logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

brak liści:(

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: brak liści:(

  • Cytuj natka_211

Re: brak liści:(

Post Autor natka_211 » 25-07-2013, 11:10

Oczywiście, że kamyki pomogą, byleby nie były w wodzie. Jak się robi drenaż w doniczkach? m.in. dodając trochę żwirku. A tego storczyka wstawiłam do wazoniku, ponieważ nie ma w sprzedaży tak dużej osłonki do storczyka (przeźroczystej), bo doniczka ma 17 cm średnicy. Owszem Storczyki nie powinny być w zbyt wysokiej osłonce ale niestety nie miałam wyboru. Stąd to rozwiązanie. ;) Pozdrawiam
Oczywiście, że kamyki pomogą, byleby nie były w wodzie. Jak się robi drenaż w doniczkach? m.in. dodając trochę żwirku. A tego storczyka wstawiłam do wazoniku, ponieważ nie ma w sprzedaży tak dużej osłonki do storczyka (przeźroczystej), bo doniczka ma 17 cm średnicy. Owszem Storczyki nie powinny być w zbyt wysokiej osłonce ale niestety nie miałam wyboru. Stąd to rozwiązanie. ;) Pozdrawiam
  • Cytuj katunia6

Re: brak liści:(

Post Autor katunia6 » 24-07-2013, 10:47

Myślisz, że te kamyczki czy kuleczki rzeczywiście pomagają oddychać korzeniom od dołu ? Przecież doniczki w których rosną storczyki mają " nóżki " i jeśli osłonka jest większa od doniczki to i tak oddychają. Myślę, że osłonka nie może być za wysoka w stosunku do doniczki storczyka, bo wtedy się wędzi. Twój kwiatuszek stoi wysoko więc chyba nie ma problemów z wędzeniem. Fakt, że wygląda to bardzo oryginalnie i można poszaleć z kolorami kuleczek w zależności od wystroju wnętrza. Pomysł dałaś mi całkiem fajny.
Myślisz, że te kamyczki czy kuleczki rzeczywiście pomagają oddychać korzeniom od dołu ? Przecież doniczki w których rosną storczyki mają " nóżki " i jeśli osłonka jest większa od doniczki to i tak oddychają. Myślę, że osłonka nie może być za wysoka w stosunku do doniczki storczyka, bo wtedy się wędzi. Twój kwiatuszek stoi wysoko więc chyba nie ma problemów z wędzeniem. Fakt, że wygląda to bardzo oryginalnie i można poszaleć z kolorami kuleczek w zależności od wystroju wnętrza. Pomysł dałaś mi całkiem fajny.
  • Cytuj natka_211

Re: brak liści:(

Post Autor natka_211 » 24-07-2013, 09:53

I mimo to, że stoi na parapecie i nie ma firanki, jest cieniowany (moskitiera w oknie, obopólna korzyść storczyk ma dobrze a mnie nie gryzą komary w nocy;) )
I mimo to, że stoi na parapecie i nie ma firanki, jest cieniowany (moskitiera w oknie, obopólna korzyść storczyk ma dobrze a mnie nie gryzą komary w nocy;) )
  • Cytuj natka_211

Re: brak liści:(

Post Autor natka_211 » 24-07-2013, 09:48

plastikowe osłonki gotują korzenie (osłonka= bez dziurek), bo są takowe w sprzedaży. A szklane osłonki są ok, byleby była co najmniej 4cm różnica pomiędzy doniczką a osłonką i oczywiście stopka na dnie albo jeśli wkładasz w wazon to kamyczki albo coś innego co pozwoli korzeniom oddychać. Oczywiście możesz bezpośrednio storczyka włożyć w szkło (ten temat był gdzieś omawiany przez kogoś) ale taka uprawa jest bardziej czasochłonna i moim zdaniem trudniejsza.
Moje rozwiązanie:
Załączniki
20130723_160544.jpg
plastikowe osłonki gotują korzenie (osłonka= bez dziurek), bo są takowe w sprzedaży. A szklane osłonki są ok, byleby była co najmniej 4cm różnica pomiędzy doniczką a osłonką i oczywiście stopka na dnie albo jeśli wkładasz w wazon to kamyczki albo coś innego co pozwoli korzeniom oddychać. Oczywiście możesz bezpośrednio storczyka włożyć w szkło (ten temat był gdzieś omawiany przez kogoś) ale taka uprawa jest bardziej czasochłonna i moim zdaniem trudniejsza.
Moje rozwiązanie:
  • Cytuj katunia6

Re: brak liści:(

Post Autor katunia6 » 23-07-2013, 21:29

Natka, masz rację, że plastikowe doniczki gotują korzenie. Co masz na myśli mówiąc o szklanych doniczkach ? Czy dobrze rozumiem - nie mówisz o szklanych osłonkach a o posadzeniu bezpośrednio w nich storczyka ?
Natka, masz rację, że plastikowe doniczki gotują korzenie. Co masz na myśli mówiąc o szklanych doniczkach ? Czy dobrze rozumiem - nie mówisz o szklanych osłonkach a o posadzeniu bezpośrednio w nich storczyka ?
  • Cytuj natka_211

Re: brak liści:(

Post Autor natka_211 » 23-07-2013, 16:36

glony z pewnością pojawiają się w miejscach gdzie mają :
a) duży dostęp do światła
b) stałą wilgoć
Plastikowe osłonki latem potrafią "ugotować" korzenie. Natomiast szklane nie. Co do nawozu również się zgadzam.
glony z pewnością pojawiają się w miejscach gdzie mają :
a) duży dostęp do światła
b) stałą wilgoć
Plastikowe osłonki latem potrafią "ugotować" korzenie. Natomiast szklane nie. Co do nawozu również się zgadzam.
  • Cytuj Katunia

Re: brak liści:(

Post Autor Katunia » 22-07-2013, 20:36

Z całą pewnością dostosuję się do Twoich rad. Czas pokaże czy pożegnam te przeklęte glony. Dziękuję jeszcze raz za porady.
Z całą pewnością dostosuję się do Twoich rad. Czas pokaże czy pożegnam te przeklęte glony. Dziękuję jeszcze raz za porady.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: brak liści:(

Post Autor SureLooksGoodToMe » 22-07-2013, 20:24

Wystarczy zastosować mniejszą dawkę-połowę podanej na opakowaniu lub mniej. I tyle. No i koniecznie lepsza jakość wody do podlewania.

Pozdrawiam,

Michał
Wystarczy zastosować mniejszą dawkę-połowę podanej na opakowaniu lub mniej. I tyle. No i koniecznie lepsza jakość wody do podlewania.

Pozdrawiam,

Michał
  • Cytuj Katunia

Re: brak liści:(

Post Autor Katunia » 22-07-2013, 20:19

To jak mam teraz nawozić ? A może na jakiś czas całkiem zrezygnować z nawożenia ? Chyba brak nawozu im nie zaszkodzi. A może naprzemiennie czyli jakiś czas nawozem z przewagą fosforu a potem z przewgą azotu ? Nigdy by mi do głowy nie przyszło, że wzrost glonów może być od tego uzależniony. W książkach, które posiadam nie ma o tym mowy. Nawóz to nawóz.
To jak mam teraz nawozić ? A może na jakiś czas całkiem zrezygnować z nawożenia ? Chyba brak nawozu im nie zaszkodzi. A może naprzemiennie czyli jakiś czas nawozem z przewagą fosforu a potem z przewgą azotu ? Nigdy by mi do głowy nie przyszło, że wzrost glonów może być od tego uzależniony. W książkach, które posiadam nie ma o tym mowy. Nawóz to nawóz.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: brak liści:(

Post Autor SureLooksGoodToMe » 22-07-2013, 13:59

Troszkę doczytałem i takie są wyniki poszukiwań:

-na pierwszym miejscu fosfor,
-na drugim miejscu azot.

Ale odpowiedzialność za wzrost glonów ponoszą OBA pierwiastki.

Pozdrawiam,

Michał
Troszkę doczytałem i takie są wyniki poszukiwań:

-na pierwszym miejscu fosfor,
-na drugim miejscu azot.

Ale odpowiedzialność za wzrost glonów ponoszą OBA pierwiastki.

Pozdrawiam,

Michał
  • Cytuj Katunia

Re: brak liści:(

Post Autor Katunia » 22-07-2013, 13:36

O rany, ale mi Panowie zamieszaliście w głowie. To który nawóz może być przyczyną nadmiernej ilości glonów : z przewagą azotu czy fosforu ?
O rany, ale mi Panowie zamieszaliście w głowie. To który nawóz może być przyczyną nadmiernej ilości glonów : z przewagą azotu czy fosforu ?
  • Cytuj Robert

Re: brak liści:(

Post Autor Robert » 22-07-2013, 12:18

SureLooksGoodToMe pisze:Nadmierny wzrost glonów nie jest normalnym zjawiskiem, a odpowiadają za nie błędy uprawowe. Przede wszystkim... nadużywanie nawozów o przewadze azotu...

A mi się wydaje, że fosforowych.

Co do szklanych, plastikowych osłonek... to, prócz zalet "optycznych", są jak najbardziej be. Całkiem ładne są osłonki wykonane z materiałów naturalnych (np. wikliny), które nie utrudniają dostępu powietrza do korzeni. Pozdrawiam, r.
[quote="SureLooksGoodToMe"]Nadmierny wzrost glonów nie jest normalnym zjawiskiem, a odpowiadają za nie błędy uprawowe. Przede wszystkim... nadużywanie nawozów o przewadze azotu... [/quote]
[i]A mi się wydaje, że fosforowych.

Co do szklanych, plastikowych osłonek... to, prócz zalet "optycznych", są jak najbardziej be. Całkiem ładne są osłonki wykonane z materiałów naturalnych (np. wikliny), które nie utrudniają dostępu powietrza do korzeni. Pozdrawiam, r.[/i]
  • Cytuj Katunia

Re: brak liści:(

Post Autor Katunia » 22-07-2013, 07:55

Dziękuję za cenne porady. Z całą pewnością dostosuję się do nich.
Dziękuję za cenne porady. Z całą pewnością dostosuję się do nich.
  • Cytuj gggoska

Re: brak liści:(

Post Autor gggoska » 21-07-2013, 20:30

Ależ się zrobiła dyskusja: zwolennicy osłonek kontra zwolennicy ich braku. Ja tam stoję okrakiem między dwoma teoriami. Ogólnie mam rośliny w plastikach (Cymbidium w ceramicznej) i "stłoczone obok siebie na kuwecie z wodą " -natomiast kwitnące- w salonie wstawiam do osłonek a w zasadzie doniczek ceramicznych. Tyle , że gdy doniczka ma 14 cm to osłonka 20 cm średnicy- roślinom nic nie jest a lepiej to wygląda niewątpliwie. Pozdrawiam
Ależ się zrobiła dyskusja: zwolennicy osłonek kontra zwolennicy ich braku. Ja tam stoję okrakiem między dwoma teoriami. Ogólnie mam rośliny w plastikach (Cymbidium w ceramicznej) i "stłoczone obok siebie na kuwecie z wodą " -natomiast kwitnące- w salonie wstawiam do osłonek a w zasadzie doniczek ceramicznych. Tyle , że gdy doniczka ma 14 cm to osłonka 20 cm średnicy- roślinom nic nie jest a lepiej to wygląda niewątpliwie. Pozdrawiam
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: brak liści:(

Post Autor SureLooksGoodToMe » 21-07-2013, 19:00

Z nawozem chodzi przede wszystkim o to, żeby nie przekraczać dawek i nie nawozić zbyt często, jeśli stosuję się dawkę zalecaną przez producenta. Ja używam 1/3 dawki podanej na opakowaniu i w okresie wzrostu nawożę przy każdym podlewaniu, poza okresem wzrostu wcale.

Zdecydowanie za dużo kranówki, maks. 20 %, poza tym trzeba ją przegotować, prosto z kranu jest zbyt twarda. Tu może leżeć przyczyna rozrostu glonów, bo kranówka ma pH powyżej 7,0 (najczęściej), a to sprzyja ich rozwojowi.

Pozdrawiam,

Michał
Z nawozem chodzi przede wszystkim o to, żeby nie przekraczać dawek i nie nawozić zbyt często, jeśli stosuję się dawkę zalecaną przez producenta. Ja używam 1/3 dawki podanej na opakowaniu i w okresie wzrostu nawożę przy każdym podlewaniu, poza okresem wzrostu wcale.

Zdecydowanie za dużo kranówki, maks. 20 %, poza tym trzeba ją przegotować, prosto z kranu jest zbyt twarda. Tu może leżeć przyczyna rozrostu glonów, bo kranówka ma pH powyżej 7,0 (najczęściej), a to sprzyja ich rozwojowi.

Pozdrawiam,

Michał
  • Cytuj Katunia

Re: brak liści:(

Post Autor Katunia » 21-07-2013, 17:49

Ale zrobiłam błąd w pisowni. Aż wstydzę się sama za siebie. Już się poprawiam - nieprzeźroczyste.
Na imię mam Kasia. Ja Michale podlewam zawsze wodą destylowaną zmieszaną z kranówką w proporcji pół na pół. Może zbyt wiele tej kranówki ? Albo jak sugerujesz nawóz ( używam Pokon) ? Muszę poczytać na etykiecie tego nawozu jak to jest z tym azotem. Powiem szczerze, że męczą mnie te glony. A z osłonek nie zrezygnuję, bo są dużą ozdobą. Zapytasz: to po co masz storczyki, skoro je tak krzywdzisz ? Uwierz mi, facet nigdy nie zrozumie kobiety choćby bardzo tego chciał. Bardzo serdecznie Ciebie pozdrawiam.
Ale zrobiłam błąd w pisowni. Aż wstydzę się sama za siebie. Już się poprawiam - nieprzeźroczyste.
Na imię mam Kasia. Ja Michale podlewam zawsze wodą destylowaną zmieszaną z kranówką w proporcji pół na pół. Może zbyt wiele tej kranówki ? Albo jak sugerujesz nawóz ( używam Pokon) ? Muszę poczytać na etykiecie tego nawozu jak to jest z tym azotem. Powiem szczerze, że męczą mnie te glony. A z osłonek nie zrezygnuję, bo są dużą ozdobą. Zapytasz: to po co masz storczyki, skoro je tak krzywdzisz ? Uwierz mi, facet nigdy nie zrozumie kobiety choćby bardzo tego chciał. Bardzo serdecznie Ciebie pozdrawiam.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: brak liści:(

Post Autor SureLooksGoodToMe » 21-07-2013, 10:51

Proszę po imieniu ;)

Co do korzeni-być może jest to spowodowane tym, że w nieprzezroczystej osłonce podłoże wolniej przesycha. Czasem u mnie się zdarza, że jakiś okaz Phalaenopsis jest za długo niepodlany i korzenie-nawet te głęboko w doniczce-marszczą się i wysychają, ale po podlaniu odzyskują turgor (=jędrność).

I jeszcze odnośnie glonów-kilka lat temu, kiedy używałem wody przegotowanej, miałem ich zatrzęsienie, po zamianie na wodę destylowaną z jedynie domieszką przegotowanej problem zniknął.

Pozdrawiam,

Michał
Proszę po imieniu ;)

Co do korzeni-być może jest to spowodowane tym, że w nieprzezroczystej osłonce podłoże wolniej przesycha. Czasem u mnie się zdarza, że jakiś okaz Phalaenopsis jest za długo niepodlany i korzenie-nawet te głęboko w doniczce-marszczą się i wysychają, ale po podlaniu odzyskują turgor (=jędrność).

I jeszcze odnośnie glonów-kilka lat temu, kiedy używałem wody przegotowanej, miałem ich zatrzęsienie, po zamianie na wodę destylowaną z jedynie domieszką przegotowanej problem zniknął.

Pozdrawiam,

Michał
  • Cytuj Katunia

Re: brak liści:(

Post Autor Katunia » 21-07-2013, 10:17

Panie Michale, zbyt częste podlewanie odpada, zbyt duża doniczka też nie sądzę, ale jeśli chodzi o nawóz i wodę stosowaną do podlewania dał mi Pan do myślenia. Może rzeczywiście tu tkwi problem ? Proszę mi jeszcze wytłumaczyć jak to jest z tymi suchymi korzonkami. Dlaczego w przeźroczystej osłonce zupełnie inaczej wyglądają niż w nie przeźroczystej ? Tu są wklęsłe a tu są jędrne. Czym to może być spowodowane ?
Panie Michale, zbyt częste podlewanie odpada, zbyt duża doniczka też nie sądzę, ale jeśli chodzi o nawóz i wodę stosowaną do podlewania dał mi Pan do myślenia. Może rzeczywiście tu tkwi problem ? Proszę mi jeszcze wytłumaczyć jak to jest z tymi suchymi korzonkami. Dlaczego w przeźroczystej osłonce zupełnie inaczej wyglądają niż w nie przeźroczystej ? Tu są wklęsłe a tu są jędrne. Czym to może być spowodowane ?
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: brak liści:(

Post Autor SureLooksGoodToMe » 21-07-2013, 09:51

Nadmierny wzrost glonów nie jest normalnym zjawiskiem, a odpowiadają za nie błędy uprawowe. Przede wszystkim zbyt częste podlewanie, zwłaszcza w okresie krótkiego, ciemnego dnia (jesień-zima), zbyt duża doniczka w stosunku do systemu korzeniowego, poza tym nadużywanie nawozów o przewadze azotu oraz zasadowy odczyn wody używanej do podlewania.

Pozdrawiam,

Michał
Nadmierny wzrost glonów nie jest normalnym zjawiskiem, a odpowiadają za nie błędy uprawowe. Przede wszystkim zbyt częste podlewanie, zwłaszcza w okresie krótkiego, ciemnego dnia (jesień-zima), zbyt duża doniczka w stosunku do systemu korzeniowego, poza tym nadużywanie nawozów o przewadze azotu oraz zasadowy odczyn wody używanej do podlewania.

Pozdrawiam,

Michał
  • Cytuj Katunia

Re: brak liści:(

Post Autor Katunia » 21-07-2013, 09:24

A ja powiem tak. Nie jestem pewna, czy rzeczywiście osłonki są złe. Proszę mi wierzyć, u mnie czy kwiat stał w przeźroczystej osłonce czy bez glony rosły mi w ciągu dwóch miesięcy niezależnie od pory roku. Wiosną i latem to już było tak ekstremalnie, że nie widziałam korzeni, miałam problem z podlewaniem ( sugerowałam się ciężkością doniczki ), korzenie wewnątrz były potwornie zielone, a dziurki w osłonce to lepiej nie mówić. Coraż dłużej przesychało podłoże, a przecież nie mogłam sobie pozwolić na przesadzanie storczyka co dwa miesiące. Zauważyłam również, że korzenie ( jak było odrobinkę widać ), które były suche robiły się wklęsłe i takie skurczone. Teraz stoją w nie przeźroczystych - nie mam glonów, korzenie gdy są suche robią się białawe i jędrne. I jak wybrnąć z tej sytuacji ?
A ja powiem tak. Nie jestem pewna, czy rzeczywiście osłonki są złe. Proszę mi wierzyć, u mnie czy kwiat stał w przeźroczystej osłonce czy bez glony rosły mi w ciągu dwóch miesięcy niezależnie od pory roku. Wiosną i latem to już było tak ekstremalnie, że nie widziałam korzeni, miałam problem z podlewaniem ( sugerowałam się ciężkością doniczki ), korzenie wewnątrz były potwornie zielone, a dziurki w osłonce to lepiej nie mówić. Coraż dłużej przesychało podłoże, a przecież nie mogłam sobie pozwolić na przesadzanie storczyka co dwa miesiące. Zauważyłam również, że korzenie ( jak było odrobinkę widać ), które były suche robiły się wklęsłe i takie skurczone. Teraz stoją w nie przeźroczystych - nie mam glonów, korzenie gdy są suche robią się białawe i jędrne. I jak wybrnąć z tej sytuacji ?
  • Cytuj agned

Re: brak liści:(

Post Autor agned » 20-07-2013, 22:17

Na pewno macie rację z tymi osłonkami. Niestety pomimo kilku lat zajmowania się małą grupką falenopsisów czuję się nadal mało zaawansowana i daleko mi do nazywania się "storczykarzem" :lol: Jednak "moje" osłonki są z półprzezroczystego plexi, na tyle szerokie, aby korzenie nie dusiły się. Poza tym wszystkie moje falenopsisy są posadzone w grubej korze z OG, doniczki mają porobione dodatkowe boczne otworki. Nie mam problemu z gniciem korzeni. Osłonki nie są takie szkodliwe skoro "storczykowe firmy" mają je w swojej ofercie tak jak inne akcesoria do uprawy. Ale całkiem początkującym odradzałabym używanie osłonek nawet tych przezroczystych. Autorka postu sama pisała, że nigdy "nie miała ręki do kwiatów", więc trudno się dziwić, że jej storczyk zmarniał w osłonce.
Na pewno macie rację z tymi osłonkami. Niestety pomimo kilku lat zajmowania się małą grupką falenopsisów czuję się nadal mało zaawansowana i daleko mi do nazywania się "storczykarzem" :lol: Jednak "moje" osłonki są z półprzezroczystego plexi, na tyle szerokie, aby korzenie nie dusiły się. Poza tym wszystkie moje falenopsisy są posadzone w grubej korze z OG, doniczki mają porobione dodatkowe boczne otworki. Nie mam problemu z gniciem korzeni. Osłonki nie są takie szkodliwe skoro "storczykowe firmy" mają je w swojej ofercie tak jak inne akcesoria do uprawy. Ale całkiem początkującym odradzałabym używanie osłonek nawet tych przezroczystych. Autorka postu sama pisała, że nigdy "nie miała ręki do kwiatów", więc trudno się dziwić, że jej storczyk zmarniał w osłonce.
  • Cytuj Renia T

Re: brak liści:(

Post Autor Renia T » 20-07-2013, 10:44

Moje storczyki rosną w zwykłych przezroczystych doniczkach, widocznie mam zaburzone poczucie estetyki :twisted:

A tak na serio.

Jakiś czas temu podczas fali upałów zapukała do moich drzwi sąsiadka z prośbą o pomoc, w dłoniach dzierżyła ogromnego storczyka, w równie wielkiej osłonce, który spływał jej przez ręce, liście zupełnie wiotkie, mówi, podlany, cieniowany, żadnych zmian odżywki, wody, co mu jest? Myślę sobie korzenie zgniłki pewnie, wyjmuje doniczkę z osłonki i co się okazuje? 1/3 doniczki od dna wyraźnie ciepła. Korzenie na tej wysokości to zbita, śmierdząca masa. Wątpię, czy korzenie tej rośliny w bez wątpienia estetycznej osłonce miały szansę na oddychanie. Po prostu się zaparzyły.

Mnie zastanawia tylko jedno jak to jest, że przeważnie, kiedy ktoś krzyczy pomocy, ratunku, pada mi storczyk itp, osoba ruszająca na ratunek, zwykle są to storczykarze z solidnym już stażem i doświadczeniem mówią wyrzuć osłonkę, korzenie rośliny muszą oddychać... I gdyby tak komuś się zechciało, ja się na to nie piszę i prześledziłby wciąż pojawiające się posty z wołaniem o ratunek szybko by zauważył, że niemal wszystkie umierające rośliny są w osłonkach, to może coś jest na rzeczy?
Moje storczyki rosną w zwykłych przezroczystych doniczkach, widocznie mam zaburzone poczucie estetyki :twisted:

A tak na serio.

Jakiś czas temu podczas fali upałów zapukała do moich drzwi sąsiadka z prośbą o pomoc, w dłoniach dzierżyła ogromnego storczyka, w równie wielkiej osłonce, który spływał jej przez ręce, liście zupełnie wiotkie, mówi, podlany, cieniowany, żadnych zmian odżywki, wody, co mu jest? Myślę sobie korzenie zgniłki pewnie, wyjmuje doniczkę z osłonki i co się okazuje? 1/3 doniczki od dna wyraźnie ciepła. Korzenie na tej wysokości to zbita, śmierdząca masa. Wątpię, czy korzenie tej rośliny w bez wątpienia estetycznej osłonce miały szansę na oddychanie. Po prostu się zaparzyły.

Mnie zastanawia tylko jedno jak to jest, że przeważnie, kiedy ktoś krzyczy pomocy, ratunku, pada mi storczyk itp, osoba ruszająca na ratunek, zwykle są to storczykarze z solidnym już stażem i doświadczeniem mówią wyrzuć osłonkę, korzenie rośliny muszą oddychać... I gdyby tak komuś się zechciało, ja się na to nie piszę i prześledziłby wciąż pojawiające się posty z wołaniem o ratunek szybko by zauważył, że niemal wszystkie umierające rośliny są w osłonkach, to może coś jest na rzeczy?
  • Cytuj gość

Re: brak liści:(

Post Autor gość » 20-07-2013, 10:37

Marto,sobie,a muzom...
Marto,sobie,a muzom...
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: brak liści:(

Post Autor SureLooksGoodToMe » 20-07-2013, 10:33

Chyba panie nie czytają tego, co piszą. Kompletne bzdury. Roślina ma się dobrze czuć, a nie ładnie wyglądać w osłonce, która hamuje cyrkulację powietrza (utrzymywanie się długo wysokiej wilgotności podłoża nie jest zjawiskiem korzystnym, tak naprawdę podłoże powinno przeschnąć najszybciej, jak to możliwe) i często (o ile nie jest przezroczysta) odcina dostęp światła do korzeni, które u Phalaenopsis zawierają chlorofil. Zresztą pani Marta już się w kwestii osłonek wypowiedziała.

Co do samej rośliny, nie daję jej większych szans. Nie warto się bawić w próby odratowania takiej ofiary własnych błędów, kiedy zdrowe, dorosłe hybrydy można kupić za 10 zł (OrchidGarden).

Pozdrawiam,

Michał
Chyba panie nie czytają tego, co piszą. Kompletne bzdury. Roślina ma się dobrze czuć, a nie ładnie wyglądać w osłonce, która hamuje cyrkulację powietrza (utrzymywanie się długo wysokiej wilgotności podłoża nie jest zjawiskiem korzystnym, tak naprawdę podłoże powinno przeschnąć najszybciej, jak to możliwe) i często (o ile nie jest przezroczysta) odcina dostęp światła do korzeni, które u Phalaenopsis zawierają chlorofil. Zresztą pani Marta już się w kwestii osłonek wypowiedziała.

Co do samej rośliny, nie daję jej większych szans. Nie warto się bawić w próby odratowania takiej ofiary własnych błędów, kiedy zdrowe, dorosłe hybrydy można kupić za 10 zł (OrchidGarden).

Pozdrawiam,

Michał
  • Cytuj Katunia

Re: brak liści:(

Post Autor Katunia » 20-07-2013, 09:50

Anged, masz rację. Jedyną wadą, która u mnie niestety ujawniła się jest okropny wzrost glonów w środku doniczki. Przeźroczyste osłonki mam oczywiście dużo większe od doniczek w których stoją phalaenopsisy, więc podłoże spokojnie sobie wysycha, ale wilgoć i światło ( szczególnie latem ) robią swoje.
Anged, masz rację. Jedyną wadą, która u mnie niestety ujawniła się jest okropny wzrost glonów w środku doniczki. Przeźroczyste osłonki mam oczywiście dużo większe od doniczek w których stoją phalaenopsisy, więc podłoże spokojnie sobie wysycha, ale wilgoć i światło ( szczególnie latem ) robią swoje.
  • Cytuj agned

Re: brak liści:(

Post Autor agned » 19-07-2013, 22:33

Marta pisze:Na odwrót. Wyrzucić szklany wazonik (=osłonkę). Marta


Moim zdaniem osłonki przezroczyste są całkiem niezłe do uprawy pokojowej. Jeżeli "poważni" hobbyści mają na parapetach stłoczone obok siebie na kuwecie z wodą kilkanaście storczyków bez osłonek to jest OK. Ale w przypadku uprawy pojedynczych falenopsisów, osłonki spełniają także rolę estetyczną, jeśli trzymamy storczyki w pokoju dziennym, gościnnym lub jedynym, którym możemy dysponować. Dla mnie każdy storczyk bez względu na to czy aktualnie kwitnie czy "odpoczywa" musi wyglądać jak roślina pokojowa, a brak osłonki nie tylko szpeci, ale grozi przewróceniem się doniczki, przyśpiesza przesychanie podłoża zwłaszcza latem.
[quote="Marta"]Na odwrót. Wyrzucić szklany wazonik (=osłonkę). Marta[/quote]

Moim zdaniem osłonki przezroczyste są całkiem niezłe do uprawy pokojowej. Jeżeli "poważni" hobbyści mają na parapetach stłoczone obok siebie na kuwecie z wodą kilkanaście storczyków bez osłonek to jest OK. Ale w przypadku uprawy pojedynczych falenopsisów, osłonki spełniają także rolę estetyczną, jeśli trzymamy storczyki w pokoju dziennym, gościnnym lub jedynym, którym możemy dysponować. Dla mnie każdy storczyk bez względu na to czy aktualnie kwitnie czy "odpoczywa" musi wyglądać jak roślina pokojowa, a brak osłonki nie tylko szpeci, ale grozi przewróceniem się doniczki, przyśpiesza przesychanie podłoża zwłaszcza latem.
  • Cytuj Marta

Re: brak liści:(

Post Autor Marta » 19-07-2013, 15:52

Na odwrót. Wyrzucić szklany wazonik (=osłonkę). Marta
Na odwrót. Wyrzucić szklany wazonik (=osłonkę). Marta
  • Cytuj Asia

Re: brak liści:(

Post Autor Asia » 19-07-2013, 13:52

Marta pisze:Pęd kwiatowy obciąć tylko tyle aby kwiaty można było włożyć do flakonu. Zostawić go maksymalnie długiego bo z pozostałego roślina wyciągnie sobie soki potrzebne na wytworzenie nowej rozety liścioej. Przez lupkę sprawdzić czy na łodzydze kwiatowej nie spacerują przędziorki. Rzeczywiście przesadzić trzeba do większej doniczki. Wcześniej poczytać o przesadzaniu i zgromadzić potrzebne materiały. Do tego czasu zanurzać raz w tygodniu w wodzie o temperaturze pokojowej przez 0,5 godziny. Wystarczy jak przez noc postoi w większym, pasującym pojemniku. Ja używam zwykłych garnków kuchennych.
Podlewać wodą miękką. Proszę sobie poczytać tutaj o wodzie, a w ogóle czytać, czytać i czytać. Roślina przeżyje to straszliwe traktowanie. Wyrzucić tę bzdurną osłonkę. Prosże sobie zobaczyć na grafice że nikt z poważnych hobbystów nie stosuje osłonek. Korzenie muszą oddychać swieżym powietrzem. Marta



Czyli wyrzucić tą plastikową część i trzymać tylko w szklanym wazoniku?
[quote="Marta"]Pęd kwiatowy obciąć tylko tyle aby kwiaty można było włożyć do flakonu. Zostawić go maksymalnie długiego bo z pozostałego roślina wyciągnie sobie soki potrzebne na wytworzenie nowej rozety liścioej. Przez lupkę sprawdzić czy na łodzydze kwiatowej nie spacerują przędziorki. Rzeczywiście przesadzić trzeba do większej doniczki. Wcześniej poczytać o przesadzaniu i zgromadzić potrzebne materiały. Do tego czasu zanurzać raz w tygodniu w wodzie o temperaturze pokojowej przez 0,5 godziny. Wystarczy jak przez noc postoi w większym, pasującym pojemniku. Ja używam zwykłych garnków kuchennych.
Podlewać wodą miękką. Proszę sobie poczytać tutaj o wodzie, a w ogóle czytać, czytać i czytać. Roślina przeżyje to straszliwe traktowanie. Wyrzucić tę bzdurną osłonkę. Prosże sobie zobaczyć na grafice że nikt z poważnych hobbystów nie stosuje osłonek. Korzenie muszą oddychać swieżym powietrzem. Marta[/quote]


Czyli wyrzucić tą plastikową część i trzymać tylko w szklanym wazoniku?
  • Cytuj Marta

Re: brak liści:(

Post Autor Marta » 19-07-2013, 09:46

Trzonu z zeschymi pozostałościami liści nie ruszałabym. Marta
Trzonu z zeschymi pozostałościami liści nie ruszałabym. Marta
  • Cytuj Marta

Re: brak liści:(

Post Autor Marta » 19-07-2013, 09:42

Pęd kwiatowy obciąć tylko tyle aby kwiaty można było włożyć do flakonu. Zostawić go maksymalnie długiego bo z pozostałego roślina wyciągnie sobie soki potrzebne na wytworzenie nowej rozety liścioej. Przez lupkę sprawdzić czy na łodzydze kwiatowej nie spacerują przędziorki. Rzeczywiście przesadzić trzeba do większej doniczki. Wcześniej poczytać o przesadzaniu i zgromadzić potrzebne materiały. Do tego czasu zanurzać raz w tygodniu w wodzie o temperaturze pokojowej przez 0,5 godziny. Wystarczy jak przez noc postoi w większym, pasującym pojemniku. Ja używam zwykłych garnków kuchennych.
Podlewać wodą miękką. Proszę sobie poczytać tutaj o wodzie, a w ogóle czytać, czytać i czytać. Roślina przeżyje to straszliwe traktowanie. Wyrzucić tę bzdurną osłonkę. Prosże sobie zobaczyć na grafice że nikt z poważnych hobbystów nie stosuje osłonek. Korzenie muszą oddychać swieżym powietrzem. Marta
Pęd kwiatowy obciąć tylko tyle aby kwiaty można było włożyć do flakonu. Zostawić go maksymalnie długiego bo z pozostałego roślina wyciągnie sobie soki potrzebne na wytworzenie nowej rozety liścioej. Przez lupkę sprawdzić czy na łodzydze kwiatowej nie spacerują przędziorki. Rzeczywiście przesadzić trzeba do większej doniczki. Wcześniej poczytać o przesadzaniu i zgromadzić potrzebne materiały. Do tego czasu zanurzać raz w tygodniu w wodzie o temperaturze pokojowej przez 0,5 godziny. Wystarczy jak przez noc postoi w większym, pasującym pojemniku. Ja używam zwykłych garnków kuchennych.
Podlewać wodą miękką. Proszę sobie poczytać tutaj o wodzie, a w ogóle czytać, czytać i czytać. Roślina przeżyje to straszliwe traktowanie. Wyrzucić tę bzdurną osłonkę. Prosże sobie zobaczyć na grafice że nikt z poważnych hobbystów nie stosuje osłonek. Korzenie muszą oddychać swieżym powietrzem. Marta
  • Cytuj agnes

Re: brak liści:(

Post Autor agnes » 19-07-2013, 08:41

Nie będę owijać w bawełne, rośline w zasadzie można spisać na straty. Na zdjęciu winika jednak, że korzenie są w miare dobrej kondycji. Trzeba zrobić tak: najpierw obciąć kwitnący pęd kwiatowy i te zaschnięte, do osłonki wlać letnią wodę tak żeby wszystkie korzenie były zamoczone i tak żeby porządnie się napiły. Gdy zrobią się jędrne wyjąc roślinę oczyścić ze starej kory i usunąć wszystkie puste i czarne korzenie. Po tym zabiegu zamoczyć korzenie na godzinę w preparacie antygrzybowym np Topsin według zaleceń producenta. Po tym czasie korzenie muszą dobrze wyschnąć by wszystkie miejsca po cięciach wyschły. Następnie korzenie aż po trzon z którego wyrastają liście nasadzić do nowej kory. Ten uschły trzon od którego wyrastają liście też można lekko przyciąć. Nie podlewać korzeni przez około 10 dni. Po tym czasie podlewać korzenie jak tylko zrobią się srebrne. Jak się uda to po jakimś czasie u podstawy rośliny powinno pojawić się keiki, wyjełabym roślinę z szklanej osłonki tak, żeby korzenie miały maksymalnie dużo światła, . Zdrowych korzeni jest na tyle dużo, że powinny wytworzyć tak jakby nową roślinę, był już taki przypadek na naszym forum autorka wątku napisała, że roślina "odrodziła się jak feninks z popiołu".
Nie będę owijać w bawełne, rośline w zasadzie można spisać na straty. Na zdjęciu winika jednak, że korzenie są w miare dobrej kondycji. Trzeba zrobić tak: najpierw obciąć kwitnący pęd kwiatowy i te zaschnięte, do osłonki wlać letnią wodę tak żeby wszystkie korzenie były zamoczone i tak żeby porządnie się napiły. Gdy zrobią się jędrne wyjąc roślinę oczyścić ze starej kory i usunąć wszystkie puste i czarne korzenie. Po tym zabiegu zamoczyć korzenie na godzinę w preparacie antygrzybowym np Topsin według zaleceń producenta. Po tym czasie korzenie muszą dobrze wyschnąć by wszystkie miejsca po cięciach wyschły. Następnie korzenie aż po trzon z którego wyrastają liście nasadzić do nowej kory. Ten uschły trzon od którego wyrastają liście też można lekko przyciąć. Nie podlewać korzeni przez około 10 dni. Po tym czasie podlewać korzenie jak tylko zrobią się srebrne. Jak się uda to po jakimś czasie u podstawy rośliny powinno pojawić się keiki, wyjełabym roślinę z szklanej osłonki tak, żeby korzenie miały maksymalnie dużo światła, . Zdrowych korzeni jest na tyle dużo, że powinny wytworzyć tak jakby nową roślinę, był już taki przypadek na naszym forum autorka wątku napisała, że roślina "odrodziła się jak feninks z popiołu".
  • Cytuj Asia

brak liści:(

Post Autor Asia » 19-07-2013, 07:59

Witam,

3 lata temu dostałam pięknego storczyka w prezencie. Nie miałam z nim problemów do tej pory. Zaczęły żółknąć mu liście i wszystkie odpadły. Teraz ma tylko same kwiaty. Dodam, ze kwitnie mi chyba już z rok. Podlewam go raz w tygodniu. Nie stosowałam żadnej odżywki.

Nie mam ręki do kwiatów i nie znam się za specjalnie na uprawie storczyków, podejrzewam, że coś zrobiłam nie tak, chciałabym go uratować, może ktoś poleci jakąś dobrą odżywkę?

Poniżej załączam zdjęcia mojego biednego storczyka :cry:
Pozdrawiam
Asia
Załączniki
SAM_3616.JPG
Mój storczyk w całej okazałosci:)
SAM_3617.JPG
Miejsce po odpadniętych liścicach:(
SAM_3617.JPG (229.94 KiB) Przeglądane 11315 razy
SAM_3618.JPG
Korzenie. Może coś z nimi jest nie tak?
Witam,

3 lata temu dostałam pięknego storczyka w prezencie. Nie miałam z nim problemów do tej pory. Zaczęły żółknąć mu liście i wszystkie odpadły. Teraz ma tylko same kwiaty. Dodam, ze kwitnie mi chyba już z rok. Podlewam go raz w tygodniu. Nie stosowałam żadnej odżywki.

Nie mam ręki do kwiatów i nie znam się za specjalnie na uprawie storczyków, podejrzewam, że coś zrobiłam nie tak, chciałabym go uratować, może ktoś poleci jakąś dobrą odżywkę?

Poniżej załączam zdjęcia mojego biednego storczyka :cry:
Pozdrawiam
Asia

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET