logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

  • Cytuj Marta

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor Marta » 10-05-2015, 16:32

Tak, tak wiosną się dużo dzieje i nie tylko u phalaenopsis. Cierpliwość granicząca z brakiem nadziei to podstawa przy uprawie storczyków. Marta
Tak, tak wiosną się dużo dzieje i nie tylko u phalaenopsis. Cierpliwość granicząca z brakiem nadziei to podstawa przy uprawie storczyków. Marta
  • Cytuj Syll

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor Syll » 10-05-2015, 14:21

Witam.Co do gigantów też mam takiego giganta Phalaenopsis kupiłem go ponieważ bardzo mi się podobał choć u mnie za długo nie kwitł.Po opadnięciu kwiatów zaschły pędy ale tylko w miejscach gdzie były kwiaty oczywiście zaschnięte obciąłem ale nie całe pędy tylko to co było suche.Nastał czas pielęgnacji nawożenia dbania ale bez przesady i nic się nie działo aż po ponad roku zauważyłem na pozostawionych pędach że w miejscach oczek coś dzieje i tak po trzech miesiącach na trzech młodych pędach wyrosłych z oczek zaczęły się zawiązywać pączki kwiatowe.Oczek ruszyło do rośnięcia kilka ale zahamowały wzrost myślę że później i tak urosną.Mam też takiego który jest dużo mniejszy ale można powiedzieć że ciągle kwitnie co kwiaty opadną to po miesiącu pojawiają się nowe pączki ale jest ich mało 1-2 i to wszystko.Myślę że w sprawie tego giganta potrzebna jest tylko cierpliwość.

IMG_3678.JPG
IMG_3678.JPG (70.5 KiB) Przeglądane 5337 razy
Witam.Co do gigantów też mam takiego giganta Phalaenopsis kupiłem go ponieważ bardzo mi się podobał choć u mnie za długo nie kwitł.Po opadnięciu kwiatów zaschły pędy ale tylko w miejscach gdzie były kwiaty oczywiście zaschnięte obciąłem ale nie całe pędy tylko to co było suche.Nastał czas pielęgnacji nawożenia dbania ale bez przesady i nic się nie działo aż po ponad roku zauważyłem na pozostawionych pędach że w miejscach oczek coś dzieje i tak po trzech miesiącach na trzech młodych pędach wyrosłych z oczek zaczęły się zawiązywać pączki kwiatowe.Oczek ruszyło do rośnięcia kilka ale zahamowały wzrost myślę że później i tak urosną.Mam też takiego który jest dużo mniejszy ale można powiedzieć że ciągle kwitnie co kwiaty opadną to po miesiącu pojawiają się nowe pączki ale jest ich mało 1-2 i to wszystko.Myślę że w sprawie tego giganta potrzebna jest tylko cierpliwość.

[attachment=0]IMG_3678.JPG[/attachment]
  • Cytuj Marta

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor Marta » 18-04-2015, 07:38

Ja bym nie przesadzała. Niech się wzmocni. Nie muszą być wszystkie korzenie w podłożu. Marta
Ja bym nie przesadzała. Niech się wzmocni. Nie muszą być wszystkie korzenie w podłożu. Marta
  • Cytuj asieniunieczka

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 16-04-2015, 21:12

witajcie.
Mój storczyk oszalał, na szczęście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Ale przyznam szczerze że jeszcze czegoś takiego nie widziałam, tyle korzeni, łodyga, piękne kwiaty, po prostu cudo :) Może to śmieszne ale jestem z siebie dumna, że udało mi się do tego doprowadzić, tym bardziej śmiać mi się chce jak widzę tytuł posta ..."czy mój storczyk ma jeszcze szansę?" hihi jak widać miał i chyba nieźle ją wykorzystał.
Jeszcze raz ślicznie Wam dziękuję za wszystkie rady, jak widać na załączonym obrazku, były trafione, nic tylko je wykorzystać co też uczyniłam.
Teraz nasuwa mi się jeszcze jedna myśl, czy powinnam moje cudeńko przesadzić, żeby te korzenie giganty jakoś ujarzmić? Ale jak to zrobić?

CAM01128.jpg
CAM01129.jpg
Załączniki
CAM01130.jpg
witajcie.
Mój storczyk oszalał, na szczęście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Ale przyznam szczerze że jeszcze czegoś takiego nie widziałam, tyle korzeni, łodyga, piękne kwiaty, po prostu cudo :) Może to śmieszne ale jestem z siebie dumna, że udało mi się do tego doprowadzić, tym bardziej śmiać mi się chce jak widzę tytuł posta ..."czy mój storczyk ma jeszcze szansę?" hihi jak widać miał i chyba nieźle ją wykorzystał.
Jeszcze raz ślicznie Wam dziękuję za wszystkie rady, jak widać na załączonym obrazku, były trafione, nic tylko je wykorzystać co też uczyniłam.
Teraz nasuwa mi się jeszcze jedna myśl, czy powinnam moje cudeńko przesadzić, żeby te korzenie giganty jakoś ujarzmić? Ale jak to zrobić?

[attachment=2]CAM01128.jpg[/attachment][attachment=1]CAM01129.jpg[/attachment]
  • Cytuj asieniunieczka

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 23-01-2015, 09:28

Hmmm Marto, nie piszę bo z tym robaczkiem to chyba był fałszywy alarm, przejrzę jeszcze dziś dokładnie z lupą w ręku, jak coś...napiszę.
Ten, którego widziałam był malutki czarny i szedł sobie po tym żółknącym liściu, ani nie podłużny jak na zdjęciach o szkodnikach w bibliotece, ani nie kolorowy, jak przetarłam liście chusteczką to nic nie zostało...no nic, będę obserwować.
Hmmm Marto, nie piszę bo z tym robaczkiem to chyba był fałszywy alarm, przejrzę jeszcze dziś dokładnie z lupą w ręku, jak coś...napiszę.
Ten, którego widziałam był malutki czarny i szedł sobie po tym żółknącym liściu, ani nie podłużny jak na zdjęciach o szkodnikach w bibliotece, ani nie kolorowy, jak przetarłam liście chusteczką to nic nie zostało...no nic, będę obserwować.
  • Cytuj Marta

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor Marta » 20-01-2015, 21:24

Robaczkiem radzę się zainteresować i opisać go tutaj. Marta
Robaczkiem radzę się zainteresować i opisać go tutaj. Marta
  • Cytuj asieniunieczka

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 20-01-2015, 20:39

Dzięki Marta za odpowiedź, zaniepokoiło mnie coś dziś i zastanawiam się czy te liście to rzeczywiście ze starości...
Mianowicie zobaczyłam jakiego robaczka, ale nijak nie pasuje mi do żadnego które są opisane w dziale szkodniki...przesadzałam go w listopadzie, nie będę przecież go znów "ruszać" żeby zobaczyć co tam drzemie w podłożu prawda?
Dzięki Marta za odpowiedź, zaniepokoiło mnie coś dziś i zastanawiam się czy te liście to rzeczywiście ze starości...
Mianowicie zobaczyłam jakiego robaczka, ale nijak nie pasuje mi do żadnego które są opisane w dziale szkodniki...przesadzałam go w listopadzie, nie będę przecież go znów "ruszać" żeby zobaczyć co tam drzemie w podłożu prawda?
  • Cytuj Marta

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor Marta » 19-01-2015, 14:05

Dolne liście się zestarzały i pozółkną, potem SAME odpadną. Roślina z nich może ściągać soki więc nie usuwaj ich. Wyłamanie pędu nie wpłynęło na ten proces. Dzień się wydłuża, roślina ma apetyt na życie, to słabiutko zasilałabym ją raz na 2 tygodnie. Ilość nawozu ma być symboliczna. Lepszy storczyk głodny, niż przenawożony (= bez korzeni). Marta
Dolne liście się zestarzały i pozółkną, potem SAME odpadną. Roślina z nich może ściągać soki więc nie usuwaj ich. Wyłamanie pędu nie wpłynęło na ten proces. Dzień się wydłuża, roślina ma apetyt na życie, to słabiutko zasilałabym ją raz na 2 tygodnie. Ilość nawozu ma być symboliczna. Lepszy storczyk głodny, niż przenawożony (= bez korzeni). Marta
  • Cytuj asieniunieczka

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 18-01-2015, 22:02

Marto mój storczyk oszalał, teraz chce mi się śmiać z tematu mojego postu z listopada, zresztą z samej siebie również, rzeczywiście niezły okaz z tej mojej hybrydki.
Wszystko szło super, tak jak pisałam wcześniej po tym jak zaczęłam się nim zajmować rozrósł się znacznie, ale teraz przechodzi samego siebie, wypuścił 20 nowych korzeni, kilka liści, wzrastała łodyga kwiatowa ale niestety pewnego dnia stało się najgorsze, zasuwając rolety w oknach zahaczyłam o pęd i ciach, złamał się...pomyślałam...no trudno, choć był już taki długi :( jednak przyglądając się dokładniej zobaczyłam, że te najstarsze liście stały się jakoś dziwnie żółte i wiotkie, może trochę pomarszczone i teraz nie wiem czy wiązać jedno z drugim...
Dodam jeszcze że akurat gdy nastąpiło to złamanie nie miałam w domu węgla i zostawiłam tę ranę tak po prostu samej sobie.
Czy martwić się tymi liśćmi.
W załączeniu zdjęcia.
Załączniki
CAM00342.jpg
złamany pęd kwiatowy
CAM00344.jpg
nowe korzenie
CAM00345.jpg
nowe korzenie cd
Marto mój storczyk oszalał, teraz chce mi się śmiać z tematu mojego postu z listopada, zresztą z samej siebie również, rzeczywiście niezły okaz z tej mojej hybrydki.
Wszystko szło super, tak jak pisałam wcześniej po tym jak zaczęłam się nim zajmować rozrósł się znacznie, ale teraz przechodzi samego siebie, wypuścił 20 nowych korzeni, kilka liści, wzrastała łodyga kwiatowa ale niestety pewnego dnia stało się najgorsze, zasuwając rolety w oknach zahaczyłam o pęd i ciach, złamał się...pomyślałam...no trudno, choć był już taki długi :( jednak przyglądając się dokładniej zobaczyłam, że te najstarsze liście stały się jakoś dziwnie żółte i wiotkie, może trochę pomarszczone i teraz nie wiem czy wiązać jedno z drugim...
Dodam jeszcze że akurat gdy nastąpiło to złamanie nie miałam w domu węgla i zostawiłam tę ranę tak po prostu samej sobie.
Czy martwić się tymi liśćmi.
W załączeniu zdjęcia.
  • Cytuj Marta

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor Marta » 07-12-2014, 18:26

Dałabym nawet mniej niż połowę zalecanej przez producenta dawki, co drugi tydzień. Marta
Dałabym nawet mniej niż połowę zalecanej przez producenta dawki, co drugi tydzień. Marta
  • Cytuj asieniunieczka

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 07-12-2014, 16:42

Marto a jak często nawozić ten okaz gdy wzrasta mu pęd kwiatowy?
Zaopatrzyłam się w nawóz z przewagą potasu (SUBSTRAL NPK 4:4,5:8) zastosuję połowę dawki tylko nie wiem jak często, czy może bardziej, co które podlewanie?
Marto a jak często nawozić ten okaz gdy wzrasta mu pęd kwiatowy?
Zaopatrzyłam się w nawóz z przewagą potasu (SUBSTRAL NPK 4:4,5:8) zastosuję połowę dawki tylko nie wiem jak często, czy może bardziej, co które podlewanie?
  • Cytuj asieniunieczka

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 06-12-2014, 19:33

Witajcie.
Troszkę się nie odzywałam,zgodnie z radami eksperymentowałam ze światłem, wilgotnością, nawożeniem i tym wszystkim co ma kluczowe znaczenie dla naszych storczyków.
Chciałam bardzo podziękować za wszystkie rady, po przesadzeniu, jak widać na zdjęciu, mój gigant wypuścił piękną łodygę i jeszcze parę listków i korzonków też.
Mówiąc szczerze już się nie mogę doczekać kwitnienia, mam nadzieję, że nastąpi niebawem :) Choć przyznam szczerze, że jestem tak niecierpliwa, że codziennie po kilka razy zaglądam do "mojego pierwszego" storczyka i patrzę o jak dużo urosła łodyga...
Warto było się odezwać, teraz jestem już dużo mądrzejsza w tym temacie. Choć doświadczenie to druga kwestia...pożyjemy, zobaczymy...
Oczywiście jak się uda wypuścić kwiaty, od razu się pochwalę :)

Pozdrawiam, Asia
DSCF1977.JPG
Nowe liście, nowe korzenie,nowy pęd kwiatowy :)
Witajcie.
Troszkę się nie odzywałam,zgodnie z radami eksperymentowałam ze światłem, wilgotnością, nawożeniem i tym wszystkim co ma kluczowe znaczenie dla naszych storczyków.
Chciałam bardzo podziękować za wszystkie rady, po przesadzeniu, jak widać na zdjęciu, mój gigant wypuścił piękną łodygę i jeszcze parę listków i korzonków też.
Mówiąc szczerze już się nie mogę doczekać kwitnienia, mam nadzieję, że nastąpi niebawem :) Choć przyznam szczerze, że jestem tak niecierpliwa, że codziennie po kilka razy zaglądam do "mojego pierwszego" storczyka i patrzę o jak dużo urosła łodyga...
Warto było się odezwać, teraz jestem już dużo mądrzejsza w tym temacie. Choć doświadczenie to druga kwestia...pożyjemy, zobaczymy...
Oczywiście jak się uda wypuścić kwiaty, od razu się pochwalę :)

Pozdrawiam, Asia[attachment=0]DSCF1977.JPG[/attachment]
  • Cytuj Marta

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor Marta » 20-11-2014, 18:50

Gdy widzę że woda sięga szyjki korzeniowej to odlewam ją, tyle aby była ~1cm poniżej. Moczę ~1godziny aby korzenie miały czas ją wciągnąć. Krótsze moczenie to tylko zwilżenie podłoża. Szczególnie przed przesadzaniem moczenie musi być dłuższe, ~2-ch godzin. Oczywiście woda musi mieć temperaturę 26*C z termometrem w ręce. W zimie po moczeniu nie wieszam rośliny przy uchylonym oknie. Całą noc i dzień stoi w środku pokoju. Marta
Gdy widzę że woda sięga szyjki korzeniowej to odlewam ją, tyle aby była ~1cm poniżej. Moczę ~1godziny aby korzenie miały czas ją wciągnąć. Krótsze moczenie to tylko zwilżenie podłoża. Szczególnie przed przesadzaniem moczenie musi być dłuższe, ~2-ch godzin. Oczywiście woda musi mieć temperaturę 26*C z termometrem w ręce. W zimie po moczeniu nie wieszam rośliny przy uchylonym oknie. Całą noc i dzień stoi w środku pokoju. Marta
  • Cytuj asieniunieczka

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 19-11-2014, 20:42

Dzięki, tak, chodziło mi o szyjkę korzeniową, może jednak najlepiej będzie jeśli woda będzie sięgać tak 3/4 doniczki.
A Ty Marto na ile zanurzasz swoje okazy?
Dzięki, tak, chodziło mi o szyjkę korzeniową, może jednak najlepiej będzie jeśli woda będzie sięgać tak 3/4 doniczki.
A Ty Marto na ile zanurzasz swoje okazy?
  • Cytuj katunia6

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor katunia6 » 19-11-2014, 18:50

Asiuniunieczko, chodzi o trzon rośliny ? Jeśli tak, to przy tym podlewaniu jakie stosujemy woda zawsze odrobinę tam się dostanie. Oby tylko jak najmniej. Mówisz, że moczysz pół godziny ? Wiem, że są ludzie, którzy moczą tą metodą nawet i dłużej. Dla mnie to ewidentnie zbyt długo, jak pisałam wcześniej ja moczę minutę. I nie mogę powiedzieć, że są przesuszone. A nawet jakby troszkę były to chwilowa susza krzywdy im nie zrobi w przeciwieństwie do przedłużającej się wilgoci. A brzydkim korzeniom powietrznym najlepiej dać spokój. Wyrosną nowe i będą piękne.
Asiuniunieczko, chodzi o trzon rośliny ? Jeśli tak, to przy tym podlewaniu jakie stosujemy woda zawsze odrobinę tam się dostanie. Oby tylko jak najmniej. Mówisz, że moczysz pół godziny ? Wiem, że są ludzie, którzy moczą tą metodą nawet i dłużej. Dla mnie to ewidentnie zbyt długo, jak pisałam wcześniej ja moczę minutę. I nie mogę powiedzieć, że są przesuszone. A nawet jakby troszkę były to chwilowa susza krzywdy im nie zrobi w przeciwieństwie do przedłużającej się wilgoci. A brzydkim korzeniom powietrznym najlepiej dać spokój. Wyrosną nowe i będą piękne.
  • Cytuj Marta

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor Marta » 19-11-2014, 18:00

Może chodzi Wam o to że szyjki korzeniowej generalnie się nie zalewa bo młode psb mogą potem gnić. Marta
Może chodzi Wam o to że szyjki korzeniowej generalnie się nie zalewa bo młode psb mogą potem gnić. Marta
  • Cytuj asieniunieczka

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 19-11-2014, 13:05

Może rzeczywiście wyraziłam się niezbyt jasno. Chodziło mi o podstawę pędu (tam, skąd wyrasta :))
Ja moczę doniczkę około pół godziny żeby korzenie sobie dobrze popiły ;)
Może rzeczywiście wyraziłam się niezbyt jasno. Chodziło mi o podstawę pędu (tam, skąd wyrasta :))
Ja moczę doniczkę około pół godziny żeby korzenie sobie dobrze popiły ;)
  • Cytuj katunia6

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor katunia6 » 19-11-2014, 12:57

Ja podlewam podobnie jak Ty. Woda sięga do brzegu doniczki i bardzo delikatnie wlewa się do podłoża. O tej porze roku trwa to może minutę, latem oczywiście troszkę dłużej. Nie rozumiem Cię asiuniunieczko o co chodzi z tą wodą do poziomu pędu ? Przecież jeśli pęd wyrasta wysoko to jak ta woda ma tam sięgać ? Korzenie, które wyrastają nad doniczką czasem lekko zwilżam ( psiakam ) wodą przegotowaną. Niektóre są uschnięte i brzydkie, inne nowe i ładne. Ogólnie biorąc, moje storczyki mają trochę za sucho niż mokro. I lubią to. Pozdrawiam.
Ja podlewam podobnie jak Ty. Woda sięga do brzegu doniczki i bardzo delikatnie wlewa się do podłoża. O tej porze roku trwa to może minutę, latem oczywiście troszkę dłużej. Nie rozumiem Cię asiuniunieczko o co chodzi z tą wodą do poziomu pędu ? Przecież jeśli pęd wyrasta wysoko to jak ta woda ma tam sięgać ? Korzenie, które wyrastają nad doniczką czasem lekko zwilżam ( psiakam ) wodą przegotowaną. Niektóre są uschnięte i brzydkie, inne nowe i ładne. Ogólnie biorąc, moje storczyki mają trochę za sucho niż mokro. I lubią to. Pozdrawiam.
  • Cytuj asieniunieczka

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 19-11-2014, 09:26

Reniu miałaś rację...wszystko wskazuje na to,że ten "cycek" to korzeń. Robi się już zielony i w niczym nie przypomina pędu niestety :(
Tak wogóle to przesadziłam tego storczyka, bo gdzieś na forum przeczytałam, że lepiej przesadzić po zakupie jeśli się tego nie zrobiło od razu, bo w podłożu może kryć się sphagnum co na dłuższą metę prowadzi do gnicia korzeni. No i podobno należy przesadzać kiedy rosślina zacyna wypuszczać korzenie i liście (co mój storczyk właśnie czyni) Zobaczymy...
Mam jeszcze jedno pytanie (może się ono wydać banalne) ale nie chcę popełnić kolejnego błędu. Chodzi o podlewanie. Ja stosuję u swoich storczyków metodę zamaczania w wodzie deszczowej. Chcąc żeby woda dostała się do wszystkich korzeni wlewam jej dość dużo (sięga wysoko) właściwie to zakrywa całą doniczkę. Czy woda może pokryć pęd kwiatowy? Czy zamaczać tylko do poziomu pędu i jego nie można moczyć? I jak nawodnić korzenie które wystają poza doniczkę?

Pozdrawiam, Asia
Reniu miałaś rację...wszystko wskazuje na to,że ten "cycek" to korzeń. Robi się już zielony i w niczym nie przypomina pędu niestety :(
Tak wogóle to przesadziłam tego storczyka, bo gdzieś na forum przeczytałam, że lepiej przesadzić po zakupie jeśli się tego nie zrobiło od razu, bo w podłożu może kryć się sphagnum co na dłuższą metę prowadzi do gnicia korzeni. No i podobno należy przesadzać kiedy rosślina zacyna wypuszczać korzenie i liście (co mój storczyk właśnie czyni) Zobaczymy...
Mam jeszcze jedno pytanie (może się ono wydać banalne) ale nie chcę popełnić kolejnego błędu. Chodzi o podlewanie. Ja stosuję u swoich storczyków metodę zamaczania w wodzie deszczowej. Chcąc żeby woda dostała się do wszystkich korzeni wlewam jej dość dużo (sięga wysoko) właściwie to zakrywa całą doniczkę. Czy woda może pokryć pęd kwiatowy? Czy zamaczać tylko do poziomu pędu i jego nie można moczyć? I jak nawodnić korzenie które wystają poza doniczkę?

Pozdrawiam, Asia
  • Cytuj Renia T

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor Renia T » 10-11-2014, 13:11

Zwykle czekamy aż korzenie zrobią się srebrzyste, skoro po tygodniu są jeszcze zielone i na doniczce widoczna jest skroplona woda, to przetrzymać dłużej, trzeba obserwować roślinę, zrobi się zimniej, podgrzejesz bardziej, wtedy roślina może przesychać mocniej. Obseruj i będziesz wiedzieć. A z "cyckiem"...czas pokaże co on za jeden. :twisted:
Zwykle czekamy aż korzenie zrobią się srebrzyste, skoro po tygodniu są jeszcze zielone i na doniczce widoczna jest skroplona woda, to przetrzymać dłużej, trzeba obserwować roślinę, zrobi się zimniej, podgrzejesz bardziej, wtedy roślina może przesychać mocniej. Obseruj i będziesz wiedzieć. A z "cyckiem"...czas pokaże co on za jeden. :twisted:
  • Cytuj asieniunieczka

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 09-11-2014, 21:13

Renia T pisze:Ja nie wiem, które zdjęcie oglądał Krzysztof, czy umieszczałaś inne zdjęcia, w innym poście, odpowiedziałam na post z godz. 8.28, na 2 zdjęciu z tego postu brązowy "cycek" :twisted: , to korzeń.


Reniu właśnie to zdjęcie oglądał Krzysztof , po prostu nie mogłam się doczekać odpowiedzi i napisałam priv'a żeby się ustosunkował do mojego posta. No i odpowiedź o tym, że to z pewnością łodyga kwiatowa również dostałam na priv...

Niemniej jednak bardzo Ci dziękuję, że odpowiadasz na moje wątpliwości, zawsze to miło, że ktoś chce Ci pomóc.

Co do storczyka nr 1 - w mieszkaniu mam około 21-22 st C, we wszystkich storczykach (mam ich 6) po tygodniu widać jeszcze zielone korzenie i wilgoć na ścianach doniczki...i tu moje pytanie, czy nawet jak taki stan utrzymywałby się przez 10 może nawet 14 dni to nie podlewać? Czekać aż korzenie nie będą zielone i nie będzie tej wilgoci na ściankach i dopiero wtedy podlać?
[quote="Renia T"]Ja nie wiem, które zdjęcie oglądał Krzysztof, czy umieszczałaś inne zdjęcia, w innym poście, odpowiedziałam na post z godz. 8.28, na 2 zdjęciu z tego postu brązowy "cycek" :twisted: , to korzeń.[/quote]

Reniu właśnie to zdjęcie oglądał Krzysztof , po prostu nie mogłam się doczekać odpowiedzi i napisałam priv'a żeby się ustosunkował do mojego posta. No i odpowiedź o tym, że to z pewnością łodyga kwiatowa również dostałam na priv...

Niemniej jednak bardzo Ci dziękuję, że odpowiadasz na moje wątpliwości, zawsze to miło, że ktoś chce Ci pomóc.

Co do storczyka nr 1 - w mieszkaniu mam około 21-22 st C, we wszystkich storczykach (mam ich 6) po tygodniu widać jeszcze zielone korzenie i wilgoć na ścianach doniczki...i tu moje pytanie, czy nawet jak taki stan utrzymywałby się przez 10 może nawet 14 dni to nie podlewać? Czekać aż korzenie nie będą zielone i nie będzie tej wilgoci na ściankach i dopiero wtedy podlać?
  • Cytuj Renia T

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor Renia T » 09-11-2014, 19:37

Ja nie wiem, które zdjęcie oglądał Krzysztof, czy umieszczałaś inne zdjęcia, w innym poście, odpowiedziałam na post z godz. 8.28, na 2 zdjęciu z tego postu brązowy "cycek" :twisted: , to korzeń.
Jeśli łodyga usycha, to usycha, zakończyło się jej zadanie, to nie jest maszynka do kwitnienia, potrzebuje odpocząć, czasami z oczek odbijają nowe pędy, czasami nie, widocznie Twój chce odpocząć, należy poobserwować co się z pędem dzieje dalej, jak zżółknie całkiem obciąć najniżej jak się da, czystym, ostrym narzędziem, uważając przy okazji żeby nie skaleczyć liści.
Po przesadzeniu, jeśli masz ciepłe mieszkanie, to 2 tygodnie bez podlewania może być za długo, znowu trzeba roślinę obserwować, żeby się nie odwodniła. Tak to jest z tymi uroczymi roślinami, zbiór podpowiedzi wiesz gdzie jest, a reszta, intuicja i obserwacja i będzie dobrze, powodzenia.
Ja nie wiem, które zdjęcie oglądał Krzysztof, czy umieszczałaś inne zdjęcia, w innym poście, odpowiedziałam na post z godz. 8.28, na 2 zdjęciu z tego postu brązowy "cycek" :twisted: , to korzeń.
Jeśli łodyga usycha, to usycha, zakończyło się jej zadanie, to nie jest maszynka do kwitnienia, potrzebuje odpocząć, czasami z oczek odbijają nowe pędy, czasami nie, widocznie Twój chce odpocząć, należy poobserwować co się z pędem dzieje dalej, jak zżółknie całkiem obciąć najniżej jak się da, czystym, ostrym narzędziem, uważając przy okazji żeby nie skaleczyć liści.
Po przesadzeniu, jeśli masz ciepłe mieszkanie, to 2 tygodnie bez podlewania może być za długo, znowu trzeba roślinę obserwować, żeby się nie odwodniła. Tak to jest z tymi uroczymi roślinami, zbiór podpowiedzi wiesz gdzie jest, a reszta, intuicja i obserwacja i będzie dobrze, powodzenia.
  • Cytuj asieniunieczka

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 09-11-2014, 19:15

Proszę mi wierzyć, że "elementarz" przeczytałam kilkakrotnie i o to, czego tam nie znalazłam pytam na forum bardziej doświadczonych ode mnie :)
Dziś biorę się za przesadzanie storczyka nr 1 ( z pierwszego postu), wygotowałam keramzyt który dam na dno doniczki, tydzień siedziało w zamrażalniku podłoże, które teraz "dochodzi" na kaloryferze, moczą się korzenie, pousuwam stare, rany zasypię węglem drzewnym i umiejscowię w nowym podłożu w większej doniczce no i przezroczystej osłonce tak jak na zdjęciu, potem 2 tygodnie nie podlewać...wszystko zgodnie z elementarzem, zobaczymy czy zacznie kwitnąć...mam nadzieję :)

Co do tematów które mnie nurtowały to w moim drugim storczyku...pęd czy korzeń. Reniu...mówisz, że na 100% ten brązowy "cycek" to korzeń? Jestem w szoku bo Krzysztof twierdzi, że to na 100% pęd...nic już z tego nie rozumiem...ja może jestem początkująca w temacie storczyków ale jakoś tak miałam nadzieję i wydawało mi się, że to wzrasta łodyga...

W "elementarzu" nie znalazłam też odpowiedzi na pytanie co z usychającą łodygą dlatego załączyłam zdjęcia i poprosiłam o komentarz..dalej nie wiem co z nią robić... usycha...to jest pewne, ale czy przyciąć czy ona ma szanse jeszcze się uratować? Jakbyś mogła jeszcze do tego się ustosunkować...z góry dziękuję i pozdrawiam

Asia
Proszę mi wierzyć, że "elementarz" przeczytałam kilkakrotnie i o to, czego tam nie znalazłam pytam na forum bardziej doświadczonych ode mnie :)
Dziś biorę się za przesadzanie storczyka nr 1 ( z pierwszego postu), wygotowałam keramzyt który dam na dno doniczki, tydzień siedziało w zamrażalniku podłoże, które teraz "dochodzi" na kaloryferze, moczą się korzenie, pousuwam stare, rany zasypię węglem drzewnym i umiejscowię w nowym podłożu w większej doniczce no i przezroczystej osłonce tak jak na zdjęciu, potem 2 tygodnie nie podlewać...wszystko zgodnie z elementarzem, zobaczymy czy zacznie kwitnąć...mam nadzieję :)

Co do tematów które mnie nurtowały to w moim drugim storczyku...pęd czy korzeń. Reniu...mówisz, że na 100% ten brązowy "cycek" to korzeń? Jestem w szoku bo Krzysztof twierdzi, że to na 100% pęd...nic już z tego nie rozumiem...ja może jestem początkująca w temacie storczyków ale jakoś tak miałam nadzieję i wydawało mi się, że to wzrasta łodyga...

W "elementarzu" nie znalazłam też odpowiedzi na pytanie co z usychającą łodygą dlatego załączyłam zdjęcia i poprosiłam o komentarz..dalej nie wiem co z nią robić... usycha...to jest pewne, ale czy przyciąć czy ona ma szanse jeszcze się uratować? Jakbyś mogła jeszcze do tego się ustosunkować...z góry dziękuję i pozdrawiam

Asia
  • Cytuj Renia T

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor Renia T » 09-11-2014, 15:13

Nie, to nie jest pęd, tylko korzeń, a wszystko co Cię nurtuje i jest potrzebne ażeby doczekać pięknych kwitnień znajdziesz tutaj. To w pewnym sensie"elementarz". Powodzenia.
Nie, to nie jest pęd, tylko korzeń, a wszystko co Cię nurtuje i jest potrzebne ażeby doczekać pięknych kwitnień znajdziesz tutaj. To w pewnym sensie[url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=904#p6261]"elementarz"[/url]. Powodzenia.
  • Cytuj asieniunieczka

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 07-11-2014, 13:52

hej.
Czy ktoś mógłby mi odpowiedzieć ? :)

Pozdrawiam
hej.
Czy ktoś mógłby mi odpowiedzieć ? :)

Pozdrawiam
  • Cytuj asieniunieczka

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 04-11-2014, 08:28

Dziękuję ślicznie za odpowiedź, zastosuje się do rad, w sobotę przesadzę storczyka, narazie podłoże siedzi w zamrażarce, zakupiłam też przezroczystą osłonkę, jestem dobrej myśli.
Mam jeszcze jednego storczyka, 2 pędowy, kwiaty już opadły, pozostały dwie łodygi z których jedna ewidentnie usycha, podcinałam ją już ale chyba usycha dalej, na zdjęciach widać dokładnie...nie wiem co mam dalej robić, żeby ewentualnie ją jeszcze uratować, gdzie podcinać, czy wogóle podcinać...proszę o radę w tym temacie.
Załączam też zdjęcie z pytaniem czy to co wyrasta to nowa łodyga? Jeżeli tak to ze storczyka 2 pędowego będzie 3 :)
No i czy taka osłonka jest "niezdrowa" czy jest dopuszczalna i mogę takie zakupić do wszystkich storczyków?

st1.JPG
st2.JPG
osłonka.JPG


Pozdrawiam, Asia
Dziękuję ślicznie za odpowiedź, zastosuje się do rad, w sobotę przesadzę storczyka, narazie podłoże siedzi w zamrażarce, zakupiłam też przezroczystą osłonkę, jestem dobrej myśli.
Mam jeszcze jednego storczyka, 2 pędowy, kwiaty już opadły, pozostały dwie łodygi z których jedna ewidentnie usycha, podcinałam ją już ale chyba usycha dalej, na zdjęciach widać dokładnie...nie wiem co mam dalej robić, żeby ewentualnie ją jeszcze uratować, gdzie podcinać, czy wogóle podcinać...proszę o radę w tym temacie.
Załączam też zdjęcie z pytaniem czy to co wyrasta to nowa łodyga? Jeżeli tak to ze storczyka 2 pędowego będzie 3 :)
No i czy taka osłonka jest "niezdrowa" czy jest dopuszczalna i mogę takie zakupić do wszystkich storczyków?

[attachment=2]st1.JPG[/attachment][attachment=1]st2.JPG[/attachment][attachment=0]osłonka.JPG[/attachment]

Pozdrawiam, Asia
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor Krzysztof Gozdek » 02-11-2014, 14:14

Teorii tworzenia łodygi kwiatowej jest kilka i tyle samo jej braku. Jedna z tych teorii mówi, że gdy nasz podopieczny ma tak bardzo dobrze od strony nawożenia to nie jest skłonny do takiego wysiłku żeby tworzyć łodygę kwiatową. Duże liście mogą również świadczyć że to taka jego uroda. Wszystko jest ok, trzeba próbować i eksperymentować tak jak wczesniej napisałem.
Teorii tworzenia łodygi kwiatowej jest kilka i tyle samo jej braku. Jedna z tych teorii mówi, że gdy nasz podopieczny ma tak bardzo dobrze od strony nawożenia to nie jest skłonny do takiego wysiłku żeby tworzyć łodygę kwiatową. Duże liście mogą również świadczyć że to taka jego uroda. Wszystko jest ok, trzeba próbować i eksperymentować tak jak wczesniej napisałem.
  • Cytuj asieniunieczka

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 02-11-2014, 13:39

Wolnej chwili brak ;) (2 małych dzieciaczków) co nie znaczy, że nie szukałam odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie. Po prostu chciałam byście mogli odnieść się do konkretnej sytuacji jak zobaczycie zdjęcia mojego storczyka.
Oczywiście przesadzę do większej doniczki,usunę stare zgniłe korzenie postaram się dostarczać więcej światła i nawozić rzadziej niż raz w miesiącu.
Tylko nie rozumiem o co chodzi z tymi liśćmi, to źle że są takie duże i jest ich tyle? O czym to świadczy? I to, że roślina ma dużo liści i są one pokaźnych rozmiarów oznacza brak możliwości wypuszczenia łodygi a w konsekwencji brak kwitnienia?
Wolnej chwili brak ;) (2 małych dzieciaczków) co nie znaczy, że nie szukałam odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie. Po prostu chciałam byście mogli odnieść się do konkretnej sytuacji jak zobaczycie zdjęcia mojego storczyka.
Oczywiście przesadzę do większej doniczki,usunę stare zgniłe korzenie postaram się dostarczać więcej światła i nawozić rzadziej niż raz w miesiącu.
Tylko nie rozumiem o co chodzi z tymi liśćmi, to źle że są takie duże i jest ich tyle? O czym to świadczy? I to, że roślina ma dużo liści i są one pokaźnych rozmiarów oznacza brak możliwości wypuszczenia łodygi a w konsekwencji brak kwitnienia?
  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor Krzysztof Gozdek » 01-11-2014, 21:17

Taki gigant nie miałby szans na kwitnienie ;)
Przyczyn może być kilka, może miał za mało światła, może za intensywnie był nawożony, może temperatura była za niska do zainicjowania kwitnenia :?:
Radzę przesadzić w większą doniczkę, bo w tej są same korzenie (choć to nie grzech), ograniczyć nawożenie i więcej światła. Trzeba eksperymentować, a na pewno się uda.
Temat był wielokrotnie omawiany na tym portalu, proponuję w wolnej chwili poczytać.
Taki gigant nie miałby szans na kwitnienie ;)
Przyczyn może być kilka, może miał za mało światła, może za intensywnie był nawożony, może temperatura była za niska do zainicjowania kwitnenia :?:
Radzę przesadzić w większą doniczkę, bo w tej są same korzenie (choć to nie grzech), ograniczyć nawożenie i więcej światła. Trzeba eksperymentować, a na pewno się uda.
Temat był wielokrotnie omawiany na tym portalu, proponuję w wolnej chwili poczytać.
  • Cytuj asieniunieczka

Czy mój storczyk ma jeszcze szansę?

Post Autor asieniunieczka » 01-11-2014, 19:45

Witam.
Jestem nowa na tym forum, zajrzałam do Was dopiero wtedy jak naprawdę zakochałam się w storczykach a mając w domu 3 (nie kwitnące) postanowiłam coś z tym zrobić.
Tego storczyka ze zdjęć dostałam 2 lata temu, był śliczny, różowiutkie kwiaty, trzymał się bardzo fajnie, potem zakwitł jeszcze raz potem uschły łodygi a ktoś mądry doradził mi, żebym je całkiem ucięła. Tak też zrobiłam. Od około roku nic się z nim nie działo, jakieś 2 miesiące temu postanowiłam wziąć się za niego (nawadniam storczyka jak tylko zobaczę, że korzenie nie są już zielone (około tydzień) odstaną wodą, co miesiąc dodaje odżywki do storczyków Biotom), i zaczął wypuszczać nowe korzenie (2) i aż pięć nowych liści, te liście są strasznie duże, ale wyglądają zdrowo, są zielone i lśniące.
Dodam, że stoi na stronie południowo-zachodniej, nie przegrzewamy mieszkania.
Mówiąc szczerze straciłam już nadzieję, że kiedykolwiek ujrzę na nim tak śliczne kwiaty jak kiedyś (jeśli wogóle) :cry:
Co jeszcze mogę zrobić, żeby w końcu wypuścił łodygę i zaczął kwitnąć?
Proszę pomóżcie...Poniżej zdjęcia.
Załączniki
s2.JPG
sss3.JPG
s4.JPG
Witam.
Jestem nowa na tym forum, zajrzałam do Was dopiero wtedy jak naprawdę zakochałam się w storczykach a mając w domu 3 (nie kwitnące) postanowiłam coś z tym zrobić.
Tego storczyka ze zdjęć dostałam 2 lata temu, był śliczny, różowiutkie kwiaty, trzymał się bardzo fajnie, potem zakwitł jeszcze raz potem uschły łodygi a ktoś mądry doradził mi, żebym je całkiem ucięła. Tak też zrobiłam. Od około roku nic się z nim nie działo, jakieś 2 miesiące temu postanowiłam wziąć się za niego (nawadniam storczyka jak tylko zobaczę, że korzenie nie są już zielone (około tydzień) odstaną wodą, co miesiąc dodaje odżywki do storczyków Biotom), i zaczął wypuszczać nowe korzenie (2) i aż pięć nowych liści, te liście są strasznie duże, ale wyglądają zdrowo, są zielone i lśniące.
Dodam, że stoi na stronie południowo-zachodniej, nie przegrzewamy mieszkania.
Mówiąc szczerze straciłam już nadzieję, że kiedykolwiek ujrzę na nim tak śliczne kwiaty jak kiedyś (jeśli wogóle) :cry:
Co jeszcze mogę zrobić, żeby w końcu wypuścił łodygę i zaczął kwitnąć?
Proszę pomóżcie...Poniżej zdjęcia.

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET