logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Szkodniki na storczykach

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Szkodniki na storczykach

  • Cytuj Elwira_R

Re: Szkodniki na storczykach

Post Autor Elwira_R » 02-02-2014, 00:11

Zgadzam się z tą refleksją. Muszę się przyznać, że z ciężkim sercem zostawiłam w jednej doniczce (tej w której pojawiły się miseczniki) ten środek. Z pozostałych następnego dnia wyjęłam delikatnie, bo jakoś tak jak już pisałam nie jestem przekonana do chemii i miałam wyrzuty sumienia. Mój mąż stwierdził, że zwariowałam wkłada a później wyciąga głupia baba ;) , ale po pierwsze zrobiło mi się żal biednych roślin i ich korzeni. Po drugie mam małe dziecko, które często przebywa w pobliżu, gdzie stoją storczyki i stwierdziłam, że a nuż się gdzieś dobierze do doniczki . Na oprysk byłoby miejsce nawet zimą, piwnicę mam ciepłą o ile nie ma -15 na dworze, tylko problem w tym, że zimą to "przechowalnia" dla zbiorów z ogrodu i tego co zimować nie może na zewnątrz. Tak szczerze mówiąc z każdej strony częstują nas chemią, więc może lepiej oszczędzić sobie i samemu się nie truć:)
Zgadzam się z tą refleksją. Muszę się przyznać, że z ciężkim sercem zostawiłam w jednej doniczce (tej w której pojawiły się miseczniki) ten środek. Z pozostałych następnego dnia wyjęłam delikatnie, bo jakoś tak jak już pisałam nie jestem przekonana do chemii i miałam wyrzuty sumienia. Mój mąż stwierdził, że zwariowałam wkłada a później wyciąga głupia baba ;) , ale po pierwsze zrobiło mi się żal biednych roślin i ich korzeni. Po drugie mam małe dziecko, które często przebywa w pobliżu, gdzie stoją storczyki i stwierdziłam, że a nuż się gdzieś dobierze do doniczki . Na oprysk byłoby miejsce nawet zimą, piwnicę mam ciepłą o ile nie ma -15 na dworze, tylko problem w tym, że zimą to "przechowalnia" dla zbiorów z ogrodu i tego co zimować nie może na zewnątrz. Tak szczerze mówiąc z każdej strony częstują nas chemią, więc może lepiej oszczędzić sobie i samemu się nie truć:)
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Szkodniki na storczykach

Post Autor Jan Ciepłucha » 01-02-2014, 21:09

Taka refleksja.
Boimy się- i słusznie- opryskiwać jakimikolwiek środkami rośliny, bo to przecież trucizna, a przynajmniej substancja szkodliwa, a jednocześnie bez wahania i ze spokojem, stosujemy w domu gdzie mieszkamy jakieś tam pałeczki, które działają bardzo długo, systematycznie uwalniając zawarte toksyczne substancje. :shock: :shock:
Zimą może być problem, ale latem przecież lepiej jest wynieść na dwór, wykonać oprysk, a po wyschnięciu wnieść z powrotem. Dla bezpieczeństwa można na dobę pozostawić na zewnątrz. To o wiele bezpieczniejsze aniżeli systematyczne podtruwanie się. Gdybym wiedział że w którejś z doniczek w oranżerii są trujące pałeczki, wchodziłbym tam wyłącznie z konieczności, choćby dlatego że przebywając tam, czułbym się nie komfortowo.
Taka refleksja.
Boimy się- i słusznie- opryskiwać jakimikolwiek środkami rośliny, bo to przecież trucizna, a przynajmniej substancja szkodliwa, a jednocześnie bez wahania i ze spokojem, stosujemy w domu gdzie mieszkamy jakieś tam pałeczki, które działają bardzo długo, systematycznie uwalniając zawarte toksyczne substancje. :shock: :shock:
Zimą może być problem, ale latem przecież lepiej jest wynieść na dwór, wykonać oprysk, a po wyschnięciu wnieść z powrotem. Dla bezpieczeństwa można na dobę pozostawić na zewnątrz. To o wiele bezpieczniejsze aniżeli systematyczne podtruwanie się. Gdybym wiedział że w którejś z doniczek w oranżerii są trujące pałeczki, wchodziłbym tam wyłącznie z konieczności, choćby dlatego że przebywając tam, czułbym się nie komfortowo.
  • Cytuj Elwira_R

Re: Szkodniki na storczykach

Post Autor Elwira_R » 26-01-2014, 12:11

No właśnie ten nowy Tarcznik Ultra od Substrala bo tamtego nie ma. Dałam po pół w te, które stoją razem obok siebie mam nadzieję, że nie padną od tego, to pięć doniczek szkoda by mi ich było, bo tak pięknie się do tej pory rozwijały. Na Ziemiórki próbowałam płaskie spodki z wodą i kurkumą plus płyn do naczyń, ale nic nie utopiło się. Na jednym były miseczniki dwa, ale od razu jak go dostałam to je usunęłam ręcznie. Chyba zrobię te lepy z bristolu i posmaruję olejem. Do tej pory były po dwie trzy muszki na parapecie lub siedziały na zlewozmywaku jak przy wodopoju i udawało mi się je złapać. Miałam trochę z tym paskudztwem do czynienia podczas praktyk na studiach i widziałam roje ziemiórek i miniarek, które potrafiły zasiać zniszczenie, akurat nie na przykładzie storczyków. Co do stosowania chemii jestem przeciwnikiem, odważyłam się jeśli można tak powiedzieć po raz pierwszy. Jakoś z innymi moimi roślinami nie miałabym oporów, ale storczyki... są zbyt piękne :D Pozdrawiam
No właśnie ten nowy Tarcznik Ultra od Substrala bo tamtego nie ma. Dałam po pół w te, które stoją razem obok siebie mam nadzieję, że nie padną od tego, to pięć doniczek szkoda by mi ich było, bo tak pięknie się do tej pory rozwijały. Na Ziemiórki próbowałam płaskie spodki z wodą i kurkumą plus płyn do naczyń, ale nic nie utopiło się. Na jednym były miseczniki dwa, ale od razu jak go dostałam to je usunęłam ręcznie. Chyba zrobię te lepy z bristolu i posmaruję olejem. Do tej pory były po dwie trzy muszki na parapecie lub siedziały na zlewozmywaku jak przy wodopoju i udawało mi się je złapać. Miałam trochę z tym paskudztwem do czynienia podczas praktyk na studiach i widziałam roje ziemiórek i miniarek, które potrafiły zasiać zniszczenie, akurat nie na przykładzie storczyków. Co do stosowania chemii jestem przeciwnikiem, odważyłam się jeśli można tak powiedzieć po raz pierwszy. Jakoś z innymi moimi roślinami nie miałabym oporów, ale storczyki... są zbyt piękne :D Pozdrawiam
  • Cytuj Marta

Re: Szkodniki na storczykach

Post Autor Marta » 25-01-2014, 21:05

Jaki był ten Tarcznik dokładnie? Jeśli teraz kupiony Tarcznik Ultra to jest on mniej skuteczny. Jeśli to starodawne, nawet lekko przeterminowane, brykiety zwykłego Tarcznika, pachnące fosforem (~czosnkiem), to pomogą na miseczniki. Ja na ziemiórki używam tylko żółtych tablic. Ziemiórki są mało szkodliwe, a korzenie storczyków nie lubią chemii. Mam więc zółtą tablicę, wielkości kartki z zeszytu, którą stawiam na podłożu skośnie opierając o roślinę z której coś wzlatuje. Jest ich już b. mało ale idzie wiosna znowu zacznie się akcja. Dodam tablic. Nomoltu teraz nigdzie nie ma. Dobry był. Marta
Jaki był ten Tarcznik dokładnie? Jeśli teraz kupiony Tarcznik Ultra to jest on mniej skuteczny. Jeśli to starodawne, nawet lekko przeterminowane, brykiety zwykłego Tarcznika, pachnące fosforem (~czosnkiem), to pomogą na miseczniki. Ja na ziemiórki używam tylko żółtych tablic. Ziemiórki są mało szkodliwe, a korzenie storczyków nie lubią chemii. Mam więc zółtą tablicę, wielkości kartki z zeszytu, którą stawiam na podłożu skośnie opierając o roślinę z której coś wzlatuje. Jest ich już b. mało ale idzie wiosna znowu zacznie się akcja. Dodam tablic. Nomoltu teraz nigdzie nie ma. Dobry był. Marta
  • Cytuj Elwira_R

Re: Szkodniki na storczykach

Post Autor Elwira_R » 25-01-2014, 19:01

Nie czekając na odpowiedź zastosowałam po pół pałeczki Tarcznika w każdej doniczce. Niestety w LM nie mieli Provado :| , ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Przy okazji okazało się, że moje imieninowe oncidium ma dwa miseczniki na liściach, które usunęłam. Zrobić mu oprysk Topsinem czy nie ma takiej potrzeby?
Nie czekając na odpowiedź zastosowałam po pół pałeczki Tarcznika w każdej doniczce. Niestety w LM nie mieli Provado :| , ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Przy okazji okazało się, że moje imieninowe oncidium ma dwa miseczniki na liściach, które usunęłam. Zrobić mu oprysk Topsinem czy nie ma takiej potrzeby?
  • Cytuj Elwira_R

Re: Szkodniki na storczykach

Post Autor Elwira_R » 25-01-2014, 13:24

Podłączę się do tego tematu, ponieważ jakiś czas temu zamówiłam storczyki i przyjechały razem z lokatorami - ziemiórkami. Sporadycznie widywałam to jedną to dwie muszki i je pacnęłam. Wolałabym się pozbyć ich raz na zawsze, nigdy nie stosowałam chemii, a orzechy piorące raczej mi tu nie pomogą :) Moje pytanie jest takie z jakim skutkiem na te szkodniki działają Provado pałeczki czy Tarcznik? Z tego co wyczytałam działają dość długo do 8 tyg i na całej roślinie. Mam się z zamiarem zamontowania połowy takiej pałeczki w każdej doniczce, bo nie wiem czy się nie poroznosiły po reszcie. Jednego storczyka niedawno przesadziłam też, bo niestety miał bardzo rozłożone podłoże i nie chciałam, żeby mu weszły szkodniki w korzenie.
Podłączę się do tego tematu, ponieważ jakiś czas temu zamówiłam storczyki i przyjechały razem z lokatorami - ziemiórkami. Sporadycznie widywałam to jedną to dwie muszki i je pacnęłam. Wolałabym się pozbyć ich raz na zawsze, nigdy nie stosowałam chemii, a orzechy piorące raczej mi tu nie pomogą :) Moje pytanie jest takie z jakim skutkiem na te szkodniki działają Provado pałeczki czy Tarcznik? Z tego co wyczytałam działają dość długo do 8 tyg i na całej roślinie. Mam się z zamiarem zamontowania połowy takiej pałeczki w każdej doniczce, bo nie wiem czy się nie poroznosiły po reszcie. Jednego storczyka niedawno przesadziłam też, bo niestety miał bardzo rozłożone podłoże i nie chciałam, żeby mu weszły szkodniki w korzenie.
  • Cytuj Elazet

Re: Szkodniki na storczykach

Post Autor Elazet » 17-11-2013, 21:47

Na ślimaki to już dawno polecano mi ziemniaki i piwo,do którego wpadały i się topiły.To jeszcze doradzały mi panie z PTMS - u .Można kupić przecież lepy,dość skuteczny jest Karate,rosiczki również skutecznie wywabiają szkodniki.Niestety ulegają mszycom.Do wciornastków nadają się wszystkie preparaty przeciw owadom ssącym.Dobroczynki zwalczają je również skutecznie.A można spróbować wywarem z orzechów piorących.
Na ślimaki to już dawno polecano mi ziemniaki i piwo,do którego wpadały i się topiły.To jeszcze doradzały mi panie z PTMS - u .Można kupić przecież lepy,dość skuteczny jest Karate,rosiczki również skutecznie wywabiają szkodniki.Niestety ulegają mszycom.Do wciornastków nadają się wszystkie preparaty przeciw owadom ssącym.Dobroczynki zwalczają je również skutecznie.A można spróbować wywarem z orzechów piorących.
  • Cytuj malinka8777

Re: Szkodniki na storczykach

Post Autor malinka8777 » 15-11-2013, 13:42

Jeszcze raz dziękuję za pomoc. Zastosuję się do Pani rad i mam nadzieje ze szybko się pozbędę nieproszonych gości:)
Jeszcze raz dziękuję za pomoc. Zastosuję się do Pani rad i mam nadzieje ze szybko się pozbędę nieproszonych gości:)
  • Cytuj Marta

Re: Szkodniki na storczykach

Post Autor Marta » 14-11-2013, 18:33

W Bibliotece jest napisane który środek na które robale. Nie zaryzykuję przytaknięcia pani ze sklepu bo ona bierze pod uwagę swoje obroty. Roślinę można spalić. Tylko to, co jest wymienione w Bibliotece. Storczyki i tak nie lubią chemii, poza tym giną też i pożyteczne robalki, które są na roślinie. Dawniej używałam z powodzeniem Provado, Tarcznik, a teraz jest Tarcznik Ultra. Ten ostatni wydaje mi się mniej skuteczny od starego. Stężenie o połowę mniejsze niż zaleca producent. Powtarzamy akcję po miesiącu. Nie mogę i nie używam środków do rozpylania, więc mogę tylko wyczytać z biblioteki o nich, ale po co przepisywać. Teraz w nowej Catleya walkeriana mam wełnowce, chyba korzeniowe i widzę jak ich maluchy pchają się na nowiutką psb. Oprócz chemii ,,iskam,, :lol: ją. Może padną po drugiej porcyjce. Marta. Nie przytaknę dla czyjejś wygody a ze stratą dla rośliny.
W Bibliotece jest napisane który środek na które robale. Nie zaryzykuję przytaknięcia pani ze sklepu bo ona bierze pod uwagę swoje obroty. Roślinę można spalić. Tylko to, co jest wymienione w Bibliotece. Storczyki i tak nie lubią chemii, poza tym giną też i pożyteczne robalki, które są na roślinie. Dawniej używałam z powodzeniem Provado, Tarcznik, a teraz jest Tarcznik Ultra. Ten ostatni wydaje mi się mniej skuteczny od starego. Stężenie o połowę mniejsze niż zaleca producent. Powtarzamy akcję po miesiącu. Nie mogę i nie używam środków do rozpylania, więc mogę tylko wyczytać z biblioteki o nich, ale po co przepisywać. Teraz w nowej Catleya walkeriana mam wełnowce, chyba korzeniowe i widzę jak ich maluchy pchają się na nowiutką psb. Oprócz chemii ,,iskam,, :lol: ją. Może padną po drugiej porcyjce. Marta. Nie przytaknę dla czyjejś wygody a ze stratą dla rośliny.
  • Cytuj titus1

Re: Szkodniki na storczykach

Post Autor titus1 » 14-11-2013, 06:56

Jeżeli jeden storczyk ma szkodniki, to na pewno będą miały je inne.
Jeżeli w ulotce preparatu stoi, że preparat jest dla roślin ozdobnych, to będzie się nadawał dla storczyków. Większość uszkodzeń roślin bierze się z niewłaściwego stosowania preparatu. A więc ulotka do jednej ręki, do drugiej ołówek, kartka papieru oraz kalkulator i liczymy stężenie cieczy roboczej.
Ziemniak? hmmm, a czemu nie zaklęcie wypowiadane podczas pełni, na rozstaju dróg. Jeżeli mamy jakieś podejrzenie co do bytowania szkodników, trzeba uzbroić się w lupę i oglądać roślinę. Nie bać się wysypania podłoża z doniczki.
Jeżeli jeden storczyk ma szkodniki, to na pewno będą miały je inne.
Jeżeli w ulotce preparatu stoi, że preparat jest dla roślin ozdobnych, to będzie się nadawał dla storczyków. Większość uszkodzeń roślin bierze się z niewłaściwego stosowania preparatu. A więc ulotka do jednej ręki, do drugiej ołówek, kartka papieru oraz kalkulator i liczymy stężenie cieczy roboczej.
Ziemniak? hmmm, a czemu nie zaklęcie wypowiadane podczas pełni, na rozstaju dróg. Jeżeli mamy jakieś podejrzenie co do bytowania szkodników, trzeba uzbroić się w lupę i oglądać roślinę. Nie bać się wysypania podłoża z doniczki.
  • Cytuj malinka8777

Re: Szkodniki na storczykach

Post Autor malinka8777 » 13-11-2013, 19:46

Dziękuję za szybką odpowiedź. Ziemniaki były potrzebne właśnie na zachętę, aby sprawdzić które roślinki mają robactwo;) i dzięki temu odkryłam, ze mam problem na dużą skalę;/ a nie tak jak wcześniej myślałam z parką. Wracając do tego środka o którym wspominałam, jest sens truć roślinki tym specyfikiem? Czy lepiej od razu zainwestować w coś lepszego? Pozdrawiam
Dziękuję za szybką odpowiedź. Ziemniaki były potrzebne właśnie na zachętę, aby sprawdzić które roślinki mają robactwo;) i dzięki temu odkryłam, ze mam problem na dużą skalę;/ a nie tak jak wcześniej myślałam z parką. Wracając do tego środka o którym wspominałam, jest sens truć roślinki tym specyfikiem? Czy lepiej od razu zainwestować w coś lepszego? Pozdrawiam
  • Cytuj Marta

Re: Szkodniki na storczykach

Post Autor Marta » 13-11-2013, 19:24

Poczytać w Bibliotece o szkodnikach i środkach na nie. Inne mogą być toksyczne dla storczyków. Wabienie ziemiakiem jest romantyczne ale szkoda tak drogich roślin na takie sposoby, tymbardziej że są silnie opanowane. To zdaje egzamin przy nielicznych ślimakach a wciornastki fruwają i wkrótce się rozniosą i do innych pokoi. Ziemiaki na zagrychę, a na rośliny teraz tylko chemia. Marta
Poczytać w Bibliotece o szkodnikach i środkach na nie. Inne mogą być toksyczne dla storczyków. Wabienie ziemiakiem jest romantyczne ale szkoda tak drogich roślin na takie sposoby, tymbardziej że są silnie opanowane. To zdaje egzamin przy nielicznych ślimakach a wciornastki fruwają i wkrótce się rozniosą i do innych pokoi. Ziemiaki na zagrychę, a na rośliny teraz tylko chemia. Marta
  • Cytuj malinka8777

Szkodniki na storczykach

Post Autor malinka8777 » 13-11-2013, 17:56

Witam, piszę ponieważ mam problem ze szkodnikami na moich storczykach. Zaobserwowałam że moje roślinki posiadają przynajmniej dwa rodzaje szkodników: wciornastki oraz najprawdopodobniej tarczniki, które żerują w glebie. Wpadłam na ich trop ponieważ dwie moje roślinki zaczęły nagle chorować, na liściach przy stożku wzrostu zaczęły się pojawiać białe oraz brązowawe plamy oraz kilka sztuk wciornastków. Teściowa poradziła mi wsadzić ziemniaka do doniczki, gdyż szkodniki powinny zacząć żerować na ziemniaku i tak się faktycznie stało. Jednak ku mojemu zaskoczeniu okazało się że większość moich roślinek (ok. 20 szt.) posiada lokatorów( w jednym nawet ślimak skusił się na ziemniaka;). Postanowiłam z nimi walczyć i udałam się do sklepu ogrodniczego, tam Pani poradziła mi preparat firmy Target "pędraki i nicienie" jednak nie jestem przekonana czy ten środek faktycznie zadziała albo co gorsza czy nie zaszkodzi, a nie chciałabym zostać bez ani jednego storczyka jeżeli np. wystąpi poparzenie roślinek. I tu kieruje moje pytania: czy mogę użyć tego preparatu i czy on mi chociaż w małym stopniu pomoże oraz jaki jest najlepszy sposób poradzenia sobie z niechcianymi lokatorami? oraz czy chorobę , która pojawiła się na dwóch storczykach spowodowały szkodniki czy może być jakaś inna przyczyna? Pozdrawiam
Witam, piszę ponieważ mam problem ze szkodnikami na moich storczykach. Zaobserwowałam że moje roślinki posiadają przynajmniej dwa rodzaje szkodników: wciornastki oraz najprawdopodobniej tarczniki, które żerują w glebie. Wpadłam na ich trop ponieważ dwie moje roślinki zaczęły nagle chorować, na liściach przy stożku wzrostu zaczęły się pojawiać białe oraz brązowawe plamy oraz kilka sztuk wciornastków. Teściowa poradziła mi wsadzić ziemniaka do doniczki, gdyż szkodniki powinny zacząć żerować na ziemniaku i tak się faktycznie stało. Jednak ku mojemu zaskoczeniu okazało się że większość moich roślinek (ok. 20 szt.) posiada lokatorów( w jednym nawet ślimak skusił się na ziemniaka;). Postanowiłam z nimi walczyć i udałam się do sklepu ogrodniczego, tam Pani poradziła mi preparat firmy Target "pędraki i nicienie" jednak nie jestem przekonana czy ten środek faktycznie zadziała albo co gorsza czy nie zaszkodzi, a nie chciałabym zostać bez ani jednego storczyka jeżeli np. wystąpi poparzenie roślinek. I tu kieruje moje pytania: czy mogę użyć tego preparatu i czy on mi chociaż w małym stopniu pomoże oraz jaki jest najlepszy sposób poradzenia sobie z niechcianymi lokatorami? oraz czy chorobę , która pojawiła się na dwóch storczykach spowodowały szkodniki czy może być jakaś inna przyczyna? Pozdrawiam

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET