logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Coś żre moje storczyki :(

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Coś żre moje storczyki :(

  • Cytuj Merghen

Re: Coś żre moje storczyki :(

Post Autor Merghen » 13-07-2013, 11:37

Jak dal mnie to najpierw był atak wciornastków a potem w miejscu nakłuć pojawiła się choroba grzybowa. Ja leczyłam to tablicami lepowymi (żólte) - usuwanie wciornastków a liście przemywałam Bioseptem, rośliny podlewałam Bioczosem. Stare liście pozostały brzydkie ale nowe już są bez oznak choroby. Dalej jednak zapobiegawczo stosuję tablice lepowe, szczególnie w okresie zimowym.
Jak dal mnie to najpierw był atak wciornastków a potem w miejscu nakłuć pojawiła się choroba grzybowa. Ja leczyłam to tablicami lepowymi (żólte) - usuwanie wciornastków a liście przemywałam Bioseptem, rośliny podlewałam Bioczosem. Stare liście pozostały brzydkie ale nowe już są bez oznak choroby. Dalej jednak zapobiegawczo stosuję tablice lepowe, szczególnie w okresie zimowym.
  • Cytuj Elazet

Re: Coś żre moje storczyki :(

Post Autor Elazet » 13-07-2013, 11:07

Jak możesz to kup sobie piorące orzechy,albo olejek herbaciany,ale orzechy o wiele lepsze.
5 orzechów ugotuj w 0,5 l wody przez 5 -6 min.I z tego weź tak aby była 1/5 w połączeniu z wodą i spryskaj raz,potem za 5 dni drugi raz.Dobrze by było gdybyś mogła przesadzić do nowego podłoża,opryskać tym korzenie i nowe doniczki wewnątrz.Ja wyleczyłam sobie tym masdevallię.
Poza tym dobrze jest stosować to profilaktycznie od czasu do czasu.
Jest to środek przeciwgrzybiczy, przeciwwirusowy,przeciwbakteryjny. Wzmacnia też ogólnie rośliny.Jestem tym zachwycona.Preparat można trzymać w lodówce 11dni.
Jak możesz to kup sobie piorące orzechy,albo olejek herbaciany,ale orzechy o wiele lepsze.
5 orzechów ugotuj w 0,5 l wody przez 5 -6 min.I z tego weź tak aby była 1/5 w połączeniu z wodą i spryskaj raz,potem za 5 dni drugi raz.Dobrze by było gdybyś mogła przesadzić do nowego podłoża,opryskać tym korzenie i nowe doniczki wewnątrz.Ja wyleczyłam sobie tym masdevallię.
Poza tym dobrze jest stosować to profilaktycznie od czasu do czasu.
Jest to środek przeciwgrzybiczy, przeciwwirusowy,przeciwbakteryjny. Wzmacnia też ogólnie rośliny.Jestem tym zachwycona.Preparat można trzymać w lodówce 11dni.
  • Cytuj hesia_wwl

Re: Coś żre moje storczyki :(

Post Autor hesia_wwl » 13-07-2013, 10:22

Chyba kryzys został zażegnany... Choroba nie postępuje dalej, nie ma nowych zmian na liściach - przyznam, że nie zastosowałam żadnej chemii, nic po prostu.
Na ostatnim zdjęciu jest P. var alba - byłam pewna, że to jego ostatnie dni, marniał w oczach. To niebywałe jak tak mała roślinka ma wolę do życia. Tak prezentuje się obecnie:
WP_20130713_002.jpg



W trochę gorszej sytuacji jest Mini Mark, ale nie tracę nadziei- stożek jest wciąż zielony, pojawiły się na nim jakieś zgrubienia.
Chyba kryzys został zażegnany... Choroba nie postępuje dalej, nie ma nowych zmian na liściach - przyznam, że nie zastosowałam żadnej chemii, nic po prostu.
Na ostatnim zdjęciu jest P. var alba - byłam pewna, że to jego ostatnie dni, marniał w oczach. To niebywałe jak tak mała roślinka ma wolę do życia. Tak prezentuje się obecnie:[attachment=0]WP_20130713_002.jpg[/attachment]


W trochę gorszej sytuacji jest Mini Mark, ale nie tracę nadziei- stożek jest wciąż zielony, pojawiły się na nim jakieś zgrubienia.
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Coś żre moje storczyki :(

Post Autor Krzysztof Gozdek » 14-05-2013, 13:35

W sieci znalazłem opinię, że to jednak infekcja grzybowa, podobno wirusy atakują chętniej starsze liście :(
W sieci znalazłem opinię, że to jednak infekcja grzybowa, podobno wirusy atakują chętniej starsze liście :(
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Coś żre moje storczyki :(

Post Autor Krzysztof Gozdek » 13-05-2013, 06:33

Mozliwe, że to wirus mozaiki papryki ?, kiedyś na tym forum wspominała o tej chorobie Ilona Kowalska. Ja w necie znalazłem informację, że w 2002 roku wirus ten zaatakował uprawy phalaenopsisów na Tajwanie. Prawdopodobnie, jeżeli to ten wirus to rośliny były zainfekowane "od początku", a objawy chorobowe pojawiają się gdy roślina jest w jakiś sposób osłabiona.
Mozliwe, że to wirus mozaiki papryki ?, kiedyś na tym forum wspominała o tej chorobie Ilona Kowalska. Ja w necie znalazłem informację, że w 2002 roku wirus ten zaatakował uprawy phalaenopsisów na Tajwanie. Prawdopodobnie, jeżeli to ten wirus to rośliny były zainfekowane "od początku", a objawy chorobowe pojawiają się gdy roślina jest w jakiś sposób osłabiona.
  • Cytuj agned

Re: Coś żre moje storczyki :(

Post Autor agned » 12-05-2013, 21:44

Na niektórych moich storczykach czasem pojawiały się takie zmiany, ale dużo mniejsze i nie tak rozległe jak na zdjęciach Hesi... Na innym forum wyczytałam, że skuteczny jest propolis. Odkąd udało mi się wyleczyć jednego falenopsisa, zawsze widząc podobne plamy, spryskuję propolisem w sprayu chore liście od góry i od spodu, po tygodniu plamy ładnie przysychają, a nowe nie powstają.
Na niektórych moich storczykach czasem pojawiały się takie zmiany, ale dużo mniejsze i nie tak rozległe jak na zdjęciach Hesi... Na innym forum wyczytałam, że skuteczny jest propolis. Odkąd udało mi się wyleczyć jednego falenopsisa, zawsze widząc podobne plamy, spryskuję propolisem w sprayu chore liście od góry i od spodu, po tygodniu plamy ładnie przysychają, a nowe nie powstają.
  • Cytuj hesia_wwl

Re: Coś żre moje storczyki :(

Post Autor hesia_wwl » 12-05-2013, 20:18

Uprawiam je tak samo, od początku kiedy je mam. Nic tu się nie zmieniło. Jakiś czas temu dostałam storczyka z takimi plamkami (tylko było ich mało) obejrzałam go, ale nic na nim "żyjącego" nie znalazłam, więc zignorowałam temat sądząc, że roślinka jest zdrowa. Jak widać to coś rozniosło się na inne Phaleanopsisy. W tym na Equertis var albę - zdjęcie(młody listek w ciapki + kawałek pędu) i Philadelphię...

Podlewam zawsze tak samo wszystkie storczyki - przefiltrowaną wodą, namaczam kilka godzin, raz w miesiącu, czasem 2 nawożę. Storczykom pięknie rosną korzenie, kondycja jest super. Poza tymi ze zdjęć. Nie zauważyłam, by coś po nich chodziło, żadnych pajęczynek itp. Chcę je uratować, ale nie wiem jak. Jutro jadę do sklepu ogrodniczego, ale nie wiem co kupić - czy coś na przędziorki, czy na jakiegoś grzyba? Co byście sami zastosowali?
Uprawiam je tak samo, od początku kiedy je mam. Nic tu się nie zmieniło. Jakiś czas temu dostałam storczyka z takimi plamkami (tylko było ich mało) obejrzałam go, ale nic na nim "żyjącego" nie znalazłam, więc zignorowałam temat sądząc, że roślinka jest zdrowa. Jak widać to coś rozniosło się na inne Phaleanopsisy. W tym na Equertis var albę - zdjęcie(młody listek w ciapki + kawałek pędu) i Philadelphię...

Podlewam zawsze tak samo wszystkie storczyki - przefiltrowaną wodą, namaczam kilka godzin, raz w miesiącu, czasem 2 nawożę. Storczykom pięknie rosną korzenie, kondycja jest super. Poza tymi ze zdjęć. Nie zauważyłam, by coś po nich chodziło, żadnych pajęczynek itp. Chcę je uratować, ale nie wiem jak. Jutro jadę do sklepu ogrodniczego, ale nie wiem co kupić - czy coś na przędziorki, czy na jakiegoś grzyba? Co byście sami zastosowali?
  • Cytuj titus1

Re: Coś żre moje storczyki :(

Post Autor titus1 » 12-05-2013, 19:33

Krzysztofie, niestety ja to przećwiczyłem na kilku roślinach. We wszystkich przypadkach skończyło się tak samo. Roślina wypuszcza nowy liść, który po dojrzeniu nagle dostaje objawów jak te starsze. Co gorsze, atakuje phalaenopsisy również w dobrej kondycji. Wydaje się, że coś siedzi w roślinie i uaktywnia się w chwili, kiedy odporność rośliny spada.
Możemy się umówić za pół roku i sprawdzimy, jakie są postępy.
Krzysztofie, niestety ja to przećwiczyłem na kilku roślinach. We wszystkich przypadkach skończyło się tak samo. Roślina wypuszcza nowy liść, który po dojrzeniu nagle dostaje objawów jak te starsze. Co gorsze, atakuje phalaenopsisy również w dobrej kondycji. Wydaje się, że coś siedzi w roślinie i uaktywnia się w chwili, kiedy odporność rośliny spada.
Możemy się umówić za pół roku i sprawdzimy, jakie są postępy.
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Coś żre moje storczyki :(

Post Autor Krzysztof Gozdek » 12-05-2013, 17:21

Masz rację Ryszardzie :!:
Dokładnie to samo przytrafiło się moim dwóm phalaenopsisom, które zostały w pracy bez mojej opieki na 3,5 miesiąca. Chociaż zostawiłwm "instrukcję obsługi" to i tak mam wątpliwości co do właściwego podlewania. Tak osłabionym przytrafiło się to coś :?: Teraz rosną im zdrowe liście, ale te uszkodzone teraz odrzucają.
Masz rację Ryszardzie :!:
Dokładnie to samo przytrafiło się moim dwóm phalaenopsisom, które zostały w pracy bez mojej opieki na 3,5 miesiąca. Chociaż zostawiłwm "instrukcję obsługi" to i tak mam wątpliwości co do właściwego podlewania. Tak osłabionym przytrafiło się to coś :?: Teraz rosną im zdrowe liście, ale te uszkodzone teraz odrzucają.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Coś żre moje storczyki :(

Post Autor Ryszard410 » 12-05-2013, 17:11

Piekielnie trudno ocenić co jest przyczyną takich zmian, szczególnie na fotkach, których nie można powiększyć.
Gdy popatrzymy na dwa ostatnie zdjęcia obrazujące podobne plamy i wżery na liściach Phal. to można przypuszczać, że to, Karolino, efekt nieodpowiedniej pielęgnacji roślin. :roll: Obym miał rację, te zmiany ustępują po poprawieniu warunków uprawy. :!:
Piekielnie trudno ocenić co jest przyczyną takich zmian, szczególnie na fotkach, których nie można powiększyć.
Gdy [url=http://www.storczyki.pl/?pokaz=uprawa&dzial=6]popatrzymy na dwa ostatnie zdjęcia[/url] obrazujące podobne plamy i wżery na liściach Phal. to można przypuszczać, że to, Karolino, efekt nieodpowiedniej pielęgnacji roślin. :roll: Obym miał rację, te zmiany ustępują po poprawieniu warunków uprawy. :!:
  • Cytuj titus1

Re: Coś żre moje storczyki :(

Post Autor titus1 » 12-05-2013, 15:43

Sądząc po plamach i wżerach na liściach to wygląda na infekcje bakteryjną. Witaj w klubie...:-(
Sądząc po plamach i wżerach na liściach to wygląda na infekcje bakteryjną. Witaj w klubie...:-(
  • Cytuj hesia_wwl

Coś żre moje storczyki :(

Post Autor hesia_wwl » 12-05-2013, 14:52

Przez jakiś czas nie miałam dostępu do storczyków. To co dziś zobaczyłam przyprawiło mnie prawie o zawał... Całe pogryzione, zmarnowane... Z opisu wnioskuję, że to przędziorki które nie robią pajęczyn 'false spider mite'. Czym najlepiej to cholerstwo wytępić? Co polecacie z własnego doświadczenia.
WP_20130512_013.jpg
WP_20130512_013.jpg (101.55 KiB) Przeglądane 2061 razy
WP_20130512_010.jpg
WP_20130512_010.jpg (89.27 KiB) Przeglądane 2061 razy
WP_20130512_011.jpg
WP_20130512_011.jpg (73.8 KiB) Przeglądane 2061 razy
WP_20130512_005.jpg
WP_20130512_005.jpg (85.86 KiB) Przeglądane 2061 razy
Przez jakiś czas nie miałam dostępu do storczyków. To co dziś zobaczyłam przyprawiło mnie prawie o zawał... Całe pogryzione, zmarnowane... Z opisu wnioskuję, że to przędziorki które nie robią pajęczyn 'false spider mite'. Czym najlepiej to cholerstwo wytępić? Co polecacie z własnego doświadczenia.[attachment=3]WP_20130512_013.jpg[/attachment][attachment=2]WP_20130512_010.jpg[/attachment][attachment=1]WP_20130512_011.jpg[/attachment][attachment=0]WP_20130512_005.jpg[/attachment]

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET