logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Plamy na liściach paphiopedilum

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Plamy na liściach paphiopedilum

  • Cytuj Ameliya

Re: Plamy na liściach paphiopedilum

Post Autor Ameliya » 08-12-2012, 16:18

Jeszcze tak myślę, że istotnie możecie Panowie mieć rację. W tej paczce były też rośliny, które zimą przechodzą chłodny okres spoczynku. Choć nie zostały wysłane w zupełnie suchym podlożu, to wygląda na to, że nic im nie jest, a ucierpiały najbardziej 2 rośliny ciepłolubne, o które też najbardziej się martwiłam... Prosiłam też o wysyłkę w suchym podłożu, bezskutecznie. Jak z nimi dalej postępować, bo przyznam, że nie przerabiałam jeszcze takiego przypadku. Jak je uratować?
Jeszcze tak myślę, że istotnie możecie Panowie mieć rację. W tej paczce były też rośliny, które zimą przechodzą chłodny okres spoczynku. Choć nie zostały wysłane w zupełnie suchym podlożu, to wygląda na to, że nic im nie jest, a ucierpiały najbardziej 2 rośliny ciepłolubne, o które też najbardziej się martwiłam... Prosiłam też o wysyłkę w suchym podłożu, bezskutecznie. Jak z nimi dalej postępować, bo przyznam, że nie przerabiałam jeszcze takiego przypadku. Jak je uratować?
  • Cytuj Ameliya

Re: Plamy na liściach paphiopedilum

Post Autor Ameliya » 08-12-2012, 15:46

Mam nadzieję, że to istotnie przemarznięcie, jednakże nie wydaje mi się, żeby tak było. Zdarzyło mi się już wyjmować z paczki rośliny rzeczywiście przechłodzne w transporcie, na dodatek w mokrym podłożu. Wtedy w nocy był lekki mróz, przed którym rośliny nie były zabezpieczone. Zupełnie tak, jakby były wysyłane latem... Od zimnego, mokrego sphagnum w doniczkach dosłownie wiało chłodem. Postawiłam je wtedy na kilka godzin przy najpierw lekko uchylonym, potem rozszczelnionym oknie w dość chłodnym pomieszczeniu, stopniowo zwiększając temperaturę. I absolutnie nic im się nie stało, mimo iż były tam też ciepłoluby.
Tym razem paczka była zabezpieczona przed zimnem, wyłożona szczelnie styropianem, dodatkowo wewnątrz były wkłady zwiększające temperaturę. Rośliny nie miały zimnych liści, podłoże, mimo iż nie do końca suche, również nie było szczególnie zimne... Może w nocy faktycznie było w paczce zimniej, ale były tam też pakiety grzewcze... I tym razem nie ustawiłam roślin od razu w ciepłym pomieszczeniu, tylko stopniowo przyzwyczajałam je do temperatury pokojowej.
Nie do końca wiem co o tym myśleć. Jeśli to istotnie przemrożenie to jak z nimi postępować dalej?
Mam nadzieję, że to istotnie przemarznięcie, jednakże nie wydaje mi się, żeby tak było. Zdarzyło mi się już wyjmować z paczki rośliny rzeczywiście przechłodzne w transporcie, na dodatek w mokrym podłożu. Wtedy w nocy był lekki mróz, przed którym rośliny nie były zabezpieczone. Zupełnie tak, jakby były wysyłane latem... Od zimnego, mokrego sphagnum w doniczkach dosłownie wiało chłodem. Postawiłam je wtedy na kilka godzin przy najpierw lekko uchylonym, potem rozszczelnionym oknie w dość chłodnym pomieszczeniu, stopniowo zwiększając temperaturę. I absolutnie nic im się nie stało, mimo iż były tam też ciepłoluby.
Tym razem paczka była zabezpieczona przed zimnem, wyłożona szczelnie styropianem, dodatkowo wewnątrz były wkłady zwiększające temperaturę. Rośliny nie miały zimnych liści, podłoże, mimo iż nie do końca suche, również nie było szczególnie zimne... Może w nocy faktycznie było w paczce zimniej, ale były tam też pakiety grzewcze... I tym razem nie ustawiłam roślin od razu w ciepłym pomieszczeniu, tylko stopniowo przyzwyczajałam je do temperatury pokojowej.
Nie do końca wiem co o tym myśleć. Jeśli to istotnie przemrożenie to jak z nimi postępować dalej?
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Plamy na liściach paphiopedilum

Post Autor Jan Ciepłucha » 08-12-2012, 13:44

Robert ma rację. To nie jest żadne zarażenie.
Taka ogólna dygresja.
Często w ogóle nie dopuszczamy myśli, że to sami popełniamy błędy. Z lubością zrzucamy winy na innych i urządzamy sąd czarownic.Tak ma niestety wiele osób. Tymczasem zdecydowana większość "chorób", to efekty niewłaściwej pielęgnacji.
Robert ma rację. To nie jest żadne zarażenie.
Taka ogólna dygresja.
Często w ogóle nie dopuszczamy myśli, że to sami popełniamy błędy. Z lubością zrzucamy winy na innych i urządzamy sąd czarownic.Tak ma niestety wiele osób. Tymczasem zdecydowana większość "chorób", to efekty niewłaściwej pielęgnacji.
  • Cytuj Robert K.

Re: Plamy na liściach paphiopedilum

Post Autor Robert K. » 08-12-2012, 13:24

Ameliya pisze:...wygląda na to, że zaraziło się kilka innych roślin, które zostały wysłane jedną paczką :(

Wydaje mi się, że rośliny przemarzły w transporcie.
Być może uda się je uratować. Trzeba próbować.
Pozdrawiam, r.
[quote="Ameliya"]...wygląda na to, że zaraziło się kilka innych roślin, które zostały wysłane jedną paczką :( [/quote]
[i]Wydaje mi się, że rośliny przemarzły w transporcie.
Być może uda się je uratować. Trzeba próbować.
Pozdrawiam, r.[/i]
  • Cytuj Ameliya

Re: Plamy na liściach paphiopedilum

Post Autor Ameliya » 08-12-2012, 12:21

Wygląda na to, że sprawa jednak jest beznadziejna :( Minęły dwa dni i taki postęp w rozprzestrzenianiu się plam. Co więcej, wygląda na to, że zaraziło się kilka innych roślin, które zostały wysłane jedną paczką :( Strasznie mi ich żal, bo chyba nie mogę im pomóc, a kwiat taki śliczny. Inna roślina, która też błyskawicznie dostała podobnych plam, również ma pąki kwiatowe... Wygląda mi to jakąś infekcję bakteryjną. Plamy rozwijają sie w miejscach, gdzie powierzchnia liścia jest lekko zapadnięta. Obawiam się o moje pozostałe rośliny, które przez chwilę stały obok.
Załączniki
paph hybr.JPG
paph hybr 01.JPG
paph hybr 02.JPG
Wygląda na to, że sprawa jednak jest beznadziejna :( Minęły dwa dni i taki postęp w rozprzestrzenianiu się plam. Co więcej, wygląda na to, że zaraziło się kilka innych roślin, które zostały wysłane jedną paczką :( Strasznie mi ich żal, bo chyba nie mogę im pomóc, a kwiat taki śliczny. Inna roślina, która też błyskawicznie dostała podobnych plam, również ma pąki kwiatowe... Wygląda mi to jakąś infekcję bakteryjną. Plamy rozwijają sie w miejscach, gdzie powierzchnia liścia jest lekko zapadnięta. Obawiam się o moje pozostałe rośliny, które przez chwilę stały obok.
  • Cytuj Ameliya

Plamy na liściach paphiopedilum

Post Autor Ameliya » 06-12-2012, 19:36

Na początku przepraszam, jeśli niepotrzebnie założyłam nowy wątek, ale nie mogłam podobnego problemu znaleźć w wyszukiwarce. Mam problem z hybrydą paphiopedilum, podobną do paphiopedilum Picocchio. To nowy nabytek, ale wiem na pewno, że transport do mnie mu nie zaszkodził, bo roślina była bardzo dobrze zabezpieczona. Nie wiem jednak, co działo się z nią wcześniej. Jakoś tak już u mnie jest, że moje problemy ze storczykami dotyczą przede wszystkim nowych nabytków zaraz po zakupie... Moje wątpliwości wzbudzają plamy na liściach sabotka. Dodam, że nie ma ich na najstarszych liściach ani na najmłodszych w każdej rozecie, tylko na tych troszeczkę starszych. Plamy widoczne są tylko z wierzchu liści, na spodzie ich nie widać. Od razu nasuwa mi się przypadek paphiopedilum, które kiedyś dostałam (z innego źródła) z podobnymi plamkami. Plam po 2-3 dniach było 2 razy więcej, reklamacja została uwzględniona. Wiem, że mogłabym po prostu roślinę zwrócić, jednak nie mam serca tego zrobić, wolałabym roślinę zachować i ratować, zresztą sami zobaczycie dlaczego :) Bardzo proszę o jakieś rady jak mu pomóc. Paphiopedila, które mam dłużej (a trochę ich mam), nie dostają żadnych plam, mają ładne listki, bez niepokojących zmian.
Załączniki
paphhybr1.jpg
plamy na liściu ze starszej rozety
paphhybr2.jpg
z prawej na dole plamy na liściu nowej rozety, młodszy listek jest pozbawiony plam
paphhybr5.jpg
paphhybr4.jpg
Na koniec przyczyna moich dylematów :) Jest tak uroczy, że nie chcę go oddawać :)
Na początku przepraszam, jeśli niepotrzebnie założyłam nowy wątek, ale nie mogłam podobnego problemu znaleźć w wyszukiwarce. Mam problem z hybrydą paphiopedilum, podobną do paphiopedilum Picocchio. To nowy nabytek, ale wiem na pewno, że transport do mnie mu nie zaszkodził, bo roślina była bardzo dobrze zabezpieczona. Nie wiem jednak, co działo się z nią wcześniej. Jakoś tak już u mnie jest, że moje problemy ze storczykami dotyczą przede wszystkim nowych nabytków zaraz po zakupie... Moje wątpliwości wzbudzają plamy na liściach sabotka. Dodam, że nie ma ich na najstarszych liściach ani na najmłodszych w każdej rozecie, tylko na tych troszeczkę starszych. Plamy widoczne są tylko z wierzchu liści, na spodzie ich nie widać. Od razu nasuwa mi się przypadek paphiopedilum, które kiedyś dostałam (z innego źródła) z podobnymi plamkami. Plam po 2-3 dniach było 2 razy więcej, reklamacja została uwzględniona. Wiem, że mogłabym po prostu roślinę zwrócić, jednak nie mam serca tego zrobić, wolałabym roślinę zachować i ratować, zresztą sami zobaczycie dlaczego :) Bardzo proszę o jakieś rady jak mu pomóc. Paphiopedila, które mam dłużej (a trochę ich mam), nie dostają żadnych plam, mają ładne listki, bez niepokojących zmian.

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET