logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Zły stan korzeni phalaenopsisów

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Zły stan korzeni phalaenopsisów

  • Cytuj niebieskie migdały

Re: Zły stan korzeni phalaenopsisów

Post Autor niebieskie migdały » 11-02-2017, 16:50

Choć jestem najmłodsza stażem, z osób wypowiadających się w tym wątku, to chyba wiem co Cię trapi. Twój niepokój wydaje mi się całkiem uzasadniony. Gdybyś dołączyła zdjęcia storczyków po namoczeniu korzeni, to wszystko powinno się rozjaśnić. Tak jak Ciebie, niepokoi mnie storczyk nr 1, zwłaszcza zdjęcie nr 2 - widać tu czarne pierścienie na korzeniu na styku z rdzeniem orchidei. Prawdopodobnie korzeń w tym miejscu jest ugnity ( na pewno welamen jest zniszczony, czy rdzeń korzenia, czyli ten biały pręcik jest zniszczony tego jeszcze nie wiemy ) i wysuszony. W przekroju pewnie wygląda tak, jak ta końcówka korzenia powietrznego, którą oznaczyłaś kółkiem ( ten korzeń jest martwy ) Jeśli z otworów - miejsc przebić korzeni - można wywnioskować, że "wnętrze" rdzenia storczyka lub przestrzeń międzyliściowa jest czarna, to niestety martwiłabym się jeszcze bardziej. To może oznaczać, że storczyk był wcześniej w sklepie zalany.
Opisałaś też, że zamgławiasz storczyki - to też może być dodatkowa przyczyna Twoich kłopotów. W zimie powstrzymałabym się z zamgławianiem storczyka. Lepiej nawilżać liście przez przemywanie wodą na waciku, tak by woda nie dostała się do kącików liściowych, a na korzenie powietrzne można położyć nawilżone wodą paski papierowego ręcznika kuchennego ( masz 3 storczyki, więc można się pobawić ) Co prawda wszędzie wyczytasz, że storczyki uwielbiają wilgotne powietrze, ale należy też pamiętać, że jednocześnie muszą mieć zapewniony ruch tego powietrza, tak by nie zagniwały. W zimie trudno jest to osiągnąć, przy zamkniętych oknach w naszych domach/mieszkaniach. Zauważ, że wszyscy doświadczeni storczykarze posiadają w swoich orchidariach, bądź na parapetach zamontowane wiatraczki/wentylatorki, które poprawiają cyrkulacje powietrza. Wtedy zamgławianie ma sens i nie przyniesie strat.

Storczyk nr 2 na pewno jest zbyt głęboko posadzony. Część liści wystaje z podłoża, a przestrzenie międzyliściowe są zasypane. Przy zamgławianiu/podlewaniu woda może ( jest to nawet pewne ) docierać do kącików liściowych i powodować gnicie storczyka. Dodatkowo przy podłożu jakie widzę w doniczce, czyli miał (mielona kora,sphagnum i włókno kokosowe ) 3/4 + kora 1/4 i przy metodzie podlewania jaką stosujesz, doprowadzasz do tego, że części storczyka posadzone w miałkim podłożu, są zbyt mokre i słabo oddychają, a wierzchnia warstwa kory jest zbyt sucha ( kora nie podciągnie wody z namoczonej warstwy miałkiej ), co powoduje zasuszanie korzeni zagłębionych w tej warstwie.

Tak jak poprzedniczki proponowałabym Ci przesadzenie storczyków, wykąpanie w Topsinie ( zwłaszcza storczyk nr 1 ) i spryskanie woda utlenioną 3% ( tylko absolutnie proszę nie stosować, żadnej "wody utlenionej" ze sklepu fryzjerskiego ;-), dla wybicia jajeczek ślimaków. Dla pocieszenia dodam, że rośliny wyglądają na silne, więc powinny przetrwać Twoje zabiegi.
Pozdrowienia.
Choć jestem najmłodsza stażem, z osób wypowiadających się w tym wątku, to chyba wiem co Cię trapi. Twój niepokój wydaje mi się całkiem uzasadniony. Gdybyś dołączyła zdjęcia storczyków po namoczeniu korzeni, to wszystko powinno się rozjaśnić. Tak jak Ciebie, niepokoi mnie storczyk nr 1, zwłaszcza zdjęcie nr 2 - widać tu czarne pierścienie na korzeniu na styku z rdzeniem orchidei. Prawdopodobnie korzeń w tym miejscu jest ugnity ( na pewno welamen jest zniszczony, czy rdzeń korzenia, czyli ten biały pręcik jest zniszczony tego jeszcze nie wiemy ) i wysuszony. W przekroju pewnie wygląda tak, jak ta końcówka korzenia powietrznego, którą oznaczyłaś kółkiem ( ten korzeń jest martwy ) Jeśli z otworów - miejsc przebić korzeni - można wywnioskować, że "wnętrze" rdzenia storczyka lub przestrzeń międzyliściowa jest czarna, to niestety martwiłabym się jeszcze bardziej. To może oznaczać, że storczyk był wcześniej w sklepie zalany.
Opisałaś też, że zamgławiasz storczyki - to też może być dodatkowa przyczyna Twoich kłopotów. W zimie powstrzymałabym się z zamgławianiem storczyka. Lepiej nawilżać liście przez przemywanie wodą na waciku, tak by woda nie dostała się do kącików liściowych, a na korzenie powietrzne można położyć nawilżone wodą paski papierowego ręcznika kuchennego ( masz 3 storczyki, więc można się pobawić ) Co prawda wszędzie wyczytasz, że storczyki uwielbiają wilgotne powietrze, ale należy też pamiętać, że jednocześnie muszą mieć zapewniony ruch tego powietrza, tak by nie zagniwały. W zimie trudno jest to osiągnąć, przy zamkniętych oknach w naszych domach/mieszkaniach. Zauważ, że wszyscy doświadczeni storczykarze posiadają w swoich orchidariach, bądź na parapetach zamontowane wiatraczki/wentylatorki, które poprawiają cyrkulacje powietrza. Wtedy zamgławianie ma sens i nie przyniesie strat.

Storczyk nr 2 na pewno jest zbyt głęboko posadzony. Część liści wystaje z podłoża, a przestrzenie międzyliściowe są zasypane. Przy zamgławianiu/podlewaniu woda może ( jest to nawet pewne ) docierać do kącików liściowych i powodować gnicie storczyka. Dodatkowo przy podłożu jakie widzę w doniczce, czyli miał (mielona kora,sphagnum i włókno kokosowe ) 3/4 + kora 1/4 i przy metodzie podlewania jaką stosujesz, doprowadzasz do tego, że części storczyka posadzone w miałkim podłożu, są zbyt mokre i słabo oddychają, a wierzchnia warstwa kory jest zbyt sucha ( kora nie podciągnie wody z namoczonej warstwy miałkiej ), co powoduje zasuszanie korzeni zagłębionych w tej warstwie.

Tak jak poprzedniczki proponowałabym Ci przesadzenie storczyków, wykąpanie w Topsinie ( zwłaszcza storczyk nr 1 ) i spryskanie woda utlenioną 3% ( tylko absolutnie proszę nie stosować, żadnej "wody utlenionej" ze sklepu fryzjerskiego ;-), dla wybicia jajeczek ślimaków. Dla pocieszenia dodam, że rośliny wyglądają na silne, więc powinny przetrwać Twoje zabiegi.
Pozdrowienia.
  • Cytuj Dorra

Re: Zły stan korzeni phalaenopsisów

Post Autor Dorra » 11-02-2017, 00:16

Coś cię niepokuję... ale ja oglądając przez dłuższy czas te zdjęcia, dołączam się do moich poprzedników, bo nie widzę nic podejrzanego. Ten ciemny odcień/plamy to algi... przynajmniej tak na to wygląda. Kropek które opisujesz na pierwszych dwóch zdjęciach po porostu nie widzę. A te korzenie które można zauważyć przez ścianki doniczek wyglądają na zdrowe.

Masz jakieś podejrzenia, to przesadź storczyki... wyjmując je z doniczek masz możliwość dokładnej kontroli i usunięcia chorych i martwych korzeni.
Coś cię niepokuję... ale ja oglądając przez dłuższy czas te zdjęcia, dołączam się do moich poprzedników, bo nie widzę nic podejrzanego. Ten ciemny odcień/plamy to algi... przynajmniej tak na to wygląda. Kropek które opisujesz na pierwszych dwóch zdjęciach po porostu nie widzę. A te korzenie które można zauważyć przez ścianki doniczek wyglądają na zdrowe.

Masz jakieś podejrzenia, to przesadź storczyki... wyjmując je z doniczek masz możliwość dokładnej kontroli i usunięcia chorych i martwych korzeni.
  • Cytuj Renia T

Re: Zły stan korzeni phalaenopsisów

Post Autor Renia T » 10-02-2017, 22:03

Żadna ze mnie pani, Renia po prostu, po pierwsze zdjęcia nie są ostre, więc trudno mi wróżyć czy te plamki cokolwiek mogą znaczyć, zawsze warto przejrzeć roślinę w poszukiwaniu maleńkich ślimaczków, zalać wodą do samej góry, bedą zwiewać żeby się nie utopić. ;)
Puste korzenie też słabo widoczne na zdjęciu, również tym ze zaznaczonym kółkie, może być wysuszony. Jesli w doniczce jest rzeczywiście miałkie podłoże, a takie się wydaje na ostatnim i przedostatnim zdjęciu pokusiłabym sie o przesadzenie roślin. Zgodnie z prawidłami sztuki wskazanymi wcześniej w linku.
Żadna ze mnie pani, Renia po prostu, po pierwsze zdjęcia nie są ostre, więc trudno mi wróżyć czy te plamki cokolwiek mogą znaczyć, zawsze warto przejrzeć roślinę w poszukiwaniu maleńkich ślimaczków, zalać wodą do samej góry, bedą zwiewać żeby się nie utopić. ;)
Puste korzenie też słabo widoczne na zdjęciu, również tym ze zaznaczonym kółkie, może być wysuszony. Jesli w doniczce jest rzeczywiście miałkie podłoże, a takie się wydaje na ostatnim i przedostatnim zdjęciu pokusiłabym sie o przesadzenie roślin. Zgodnie z prawidłami sztuki wskazanymi wcześniej w linku.
  • Cytuj Marta

Re: Zły stan korzeni phalaenopsisów

Post Autor Marta » 10-02-2017, 21:57

Chyba sprawdziłaś czy nie ma ślimaków. Marta
Chyba sprawdziłaś czy nie ma ślimaków. Marta
  • Cytuj Anetaplaneta

Re: Zły stan korzeni phalaenopsisów

Post Autor Anetaplaneta » 10-02-2017, 20:53

Pani Renato bardzo dziękuję za odpowiedź! :) Bedę wdzięczna, jeżeli poświęci mi Pani jeszcze chwilkę. Może jestem przewrażliwiona, jednak wcześniej straciłam 2 storczyki i dlatego o te chce szczególnie walczyć. Wciąż martwią mnie te wypalone korzenie widoczne na zdjęciu nr 7 i 8. Czy zostawić je takie jakie są? A z tym stożkiem wzrostu też tak myślałam, że to tylko od wybijania nowych korzeni, jednak przez te 3 tygodnie znacznie się to powiększyło... a na korzeniach "wybijających się" pojawiły się czarne kropeczki, wcześniej ich nie było (widać je na pierwszych zdjęciach) Czy to aby na pewno nie jest robota jakiegoś wrednego szkodnika?
Pani Renato bardzo dziękuję za odpowiedź! :) Bedę wdzięczna, jeżeli poświęci mi Pani jeszcze chwilkę. Może jestem przewrażliwiona, jednak wcześniej straciłam 2 storczyki i dlatego o te chce szczególnie walczyć. Wciąż martwią mnie te wypalone korzenie widoczne na zdjęciu nr 7 i 8. Czy zostawić je takie jakie są? A z tym stożkiem wzrostu też tak myślałam, że to tylko od wybijania nowych korzeni, jednak przez te 3 tygodnie znacznie się to powiększyło... a na korzeniach "wybijających się" pojawiły się czarne kropeczki, wcześniej ich nie było (widać je na pierwszych zdjęciach) Czy to aby na pewno nie jest robota jakiegoś wrednego szkodnika?
  • Cytuj Renia T

Re: Zły stan korzeni phalaenopsisów

Post Autor Renia T » 10-02-2017, 17:07

Poza tym, że jest suchy jak wiór i za podłoże ma jakis miał zamiast dużych kawałków kory nie widzę żeby działo się z nim coś złego, podlej/namocz solidnie i zapraszam do lektury. Na zdjęciach nie widzę stożka wzrostu, a podsychanie, to normalne w miejscu, gdzie przebił się korzeń powietrzny. Czytaj i jeszcze raz czytaj i będzie dobrze.
Poza tym, że jest suchy jak wiór i za podłoże ma jakis miał zamiast dużych kawałków kory nie widzę żeby działo się z nim coś złego, podlej/namocz solidnie i [url=http://www.forum.storczyki.pl/viewtopic.php?f=17&t=904#p6261]zapraszam do lektury[/url]. Na zdjęciach nie widzę stożka wzrostu, a podsychanie, to normalne w miejscu, gdzie przebił się korzeń powietrzny. Czytaj i jeszcze raz czytaj i będzie dobrze.
  • Cytuj Anetaplaneta

Zły stan korzeni phalaenopsisów

Post Autor Anetaplaneta » 10-02-2017, 14:35

Witam!
Posiadam 3 storczyki phalaenopsis. Podlewam je poprzez zamoczenie 3/4 doniczki w wodzie na 20 min, co około 8-10 dni. Ponadto są zraszane mgiełką co 1-2 dni. Okno wschodnie. Wszystkie są w trakcie kwitnienia.
I z każdym mam podobne problemy :(

1. Mam go ok 3 tygodnie- coś złego dzieje się ze stożkiem wzrostu. Na pewno nie został zalany, a te czerniejące miejsca nie są mokre, tylko wysuszone. Co to może być?

20170210_133650.jpg
Storczyk nr 1
20170210_133714.jpg
Nr1
20170210_134420.jpg
NR1
20170210_134505.jpg
NR1

2. Mam go od tygodnia (dziś mam zamiar go podlać pierwszy raz) - część korzeni ma całkowicie wysuszone. Jednak gdy próbowałam je podciąć w środku są czarne i sypkie, jak węgiel. Podejrzewam, że to wina zbyt mocnego nawożenia w sklepie. Jak z nim postępować? Te korzenie które nie są wysuszone nabierają dziwne kolory, część ma bardzo ciemny intensywnie zielony kolor (nienaturalny jak na storczyka) a inna cześć z kolei bieleje, pokryta jest białymi jakby kropkami. Wszystko zaprezentuję na zdjęciach.

20170210_132621.jpg
Storczyk nr 2
20170210_132732.jpg
20170210_133201.jpg
20170210_133323.jpg
20170210_133342.jpg
20170210_133421.jpg

3. Jest ze mną od ok 3 tygodni, a jego korzenie zaczynają nabierać podobnego koloru jak nr 2 ( ciemnego zielonego). Dla niego nie wstawiam już zdjęć, gdyż on najmniej mnie niepokoi. Chociaż gdy go kupiłam miał mnóstwo pąków, które około tydzień temu poodpadały :( A jednak wygląda "najzdrowiej".

Bardzo proszę o porady, jak się nimi zaopiekować. Będę bardzo bardzo wdzięczna!
Witam!
Posiadam 3 storczyki phalaenopsis. Podlewam je poprzez zamoczenie 3/4 doniczki w wodzie na 20 min, co około 8-10 dni. Ponadto są zraszane mgiełką co 1-2 dni. Okno wschodnie. Wszystkie są w trakcie kwitnienia.
I z każdym mam podobne problemy :(

1. Mam go ok 3 tygodnie- coś złego dzieje się ze stożkiem wzrostu. Na pewno nie został zalany, a te czerniejące miejsca nie są mokre, tylko wysuszone. Co to może być?

[attachment=9]20170210_133650.jpg[/attachment][attachment=8]20170210_133714.jpg[/attachment][attachment=7]20170210_134420.jpg[/attachment][attachment=6]20170210_134505.jpg[/attachment]
2. Mam go od tygodnia (dziś mam zamiar go podlać pierwszy raz) - część korzeni ma całkowicie wysuszone. Jednak gdy próbowałam je podciąć w środku są czarne i sypkie, jak węgiel. Podejrzewam, że to wina zbyt mocnego nawożenia w sklepie. Jak z nim postępować? Te korzenie które nie są wysuszone nabierają dziwne kolory, część ma bardzo ciemny intensywnie zielony kolor (nienaturalny jak na storczyka) a inna cześć z kolei bieleje, pokryta jest białymi jakby kropkami. Wszystko zaprezentuję na zdjęciach.

[attachment=5]20170210_132621.jpg[/attachment][attachment=4]20170210_132732.jpg[/attachment][attachment=3]20170210_133201.jpg[/attachment][attachment=2]20170210_133323.jpg[/attachment][attachment=1]20170210_133342.jpg[/attachment][attachment=0]20170210_133421.jpg[/attachment]
3. Jest ze mną od ok 3 tygodni, a jego korzenie zaczynają nabierać podobnego koloru jak nr 2 ( ciemnego zielonego). Dla niego nie wstawiam już zdjęć, gdyż on najmniej mnie niepokoi. Chociaż gdy go kupiłam miał mnóstwo pąków, które około tydzień temu poodpadały :( A jednak wygląda "najzdrowiej".

Bardzo proszę o porady, jak się nimi zaopiekować. Będę bardzo bardzo wdzięczna!

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET