logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Moj biedny storczyk

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Moj biedny storczyk

  • Cytuj Krzysztof Gozdek

Re: Moj biedny storczyk

Post Autor Krzysztof Gozdek » 16-01-2015, 16:58

Dramatu większego nie widzę ;) Ma dwa duże zdrowe liście, a ten trzeci mniejszy chyba po prostu zamiera śmiercią naturalną, co w tym okresie jest raczej powszechne. Jeżeli ma w dalszym ciągu zdrowe korzenie to jest ok.
Natomiast co do kwitnienia: mogło zakończyć się w sposób naturalny, ale również w sposób przyspieszony, np. wskutek nawet chwilowego wietrzenia i nagłego spadku temperatury.

Pozdrawiam, Krzysztof
Dramatu większego nie widzę ;) Ma dwa duże zdrowe liście, a ten trzeci mniejszy chyba po prostu zamiera śmiercią naturalną, co w tym okresie jest raczej powszechne. Jeżeli ma w dalszym ciągu zdrowe korzenie to jest ok.
Natomiast co do kwitnienia: mogło zakończyć się w sposób naturalny, ale również w sposób przyspieszony, np. wskutek nawet chwilowego wietrzenia i nagłego spadku temperatury.

Pozdrawiam, Krzysztof
  • Cytuj kandja

Moj biedny storczyk

Post Autor kandja » 16-01-2015, 14:40

Dzien dobry, jestem poczatkujaca milosniczka storczykow no i...chyba mam problem z moim nowym ulubiencem :(
W pazdzierniku dostalam pieknego storczyka, ktory do grudnia rosl sobie spokojnie, pieknie kwitl i byl chyba szczesliwym storczykiem :) Po otrzymaniu go zapoznalam sie z zasadami pielegnacji i uprawy, nie przelewalam, nie traktowalam brutalnie temperaturami, stal na stoliku pod wschodnio-poludniowa sciana, ogolnie wszystko bylo ok.
storczyk 1.jpg


Do czasu.

W grudniu pojechalam na urlop i po powrocie zastalam obraz nedzy i rozpaczy. Storczykiem zajmowal sie moj wspolokator i pomimo tego, ze zarzeka sie, ze robil wszystko jak mu kazalam, mam podejrzenie, ze chyba przelal mi kwiatka :( Przede wszystkim storczyk stracil wszystkie kwiaty, liscie zolkna, lodygi tez, korzenie na moje niewprawne oko tez wygladaja nie bardzo. Probowalam go reanimowac (m.in. wg wskazowek ktore wyczytalam tutaj), przesadzilam, zmienilam podloze, obcielam miekkie i zgnite korzenie i przesypalam cynamonem,ale wyglada na to, ze niestety nie pomoglo, a nawet jest gorzej. Sama juz nie bardzo wiem co robic/co robie zle i prosze o pomoc, bo bardzo, ale to bardzo nie chcialabym stracic mojego pieknego kwiatka :(

Przepraszam za brak polskich znakow, ale aktualnie nie mam mozliwosci skorzystania z polskiej klawiatury. Nb, mieszkam zagranica i kiedy probowalam w tutejszym sklepie dopytac o pomoc, to doradzono mi...zebym zwrocila kwiat sprzedawcy :roll:

Tak wyglada teraz:
IMAG0850.jpg

IMAG0847.jpg
IMAG0847.jpg (87.89 KiB) Przeglądane 668 razy

IMAG0846.jpg
IMAG0846.jpg (97.57 KiB) Przeglądane 668 razy


Bylabym bardzo wdzieczna za wszelkie rady i podpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie z zimowej bardzo Norwegii :)
(Nb, crassuli stojacej obok tez cos dolega, zrobila sie miekka i biedna, podejrzewam reke mojego wspolokatora niestety :( robactwa zadnego na zadnym kwiatku nie uswiadczylam).
Dzien dobry, jestem poczatkujaca milosniczka storczykow no i...chyba mam problem z moim nowym ulubiencem :(
W pazdzierniku dostalam pieknego storczyka, ktory do grudnia rosl sobie spokojnie, pieknie kwitl i byl chyba szczesliwym storczykiem :) Po otrzymaniu go zapoznalam sie z zasadami pielegnacji i uprawy, nie przelewalam, nie traktowalam brutalnie temperaturami, stal na stoliku pod wschodnio-poludniowa sciana, ogolnie wszystko bylo ok. [attachment=3]storczyk 1.jpg[/attachment]

Do czasu.

W grudniu pojechalam na urlop i po powrocie zastalam obraz nedzy i rozpaczy. Storczykiem zajmowal sie moj wspolokator i pomimo tego, ze zarzeka sie, ze robil wszystko jak mu kazalam, mam podejrzenie, ze chyba przelal mi kwiatka :( Przede wszystkim storczyk stracil wszystkie kwiaty, liscie zolkna, lodygi tez, korzenie na moje niewprawne oko tez wygladaja nie bardzo. Probowalam go reanimowac (m.in. wg wskazowek ktore wyczytalam tutaj), przesadzilam, zmienilam podloze, obcielam miekkie i zgnite korzenie i przesypalam cynamonem,ale wyglada na to, ze niestety nie pomoglo, a nawet jest gorzej. Sama juz nie bardzo wiem co robic/co robie zle i prosze o pomoc, bo bardzo, ale to bardzo nie chcialabym stracic mojego pieknego kwiatka :(

Przepraszam za brak polskich znakow, ale aktualnie nie mam mozliwosci skorzystania z polskiej klawiatury. Nb, mieszkam zagranica i kiedy probowalam w tutejszym sklepie dopytac o pomoc, to doradzono mi...zebym zwrocila kwiat sprzedawcy :roll:

Tak wyglada teraz:
[attachment=2]IMAG0850.jpg[/attachment]
[attachment=1]IMAG0847.jpg[/attachment]
[attachment=0]IMAG0846.jpg[/attachment]

Bylabym bardzo wdzieczna za wszelkie rady i podpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie z zimowej bardzo Norwegii :)
(Nb, crassuli stojacej obok tez cos dolega, zrobila sie miekka i biedna, podejrzewam reke mojego wspolokatora niestety :( robactwa zadnego na zadnym kwiatku nie uswiadczylam).

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET