logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

robaczki w nowym podłożu

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: robaczki w nowym podłożu

  • Cytuj Renia T

Re: robaczki w nowym podłożu

Post Autor Renia T » 15-03-2014, 10:28

Ilu dyskutantów tyle opinii. ;)
Marto nigdy nie gotuję podłoża w kranówce, mam twardą wodę 18-nastkę, jestem tego świadoma, woda z kranu bez filtrowania używana tylko w łazience i do mycia naczyń. Oj tak, masz rację w podłożu to istna menażeria nieraz zamieszkuje, rekordowo w jednej doniczce naliczyłam 9 węzłowców, i kilkanaście moich ulubionych :| ślimaczków z domkiem jak główka szpilki.

Można wyparzać, prażyć, podpiekać, być może nawet w mikrofalówce można, na to nie wpadłam, choć o dymiących węgielkach już kiedyś było. :lol:
Ważne żeby w ogóle cokolwiek w kwestii dezynfekcji podłoża zrobić, ktoś powie, a ja nie wyparzam i jest ok, a ja powiem do czasu. :P

Gotuję korę od lat, nigdy nie miałam żadnych robali, u mnie się sprawdza, zalewam wrzątkiem,(woda destylowana) pyrkoce na małym gazie, zamieszam, potem przecedzę, jeszce raz przeleję wrzątkiem, czystym świeżo zagotowanym, jak zupełnie wystygnie i trochę przeschnie przesadzam roślinę i tyle. Wyparzanie trwa tyle ile trzeba na wypicie herbatki, spokojne z delektowaniem się jej aromatem. ;)
Ilu dyskutantów tyle opinii. ;)
Marto nigdy nie gotuję podłoża w kranówce, mam twardą wodę 18-nastkę, jestem tego świadoma, woda z kranu bez filtrowania używana tylko w łazience i do mycia naczyń. Oj tak, masz rację w podłożu to istna menażeria nieraz zamieszkuje, rekordowo w jednej doniczce naliczyłam 9 węzłowców, i kilkanaście moich ulubionych :| ślimaczków z domkiem jak główka szpilki.

Można wyparzać, prażyć, podpiekać, być może nawet w mikrofalówce można, na to nie wpadłam, choć o dymiących węgielkach już kiedyś było. :lol:
Ważne żeby w ogóle cokolwiek w kwestii dezynfekcji podłoża zrobić, ktoś powie, a ja nie wyparzam i jest ok, a ja powiem do czasu. :P

Gotuję korę od lat, nigdy nie miałam żadnych robali, u mnie się sprawdza, zalewam wrzątkiem,(woda destylowana) pyrkoce na małym gazie, zamieszam, potem przecedzę, jeszce raz przeleję wrzątkiem, czystym świeżo zagotowanym, jak zupełnie wystygnie i trochę przeschnie przesadzam roślinę i tyle. Wyparzanie trwa tyle ile trzeba na wypicie herbatki, spokojne z delektowaniem się jej aromatem. ;)
  • Cytuj Marta

Re: robaczki w nowym podłożu

Post Autor Marta » 15-03-2014, 08:59

Gotowanie w wodzie, jak ziemiaki, wydaje mi się nie najlepszym rozwiązaniem bo zapewne jest to kranówa, więc woda zmineralizowana. W niektórych rejonach kraju ma wysoką twardość, a to żle. Gotowanie na parze ma tę wyższość nad innymi metodami, że otrzymuje się podłoże nie przesuszone jak po piekarniku. Po przesadzeniu korzenie nie stykają się z bardzo suchym podłożem i nie obumrą z tak prozaicznego powodu. Przetrzymanie podłoża w zamrażalniku przez kilka dni może nie zabić zarodników pleśni. Wybierając najmniejsze zło, skłaniała bym się ku przesuszeniu w piekarniku lub mikrofalówce. Byle by się wstrzelić w temperaturę 100*C bo wtedy białka szkodników ulegną rozpadowi, a temperatura nie będzie zbyt wysoka. Po takiej operacji można podłoże spryskać wodą zdemineralizowaną i poczekać parę dni aż nasiąknie. Marta
Gotowanie w wodzie, jak ziemiaki, wydaje mi się nie najlepszym rozwiązaniem bo zapewne jest to kranówa, więc woda zmineralizowana. W niektórych rejonach kraju ma wysoką twardość, a to żle. Gotowanie na parze ma tę wyższość nad innymi metodami, że otrzymuje się podłoże nie przesuszone jak po piekarniku. Po przesadzeniu korzenie nie stykają się z bardzo suchym podłożem i nie obumrą z tak prozaicznego powodu. Przetrzymanie podłoża w zamrażalniku przez kilka dni może nie zabić zarodników pleśni. Wybierając najmniejsze zło, skłaniała bym się ku przesuszeniu w piekarniku lub mikrofalówce. Byle by się wstrzelić w temperaturę 100*C bo wtedy białka szkodników ulegną rozpadowi, a temperatura nie będzie zbyt wysoka. Po takiej operacji można podłoże spryskać wodą zdemineralizowaną i poczekać parę dni aż nasiąknie. Marta
  • Cytuj gggoska

Re: robaczki w nowym podłożu

Post Autor gggoska » 15-03-2014, 06:49

Ja się przyznam, że regularnie zapominam o odkażaniu i na szczęście jeszcze nie miałam przygody z robalami w gotowym podłożu. Testowałam natomiast mikrofalówkę- szybko i wg mnie powinno być bardzo skutecznie. Nie można przesadzić z czasem i temperaturą bo za pierwszym razem węgiel, który był w podłożu zaczął dymić i rozpuścił naczynie w miejscu zapłonu ;) . Teraz daję mniejszą moc i pożaru brak a nic żywego chyba nie ma prawa przeżyć takiej operacji.
Ja się przyznam, że regularnie zapominam o odkażaniu i na szczęście jeszcze nie miałam przygody z robalami w gotowym podłożu. Testowałam natomiast mikrofalówkę- szybko i wg mnie powinno być bardzo skutecznie. Nie można przesadzić z czasem i temperaturą bo za pierwszym razem węgiel, który był w podłożu zaczął dymić i rozpuścił naczynie w miejscu zapłonu ;) . Teraz daję mniejszą moc i pożaru brak a nic żywego chyba nie ma prawa przeżyć takiej operacji.
  • Cytuj agned

Re: robaczki w nowym podłożu

Post Autor agned » 14-03-2014, 22:33

Marta pisze:A tyle się pisze o odkażaniu podłoża. Są pieniądze na nową roślinę ale nie ma chęci aby odkazić podłoże. Czasem szkodniki są większego kalibru niż ziemiórki. Marta


Pieniądze na nową roślinę, często wcale nie takie duże, a czas poświęcony na odkażanie podłoża przed przesadzaniem to zupełnie inna kwestia :x Ale nauczona przykrymi doświadczeniami, już nigdy żadnego storczyka nie posadzę w niewygotowanym podłożu. Garnka do gotowania na parze nie mam i raczej nie będę miała, pozostaje mi tylko normalne wygotowanie kory w wodzie. Nie wiem ile czasu powinnam gotować porcję kory do posadzenia falenopsisa w doniczce 12 cm? Pół godziny lub dłużej? Zależy mi na tym, aby jaja robaczków nie miały szans na wyklucie.
[quote="Marta"]A tyle się pisze o odkażaniu podłoża. Są pieniądze na nową roślinę ale nie ma chęci aby odkazić podłoże. Czasem szkodniki są większego kalibru niż ziemiórki. Marta[/quote]

Pieniądze na nową roślinę, często wcale nie takie duże, a czas poświęcony na odkażanie podłoża przed przesadzaniem to zupełnie inna kwestia :x Ale nauczona przykrymi doświadczeniami, już nigdy żadnego storczyka nie posadzę w niewygotowanym podłożu. Garnka do gotowania na parze nie mam i raczej nie będę miała, pozostaje mi tylko normalne wygotowanie kory w wodzie. Nie wiem ile czasu powinnam gotować porcję kory do posadzenia falenopsisa w doniczce 12 cm? Pół godziny lub dłużej? Zależy mi na tym, aby jaja robaczków nie miały szans na wyklucie.
  • Cytuj Marta

Re: robaczki w nowym podłożu

Post Autor Marta » 14-03-2014, 21:10

A tyle się pisze o odkażaniu podłoża. Są pieniądze na nową roślinę ale nie ma chęci aby odkazić podłoże. Czasem szkodniki są większego kalibru niż ziemiórki. Marta
A tyle się pisze o odkażaniu podłoża. Są pieniądze na nową roślinę ale nie ma chęci aby odkazić podłoże. Czasem szkodniki są większego kalibru niż ziemiórki. Marta
  • Cytuj Elazet

Re: robaczki w nowym podłożu

Post Autor Elazet » 14-03-2014, 17:56

Ja stawiam obok rosiczki i wywabiają ziemiórki.Przecież można kupić i tabliczki.A najlepiej to chyba przesadzić.Można podlać wywarem z orzechów piorących.Robale nie lubią saponiny.
A co szarlotki - mam super przepis ;) .
Ja stawiam obok rosiczki i wywabiają ziemiórki.Przecież można kupić i tabliczki.A najlepiej to chyba przesadzić.Można podlać wywarem z orzechów piorących.Robale nie lubią saponiny.
A co szarlotki - mam super przepis ;) .
  • Cytuj Renia T

Re: robaczki w nowym podłożu

Post Autor Renia T » 14-03-2014, 13:11

Panowie, macie tę szarlotkę, wiecie kiedy. :) ;)
Hmm, owadożercy, owszem jak najbardziej, ale na fruwające ziemiórki, a ja czytałam tutaj o pełzających larwach, czyli zdążyły się wylęgnąć, ja bym jednak storczykowy garnek, czajnik, wrzątek, porcja do herbatki, ;) porcja do podłoża, i na zdrowie larwom i innym robalom. ;)
No po co znosić te zapachy z piekarnika, jak można skuteczniej, taniej i szybciej? Pyta Ktoś. :lol:
A w odniesieniu do tego co pisałam w wymienionym przez Ryszarda poście niebieska pleśń pojawiała mi się tylko na rodzimej korze z sosny, inne podłoża nie stwarzały takich problemów.
Wystarczyło podłoże po wyparzeniu dobrze wysuszyć i nic nie "kwitło na niebiesko".
Panowie, macie tę szarlotkę, wiecie kiedy. :) ;)
Hmm, owadożercy, owszem jak najbardziej, ale na fruwające ziemiórki, a ja czytałam tutaj o pełzających larwach, czyli zdążyły się wylęgnąć, ja bym jednak storczykowy garnek, czajnik, wrzątek, porcja do herbatki, ;) porcja do podłoża, i na zdrowie larwom i innym robalom. ;)
No po co znosić te zapachy z piekarnika, jak można skuteczniej, taniej i szybciej? Pyta Ktoś. :lol:
A w odniesieniu do tego co pisałam w wymienionym przez Ryszarda poście niebieska pleśń pojawiała mi się tylko na rodzimej korze z sosny, inne podłoża nie stwarzały takich problemów.
Wystarczyło podłoże po wyparzeniu dobrze wysuszyć i nic nie "kwitło na niebiesko".
  • Cytuj Ryszard410

Re: robaczki w nowym podłożu

Post Autor Ryszard410 » 14-03-2014, 10:28

Też lubię szarlotkę, wręcz za nią przepadam, szczególnie gdy jest jeszcze ciepła. Super. :)

Wracam jednak do tego piekarnika bo telepie mi się w głowie, że gdzieś Ktoś1, Ktoś2 też doświadczona storczykowa hobbystka zalecały piekarnik. :lol: Nie jest to jedyne rozwiązanie, bo mniej wtajemniczony w arkana wypieków nasz kolega proponuje zupełnie inną metodę na niektóre zwierzaki. ;) Ale co ja będę się rozpisywał, problem omawialiśmy dość szczegółowo tutaj
[i][color=#BF0080]Też lubię szarlotkę, wręcz za nią przepadam, szczególnie gdy jest jeszcze ciepła[/color][/i]. Super. :)

Wracam jednak do tego piekarnika bo telepie mi się w głowie, że gdzieś [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=3905&p=25828&hilit=w+piekarniku#p25828]Ktoś1[/url], [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=610&p=24856&hilit=w+piekarniku#p24856]Ktoś2[/url] też doświadczona storczykowa hobbystka zalecały piekarnik. :lol: Nie jest to jedyne rozwiązanie, bo mniej wtajemniczony w arkana wypieków nasz [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=2376&p=16596&hilit=w+piekarniku#p16596]kolega[/url] proponuje zupełnie inną metodę na niektóre zwierzaki. ;) Ale co ja będę się rozpisywał, problem omawialiśmy dość szczegółowo [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=2376&p=16596&hilit=w+piekarniku#p16592]tutaj[/url]
  • Cytuj titus1

Re: robaczki w nowym podłożu

Post Autor titus1 » 13-03-2014, 23:53

Renia T pisze:w piekarniku podpiekam tylko to co nadaje się potem do konsumpcji.


mniam, szarlotka z bitą śmietaną mi się zamarzyła...
[quote="Renia T"]w piekarniku podpiekam tylko to co nadaje się potem do konsumpcji.[/quote]

mniam, szarlotka z bitą śmietaną mi się zamarzyła...
  • Cytuj Renia T

Re: robaczki w nowym podłożu

Post Autor Renia T » 13-03-2014, 20:59

Podłoże zawsze przelewam solidną porcją wrzątku, zostawiam zalane, przegrzebię kilka razy kopyścią i gotowe. :lol:
Żadne żywie nie przeżyje, w piekarniku podpiekam tylko to co nadaje się potem do konsumpcji. Podłoże do storczyków nijak mi nie załapuje się do tej kategorii :P ;)
Podłoże zawsze przelewam solidną porcją wrzątku, zostawiam zalane, przegrzebię kilka razy kopyścią i gotowe. :lol:
Żadne żywie nie przeżyje, w piekarniku podpiekam tylko to co nadaje się potem do konsumpcji. Podłoże do storczyków nijak mi nie załapuje się do tej kategorii :P ;)
  • Cytuj blo83

Re: robaczki w nowym podłożu

Post Autor blo83 » 13-03-2014, 16:36

Tez miałam ziemiórki po podłożu z OS, co ciekawsze przyglądając się blizej niektórym kawałkom kory (np. po przełamaniu) była widoczna biała pleśń. Czy wystarczy 'upiec' takie podłoze, czy nadaje się wyłącznie do kosza?
Jestem też ciekawa czy przed pieczeniem należy namoczyć podłoże?
Tez miałam ziemiórki po podłożu z OS, co ciekawsze przyglądając się blizej niektórym kawałkom kory (np. po przełamaniu) była widoczna biała pleśń. Czy wystarczy 'upiec' takie podłoze, czy nadaje się wyłącznie do kosza?
Jestem też ciekawa czy przed pieczeniem należy namoczyć podłoże?
  • Cytuj Ryszard410

Re: robaczki w nowym podłożu

Post Autor Ryszard410 » 13-03-2014, 14:08

Mnie się wydaje, ba, mam przekonanie, że podłoża tak z OG, OS jak i SalonO niczym się nie różnią, nawet cenami. Podejrzewam, że są kupowane u tego samego hurtownika - importera i jak się trafi "żywa" partia towaru, to efekty na parapetach są też takie same nie zależnie gdzie podłoże kupiliśmy. Wniosek sam się nasuwa - przed użyciem - do piekarnika, 150* C. przez pól godziny. Efekt murowany. :D
Mnie się wydaje, ba, mam przekonanie, że podłoża tak z OG, OS jak i SalonO niczym się nie różnią, nawet cenami. Podejrzewam, że są kupowane u tego samego hurtownika - importera i jak się trafi "[b][color=#BF0040]żywa[/color][/b]" partia towaru, to efekty na parapetach są też takie same nie zależnie gdzie podłoże kupiliśmy. Wniosek sam się nasuwa - [i][color=#4000FF]przed użyciem - do piekarnika, 150* C. przez pól godziny[/color][/i]. Efekt murowany. :D
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: robaczki w nowym podłożu

Post Autor SureLooksGoodToMe » 13-03-2014, 12:04

Ja również sądziłem i tak też wynika z moich doświadczeń, że podłoże z OS jest wolne od szkodników. Natomiast po zastosowaniu podłoża Substrala mam do dzisiaj plagę ziemiórek :x

Pozdrawiam,

Michał
Ja również sądziłem i tak też wynika z moich doświadczeń, że podłoże z OS jest wolne od szkodników. Natomiast po zastosowaniu podłoża Substrala mam do dzisiaj plagę ziemiórek :x

Pozdrawiam,

Michał
  • Cytuj KarolW

Re: robaczki w nowym podłożu

Post Autor KarolW » 13-03-2014, 10:30

No ciekawe, miałem dotychczas przeświadczenie, że stosowanie akurat tego podłoża pozwala uniknąć takich niespodzianek...
No ciekawe, miałem dotychczas przeświadczenie, że stosowanie akurat tego podłoża pozwala uniknąć takich niespodzianek...
  • Cytuj agned

robaczki w nowym podłożu

Post Autor agned » 12-03-2014, 22:57

Witam

Mam problem z niedawno kupionym podłożem. Ostatnio byłam zmuszona przesadzić kilka moich phal. , które wymagały reanimacji korzeni (po zimie :( Zaopatrzyłam się w podłoże z OS - jest to gruba kora śródziemnomorska, dość droga, więc spodziewałam się, że będzie wolna od szkodników. Tymczasem w każdym przesadzonym do tego podłoża storczyku po ok. 2-3 tyg zaczynają pojawiać się białe, milimetrowe, pełzające robaczki, na doniczce z tym podłożem odkryłam już fruwającą muszkę. Dziś zobaczyłam ze zgrozą jak po liściach "reanimka", któremu zaczyna wychodzić ze środka nowy, łażą sobie białe "przecinki" :evil: Boję się, żeby nie zaszkodziły korzeniom. Na wszelki wypadek do tych doniczek wetknęłam kawałki tabliczek lepowych. Przypomniałam sobie, że latem ub. r też z tego "dobrego" świeżego podłoża wylatywały muszki. Dodam jeszcze, że do jednej doniczki korę prażyłam w piekarniku przed posadzeniem rośliny i też sytuacja z robaczkami powtórzyła się :shock:
Obecnie mam u siebie zapas kilku niedużych worków tej kory z OS, nie kupowałam innej, bo trudno z innego źródła zdobyć do phalaenopsis korę o odpowiedniej grubości.
Pozdrawiam Agnieszka
Witam

Mam problem z niedawno kupionym podłożem. Ostatnio byłam zmuszona przesadzić kilka moich phal. , które wymagały reanimacji korzeni (po zimie :( Zaopatrzyłam się w podłoże z OS - jest to gruba kora śródziemnomorska, dość droga, więc spodziewałam się, że będzie wolna od szkodników. Tymczasem w każdym przesadzonym do tego podłoża storczyku po ok. 2-3 tyg zaczynają pojawiać się białe, milimetrowe, pełzające robaczki, na doniczce z tym podłożem odkryłam już fruwającą muszkę. Dziś zobaczyłam ze zgrozą jak po liściach "reanimka", któremu zaczyna wychodzić ze środka nowy, łażą sobie białe "przecinki" :evil: Boję się, żeby nie zaszkodziły korzeniom. Na wszelki wypadek do tych doniczek wetknęłam kawałki tabliczek lepowych. Przypomniałam sobie, że latem ub. r też z tego "dobrego" świeżego podłoża wylatywały muszki. Dodam jeszcze, że do jednej doniczki korę prażyłam w piekarniku przed posadzeniem rośliny i też sytuacja z robaczkami powtórzyła się :shock:
Obecnie mam u siebie zapas kilku niedużych worków tej kory z OS, nie kupowałam innej, bo trudno z innego źródła zdobyć do phalaenopsis korę o odpowiedniej grubości.
Pozdrawiam Agnieszka

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET