logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Pierwszy storczyk - analiza sytuacji, prośba o pomoc.

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Pierwszy storczyk - analiza sytuacji, prośba o pomoc.

  • Cytuj DariaS

Re: Pierwszy storczyk - analiza sytuacji, prośba o pomoc.

Post Autor DariaS » 11-01-2015, 11:33

... dlatego przydaje się patyczek drewniany (taki sam, jak do sprawdzania wilgotności ciasta w piekarniku) i "czucie wagi" w dłoniach. Przeschnięty = lekki (nie dotyczy naprawdę starych, czyli ciężkich roślin).
... dlatego przydaje się patyczek drewniany (taki sam, jak do sprawdzania wilgotności ciasta w piekarniku) i "czucie wagi" w dłoniach. Przeschnięty = lekki (nie dotyczy naprawdę starych, czyli ciężkich roślin).
  • Cytuj katunia6

Re: Pierwszy storczyk - analiza sytuacji, prośba o pomoc.

Post Autor katunia6 » 11-01-2015, 11:24

DariaS według mnie ma rację. Ja robię tak samo. Pamiętaj tylko, że korzenie przy ściankach doniczki przesychają szybciej niż te wewnątrz.
DariaS według mnie ma rację. Ja robię tak samo. Pamiętaj tylko, że korzenie przy ściankach doniczki przesychają szybciej niż te wewnątrz.
  • Cytuj DariaS

Re: Pierwszy storczyk - analiza sytuacji, prośba o pomoc.

Post Autor DariaS » 11-01-2015, 10:49

Jak zaschną - tak, ale jak długo storczyk będzie utrzymywał pędy zielone,zostawić - mimo, że za jakiś czas najprawdopodobniej wytworzy nowy pęd kwiatowy, który będzie miał pierwszeństwo w kwitnieniu. Często zdarza się, że po jakimś czasie budzą się uśpione oczka na starym pędzie.
Przycinam pędy tylko u wiekowych roślin z tendencją do wydłużania pędów, aby zachować jakąkolwiek estetykę.
Jak zaschną - tak, ale jak długo storczyk będzie utrzymywał pędy zielone,zostawić - mimo, że za jakiś czas najprawdopodobniej wytworzy nowy pęd kwiatowy, który będzie miał pierwszeństwo w kwitnieniu. Często zdarza się, że po jakimś czasie budzą się uśpione oczka na starym pędzie.
Przycinam pędy tylko u wiekowych roślin z tendencją do wydłużania pędów, aby zachować jakąkolwiek estetykę.
  • Cytuj rupinka

Re: Pierwszy storczyk - analiza sytuacji, prośba o pomoc.

Post Autor rupinka » 11-01-2015, 10:35

Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Zdjęcie było zrobione 6 stycznia, a kwiatek podlewany był 3 stycznia. Przeczytałam dużo artykułów i również podejrzewałam przelanie. Od tamtej pory storczyka jeszcze nie podlałam i czekam na zmianę koloru korzeni na biało-siwy. Niska wilgotność na pewno u mnie występuje. Obecnie są jeszcze 3 kwiaty, czwarty już jest w fazie opadania. Czy obcinać pędy po opadnięciu wszystkich?
Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Zdjęcie było zrobione 6 stycznia, a kwiatek podlewany był 3 stycznia. Przeczytałam dużo artykułów i również podejrzewałam przelanie. Od tamtej pory storczyka jeszcze nie podlałam i czekam na zmianę koloru korzeni na biało-siwy. Niska wilgotność na pewno u mnie występuje. Obecnie są jeszcze 3 kwiaty, czwarty już jest w fazie opadania. Czy obcinać pędy po opadnięciu wszystkich?
  • Cytuj DariaS

Re: Pierwszy storczyk - analiza sytuacji, prośba o pomoc.

Post Autor DariaS » 11-01-2015, 10:08

Myślę, że kluczowe tutaj byłoby pytanie - czy zdjęcie było zrobione bezpośrednio po podlewaniu? Bo na to wskazuje stan korzeni umieszczonych w doniczce. Wysuszenie korzeni powietrznych (wystających poza podloże) wskazuje na niską wilgotność powietrza, ale zdarza się bardzo często. Ponieważ dawno wyrosłam z napadów histerii na widok zasychającego korzenia czy więdnącego liścia (zwłaszcza, jeżeli problem dotyczy liści najstarszych) doradzam na spokojnie poczytać dział "uprawa" i bez zbędnych emocji podejść do sprawy. Dla mnie storczyk na umierającego nie wygląda, ale też i jego korzeni poza zdjęciami nie widziałam. Przestrzegam tylko przed nadgorliwością, która uśmierciła wiele storczyków.

Natomiast zdjęłabym osłonkę. Akurat phalaenopsis nie lubi tego typu "ozdobników".

Opadanie pąków też jest normalne przy przenosinach storczyka, również na ten temat jest sporo informacji.
Myślę, że kluczowe tutaj byłoby pytanie - czy zdjęcie było zrobione bezpośrednio po podlewaniu? Bo na to wskazuje stan korzeni umieszczonych w doniczce. Wysuszenie korzeni powietrznych (wystających poza podloże) wskazuje na niską wilgotność powietrza, ale zdarza się bardzo często. Ponieważ dawno wyrosłam z napadów histerii na widok zasychającego korzenia czy więdnącego liścia (zwłaszcza, jeżeli problem dotyczy liści najstarszych) doradzam na spokojnie poczytać dział "uprawa" i bez zbędnych emocji podejść do sprawy. Dla mnie storczyk na umierającego nie wygląda, ale też i jego korzeni poza zdjęciami nie widziałam. Przestrzegam tylko przed nadgorliwością, która uśmierciła wiele storczyków.

Natomiast zdjęłabym osłonkę. Akurat phalaenopsis nie lubi tego typu "ozdobników".

Opadanie pąków też jest normalne przy przenosinach storczyka, również na ten temat jest sporo informacji.
  • Cytuj katunia6

Re: Pierwszy storczyk - analiza sytuacji, prośba o pomoc.

Post Autor katunia6 » 11-01-2015, 09:48

Myślę, że popełniasz błąd w podlewaniu. Łatwiej storczyka przelać niż zasuszyć. Zbyt częste podlewanie doprowadziło Twojego kwiatka do takiego stanu.
Myślę, że popełniasz błąd w podlewaniu. Łatwiej storczyka przelać niż zasuszyć. Zbyt częste podlewanie doprowadziło Twojego kwiatka do takiego stanu.
  • Cytuj rupinka

Pierwszy storczyk - analiza sytuacji, prośba o pomoc.

Post Autor rupinka » 06-01-2015, 12:14

Właśnie dołączyłam do forum i dużo czytania przede mną :) Chciałabym zasięgnąć informacji jak najszybciej dla dobra mojego storczyka. Storczykiem zostałam obdarowana. Wcześniej nie hodowałam żadnych kwiatów. Podstawowe informacje o pielęgnacji storczyka już sobie przyswoiłam. Wydaje mi się jednak, że dzieję się z nim coś niedobrego, chciałabym zatem jak najszybciej temu zapobiec. Opiszę całą sytuację. Storczyk kupił mój brat. Pani w kwiaciarni zaleciła namaczanie raz w tygodniu na 30 minut i takie nawadnianie było stosowane. Kwiatek w momencie zakupu miał bardzo dużo kwiatów, które opadły jakiś czas po przyniesieniu kwiatka do domu. Następnie kwiatek został przewieziony z Krakowa do Warszawy. W samochodzie temperatura była w porządku. Po przyjeździe pogoda była kiepska i było zimno, ale przeniesienie kwiatka z zewnątrz do domu trwało mniej niż 3 minuty. Po ustawieniu kwiatka u mnie w mieszkaniu opadł jeszcze jeden kwiat. Obecnie są 4. Jeszcze u brata zauważyłam, że jeden z liści oklapł i jest miękki. W chwili obecnej jeszcze jeden liść zaczyna opadać. Dwa są mocne i twarde. Na najbardziej miękkim liściu jest plamka a na innym "ubytek" na czubku, Oglądam korzenie i są zielone. Dwa korzenie nabrały lekko brązowej barwy i nie wiem, czy to gnicie, a jeżeli tak, to czy powinnam je obciąć? Chciałabym zaopiekować się nim jak najlepiej. Będę wdzięczna, jeżeli rzucicie okiem na zdjęcia i podpowiecie, czy coś jest nie tak. Przeczytałam już dużo i namaczanie 30 minutowe raz na tydzień wydaje się być zbyt częste, bo roślina nie ma możliwości przeschnąć. Z kolei w mieszkaniu wszystkie okna mam skierowane na stronę mocno nasłonecznioną, słońce bywa na tyle mocne, że zasłaniam okna, bo nie widać nic np. na ekranie komputera. Storczyk stoi na drugim końcu pokoju, więc słońce go nie przypala. W mieszkaniu jest ciepło, mocno grzeją, a nie mam możliwości regulacji (nieczynne, stare pokrętła). Będę się starała nawilżyć powietrze (zraszanie i keramzyt). Pędy nie były przeze mnie obcinane i tutaj też mam wątpliwości. Jedni mówią, żeby obcinać, a inni, by zostawić, póki gałązka sama nie uschnie. Martwię się bardzo korzeniami i liściem i czy wszystko jest ok. Zrobiłam sporo zdjęć. Nie bardzo widać lekko brązowy korzeń. Proszę o spojrzenie i rady. :)
Załączniki
P1040502.JPG
P1040504.JPG
P1040507.JPG
P1040508.JPG
P1040509.JPG
P1040510.JPG
P1040511.JPG
P1040512.JPG
Właśnie dołączyłam do forum i dużo czytania przede mną :) Chciałabym zasięgnąć informacji jak najszybciej dla dobra mojego storczyka. Storczykiem zostałam obdarowana. Wcześniej nie hodowałam żadnych kwiatów. Podstawowe informacje o pielęgnacji storczyka już sobie przyswoiłam. Wydaje mi się jednak, że dzieję się z nim coś niedobrego, chciałabym zatem jak najszybciej temu zapobiec. Opiszę całą sytuację. Storczyk kupił mój brat. Pani w kwiaciarni zaleciła namaczanie raz w tygodniu na 30 minut i takie nawadnianie było stosowane. Kwiatek w momencie zakupu miał bardzo dużo kwiatów, które opadły jakiś czas po przyniesieniu kwiatka do domu. Następnie kwiatek został przewieziony z Krakowa do Warszawy. W samochodzie temperatura była w porządku. Po przyjeździe pogoda była kiepska i było zimno, ale przeniesienie kwiatka z zewnątrz do domu trwało mniej niż 3 minuty. Po ustawieniu kwiatka u mnie w mieszkaniu opadł jeszcze jeden kwiat. Obecnie są 4. Jeszcze u brata zauważyłam, że jeden z liści oklapł i jest miękki. W chwili obecnej jeszcze jeden liść zaczyna opadać. Dwa są mocne i twarde. Na najbardziej miękkim liściu jest plamka a na innym "ubytek" na czubku, Oglądam korzenie i są zielone. Dwa korzenie nabrały lekko brązowej barwy i nie wiem, czy to gnicie, a jeżeli tak, to czy powinnam je obciąć? Chciałabym zaopiekować się nim jak najlepiej. Będę wdzięczna, jeżeli rzucicie okiem na zdjęcia i podpowiecie, czy coś jest nie tak. Przeczytałam już dużo i namaczanie 30 minutowe raz na tydzień wydaje się być zbyt częste, bo roślina nie ma możliwości przeschnąć. Z kolei w mieszkaniu wszystkie okna mam skierowane na stronę mocno nasłonecznioną, słońce bywa na tyle mocne, że zasłaniam okna, bo nie widać nic np. na ekranie komputera. Storczyk stoi na drugim końcu pokoju, więc słońce go nie przypala. W mieszkaniu jest ciepło, mocno grzeją, a nie mam możliwości regulacji (nieczynne, stare pokrętła). Będę się starała nawilżyć powietrze (zraszanie i keramzyt). Pędy nie były przeze mnie obcinane i tutaj też mam wątpliwości. Jedni mówią, żeby obcinać, a inni, by zostawić, póki gałązka sama nie uschnie. Martwię się bardzo korzeniami i liściem i czy wszystko jest ok. Zrobiłam sporo zdjęć. Nie bardzo widać lekko brązowy korzeń. Proszę o spojrzenie i rady. :)

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET