logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

pomocy...nowicjuszka

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: pomocy...nowicjuszka

  • Cytuj titus1

Re: pomocy...nowicjuszka

Post Autor titus1 » 26-05-2014, 08:23

witaj,

odp.1 Dodaj zdjęcie. Jakoś mało plastyczny jest ten dzyndzel...
odp.2 Generalnie dla keiki najlepiej jest, kiedy ma korzenie. Mam wrażenie, że nie za bardzo rozumiesz, co to jest stożek wzrostu. Wstaw zdjęcie keiki.
odp.3 Martwe korzenie są efektem przelania rośliny a nie pojawieniem się ziemiórek. Ziemiórki pojawiają się, jeżeli jest zbyt mokro. Również proszę o zdjęcie.
witaj,

odp.1 Dodaj zdjęcie. Jakoś mało plastyczny jest ten dzyndzel...
odp.2 Generalnie dla keiki najlepiej jest, kiedy ma korzenie. Mam wrażenie, że nie za bardzo rozumiesz, co to jest stożek wzrostu. Wstaw zdjęcie keiki.
odp.3 Martwe korzenie są efektem przelania rośliny a nie pojawieniem się ziemiórek. Ziemiórki pojawiają się, jeżeli jest zbyt mokro. Również proszę o zdjęcie.
  • Cytuj eemilkaakra

pomocy...nowicjuszka

Post Autor eemilkaakra » 23-05-2014, 20:58

Hej,
jestem tu nowa, więc Witam wszystkich :). W krótkim czasie stałam się posiadaczką 3 storczyków i mam z nimi pewne problemy...
1. Storczyk zakupiony w markecie z przeceny bez kwiatów, zdrowe liście i korzenie, pochopnie ciachnęłam pęd nad trzecim oczkiem ale tak bliziutko trzeciego oczka około 2-3 mm, te 2-3 mm nad oczkiem zdrewniały zeschły, mijają 3 miesiąc i nic się z delikwentem nie dzieje, wypuścił tylko taki mały dzyndzel podejrzewam korzonek ze stożka, w związku z tym się zastanawiam czy coś jeszcze z niego będzie... te oczka niezbyt nabrzmiałe jedynie nad ostatnim coś tam czuć.
2. Ucięłam u mojej teściowej keika i nie do końca wiem jak się z nim obchodzić też coś tam wypuścił ze stożka narazie nie wiem co, dodam że wycięłam go ze storczyka który był mocno poparzony w chwili wycinania keik miał już swoją łodyżkę z tym że była całkowicie uschnięta więc ja wycięłam... jest jeszcze szansa że coś wyrośnie?
3. Trzeciego i najwięcej dla mnie znaczącego coś zaatakowało... Ale po kolei :) Wszystko było dobrze do momentu kiedy zaczęłam go zraszać i lałam po kwiatach ( już tego nie robię), później w podłożu znalazłam małe szybko biegajace małe srebrne robaczki, a jeden z liści zrobił sie żółty klapnięty z brązową martwiczą zmianą. Zaryzykowałam storczyka przesadziłam (kwitł) i wycięłam sterylnymi nożyczkami ten felerny liść. Po przesadzeniu stopniowo zaczęły opadać kwiaty, moim zdaniem w dziwny sposób bo najpierw schły na brzegach następnie były klapnięte i po kilku dniach opadały. Po kilku dniach obserwacji doszłam że mam inwazje ziemiórek i wsadziłam w podłoże czosnek który nic nie dał, ale zauważyłam że coś się z korzeniami dzieje. W związku z tym znowu wysadziłam rośline z podłoża i okazało sie że 3/4 korzeni jest pustych zaschniętych lub zgniłych. Wyciełam wszystko co podejrzane zasypałam węglem, wyparzyłam podłoże i kupiłam środek na ziemiórki, myślałam że sytuacja jest opanowana bo przestał gubić kwiaty (zostało 7 z 30) ale dzisiaj zauważyłam, że jeden z pędów (są dwa) zaczyna zasychać Bardzo zależy mi na tym kwiatku bo dostałam go od męża i nie chce go zabić, co robic? Dać mu spokój, bo czasem wydaje mi się że jesten przdewrażliwiona...
Hej,
jestem tu nowa, więc Witam wszystkich :). W krótkim czasie stałam się posiadaczką 3 storczyków i mam z nimi pewne problemy...
1. Storczyk zakupiony w markecie z przeceny bez kwiatów, zdrowe liście i korzenie, pochopnie ciachnęłam pęd nad trzecim oczkiem ale tak bliziutko trzeciego oczka około 2-3 mm, te 2-3 mm nad oczkiem zdrewniały zeschły, mijają 3 miesiąc i nic się z delikwentem nie dzieje, wypuścił tylko taki mały dzyndzel podejrzewam korzonek ze stożka, w związku z tym się zastanawiam czy coś jeszcze z niego będzie... te oczka niezbyt nabrzmiałe jedynie nad ostatnim coś tam czuć.
2. Ucięłam u mojej teściowej keika i nie do końca wiem jak się z nim obchodzić też coś tam wypuścił ze stożka narazie nie wiem co, dodam że wycięłam go ze storczyka który był mocno poparzony w chwili wycinania keik miał już swoją łodyżkę z tym że była całkowicie uschnięta więc ja wycięłam... jest jeszcze szansa że coś wyrośnie?
3. Trzeciego i najwięcej dla mnie znaczącego coś zaatakowało... Ale po kolei :) Wszystko było dobrze do momentu kiedy zaczęłam go zraszać i lałam po kwiatach ( już tego nie robię), później w podłożu znalazłam małe szybko biegajace małe srebrne robaczki, a jeden z liści zrobił sie żółty klapnięty z brązową martwiczą zmianą. Zaryzykowałam storczyka przesadziłam (kwitł) i wycięłam sterylnymi nożyczkami ten felerny liść. Po przesadzeniu stopniowo zaczęły opadać kwiaty, moim zdaniem w dziwny sposób bo najpierw schły na brzegach następnie były klapnięte i po kilku dniach opadały. Po kilku dniach obserwacji doszłam że mam inwazje ziemiórek i wsadziłam w podłoże czosnek który nic nie dał, ale zauważyłam że coś się z korzeniami dzieje. W związku z tym znowu wysadziłam rośline z podłoża i okazało sie że 3/4 korzeni jest pustych zaschniętych lub zgniłych. Wyciełam wszystko co podejrzane zasypałam węglem, wyparzyłam podłoże i kupiłam środek na ziemiórki, myślałam że sytuacja jest opanowana bo przestał gubić kwiaty (zostało 7 z 30) ale dzisiaj zauważyłam, że jeden z pędów (są dwa) zaczyna zasychać Bardzo zależy mi na tym kwiatku bo dostałam go od męża i nie chce go zabić, co robic? Dać mu spokój, bo czasem wydaje mi się że jesten przdewrażliwiona...

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET