logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Plamy, plamy, plamy...

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Plamy, plamy, plamy...

  • Cytuj Agnieszka i Marek

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor Agnieszka i Marek » 04-10-2015, 20:40

Panie Janie. Nie da się polemizować gdy dyskutanci mówią o różnych sprawach. Pan uprawia swoje storczyki w szklarni i na tym się zna. Ja na parapecie. O uprawie w szklarni wiem tyle tylko, że storczyki tam uprawiane wybaczają więcej błędów, łatwiej przeżywają i łatwiej zakwitają. Nie mam i nie zamierzam mieć szklarni. Nie będę zatem z Panem dyskutował o uprawie tam storczyków. Jeżeli jednak zaprosi Pan do dyskusji kogoś kto zna się na uprawie storczyków w szklarni (np. p. Tadeusza Kusibaba , Danusię Pańczyk albo inną osobę której rośliny zachwycają) to chętnie poczytam. Każda uwaga może sprawić, że moim parapetowcom będzie lepiej. Pozdrawiam i żegnam. Marek Siwik.
Panie Janie. Nie da się polemizować gdy dyskutanci mówią o różnych sprawach. Pan uprawia swoje storczyki w szklarni i na tym się zna. Ja na parapecie. O uprawie w szklarni wiem tyle tylko, że storczyki tam uprawiane wybaczają więcej błędów, łatwiej przeżywają i łatwiej zakwitają. Nie mam i nie zamierzam mieć szklarni. Nie będę zatem z Panem dyskutował o uprawie tam storczyków. Jeżeli jednak zaprosi Pan do dyskusji kogoś kto zna się na uprawie storczyków w szklarni (np. p. Tadeusza Kusibaba , Danusię Pańczyk albo inną osobę której rośliny zachwycają) to chętnie poczytam. Każda uwaga może sprawić, że moim parapetowcom będzie lepiej. Pozdrawiam i żegnam. Marek Siwik.
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor Jan Ciepłucha » 03-10-2015, 17:22

Renia T pisze:zakraść się i ponapawać się w samotności


Reniu, jak już będziesz w drodze, to daj znać. Podam miejsce skrytki, w której ukryty jest klucz, cobyś nie musiała oglądać tylko przez szybę.
Aaaa...właściwie to nie lepiej byłoby w towarzystwie? Nie mam na myśli rzecz jasna, samego siebie, no bo ja , to co to za towarzystwo.
[quote="Renia T"]zakraść się i ponapawać się w samotności [/quote]

Reniu, jak już będziesz w drodze, to daj znać. Podam miejsce skrytki, w której ukryty jest klucz, cobyś nie musiała oglądać tylko przez szybę.
Aaaa...właściwie to nie lepiej byłoby w towarzystwie? Nie mam na myśli rzecz jasna, samego siebie, no bo ja , to co to za towarzystwo.
  • Cytuj Renia T

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor Renia T » 03-10-2015, 10:37

Uff...Dobrze, że mieszkam dalekooo od tej oranżerii jestem poza podejrzeniami. :lol: :lol: :lol:

Chociaż... zakraść się i ponapawać się w samotności pięknem storczyków jest całkiem ponętnym pomysłem, Janie Ty to potrafisz zainspirować nawet nieszpiegowskie jednostki. :lol: :geek:
Uff...Dobrze, że mieszkam dalekooo od tej oranżerii jestem poza podejrzeniami. :lol: :lol: :lol:

Chociaż... zakraść się i ponapawać się w samotności pięknem storczyków jest całkiem ponętnym pomysłem, Janie Ty to potrafisz zainspirować nawet nieszpiegowskie jednostki. :lol: :geek:
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor Jan Ciepłucha » 02-10-2015, 20:30

SureLooksGoodToMe pisze: mogę na 99% powiedzieć, że plamy na liściach Pańskich okazów zostały spowodowane dodatkiem Osmocote do podłoża.Pozdrawiam


:o :o :o Nigdy do Stanhopei Osmocote nie stosowałem!!! Ale skoro jest Pan pewien, że Stanhopee Osmocote dostały, to proszę mi zdradzić, kto zacz śmiał zakraść się do mojej oranżerii pod moją nieobecność i nasypać rzeczonego Osmocote???? Przecież, skoro jest Pan pewien, że ktoś nasypał, no to nie ma wątpliwości, musi Pan znać personalia tego agenta. Żądam upublicznienia danych osobowych!!! Dobierzemy mu się do skóry, żeby nigdy więcej nie przychodziły mu do głowy takie głupie dowcipy. :lol: :lol:
A co do Osmocote, to od kilku lat z powodzeniem stosuję ten nawóz do najbardziej żarłocznych storczyków i zarazem przechodzących głęboki okres spoczynku. I tak Osmocote dostają np.: wszystkie "śpiochy", Phayus-y, Habenarie, Calante.
A co do Prof. Orlikowskiego. Jasne że tytuł jeszcze o niczym nie świadczy. Tu się zgadzam. Tyle że (w/g mojej oceny) jest on najlepszym fitopatologiem w naszym kraju. Pod jego nadzorem jest cała moja produkcja szkółkarska i jemu to zawdzięczam poziom zdrowotności.
[quote="SureLooksGoodToMe"] mogę na 99% powiedzieć, że plamy na liściach Pańskich okazów zostały spowodowane dodatkiem Osmocote do podłoża.Pozdrawiam[/quote]

:o :o :o Nigdy do Stanhopei Osmocote nie stosowałem!!! Ale skoro jest Pan pewien, że Stanhopee Osmocote dostały, to proszę mi zdradzić, kto zacz śmiał zakraść się do mojej oranżerii pod moją nieobecność i nasypać rzeczonego Osmocote???? Przecież, skoro jest Pan pewien, że ktoś nasypał, no to nie ma wątpliwości, musi Pan znać personalia tego agenta. Żądam upublicznienia danych osobowych!!! Dobierzemy mu się do skóry, żeby nigdy więcej nie przychodziły mu do głowy takie głupie dowcipy. :lol: :lol:
A co do Osmocote, to od kilku lat z powodzeniem stosuję ten nawóz do najbardziej żarłocznych storczyków i zarazem przechodzących głęboki okres spoczynku. I tak Osmocote dostają np.: wszystkie "śpiochy", Phayus-y, Habenarie, Calante.
A co do Prof. Orlikowskiego. Jasne że tytuł jeszcze o niczym nie świadczy. Tu się zgadzam. Tyle że (w/g mojej oceny) jest on najlepszym fitopatologiem w naszym kraju. Pod jego nadzorem jest cała moja produkcja szkółkarska i jemu to zawdzięczam poziom zdrowotności.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor SureLooksGoodToMe » 01-10-2015, 22:19

Chętnie tak zrobię. Proszę podać adres, jutro wyślę. To rozwieje wątpliwości. Ale bezdyskusyjnie artykuł jest niezwykle wartościowym źródłem wiedzy, godnym rozpowszechnienia, nie wiem, czy go Pan przeczytał.
Osobiście, jako osoba zafascynowana Stanhopeami od lat i uprawiająca je z różnym skutkiem, mogę na 99% powiedzieć, że plamy na liściach Pańskich okazów zostały spowodowane dodatkiem Osmocote do podłoża. Korzenie żadnego storczyka nie są przystosowane do takiego stężenia soli mineralnych.
I na koniec o tytułach. Na studiach poznałem wielu profesorów. Niektórzy o niezwykłej wiedzy, inni o wiedzy mniej niż przeciętnej, a na pewno mocno nieaktualnej. Dlatego nie lubię zasłaniania się tytułami. Ważny jest człowiek i ważna jest prawda. Czasy wyroczni typu Pytia czy Kasandra minęły ponad 2000 lat temu. Co nie znaczy, że deprecjonuję czyiś tytuł, bo tak nie jest, nie znam osoby, nie oceniam, a jak znam, to się od oceny powstrzymuję ;)

Pozdrawiam
Chętnie tak zrobię. Proszę podać adres, jutro wyślę. To rozwieje wątpliwości. Ale bezdyskusyjnie artykuł jest niezwykle wartościowym źródłem wiedzy, godnym rozpowszechnienia, nie wiem, czy go Pan przeczytał.
Osobiście, jako osoba zafascynowana Stanhopeami od lat i uprawiająca je z różnym skutkiem, mogę na 99% powiedzieć, że plamy na liściach Pańskich okazów zostały spowodowane dodatkiem Osmocote do podłoża. Korzenie żadnego storczyka nie są przystosowane do takiego stężenia soli mineralnych.
I na koniec o tytułach. Na studiach poznałem wielu profesorów. Niektórzy o niezwykłej wiedzy, inni o wiedzy mniej niż przeciętnej, a na pewno mocno nieaktualnej. Dlatego nie lubię zasłaniania się tytułami. Ważny jest człowiek i ważna jest prawda. Czasy wyroczni typu Pytia czy Kasandra minęły ponad 2000 lat temu. Co nie znaczy, że deprecjonuję czyiś tytuł, bo tak nie jest, nie znam osoby, nie oceniam, a jak znam, to się od oceny powstrzymuję ;)

Pozdrawiam
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor Jan Ciepłucha » 01-10-2015, 20:42

SureLooksGoodToMe pisze: Rację miał Marek Siwik.
Pozdrawiam


Proszę wybaczyć mi brak pokory, Ale pozwolę sobie wejść w polemikę z Markiem Siwikiem.
Otóż i owszem, są objawy chorobowe niemal nieróżniące się, a wywołane zgoła różnymi przyczynami. Ale w tym przypadku diagnoza nie była trudna. A właśnie tak wyglądające zmiany na moich Stanchopeach nie kto inny, ale Prof. Orlikowski- fitopatolog ze Skierniewic, określił jako objawy infekcji bakteryjnej. Pozwolę więc sobie pozostać na swoim stanowisku. Ażeby obronić własny honor, proszę o przesłanie na mój adres powiedzmy 1/2 liścia do analizy laboratoryjnej. Obadamy. Wtedy nie pozostanie cień wątpliwości.
[quote="SureLooksGoodToMe"] Rację miał Marek Siwik.
Pozdrawiam[/quote]

Proszę wybaczyć mi brak pokory, Ale pozwolę sobie wejść w polemikę z Markiem Siwikiem.
Otóż i owszem, są objawy chorobowe niemal nieróżniące się, a wywołane zgoła różnymi przyczynami. Ale w tym przypadku diagnoza nie była trudna. A właśnie tak wyglądające zmiany na moich Stanchopeach nie kto inny, ale Prof. Orlikowski- fitopatolog ze Skierniewic, określił jako objawy infekcji bakteryjnej. Pozwolę więc sobie pozostać na swoim stanowisku. Ażeby obronić własny honor, proszę o przesłanie na mój adres powiedzmy 1/2 liścia do analizy laboratoryjnej. Obadamy. Wtedy nie pozostanie cień wątpliwości.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor SureLooksGoodToMe » 01-10-2015, 14:18

Przykro to mówić, ale nikt nie miał racji. Ani grzyb, ani bakteria, ani wirus. Tylko zaburzenia gospodarką wodno-mineralną i wynikające z nich objawy fizjologiczne. Rację miał Marek Siwik.
A wszystko to można znaleźć w artykule, o którym wspominałem w innym wątku, a który jest w Bibliotece lub tutaj http://www.firstrays.com/PDF/What_Do_Orchids_Eat.pdf

Pozdrawiam
Przykro to mówić, ale nikt nie miał racji. Ani grzyb, ani bakteria, ani wirus. Tylko zaburzenia gospodarką wodno-mineralną i wynikające z nich objawy fizjologiczne. Rację miał Marek Siwik.
A wszystko to można znaleźć w artykule, o którym wspominałem w innym wątku, a który jest w Bibliotece lub tutaj [url]http://www.firstrays.com/PDF/What_Do_Orchids_Eat.pdf[/url]

Pozdrawiam
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor Jan Ciepłucha » 20-09-2015, 07:28

No tak. Stanhopea powinna rosnąć w cieniu. Może w ogóle nie oglądać promieni słonecznych. U mnie wszystkie są podwieszone pod stołami o szklanych blatach, na których stoi cała reszta storczyków. Tylko na czas kwitnienia są podwieszane wyżej.
No tak. Stanhopea powinna rosnąć w cieniu. Może w ogóle nie oglądać promieni słonecznych. U mnie wszystkie są podwieszone pod stołami o szklanych blatach, na których stoi cała reszta storczyków. Tylko na czas kwitnienia są podwieszane wyżej.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor SureLooksGoodToMe » 19-09-2015, 20:21

Młode rośliny+dość mocne nasłonecznienie+nieobecność w domu=rzeczone poparzenie ;)
Młode rośliny+dość mocne nasłonecznienie+nieobecność w domu=rzeczone poparzenie ;)
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor Jan Ciepłucha » 18-09-2015, 19:51

Kiedy czytałem post o poparzeniu, ścierpła mi skóra. :o
A jaki był rzeczywisty powód poparzenia?
Kiedy czytałem post o poparzeniu, ścierpła mi skóra. :o
A jaki był rzeczywisty powód poparzenia?
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor SureLooksGoodToMe » 17-09-2015, 07:25

Fałszywy alarm. Powód poparzenia był jednak inny.
Fałszywy alarm. Powód poparzenia był jednak inny.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor SureLooksGoodToMe » 16-09-2015, 20:31

Po raz kolejny okazuje się, że doświadczenia różnych osób w tych samych kwestiach mogą być diametralnie inne. Po oprysku Miedzianem poparzyło liście wszystkich moich Stanhopei...
Po raz kolejny okazuje się, że doświadczenia różnych osób w tych samych kwestiach mogą być diametralnie inne. Po oprysku Miedzianem poparzyło liście wszystkich moich Stanhopei...
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor Jan Ciepłucha » 08-09-2015, 19:23

Od czasu do czasu miedzią opryskuję wszystkie swoje storczyki i poza opisanym przypadkiem nie obserwowałem żadnych zmian, a środka daję powyżej podwójnej dawki, żeby mieć pewność skuteczności. W produkcji szkółkarskiej opryski wykonuję co 2 tygodnie, żeby zabezpieczyć młode przyrosty, a że środek nie jest spłukiwany, liście po kilku opryskach stają się niebieskie i wszystko jest ok. Tyle moich doświadczeń.
Od czasu do czasu miedzią opryskuję wszystkie swoje storczyki i poza opisanym przypadkiem nie obserwowałem żadnych zmian, a środka daję powyżej podwójnej dawki, żeby mieć pewność skuteczności. W produkcji szkółkarskiej opryski wykonuję co 2 tygodnie, żeby zabezpieczyć młode przyrosty, a że środek nie jest spłukiwany, liście po kilku opryskach stają się niebieskie i wszystko jest ok. Tyle moich doświadczeń.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor SureLooksGoodToMe » 08-09-2015, 07:39

Czy to prawda, że Miedzian jest niebezpieczny dla Dendrobium? Poza Lycaste opryskałem kilka Dendrobiów, nie chciałbym ich stracić. Na razie nic złego się nie dzieje, ale oprysk był zaledwie tydzień temu. Będę wdzięczny za spostrzeżenia, najlepiej wynikające z doświadczenia.

Pozdrawiam,

Michał
Czy to prawda, że Miedzian jest niebezpieczny dla Dendrobium? Poza Lycaste opryskałem kilka Dendrobiów, nie chciałbym ich stracić. Na razie nic złego się nie dzieje, ale oprysk był zaledwie tydzień temu. Będę wdzięczny za spostrzeżenia, najlepiej wynikające z doświadczenia.

Pozdrawiam,

Michał
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor Jan Ciepłucha » 01-09-2015, 19:18

Nie potrzeba tak często stosować środka. Pozostaje on aktywny, dopóki jest na liściu. Kumulacja miedzi na wykształconych liściach wprawdzie nie szkodzi, a przynajmniej ja nigdy takiej szkodliwości nie zaobserwowałem, poza opisanym powyżej. Jedynym ubocznym skutkiem jest niebieskawy ich kolor.
Nie potrzeba tak często stosować środka. Pozostaje on aktywny, dopóki jest na liściu. Kumulacja miedzi na wykształconych liściach wprawdzie nie szkodzi, a przynajmniej ja nigdy takiej szkodliwości nie zaobserwowałem, poza opisanym powyżej. Jedynym ubocznym skutkiem jest niebieskawy ich kolor.
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor SureLooksGoodToMe » 31-08-2015, 18:07

Panie Janie, dziękuję za rady. Dzisiaj zrobiłem oprysk Miedzianem 50 WP, za tydzień powtórzę zabieg. Niektóre liście Lycaste jeszcze nie są całkiem wykształcone, ale nie chciałem dłużej czekać.

Pozdrawiam,

Michał
Panie Janie, dziękuję za rady. Dzisiaj zrobiłem oprysk Miedzianem 50 WP, za tydzień powtórzę zabieg. Niektóre liście Lycaste jeszcze nie są całkiem wykształcone, ale nie chciałem dłużej czekać.

Pozdrawiam,

Michał
  • Cytuj Jan Ciepłucha

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor Jan Ciepłucha » 22-08-2015, 07:11

To są moim zdaniem zmiany bakteryjne. Klasyczny przykład. A więc miedź. Nazwy handlowe są różne. Proszę pamiętać że środki miedziowe mogą spowodować przewężenia na miękkich, wykształcających się liściach gatunków takich jak: Licaste, Stanhopea, czy Promenaea i inne. Po wykształceniu się liścia wygląda to tak jakby ktoś jakąś niewidzialną tasiemką w połowie nieco ten liść związał, przy czym w miejscu przewężenia brzegi i blaszka liściowa są nieco zbrązowiałe. Nie szkodzi to rozwojowi, ale źle wygląda. Należy więc unikać opryskiwania nie wykształconych liści. Taka plamistość zwykle pojawia się na już wykształconych liściach.
To są moim zdaniem zmiany bakteryjne. Klasyczny przykład. A więc miedź. Nazwy handlowe są różne. Proszę pamiętać że środki miedziowe mogą spowodować przewężenia na miękkich, wykształcających się liściach gatunków takich jak: Licaste, Stanhopea, czy Promenaea i inne. Po wykształceniu się liścia wygląda to tak jakby ktoś jakąś niewidzialną tasiemką w połowie nieco ten liść związał, przy czym w miejscu przewężenia brzegi i blaszka liściowa są nieco zbrązowiałe. Nie szkodzi to rozwojowi, ale źle wygląda. Należy więc unikać opryskiwania nie wykształconych liści. Taka plamistość zwykle pojawia się na już wykształconych liściach.
  • Cytuj Marta

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor Marta » 21-08-2015, 16:58

Na zygopetalum często rozwija się lekka choroba grzybowa. Najczęściej skutkiem spryskiwania liści. Gdy mu się byt polepszy sam się leczy. W małej ilości nie jest to grożne. Szkoda że wyrzuciłaś. M
Na zygopetalum często rozwija się lekka choroba grzybowa. Najczęściej skutkiem spryskiwania liści. Gdy mu się byt polepszy sam się leczy. W małej ilości nie jest to grożne. Szkoda że wyrzuciłaś. M
  • Cytuj gggoska

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor gggoska » 21-08-2015, 14:18

Nie pomogę ale chętnie poczytam co z tym zrobić bo również zmagam się z podobnym problemem, który pojawił się nie wiadoma skąd i dlaczego. Zygopetlum i jednego Phalaenopsisa już wyrzuciłam - teraz w kolejce czeka Cymbidium, Miltonia i Phalaenopsis. Cymbidium pryskałam mieszanką Topsinu i Previcur i jakby pomogło ale teraz plamy wróciły z siłą wodospadu :( . Może powinnam być bardziej sumienna w opryskach a nie spoczywać na laurach po dwóch próbach.
Nie pomogę ale chętnie poczytam co z tym zrobić bo również zmagam się z podobnym problemem, który pojawił się nie wiadoma skąd i dlaczego. Zygopetlum i jednego Phalaenopsisa już wyrzuciłam - teraz w kolejce czeka Cymbidium, Miltonia i Phalaenopsis. Cymbidium pryskałam mieszanką Topsinu i Previcur i jakby pomogło ale teraz plamy wróciły z siłą wodospadu :( . Może powinnam być bardziej sumienna w opryskach a nie spoczywać na laurach po dwóch próbach.
  • Cytuj Lisek92

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor Lisek92 » 21-08-2015, 13:20

Może jest to plamistość liści? Wygooglałam to w grafice na innym forum. Proszę, oto link:
http://www.floraforum.pl/index.php?topic=8724.0
Może jest to plamistość liści? Wygooglałam to w grafice na innym forum. Proszę, oto link:
[url]http://www.floraforum.pl/index.php?topic=8724.0[/url]
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor SureLooksGoodToMe » 21-08-2015, 13:08

No właśnie to nie szkodniki. Ani śladu po nich.
No właśnie to nie szkodniki. Ani śladu po nich.
  • Cytuj Marta

Re: Plamy, plamy, plamy...

Post Autor Marta » 21-08-2015, 12:45

Wygląda to, to jak ślady po szkodnikach ssących. Marta
Wygląda to, to jak ślady po szkodnikach ssących. Marta
  • Cytuj SureLooksGoodToMe

Plamy, plamy, plamy...

Post Autor SureLooksGoodToMe » 21-08-2015, 08:42

Witam. Po raz kolejny podczas swojej przygody ze storczykami mam problem z plamami, które pojawiają się na liściach. Zwykle zaczyna się od jeden rośliny i przenosi na następne, mimo że używam świeżej wody do każdego okazu i nie stosuję spryskiwania. Plamy są suche, wyraźnie wklęsłe, rozsiane. Dawniej próbowałem opryskiwać fungicydami, bez skutku. Na zdjęciu porażony liść Lycaste.
image.jpg

image.jpg


Co to może być? Poza tym zaatakowało Vandy, Dendrobia, Calanthe, Brassie.

Pozdrawiam i dziękuję za spostrzeżenia,

Michał
Witam. Po raz kolejny podczas swojej przygody ze storczykami mam problem z plamami, które pojawiają się na liściach. Zwykle zaczyna się od jeden rośliny i przenosi na następne, mimo że używam świeżej wody do każdego okazu i nie stosuję spryskiwania. Plamy są suche, wyraźnie wklęsłe, rozsiane. Dawniej próbowałem opryskiwać fungicydami, bez skutku. Na zdjęciu porażony liść Lycaste.
[attachment=1]image.jpg[/attachment]
[attachment=0]image.jpg[/attachment]

Co to może być? Poza tym zaatakowało Vandy, Dendrobia, Calanthe, Brassie.

Pozdrawiam i dziękuję za spostrzeżenia,

Michał

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET