logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Tarczniki atakują

Dodaj komentarz do wiadomości


To pytanie służy do identyfikacji i odrzucenia automatycznych rejestracji oraz wiadomości wysyłanych przez roboty.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
   

Jeśli chcesz dołączyć jedno lub więcej zdjęć czy innych dokumentów prześlij plik z Twojego komputera.
Możesz także dodać opis do zdjęcia lub dołączyć inne informacje.
Umieszczając zdjęcie upewnij się, że jest ono Twoją własnością. W innym wypadku łamiesz prawa autorskie.

Rozszerz widok Przegląd wątku: Tarczniki atakują

  • Cytuj Marta

Re: Tarczniki atakują

Post Autor Marta » 18-09-2017, 17:18

Wystarczy wpisać w Google TARCZNIK brykiety cena lub poczytać na tym forum pod Szukaj. Marta
Wystarczy wpisać w Google TARCZNIK brykiety cena lub poczytać na tym forum pod Szukaj. Marta
  • Cytuj Dorra

Re: Tarczniki atakują

Post Autor Dorra » 15-09-2017, 19:38

Ja nie znam polskich środków... tu u mnie to używam såpa... mało w tym detergentów...
Ja nie znam polskich środków... tu u mnie to używam såpa... mało w tym detergentów...
  • Cytuj MartynaDagmara

Re: Tarczniki atakują

Post Autor MartynaDagmara » 15-09-2017, 18:12

Dziękuję serdecznie za odpowiedź :)

Czy to musi być koniecznie Ludwik, czy może być inny płyn do garów?

Patrzyłam w internecie jak wyglądają ślady żerowania wciornastków i to nie to co jest u mnie. Jak będę miała możliwość to zrobię zdjęcia
Dziękuję serdecznie za odpowiedź :)

Czy to musi być koniecznie Ludwik, czy może być inny płyn do garów?

Patrzyłam w internecie jak wyglądają ślady żerowania wciornastków i to nie to co jest u mnie. Jak będę miała możliwość to zrobię zdjęcia
  • Cytuj Dorra

Re: Tarczniki atakują

Post Autor Dorra » 15-09-2017, 07:25

Bez chemi spróbuj:
- wykąp bryłę korzeniową 15 min raz w tygodniu 3 razy w 50 cl Ludwika na 1 lit wody
- spryskuj roślinę dokładnie nawet od dołu liści 5-6 razy co 7-10 dni w 20 cl Ludwika, 10 cl T-spirytusu, 1 lit wody


Co do brzegów liści to ja bym szukała wcionarstek....
Bez chemi spróbuj:
- wykąp bryłę korzeniową 15 min raz w tygodniu 3 razy w 50 cl Ludwika na 1 lit wody
- spryskuj roślinę dokładnie nawet od dołu liści 5-6 razy co 7-10 dni w 20 cl Ludwika, 10 cl T-spirytusu, 1 lit wody


Co do brzegów liści to ja bym szukała wcionarstek....
  • Cytuj MartynaDagmara

Tarczniki atakują

Post Autor MartynaDagmara » 15-09-2017, 01:53

Dzień dobry! W związku z powiększeniem się rodziny, od dwóch miesięcy moja opieka nad roślinami ograniczyła się do niezbędnego minimum, czyli do podlewania storczyków "kiedy tylko znajdę czas". Ostatnio tego czasu zrobiło się trochę więcej i zrobiłam małe oględziny. Zauważyłam, że brzegi młodych liści Phalaenopsis są jaśniejsze, tworząc taką otoczkę. Żadnych szkodników nie zauważyłam, pomyślałam, że może to od słońca, bo w ciągu ostatnich tygodni nie cieniowałam ich w słoneczne dni. Liście innych gatunków też nie wyglądały zadawajaco, ale pomyślałam sobie "jaka opieka, taka kondycja roślin". Ale, ale. W drugim pokoju stoi w kompletnym zapomnieniu małe dendrobium, któremu ostatnio pousychało spoko liści. Na wspomnianym wcześniej osobniku znalazłam sporo szkodników, które zidentyfikowałam jako tarczniki. I tu schodzimy do meritum mojej historii. Czy możliwe, że rośliny w drugim pomieszczeniu (te z jasnym rantem na liściach) zostały zaatakowane przez tego samego szkodnika? Nie przyłapałam żadnego na gorącym uczynku... Jak je zwalczyć? Czy istnieje jakiś naturalny sposób, inny niż przecieranie wacikiem? Storczykow jest sporo, a jak wspomniałam ostatnio każda minuta jest cenna :D
Dzień dobry! W związku z powiększeniem się rodziny, od dwóch miesięcy moja opieka nad roślinami ograniczyła się do niezbędnego minimum, czyli do podlewania storczyków "kiedy tylko znajdę czas". Ostatnio tego czasu zrobiło się trochę więcej i zrobiłam małe oględziny. Zauważyłam, że brzegi młodych liści Phalaenopsis są jaśniejsze, tworząc taką otoczkę. Żadnych szkodników nie zauważyłam, pomyślałam, że może to od słońca, bo w ciągu ostatnich tygodni nie cieniowałam ich w słoneczne dni. Liście innych gatunków też nie wyglądały zadawajaco, ale pomyślałam sobie "jaka opieka, taka kondycja roślin". Ale, ale. W drugim pokoju stoi w kompletnym zapomnieniu małe dendrobium, któremu ostatnio pousychało spoko liści. Na wspomnianym wcześniej osobniku znalazłam sporo szkodników, które zidentyfikowałam jako tarczniki. I tu schodzimy do meritum mojej historii. Czy możliwe, że rośliny w drugim pomieszczeniu (te z jasnym rantem na liściach) zostały zaatakowane przez tego samego szkodnika? Nie przyłapałam żadnego na gorącym uczynku... Jak je zwalczyć? Czy istnieje jakiś naturalny sposób, inny niż przecieranie wacikiem? Storczykow jest sporo, a jak wspomniałam ostatnio każda minuta jest cenna :D

Na górę

  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET