logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Koniec kwitnienia

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Koniec kwitnienia

  • Cytuj dominika2222133

Re: Koniec kwitnienia

Post Autor dominika2222133 » 22-04-2013, 08:51

Dziękuję, za rady.
Wolałam się upewnić, bo od tego czytania już miałam mętlik w głowie i sama nie wiedziałam co w końcu robić.
Jeśli chodzi o podlewanie to właśnie powiedziano mi, że nie mogą korzenie stać w wodzie, więc wlewałam wodę tylko do szklanej doniczki, żeby właśnie parowała, ale skoro już napisałyście mi wszystko to poprawię się i mam nadzieję, że storczyk mi to wybaczy :)

Mój drugi storczyk nie miał tyle szczęścia, bo gdy przekwitł to osoba (dziś wiem, że kompletnie niedoświadczona) kazała mi przyciąć jeszcze zielony pęd i zdrewniał mi jego kawałek. Zaczął wtedy chorować, ale poszukałam po forach i poobcinałam chore korzenie, teraz odrastają nowe i widać, że są zdrowe. Zaschnęły też i odpadły liście i to na razie tyle :) Korzeni jest coraz więcej i rosną bardzo szybko, nawet pojawił się nowy listek, więc mam nadzieję, że kiedyś jeszcze zakwitnie ;)

Dziękuję za rady! :)
Dziękuję, za rady.
Wolałam się upewnić, bo od tego czytania już miałam mętlik w głowie i sama nie wiedziałam co w końcu robić.
Jeśli chodzi o podlewanie to właśnie powiedziano mi, że nie mogą korzenie stać w wodzie, więc wlewałam wodę tylko do szklanej doniczki, żeby właśnie parowała, ale skoro już napisałyście mi wszystko to poprawię się i mam nadzieję, że storczyk mi to wybaczy :)

Mój drugi storczyk nie miał tyle szczęścia, bo gdy przekwitł to osoba (dziś wiem, że kompletnie niedoświadczona) kazała mi przyciąć jeszcze zielony pęd i zdrewniał mi jego kawałek. Zaczął wtedy chorować, ale poszukałam po forach i poobcinałam chore korzenie, teraz odrastają nowe i widać, że są zdrowe. Zaschnęły też i odpadły liście i to na razie tyle :) Korzeni jest coraz więcej i rosną bardzo szybko, nawet pojawił się nowy listek, więc mam nadzieję, że kiedyś jeszcze zakwitnie ;)

Dziękuję za rady! :)
  • Cytuj gggoska

Re: Koniec kwitnienia

Post Autor gggoska » 22-04-2013, 08:35

Majani już wszystko łopatologicznie wyłożyła. Mam tylko wątpliwość- nie rozumiem tego podlewania- nalewasz wody tak by korzenie jej nie dotykały i zostawiasz w osłonce żeby parowała? Trzeba zalać doniczkę wodą do jej brzegów, poczekać kilka/ kilkanaście minut, wyjąć, odsączyć i wtedy ewentualnie wstawić do osłonki. Powodzenia
Majani już wszystko łopatologicznie wyłożyła. Mam tylko wątpliwość- nie rozumiem tego podlewania- nalewasz wody tak by korzenie jej nie dotykały i zostawiasz w osłonce żeby parowała? Trzeba zalać doniczkę wodą do jej brzegów, poczekać kilka/ kilkanaście minut, wyjąć, odsączyć i wtedy ewentualnie wstawić do osłonki. Powodzenia
  • Cytuj majani

Re: Koniec kwitnienia

Post Autor majani » 21-04-2013, 20:51

Ostatni pączek w pochewce jest już uschnięty. To zielone na samym szczycie, podobne do pączka, to natomiast stożek wzrostu pędu kwiatowego, który jest najprawdopodobniej jeszcze aktywny. Nie ma kompletnie potrzeby przycinania (oprócz aspektu wizualnego). Szkoły przycinania nad drugim, trzecim, piątym... oczkiem to tak naprawdę tylko sztuka dla sztuki. Roślina sama sobie reguluje ten aspekt. Dopóki pęd kwiatowy jest zielony istnieje możliwość, że storczyk go przedłuży lub wypuści odbicie z odpowiedniego (odpowiedniego dla storczyka!) oczka. Jeżeli pęd uschnie można go wtedy wyciąć lub gdy częściowo uschnie odpowiednio przyciąć. Korzeni powietrznych w samej istocie nie powinno się wycinać, są potrzebne roślinie do życia. Można je wycinać lub przycinać (miejsce cięcia – nad zdrową częścią korzenia) wtedy, gdy są już ewidentnie uschnięte. Zraszanie wodą korzeni powietrznych w moim przekonaniu jest bezprzedmiotowe. Co do podlewania to polecam podlewanie przez zanurzenie doniczki w wodzie na około 15-30 minut. I jeszcze jedno odnośnie „tak by nie zanurzyły się w niej korzenie po wstawieniu kwiata” - korzenie mają się zanurzyć najlepiej wszystkie ;) bardziej trzeba uważać, żeby nie zanurzyły się liście, rozeta, a zwłaszcza stożek wzrostu storczyka.
Ostatni pączek w pochewce jest już uschnięty. To zielone na samym szczycie, podobne do pączka, to natomiast stożek wzrostu pędu kwiatowego, który jest najprawdopodobniej jeszcze aktywny. Nie ma kompletnie potrzeby przycinania (oprócz aspektu wizualnego). Szkoły przycinania nad drugim, trzecim, piątym... oczkiem to tak naprawdę tylko sztuka dla sztuki. Roślina sama sobie reguluje ten aspekt. Dopóki pęd kwiatowy jest zielony istnieje możliwość, że storczyk go przedłuży lub wypuści odbicie z odpowiedniego (odpowiedniego dla storczyka!) oczka. Jeżeli pęd uschnie można go wtedy wyciąć lub gdy częściowo uschnie odpowiednio przyciąć. Korzeni powietrznych w samej istocie nie powinno się wycinać, są potrzebne roślinie do życia. Można je wycinać lub przycinać (miejsce cięcia – nad zdrową częścią korzenia) wtedy, gdy są już ewidentnie uschnięte. Zraszanie wodą korzeni powietrznych w moim przekonaniu jest bezprzedmiotowe. Co do podlewania to polecam podlewanie przez zanurzenie doniczki w wodzie na około 15-30 minut. I jeszcze jedno odnośnie „tak by nie zanurzyły się w niej korzenie po wstawieniu kwiata” - korzenie mają się zanurzyć najlepiej wszystkie ;) bardziej trzeba uważać, żeby nie zanurzyły się liście, rozeta, a zwłaszcza stożek wzrostu storczyka.
  • Cytuj dominika2222133

Re: Koniec kwitnienia

Post Autor dominika2222133 » 21-04-2013, 19:06

Zanim założyłam nowy wątek czytałam wymieniony ów wątek, oraz kilkadziesiąt innych, jednak nie uzyskałam jednoznacznej odpowiedzi co z wysychającymi pędami.
Prosiłabym jednak o konsultację co z tym pąkiem? Usycha czy nie?
Zanim założyłam nowy wątek czytałam wymieniony ów wątek, oraz kilkadziesiąt innych, jednak nie uzyskałam jednoznacznej odpowiedzi co z wysychającymi pędami.
Prosiłabym jednak o konsultację co z tym pąkiem? Usycha czy nie?
  • Cytuj Moderator B

Re: Koniec kwitnienia

Post Autor Moderator B » 21-04-2013, 16:17

Witaj Dominiko
Drugi wątek tego działu zawiera zbiór wyczerpujących informacji o uprawie Phalaenopsis, zapoznaj się z nim dokładnie, a znajdziesz odpowiedź na zadane pytania, jak również wszystko co należy robić, aby Twój storczyk był zdrowy i cieszył kwitnieniem. Powodzenia ;)
Witaj Dominiko
[b]Drugi wątek tego działu[/b] zawiera zbiór wyczerpujących informacji o uprawie Phalaenopsis, zapoznaj się z nim dokładnie, a znajdziesz odpowiedź na zadane pytania, jak również wszystko co należy robić, aby Twój storczyk był zdrowy i cieszył kwitnieniem. Powodzenia ;)
  • Cytuj dominika2222133

Re: Koniec kwitnienia

Post Autor dominika2222133 » 21-04-2013, 13:35

Tzn znalazłam podobne tematy co do korzeni, tyle, że raz jest napisane, że obcinać, na innych, że zraszać wodą i sama już nie wiem, a co do pączka to nie znalazłam podobnego zdjęcia, żeby móc się odnieść
Tzn znalazłam podobne tematy co do korzeni, tyle, że raz jest napisane, że obcinać, na innych, że zraszać wodą i sama już nie wiem, a co do pączka to nie znalazłam podobnego zdjęcia, żeby móc się odnieść
  • Cytuj dominika2222133

Koniec kwitnienia

Post Autor dominika2222133 » 21-04-2013, 12:23

Witam,
szukałam pomocy, jednak nie znalazłam podobnego problemu. Jeśli się mylę to wybaczcie.
Dostałam storczyka od narzeczonego i po ponad miesiącu kwitnienia opadły wszystkie płatki. Wydawało by się, że u góry jest jeszcze malutki pączek, jednak wydaje mi się on na zeschniętego.
Moje pytanie: Co zrobić? siostra mówiła, że przyciąć jednak wolę upewnić się, gdyż jednego storczyka już prawie uśmierciłam.
Kiedy go dostałam miał już takie połamane liście i uschnięte korzenie poza doniczką. Czy korzenie powietrzne można obciąć? Przecieram tylko liście z kurzu oraz podlewam wyciągając plastikową doniczkę z doniczki szklanej, aby do szklanej nalać odstaną co najmniej 1 dzień wodę, tak by nie zanurzyły się w niej korzenie po wstawieniu kwiata.
Bardzo proszę o rady.
Załączniki
DSC096702.jpg
DSC096732.jpg
DSC09674.JPG
DSC09671.JPG
Witam,
szukałam pomocy, jednak nie znalazłam podobnego problemu. Jeśli się mylę to wybaczcie.
Dostałam storczyka od narzeczonego i po ponad miesiącu kwitnienia opadły wszystkie płatki. Wydawało by się, że u góry jest jeszcze malutki pączek, jednak wydaje mi się on na zeschniętego.
Moje pytanie: Co zrobić? siostra mówiła, że przyciąć jednak wolę upewnić się, gdyż jednego storczyka już prawie uśmierciłam.
Kiedy go dostałam miał już takie połamane liście i uschnięte korzenie poza doniczką. Czy korzenie powietrzne można obciąć? Przecieram tylko liście z kurzu oraz podlewam wyciągając plastikową doniczkę z doniczki szklanej, aby do szklanej nalać odstaną co najmniej 1 dzień wodę, tak by nie zanurzyły się w niej korzenie po wstawieniu kwiata.
Bardzo proszę o rady.

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET