logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

O ja głupi - ku przestrodze...

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: O ja głupi - ku przestrodze...

  • Cytuj titus1

Re: O ja głupi - ku przestrodze...

Post Autor titus1 » 15-03-2014, 18:22

Marto,

punktowo zadziałał na cattlejach, ale cattleja ma grube liście. Dendrobia są delikatne i dlatego należy też uważać z miedzianem przy dendrobiach, zwłaszcza kwitnących.
Propolisu nie da się rozpuścić w wodzie, pozostaje tylko spirytus. Tutaj też trzeba uważać.
Marto,

punktowo zadziałał na cattlejach, ale cattleja ma grube liście. Dendrobia są delikatne i dlatego należy też uważać z miedzianem przy dendrobiach, zwłaszcza kwitnących.
Propolisu nie da się rozpuścić w wodzie, pozostaje tylko spirytus. Tutaj też trzeba uważać.
  • Cytuj Marta

Re: O ja głupi - ku przestrodze...

Post Autor Marta » 15-03-2014, 17:07

Jeżeli już stosować wodę utlenioną to tylko punktowo i nie za często. W składzie tej mikstury jest jeszcze:
pirofosforan disodu (0,015%)
azotan amonu (0,006%)
kwas fosforowy (0,01%) więc trochę dużo tego.
Ja po swoich doświadczeniach z H2O2 drugi raz nie będę ćwiczyć tej substancji. Jedyna pociecha to, to że przędziorki też zdechły :lol: :lol: :lol: .
Kiedyś p. Gozdek polecił mi punktowe posmarowanie zmiany grzybicznej na śpiochu, propolisem na spirytusie. Zadziałało świetnie i momentalnie. Roślina jest w dobrym zdrowiu i tworzy obecnie psb.
Zobaczymy co wyjdzie z tego ,,rozjaśniania,, storczyków Titusa.
Jeżeli już stosować wodę utlenioną to tylko punktowo i nie za często. W składzie tej mikstury jest jeszcze:
pirofosforan disodu (0,015%)
azotan amonu (0,006%)
kwas fosforowy (0,01%) więc trochę dużo tego.
Ja po swoich doświadczeniach z H2O2 drugi raz nie będę ćwiczyć tej substancji. Jedyna pociecha to, to że przędziorki też zdechły :lol: :lol: :lol: .
Kiedyś p. Gozdek polecił mi punktowe posmarowanie zmiany grzybicznej na śpiochu, propolisem na spirytusie. Zadziałało świetnie i momentalnie. Roślina jest w dobrym zdrowiu i tworzy obecnie psb.
Zobaczymy co wyjdzie z tego ,,rozjaśniania,, storczyków Titusa.
  • Cytuj gggoska

Re: O ja głupi - ku przestrodze...

Post Autor gggoska » 15-03-2014, 06:57

No dobra- ale drążąc temat- może za duże stężenie, może tylko na zmiany chorobowe....Wszystkie rośliny ucierpiały czy tylko ta "dokładnie utopiona". Jestem w lekkiej desperacji bo kilka plag jednocześnie zaatakowało moją kolekcję a walka jakaś taka nierówna mi wychodzi. Woda utleniona wbrew pozorom wydaje się całkiem dobrym pomysłem :?:
No dobra- ale drążąc temat- może za duże stężenie, może tylko na zmiany chorobowe....Wszystkie rośliny ucierpiały czy tylko ta "dokładnie utopiona". Jestem w lekkiej desperacji bo kilka plag jednocześnie zaatakowało moją kolekcję a walka jakaś taka nierówna mi wychodzi. Woda utleniona wbrew pozorom wydaje się całkiem dobrym pomysłem :?:
  • Cytuj Marta

Re: O ja głupi - ku przestrodze...

Post Autor Marta » 14-03-2014, 13:33

Owszem ale nie do żywej rośliny. Fosforowym? Sprawdzę kiedzyś w książce skąd mi się wziął ten sód. Marta
Owszem ale nie do żywej rośliny. Fosforowym? Sprawdzę kiedzyś w książce skąd mi się wziął ten sód. Marta
  • Cytuj titus1

Re: O ja głupi - ku przestrodze...

Post Autor titus1 » 13-03-2014, 23:51

Marto,

perhydrol jest stabilizowany kwasem fosforowym, być może to było to. Wydaje mi się, że perhydrol nadał by się do naszych zastosowań, choćby do dezynfekcji narzędzi, doniczek, parapetu czy półek, zamiast śmierdzących preparatów na chlorze.
Marto,

perhydrol jest stabilizowany kwasem fosforowym, być może to było to. Wydaje mi się, że perhydrol nadał by się do naszych zastosowań, choćby do dezynfekcji narzędzi, doniczek, parapetu czy półek, zamiast śmierdzących preparatów na chlorze.
  • Cytuj Marta

Re: O ja głupi - ku przestrodze...

Post Autor Marta » 13-03-2014, 23:40

To było gorsze od iperytu. Taka głupia byłam i ja. Daaaawno temu też spróbowałam wody utlenionej. Konanie roślin było długie i do skutku. Perhydrol oprócz H2O2 ma w swym składzie jakiś stabilizator zawierający sód. Teraz nie pamiętam jaka to sól. Ciekawa jestem jak doświadczone wodą utlenioną rośliny, będą prezentować się za pół roku. Oby przeżyły. Marta
To było gorsze od iperytu. Taka głupia byłam i ja. Daaaawno temu też spróbowałam wody utlenionej. Konanie roślin było długie i do skutku. Perhydrol oprócz H2O2 ma w swym składzie jakiś stabilizator zawierający sód. Teraz nie pamiętam jaka to sól. Ciekawa jestem jak doświadczone wodą utlenioną rośliny, będą prezentować się za pół roku. Oby przeżyły. Marta
  • Cytuj titus1

O ja głupi - ku przestrodze...

Post Autor titus1 » 12-03-2014, 20:39

Po przeczytaniu tego posta, nasz forumowy specjalista od wody - Krzysztof Gozdek, chwyci się za głowę.
Czytając różne obce materiały, fora natknąłem się na informacje o odkażającym działaniu perhydrolu, czyli wody utlenionej.
Zdesperowany kupiłem w hurtowni fryzjerskiej cały litr 30% perhydrolu. "Dużo" roślin to i dużo perydrolu. Woda utleniona w aptece to też perhydrol 30% w rozcieńczeniu 1 do 10 z wodą. Ja postanowiłem lepszym lekarzem i przygotowałem roztwór 1/8. Rozpocząłem od cattleji, mocząc na chwilę tylko bulwy i liście. Nie moczyłem korzeni. Owszem, miejsca gdzie występowały jakieś plamy, pieniło się, a po jakimś czasie zmiany zasychały. Zachęcony wynikami oraz brakiem efektów ubocznych sięgnąłem po inne gatunki.
Dendrobium hercoglossum. Na całej roślinie pojawiły się plamki, a wiec cała roślina, po zabezpieczeniu korzeni poszła do kąpieli. Był wieczór, ja zmęczony no i roślina została w wiadrze na kilka godzin. Rano wyjąłem roślinę, liście wyjąłem oddzielnie...
Po miesiącu od operacji, dendrobium wypuściło nowe przyrosty, na bulwach, które wystawały z wody pojawiły się nowe liście. Reszta łysych psb jest zielona, nie zasycha. może pogoniłem infekcję...

Ech, człowiek się uczy całe życie...
Po przeczytaniu tego posta, nasz forumowy specjalista od wody - Krzysztof Gozdek, chwyci się za głowę.
Czytając różne obce materiały, fora natknąłem się na informacje o odkażającym działaniu perhydrolu, czyli wody utlenionej.
Zdesperowany kupiłem w hurtowni fryzjerskiej cały litr 30% perhydrolu. "Dużo" roślin to i dużo perydrolu. Woda utleniona w aptece to też perhydrol 30% w rozcieńczeniu 1 do 10 z wodą. Ja postanowiłem lepszym lekarzem i przygotowałem roztwór 1/8. Rozpocząłem od cattleji, mocząc na chwilę tylko bulwy i liście. Nie moczyłem korzeni. Owszem, miejsca gdzie występowały jakieś plamy, pieniło się, a po jakimś czasie zmiany zasychały. Zachęcony wynikami oraz brakiem efektów ubocznych sięgnąłem po inne gatunki.
Dendrobium hercoglossum. Na całej roślinie pojawiły się plamki, a wiec cała roślina, po zabezpieczeniu korzeni poszła do kąpieli. Był wieczór, ja zmęczony no i roślina została w wiadrze na kilka godzin. Rano wyjąłem roślinę, liście wyjąłem oddzielnie...
Po miesiącu od operacji, dendrobium wypuściło nowe przyrosty, na bulwach, które wystawały z wody pojawiły się nowe liście. Reszta łysych psb jest zielona, nie zasycha. może pogoniłem infekcję...

Ech, człowiek się uczy całe życie...

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET