logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Niezidentyfikowane szkodniki na moim storczyku

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Niezidentyfikowane szkodniki na moim storczyku

  • Cytuj Marta

Re: Niezidentyfikowane szkodniki na moim storczyku

Post Autor Marta » 25-05-2015, 15:55

Korzeni powietrznych nie obcinać, nie pakować w podłoże. Niech ma wolność. Marta
Korzeni powietrznych nie obcinać, nie pakować w podłoże. Niech ma wolność. Marta
  • Cytuj Bulma

Re: Niezidentyfikowane szkodniki na moim storczyku

Post Autor Bulma » 25-05-2015, 10:33

Niestety do tej pory jeszcze nie przesadziłam mojego storczyka, ale trzyma się chyba dobrze, bo brak jakichkolwiek zmian na liściach i nawet zaczął wypuszczać dwa nowe pędy kwiatowe. Rosną nowe soczystozielone listki. Korzenie piękne, zielone, na dole zaczęły wychodzić z doniczki więc chyba trzeba będzie ją rozciąć... Szkodników nie widać. Koleżanki w pracy i pani w ogrodniczym powiedziały, żeby podciąć stare pędy (które podobno i tak zdrewnieją), czytałam że nie wolno tego robić i mam dylemat. Część korzeni (również powietrznych) u góry mi trochę zdrewniała (przesuszyłam go - czyli podlewałam raz na tydzien). Pozostaje jeszcze z przesadzaniem kwestia korzeni powietrznych - ta sama pani w ogrodniczym powiedziała, że mój storczyk je wypuszcza bo ma za małą doniczkę i trzeba kupić mu większą i je tam wsadzić w podłoże. Rozmawiałam wczoraj z babcią która całe życie zajmowala się ogrodnictwem i powiedziała żeby absolutnie tego nie robić, bo on oddycha tymi korzeniami i jak je wsadzę do doniczki to już po kwiatku. Tylko trochę kiepsko bo on te korzenie powietrzne ma długie i jest ich niestety całkiem dużo. Mam teraz dylemat i wstrzymam się z przesadzeniem do jutra. Jeśli ktoś z Was może mi doradzić jeszcze raz, to bardzo Was proszę.

20150525_114434.jpg
korzenie
20150525_114418.jpg
korzenie powietrzne - zaczynają drewnieć :(
20150525_114443.jpg
nowy pęd i listki


Pozdrawiam
Niestety do tej pory jeszcze nie przesadziłam mojego storczyka, ale trzyma się chyba dobrze, bo brak jakichkolwiek zmian na liściach i nawet zaczął wypuszczać dwa nowe pędy kwiatowe. Rosną nowe soczystozielone listki. Korzenie piękne, zielone, na dole zaczęły wychodzić z doniczki więc chyba trzeba będzie ją rozciąć... Szkodników nie widać. Koleżanki w pracy i pani w ogrodniczym powiedziały, żeby podciąć stare pędy (które podobno i tak zdrewnieją), czytałam że nie wolno tego robić i mam dylemat. Część korzeni (również powietrznych) u góry mi trochę zdrewniała (przesuszyłam go - czyli podlewałam raz na tydzien). Pozostaje jeszcze z przesadzaniem kwestia korzeni powietrznych - ta sama pani w ogrodniczym powiedziała, że mój storczyk je wypuszcza bo ma za małą doniczkę i trzeba kupić mu większą i je tam wsadzić w podłoże. Rozmawiałam wczoraj z babcią która całe życie zajmowala się ogrodnictwem i powiedziała żeby absolutnie tego nie robić, bo on oddycha tymi korzeniami i jak je wsadzę do doniczki to już po kwiatku. Tylko trochę kiepsko bo on te korzenie powietrzne ma długie i jest ich niestety całkiem dużo. Mam teraz dylemat i wstrzymam się z przesadzeniem do jutra. Jeśli ktoś z Was może mi doradzić jeszcze raz, to bardzo Was proszę.

[attachment=2]20150525_114434.jpg[/attachment][attachment=1]20150525_114418.jpg[/attachment][attachment=0]20150525_114443.jpg[/attachment]

Pozdrawiam
  • Cytuj Marta

Re: Niezydentyfikowane szkodniki na moim storczyku

Post Autor Marta » 06-05-2015, 12:02

Muszą latać wtedy małe czarne muszki. Są bardzo szybkie, trudne do zauważenia, a łatwe do pomylenia z ziemiórkami. Trzeba leczyć wszystkie rośliny w pomieszczeniu. Najłatwiej leczyć i skutecznie, pałeczkami doglebowymi Tarcznik i brykietami Bros. Można to kupić przez internet. Trzeba zastosować połowę zalecanej porcji. Po miesiącu dobić następne, wylęgające się drugim środkiem. Wciornastki to ciężkie szkodniki. W ubiegłym roku wprowadziłam je stawiając obok storczyków flancę pomidora czereśniowego, który zamierzałam uprawiać w skrzynce na parapecie. Pomidorków było słownie pięć, a storczyki cofnęły się w rozwoju o rok. Trzeba działać szybko. Marta
Muszą latać wtedy małe czarne muszki. Są bardzo szybkie, trudne do zauważenia, a łatwe do pomylenia z ziemiórkami. Trzeba leczyć wszystkie rośliny w pomieszczeniu. Najłatwiej leczyć i skutecznie, pałeczkami doglebowymi Tarcznik i brykietami Bros. Można to kupić przez internet. Trzeba zastosować połowę zalecanej porcji. Po miesiącu dobić następne, wylęgające się drugim środkiem. Wciornastki to ciężkie szkodniki. W ubiegłym roku wprowadziłam je stawiając obok storczyków flancę pomidora czereśniowego, który zamierzałam uprawiać w skrzynce na parapecie. Pomidorków było słownie pięć, a storczyki cofnęły się w rozwoju o rok. Trzeba działać szybko. Marta
  • Cytuj Merghen

Re: Niezydentyfikowane szkodniki na moim storczyku

Post Autor Merghen » 06-05-2015, 09:00

Wygląda to na atak wciornastków.
Wygląda to na atak wciornastków.
  • Cytuj Bulma

Re: Niezydentyfikowane szkodniki na moim storczyku

Post Autor Bulma » 06-05-2015, 08:34

Dzięki, sprawdziłam i w sumie robaczki najbardziej przypominają mączniki. Dziś zauważyłam niestety, że liście zmieniają barwę - pojawiają się na nich białe kropki.
Załączniki
20150506_092447.jpg
liście dziś rano
Dzięki, sprawdziłam i w sumie robaczki najbardziej przypominają mączniki. Dziś zauważyłam niestety, że liście zmieniają barwę - pojawiają się na nich białe kropki.
  • Cytuj ggg

Re: Niezydentyfikowane szkodniki na moim storczyku

Post Autor ggg » 05-05-2015, 20:52

Poszukaj w bibliotece
Poszukaj w bibliotece
  • Cytuj Bulma

Re: Niezydentyfikowane szkodniki na moim storczyku

Post Autor Bulma » 05-05-2015, 18:52

Nie skaczą, w ciagu dnia nie są aktywne - widać je tylko wieczorem.
Nie skaczą, w ciagu dnia nie są aktywne - widać je tylko wieczorem.
  • Cytuj natka_211

Re: Niezydentyfikowane szkodniki na moim storczyku

Post Autor natka_211 » 05-05-2015, 07:49

Czy one skaczą? Są podłużne czy bardziej okrągłe? Ze zdjęcia nie można nic wywnioskować ale z opisu wynika, że storczyk otrzymywał za dużo wody, więc jedyne co mi się nasuwa to skoczkonogi. Jeżeli ten mały coś skacze tzn że to skoczkonogi i dobrym wyjściem z sytuacji jest przesadzenie storczyka. Pamiętaj tylko, żeby pozbyć się starego podłoża, dobrze wypłukać korzenie i użyć albo nowej doniczki albo starą dobrze wymyć i wyparzyć by nie przenieść szkodników do nowego lokum.
Czy one skaczą? Są podłużne czy bardziej okrągłe? Ze zdjęcia nie można nic wywnioskować ale z opisu wynika, że storczyk otrzymywał za dużo wody, więc jedyne co mi się nasuwa to skoczkonogi. Jeżeli ten mały coś skacze tzn że to skoczkonogi i dobrym wyjściem z sytuacji jest przesadzenie storczyka. Pamiętaj tylko, żeby pozbyć się starego podłoża, dobrze wypłukać korzenie i użyć albo nowej doniczki albo starą dobrze wymyć i wyparzyć by nie przenieść szkodników do nowego lokum.
  • Cytuj Bulma

Niezidentyfikowane szkodniki na moim storczyku

Post Autor Bulma » 04-05-2015, 23:30

Witajcie.
Od trzech miesięcy jestem posiadaczką phalaenopsisa - mojego prezentu urodzinowego. Po pierwsze, na starcie popełniłam błąd (możecie na mnie krzyczeć ile chcecie, bo należy mi się)- przy kupnie kwiatka, pani w kwiaciarni powiedziała mężowi, że należy podlewać go co 4 dni, wlewając wodę do spodka, niech sobie ją "wypije". Skutkiem tego jest fakt, że w doniczce powoli zaczynają pojawiać się kropeczki pleśni - storczyk będzie w przyszlym tygodniu przesadzany, bo akurat kończy kwitnienie (już zrzuca kwiatki).
Bardziej zaniepokoił mnie fakt, że w doniczce (i podłożu - korze) chodzą sobie małe robaczki. Liście storczyka są chyba w dobrym stanie - bez przebarwień, jędrne i ładne. W jednym miejscu chyba liść jest lekko przypalony od słońca, chociaż to dziwne, bo stoi na parapecie od strony północno-zachodniej (tylko z tej strony mamy okna). Roslinka wypuszcza dużo korzeni powietrznych - od razu pytanie - czy przy przesadzaniu wolno włożyć je do doniczki, czy powinny zostac na zewnątrz?

Czy możecie pomóc mi zidentyfikować co to za robaczki? Mają kolor biało-brązowy, wielkośc ok. 2mm. Nie ma żadnych objawów typu "kłaczki" czy pajęczyny. Nie chodzą po kwiatku, tylko w doniczce. Na zdjęciu niestety średnio je widać. Czy jest jakiś uniwersalny środek na szkodniki?

Będę wdzięczna za odpowiedzi.
Pozdrawiam
Załączniki
20150504_235209.jpg
Robaczki
20150504_235656.jpg
Liscie z tylu - zaznaczony "przypalony" obszar
20150504_235629.jpg
Korzenie powietrzne
20150504_235529.jpg
Liście z przodu
Witajcie.
Od trzech miesięcy jestem posiadaczką phalaenopsisa - mojego prezentu urodzinowego. Po pierwsze, na starcie popełniłam błąd (możecie na mnie krzyczeć ile chcecie, bo należy mi się)- przy kupnie kwiatka, pani w kwiaciarni powiedziała mężowi, że należy podlewać go co 4 dni, wlewając wodę do spodka, niech sobie ją "wypije". Skutkiem tego jest fakt, że w doniczce powoli zaczynają pojawiać się kropeczki pleśni - storczyk będzie w przyszlym tygodniu przesadzany, bo akurat kończy kwitnienie (już zrzuca kwiatki).
Bardziej zaniepokoił mnie fakt, że w doniczce (i podłożu - korze) chodzą sobie małe robaczki. Liście storczyka są chyba w dobrym stanie - bez przebarwień, jędrne i ładne. W jednym miejscu chyba liść jest lekko przypalony od słońca, chociaż to dziwne, bo stoi na parapecie od strony północno-zachodniej (tylko z tej strony mamy okna). Roslinka wypuszcza dużo korzeni powietrznych - od razu pytanie - czy przy przesadzaniu wolno włożyć je do doniczki, czy powinny zostac na zewnątrz?

Czy możecie pomóc mi zidentyfikować co to za robaczki? Mają kolor biało-brązowy, wielkośc ok. 2mm. Nie ma żadnych objawów typu "kłaczki" czy pajęczyny. Nie chodzą po kwiatku, tylko w doniczce. Na zdjęciu niestety średnio je widać. Czy jest jakiś uniwersalny środek na szkodniki?

Będę wdzięczna za odpowiedzi.
Pozdrawiam

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET