logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Wełnowce kontratakują...

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Wełnowce kontratakują...

  • Cytuj Marta

Re: Wełnowce kontratakują...

Post Autor Marta » 26-11-2016, 23:00

U mnie wielokrotnie pomogły brykiety Bross i pałeczki ,,Tarcznik,,. Marta
U mnie wielokrotnie pomogły brykiety Bross i pałeczki ,,Tarcznik,,. Marta
  • Cytuj titus1

Re: Wełnowce kontratakują...

Post Autor titus1 » 26-11-2016, 18:38

Hmm, zbierać ręcznie, a co ze stadium larwalnym, którego pewnie nie widać gołym okiem? Grzebiąc w kontach liściowych narobię więcej szkody sztyftem.
Hmm, zbierać ręcznie, a co ze stadium larwalnym, którego pewnie nie widać gołym okiem? Grzebiąc w kontach liściowych narobię więcej szkody sztyftem.
  • Cytuj carameleye

Re: Wełnowce kontratakują...

Post Autor carameleye » 26-11-2016, 18:29

jest taki preparat, który można kupić za pośrednictwem osób, które jeżdżą do DE po storczyki, a raczej za ich uprzejmością, bo chyba nie mogą ich sprzedawać a nazywa się Celaflor. Jest to produkt gotowy do użycia, podobno działa na wszystko. Z przędziorami daje radę, z wełnowcami miałam bardzo małą styczność bo wystarczyło zdjąć je mechanicznie (widać w porę zauważyłam) ale ponoć i na nie działa. Czytałam też te te paskudy uodporniły się na chemię więc życzę powodzenia bo z pewnością się przyda.
jest taki preparat, który można kupić za pośrednictwem osób, które jeżdżą do DE po storczyki, a raczej za ich uprzejmością, bo chyba nie mogą ich sprzedawać a nazywa się Celaflor. Jest to produkt gotowy do użycia, podobno działa na wszystko. Z przędziorami daje radę, z wełnowcami miałam bardzo małą styczność bo wystarczyło zdjąć je mechanicznie (widać w porę zauważyłam) ale ponoć i na nie działa. Czytałam też te te paskudy uodporniły się na chemię więc życzę powodzenia bo z pewnością się przyda.
  • Cytuj Leokadia

Re: Wełnowce kontratakują...

Post Autor Leokadia » 26-11-2016, 09:54

Tylko środek fosforoorganiczny da radę wełnowcom np: Actellic 500 EC. Pachnie nieprzyjemnie.
Tylko środek fosforoorganiczny da radę wełnowcom np: Actellic 500 EC. Pachnie nieprzyjemnie.
  • Cytuj titus1

Wełnowce kontratakują...

Post Autor titus1 » 25-11-2016, 18:57

Witam,
Latem od koleżanki dostałem kilka cattleji do reanimacji po gradobiciu. wcześniej koleżanka radziła się u mnie czym zwalczać wełnowca, który zaatakował jej kolekcję. Poradziłem jej Promanal 60C, którym do tej pory tępiłem uporczywe i opancerzone szkodniki takie jak wełnowce czy tarczniki. Ok, rośliny dotarły do mnie, zostały posadzone w nowym podłożu i zawieszone w foliaku. Bardzo ładnie zareagowały na takie warunki. Na roślinach widać było ślady bytowania wełnowców i martwe kolonie tych paskud. Do jesieni rośliny były prewencyjnie pryskane przy okazji zabiegów na innych roślinach. Jesienią rośliny wróciły do domu, podarowane cattleye poszły do odosobnionego miejsca - lazaretu. W zeszłym tygodniu, gdy je podlewałem nie widziałem niczego, dziś zobaczyłem całą masę kudłatych wysp pod liśćmi. O ja naiwny, myślałem, że jeżeli te szkodniki nie wytwarzają tej woskowej waty, to znaczy, że są martwe. Jakieś musiały przeżyć i właśnie rozpoczęły kontratak.
Czym jeszcze potraktować rośliny, żeby wytępić je doszczętnie? Pałeczki nie wchodzą w grę, bo rośliny mają słaby system korzeniowy i nie wchłoną potrzebnej ilości preparatu systemicznego. Zmywać liście ze wszelkich pozostałości szkodników? Oprysk naprzemienny innym preparatem?
Witam,
Latem od koleżanki dostałem kilka cattleji do reanimacji po gradobiciu. wcześniej koleżanka radziła się u mnie czym zwalczać wełnowca, który zaatakował jej kolekcję. Poradziłem jej Promanal 60C, którym do tej pory tępiłem uporczywe i opancerzone szkodniki takie jak wełnowce czy tarczniki. Ok, rośliny dotarły do mnie, zostały posadzone w nowym podłożu i zawieszone w foliaku. Bardzo ładnie zareagowały na takie warunki. Na roślinach widać było ślady bytowania wełnowców i martwe kolonie tych paskud. Do jesieni rośliny były prewencyjnie pryskane przy okazji zabiegów na innych roślinach. Jesienią rośliny wróciły do domu, podarowane cattleye poszły do odosobnionego miejsca - lazaretu. W zeszłym tygodniu, gdy je podlewałem nie widziałem niczego, dziś zobaczyłem całą masę kudłatych wysp pod liśćmi. O ja naiwny, myślałem, że jeżeli te szkodniki nie wytwarzają tej woskowej waty, to znaczy, że są martwe. Jakieś musiały przeżyć i właśnie rozpoczęły kontratak.
Czym jeszcze potraktować rośliny, żeby wytępić je doszczętnie? Pałeczki nie wchodzą w grę, bo rośliny mają słaby system korzeniowy i nie wchłoną potrzebnej ilości preparatu systemicznego. Zmywać liście ze wszelkich pozostałości szkodników? Oprysk naprzemienny innym preparatem?

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET