logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Sphagnum czy nie mech?

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Sphagnum czy nie mech?

  • Cytuj titus1

Re: Sphagnum czy nie mech?

Post Autor titus1 » 30-06-2014, 12:01

Reniu, bardzo luźny mech musi być. Krzysztof ma rację co do temperatury. Dwie moje cattlyaste z dużą ilością mchu w celach stymulacji słabego układu korzeniowego odchorowały nocne chłody. Dopiero teraz zaczynają coś pokazywać po wymianie podłoża.
Reniu, bardzo luźny mech musi być. Krzysztof ma rację co do temperatury. Dwie moje cattlyaste z dużą ilością mchu w celach stymulacji słabego układu korzeniowego odchorowały nocne chłody. Dopiero teraz zaczynają coś pokazywać po wymianie podłoża.
  • Cytuj Renia T

Re: Sphagnum czy nie mech?

Post Autor Renia T » 30-06-2014, 11:47

;) Oj te dylematy...
Jak mówi Krzysztof decydująca jest temperatura.
W naszych warunkach też spokojnie damy radę, ale mech musi być luźno ułożony, nie zbity, no i trzeba pilnować żeby nie był zbyt wilgotny, co jest trudne jak się sporo przebywa poza domem, poza tym ok, rośliny, które prowadziłam w sphagnum rosły doskonale nigdy nie chorowały, korzenie były piękne i dorodne, nie zamierały, czasami jak spadała temperatura jak włożyłam palucha w mech był zimny, ale nie panikowałam, najwidoczniej rośliny się zaadaptowały i znosiły to bez szwanku. ;)
;) Oj te dylematy...
Jak mówi Krzysztof decydująca jest temperatura.
W naszych warunkach też spokojnie damy radę, ale mech musi być luźno ułożony, nie zbity, no i trzeba pilnować żeby nie był zbyt wilgotny, co jest trudne jak się sporo przebywa poza domem, poza tym ok, rośliny, które prowadziłam w sphagnum rosły doskonale nigdy nie chorowały, korzenie były piękne i dorodne, nie zamierały, czasami jak spadała temperatura jak włożyłam palucha w mech był zimny, ale nie panikowałam, najwidoczniej rośliny się zaadaptowały i znosiły to bez szwanku. ;)
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Sphagnum czy nie mech?

Post Autor Krzysztof Gozdek » 30-06-2014, 11:07

Ryszard, można i w mchu, tylko decydującym czynnikiem jest temperatura, w Tajlandii na okrągło jest 30C i więcej, a u nas na parapetach znacznie mniej i w tym jest problem. Poza tym mech jest bardzo ściśle upakowany, korzeniom to nie przeszkadza, ale jak jest nasiaknięty wodą (zimną) to koniec z korzeniami. Ostatnio zakupiony i prezentowany Phal. Hannover Passion rósł w takim "sprasowanym" mchu i natychmaist go przesadziłem w korę + niewielka ilość mchu. Dla rośliny to zawsze jest szok, ale nie ma wyjścia.
Ryszard, można i w mchu, tylko decydującym czynnikiem jest temperatura, w Tajlandii na okrągło jest 30C i więcej, a u nas na parapetach znacznie mniej i w tym jest problem. Poza tym mech jest bardzo ściśle upakowany, korzeniom to nie przeszkadza, ale jak jest nasiaknięty wodą (zimną) to koniec z korzeniami. Ostatnio zakupiony i prezentowany Phal. Hannover Passion rósł w takim "sprasowanym" mchu i natychmaist go przesadziłem w korę + niewielka ilość mchu. Dla rośliny to zawsze jest szok, ale nie ma wyjścia.
  • Cytuj Ryszard410

Sphagnum czy nie mech?

Post Autor Ryszard410 » 30-06-2014, 10:25

No to się porobiło ;) - co pewien czas można poczytać na forach ostrzeżenie i jednocześnie zalecenie by zakupione rośliny przesadzać do nowego podłoża, a już szczególnie dotyczy to tych w umieszczonych w sphagnum. Ostatnio jw. kupiony 'Motyl' właśnie w takie podłoże jest posadzony. W rozmowie ze sprzedawcą dowiedziałem się, że rośliny przybyły z Tajlandii gdzie w przeważającej mierze uprawia się je w mchu i zalecał mi bym nie zmieniał podłoża bo storczyk na pewno przeżyje szok i będzie 'chorował'. I tu jestem w kropce bo miałem już przykre doświadczenie z przesadzeniem storczyka, innego rodzaju Dendrobium lawesii Z przykrym skutkiem, w korze uprawa się mi nie udała, teraz reanimuję go w mchu.
Stoję na rozdrożu bo w chwili obecnej Psychopsis przekwita (przykry widok),

Cykl Psy.jpg

ale jak widać na drugiej fotce zbiera się do ponownego kwitnienia - ten pąk to rokuje. :)
W mchu uprawiam też Dracula benedictii var.hubeinii , rośnie jak szalona :D tylko nie przejawia chęci do kwitnienia. :|
[url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=4185#p27420]No to się porobiło[/url] ;) - co pewien czas można poczytać na forach ostrzeżenie i jednocześnie zalecenie by zakupione rośliny przesadzać do nowego podłoża, a już szczególnie dotyczy to tych w umieszczonych w sphagnum. Ostatnio jw. kupiony '[i]Motyl[/i]' właśnie w takie podłoże jest posadzony. W rozmowie ze sprzedawcą dowiedziałem się, że rośliny przybyły z Tajlandii gdzie w przeważającej mierze uprawia się je w mchu i zalecał mi bym nie zmieniał podłoża bo storczyk na pewno przeżyje szok i będzie 'chorował'. I tu jestem w kropce bo miałem już przykre doświadczenie z przesadzeniem storczyka, innego rodzaju [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=7&t=821#p5880]Dendrobium lawesii[/url] Z przykrym skutkiem, w korze uprawa się mi nie udała, teraz reanimuję go w [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=3&t=4130&p=27368#p27368]mchu[/url].
Stoję na rozdrożu bo w chwili obecnej Psychopsis przekwita (przykry widok),

[attachment=0]Cykl Psy.jpg[/attachment]
ale jak widać na drugiej fotce zbiera się do ponownego kwitnienia - ten pąk to rokuje. :)
W mchu uprawiam też Dracula benedictii var.hubeinii , rośnie jak szalona :D tylko nie przejawia chęci do kwitnienia. :|

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET