuszczalnych związków organicznych. Z kory uwalniają się "niejadalne" resztki a żyjątka pozostawiają w glebie swoje produkty przemiany materii. W miarę wzrostu "zasolenia" roślina pobiera wodę z podłoża coraz słabiej, w pewnym momencie przestaje pobierać wodę w ogóle i może być tak, że Twój storczyk cierpi od suszy pomimo tego że podłoże jest mokre. Gdy "zasolenie" wzrasta dalej dochodzi do odwadniania korzeni i ich uszkodzeń lub nawet śmierci. W naturze podłoże jest wypłukiwane przez obfite opady deszczu i woda w podłożu jest czysta. Spróbuj więc postępować tak jak poleca to Renia. Regularnie raz w tygodniu porządnie wymocz podłoże - a nawet w trakcie moczenia zmień wodę a potem w tygodniu obficie PRZELEJ doniczkę. Doprowadź do tego, żeby po moczeniu woda wypływająca z doniczki była bezbarwna. Dobrze jest również każdą nowo zakupioną roślinę wyjąć z doniczki, sprawdzić korzenie i przesadzić do swojego podłoża. I kwarantanna. I opryski. Ale przede wszystkim podlewanie.
Znam storczyki których właściciel bardzo solidnie co tydzień wstawia je wszystkie na co najmniej 2 godziny do brodzika z wodą prosto z wodociągu a po spuszczeniu wody jeszcze płucze całość pod prysznicem. Wszystkie są zdrowe i chętnie kwitną. Najstarsze mają po 6-7 lat bo wtedy zaczął.
Nie wiem Gośka co było przyczyną zamierania Twojego mini marka. Za mało napisałaś ale na pewno nie keramzyt.
  • Cytuj gggoska

coś w tym jest co pisze Titus

Post Autor gggoska » 29-11-2012, 21:48

Ja właśnie reanimuję MM. Mam go ponad dwa lata. Rósł świetnie, kwitł rok bez przerwy i nagle jakieś 3 miesiące temu coś zaczęło się dziać z dolnymi liśćmi, zżółkły tak dziwnie od brzegów a miesiąc temu korzenie z dnia na dzień zrobiły się czarne. Po przetrzepaniu internetu idealnie pasuje mi grzybicza zgnilizna korzeni
http://www.orchidgarden.pl/choroby/chor ... ybowe.html
a zmierzam do tego, że mój MM stoi na mokrym keramzycie. Oczywiście nie ma z nim kontaktu ale zachorował. Pozostałe rośliny mają się dobrze. Może MM rzeczywiście nie lubią "zimnych nóg"
Ja właśnie reanimuję MM. Mam go ponad dwa lata. Rósł świetnie, kwitł rok bez przerwy i nagle jakieś 3 miesiące temu coś zaczęło się dziać z dolnymi liśćmi, zżółkły tak dziwnie od brzegów a miesiąc temu korzenie z dnia na dzień zrobiły się czarne. Po przetrzepaniu internetu idealnie pasuje mi grzybicza zgnilizna korzeni
http://www.orchidgarden.pl/choroby/choroby-grzybowe.html
a zmierzam do tego, że mój MM stoi na mokrym keramzycie. Oczywiście nie ma z nim kontaktu ale zachorował. Pozostałe rośliny mają się dobrze. Może MM rzeczywiście nie lubią "zimnych nóg"
  • Cytuj titus1

Re: Podniesienie wiglotności - proszę o ocenę

Post Autor titus1 » 27-11-2012, 11:19

Gość pisze:
titus1 pisze:Nie chcę martwić, ale właśnie pożegnałem dwa Minimarki, które tak sobie stały na południowym oknie, płytka kuweta z keramzytem, temperatura 22 stopnie. Infekcja zaatakowała z rośliny kupionej podczas jesiennej wystawy i myślę, że rozprzestrzeniła się po mokrym kermazycie, na którym stały rośliny.


Więc nie zwalaj winy za porażkę na wilgotność i keramzyt tylko uderz się w pierś i przyznaj " kupiłem z niepewnego źródła, nie odstawiłem do kwarantanny, nie przeprowadziłem (ale tak mi się tylko zdaje) oprysków ochronnych więc teraz mam za swoje i obiecuję, że nigdy więcej czegoś takiego nie zrobię". Pozdrawiam.



Tak i jeszcze w ramach kary za grzech zobowiązuję się oddać wszystkie moje phalaenopsisy Gościowi, który tak celnie wytknął moje błędy. Napisz do mnie na PW, to się dogadamy...

Roślina była kupowana z bardzo pewnego źródła, poddana kwarantannie, podlana Previcur Energy.
Ktoś ma dziś zły dzień... bo pani dała lufę w szkole, bo korki na drodze, bo pms..., wybierz sobie Gościu właściwe.
[quote="Gość"][quote="titus1"]Nie chcę martwić, ale właśnie pożegnałem dwa Minimarki, które tak sobie stały na południowym oknie, płytka kuweta z keramzytem, temperatura 22 stopnie. Infekcja zaatakowała z rośliny kupionej podczas jesiennej wystawy i myślę, że rozprzestrzeniła się po mokrym kermazycie, na którym stały rośliny.[/quote]

Więc nie zwalaj winy za porażkę na wilgotność i keramzyt tylko uderz się w pierś i przyznaj " kupiłem z niepewnego źródła, nie odstawiłem do kwarantanny, nie przeprowadziłem (ale tak mi się tylko zdaje) oprysków ochronnych więc teraz mam za swoje i obiecuję, że nigdy więcej czegoś takiego nie zrobię". Pozdrawiam.[/quote]


Tak i jeszcze w ramach kary za grzech zobowiązuję się oddać wszystkie moje phalaenopsisy Gościowi, który tak celnie wytknął moje błędy. Napisz do mnie na PW, to się dogadamy...

Roślina była kupowana z bardzo pewnego źródła, poddana kwarantannie, podlana Previcur Energy.
Ktoś ma dziś zły dzień... bo pani dała lufę w szkole, bo korki na drodze, bo pms..., wybierz sobie Gościu właściwe.
  • Cytuj Gość

Re: Podniesienie wiglotności - proszę o ocenę

Post Autor Gość » 27-11-2012, 09:27

Ja mam na keramzycie kratkę położoną i doniczki nie mają styczności wodą.
Ja mam na keramzycie kratkę położoną i doniczki nie mają styczności wodą.
  • Cytuj Gość

Re: Podniesienie wiglotności - proszę o ocenę

Post Autor Gość » 27-11-2012, 09:15

titus1 pisze:Nie chcę martwić, ale właśnie pożegnałem dwa Minimarki, które tak sobie stały na południowym oknie, płytka kuweta z keramzytem, temperatura 22 stopnie. Infekcja zaatakowała z rośliny kupionej podczas jesiennej wystawy i myślę, że rozprzestrzeniła się po mokrym kermazycie, na którym stały rośliny.


Więc nie zwalaj winy za porażkę na wilgotność i keramzyt tylko uderz się w pierś i przyznaj " kupiłem z niepewnego źródła, nie odstawiłem do kwarantanny, nie przeprowadziłem (ale tak mi się tylko zdaje) oprysków ochronnych więc teraz mam za swoje i obiecuję, że nigdy więcej czegoś takiego nie zrobię". Pozdrawiam.
[quote="titus1"]Nie chcę martwić, ale właśnie pożegnałem dwa Minimarki, które tak sobie stały na południowym oknie, płytka kuweta z keramzytem, temperatura 22 stopnie. Infekcja zaatakowała z rośliny kupionej podczas jesiennej wystawy i myślę, że rozprzestrzeniła się po mokrym kermazycie, na którym stały rośliny.[/quote]

Więc nie zwalaj winy za porażkę na wilgotność i keramzyt tylko uderz się w pierś i przyznaj " kupiłem z niepewnego źródła, nie odstawiłem do kwarantanny, nie przeprowadziłem (ale tak mi się tylko zdaje) oprysków ochronnych więc teraz mam za swoje i obiecuję, że nigdy więcej czegoś takiego nie zrobię". Pozdrawiam.
  • Cytuj titus1

Re: Podniesienie wiglotności - proszę o ocenę

Post Autor titus1 » 27-11-2012, 08:33

Dlatego cały czas główkuję, jak zbudować swój własny stół uprawowy, gdzie rośliny będą odizolowane od keramzytu.
Dlatego cały czas główkuję, jak zbudować swój własny stół uprawowy, gdzie rośliny będą odizolowane od keramzytu.
  • Cytuj agned

Re: Podniesienie wiglotności - proszę o ocenę

Post Autor agned » 26-11-2012, 22:25

Nie jestem zwolenniczką uprawy grupy storczyków umieszczonych na wspólnej kuwecie/tacy z keramzytem zalanym wodą. Grozi to przenoszeniem infekcji i szkodników. U mnie keramzyt z wodą sprzyja wylęganiu się ziemiórek, więc jeśli jakiegoś muszę reanimować na tacy to stosuję kamyki terrarystyczne lub szklane kulki, zaletą jest to, że łatwo je umyć i zastosować ponownie w razie potrzeby. Dla grupy storczyków używam nawilżacza ultradźwiękowego, uruchamiam go tylko na kilka godzin dziennie jesienią i zimą, gdy w pokoju jest min 22 st C a wilgotność spada poniżej 45 %. Latem w upały zamgławiam prawie cały dzień.
Nie jestem zwolenniczką uprawy grupy storczyków umieszczonych na wspólnej kuwecie/tacy z keramzytem zalanym wodą. Grozi to przenoszeniem infekcji i szkodników. U mnie keramzyt z wodą sprzyja wylęganiu się ziemiórek, więc jeśli jakiegoś muszę reanimować na tacy to stosuję kamyki terrarystyczne lub szklane kulki, zaletą jest to, że łatwo je umyć i zastosować ponownie w razie potrzeby. Dla grupy storczyków używam nawilżacza ultradźwiękowego, uruchamiam go tylko na kilka godzin dziennie jesienią i zimą, gdy w pokoju jest min 22 st C a wilgotność spada poniżej 45 %. Latem w upały zamgławiam prawie cały dzień.
  • Cytuj titus1

Re: Podniesienie wiglotności - proszę o ocenę

Post Autor titus1 » 26-11-2012, 21:36

Nie chcę martwić, ale właśnie pożegnałem dwa Minimarki, które tak sobie stały na południowym oknie, płytka kuweta z keramzytem, temperatura 22 stopnie. Infekcja zaatakowała z rośliny kupionej podczas jesiennej wystawy i myślę, że rozprzestrzeniła się po mokrym kermazycie, na którym stały rośliny.
Nie chcę martwić, ale właśnie pożegnałem dwa Minimarki, które tak sobie stały na południowym oknie, płytka kuweta z keramzytem, temperatura 22 stopnie. Infekcja zaatakowała z rośliny kupionej podczas jesiennej wystawy i myślę, że rozprzestrzeniła się po mokrym kermazycie, na którym stały rośliny.
  • Cytuj qrt

Re: Podniesienie wiglotności - proszę o ocenę

Post Autor qrt » 26-11-2012, 13:03

nestori pisze:Witam jestem nowym użytkownikiem ,posiadam phalaenopsis mini mark i chciałbym mu zwiększyć wilgotność na parapecie. Proszę powiedzieć czy to dobry sposób.

Zanim wszyscy będą doradzać jak mniemam - najlepiej - napisz jaka wilgotność jest na tym parapecie ?
Jeśli jest więcej jak 50%, to nie zawracaj sobie głowy...
Michał
[quote="nestori"]Witam jestem nowym użytkownikiem ,posiadam phalaenopsis mini mark i chciałbym mu zwiększyć wilgotność na parapecie. Proszę powiedzieć czy to dobry sposób. [/quote]
Zanim wszyscy będą doradzać jak mniemam - najlepiej - napisz jaka wilgotność jest na tym parapecie ?
Jeśli jest więcej jak 50%, to nie zawracaj sobie głowy...
Michał
  • Cytuj Ryszard410

Re: Podniesienie wiglotności - proszę o ocenę

Post Autor Ryszard410 » 26-11-2012, 10:53

Wydaje mi się, że prawda leży, jak zwykle, po środku. Rodzaj Phalaenopsis to storczyki rosnące cały czas, bez okresów spoczynku. Obserwujmy to na swoich parapetach, roślina kwitnie i często jednocześnie inicjuje następny pąd kwiatowy, liść lub/i korzenie. Wszystko zależy od warunków uprawy jakie jesteśmy w stanie jej zapewnić. I tu zgadzam się z titusem1, że w okresie zimy, kiedy warunki świetlne i często temperaturowe są zdecydowanie gorsze niż w czasie wiosenno-letnim skutkiem czego spowalnia się proces wegetacji, powinno się zmniejszyć intensywność podlewania i nawożenia. Dotyczy to wszystkich roślin, nie tylko storczyków. A Gość ma rację kiedy roślinę doświetlamy, dogrzewamy itd. itd.
Wydaje mi się, że prawda leży, jak zwykle, po środku. Rodzaj Phalaenopsis to storczyki rosnące cały czas, bez okresów spoczynku. Obserwujmy to na swoich parapetach, roślina kwitnie i często jednocześnie inicjuje następny pąd kwiatowy, liść lub/i korzenie. Wszystko zależy od warunków uprawy jakie jesteśmy w stanie jej zapewnić. I tu zgadzam się z [i][color=#BF0040]titusem1[/color][/i], że w okresie zimy, kiedy warunki świetlne i często temperaturowe są zdecydowanie gorsze niż w czasie wiosenno-letnim skutkiem czego spowalnia się proces wegetacji, powinno się zmniejszyć intensywność podlewania i nawożenia. Dotyczy to wszystkich roślin, nie tylko storczyków. A [i][color=#BF0040]Gość[/color][/i] ma rację kiedy roślinę doświetlamy, dogrzewamy itd. itd.
  • Cytuj Gość

Re: Podniesienie wiglotności - proszę o ocenę

Post Autor Gość » 26-11-2012, 09:51

titus1 pisze:Phalaenopsis minimark będzie wystarczało nawet to, że będzie stał na suche podstawce. Nie ma sensu ponosić takie nakłady. To jest roślina zahartowana. Teraz jest jesień, potem zima, mało światła, wegetacja wyhamowuje po lecie, a wiec zabawy z podnoszeniem wilgotności mogą skończyć się infekcją grzybową lub co gorsza bakteryjną. Lepiej przesuszyć niż przemoczyć.


Titus, jasny gwint (jasną formę żeńską pewnie by moderator skasował). Mini Mark ma bardzo duże potrzeby wodne i akurat przesuszanie na zdrowie mu nie wychodzi. W genach ma philipinense i maculata - oba z mszystych wilgotnych wyspowych górskich lasów w których pada prawie równo przez okrągły rok i lobbi które pochodzi z kontynentu, z klimatu monsunowego ale o nim też się mówi, że dużo lepiej się czuje i rośnie gdy ma wody pod dostatkiem przez cały rok.
Nestori - lepiej zajrzyj tu viewtopic.php?f=17&t=1207
[quote="titus1"]Phalaenopsis minimark będzie wystarczało nawet to, że będzie stał na suche podstawce. Nie ma sensu ponosić takie nakłady. To jest roślina zahartowana. Teraz jest jesień, potem zima, mało światła, wegetacja wyhamowuje po lecie, a wiec zabawy z podnoszeniem wilgotności mogą skończyć się infekcją grzybową lub co gorsza bakteryjną. Lepiej przesuszyć niż przemoczyć.[/quote]

Titus, jasny gwint (jasną formę żeńską pewnie by moderator skasował). Mini Mark ma bardzo duże potrzeby wodne i akurat przesuszanie na zdrowie mu nie wychodzi. W genach ma philipinense i maculata - oba z mszystych wilgotnych wyspowych górskich lasów w których pada prawie równo przez okrągły rok i lobbi które pochodzi z kontynentu, z klimatu monsunowego ale o nim też się mówi, że dużo lepiej się czuje i rośnie gdy ma wody pod dostatkiem przez cały rok.
Nestori - lepiej zajrzyj tu http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=1207
  • Cytuj titus1

Re: Podniesienie wiglotności - proszę o ocenę

Post Autor titus1 » 25-11-2012, 11:55

Phalaenopsis minimark będzie wystarczało nawet to, że będzie stał na suche podstawce. Nie ma sensu ponosić takie nakłady. To jest roślina zahartowana. Teraz jest jesień, potem zima, mało światła, wegetacja wyhamowuje po lecie, a wiec zabawy z podnoszeniem wilgotności mogą skończyć się infekcją grzybową lub co gorsza bakteryjną. Lepiej przesuszyć niż przemoczyć.
Phalaenopsis minimark będzie wystarczało nawet to, że będzie stał na suche podstawce. Nie ma sensu ponosić takie nakłady. To jest roślina zahartowana. Teraz jest jesień, potem zima, mało światła, wegetacja wyhamowuje po lecie, a wiec zabawy z podnoszeniem wilgotności mogą skończyć się infekcją grzybową lub co gorsza bakteryjną. Lepiej przesuszyć niż przemoczyć.
  • Cytuj nestori

Podniesienie wiglotności - proszę o ocenę

Post Autor nestori » 24-11-2012, 17:25

Witam jestem nowym użytkownikiem ,posiadam phalaenopsis mini mark i chciałbym mu zwiększyć wilgotność na parapecie. Proszę powiedzieć czy to dobry sposób.
Doniczka znajduje się w styropianowym pojemniku z wodą i stoi na siatce nad wodą . Nie ma stycznosci z wodą. Woda paruje i mam nadzieje ze zwiększy wilgotność. Pozdrawiam i proszę o pomoc.Myślałem jeszcze nad umieszczeniem grzałki akwariowej w wodzie która włączała by się np na 2 h dziennie( ustawiłbym 2 h na włączniku czasowym) i zwiększała parowanie wody.

20121124_171033.jpg
Witam jestem nowym użytkownikiem ,posiadam phalaenopsis mini mark i chciałbym mu zwiększyć wilgotność na parapecie. Proszę powiedzieć czy to dobry sposób.
Doniczka znajduje się w styropianowym pojemniku z wodą i stoi na siatce nad wodą . Nie ma stycznosci z wodą. Woda paruje i mam nadzieje ze zwiększy wilgotność. Pozdrawiam i proszę o pomoc.Myślałem jeszcze nad umieszczeniem grzałki akwariowej w wodzie która włączała by się np na 2 h dziennie( ustawiłbym 2 h na włączniku czasowym) i zwiększała parowanie wody.

[attachment=0]20121124_171033.jpg[/attachment]

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET