logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Do zauroczonych lycaste

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Do zauroczonych lycaste

  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor SureLooksGoodToMe » 20-11-2014, 09:34

Tak, można tak zrobić, o ile w ogóle dociera tam światło, bo w spoczynku roślina też w jakimś ograniczonym stopniu asymiluje.
Tak, można tak zrobić, o ile w ogóle dociera tam światło, bo w spoczynku roślina też w jakimś ograniczonym stopniu asymiluje.
  • Cytuj d.szlapa

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor d.szlapa » 20-11-2014, 09:14

Czy po zrzuceniu liści, w celu osiągnięcia tych 10-15 stopni mogę ją wrzucić na parapet okna piwnicznego? W okresie bezliściowym nasłonecznienie chyba nie ma większego znaczenia.
Czy po zrzuceniu liści, w celu osiągnięcia tych 10-15 stopni mogę ją wrzucić na parapet okna piwnicznego? W okresie bezliściowym nasłonecznienie chyba nie ma większego znaczenia.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor SureLooksGoodToMe » 19-11-2014, 11:19

Jeżeli zachowana jest wskazana przeze mnie temperatura, nie powinno dojść do nadmiernego pomarszczenia pseudobulw. W wyższych temperaturach trudno zapewnić prawidłowy okres spoczynku i oczywiście trzeba będzie dostarczyć wody. Jeśli pseudobulwy są nadmiernie pomarszczone, można dostarczyć wody mniej wiecej raz w miesiącu, symboliczną ilość.
Jeżeli zachowana jest wskazana przeze mnie temperatura, nie powinno dojść do nadmiernego pomarszczenia pseudobulw. W wyższych temperaturach trudno zapewnić prawidłowy okres spoczynku i oczywiście trzeba będzie dostarczyć wody. Jeśli pseudobulwy są nadmiernie pomarszczone, można dostarczyć wody mniej wiecej raz w miesiącu, symboliczną ilość.
  • Cytuj Marta

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Marta » 19-11-2014, 11:11

Z tym ,,całkowitym zaprzestaniem,, podlewania nie zgodziła bym się. Kilka kropli wody to nie jest podlewanie, a zapobiega marszczeniu się psb. Roślina ma ułatwiony start na wiosnę. W naturze czerpie wilgoć z mgły, a u nas.....kaloryfery! Marta
Z tym ,,całkowitym zaprzestaniem,, podlewania nie zgodziła bym się. Kilka kropli wody to nie jest podlewanie, a zapobiega marszczeniu się psb. Roślina ma ułatwiony start na wiosnę. W naturze czerpie wilgoć z mgły, a u nas.....kaloryfery! Marta
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor SureLooksGoodToMe » 19-11-2014, 10:43

Żółknięcie i brązowienie liści jest normalnym objawem w grupie Lycaste aromatica, do której należy także Lycaste cruenta. Należy teraz stopniowo ograniczyć podlewanie aż do całkowitego zaprzestania. Ważna jest temperatura, najlepiej 10-15 stopni. Zwykle suchy okres spoczynku trwa od połowy stycznia do połowy marca, ale skoro roślina weszła w spoczynek wcześniej, należy dostosować się do jej rytmu. Kiedy wznowi wzrost, należy wznowić podlewanie. Kwitnienie nastąpi wiosną.

Pozdrawiam,

Michał
Żółknięcie i brązowienie liści jest normalnym objawem w grupie Lycaste aromatica, do której należy także Lycaste cruenta. Należy teraz stopniowo ograniczyć podlewanie aż do całkowitego zaprzestania. Ważna jest temperatura, najlepiej 10-15 stopni. Zwykle suchy okres spoczynku trwa od połowy stycznia do połowy marca, ale skoro roślina weszła w spoczynek wcześniej, należy dostosować się do jej rytmu. Kiedy wznowi wzrost, należy wznowić podlewanie. Kwitnienie nastąpi wiosną.

Pozdrawiam,

Michał
  • Cytuj d.szlapa

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor d.szlapa » 19-11-2014, 08:49

Mam pytanie do wszystkich zakochanych w lycaste. Lycaste ceruela mam od stycznia. Kupiłam grupkę bezlistnych bulw. W tym roku wyszły dwa dorodne przyrosty. Wiem, że lycaste odpoczywa zrzucając liście, a że jest to mój pierwszy sezon, nie wiem czy moja lycaste normalnie zrzuca liście czy dopadła ją jakaś zaraz, która zniszczy też bulwy. W tej chwili liście brązowieją i schną. Nie czernieją i nie są mokre. Czy to jest prawidłowy objaw zrzucania liści?
Mam pytanie do wszystkich zakochanych w lycaste. Lycaste ceruela mam od stycznia. Kupiłam grupkę bezlistnych bulw. W tym roku wyszły dwa dorodne przyrosty. Wiem, że lycaste odpoczywa zrzucając liście, a że jest to mój pierwszy sezon, nie wiem czy moja lycaste normalnie zrzuca liście czy dopadła ją jakaś zaraz, która zniszczy też bulwy. W tej chwili liście brązowieją i schną. Nie czernieją i nie są mokre. Czy to jest prawidłowy objaw zrzucania liści?
  • Cytuj emill

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor emill » 15-11-2014, 01:03

Przygnało mnie tu też zauroczenie lycaste.
Czy będzie jeszcze taka akcja importu tych roślin?
Latam po internecie i już wiem, że niewiele można z hybryd dostać w Europie.
Byłabym chętna na taki zakup.
Zimy na razie nie zapowiadają,
Przygnało mnie tu też zauroczenie lycaste.
Czy będzie jeszcze taka akcja importu tych roślin?
Latam po internecie i już wiem, że niewiele można z hybryd dostać w Europie.
Byłabym chętna na taki zakup.
Zimy na razie nie zapowiadają,
  • Cytuj martarej

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor martarej » 15-10-2014, 18:44

Witam.
Trochę trudno udzielać porady, kiedy sama ciągle uczę się uprawy lycaste :lol: I też czekam z niecierpliwością na kwitnienie choćby jednej rośliny.
Wydaje mi się, że okno wschodnie jest odpowiednią wystawą dla tego rodzaju. Sama trzymam wszystkie lycaste na wschodnim parapecie. Rośliny z ostatnich zakupów trzymane były na południowym oknie i chociaż nie padało na nie bezpośrednio światło, to jednak zaczęły blaknąć za bardzo jak na mój gust. Teraz rosną już z resztą gromadki.
Musisz sam ocenić, czy ilość światła na Twoim wschodnim oknie jest wystarczająca, ale skoro psb wyrosły okazale to ja sądzę, że tak jest. I pamiętaj, ze Lycaste i Anguloa mają kwiaty fototroficzne - późniejsze przestawianie rośliny może skończyć się lekką katastrofą.
Co do podlewania, to sam oceń tempo przesychania podłoża. Trudno udzielać porady, kiedy nie wiem w czym Twoja roślina rośnie. Obserwuj psb i nie dopuść do ich pomarszczenia (trudniej potem startują z nowymi przyrostami).
Pozdrawiam
Witam.
Trochę trudno udzielać porady, kiedy sama ciągle uczę się uprawy lycaste :lol: I też czekam z niecierpliwością na kwitnienie choćby jednej rośliny.
Wydaje mi się, że okno wschodnie jest odpowiednią wystawą dla tego rodzaju. Sama trzymam wszystkie lycaste na wschodnim parapecie. Rośliny z ostatnich zakupów trzymane były na południowym oknie i chociaż nie padało na nie bezpośrednio światło, to jednak zaczęły blaknąć za bardzo jak na mój gust. Teraz rosną już z resztą gromadki.
Musisz sam ocenić, czy ilość światła na Twoim wschodnim oknie jest wystarczająca, ale skoro psb wyrosły okazale to ja sądzę, że tak jest. I pamiętaj, ze Lycaste i Anguloa mają kwiaty fototroficzne - późniejsze przestawianie rośliny może skończyć się lekką katastrofą.
Co do podlewania, to sam oceń tempo przesychania podłoża. Trudno udzielać porady, kiedy nie wiem w czym Twoja roślina rośnie. Obserwuj psb i nie dopuść do ich pomarszczenia (trudniej potem startują z nowymi przyrostami).
Pozdrawiam
  • Cytuj Mariusz3357

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Mariusz3357 » 14-10-2014, 10:38

Pani Marto serdecznie dziękuję za wskazówki.
Myślę że bulwy już nie urosną po stoją w miejscu już od dłuższego czasu.Temperatura tak jak Pani napisała to ok.15C,ma różnicę temperatur. Stoi na parapecie oknia wschodniego więc słońca nie ma zbyt dużo..I tu kolejne moje pytanie czy tyle jej wystarczy ? Przestawić ją na bardziej słoneczny parapet ? I jak z podlewaniem,wystarczy raz na 2,3 tyg ? Tak by bulwy nie zaczęły się marszczyć ? Z góry przepraszam za błache pytania. Chciałbym by zakwitła u mnie w pierwszym sezonie. ;)

Pozdrawiam.
Pani Marto serdecznie dziękuję za wskazówki.
Myślę że bulwy już nie urosną po stoją w miejscu już od dłuższego czasu.Temperatura tak jak Pani napisała to ok.15C,ma różnicę temperatur. Stoi na parapecie oknia wschodniego więc słońca nie ma zbyt dużo..I tu kolejne moje pytanie czy tyle jej wystarczy ? Przestawić ją na bardziej słoneczny parapet ? I jak z podlewaniem,wystarczy raz na 2,3 tyg ? Tak by bulwy nie zaczęły się marszczyć ? Z góry przepraszam za błache pytania. Chciałbym by zakwitła u mnie w pierwszym sezonie. ;)

Pozdrawiam.
  • Cytuj martarej

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor martarej » 10-10-2014, 18:13

Jeśli Twoja roślina na pewno zakończyła już cykl wegetacyjny (bo to, że psb są takiej samej wielkości, co poprzedniczki może oznaczać tylko, że roślinie dobrze się rośnie u Ciebie) i nie zauważasz dalszego powiększania się psb, to czas na przepłukanie podłoża z resztek nawozu i ograniczenie podlewania. Z książki H. Oakeley'a zaczerpnięta wskazówka, że w przypadku lycaste, które nie tracą całkowicie liści w czasie spoczynku (a taka jest L. AuburnxHighland) nie można wstrzymać całkowicie podlewania. Drastyczne przesuszenie można zastosować tylko do bezlistnych psb. Przechłodzenie również nie jest wymagane - jeśli w nocy uzyskujesz temperaturę 15 stopni (parapet?), to w zupełności wystarcza.
Cierpliwości i obfitego kwitnienia!
Jeśli Twoja roślina na pewno zakończyła już cykl wegetacyjny (bo to, że psb są takiej samej wielkości, co poprzedniczki może oznaczać tylko, że roślinie dobrze się rośnie u Ciebie) i nie zauważasz dalszego powiększania się psb, to czas na przepłukanie podłoża z resztek nawozu i ograniczenie podlewania. Z książki H. Oakeley'a zaczerpnięta wskazówka, że w przypadku lycaste, które nie tracą całkowicie liści w czasie spoczynku (a taka jest L. AuburnxHighland) nie można wstrzymać całkowicie podlewania. Drastyczne przesuszenie można zastosować tylko do bezlistnych psb. Przechłodzenie również nie jest wymagane - jeśli w nocy uzyskujesz temperaturę 15 stopni (parapet?), to w zupełności wystarcza.
Cierpliwości i obfitego kwitnienia!
  • Cytuj Mariusz3357

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Mariusz3357 » 10-10-2014, 14:52

Nie chce otwierać nowgo wątku więc zapytam tutaj... :)
Posiadam od wiosny Lycaste auburn x highland,przyjechała do od Elsner Orchideen,roślina w świetnej kondcyji,kwitnąca. Po kilku tyg przekwitła.Młode przyrosty intensywnie rozpoczęły wzrost.W tej chwili bulwy są już takiej samej wielkości jak te stare.I moje pytanie,co teraz zrobić by zakwitła ? Przechłodzić,ograniczyć podlewanie ? Jeśli tak to kiedy i jak długo ?

Pozdrawiam serdecznie.
Nie chce otwierać nowgo wątku więc zapytam tutaj... :)
Posiadam od wiosny Lycaste auburn x highland,przyjechała do od Elsner Orchideen,roślina w świetnej kondcyji,kwitnąca. Po kilku tyg przekwitła.Młode przyrosty intensywnie rozpoczęły wzrost.W tej chwili bulwy są już takiej samej wielkości jak te stare.I moje pytanie,co teraz zrobić by zakwitła ? Przechłodzić,ograniczyć podlewanie ? Jeśli tak to kiedy i jak długo ?

Pozdrawiam serdecznie.
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Krzysztof Gozdek » 28-09-2014, 19:57

No niewątpliwie były to dodatkowe przeżycia logistyczne, ale jeżeli storczyki dojechały w pełnym zdrowiu to warto przecierpieć i takie stresy.
No niewątpliwie były to dodatkowe przeżycia logistyczne, ale jeżeli storczyki dojechały w pełnym zdrowiu to warto przecierpieć i takie stresy.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor SureLooksGoodToMe » 28-09-2014, 10:13

Marta odebrała rośliny, kiedy kierowca wracał z Niemiec, więc zasadniczo zakończenie typu happy end. Ale straty moralne zostały poniesione, nerwy, etc. A kierowca też nie był bez winy-wiedział, że 1,5 godziny przed spotkaniem mam zadzwonić wszystko potwierdzić. Nie dodzwoniłam się przez zły numer, a on zamiast wykonać telefon (miał mój numer) o tej godzinie, zadzwonił wtedy, kiedy mieliśmy się już spotkać. Poza tym termin spotkania nie był ścisły-poinformowano mnie, że kierowca będzie na miejscu między 21:30 a 23:30. Przecież nie będę 2 godziny czekał na stacji benzynowej. Po to był kontakt telefoniczny, ale chciało się dobrze, a wyszło jak zwykle.
Marta odebrała rośliny, kiedy kierowca wracał z Niemiec, więc zasadniczo zakończenie typu happy end. Ale straty moralne zostały poniesione, nerwy, etc. A kierowca też nie był bez winy-wiedział, że 1,5 godziny przed spotkaniem mam zadzwonić wszystko potwierdzić. Nie dodzwoniłam się przez zły numer, a on zamiast wykonać telefon (miał mój numer) o tej godzinie, zadzwonił wtedy, kiedy mieliśmy się już spotkać. Poza tym termin spotkania nie był ścisły-poinformowano mnie, że kierowca będzie na miejscu między 21:30 a 23:30. Przecież nie będę 2 godziny czekał na stacji benzynowej. Po to był kontakt telefoniczny, ale chciało się dobrze, a wyszło jak zwykle.
  • Cytuj Marta

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Marta » 28-09-2014, 09:31

Słaba organizacja z ich strony i może miejsce spotkania nie było wygodne dla kierowcy. Wyobrażcie sobie tę długą trasę, potem postój i niepewność czy kupujący Polak będzie rzeczywiście punktualny. Miejsce spotkania i czas powinien określić kierowca. On jest tutaj tylko przejazdem. Błędny numer telefonu to już sprawa pocieszna. Słowiańska organizacja. Michale jak ta transakcja się skończyła? Marta
Słaba organizacja z ich strony i może miejsce spotkania nie było wygodne dla kierowcy. Wyobrażcie sobie tę długą trasę, potem postój i niepewność czy kupujący Polak będzie rzeczywiście punktualny. Miejsce spotkania i czas powinien określić kierowca. On jest tutaj tylko przejazdem. Błędny numer telefonu to już sprawa pocieszna. Słowiańska organizacja. Michale jak ta transakcja się skończyła? Marta
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor SureLooksGoodToMe » 26-09-2014, 21:55

A ja mam zupełnie inne zdanie na ten temat... Poświęciłem mnóstwo czasu i energii na rozmowy z tym sklepem, wszystko było umówione, miałem rośliny odebrać koło autostrady na wysokości Balic. Potem się okazało, że podano mi zły numer do kierowcy, nie było z nim kontaktu, nie wiadomo było, co robić. Kiedy kierowca łaskawie zadzwonił z pytaniem gdzie jestem, udało się umówić za pół godziny. Ale zanim dojechałem, pan już się zwinął z roślinami do Niemiec. Marcie udało się je odebrać i dobrze. Ale gra była niewarta świeczki. Zupełnie niepoważne zachowanie, więc z zachwytami bym się wstrzymał.

Pozdrawiam,

Michał

P.S. Sklep do ostatniej chwili wstrzymał się z informacją o zapłacie za przewóz roślin. Wcześniej wszystko miało być za darmo. A na maile z pretensjami odnośnie złego numeru i nieodpowiedzialności kierowcy odpowiedział milczeniem.
A ja mam zupełnie inne zdanie na ten temat... Poświęciłem mnóstwo czasu i energii na rozmowy z tym sklepem, wszystko było umówione, miałem rośliny odebrać koło autostrady na wysokości Balic. Potem się okazało, że podano mi zły numer do kierowcy, nie było z nim kontaktu, nie wiadomo było, co robić. Kiedy kierowca łaskawie zadzwonił z pytaniem gdzie jestem, udało się umówić za pół godziny. Ale zanim dojechałem, pan już się zwinął z roślinami do Niemiec. Marcie udało się je odebrać i dobrze. Ale gra była niewarta świeczki. Zupełnie niepoważne zachowanie, więc z zachwytami bym się wstrzymał.

Pozdrawiam,

Michał

P.S. Sklep do ostatniej chwili wstrzymał się z informacją o zapłacie za przewóz roślin. Wcześniej wszystko miało być za darmo. A na maile z pretensjami odnośnie złego numeru i nieodpowiedzialności kierowcy odpowiedział milczeniem.
  • Cytuj martarej

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor martarej » 17-09-2014, 10:14

Witam serdecznie.
Ja jeszcze raz podkreślę - kondycja roślin, rodzaj podłoża i sposób pakowania przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Nigdy nie udało mi się takich wspaniałych roślin i są one warte każdego wydanego euro. Dlatego ja będę kupować w tym sklepie.
Problemem jest tylko logistyka całego przedsięwzięcia. Jeśli ktoś uważa, że zapłaci za dostarczenie przesyłki a ona trafi bez problemu do jego rąk, to może się bardzo zawieść. Naprawdę trzeba chcieć tych roślin i trochę wysiłku dodatkowego włożyć.
Witam serdecznie.
Ja jeszcze raz podkreślę - kondycja roślin, rodzaj podłoża i sposób pakowania przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Nigdy nie udało mi się takich wspaniałych roślin i są one warte każdego wydanego euro. Dlatego ja będę kupować w tym sklepie.
Problemem jest tylko logistyka całego przedsięwzięcia. Jeśli ktoś uważa, że zapłaci za dostarczenie przesyłki a ona trafi bez problemu do jego rąk, to może się bardzo zawieść. Naprawdę trzeba chcieć tych roślin i trochę wysiłku dodatkowego włożyć.
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Krzysztof Gozdek » 16-09-2014, 20:38

Chyba tak nie można pisać, że jeżeli się samemu kupiło storczyki to nie poleca się kupować innym z tego źródła. Jeżeli ktoś jest zdecydowany na zakup z uwzględnieniem ceny i organizacji zakupu to dlaczego nie. Właśnie w tym wypadku chyba najważniejsza jest organizacja tego zakupu, która jak wynika z wpisu wymaga pewnego poświęcenia i to nie tylko finansowego.
Chyba tak nie można pisać, że jeżeli się samemu kupiło storczyki to nie poleca się kupować innym z tego źródła. Jeżeli ktoś jest zdecydowany na zakup z uwzględnieniem ceny i organizacji zakupu to dlaczego nie. Właśnie w tym wypadku chyba najważniejsza jest organizacja tego zakupu, która jak wynika z wpisu wymaga pewnego poświęcenia i to nie tylko finansowego.
  • Cytuj Marta

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Marta » 16-09-2014, 20:34

Witamy roślinki w kraju. Rzeczywiście silne. Romantyczna opowieść. Opis proporcjonalny do pozyskiwania roślin w czasie baroku. Gratuluję konsekwencji i cieszę się na piękne zdjęcia jeszcze piękniejszych kwiatów. Fajnie. Marta
Witamy roślinki w kraju. Rzeczywiście silne. Romantyczna opowieść. Opis proporcjonalny do pozyskiwania roślin w czasie baroku. Gratuluję konsekwencji i cieszę się na piękne zdjęcia jeszcze piękniejszych kwiatów. Fajnie. Marta
  • Cytuj titus1

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor titus1 » 16-09-2014, 12:29

Hmmm, z rozmowy z innym pracownikiem tego sklepu wynikło, że kierowca zjeżdża do Krakowa na dworzec. Postój: jedna minuta...
Hmmm, z rozmowy z innym pracownikiem tego sklepu wynikło, że kierowca zjeżdża do Krakowa na dworzec. Postój: jedna minuta...
  • Cytuj martarej

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor martarej » 16-09-2014, 10:30

Od soboty (hm niedzieli :roll: ) jestem szczęśliwą właścicielką trzech japońskich piękności.
SAM_2957.JPG

Przedstawiam po kolei
SAM_2949.JPG
Lycaste Arashiyama (macrabulbonXShoalhaven "Kobe")

SAM_2951.JPG
Lycaste Kibune

SAM_2954.JPG
Lycaste Fire Bird

Kondycja roślin jest zachwycająca!
SAM_2961.JPG
SAM_2962.JPG

Czy było warto? Tak - ja nie żałuję. Mam nadzieję, że będę mogła pozwolić sobie za niedługo na kolejne szaleństwo :lol:
Czy polecam? Nie. To jest jazda bez trzymanki. Trzeba być:
1. przygotowanym finansowo (koszt dostawy był jednak wysoki, za trzy rośliny zapłaciłam 20 euro)
2. nastawionym na podróż w kierunku autostrady A4, bo tylko na niej można spotkać się z kierowcą, który wozi ludzi i jest kiepsko zorientowany w ewentualnych parkingach i zjazdach z autostrady,
3. dyspozycyjnym (rośliny odbierałam o 11, w środku nocy, po około godzinnym czekaniu na kierowcę) i ciągle pod telefonem.
Bardzo dobrze oceniam kontakt zarówno ze sklepem jak i z kierowcą. W sklepie trzeba prosić Jurija, który mówi po angielsku. Odpisuje na maile, wysyła zdjęcia konkretnych roślin (kto z Was miał możliwość wybrania sobie konkretnego egzemplarza rośliny z oferty sklepu?). Kierowca mówi po trochę po polsku ("Marta, ja już do ciebie jadę" :lol: ) i troszczy się o rośliny w czasie jazdy.
Od soboty (hm niedzieli :roll: ) jestem szczęśliwą właścicielką trzech japońskich piękności.
[attachment=5]SAM_2957.JPG[/attachment]
Przedstawiam po kolei
[attachment=4]SAM_2949.JPG[/attachment]
[attachment=3]SAM_2951.JPG[/attachment]
[attachment=2]SAM_2954.JPG[/attachment]
Kondycja roślin jest zachwycająca!
[attachment=1]SAM_2961.JPG[/attachment][attachment=0]SAM_2962.JPG[/attachment]
Czy było warto? Tak - ja nie żałuję. Mam nadzieję, że będę mogła pozwolić sobie za niedługo na kolejne szaleństwo :lol:
Czy polecam? Nie. To jest jazda bez trzymanki. Trzeba być:
1. przygotowanym finansowo (koszt dostawy był jednak wysoki, za trzy rośliny zapłaciłam 20 euro)
2. nastawionym na podróż w kierunku autostrady A4, bo tylko na niej można spotkać się z kierowcą, który wozi ludzi i jest kiepsko zorientowany w ewentualnych parkingach i zjazdach z autostrady,
3. dyspozycyjnym (rośliny odbierałam o 11, w środku nocy, po około godzinnym czekaniu na kierowcę) i ciągle pod telefonem.
Bardzo dobrze oceniam kontakt zarówno ze sklepem jak i z kierowcą. W sklepie trzeba prosić Jurija, który mówi po angielsku. Odpisuje na maile, wysyła zdjęcia konkretnych roślin (kto z Was miał możliwość wybrania sobie konkretnego egzemplarza rośliny z oferty sklepu?). Kierowca mówi po trochę po polsku ("Marta, ja już do ciebie jadę" :lol: ) i troszczy się o rośliny w czasie jazdy.
  • Cytuj Marta

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Marta » 05-09-2014, 16:01

Cenna inicjatywa. ,,Polak potrafi,,. Działajcie, a po latach szczepki pójdą w kraj. Marta
Cenna inicjatywa. ,,Polak potrafi,,. Działajcie, a po latach szczepki pójdą w kraj. Marta
  • Cytuj titus1

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor titus1 » 05-09-2014, 08:23

Zasięgnąłem języka u znajomych na Ukrainie i potwierdzają, że wymieniony sprzedawca jest pewny, rośliny duże i zdrowe.
Zasięgnąłem języka u znajomych na Ukrainie i potwierdzają, że wymieniony sprzedawca jest pewny, rośliny duże i zdrowe.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor SureLooksGoodToMe » 03-09-2014, 19:39

Marta ma rację, na razie zamawiam tylko dla niej i dla mnie. Nasza odpowiedzialność. Jak wszystko będzie ok, to pomyślimy nad sprowadzeniem czegoś jesienią.

Krystian, cały widz tej sytuacji polega na tym, że mają unikatowe gatunki i odmiany. Dla mnie 100 euro za wymarzone Lycaste to też nie rewelacyjna cena, ale sama możliwość zakupu wiele znaczy.

Pozdrawiam,

Michał
Marta ma rację, na razie zamawiam tylko dla niej i dla mnie. Nasza odpowiedzialność. Jak wszystko będzie ok, to pomyślimy nad sprowadzeniem czegoś jesienią.

Krystian, cały widz tej sytuacji polega na tym, że mają unikatowe gatunki i odmiany. Dla mnie 100 euro za wymarzone Lycaste to też nie rewelacyjna cena, ale sama możliwość zakupu wiele znaczy.

Pozdrawiam,

Michał
  • Cytuj martarej

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor martarej » 03-09-2014, 19:35

Akcję koordynuje Michał. Ja rozpoczęłam informacją o możliwości zakupów, bo chciałam obniżyć koszty wysyłki. Skoro koszty są niewielkie (bo 10 euro dla kierowcy zapłacę sama a Michał też potrafi się zrewanżować (mniam)) to damy radę sami. Poczekajcie cierpliwie na relacje i wtedy zdecydujecie świadomie.
Titus - jak podają cenę w euro rośliny którą mają na stanie, to ona już nie powinna się wahać. Przy imporcie zawsze takie ryzyko istniało, ale nie przy zakupie w sklepie. A ceny może nie są konkurencyjne, ale są tam rośliny których nie znajdziesz u europejskich sprzedawców.
Akcję koordynuje Michał. Ja rozpoczęłam informacją o możliwości zakupów, bo chciałam obniżyć koszty wysyłki. Skoro koszty są niewielkie (bo 10 euro dla kierowcy zapłacę sama a Michał też potrafi się zrewanżować (mniam)) to damy radę sami. Poczekajcie cierpliwie na relacje i wtedy zdecydujecie świadomie.
Titus - jak podają cenę w euro rośliny którą mają na stanie, to ona już nie powinna się wahać. Przy imporcie zawsze takie ryzyko istniało, ale nie przy zakupie w sklepie. A ceny może nie są konkurencyjne, ale są tam rośliny których nie znajdziesz u europejskich sprzedawców.
  • Cytuj titus1

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor titus1 » 03-09-2014, 19:17

Ja również przyłączam się do ostrzeżenia, tym razem ze względów politycznych i gospodarczych. Firma na pewno rozlicza się dostawcami w dolarach. Przy niestabilnej sytuacji na Ukrainie, kurs może skakać niesamowicie, nawet w ciągu jednej nocy.
Poza tym sprawdziłem kilka cattleji i ceny nie są rewelacyjne.
Ja również przyłączam się do ostrzeżenia, tym razem ze względów politycznych i gospodarczych. Firma na pewno rozlicza się dostawcami w dolarach. Przy niestabilnej sytuacji na Ukrainie, kurs może skakać niesamowicie, nawet w ciągu jednej nocy.
Poza tym sprawdziłem kilka cattleji i ceny nie są rewelacyjne.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor SureLooksGoodToMe » 03-09-2014, 18:02

Ja z nimi rozmawiam, składam zamówienie, odbieram, płacę i rozsyłam po Polsce ;)
Ja z nimi rozmawiam, składam zamówienie, odbieram, płacę i rozsyłam po Polsce ;)
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Krzysztof Gozdek » 03-09-2014, 18:01

To kto zbiera info i kieruje akcją :?:
To kto zbiera info i kieruje akcją :?:
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor SureLooksGoodToMe » 03-09-2014, 17:53

Proszę napisać na PW, co Panią interesuje ;)
Proszę napisać na PW, co Panią interesuje ;)
  • Cytuj Ameliya

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Ameliya » 03-09-2014, 17:50

W takim układzie przemyślę to :)
W takim układzie przemyślę to :)
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor SureLooksGoodToMe » 03-09-2014, 17:45

Ja od siebie dodam, że będę ich rośliny odbierał od kierowcy z ręki do ręki (rośliny-pieniądze), więc jeśli coś będzie nie tak, to po prostu nie zapłacę i storczyki wrócą na Ukrainę.
Ja od siebie dodam, że będę ich rośliny odbierał od kierowcy z ręki do ręki (rośliny-pieniądze), więc jeśli coś będzie nie tak, to po prostu nie zapłacę i storczyki wrócą na Ukrainę.
  • Cytuj martarej

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor martarej » 03-09-2014, 17:34

Przeglądnęłam listę zamówień na forum. Rany- oni nawet z Chin ciągną rosliny :shock:
Przeglądnęłam listę zamówień na forum. Rany- oni nawet z Chin ciągną rosliny :shock:
  • Cytuj martarej

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor martarej » 03-09-2014, 17:24

Tak Krzysztofie. Oni robią importy z całego świata. Nie śledzę już na bieżąco informacji, ale kiedyś (wtedy jak p. Dziedzic przestał robić importy) wrażenie robiła lista. Były zamówienia z Azji - Kultana i wiele innych, Brazylia, Ekwador i Stany Zjednoczone. Nie mówiąc o Europie, bo to możemy kupić sami. Japonia jest zamknięta szczelnie, tak jak przed wiekami, ale oni potrafili i stamtąd sprowadzać storczyki. Tylko na jednej wystawie w Budapeszcie widziałam lycaste z Goshimy i p. Harry'ego Nagata, który sprzedawał smutne, wymęczone kwarantanną storczyki, popakowane w woreczki foliowe.
Na pewno w ciągu 2 -3 tygodni dotknę moje roślinki :D i wtedy zdam fotograficzne sprawozdanie, co do ich jakości.
Tak Krzysztofie. Oni robią importy z całego świata. Nie śledzę już na bieżąco informacji, ale kiedyś (wtedy jak p. Dziedzic przestał robić importy) wrażenie robiła lista. Były zamówienia z Azji - Kultana i wiele innych, Brazylia, Ekwador i Stany Zjednoczone. Nie mówiąc o Europie, bo to możemy kupić sami. Japonia jest zamknięta szczelnie, tak jak przed wiekami, ale oni potrafili i stamtąd sprowadzać storczyki. Tylko na jednej wystawie w Budapeszcie widziałam lycaste z Goshimy i p. Harry'ego Nagata, który sprzedawał smutne, wymęczone kwarantanną storczyki, popakowane w woreczki foliowe.
Na pewno w ciągu 2 -3 tygodni dotknę moje roślinki :D i wtedy zdam fotograficzne sprawozdanie, co do ich jakości.
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Krzysztof Gozdek » 03-09-2014, 17:00

Ja bym proponował na początek zamówić ze 2 storczyki i sie przekonać czy sa solidni. Poza tym te storczyki to też chyba ich importy z szerokiego świata :?:
Ja bym kilka kupił, bo nie spotkałem w ofertach np. niemieckich interesujących mnie storczyków.
Może ktoś będzie koordynował ten temat, na początek proponuję zrobić listę z zapytaniem do nich o dostępności :?:
Ja bym proponował na początek zamówić ze 2 storczyki i sie przekonać czy sa solidni. Poza tym te storczyki to też chyba ich importy z szerokiego świata :?:
Ja bym kilka kupił, bo nie spotkałem w ofertach np. niemieckich interesujących mnie storczyków.
Może ktoś będzie koordynował ten temat, na początek proponuję zrobić listę z zapytaniem do nich o dostępności :?:
  • Cytuj Ameliya

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Ameliya » 03-09-2014, 16:14

Na ich Facebooku można obejrzeć przykładowe rośliny, widzę, że ładne, ale na ile to się będzie miało do jakości roślin, które wyślą...
Można do nich wysłać prośbę o zrobienie zdjęcia konkretnych roślin, którymi jesteśmy zainteresowani?
Na ich Facebooku można obejrzeć przykładowe rośliny, widzę, że ładne, ale na ile to się będzie miało do jakości roślin, które wyślą...
Można do nich wysłać prośbę o zrobienie zdjęcia konkretnych roślin, którymi jesteśmy zainteresowani?
  • Cytuj martarej

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor martarej » 03-09-2014, 16:01

Krzysztofie - firma nie jest sprawdzona, nie znalazłam w Polsce nikogo kto próbował. Jest Rysia zarejestrowana na ichniejszym forum, no i ja. Ale zakupów raczej nikt nie robił, bo to ciągle kraj spoza UE (przepisy fitosanitarne, forma płatności itp). Ale ja ryzykuję i myślę, że to nie będzie pierwszy i ostatni zakup w tym sklepie.
Załączniki
Lycaste+Kibune (1).jpg
Ta z prawej jest już zaklepana dla mnie:))
Krzysztofie - firma nie jest sprawdzona, nie znalazłam w Polsce nikogo kto próbował. Jest Rysia zarejestrowana na ichniejszym forum, no i ja. Ale zakupów raczej nikt nie robił, bo to ciągle kraj spoza UE (przepisy fitosanitarne, forma płatności itp). Ale ja ryzykuję i myślę, że to nie będzie pierwszy i ostatni zakup w tym sklepie.
  • Cytuj Ameliya

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Ameliya » 03-09-2014, 15:41

Podłączam się do pytania, bo również zlokalizowałam w tym sklepie kilka roślin, na które od dawna poluję. Mają je 'od ręki'?
Podłączam się do pytania, bo również zlokalizowałam w tym sklepie kilka roślin, na które od dawna poluję. Mają je 'od ręki'?
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Krzysztof Gozdek » 03-09-2014, 15:24

Mam pytanie: czy to sprawdzona firma i czy faktycznie mają w ofercie tyle storczyków. Akurat Lycaste mnie nie interesuje, ale jest kilka które bym chętnie zakupił ;)
Mam pytanie: czy to sprawdzona firma i czy faktycznie mają w ofercie tyle storczyków. Akurat Lycaste mnie nie interesuje, ale jest kilka które bym chętnie zakupił ;)
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor SureLooksGoodToMe » 03-09-2014, 14:49

Ja również uczestniczę w tym przedsięwzięciu, więc można również pisać do mnie. Proszę o decyzję do piątku włącznie.

WAŻNA INFORMACJA: Koszty wysyłki obejmą jedynie koszty krajowe, kiedy dostanę zbiorcze zamówienie i będę rośliny rozsyłał do poszczególnych osób.

Pozdrawiam,

Michał
Ja również uczestniczę w tym przedsięwzięciu, więc można również pisać do mnie. Proszę o decyzję do piątku włącznie.

WAŻNA INFORMACJA: Koszty wysyłki obejmą jedynie koszty krajowe, kiedy dostanę zbiorcze zamówienie i będę rośliny rozsyłał do poszczególnych osób.

Pozdrawiam,

Michał
  • Cytuj martarej

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor martarej » 03-09-2014, 14:41

Witam.
Pojawiła się właśnie możliwość zakupienia japońskich Lycaste. Jeśli są osoby zainteresowane i zdecydowane na taki wydatek to proszę o kontakt.
Ofertę przejrzeć na stronie http://orhideya-internet-magazin.flo.com.ua/poisk.html
Witam.
Pojawiła się właśnie możliwość zakupienia japońskich Lycaste. Jeśli są osoby zainteresowane i zdecydowane na taki wydatek to proszę o kontakt.
Ofertę przejrzeć na stronie http://orhideya-internet-magazin.flo.com.ua/poisk.html
  • Cytuj Ryszard410

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Ryszard410 » 27-03-2014, 17:00

No i mleko się wylało, wiadomo kto tutaj nabroił. :lol: :lol: Jednak byłbym niesprawiedliwy, gdybym nie ujawnił do końca łańcucha rąk dobrej woli. Do tego przekazywania włączył się mój szwagroszczak, który od Jana osobiście rośliny odebrał i bezpiecznie w okolice Turbacza je dowiózł, reszta to już tylko Poczta Polska. Marta pokazuje, że nie tylko w oranżerii można uprawiać storczyki z powodzeniem. Gratuluję. :D

Dodam jeszcze, że czasem urok storczyków może być powodem 'zaniemówienia' jak to się stało z założycielką tego wątku, a szkoda bardzo bo kolekcja jakiej jest posiadaczką nietuzinkowa. :(
No i mleko się wylało, wiadomo kto tutaj nabroił. :lol: :lol: Jednak byłbym niesprawiedliwy, gdybym nie ujawnił do końca łańcucha rąk dobrej woli. Do tego przekazywania włączył się mój szwagroszczak, który od Jana osobiście rośliny odebrał i bezpiecznie w okolice Turbacza je dowiózł, reszta to już tylko Poczta Polska. Marta pokazuje, że nie tylko w oranżerii można uprawiać storczyki z powodzeniem. Gratuluję. :D

Dodam jeszcze, że czasem urok storczyków może być powodem '[color=#FF4040]zaniemówienia[/color]' jak to się stało z założycielką tego wątku, a szkoda bardzo bo kolekcja jakiej jest posiadaczką [i][color=#4000FF][url=http://www.forum.storczyki.pl/memberlist.php?mode=viewprofile&u=122]nietuzinkowa[/url].[/color][/i] :(
  • Cytuj Mery

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Mery » 27-03-2014, 15:14

Marta i p. titus1.
Gratuluję nowego nabytku. Storczyk o bardzo pięknej, ciepłej barwie.
To, że Oboje macie, nie jest tylko zasługą Jana. Podziękowania należą się też Ryszardowi , jako, że on tego dopilnował i wysłał Wam ....
Pozdrawiam Maria.
Marta i p. titus1.
Gratuluję nowego nabytku. Storczyk o bardzo pięknej, ciepłej barwie.
To, że Oboje macie, nie jest tylko zasługą Jana. Podziękowania należą się też Ryszardowi , jako, że on tego dopilnował i wysłał Wam ....
Pozdrawiam Maria.
  • Cytuj titus1

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor titus1 » 26-03-2014, 21:28

Hmmm, to ja tez się przyznam bez bicia, że też mam Lycaste Cruenta i chyba od Pana Jana, ale trafiła do mnie przez Ryśka.Na zimę zrzuciła wszystkie liście, teraz ma młodą około 10cm rozetę. Nie wiem, czy miała wystarczający okres spoczynku do kwitnienia. Nie obrażę się, jeśli nie zakwitnie, niech nabiera sił. Moja roślina ma mniej bulw niż Twoja Marto. Korci mnie, żeby rozkopać jej podłoże wokół przyrostu i podglądnąć korzenie.
Hmmm, to ja tez się przyznam bez bicia, że też mam Lycaste Cruenta i chyba od Pana Jana, ale trafiła do mnie przez Ryśka.Na zimę zrzuciła wszystkie liście, teraz ma młodą około 10cm rozetę. Nie wiem, czy miała wystarczający okres spoczynku do kwitnienia. Nie obrażę się, jeśli nie zakwitnie, niech nabiera sił. Moja roślina ma mniej bulw niż Twoja Marto. Korci mnie, żeby rozkopać jej podłoże wokół przyrostu i podglądnąć korzenie.
  • Cytuj Marta

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Marta » 26-03-2014, 21:12

Przedstawiam Lycaste cruenta, którą dostałam od p. Jana. Dziękuję. Tamtego roku była dzielona więc kwitnienie będzie najprawdopodobniej skromne. Jeszcze się wzmocni. W zimie obniżenie temperatury nie było duże ale znacznie mniej ją podlewałam. Dostawała trochę więcej wody gdy psb zaczynały się kurczyć. Pachnie rzeczywiście cynamonem+kamfora, najsilniej przed południem. Marta
Załączniki
SAM_2671-003.JPG
SAM_2680.JPG
Przedstawiam Lycaste cruenta, którą dostałam od p. Jana. Dziękuję. Tamtego roku była dzielona więc kwitnienie będzie najprawdopodobniej skromne. Jeszcze się wzmocni. W zimie obniżenie temperatury nie było duże ale znacznie mniej ją podlewałam. Dostawała trochę więcej wody gdy psb zaczynały się kurczyć. Pachnie rzeczywiście cynamonem+kamfora, najsilniej przed południem. Marta
  • Cytuj martarej

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor martarej » 09-10-2013, 19:19

Witam serdecznie.
Piękne korzenie, w znakomitej kondycji. Włośniki pojawią się po umieszczeniu rośliny w podłożu, nie wiem tylko, jak długo możesz z tym zwlekać. Ja na Twoim miejscu już bym próbowała opatulić je odrobiną mchu i niech się roślinka usamodzielnia.
Dzisiaj nie mam czasu na sesje zdjęciową, więc zdjęć nie pokaże. Zresztą nie bardzo mam co pokazywać. W lipcu przyplątała się zgnilizna (okaz kupiony u niemieckiego sprzedawcy, oczywiście bez kwarantanny wrzucony do szklarenki i podlewany wspólną wodą - jaka ja głupia :roll: ). Zanim się spostrzegłam (kwestia tygodnia) miałam zakażone wszystkie katlejaste i moje ukochane liściaste. Ostatecznie wyrzuciłam Lyc. Natalie Cely (na szczęście rok temu reanimowałam z powodzeniem najstarszą odjętą psb i mam maluteńką roślinkę) a reszta dochodzi do siebie i "wydusza" spóźnione przyrosty.
Witam serdecznie.
Piękne korzenie, w znakomitej kondycji. Włośniki pojawią się po umieszczeniu rośliny w podłożu, nie wiem tylko, jak długo możesz z tym zwlekać. Ja na Twoim miejscu już bym próbowała opatulić je odrobiną mchu i niech się roślinka usamodzielnia.
Dzisiaj nie mam czasu na sesje zdjęciową, więc zdjęć nie pokaże. Zresztą nie bardzo mam co pokazywać. W lipcu przyplątała się zgnilizna (okaz kupiony u niemieckiego sprzedawcy, oczywiście bez kwarantanny wrzucony do szklarenki i podlewany wspólną wodą - jaka ja głupia :roll: ). Zanim się spostrzegłam (kwestia tygodnia) miałam zakażone wszystkie katlejaste i moje ukochane liściaste. Ostatecznie wyrzuciłam Lyc. Natalie Cely (na szczęście rok temu reanimowałam z powodzeniem najstarszą odjętą psb i mam maluteńką roślinkę) a reszta dochodzi do siebie i "wydusza" spóźnione przyrosty.
  • Cytuj Marta

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Marta » 06-10-2013, 08:10

Pogłębiając wiedzę o lycaste przedstawię zdjęcie korzeni, których kolor swego czasu bardzo mnie zaniepokoił ale okazało się że jest jak najbardziej prawidłowy.
Marto, a jak Twoje różne lycaste? Może przedstawisz zdjęcia? Marta
Załączniki
SAM_2518-003.JPG
Pogłębiając wiedzę o lycaste przedstawię zdjęcie korzeni, których kolor swego czasu bardzo mnie zaniepokoił ale okazało się że jest jak najbardziej prawidłowy.
Marto, a jak Twoje różne lycaste? Może przedstawisz zdjęcia? Marta
  • Cytuj Marta

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Marta » 15-08-2012, 21:28

Imienniczko, wreszcie coś ciekawego! Mogę się podłączyć do kosztów przesyłki z Ukrainy bo o Lycaste myślę od dawna. Jednak musi to być lycaste pachnąca i znosząca niską wilgotność powietrza w sezonie grzewczym. Wiem że to właśnie pora na gubienie liści. O hybrydach nic nie wiedziałam :!: Baaaaardzo dobry pomysł. Dalej będziemy pisać na prywatne maile. Może skończy się na oglądaniu żywej rośliny, nie zdjęć. Nie było Lycaste na wystawie w Berlinie ale mam stamtąd Bifrenaria harrisoniae. Milutka. Teraz tworzy z nowej psb. grubaśne korzenie niczym cymbidium. No wreszcie coś ciekawego. Marta
Imienniczko, wreszcie coś ciekawego! Mogę się podłączyć do kosztów przesyłki z Ukrainy bo o Lycaste myślę od dawna. Jednak musi to być lycaste pachnąca i znosząca niską wilgotność powietrza w sezonie grzewczym. Wiem że to właśnie pora na gubienie liści. O hybrydach nic nie wiedziałam :!: Baaaaardzo dobry pomysł. Dalej będziemy pisać na prywatne maile. Może skończy się na oglądaniu żywej rośliny, nie zdjęć. Nie było Lycaste na wystawie w Berlinie ale mam stamtąd Bifrenaria harrisoniae. Milutka. Teraz tworzy z nowej psb. grubaśne korzenie niczym cymbidium. No wreszcie coś ciekawego. Marta
  • Cytuj martarej

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor martarej » 15-08-2012, 18:57

Panie Janie - słowo, że nie o taki pomysł mi chodziło. :lol:
Lycaste cruenta jest dostępna u polskich sprzedawców, więc nie stanowi problemu jej zdobycie. Natomiast nie ma hybryd o kwiatach wielkości 5 - 6 cm, lekko woskowych, o mocnych kolorach. Trudno je opisać laikowi, a obawiam się, że zdjęcia nie dają możliwości wyobrażenia sobie wielkości kwiatu.
Załączniki
Lyc Goshima1.JPG
Lyc Goshima2.JPG
Lyc Goshima3.JPG
Lyc Goshima4.JPG
Lyc cruenta.JPG
DSC00046.JPG
Panie Janie - słowo, że nie o taki pomysł mi chodziło. :lol:
Lycaste cruenta jest dostępna u polskich sprzedawców, więc nie stanowi problemu jej zdobycie. Natomiast nie ma hybryd o kwiatach wielkości 5 - 6 cm, lekko woskowych, o mocnych kolorach. Trudno je opisać laikowi, a obawiam się, że zdjęcia nie dają możliwości wyobrażenia sobie wielkości kwiatu.
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Do zauroczonych lycaste

Post Autor Jan Ciepłucha » 11-08-2012, 15:44

.... :D :D :D ....
Likaste przechodzi wyraźny okres spoczynku, w czasie którego gubi liście. Jest to najlepszy okres do dzielenia. Obecnie jest w fazie intensywnego wzrostu, wiec to moment nie najszczęśliwszy do dzielenia. :? Niebawem powinny zacząć ukazywać się pierwsze kwiaty, potem kolejne i tak przez kilka miesięcy. Jak zaczną liście zasychać, pomyślimy... Z tym że jest to L. cruenta.
.... :D :D :D ....
Likaste przechodzi wyraźny okres spoczynku, w czasie którego gubi liście. Jest to najlepszy okres do dzielenia. Obecnie jest w fazie intensywnego wzrostu, wiec to moment nie najszczęśliwszy do dzielenia. :? Niebawem powinny zacząć ukazywać się pierwsze kwiaty, potem kolejne i tak przez kilka miesięcy. Jak zaczną liście zasychać, pomyślimy... Z tym że jest to L. cruenta.
  • Cytuj Ryszard410

Re: Do zauroczonych Lycaste

Post Autor Ryszard410 » 11-08-2012, 14:27

Pomysł mam , kiedyś tam była uprawiana w pewnej oranżerii Możliwe, że jest tam jeszcze, co bardzo prawdopodobne. Może się na tyle rozrosła, że ....... :?: Z opisu warunków uprawy wynika, że można się podjąć parapetowemu wyzwaniu bez szczególnego ryzyka.
Podpowiem, że w ubiegłym roku nasza koleżanka wyśledziła (ostatnie zdjęcie) na wystawie w Łodzi przedstawiciela interesującego Cię rodzaju. Może lepiej wybrać się w listopadzie do łódzkiej palmiarni. Zobowiązałem się wobec siebie, że w tym roku tam będę. :)
Pomysł mam , kiedyś tam była uprawiana w pewnej [url=http://www.storczyki.pl/gallery_foto.php?id=498&pokaz=foto&litera=L&zakres=all]oranżerii[/url] Możliwe, że jest tam jeszcze, co bardzo prawdopodobne. Może się na tyle rozrosła, że ....... :?: Z opisu warunków uprawy wynika, że można się podjąć parapetowemu wyzwaniu bez szczególnego ryzyka.
Podpowiem, że w ubiegłym roku nasza koleżanka [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=2129&p=15171&hilit=Lycaste#p15101]wyśledziła[/url] (ostatnie zdjęcie) na wystawie w Łodzi przedstawiciela interesującego Cię rodzaju. Może lepiej wybrać się w listopadzie do łódzkiej palmiarni. Zobowiązałem się wobec siebie, że w tym roku tam będę. :)
  • Cytuj martarej

Do zauroczonych lycaste

Post Autor martarej » 10-08-2012, 12:59

Zobaczyłam je na wystawie i umarłam z zachwytu. Ja też takie chcę!!!
Arkusze uprawowe nie wydają się bardziej skomplikowane od większości dendrobiów, a efekt..... :shock:
http://orchid.la.coocan.jp/
Mam już w swojej kolekcji Lycastenarie (właśnie tak opisana krzyżówka Lyc. Balliae i Bifrenaria harrisoniae), Lyc. Nathalie Cely, Anguole uniflora i Ide peruviana. Była jeszcze Lyc. skinnieri kupiona w OG, ale była bardzo chora i nie przeżyła :cry:
Z nóg zwaliły mnie japońskie lycaste, z szkółki Goshima. Próbowałam kupić bezpośrednio, ale ....
1. Przepisy fitosanitarne japońskie są drastyczne (9-tygodniowa kwarantanna)
2. Koszty przesyłki przekraczają wartość kilku roślin, na które mnie stać.
A nie znalazłam ani jednego sklepu w Unii europejskiej, który sprowadzałby te rośliny ( próbuję od dwóch lat) i choć pojawiają się na eBayu to ceny są astronomiczne.
Ale w Kijowie jest sklep (towarzystwo?), który organizuje import na wiosnę 2013 roku. Trzymajcie kciuki, bo zamierzam spróbować tą drogą :shock:
Jeśli ktoś ma inny pomysł, to proszę się nim podzielić.
Zobaczyłam je na wystawie i umarłam z zachwytu. Ja też takie chcę!!!
Arkusze uprawowe nie wydają się bardziej skomplikowane od większości dendrobiów, a efekt..... :shock:
http://orchid.la.coocan.jp/
Mam już w swojej kolekcji Lycastenarie (właśnie tak opisana krzyżówka Lyc. Balliae i Bifrenaria harrisoniae), Lyc. Nathalie Cely, Anguole uniflora i Ide peruviana. Była jeszcze Lyc. skinnieri kupiona w OG, ale była bardzo chora i nie przeżyła :cry:
Z nóg zwaliły mnie japońskie lycaste, z szkółki Goshima. Próbowałam kupić bezpośrednio, ale ....
1. Przepisy fitosanitarne japońskie są drastyczne (9-tygodniowa kwarantanna)
2. Koszty przesyłki przekraczają wartość kilku roślin, na które mnie stać.
A nie znalazłam ani jednego sklepu w Unii europejskiej, który sprowadzałby te rośliny ( próbuję od dwóch lat) i choć pojawiają się na eBayu to ceny są astronomiczne.
Ale w Kijowie jest sklep (towarzystwo?), który organizuje import na wiosnę 2013 roku. Trzymajcie kciuki, bo zamierzam spróbować tą drogą :shock:
Jeśli ktoś ma inny pomysł, to proszę się nim podzielić.

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET