logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Co dolega vandzie? Pilne

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Co dolega vandzie? Pilne

  • Cytuj seramis

Re: Co dolega vandzie? Pilne

Post Autor seramis » 21-06-2016, 08:04

Niestety to była fusariosa. Już nie mam tej vandy. Nawet cięcie trzonu nic nie dało :(
Niestety to była fusariosa. Już nie mam tej vandy. Nawet cięcie trzonu nic nie dało :(
  • Cytuj titus1

Re: Co dolega vandzie? Pilne

Post Autor titus1 » 20-12-2015, 17:47

Obawiam się, że może być fusarium. Roślina zaatakowana najczęściej ginie. Grzyb atakuj wiązki przewodzące, co objawia się purpurowym pierścieniem po przecięciu łodygi zaatakowanej rośliny. Jedynym rozwiązaniem jest radykalne cięcie i obserwowanie. Najczęściej zewnętrzne objawy na roślinie oznaczają już zajęcie całej rośliny.
Obawiam się, że może być fusarium. Roślina zaatakowana najczęściej ginie. Grzyb atakuj wiązki przewodzące, co objawia się purpurowym pierścieniem po przecięciu łodygi zaatakowanej rośliny. Jedynym rozwiązaniem jest radykalne cięcie i obserwowanie. Najczęściej zewnętrzne objawy na roślinie oznaczają już zajęcie całej rośliny.
  • Cytuj gggoska

Re: Co dolega vandzie? Pilne

Post Autor gggoska » 19-12-2015, 16:43

No niestety te choróbska grzybowe są bardzo ciężkie do wyleczenia- przeważnie (przynajmniej u mnie) kończy się zejściem rośliny. Udało mi się dwukrotnie uratować storczyka przy nawet już nie wiem ilu zgonach. Jedna z odratowanych vandovatych wyglądała tak

DSCN3769.JPG


oprócz oprysków ucięłam trzon do zdrowego a powyżej cięcia były ze dwa korzonki i odżyła, teraz jest trzy razy wyższa i ma las korzeni ale na kwiaty nadal czekam. Aktualnie jestem na etapie tracenia Sedirea japonica- już zgubiła wszystkie liście (w tydzień :twisted: ) i jeszcze kilku roślin- stojących w różnych pokojach, podlewanych oddzielnie i zaatakowanych przez jakieś raczej śmiertelne ścierwo. Pora roku też nie sprzyja odratowywaniu chorasków.
No niestety te choróbska grzybowe są bardzo ciężkie do wyleczenia- przeważnie (przynajmniej u mnie) kończy się zejściem rośliny. Udało mi się dwukrotnie uratować storczyka przy nawet już nie wiem ilu zgonach. Jedna z odratowanych vandovatych wyglądała tak

[attachment=0]DSCN3769.JPG[/attachment]

oprócz oprysków ucięłam trzon do zdrowego a powyżej cięcia były ze dwa korzonki i odżyła, teraz jest trzy razy wyższa i ma las korzeni ale na kwiaty nadal czekam. Aktualnie jestem na etapie tracenia Sedirea japonica- już zgubiła wszystkie liście (w tydzień :twisted: ) i jeszcze kilku roślin- stojących w różnych pokojach, podlewanych oddzielnie i zaatakowanych przez jakieś raczej śmiertelne ścierwo. Pora roku też nie sprzyja odratowywaniu chorasków.
  • Cytuj seramis

Re: Co dolega vandzie? Pilne

Post Autor seramis » 18-12-2015, 20:17

Niestety - przestawienie i opryski na chwilę wyhamowały problem. Tylko na chwilę :( Teraz to wygląda, jakby cały trzon usychał, kolejne liście schną od nasady. Nie ma żadnych pasożytów. Grube korzenie pobierają wodę (przynajmniej tak wygląda). Wychodzi nowy listek. Dlaczego schnie od dołu i obsycha - jakby kurczy się - trzon? Już nie mam pomysłu jak ją ratować. Nawet nie wiem jak kwitnie, bo kupiłam bez żadnego pąka. Może ktoś będzie miał pomysł jak ją ratować? Pliiiiz
Niestety - przestawienie i opryski na chwilę wyhamowały problem. Tylko na chwilę :( Teraz to wygląda, jakby cały trzon usychał, kolejne liście schną od nasady. Nie ma żadnych pasożytów. Grube korzenie pobierają wodę (przynajmniej tak wygląda). Wychodzi nowy listek. Dlaczego schnie od dołu i obsycha - jakby kurczy się - trzon? Już nie mam pomysłu jak ją ratować. Nawet nie wiem jak kwitnie, bo kupiłam bez żadnego pąka. Może ktoś będzie miał pomysł jak ją ratować? Pliiiiz
  • Cytuj seramis

Re: Co dolega vandzie? Pilne

Post Autor seramis » 13-11-2015, 12:33

Aktualizacja - opryskałam jeszcze raz, tym razem Topsinem i przestawiłam do kuchni, gdzie jest cieplej. Wróciła do zdrowia :D
Aktualizacja - opryskałam jeszcze raz, tym razem Topsinem i przestawiłam do kuchni, gdzie jest cieplej. Wróciła do zdrowia :D
  • Cytuj seramis

Re: Co dolega vandzie? Pilne

Post Autor seramis » 04-11-2015, 15:53

Myślę, że masz rację. Nie wpadło mi do głowy, że jest jej za zimno. Pozostałe stoją w kuchni na podgrzewanym parapecie, a ona w pokoju i pod nią nie ma kaloryfera, za to czasem uchylam balkon i choć ją przysłaniam, ale wazon jest cały czas zimny. Opryskałam ją dla odmiany Topsinem i przeniosłam do kuchni. Może będzie dobrze :) Dzięki za podpowiedź
Myślę, że masz rację. Nie wpadło mi do głowy, że jest jej za zimno. Pozostałe stoją w kuchni na podgrzewanym parapecie, a ona w pokoju i pod nią nie ma kaloryfera, za to czasem uchylam balkon i choć ją przysłaniam, ale wazon jest cały czas zimny. Opryskałam ją dla odmiany Topsinem i przeniosłam do kuchni. Może będzie dobrze :) Dzięki za podpowiedź
  • Cytuj gggoska

Re: Co dolega vandzie? Pilne

Post Autor gggoska » 01-11-2015, 08:09

Wg mnie dobrze kombinujesz- ja bym obstawiła fytoftorozę czy inną "grzybiozę"- ja stosowałam Previcur z Topsinem. U mnie vandy chorowały od zimnego parapetu- niby moczone rano, do odpowiedniej wysokości (w pokoju ciepło) a niektóre zaczynały gubić liście a korzenie robiły się brązowe przy trzonie. Wymyśliłam, że może to zimno z parapetu przenika przez wazon i poraża leżące na dnie korzenie. W tej chwili wszystkie Vandowate stoją dodatkowo na kawałku styropianu i od kilku lat nie miałam takiego przypadku (odpukać)
Wg mnie dobrze kombinujesz- ja bym obstawiła fytoftorozę czy inną "grzybiozę"- ja stosowałam Previcur z Topsinem. U mnie vandy chorowały od zimnego parapetu- niby moczone rano, do odpowiedniej wysokości (w pokoju ciepło) a niektóre zaczynały gubić liście a korzenie robiły się brązowe przy trzonie. Wymyśliłam, że może to zimno z parapetu przenika przez wazon i poraża leżące na dnie korzenie. W tej chwili wszystkie Vandowate stoją dodatkowo na kawałku styropianu i od kilku lat nie miałam takiego przypadku (odpukać)
  • Cytuj seramis

Co dolega vandzie? Pilne

Post Autor seramis » 31-10-2015, 13:48

Kupiłam nową vandę. Zaczęło się od bardzo gęstej pajęczyny w koszyczku i mnóstwa rudych pajączków (widziałam tylko tłuste grube kropki? nawet przez lupę) na wszystkich liściach. Opryskałam dwukrotnie trzymając vandę "do góry nogami" i wszystko znikło. Resztki tej pajęczyny (przypominającej zwykłą, ale bardzo gęstą pajęczynę) pozostały w koszyczku. Po jakimś czasie dolne liście zaczęły schnąć od trzonu. Moczę tę vandę jak pozostałe, ale tylko u niej coś dzieje się z liśćmi. Uprzejmie proszę o pilną poradę i pomoc, bo nie chciałabym jej stracić. Opryskałam ją previcurem. Dołączam zdjęcia
Załączniki
ostatnia vanda 001.jpg
ostatnia vanda 002.jpg
ostatnia vanda 003.jpg
Kupiłam nową vandę. Zaczęło się od bardzo gęstej pajęczyny w koszyczku i mnóstwa rudych pajączków (widziałam tylko tłuste grube kropki? nawet przez lupę) na wszystkich liściach. Opryskałam dwukrotnie trzymając vandę "do góry nogami" i wszystko znikło. Resztki tej pajęczyny (przypominającej zwykłą, ale bardzo gęstą pajęczynę) pozostały w koszyczku. Po jakimś czasie dolne liście zaczęły schnąć od trzonu. Moczę tę vandę jak pozostałe, ale tylko u niej coś dzieje się z liśćmi. Uprzejmie proszę o pilną poradę i pomoc, bo nie chciałabym jej stracić. Opryskałam ją previcurem. Dołączam zdjęcia

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET