logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Proszę o pomoc - Pleśń na korzeniach

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Proszę o pomoc - Pleśń na korzeniach

  • Cytuj dominika2222133

Re: Proszę o pomoc - Pleśń na korzeniach

Post Autor dominika2222133 » 26-05-2013, 12:42

Dostałam wskazówki na PW, z którego wątku skorzystać żeby go reanimować.
Dziękuję za odpowiedź.
Dostałam wskazówki na PW, z którego wątku skorzystać żeby go reanimować.
Dziękuję za odpowiedź.
  • Cytuj agnes

Re: Proszę o pomoc - Pleśń na korzeniach

Post Autor agnes » 13-05-2013, 20:46

Wyglada to na infekcję grzybową. trzeba zastosować oprysk preparatem grzybobujczym np Topsinem. Proszę wpisać w forumowej wyszukiwarce reanimacja, dzięki temu dowiesz się jak uratować rośline
Wyglada to na infekcję grzybową. trzeba zastosować oprysk preparatem grzybobujczym np Topsinem. Proszę wpisać w forumowej wyszukiwarce reanimacja, dzięki temu dowiesz się jak uratować rośline
  • Cytuj dominika2222133

Proszę o pomoc - Pleśń na korzeniach

Post Autor dominika2222133 » 13-05-2013, 13:40

Witam,
pomóżcie...
Reanimuję swojego storczyka, gdyż korzenie mu gniły z przelania, a jeszcze zielona łodyga po przekwitnięciu została przycięta i częściowo zdrewniała.
Najpierw umyłam storczyka w wodzie z płynem do mycia naczyń i poobcinałam wszystkie chore korzenie. Miejsca zasypałam cynamonem , bo węgla nie miałam w domu. Po kilku dniach przesychania wsadziłam go w nowe podłoże i zaczął odżywać. Polewałam go odstaną min. 24h wodą z kranu, lub jeśli miałam to przegotowaną odstaną. Zaczęły wyrastać ku mojej pociesze nowe korzonki, kilka liści opadło i zaczął rosnąć nowy listek. Bardzo się cieszyłam, jednak zobaczyłam, że po jakimś czasie liść przestał rosnąć, a korzenie, które pousychały po cynamonie zaczęły gnić. Postanowiłam wtedy ponownie poobcinać korzonki/
Umyłam storczyka w wodzie z płynem do mycia naczyń, obcięłam pęd, bo wyczytałam, że będzie dalej zbyt mocno obciążąć storczyka i obcięłam wszystkie zgniłe i zeschnięte korzenie. Rany zasypałam węglem aptecznym i odstawiłam storczyka na kilka dni, żeby podeschł. Po kilku dniach wsadziłam go do czystej doniczki z nowym podłożem, a po kolejnych kilku pierwszy raz podlałam (wczoraj). Dzisiaj zauważyłam pleśń na korzeniach... Niem wiem co mam zrobić, podłoże było nowe, doniczka też, nawet zrobiłam w niej więcej dziurek, żeby podłoże nie "kisło".
Nie mam niestety aparatu, gdyż wziął go ze sobą mój Luby i przywiezie dopiero w sobotę, więc zdjęcia zrobione telefonem mogą być niewyraźne.
Pomóżcie, wiem, że kwiatek praktycznie nie ma korzonków, ale czy jest jeszcze szansa, żeby go odratować?
Podlałam go ostaną ponad 24h wodą z kranu. Moczenie trwało około 15 minut, a potem dokładnie wylałam wodę z osłonki i podstawki, żeby w niej nie stał.
Od czego ta pleśń mogła się pojawić?
Drugiego storczyka też przesadziłam w takie samo nowe podłoże i nic się z nim nie dzieje, więc to chyba nie wina podłoża.
Załączniki
DSC00017.jpg
DSC00018.jpg
DSC00020.jpg
DSC00021.jpg
DSC00022.jpg
DSC00023.jpg
DSC00026.jpg
Witam,
pomóżcie...
Reanimuję swojego storczyka, gdyż korzenie mu gniły z przelania, a jeszcze zielona łodyga po przekwitnięciu została przycięta i częściowo zdrewniała.
Najpierw umyłam storczyka w wodzie z płynem do mycia naczyń i poobcinałam wszystkie chore korzenie. Miejsca zasypałam cynamonem , bo węgla nie miałam w domu. Po kilku dniach przesychania wsadziłam go w nowe podłoże i zaczął odżywać. Polewałam go odstaną min. 24h wodą z kranu, lub jeśli miałam to przegotowaną odstaną. Zaczęły wyrastać ku mojej pociesze nowe korzonki, kilka liści opadło i zaczął rosnąć nowy listek. Bardzo się cieszyłam, jednak zobaczyłam, że po jakimś czasie liść przestał rosnąć, a korzenie, które pousychały po cynamonie zaczęły gnić. Postanowiłam wtedy ponownie poobcinać korzonki/
Umyłam storczyka w wodzie z płynem do mycia naczyń, obcięłam pęd, bo wyczytałam, że będzie dalej zbyt mocno obciążąć storczyka i obcięłam wszystkie zgniłe i zeschnięte korzenie. Rany zasypałam węglem aptecznym i odstawiłam storczyka na kilka dni, żeby podeschł. Po kilku dniach wsadziłam go do czystej doniczki z nowym podłożem, a po kolejnych kilku pierwszy raz podlałam (wczoraj). Dzisiaj zauważyłam pleśń na korzeniach... Niem wiem co mam zrobić, podłoże było nowe, doniczka też, nawet zrobiłam w niej więcej dziurek, żeby podłoże nie "kisło".
Nie mam niestety aparatu, gdyż wziął go ze sobą mój Luby i przywiezie dopiero w sobotę, więc zdjęcia zrobione telefonem mogą być niewyraźne.
Pomóżcie, wiem, że kwiatek praktycznie nie ma korzonków, ale czy jest jeszcze szansa, żeby go odratować?
Podlałam go ostaną ponad 24h wodą z kranu. Moczenie trwało około 15 minut, a potem dokładnie wylałam wodę z osłonki i podstawki, żeby w niej nie stał.
Od czego ta pleśń mogła się pojawić?
Drugiego storczyka też przesadziłam w takie samo nowe podłoże i nic się z nim nie dzieje, więc to chyba nie wina podłoża.

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET