logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Biohumus

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Biohumus

  • Cytuj dota1

Re: Biohumus

Post Autor dota1 » 20-10-2014, 12:31

Witajcie,
wlasnie odkrylam, ze ja rowniez jestem posiadaczka Biohumusu Forte firmy Agrecol. Jest to nawoz organiczno-mineralny. Zainteresowalam sie tym watkiem, bo moje Phalaenopsisy zaczely dostawac slabo widocznych zoltych plam na lisciach. Najpierw botaniczne, pozniej hybrydy. Mam wrazenie, ze ich pojawienie sie zbieglo sie z poczatkiem uzywania ww. Biohumusu. Myslicie, ze to mozliwe? Plamy sa malo wyrazne, wiec mam nadzieje, ze to nie wirus...
Witajcie,
wlasnie odkrylam, ze ja rowniez jestem posiadaczka Biohumusu Forte firmy Agrecol. Jest to nawoz organiczno-mineralny. Zainteresowalam sie tym watkiem, bo moje Phalaenopsisy zaczely dostawac slabo widocznych zoltych plam na lisciach. Najpierw botaniczne, pozniej hybrydy. Mam wrazenie, ze ich pojawienie sie zbieglo sie z poczatkiem uzywania ww. Biohumusu. Myslicie, ze to mozliwe? Plamy sa malo wyrazne, wiec mam nadzieje, ze to nie wirus...
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Biohumus

Post Autor SureLooksGoodToMe » 23-08-2014, 08:30

Ja kupiłem biohumus w Auchan-1 litr za 3 zł ;) Okazało się, że producentem jest Ekodarpol. Wcześniej zużyłem dwie butelki biohumusu Agrecolu i nie ma u mnie żadnych negatywnych objawów (był to Biohumus dla storczyków), nawet botanicznych Phalaenopsis. Natomiast po biohumusie uniwersalnym tej samej firmy na roślinach balkonowych pojawił się grzyb :x Nie wspominam, jak nawóz zakwaszający Agrecolu "załatwił" wszystkie moje borówki amerykańskie i iglaki...

Ku przestrodze chcę jeszcze napisać o jednym-o preparacie przeciwko mszycom i owadom ssącym Agrecol BI 58. Kupiłem go w Castoramie po tym, jak poleciła go sprzedawczyni. Zastosowałem na daturze opanowanej przez mszyce i przędziorki. Po kilku dniach niemal wszystkie liście opadły, a szkodniki nie doznały uszczerbku, bo wróciły ze zdwojoną siłą na nowych liściach. Po miesiącu powtórzyłem zabieg. Historia z opadaniem liści powtórzyła się. Napisałem więc do producenta. OTÓŻ PREPERAT TEN NIE MA DOPUSZCZENIA DO STOSOWANIA NA ROŚLINACH OZDOBNYCH. Nie ma na ten temat ani słowa na opakowaniu czy ulotce. Teraz wypadałoby iść do sklepu z reklamacją...

Podsumowując odradzam używanie preperatów szemranej firmy Agrecol. A na przędziorka polecam Agricolle Koncentrat firmy Target. Po dwóch opryskach datura odzyskuje wigor. Brassiopodobna Cambria opanowana przez przędziorki (stoi pod daturą) też została nim opryskana z dobrym skutkiem. Dodam, że preparat jest naturalny.

Pozdrawiam,

Michał
Ja kupiłem biohumus w Auchan-1 litr za 3 zł ;) Okazało się, że producentem jest Ekodarpol. Wcześniej zużyłem dwie butelki biohumusu Agrecolu i nie ma u mnie żadnych negatywnych objawów (był to Biohumus dla storczyków), nawet botanicznych Phalaenopsis. Natomiast po biohumusie uniwersalnym tej samej firmy na roślinach balkonowych pojawił się grzyb :x Nie wspominam, jak nawóz zakwaszający Agrecolu "załatwił" wszystkie moje borówki amerykańskie i iglaki...

Ku przestrodze chcę jeszcze napisać o jednym-o preparacie przeciwko mszycom i owadom ssącym Agrecol BI 58. Kupiłem go w Castoramie po tym, jak poleciła go sprzedawczyni. Zastosowałem na daturze opanowanej przez mszyce i przędziorki. Po kilku dniach niemal wszystkie liście opadły, a szkodniki nie doznały uszczerbku, bo wróciły ze zdwojoną siłą na nowych liściach. Po miesiącu powtórzyłem zabieg. Historia z opadaniem liści powtórzyła się. Napisałem więc do producenta. OTÓŻ PREPERAT TEN NIE MA DOPUSZCZENIA DO STOSOWANIA NA ROŚLINACH OZDOBNYCH. Nie ma na ten temat ani słowa na opakowaniu czy ulotce. Teraz wypadałoby iść do sklepu z reklamacją...

Podsumowując odradzam używanie preperatów szemranej firmy Agrecol. A na przędziorka polecam Agricolle Koncentrat firmy Target. Po dwóch opryskach datura odzyskuje wigor. Brassiopodobna Cambria opanowana przez przędziorki (stoi pod daturą) też została nim opryskana z dobrym skutkiem. Dodam, że preparat jest naturalny.

Pozdrawiam,

Michał
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Biohumus

Post Autor Krzysztof Gozdek » 23-08-2014, 08:04

Bardzo proszę, nic nie mam do ukrycia ;) , biohumus pochodził z firmy Agrecol i z prywatnej korespondencji, która do mnie trafiła po rozpoczęciu tego tematu, nie tylko ja miałem problemy. Poza tym jak pisałem, a napisali to na forum ogrodniczym, firma ta ma sądowy zakaz używania nazwy "Biohumus". Dla mnie to wciąż zagadka, ponieważ korzenie chorych storczyków są w normalnym stanie, zmiany chorobowe występuja na liściach. Udało mi się uratować kilka phalaenopsisów po zastosowaniu preparatu biologicznego Poliversum. Nigdy w sposób ciągły nie stosowałem biohumusu do nawożenia, a problemy zdrowotne phalaenopsisów nigdy nie kojarzyłem z tym nawozem.
Na katleje ten sam nawóz działa fantastycznie, widzę to po kwitnieniach, które wrzucam na forum, jak i po szybkości wzrostu nowych pbs, np. w przypadku Brassavoli digbyana.
Na wszelki wypadek biohumus przegotowałem przez 15 minut.
Bardzo proszę, nic nie mam do ukrycia ;) , biohumus pochodził z firmy Agrecol i z prywatnej korespondencji, która do mnie trafiła po rozpoczęciu tego tematu, nie tylko ja miałem problemy. Poza tym jak pisałem, a napisali to na forum ogrodniczym, firma ta ma sądowy zakaz używania nazwy "Biohumus". Dla mnie to wciąż zagadka, ponieważ korzenie chorych storczyków są w normalnym stanie, zmiany chorobowe występuja na liściach. Udało mi się uratować kilka phalaenopsisów po zastosowaniu preparatu biologicznego Poliversum. Nigdy w sposób ciągły nie stosowałem biohumusu do nawożenia, a problemy zdrowotne phalaenopsisów nigdy nie kojarzyłem z tym nawozem.
Na katleje ten sam nawóz działa fantastycznie, widzę to po kwitnieniach, które wrzucam na forum, jak i po szybkości wzrostu nowych pbs, np. w przypadku Brassavoli digbyana.
Na wszelki wypadek biohumus przegotowałem przez 15 minut.
  • Cytuj Merghen

Re: Biohumus

Post Autor Merghen » 23-08-2014, 07:13

Widzę, że się mocno rozwinęła dyskusja na temat Biohumusu. Podobnie jak Basia stosuję biohumus tej samej firmy. Mają oni sporo różnych. Dwa lata temu we wrześniu w LM pojawił się nowy nawóz Biohumus uniwersalny a ponieważ można było wziąć udział konkursie więc kupiłam. Zawsze mnie interesują takie nowości. W konkursie nie wzięłam udziału ale zaczęłam stosować najpierw do doniczkowych ale potem i do storczyków. Z wygodnictwa bo nie chciało mi się robić różnych roztworów stosowałam jak leci do wszystkiego, w tym do phalaenopsisów. Ponieważ nie miałam go dużo więc rozcieńczałam. O dziwo, wszystko pięknie rosło, phalaenopsisy po walce z wciornastkiem i wełnowcem (opryski chemią) zaczęły się pięknie zbierać i obficie kwitnąć. Zachęcona tymi rezultatami, gdy zauważyłam w OBI tej samej firmy Biohumus na zimę to kupiłam i ten i uniwersalny. Ponieważ była zima więc zastosowałam zimowy. To był pierwszy rok, w którym nie miałam strat w żadnych roślinach a dodatkowo wyglądały one po tej zimie dużo lepiej niż po poprzednich. W tym sezonie (od września ubiegłego roku) stosuję dodatkowo Biohumus dla storczyków, przemiennie z uniwersalnym a zimą z zimowym. Phalaenopsisy rosną, mają piękne, zdrowe liście, pełno grubych, jędrnych korzeni, kwitną nieprzerwanie. Są to w prawdzie hybrydy marketowe ale nie miałam do tej pory takiego kolorowego sezonu jak ten. Dodam tylko, że są uprawiane w koszach wiklinowych wyłożonych folią (semihydroponika domowa ;) ) więc i dawkowanie nawozu jest mniejsze i rzadsze niż zalecane bo nie mogę wypłukać podłoża (dół spora warstwa keramzytu, góra mieszanka kory i innych komponentów). Są od kilku lat nie przesadzane i patrząc na wygląd podłoża jeszcze kilka lat będą rosnąć w tym samym. Z resztą i podlewanie jest rzadsze niż w tradycyjnej uprawie ale u mnie się sprawdza. Dodatkowo na wiosnę zakupiłam PP 'Starter plant" i zaczęłam stosować do storczyków. Phalaenopsisy w koszach być może raz dostały słabe jego stężenie ale cattlejaste dostają naprzemiennie z biohumusem a nawet z nawozem do pomidorów. Rosną, mają piękne korzenie, pochewki kwiatowe. Zobaczymy jak będzie dalej.

Zastanawiam się więc czy te plamy nie są wynikiem stosowania dwóch nawozów równocześnie - biohumusa i PP? Fakt, ja stosuję go w rozcieńczeniu znacznie większym niż Krzysztof i tylko raz ( na więcej nie miałam czasu) zastosowałam PP po wcześniejszym stosowaniu biohumusa ale jakoś tak mi się to wiąże, że być może lepiej nie stosować tych dwóch rożnych nawozów równocześnie?...

Poza tym Krzysztof nie napisał jakiej firmy miał specyfik. Wcześniej stosowałam jakiś inny biohumus (z 5 lat temu więc nazwy firmy nie pamiętam)) ale efektów nie widziałam. Na ten z firmy Ekodarpol nie narzekam a już mam go na pewno dwa sezony. Pewnie na ten sezon też go zakupię więc test będzie nadal trwał.
Widzę, że się mocno rozwinęła dyskusja na temat Biohumusu. Podobnie jak Basia stosuję biohumus tej samej firmy. Mają oni sporo różnych. Dwa lata temu we wrześniu w LM pojawił się nowy nawóz Biohumus uniwersalny a ponieważ można było wziąć udział konkursie więc kupiłam. Zawsze mnie interesują takie nowości. W konkursie nie wzięłam udziału ale zaczęłam stosować najpierw do doniczkowych ale potem i do storczyków. Z wygodnictwa bo nie chciało mi się robić różnych roztworów stosowałam jak leci do wszystkiego, w tym do phalaenopsisów. Ponieważ nie miałam go dużo więc rozcieńczałam. O dziwo, wszystko pięknie rosło, phalaenopsisy po walce z wciornastkiem i wełnowcem (opryski chemią) zaczęły się pięknie zbierać i obficie kwitnąć. Zachęcona tymi rezultatami, gdy zauważyłam w OBI tej samej firmy Biohumus na zimę to kupiłam i ten i uniwersalny. Ponieważ była zima więc zastosowałam zimowy. To był pierwszy rok, w którym nie miałam strat w żadnych roślinach a dodatkowo wyglądały one po tej zimie dużo lepiej niż po poprzednich. W tym sezonie (od września ubiegłego roku) stosuję dodatkowo Biohumus dla storczyków, przemiennie z uniwersalnym a zimą z zimowym. Phalaenopsisy rosną, mają piękne, zdrowe liście, pełno grubych, jędrnych korzeni, kwitną nieprzerwanie. Są to w prawdzie hybrydy marketowe ale nie miałam do tej pory takiego kolorowego sezonu jak ten. Dodam tylko, że są uprawiane w koszach wiklinowych wyłożonych folią (semihydroponika domowa ;) ) więc i dawkowanie nawozu jest mniejsze i rzadsze niż zalecane bo nie mogę wypłukać podłoża (dół spora warstwa keramzytu, góra mieszanka kory i innych komponentów). Są od kilku lat nie przesadzane i patrząc na wygląd podłoża jeszcze kilka lat będą rosnąć w tym samym. Z resztą i podlewanie jest rzadsze niż w tradycyjnej uprawie ale u mnie się sprawdza. Dodatkowo na wiosnę zakupiłam PP 'Starter plant" i zaczęłam stosować do storczyków. Phalaenopsisy w koszach być może raz dostały słabe jego stężenie ale cattlejaste dostają naprzemiennie z biohumusem a nawet z nawozem do pomidorów. Rosną, mają piękne korzenie, pochewki kwiatowe. Zobaczymy jak będzie dalej.

Zastanawiam się więc czy te plamy nie są wynikiem stosowania dwóch nawozów równocześnie - biohumusa i PP? Fakt, ja stosuję go w rozcieńczeniu znacznie większym niż Krzysztof i tylko raz ( na więcej nie miałam czasu) zastosowałam PP po wcześniejszym stosowaniu biohumusa ale jakoś tak mi się to wiąże, że być może lepiej nie stosować tych dwóch rożnych nawozów równocześnie?...

Poza tym Krzysztof nie napisał jakiej firmy miał specyfik. Wcześniej stosowałam jakiś inny biohumus (z 5 lat temu więc nazwy firmy nie pamiętam)) ale efektów nie widziałam. Na ten z firmy Ekodarpol nie narzekam a już mam go na pewno dwa sezony. Pewnie na ten sezon też go zakupię więc test będzie nadal trwał.
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Biohumus

Post Autor Krzysztof Gozdek » 19-08-2014, 11:00

Radzę sprawdzić najpierw na jednym storczyku (phalaenopsis) :!:
Radzę sprawdzić najpierw na jednym storczyku (phalaenopsis) :!:
  • Cytuj Syll

Re: Biohumus

Post Autor Syll » 19-08-2014, 10:52

Zakupiłem Prawdziwy Biohumus Exstra firmy EkoDarPol zacznę stosować tylko do wybranych chybryd phalaenopsis i jak będę widział różnicę we wzroście kwiatów będę stosował do wszystkich storczyków.
Zakupiłem Prawdziwy Biohumus Exstra firmy EkoDarPol zacznę stosować tylko do wybranych chybryd phalaenopsis i jak będę widział różnicę we wzroście kwiatów będę stosował do wszystkich storczyków.
  • Cytuj agnes

Re: Biohumus

Post Autor agnes » 07-08-2014, 19:48

Powiem szczerze że tylko po biohumusie widzę pozytywne efekty nawożenia, czyli intensywny rozwój korzeni i liśći. A wiadomo, że gdy storczyki mają mocne korzenie i liście, zwłaszcza Phalaenopsisy, to pięknie zakwitną. Próbowałam inne preparaty i efekty były mizerne, raz nawet po zastosowaniu nowego nawozu rośliny zrzuciły kwiaty.
Biohumus stosuję bardzo oszczędnie i tylko w okresie wiosenno- letnim. Wiadomo, każdy ma inne doświadczenia
Powiem szczerze że tylko po biohumusie widzę pozytywne efekty nawożenia, czyli intensywny rozwój korzeni i liśći. A wiadomo, że gdy storczyki mają mocne korzenie i liście, zwłaszcza Phalaenopsisy, to pięknie zakwitną. Próbowałam inne preparaty i efekty były mizerne, raz nawet po zastosowaniu nowego nawozu rośliny zrzuciły kwiaty.
Biohumus stosuję bardzo oszczędnie i tylko w okresie wiosenno- letnim. Wiadomo, każdy ma inne doświadczenia
  • Cytuj KarolW

Re: Biohumus

Post Autor KarolW » 07-08-2014, 14:08

Zgadza się, tyle, że te 2 storczyki o których mowa to formy Phal. equestris a zrzucenie liści było poprzedzone różnymi poważnymi zmianami na liściach.
To co rośnie obecnie zmian jest pozbawione ale nie łudzę się, że patogen zniknął...
Zgadza się, tyle, że te 2 storczyki o których mowa to formy Phal. equestris a zrzucenie liści było poprzedzone różnymi poważnymi zmianami na liściach.
To co rośnie obecnie zmian jest pozbawione ale nie łudzę się, że patogen zniknął...
  • Cytuj Marek

Re: Biohumus

Post Autor Marek » 07-08-2014, 12:50

KarolW pisze: Dwie z roślin straciły wszystkie liście na skutek jakiejś choroby, zapewne grzybowej. W czerwcu odrodziły się jak feniks z popiołów i rosną jak dzikie. Inna sprawa, że miały bardzo rozbudowany system korzeniowy (uprawiane tam są od siewek).


Karolu - niektóre phalaenopsisy mają tendencję do odrzucania liści na zimę (z tego co pamiętam to m.in. lobbi) szczególnie gdy jest zimno.
[quote="KarolW"] Dwie z roślin straciły wszystkie liście na skutek jakiejś choroby, zapewne grzybowej. W czerwcu odrodziły się jak feniks z popiołów i rosną jak dzikie. Inna sprawa, że miały bardzo rozbudowany system korzeniowy (uprawiane tam są od siewek).[/quote]

Karolu - niektóre phalaenopsisy mają tendencję do odrzucania liści na zimę (z tego co pamiętam to m.in. lobbi) szczególnie gdy jest zimno.
  • Cytuj KarolW

Re: Biohumus

Post Autor KarolW » 07-08-2014, 10:09

Niewątpliwie w środowisku naturalnym zarówno rośliny jak i zwierzęta żyją zainfekowane mnóstwem patogenów...
Trochę podobną sytuację mam z Phalaenopsis w wiwariach. W mniej sprzyjających okresach - w sezonie grzewczym kiedy warunki są mniej stabilne a temperatura spada do 19 stopni rozwijają się różne zmiany na liściach. Nie walczę z nimi ponieważ użycie tam chemii wykluczyłem. Dwie z roślin straciły wszystkie liście na skutek jakiejś choroby, zapewne grzybowej. W czerwcu odrodziły się jak feniks z popiołów i rosną jak dzikie. Inna sprawa, że miały bardzo rozbudowany system korzeniowy (uprawiane tam są od siewek). Wspólnym mianownikiem jest to, że sporo tam się pałęta nawozu naturalnego (odchody żab).

W ogóle od 2 lat nawożę rośliny na parapetach (nawozami mineralnymi) znacznie rzadziej niż się zaleca i powiem szczerze, że kondycja korzeni znacznie się poprawiła. Z kwitnieniami problemów nie widzę, wręcz przeciwnie, niektóre oporne wcześniej egzemplarze wzięły się do roboty...
Uczciwie muszę powiedzieć, że zmieniłem jednocześnie system podlewania - nie przelewam doniczek, raczej wlewam trochę wody tak, żeby podsiąkała. Później okres przeschnięcia. Jest to o tyle istotne, że nie wypłukuję składników odżywczych z podłoża w takim stopniu, jak ma to miejsce przy klasycznym podlewaniu.
Niewątpliwie w środowisku naturalnym zarówno rośliny jak i zwierzęta żyją zainfekowane mnóstwem patogenów...
Trochę podobną sytuację mam z Phalaenopsis w wiwariach. W mniej sprzyjających okresach - w sezonie grzewczym kiedy warunki są mniej stabilne a temperatura spada do 19 stopni rozwijają się różne zmiany na liściach. Nie walczę z nimi ponieważ użycie tam chemii wykluczyłem. Dwie z roślin straciły wszystkie liście na skutek jakiejś choroby, zapewne grzybowej. W czerwcu odrodziły się jak feniks z popiołów i rosną jak dzikie. Inna sprawa, że miały bardzo rozbudowany system korzeniowy (uprawiane tam są od siewek). Wspólnym mianownikiem jest to, że sporo tam się pałęta nawozu naturalnego (odchody żab).

W ogóle od 2 lat nawożę rośliny na parapetach (nawozami mineralnymi) znacznie rzadziej niż się zaleca i powiem szczerze, że kondycja korzeni znacznie się poprawiła. Z kwitnieniami problemów nie widzę, wręcz przeciwnie, niektóre oporne wcześniej egzemplarze wzięły się do roboty...
Uczciwie muszę powiedzieć, że zmieniłem jednocześnie system podlewania - nie przelewam doniczek, raczej wlewam trochę wody tak, żeby podsiąkała. Później okres przeschnięcia. Jest to o tyle istotne, że nie wypłukuję składników odżywczych z podłoża w takim stopniu, jak ma to miejsce przy klasycznym podlewaniu.
  • Cytuj titus1

Re: Biohumus

Post Autor titus1 » 07-08-2014, 08:47

Krzyśku, no tak nie może być! Przecież las tropikalny nie jest sterylny. Dlaczego tam nie giną całe populacje storczyków. Owszem, na zdjęciach z lasu nie wyglądają rewelacyjnie. Boję się, że w trakcie wieloletniej uprawy w sztucznych, szklarniowych warunkach, wspomaganych środkami ochrony roślin, storczyki tracą naturalną odporność. Byle bakteryjka czy grzyb, z którym rośliny stykają się w naturze powoduje padnięcie rośliny.
Krzyśku, no tak nie może być! Przecież las tropikalny nie jest sterylny. Dlaczego tam nie giną całe populacje storczyków. Owszem, na zdjęciach z lasu nie wyglądają rewelacyjnie. Boję się, że w trakcie wieloletniej uprawy w sztucznych, szklarniowych warunkach, wspomaganych środkami ochrony roślin, storczyki tracą naturalną odporność. Byle bakteryjka czy grzyb, z którym rośliny stykają się w naturze powoduje padnięcie rośliny.
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Biohumus

Post Autor Krzysztof Gozdek » 07-08-2014, 07:29

Czyli pierwsze wnioski z naszej dyskusji są takie, że korzenie phalaenopsisów(możliwe, że również vand :?: ) są wrażliwe na drobnoustroje obecne w nawozach organicznych i w ten sposób dochodzi do zainfekowania tych storczyków.
Czyli pierwsze wnioski z naszej dyskusji są takie, że korzenie phalaenopsisów(możliwe, że również vand :?: ) są wrażliwe na drobnoustroje obecne w nawozach organicznych i w ten sposób dochodzi do zainfekowania tych storczyków.
  • Cytuj titus1

Re: Biohumus

Post Autor titus1 » 06-08-2014, 21:58

Krzysztofie, moje phalaenopsisy wygineły z identycznymi objawami po zastsowaniu domowej roboty nawozu z krowieńca. Przed rozcieńczeniem gnojówka była długo gotowana. Myślałem, że moje rośliny zgineły od nadmiaru azotu i innych "dobrości" w nawozie, oraz przez to, że późno je podlałem, chodzi mi o porę roku.
Zmiany pojawiały się na liściach, które osiągneły pewną dojrzałość. Nie pomagały opryski, smarowania liści. Mnie zastanawia czy rzeczywiście jest to wirus czy też wredny grzyb. Jeśli grzyb, to może użyć Previcura?
Krzysztofie, moje phalaenopsisy wygineły z identycznymi objawami po zastsowaniu domowej roboty nawozu z krowieńca. Przed rozcieńczeniem gnojówka była długo gotowana. Myślałem, że moje rośliny zgineły od nadmiaru azotu i innych "dobrości" w nawozie, oraz przez to, że późno je podlałem, chodzi mi o porę roku.
Zmiany pojawiały się na liściach, które osiągneły pewną dojrzałość. Nie pomagały opryski, smarowania liści. Mnie zastanawia czy rzeczywiście jest to wirus czy też wredny grzyb. Jeśli grzyb, to może użyć Previcura?
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Biohumus

Post Autor Krzysztof Gozdek » 06-08-2014, 20:29

Na stronie http://blog-ogrodniczy.pl/porady-ogrodn ... prawdziwy/ podane jest zestawienie produkowanych biohumusów. Jak się okazuje ten mój to w zasadzie podróbka, w której nie wiadomo dokładnie co jest i jeszcze firma z wyrokiem sądowym zakazującym używania określenia "biohumus".
Na stronie http://blog-ogrodniczy.pl/porady-ogrodnicze/ktory-biohumus-jest-prawdziwy/ podane jest zestawienie produkowanych biohumusów. Jak się okazuje ten mój to w zasadzie podróbka, w której nie wiadomo dokładnie co jest i jeszcze firma z wyrokiem sądowym zakazującym używania określenia "biohumus".
  • Cytuj blindboy18

Re: Biohumus

Post Autor blindboy18 » 06-08-2014, 17:01

Zgadzam się z Panem Krzysztofem, po zastosowaniu nawozu biohumus (od czerwca tego roku), identyczne zjawisko zaczęło pojawiać się na moim Phal. violacea. Storczyka posiadam od trzech lat, zasilany był nawozami Peters (do czerwca), nie było z nim żadnego problemu. Na zwykłych hybrydach z sklepu, pojawiają się podobne objawy...
Zgadzam się z Panem Krzysztofem, po zastosowaniu nawozu biohumus (od czerwca tego roku), identyczne zjawisko zaczęło pojawiać się na moim Phal. violacea. Storczyka posiadam od trzech lat, zasilany był nawozami Peters (do czerwca), nie było z nim żadnego problemu. Na zwykłych hybrydach z sklepu, pojawiają się podobne objawy...
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Biohumus

Post Autor Krzysztof Gozdek » 06-08-2014, 15:11

Raz w życiu miałem phalaenopsisa porażonego wirusem, kilka lat temu Phal. venosa i padł w ciągu 2 dni. Storczyk pochodził od Roellkego i w tamtym czasie z tego co wiem to uprawa została u niego zdziesiątkowana przez tego patogena.
Może ktoś się zgłosi na ochotnika i przetestuje u siebie ten biomumus (producenta podam na pw) na phalaenopsisach (nie jestem okrutnikiem :roll: )
Raz w życiu miałem phalaenopsisa porażonego wirusem, kilka lat temu Phal. venosa i padł w ciągu 2 dni. Storczyk pochodził od Roellkego i w tamtym czasie z tego co wiem to uprawa została u niego zdziesiątkowana przez tego patogena.
Może ktoś się zgłosi na ochotnika i przetestuje u siebie ten biomumus (producenta podam na pw) na phalaenopsisach (nie jestem okrutnikiem :roll: )
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Biohumus

Post Autor SureLooksGoodToMe » 06-08-2014, 14:54

Z wirusami u roślin jest podobnie jak z wirusem Herpes u ludzi-czekają w ukryciu na odpowiedni moment do ataku. Pisanie, że "nie ma możliwości, by zostały zakupione z wirusem" mija się z faktami, jako że organoleptycznie nie da się braku zakażenia stwierdzić. Mam kilka Vand, które podlewane są osobną wodą. Wszystkie były zdrowe. Jednak na liściach żółtej po 1,5 roku uprawy pojawiły się ślady infekcji wirusowej i jak na razie dwa z nich musiałem wyciąć. Nie używałem do nich nawozów organicznych, więc na pewno nie tu tkwi przyczyna. Choroby i szkodniki są nierozerwalnie związane z tym hobby.
Z wirusami u roślin jest podobnie jak z wirusem Herpes u ludzi-czekają w ukryciu na odpowiedni moment do ataku. Pisanie, że "nie ma możliwości, by zostały zakupione z wirusem" mija się z faktami, jako że organoleptycznie nie da się braku zakażenia stwierdzić. Mam kilka Vand, które podlewane są osobną wodą. Wszystkie były zdrowe. Jednak na liściach żółtej po 1,5 roku uprawy pojawiły się ślady infekcji wirusowej i jak na razie dwa z nich musiałem wyciąć. Nie używałem do nich nawozów organicznych, więc na pewno nie tu tkwi przyczyna. Choroby i szkodniki są nierozerwalnie związane z tym hobby.
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Biohumus

Post Autor Krzysztof Gozdek » 06-08-2014, 14:40

Zainfekowane phalaenopsisy miałem z dwóch źródeł i nie ma możliwości aby były zakupione z wirusem. Wycinanie liści nic nie da, ponieważ tylko jeszcze żyją i nic ponadto i koniec może być tylko jeden. Nie jestem w stanie zdjagnozować patogena, ale wiem na 1000%, że to z powodu biohumusu.
Łączenie petersa z biohumusem fantastycznie zafunkcjonowało w przypadku katlejastych i brassavoli i niedługo to pokażę, natomiast zabójcze było dla phalaenopsisów.
Może ktoś spotkał się z takimi objawami u phalaenopsisów :?:
Niedawno zakupiłem młode phalaenopsisy, hybrydy pierwszorzędowe i ręka boska powstrzymała mnie od stoswania biohumusu. Na szczęście wspaniale rosną - pozdrawiam pana Tomka
Załączniki
08.2014 012.JPG
Zainfekowane phalaenopsisy miałem z dwóch źródeł i nie ma możliwości aby były zakupione z wirusem. Wycinanie liści nic nie da, ponieważ tylko jeszcze żyją i nic ponadto i koniec może być tylko jeden. Nie jestem w stanie zdjagnozować patogena, ale wiem na 1000%, że to z powodu biohumusu.
Łączenie petersa z biohumusem fantastycznie zafunkcjonowało w przypadku katlejastych i brassavoli i niedługo to pokażę, natomiast zabójcze było dla phalaenopsisów.
Może ktoś spotkał się z takimi objawami u phalaenopsisów :?:
Niedawno zakupiłem młode phalaenopsisy, hybrydy pierwszorzędowe i ręka boska powstrzymała mnie od stoswania biohumusu. Na szczęście wspaniale rosną - pozdrawiam pana Tomka
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Biohumus

Post Autor SureLooksGoodToMe » 06-08-2014, 14:00

To nie jest infekcja grzybicza, tylko wirusowa. Obciąć zainfekowane części i problem powinien zniknąć. Czy nawóz ma z tym coś wspólnego-wątpię.
A odnośnie zastosowania Petersa z biohumusem-na opakowaniu jest wyraźnie napisane, żeby stosować Petersa jako JEDYNY nawóz.

Pozdrawiam,

Michał
To nie jest infekcja grzybicza, tylko wirusowa. Obciąć zainfekowane części i problem powinien zniknąć. Czy nawóz ma z tym coś wspólnego-wątpię.
A odnośnie zastosowania Petersa z biohumusem-na opakowaniu jest wyraźnie napisane, żeby stosować Petersa jako JEDYNY nawóz.

Pozdrawiam,

Michał
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Biohumus

Post Autor Krzysztof Gozdek » 06-08-2014, 13:23

A tak to wygląda
Załączniki
08.2014.5 010.JPG
08.2014.5 012.JPG
A tak to wygląda
  • Cytuj Renia T

Re: Biohumus

Post Autor Renia T » 05-08-2014, 14:46

Mam tylko nadzieję, że coś co było dobre trzy lata temu i rok temu nadal trzyma standardy jakości. :?
Wyraźnie napisane na etykiecie: Biohumus dla storczyków, Ekodarpol.

Zakładka onegdaj wykorzystana, pozyskałam informację, że w zależności od zastosowania, różne wymagania roślin, Dżdżwniczki są inaczej karmione. ;)

Nie polecam reszty biohumusów z większości marketów, przejrzałam kilka etykiet, tak jak pisze Katpio, albo nawóz organiczno-mineralny, albo w ogóle coś tylko udaje... :|
Mam tylko nadzieję, że coś co było dobre trzy lata temu i rok temu nadal trzyma standardy jakości. :?
Wyraźnie napisane na etykiecie: Biohumus dla storczyków, Ekodarpol.

Zakładka onegdaj wykorzystana, pozyskałam informację, że w zależności od zastosowania, różne wymagania roślin, Dżdżwniczki są inaczej karmione. ;)

Nie polecam reszty biohumusów z większości marketów, przejrzałam kilka etykiet, tak jak pisze Katpio, albo nawóz organiczno-mineralny, albo w ogóle coś tylko udaje... :|
  • Cytuj Ryszard410

Re: Biohumus

Post Autor Ryszard410 » 05-08-2014, 14:32

Myślę, a nawet jestem przekonany, że możesz Reniu reklamować to co okazuje się DOBRE.
Ja znalazłem kiedyś stosowany bez złych skutków produkt, jest w tej reklamie jeden szkopuł - ilość rodzajów/wariantów tego nawozu; od pelargonii przez datury, rośliny zielone aż do storczyków; to musi budzić niepokój bo nie wierzę w lek na wszystkie choroby. Jest tam zakładka umożliwiająca zadawanie producentowi pytań. Może warto popytać czym się one różnią.
Myślę, a nawet jestem przekonany, że możesz Reniu reklamować to co okazuje się [i][color=#0000FF]DOBRE[/color][/i].
Ja znalazłem kiedyś stosowany bez złych skutków [url=http://biohumus.co/]produkt[/url], jest w tej reklamie jeden szkopuł - ilość rodzajów/wariantów tego nawozu; od pelargonii przez datury, rośliny zielone aż do storczyków; to musi budzić niepokój bo nie wierzę w lek na wszystkie choroby. Jest tam [url=http://biohumus.co/index.php?p=1_4_Pytania-i-odpowiedzi]zakładka[/url] umożliwiająca zadawanie producentowi pytań. Może warto [b]popytać[/b] czym się one różnią.
  • Cytuj katpio

Re: Biohumus

Post Autor katpio » 05-08-2014, 14:14

Trzeba dokładnie czytać czy na butelce nie jest przypadkiem napisane biohumus a z tyłu dopowiedziane "nawóz organiczno-mineralny" albo "nawóz typu biohumus" ;)
Trzeba dokładnie czytać czy na butelce nie jest przypadkiem napisane biohumus a z tyłu dopowiedziane "nawóz organiczno-mineralny" albo "nawóz typu biohumus" ;)
  • Cytuj Renia T

Re: Biohumus

Post Autor Renia T » 05-08-2014, 13:13

Krzysztofie, też miałam dylematy odnośnie stosowania.
Pierwszy Biohumus który kupiłam był wyprodukowany przez pewną firmę, pewną, nie wiem czy mogę z nazwy, jak tak, poprawię się. No i miałam kilka "zastrzeżeń", po pierwsze zapach...cóż... jakby gnojówki :roll: co by nie powiedzieć o gustach, mało przyjemny na parapecie, znikał po wyschnięciu podłoża, nawóz gęsty, ciemnej barwy z drobinkami...
czegoś. ;)
Druga rzecz, na podłożu zaczęły bujać jakieś czarno szare pleśnie, mimo, że wcześniej nic takiego się nie działo, obserwowałam, po ok. miesiącu zaniknęły same jak się pojawiły. Zauważalny stał się wzrost rośli, zdecydowanie, niemal w oczach poprawiła się kondycja, psb, liści i korzeni, aż się chciało patrzeć. W szczególności korzeni, u roślin, które mają grube korzenie stały się naprawdę grubaśne, miałam wrażenie, że rozsadzą doniczkę.
Reanimowałam w tym czasie kilka zaprzyjaźnionych Phalaenopsisów, niemal bez korzennych, albo mających jakieś szczątki korzeniowe, lałam ;) jak producent proponował, wprost do doniczki, bez rozcieńczenia, na zasadzie ryzyk fizyk.
Phal. żyją, są piękne i bardzo dorodne, szybko wymagały przesadzenia w nowe doniczki, bo je wysadzało do góry. Do dziś są podlewane tylko biohumusem tego samego producenta, kwitną wspaniale, są ogromne, zdrowe i rozrośnięte.

Już u siebie zakupiłam z wygodnictwa, :oops: bo litrowe butelki szybko wychodziły, opakowanie 5 litrowe, innej firmy i co?
Bez zapachu, bez koloru, bez konsystencji/osadu. Na etykiecie pierwszy, prawdziwy, niepowtarzalny...do wszelkich roślin, jak może być dobry dla Cattlei, dla Paphipedilum, i dla wrzosów, które rosną na tarasie? Cóż tajemnica producenta.
Mimo, że dodawałam rozsądne ilości odżywki, rośliny szybko zaczęły marnieć, korzenie i podłoże sprawiało wrażenie zasolonego, w szczególności korzenie, typowy obraz jak u roślin podlewanych twardą wodą i nadmiarem odżywki...Jak chlupnęłam kiedyś do hydroponicznych, to pojawił się na keramzycie i roślinach osad, pod palcami chrzęszczący jak ze zwykłego nawozu mineralnego. :o

I, nie wiem...po napisaniu powyższego przez Krzysztofa, pogrzebałam w sieci i wyczytałam, że są nawozy produkowane na bazie biohumusu, reszta składu, to normalnie składniki mineralne, choć głośno na ten temat na etykiecie nie jest...Jak się komuś trafi taki właśnie i podkarmia jak Krzysztof równolegle nawozem mineralnym myślę, że łatwo o katastrofę... :|
Krzysztofie, też miałam dylematy odnośnie stosowania.
Pierwszy Biohumus który kupiłam był wyprodukowany przez pewną firmę, pewną, nie wiem czy mogę z nazwy, jak tak, poprawię się. No i miałam kilka "zastrzeżeń", po pierwsze zapach...cóż... jakby gnojówki :roll: co by nie powiedzieć o gustach, mało przyjemny na parapecie, znikał po wyschnięciu podłoża, nawóz gęsty, ciemnej barwy z drobinkami...
czegoś. ;)
Druga rzecz, na podłożu zaczęły bujać jakieś czarno szare pleśnie, mimo, że wcześniej nic takiego się nie działo, obserwowałam, po ok. miesiącu zaniknęły same jak się pojawiły. Zauważalny stał się wzrost rośli, zdecydowanie, niemal w oczach poprawiła się kondycja, psb, liści i korzeni, aż się chciało patrzeć. W szczególności korzeni, u roślin, które mają grube korzenie stały się naprawdę grubaśne, miałam wrażenie, że rozsadzą doniczkę.
Reanimowałam w tym czasie kilka zaprzyjaźnionych Phalaenopsisów, niemal bez korzennych, albo mających jakieś szczątki korzeniowe, lałam ;) jak producent proponował, wprost do doniczki, bez rozcieńczenia, na zasadzie ryzyk fizyk.
Phal. żyją, są piękne i bardzo dorodne, szybko wymagały przesadzenia w nowe doniczki, bo je wysadzało do góry. Do dziś są podlewane tylko biohumusem tego samego producenta, kwitną wspaniale, są ogromne, zdrowe i rozrośnięte.

Już u siebie zakupiłam z wygodnictwa, :oops: bo litrowe butelki szybko wychodziły, opakowanie 5 litrowe, innej firmy i co?
Bez zapachu, bez koloru, bez konsystencji/osadu. Na etykiecie pierwszy, prawdziwy, niepowtarzalny...do wszelkich roślin, jak może być dobry dla Cattlei, dla Paphipedilum, i dla wrzosów, które rosną na tarasie? Cóż tajemnica producenta.
Mimo, że dodawałam rozsądne ilości odżywki, rośliny szybko zaczęły marnieć, korzenie i podłoże sprawiało wrażenie zasolonego, w szczególności korzenie, typowy obraz jak u roślin podlewanych twardą wodą i nadmiarem odżywki...Jak chlupnęłam kiedyś do hydroponicznych, to pojawił się na keramzycie i roślinach osad, pod palcami chrzęszczący jak ze zwykłego nawozu mineralnego. :o

I, nie wiem...po napisaniu powyższego przez Krzysztofa, pogrzebałam w sieci i wyczytałam, że są nawozy produkowane na bazie biohumusu, reszta składu, to normalnie składniki mineralne, choć głośno na ten temat na etykiecie nie jest...Jak się komuś trafi taki właśnie i podkarmia jak Krzysztof równolegle nawozem mineralnym myślę, że łatwo o katastrofę... :|
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Biohumus

Post Autor Krzysztof Gozdek » 05-08-2014, 12:42

W tym roku zacząłem na wiosnę stosować mieszankę nawozową do storczyków, składajacą się z nawozu Petersa 30-10-10 i Biohumusu. Mieszanka była stosowana w optymalnych stężeniach. I o ile ewidentnie pozytywne efekty uzyskałem przy nawożeniu katlei, brassavoli i moich śpiochów, to w przypadku nawożenia phalaenopsisów wystąpiło nieszczęście zainfekowania roślin jakimś rodzajem grzyba i to pochodzącym z biohumusu. Objawy infekcji polegały na powstawaniu brązowych przebarwień na spodniej stronie najstarszych liści i wstrzymaniem wzrostu rośliny. Stan korzeni był ok.Próbowałem zidentyfikować w necie tą chorobę, ale identycznych objawów na zdjęciach nie znalazłem. Pewne analogie do zmian chorobowych można odnieść do zainfekowania grzybem z rodzaju Fusarium.
Moje podejrzenia wynikają stąd, że kilka nowo zakupionych phalaenopsisów nawoziłem nawozami mineralnymi bez udziału biohumusu. Nie zaobserwowałem żadnych zmian chorobowych na liściach, takich jak opisane wyżej.
Do produkcji bihumusów wykorzystywe są odchody dżdżownic kalifornijskich, problem chyba polega na tym, że nawóz ten w postaci handlowej nie jest sterylizowany i pewne patogeny pochodzące z podłuż dla dżdżownic mogą być obecne w tym nawozie.
Na rynku jest dość dużo różnych rodzajów biohumusów, może inne są sterylne i nie powodują tego typu problemów. Może ten zakupiony przeze mnie był tak wyjątkowo paskudny (kupiony w tym roku). Oczywiście storczyki ratowałem, począwszy od całkowitej wymiany podłoża, poprzez zastosowanie preparatu Polyversum. Rozwój infekcji się zatrzymał, ale rokowania są takie sobie . . .
Pozostały biohumus, który mi pozostał gotowałem przez 15 minut, nie jest to sterylizacja, ale może część patogenów zginie.
W każdym razie radzę zwracać szczególną uwagę na kondycję phalaenopsisów po zastosowaniu tego nawozu.
W tym roku zacząłem na wiosnę stosować mieszankę nawozową do storczyków, składajacą się z nawozu Petersa 30-10-10 i Biohumusu. Mieszanka była stosowana w optymalnych stężeniach. I o ile ewidentnie pozytywne efekty uzyskałem przy nawożeniu katlei, brassavoli i moich śpiochów, to w przypadku nawożenia phalaenopsisów wystąpiło nieszczęście zainfekowania roślin jakimś rodzajem grzyba i to pochodzącym z biohumusu. Objawy infekcji polegały na powstawaniu brązowych przebarwień na spodniej stronie najstarszych liści i wstrzymaniem wzrostu rośliny. Stan korzeni był ok.Próbowałem zidentyfikować w necie tą chorobę, ale identycznych objawów na zdjęciach nie znalazłem. Pewne analogie do zmian chorobowych można odnieść do zainfekowania grzybem z rodzaju Fusarium.
Moje podejrzenia wynikają stąd, że kilka nowo zakupionych phalaenopsisów nawoziłem nawozami mineralnymi bez udziału biohumusu. Nie zaobserwowałem żadnych zmian chorobowych na liściach, takich jak opisane wyżej.
Do produkcji bihumusów wykorzystywe są odchody dżdżownic kalifornijskich, problem chyba polega na tym, że nawóz ten w postaci handlowej nie jest sterylizowany i pewne patogeny pochodzące z podłuż dla dżdżownic mogą być obecne w tym nawozie.
Na rynku jest dość dużo różnych rodzajów biohumusów, może inne są sterylne i nie powodują tego typu problemów. Może ten zakupiony przeze mnie był tak wyjątkowo paskudny (kupiony w tym roku). Oczywiście storczyki ratowałem, począwszy od całkowitej wymiany podłoża, poprzez zastosowanie preparatu Polyversum. Rozwój infekcji się zatrzymał, ale rokowania są takie sobie . . .
Pozostały biohumus, który mi pozostał gotowałem przez 15 minut, nie jest to sterylizacja, ale może część patogenów zginie.
W każdym razie radzę zwracać szczególną uwagę na kondycję phalaenopsisów po zastosowaniu tego nawozu.

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET