logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

chory storczyk :(

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: chory storczyk :(

  • Cytuj titus1

Re: chory storczyk :(

Post Autor titus1 » 07-01-2013, 22:16

Fiu, ale komplement... Ja "miszczem"? Żebym umiał "czuć" rośliny tak jak pyskuję, ech...
Fiu, ale komplement... Ja "miszczem"? Żebym umiał "czuć" rośliny tak jak pyskuję, ech...
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: chory storczyk :(

Post Autor Jan Ciepłucha » 07-01-2013, 21:19

KarolW pisze:Proszę się nie obrażać, tych dwóch rozbójników jest znanych z ciętego języka ;)

O, wypraszam sobie! Ja Titusowi w żaden sposób nie dorównuję! A już z pewnością nie w omawianym zakresie. Staram się jak mogę, ale Titus, to mój mistrz niedościgniony. :lol: :lol:
[quote="KarolW"]Proszę się nie obrażać, tych dwóch rozbójników jest znanych z ciętego języka ;) [/quote]
O, wypraszam sobie! Ja Titusowi w żaden sposób nie dorównuję! A już z pewnością nie w omawianym zakresie. Staram się jak mogę, ale Titus, to mój mistrz niedościgniony. :lol: :lol:
  • Cytuj KarolW

Re: chory storczyk :(

Post Autor KarolW » 06-01-2013, 19:44

Proszę się nie obrażać, tych dwóch rozbójników jest znanych z ciętego języka ;) .
Kokarda zasłania stożek wzrostu a jest to istotna część rośliny. Czy jest ładna to już rzecz gustu.
"Mało nowoczesnym" aparatem (tzn. bez dobrej stabilizacji obrazu bo w tej kwestii spory postęp zaszedł) również można robić dobre zdjęcia. Trzeba się tego nauczyć. Najważniejsze aby używać samowyzwalacza, trybu makro i najprostszego statywu w postaci książki lub pudełka.
Oprócz tego nie robić zdjęć pod światło.
Storczykowi faktycznie nic nie dolega.
Proszę się nie obrażać, tych dwóch rozbójników jest znanych z ciętego języka ;) .
Kokarda zasłania stożek wzrostu a jest to istotna część rośliny. Czy jest ładna to już rzecz gustu.
"Mało nowoczesnym" aparatem (tzn. bez dobrej stabilizacji obrazu bo w tej kwestii spory postęp zaszedł) również można robić dobre zdjęcia. Trzeba się tego nauczyć. Najważniejsze aby używać samowyzwalacza, trybu makro i najprostszego statywu w postaci książki lub pudełka.
Oprócz tego nie robić zdjęć pod światło.
Storczykowi faktycznie nic nie dolega.
  • Cytuj katee

Re: chory storczyk :(

Post Autor katee » 06-01-2013, 19:24

cóż, wybaczcie, że nie posiadam lepszego aparatu
co do zdjęcia z kokardą - wydaje mi się, że kondycja liści jest istotna prawie tak samo jak korzenie, jeżeli się mylę, przepraszam.
Dziękuję za odpowiedzi.
cóż, wybaczcie, że nie posiadam lepszego aparatu
co do zdjęcia z kokardą - wydaje mi się, że kondycja liści jest istotna prawie tak samo jak korzenie, jeżeli się mylę, przepraszam.
Dziękuję za odpowiedzi.
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: chory storczyk :(

Post Autor Jan Ciepłucha » 06-01-2013, 16:52

Ech, Titus, jesteś taki… bez poczucia estetyki. Nic się nie znasz na sztuce aranżacji. Storczyk jest po to, żeby pokazać śliczną kokardę. :lol: :lol:
Ech, Titus, jesteś taki… bez poczucia estetyki. Nic się nie znasz na sztuce aranżacji. Storczyk jest po to, żeby pokazać śliczną kokardę. :lol: :lol:
  • Cytuj titus1

Re: chory storczyk :(

Post Autor titus1 » 04-01-2013, 21:35

Ja nic na tych zdjęciach nie widzę złego. Oprócz złych zdjęć. Grrr, szlag mnie trafia na nieostre foty, albo śliczne zdjęcie ślicznej kokardy, która zasłania wszystko co najważniejsze na zdjęciu.

Phalaenopsis nie kwitnie wiecznie i widocznie przyszła jego pora. Co zrobić żeby przeżył i zakwitł? Poczytać linka, który podesłał Katpio.
Ja nic na tych zdjęciach nie widzę złego. Oprócz złych zdjęć. Grrr, szlag mnie trafia na nieostre foty, albo śliczne zdjęcie ślicznej kokardy, która zasłania wszystko co najważniejsze na zdjęciu.

Phalaenopsis nie kwitnie wiecznie i widocznie przyszła jego pora. Co zrobić żeby przeżył i zakwitł? Poczytać linka, który podesłał Katpio.
  • Cytuj katpio

Re: chory storczyk :(

Post Autor katpio » 04-01-2013, 11:21

Proszę przeczytać viewtopic.php?f=17&t=904
Proszę przeczytać http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=904
  • Cytuj katee

Re: chory storczyk :(

Post Autor katee » 04-01-2013, 10:59

http://pokazywarka.pl/ow51v9/
http://pokazywarka.pl/ow51v9/
  • Cytuj titus1

Re: chory storczyk :(

Post Autor titus1 » 02-01-2013, 17:46

Można prosić o zdjęcie?
Z opisu nie wynika, że to jakaś choroba, tylko zwykłe błędy związane ze złymi radami pani kwiaciarki, przemarznięcie pąków oraz nieuwaga podczas transportu.


titus1
Można prosić o zdjęcie?
Z opisu nie wynika, że to jakaś choroba, tylko zwykłe błędy związane ze złymi radami pani kwiaciarki, przemarznięcie pąków oraz nieuwaga podczas transportu.


titus1
  • Cytuj katee

Re: chory storczyk :(

Post Autor katee » 02-01-2013, 16:31

Zapomniałam - liście i łodygi w dobrym stanie, nie usychają. Korzonki w doniczce są zielone, ale te zewnętrzne srebrne.
Zapomniałam - liście i łodygi w dobrym stanie, nie usychają. Korzonki w doniczce są zielone, ale te zewnętrzne srebrne.
  • Cytuj katee

chory storczyk :(

Post Autor katee » 02-01-2013, 16:24

Witam,
może ktoś z Was będzie potrafił mi pomóc, bo nie wiem co mam robić. Powiem wszystko, co wiem, bo nie wiem, co może okazać się pomocne.
Na Boże Narodzenie dostałam pięknego storczyka. Wiem, że został kupiony kilka dni wcześniej i w kwiaciarni nabywce poinformowano, że storczyk ma stać w wodzie - więc woda została nalana do doniczki i tak stał może dwa, trzy dni. Kiedy tylko otrzymałam kwiatka, natychmiast wylałam wodę z doniczki. Podczas "pakowania" kwiaciarka nadłamała jedną z gałązek na której były zielone pączki.
Kilka dni po zakupie (jeszcze nie był u mnie) zielone pączki kwiatów (było ich dużo) zostały opadać. Myśleliśmy, że to z winy nadłamanej gałązki - początkowo tylko z niej odpadały pączki. Została "usztywniona", coś w rodzaju temblaka, przez mojego darczyńcę. Aktualnie storczyk ma śliczne kwiaty, które były rozwinięte, kiedy został kupiony, ale ani jednego pączka z kilkunastu. Nadłamaną gałązkę zmuszona byłam uciąć, bo usychała. Korzonki (wystające z doniczki pod spodem) stały się parę dni temu czarne, inne suche, zostały ucięte - tyle ile było czarnego i suchego. Storczyk nie wygląda źle, ale wydaje mi się, że coraz gorzej. Najbardziej martwią mnie te korzonki i opadające pączki, chociaż już nie ma co odpadać :( co mogę zrobić, aby poprawić jego kondycję? czy to wina przelania?
Witam,
może ktoś z Was będzie potrafił mi pomóc, bo nie wiem co mam robić. Powiem wszystko, co wiem, bo nie wiem, co może okazać się pomocne.
Na Boże Narodzenie dostałam pięknego storczyka. Wiem, że został kupiony kilka dni wcześniej i w kwiaciarni nabywce poinformowano, że storczyk ma stać w wodzie - więc woda została nalana do doniczki i tak stał może dwa, trzy dni. Kiedy tylko otrzymałam kwiatka, natychmiast wylałam wodę z doniczki. Podczas "pakowania" kwiaciarka nadłamała jedną z gałązek na której były zielone pączki.
Kilka dni po zakupie (jeszcze nie był u mnie) zielone pączki kwiatów (było ich dużo) zostały opadać. Myśleliśmy, że to z winy nadłamanej gałązki - początkowo tylko z niej odpadały pączki. Została "usztywniona", coś w rodzaju temblaka, przez mojego darczyńcę. Aktualnie storczyk ma śliczne kwiaty, które były rozwinięte, kiedy został kupiony, ale ani jednego pączka z kilkunastu. Nadłamaną gałązkę zmuszona byłam uciąć, bo usychała. Korzonki (wystające z doniczki pod spodem) stały się parę dni temu czarne, inne suche, zostały ucięte - tyle ile było czarnego i suchego. Storczyk nie wygląda źle, ale wydaje mi się, że coraz gorzej. Najbardziej martwią mnie te korzonki i opadające pączki, chociaż już nie ma co odpadać :( co mogę zrobić, aby poprawić jego kondycję? czy to wina przelania?

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET